hrabina_niczyja
02.08.20, 12:55
Jest 2 kumpli Jan i Ignacy. Przyjaźń to była taka, że nawet osobista kobieta się nie liczyła. Wspólne wyjazdy, gadki codziennie. Jan przyjechał po roku, bo mieszka za granicą i zamieszkał u Ignacego. Między innymi po to, że Ignacy ma remont dość poważny i żeby mu pomóc, dzięki czemu Ignacy zaoszczędzi kilka ładnych tysięcy, a Jan tym się zajmuje. Jak Jan zobaczył zakres prac to na drugi dzień po przyjeździe wziął się za robotę, zrobił wszystko to czego Ignacy by nie zrobił. Zostało malowanie. W tym celu Jan przedłużył sobie nawet pobyt, bo dużo tego i pomoże. No i mamy weekend. Chłopaki popili i wyszła awantura. Ignacy coś powiedział Janowi. Jan się wkurzył i rzucił szklanka o ścianę. Ścianą się poplamiła, a Ignacy skaleczył sobie nogę. Po czym wyrzucił Jana z domu, jego rzeczy tego samego dnia odwiózł do rodziny Jana i zaprosił pannę na nocna schadzkę. Ja uważam, że to chamstwo na zasadzie zrobiłeś, a teraz już sam sobie poradzę to spier..., bo mi się panny chce. Ignacy uważa, że Jan był gościem, więc powinien się zachowywać.