Byłam dzisiaj w drogerii na zakupach, przechodząc obok półki z perfumami powąchałam Versace Woman. I od razu pojawił mi się w głowie obraz: domek dla lalek i dziewczynki bawiące się lalkami. Zapach zupełnie nie dla mnie, o wiele za słodki, ale tekturkę zabrałam ze sobą i od czasu do czasu wącham uśmiechając się do siebie na to skojarzenie.
Innym razem mijałam na ulicy kobietę i od razu przed oczami stanęła mi moja przyjaciółka. Dopiero później przyszła refleksja, że kobieta używała identycznych perfum. Zapach wywołał natychmiastową reakcję mózgu i wyprzedził racjonalne myślenie. Fascynujące, prawda?
Tak mi się skojarzyło z magdalenkami Prousta

A Wy, macie jakieś ciekawe, fajne skojarzenia czy historie związane z zapachami?