Dodaj do ulubionych

terror podróżowania

23.08.20, 20:01
Obserwuję trend i on się nasila, to jest to trend podróżowania i spędzania czasu aktywnie oraz prezentowania wrażeń w internecie. Licytacje kto gdzie był, jak często wyjeżdża, oczywiście czym częściej tym lepiej.Jakiś kult podróżowania się pojawił, ja to widzę na każdym kroku. I tak się zastanawiam, czy osoba, która każdy weekend wykorzystuje na wypady lokalne i po świecie, chodzenie po górach, zwiedzanie miast, czy to nie jest nadmiar wrażeń? No bo ile można zmieścić w sobie zachwytów krajobrazami, budynkami, ciągłe bombardowanie się nowymi bodźcami, każdy weekend w innym łóżku/namiocie/hostelu, ileż można próbować "zapierających dech w piersiach" lokalnych przysmaków? Mam sporo takich znajomych w otoczeniu, zastanawia mnie co ich tak pcha w świat?
Ostatnio spotkałam się z koleżanką, która tak właśnie spędza czas, coś ją pcha do wyjazdów, uwielbia, uwielbia, uwielbia - tak twierdzi. Oglądamy zdjęcia, po godzinie już mylą mi się miejsca, kolory, jeziora, góry, zwłaszcza góry. Dzieci też uwielbiają, 10 latek i 16 latka, pasjami wprost kochają podróże i są ciekawe świata i chłoną krajobrazy, wchodzą na szczyty ze śpiewem na ustach. No, podziwiam, fajne dzieci, od samego patrzenia jestem zmęczona. Potem rozmawiam z córką, która spędziła czas z tymi dziećmi, okazuje się, że rozmawiali o chodzeniu po górach i wyjazdach, oni tego nienawidzą, zwłaszcza starsza córka, twierdzą, że rodzice ich ciągną za sobą a oni nie mają nic do powiedzenia. Chłopak powiedział, że jest padnięty po każdym wyjeździe i marzy o spotkaniu z kolegami i świętym spokoju.
Tak tylko chciałam się podzielić, ja też byłam ciągnięta przez ojca w absurdalne wyjazdy, na wspomnienie do dziś mi się flaki wywracają.
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:05
      Najczęściej to taka moda po prostu.
      • anika772 Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:10
        milva24 napisała:

        > Najczęściej to taka moda po prostu.

        Trzeba być totalnym debilem, żeby inwestować w turystykę czas, pieniądze i wysiłek z powodu mody, a nie upodobania.
        • milva24 Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:16
          A czy ja twierdzę, że to mądre? Kiedyś też wyższe sfery jeździły "do wód" bo wypadało.
          • anika772 Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:20
            Może mogli i lubili, i dlatego jeździli?
            • tarkatarka Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:29
              Raczej jeździli do uzdrowisk podreperować zdrowie. To o to chodziło i ewentualnie realizować się towarzysko. Do innych krajów jeździli w interesach, albo w odwiedziny do rodziny, oczywiście bogaci arystokraci. Współczesne podróżowanie w tej formie jaką znamy było niepraktykowane, pojedyncze jednostki jeździły po świecie w celu oglądania i poznawania innych kultur, nawet kąpiele w morzu nie były praktykowane, albo tylko w celach zdrowotnych, w wielu krajach do dzisiaj nie są. A tgzw plażing, to w ogóle wymysł ostatnich dziesięcioleci.
              • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:40
                ale wytłumacz nam, bo nie czaje do końca co cię boli..? to, że ludzie jeżdzą, czy że jeżdżą za dużo, albo co gorsza sprawia im to przyjemnośc? serio według ciebie to zawsze jest lans? nigdy nie ciekawiły cie inne krajobrazy, kuchnia, historia, architektura?
                • milva24 Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:45
                  Mnie? Mnie tam nic nie boli, jak gdzieś chcę to jadę. Śmieszy mnie tylko grupa ludzi ode mnie z pracy, gdy gdzieś pojedzie jedna osoba z rodziną to zachwala, ekscytuaje się i zaraz tam jedzie pięć kolejnych. Wierzę, że nie wszyscy tak mają ale to chyba nie są odosobnione przypadki.
                  • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:50
                    ale niby gdzie jadą? niektóre kierunki są popularne od zawsze typu:Chorwacja, Hiszpania itd. wiadomo tez, że z dziećmi wybiera się bardziej standardowe opcje, niż trekking w Himalajach czy spływ kajakowy.
                    • milva24 Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:10
                      No ale jak ktoś pojedzie do Grecji to w ciągu roku wszyscy muszą tam jechać a najlepiej zaliczyć ten sam hotel i pokazywać sobie nawzajem zdjęcia w tych samych miejscach. W nastepnym roku cała gromada jedzie do Chorwacji itp. mnie to śmieszy bo z miłością do podróżowania ma moim zdaniem niewiele wspólnego za to dużo z lansem w naszym małym i niezbyt zamożnym światku. Znam też dwóch mężczyzn, którzy niezależnie od siebie podróżują w różne ciekawe, często może kontrowersyjne z turystycznego punktu widzenia miejca i tu wierzę, że to ich pasja.
                      • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:17
                        Ja jeżdżę w rózne miejsca i o zgrozo często są popularne typu Portugalia, Wlochy-no fuj, nie jakaś niszowa Gruzja czy Armenia albo Czarnobyl (pisane z ironią). Co do hoteli-zgodzę się, że jest to dość dziwne, w końcu hotel to w sumie jedna z mniej ważnych rzeczy na wyjeździe.
                        • wtop.ek Re: terror podróżowania 24.08.20, 07:00
                          Bardzo ważna.
                        • lily_evans11 Re: terror podróżowania 24.08.20, 09:35
                          Sprawdzony już przez kogoś hotel - fajna rzecz!
                        • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:32
                          Hotel dla mnie ważny.
                          Wreszcie miejsce bez nadmiaru itemów, ktoś inny sprząta, ścieli, śniadanko niezłe niemal samo na stół wjeżdża.
                          No i kurczę ta kołdra jedna na 2 osoby zdarzą sięwink
                        • maeve_binchy Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:47
                          Gruzja od dawna nie jest niszowa. Niestety.
                      • memphis90 Re: terror podróżowania 24.08.20, 15:59
                        >z miłością do podróżowania ma >moim zdaniem niewiele wspólnego >za to dużo z lansem
                        Lans na hotel w Grecji...? Serio w to wierzysz...? Dla mnie sprawa jest prosta - zebrała się grupa ludzi, która lubi mniej - więcej to samo, więc jak jeden pojedzie i poleca, to czemu reszta nie miałaby spróbować...? Natomiast dla mnie Twoja postawa "mój sposób podróżowania jest lepszy niz twój" to lans najgorszego sortu... uncertain Niech każdy podrozuje tak, jak JEMU się podoba, przynajmniej znajomi nie będą Ci kalać i zadeptywać miejscowek Prawdziwej Podróżniczki... uncertain
                        • madami Re: terror podróżowania 24.08.20, 16:04
                          memphis90 napisała:


                          > Lans na hotel w Grecji...? Serio w to wierzysz...? Dla mnie sprawa jest prosta
                          > - zebrała się grupa ludzi, która lubi mniej - więcej to samo, więc jak jeden po
                          > jedzie i poleca, to czemu reszta nie miałaby spróbować...? Natomiast dla mnie T
                          > woja postawa "mój sposób podróżowania jest lepszy niz twój" to lans najgorszego
                          > sortu... uncertain Niech każdy podrozuje tak, jak JEMU się podoba, przynajmniej znajo
                          > mi nie będą Ci kalać i zadeptywać miejscowek Prawdziwej Podróżniczki... uncertain
                          >

                          a jak ktoś nie podróżuje to sobie niech nie podróżuje wink i też fajnie i też dobrze
                        • milva24 Re: terror podróżowania 24.08.20, 16:08
                          ? Natomiast dla mnie T
                          > woja postawa "mój sposób podróżowania jest lepszy niz twój" to lans najgorszego
                          > sortu... uncertain Niech każdy podrozuje tak, jak JEMU się podoba, przynajmniej znajo
                          > mi nie będą Ci kalać i zadeptywać miejscowek Prawdziwej Podróżniczki... :

                          big_grin ja akurat jestem zagorzałą domatorką.i gdyby nie dzieci nie jeździłabym dalej niż do swojej miejscówki na wsi, tak że nie trafiłaś. Ale to na pewno zazdrość przeze mnie przemawia wink
                    • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:24
                      Wszystko ciekawe i ciekawi, aczkolwiek często niestety info przewodnika wchodzi jednym uchem i zaraz wychodzi drugim.
                      Dopiero po powrocie wracam do lektur jakoś związanych z wyjazdem. I frajda jest z odkrywania.
                      Lansu nie ma bo nie jeździmy w lanserskie kierunki. Skromnie bywa. A największa wyjazdowa frajda to móc mieć czas tylko i wyłącznie dla siebie całą dobę jako para.
                    • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:27
                      Trekking w Himalajach nie ale już spływ kajakowy w lodowatym i deszczowym lipcu dzieci nasze zaliczyły w wieku 5 miesięcy i 3 lattongue_out
                      Wtedy wydawało nam się, że jest to standardowa właśnie opcjasmile
                      • potworia116 Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:36
                        Wczoraj urwałam się dziecku i spłynęłam od Kalwarii do Młocin. Super było, choć cały czas pętała mi się po głowie myśl, kiedy będę mogła to zrobić z młodą.
                        Trzy latka, mówisz?
                        • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:53
                          Czekaliśmy trzy lata ze starszakiem bo dzievko i no małe i bo niebezpiecznie, mokro?
                          Canoe pokrywało dzikie wino i kurz.
                          Po 3 latach na świat przyszło młodsze i już tak tęsniliśmy za kajakiem i spływem, że plan był 2tygodniowy urlop na wodzie spędzić bo jak nie teraz to, kurczę, za kolejne 3 lata?
                          Ale lało, zimny lipiec więc jako rozsądni tata i mama tydxień czekaliśmy na polepszenie pogody. Robiąc zaległe porządki. Po tygodmiu dom nadal nie na błysk, pogoda taka sama, a urlopu już połowa. Spakowaliśmy dzieciaki. Canoe na dach i wiosła do auta. I pojechaliśmy mimo pomstowań obu babci.
                          Standardowa popularna trasa Czarną Hańczą. Po drodze rehabilitacja na przyrzecznych biwakach bo bobo skrajny wcześniak.
                          Karmienie piersią. Kropla deszczu na malucha nie spadła, 3 latek radził sobie dobrze. W odpowiednim atestowanym kapoku. Teraz po latach myślę, że źle zrobiliśmy biorąc wcześniaka, na którego nie dało się kupić odpowiedniego rozmiaru kapoka w żeglarskim sklepie.
                          Na szczęście nic nikomu się nie stało, nie było wywrotki. Byliśmy mega ostrożni płynąc.
                          Dziecko 3 letnie miało dużą frajdę. My też.
                          Wcześniak jak wcześniak, przy cycu. Olewał gdzie jest.
                          • memphis90 Re: terror podróżowania 24.08.20, 16:05
                            5 mies skrajny wczesniak w kajaku w mokrym, zimnym lipcu...? No, ale rozumiem, rodzice już nie mogli dłużej czekać, canoe najważniejsze...

                            >3 latek radził sobie dobrze. W >odpowiednim atestowanym kapoku
                            A jaki kapok miał w canoe na Hanczy skrajny wczesniak...? Czule ramiona matki...? Nie no, sorry, to była skrajna głupota i nie odpowiedzialność, wozić skrajnego wczesniaka bez żadnego zabezpieczenia uncertain No, ale rodzice MUSIELI!
                        • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:56
                          Potworia116, Pozdrawiam i życzę przygód z dziecięciem wodniakiem. smile big_grin
                        • una_mujer Re: terror podróżowania 24.08.20, 23:49
                          U nas też 3 latka. Na pierwszy raz wybraliśmy Pilucę, i to był strzał w 10. No ok, dla nas Pilica jest nudnawa, ale ma dużo piaszczystych płycizn, gdzie trzylatka może się bezpiecznie potaplać i pobudować zamki z błota. Młoda złapała bakcyla. Teraz ma 9 lat i sama pyta, kiedy znowu kajaki
        • tarkatarka Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:19
          Mnóstwo rzeczy ludzie robią, bo inni tak robią, bo wypada, bo taki trend. Trend mieszkania w domu, każdy by chciał, blokowiska są blee, kiedyś był trend ze wsi do miasta, wieśniakiem być to był wstyd, teraz robi się na odwrót. Ludzie nawzajem się nakręcają, biznes turystyczny nakręca ich dodatkowo, reklamy, filmy, relacje na fb jeszcze bardziej nakręcają potrzebę, koleżanka z pracy była to ja też nie będę gorsza i pojawiają się kolejne zdjęcia z podróży i kolejna amatorka wrażeń.
          • 1matka-polka Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:22
            "Mnóstwo rzeczy ludzie robią, bo inni tak robią, bo wypada, bo taki trend."

            A fe, to takie nieematkowe. <wachluje sie z obrzydzeniem>
          • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:39
            Po prostu jakoś trzeba wydać nadmiarową kasęwink , a podróżowanie to zwykle frajda, przyjemność. Jedna z droższych przyjemności powiedziałabym.
            Niedobrze jak trzeba wybierać remont czy wakacje w plenerze.
            Korzyści z podróży są może nieuchwytne, niewidoczne bardziej niż wyremontowana chata, ale są, upierałabym się, że są.
            I to nie tylko takie, że czujesz się niewykluczona z owczego pędu i terroru wyjazdów.
      • bergamotka77 Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:30
        Moda? To.potrzeba. Upodobanie. Pasja. Dla mnie siedzenie w domu caly rok to jak smierc za zycia. Kocham wyjazdy, podroze male i duze. Mam nadzieje, ze nie znudza mi sie nigdy. Nadal jestem ciekawa swiata i ludzi. Moi rodzice podrozowali i podróżują, moja babcia skonczyla po 80-tce dopiero dalsze wyjazdy. Planuje isc w jej ślady. Moj brat duzo wyjezdza. Widocznie mamy to w genach. Nie rozumiem bycia zasiedzialym domatorem choć dom swój kocham.
    • anika772 Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:05
      A jeśli się uwielbia, i chłonie, i pozwala żeby "zaparło mi dech w piersiach" ale bez relacji w mediach społecznościowych, to można?
      • igge Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:39
        smile smile
      • tarkatarka Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:30
        można, wszystko można, tak też można: twitter.com/Tatromaniakpl/status/1297432520456318976?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1297432520456318976%7Ctwgr%5E&ref_url=https%3A%2F%2Fnext.gazeta.pl%2Fnext%2F715100326233562tatry-tlumy-turystow-na-orlej-perci-nawet-poltorej-godziny.html
        • anika772 Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:59
          Ała, antropopresja!
    • gaskama Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:18
      Jak Cię nie stać, to siedź na doopie, rozkoszuj się widokiem z balkonu, kąpielami we własnej wannie ... i nie dorabiaj teorii o ... modzie.
      • tarkatarka Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:21
        A ty jedź i koniecznie się pochwal, jak bardzo cię stać.
        • gaskama Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:25
          Jak weźmiesz się za robotę, to też Cię będzie stać.
          • tarkatarka Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:31
            nie mam żadnych problemów finansowych, wręcz przeciwnie.
            • gaskama Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:32
              Aha.
            • bergamotka77 Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:47
              Widocznie jestes ograniczona do swojego miasta czy siola. Niektorzy tak mają - remonty co 3 lata, nowy samochód co 5 lat, nowe meble co 2 lata a na podroze, zeby cos zobaczyc i doświadczyć szkoda czasu i pieniędzy. Mnie z takimi ludźmi nie po drodze. Mam inne otoczenie po prostu.
              • fredzia098 Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:28
                Wiesz, jak ktoś wydaje klika czy kilkanaście tysięcy na remont i dzięki temu polepsza sobie codzienne warunki życia, mieszka i na co dzień patrzy na ładne mieszkanie, to postępuje mądrzej niż ktoś kto wydaje taką kasę na tygodniową wycieczkę i nie ma z tego nic. To się nazywa rozsądek i gospodarność.
                • gaskama Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:47
                  Aha.
                • lajtova Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:03
                  Wolę popatrzeć na plażę Myrthos, wspomnieć katedre w Sevilli czy widok z The Rock w Gibraltarze niż patrzeć na ściany w mieszkaniu.
                  • anika772 Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:13
                    lajtova napisał(a):

                    > Wolę popatrzeć na plażę Myrthos, wspomnieć katedre w Sevilli czy widok z The Ro
                    > ck w Gibraltarze niż patrzeć na ściany w mieszkaniu.
                    >

                    A co ze śmiertenym.zagrożeniem koronawirusem? Ładnie to tak rozwlekać pandemię po świecie🤔
                    • memphis90 Re: terror podróżowania 24.08.20, 16:10
                      Zdradze Ci sekret... Pandemia (z samej swojej definicji) JUŻ jest rozwleczona po świecie... Nie ma czegoś takiego, jak "pandemia tylko w Polsce/innym zarazkowym zagłębiu"...
                  • wtop.ek Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:41
                    Myrtos, Sewilli, Skałę pani światowa big_grin
                    • lajtova Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:42
                      Spadaj głąbie.
                      • tarkatarka Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:47
                        Jak te podróże rozwijają, edukują, a do tego uczą kultury i pokory. Prawda?
                        • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:54
                          jak sama stwierdziłaś to po godzinie mylą ci się góry, miejsca itd. orłem z geografii podejrzewam nie byłaś, więc hm..może czegoś byś się nauczyła..?
                      • wtop.ek Re: terror podróżowania 24.08.20, 07:03
                        Słychać wycie? Znakomicie big_grin

                        Łorsoł baj najt, gut? big_grin


                        lajtova napisał(a):

                        > Spadaj głąbie.
                        >
                • ponis1990 Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:58
                  A ja się nie zgodzę, meble mam dobre to po co mi nowe, chyba że się rozlatują to kupuje nowe. Wolę coś zobaczyć a nie posiadac
                • bergamotka77 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:58
                  To się nazywa materializm. Wolę wiecej zobaczyć i poznac, niż miec lepsze auto czy lepsze meble w mieszkaniu. Podróże są bezcenne. Tego nikt nam nie zabierze, meble sie zniszcza, auto stanie rupieciem a wiedza i wrazenia pozostaną.
                  • potworia116 Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:08
                    A zdajesz sobie sprawę, że to, co piszesz, jest rzewnym komunałem?
                  • elf1977 Re: terror podróżowania 25.08.20, 08:36
                    bergamotka77 napisała:

                    > To się nazywa materializm. Wolę wiecej zobaczyć i poznac, niż miec lepsze auto
                    > czy lepsze meble w mieszkaniu. Podróże są bezcenne. Tego nikt nam nie zabierze,
                    > meble sie zniszcza, auto stanie ru
                    pieciem a wiedza i wrazenia pozostaną.
                    >
                    To perspektywa człowieka zamożnego, natomiast dla innych to może być wybór między podróżą a załataniem cieknącego dachu albo kupieniem nowego większego łóżka dla dziecka. Wtedy to też materializm? Uwielbiam podróże, ale na przykład w tym roku że względu na finanse i lawinowy przyrost nagłych wypadków, nigdzie nie pojechałam.
                • anorektycznazdzira Re: terror podróżowania 24.08.20, 14:18
                  Rozsądne? Może, o ile mieszkał w ruderze. Polepszanie poprzez zmianę beżowej 4-letniej kanapy na modniejszą i większą szarą- nie jest polepszaniem bytu tylko marnowaniem pieniędzy. Podobnie jak zmiana 3-letniego telewizora który się nie popsuł na większy i wygięty albo remont sufitu w celu umieszczenia tam fikuśnej instalacji LED. A tłumaczenie tego sobie gospodarnością to już samooszukiwanie.
              • potworia116 Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:52
                I to jest, jak przypuszczam, solą w oku założycielki wątku, ta śmieszna, wielkoświatowa pretensja ludzi, uprawiających dość bezrefleksyjnie masową turystykę, co potrafi być bardzo przyjemnym hobby, ale samo w sobie ani nie poszerza horyzontów, ani nie rozbudza wrażliwości.
                Quod errat demonstrandum.
                • daniela34 Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:55
                  erat 😃
                  • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:05
                    tylko kto ocenia czy to co uprawiam jest bezrefleksyjną turystyką, bo pojechałam do Rzymu i odwiedziłam te wszystkie masowe, zapchane zabytki typu koloseum, zatyrzbrze watykan itd., zamiast np. w Sudety albo do małej estońskiej wioski?
                    • potworia116 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:24
                      Nie wiem, co uprawiasz, nie mam podstaw (ani potrzeby) żeby to oceniać. Kluczową kwestią jest chyba jak się zwiedza, a nie co się zwiedza. Gdybyś się podzieliła swoimi refleksjami, może mielibyśmy szansę ocenić ich głębię i oryginalność. Ja stoję na stanowisku, że spacer po sąsiedniej dzielnicy może być poznawczo bardziej owocny niż grand tour po największych zabytkach świata. Jak to było? Podróże kształcą ludzi wykształconych?
                      • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:42
                        jak to było: św. Augustyna, brzmiący: „Życie jest księgą. Kto nie podróżuje, czyta tylko jedną jego stronę"
                        • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:42
                          Augustyn*
                        • 1matka-polka Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:52
                          Rob Hill

                          Moim celem jest stworzenie życia, od którego nie będę potrzebował wakacji.

                          Tiziano Terzani

                          Dlatego podróżowanie niczemu nie służy. Jeśli ktoś nie ma nic w środku, nie znajdzie też nic na zewnątrz. Daremnie szukać po świecie czegoś, czego nie można odnaleźć w sobie.
                          • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:12
                            Ładne
                      • 1matka-polka Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:12
                        "Ja stoję na stanowisku, że spacer po sąsiedniej dzielnicy może być poznawczo bardziej owocny niż grand tour po największych zabytkach świata."

                        A ja uważam wręcz, że moja wycieczka do kuchni ma więcej głębi, niż wszystkie cudze peregrynacje.
                        • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 22:05
                          musisz mieć kuchnię jak szafa z Narnismile
                  • potworia116 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:25
                    Erat, racja (trzy razy poprawiałam, bo mi autokorygowało do etat).
                    • daniela34 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:40
                      A ja z kolei 30 sekund patrzyłam na to, co napisałaś i coś mi nie pasowało, ale nie wiedzialam co i w końcu zobaczyłam to drugie "r" 😃 a poprawiłam nie po to, żeby się czepiać tylko rozbawiło mnie to z powodu wcześniejszego wpisu wtop.ka
                  • iwoniaw Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:09
                    daniela34 napisała:

                    > erat 😃


                    Errat pasuje - poprzedniczka błędnie zakłada, że czegoś dowiodła wszak 😂😂😂
                    • potworia116 Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:20
                      Poprzedniczka zakłada, że prawdziwości twierdzenia dowodzą dobitnie wypowiedzi w stylu "jak cię nie stać, to siedź na doopie i się nie odzywaj". Wszak😃
                      • iwoniaw Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:09
                        potworia116 napisała:

                        > Poprzedniczka zakłada, że prawdziwości twierdzenia dowodzą dobitnie wypowiedzi
                        > w stylu "jak cię nie stać, to siedź na doopie i się nie odzywaj". Wszak😃


                        No i się myli, odpowiedzi te mogą bowiem być raczej wyrazem zniecierpliwienia wobec "sterroryzowanych" cudzymi fotami w social media atakujących "terrorystów" teoriami z dudy, niż pokazywać motywację czy to do podróży, czy publicznego pokazywania fot z tychże.
                        • potworia116 Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:21
                          iwoniaw napisała:

                          > potworia116 napisała:
                          >
                          > > Poprzedniczka zakłada, że prawdziwości twierdzenia dowodzą dobitnie wypow
                          > iedzi
                          > > w stylu "jak cię nie stać, to siedź na doopie i się nie odzywaj". Wszak😃
                          >
                          >
                          > No i się myli, odpowiedzi te mogą bowiem być raczej wyrazem zniecierpliwienia w
                          > obec "sterroryzowanych" cudzymi fotami w social media atakujących "terrorystów"
                          > teoriami z dudy, niż pokazywać motywację czy to do podróży, czy publicznego po
                          > kazywania fot z tychże.

                          Zgubiła się🤔
                          • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 22:06
                            a ktoś zmusza kogoś do korzystania z social mediów??
          • igge Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:41
            No, to już zależy od hierarchii wartości. Może nadal nie być stać.
        • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:28
          a nie przyszło ci do głowy..dziwna osobo, że niektórzy lubią jeździć? nie twierdzę, że koniecznie wszystko trzeba dokumentować w internecie ( to akurat jest dość przerażające) ale tak ogólnie podróżować czemu nie..?
          jest ładna pogoda, lato, kiedy mają zwiedzać, jak nie teraz? w listopadzie jak jest ciemno i leje? czy koniecznie każde hobby oznacza szukanie poklasku i atencji? lubisz siedzieć na dupie- w porządku, siedź ale nie zazdrość, ani nie dziw się jak potłuczona.
      • 1matka-polka Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:26
        Mnie stac a nie jezdze za bardzo🙄 ostatni raz lecialam samolotem 6 lat temu.
        • gaskama Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:27
          No i bardzo dobrze!
        • igge Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:45
          Mojąvteściową też stać, a zadowala się morzem raz- dwa razy w roku i to, do niedawna, zwykle polskim morzem. Tak robiła całe życie i tak jej zostało.
          Choć ostatnio się mocno rozkręca niczym amerykański emeryt.
          Bo koleżanka, z drugiego końca Polski namawia i ma znajomą w biurze podróży i wykupują wycieczki/ wczasy razem.
          • annajustyna Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:25
            Moja mama zawsze mówi, że po co gdzieś jechać, jak można w telewizji zobaczyć 🤣🤣🤣
            • 1matka-polka Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:37
              annajustyna napisała:

              > Moja mama zawsze mówi, że po co gdzieś jechać, jak można w telewizji zobaczyć ?
              > ?🤣🤣

              Powoli też tak zaczynam uważać, do tego książki, internet, więcej się dowiesz, niż lądując w jakiejś hiszpańskiej wiosce w tygodniu, w lecie, samo południe, OMG.
              • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:52
                o dzisas, a kto mówi o lądowaniu w wiosce w samo południe w lecie. Można jeździć jesienią czy wiosną. seks też możesz poznać przez książki lub net, ale trochę jakby nie to samo, nie?
                • annajustyna Re: terror podróżowania 24.08.20, 07:51
                  Teoretycznie życie można przeżyć, oglądając telewizję...
              • gaskama Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:53
                Podobnie z miłością. Dla niektórych najpiekniejsza ta literacka. Ja wole jednak przeżyć własną.
              • homohominilupus Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:29
                1matka-polka napisała:

                > annajustyna napisała:
                >
                > > Moja mama zawsze mówi, że po co gdzieś jechać, jak można w telewizji zoba
                > czyć ?
                > > ?🤣🤣
                >
                > Powoli też tak zaczynam uważać, do tego książki, internet, więcej się dowiesz,
                > niż lądując w jakiejś hiszpańskiej wiosce w tygodniu, w lecie, samo południe, O
                > MG.
                >
                >
                Spędziłam właśnie tydzień w hiszpanskiej / baskijskiej wiosce i zapewniam cię, temperatury nie przekraczały 26 stopni. Sporo takich miejsc w Hiszpanii znajdziesz więc proszę tu nie produkować szkodliwych stereotypów.
                • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:49
                  a no widzisz, w książkach tego nie wyczytał.
    • pani_tau Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:30
      To po prostu nowy element rozmaitych licytacji, która trwają przecież od zawsze - na to kto lepiej zarabia, ma większy dom, lepszy samochód, zdolniejsze dzieci.
      A teraz doszło podróżowanie- 3xd wink : kto drożej, dalej, dłużej.
      Dopóki nie jestem w te licytacje wciągana to w ogóle mi nie przeszkadzaja.
      • jak_matrioszka Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:51
        Po tym jak ostatnio na forum przeczytalam, ze pies jest przedluzeniem penisa, to czekam az ktos tu napisze okrywcza mysl, ze podroze sa przedluzeniem penisa. Im dluzsze/odleglejsze twoje wyjazdy wakacyjne = tym mniejszy penis big_grin
        • pani_tau Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:08
          A w przypadku kobiet to co by to miało być?
          • jak_matrioszka Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:17
            Nie wiem, naprawde nie wiem! Jako wielbicielka duzych ras jestem w grupie "pewnie ma malego penisa" tongue_out
        • lily_evans11 Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:04
          Ależ oczywiście, że rasy agresywne, wszelkie amki, rotki, pitbulle i co tam się jeszcze wysnilo szalonym hodowcom, mają za zadanie podreperowac wątłe ego Sebixa.... to żadne odkrycie.
    • igge Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:34
      big_grin
      Może i jest kult/ terror podróżowania.

      Osobiście mogłabym ( i chciała) dużo częściej podróżować ale rozsądek i przede wszystkim brak kasy często mnie powstrzymujewink
      Niestety mogłoby mnie irytować wieczne podróżowanie małża osobistego w tym kontekście. Ale cóż, zarabia tak kasę więc cierpliwie znoszę i rozumiem.
      • bergamotka77 Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:50
        Ja gdybym tego nie lubiła to zadna sila by mnie nie zmusila. Ani moda.
    • iuscogens Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:35
      Ech, jakbym miała więcej czasu, kasy, urlopu a mniej obowiązków to też bym ciągle jeździła smile
    • madame_edith Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:43
      Ja tam uwielbiam wyjeżdżać i ubolewam, że nie stać mnie na tyle ile bym chciała. Weekend w domu a wyjazdowy to przecież zupełnie inny wypoczynek, w sensie w domu czas zjadają mi czynności domowe, których szczerze nie cierpie. Gdybym miala nieograniczony budżet to bym wiecznie gdzieś wybywała. Niestety tak nie jest 😞
      • bergamotka77 Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:48
        Mam podobnie smile
      • igge Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:51
        Widocznie jeszcze nie jesteś na etapie kolekcjonowania wyłącznie doświadczeń ( nie rzeczy) ale to może się zawsze zmienićwink
        Weekend w domu szybciej mija, weekend wyjazdowy jest, dla mnie przynajmniej, jakby dłuższy i pamiętam go lepiej, bardziej wypoczywam na wyjeździesmile
        • madame_edith Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:36
          No ja właśnie też!
      • aguha Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:52
        Ja również uwielbiam. Jedynym ograniczeniem jest kasa i czas.
      • iuscogens Re: terror podróżowania 23.08.20, 20:56
        I urlopu więcej!!!! Przy 26 dniach, z których część schodzi na święta, część na inne sprawy mało zostaje na szaleństwa wyjazdowe smile ja po powrocie z wyjazdu od razu szukam nowego miejsca, nawet jeśli nic z tego nie wychodzi. I czytam sobie dla relaksu travelery, tasteawaye i inne slowhopy smile
        • bergamotka77 Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:01
          Ja lubię oglądać wyjazdy, wrażenia i zdjęcia i doświadczenia innych z podroży na FB , Insta czy gdziekolwiek. Czasami mnie inspirują. Lepsze to niz dzielenie sie trasą biegania czy innym treningiem wink
          • wtop.ek Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:23
            Bardziej to jest nie tyle "terror podróżowania", tylko terrror "jedynie słusznego aktywnego podróżowania". A więc na tym forum AI jest skreślone, bo to januszowate picie piwa nad basenem. Natomiast wychwalane są wszelaki indywidualne ekosreko trekkingi, najlepiej połączone z jedzeniem "lakalnych knapkach", o których nawet tubylcy nie słyszeli big_grin No i oczywiście im większy i droższy wypiździaj tym lepiej...Islandia, Japonia, Singapur czyli popularne w Polsce kierunki na każdą kieszeń big_grin
            • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:58
              no i..?
            • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 11:29
              Taka Islandia...poza miastami... Powgapiałabym się chętnie.
              • potworia116 Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:24
                Ooo tak, ta fantazja mnie napędza. Pustka, surowość, ogrom
          • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 11:19
            Ja, mąż, babcie, dzieci - różnie. Raczej nudzą się słuchaniem, oglądaniem. Musi być skrótowo lub wcale.
            Insta FB nie oglądamy. Relacje twarzą w twarz z podróży znajomych owszem. Foty. Przy winku, czemu nie. Relaks. Siostra męża nonstop po świecie się szlaja, przywozi stamtąd alkohole słodycze itd i lubi urządzać seanse oglądania, które już lekko nudzą i irytują resztę rodziny ( mnie niebig_grin, chyba, że szkoda czasu)
            Ale ona zapamiętuje każde słowo przewodnika, studiuje przewodniki itd chłonie każdy szczególik architektury i odtwarza w domu. Dla mnie to za dużo info.
            Wolę same foty.
        • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 11:10
          No właśnie też zawsze planuję, że będę, będziemynplanować urlopy, wyjazdy i że wcześmiej zasypię się po grzywkę książkami na temat i inspirowanymi tematem i dokładnie przemyślę i zdecyduję gdzie pojedziemy. Bo planowanie to też frajda. Potem, już po wyjeździe, wspominanie.
          Ale nigdy jeszcze nie zrealizowaliśmy takiego podejścia do wakacji.
          Zawsze niemal, kurczaki pełen spontan i decyzje nie wcześniej niż tydzień dwa przed spakowaniem. I wręcz dzień- dwa przed już było. Raz tego samego dnia.
          Trochę to jest wina nieprzewidywalnej pracy męża, trochę jego charakteru, trochę już takiego jakby rutynowego, wieloletniego podejścia.
          Nawet jak np w zeszłym roku obiecaliśmy sobie, že w następne wakacje będą znowu Salzburg i okoliczne jeziora plus jezioro ulubione do pływania na Suwalszczyźnie. To pandemia zmieniła plany. Zresztą, zawsze jest coś, co nagle wyskoczy i zmieni kierunek, czas. Np ktoś z rodziny gdzieś jedzie i chcemy się podłączyć.
      • ophelia78 Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:07
        Dokładnie. To zupełnie 2 różne weekendy.
        Po takim w domu jestem wypoczęta i zrelaksowana. Po wyjazdowym zmęczona.
        • madame_edith Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:37
          Ja dokładnie odwrotnie 😁
          • milupaa Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:03
            Zmęczenie powyjazdowe jest zupełnie inne od tego po sprzątanym weekendzie w domu wink Pierwsze uwielbiam, drugie to czasami konieczność.
            • elf1977 Re: terror podróżowania 25.08.20, 08:42
              milupaa napisała:

              > Zmęczenie powyjazdowe jest zupełnie inne od tego po sprzątanym weekendzie w dom
              > u wink Pierwsze uwielbiam, drugie to czasami konieczność.
              To jakiś przymus, żeby w weekend sprzątać? Czy aż takim grzechem jest zwyczajnie sobie poleniuchowac?
    • lajtova Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:18
      Kto nie podrózuje ten nie żyje.
      • tarkatarka Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:25
        To całe pokolenia naszych przodków to były zombi wink Chyba że podróżowaniem jest wyprawa na targ do sąsiedniej wsi.
        • lajtova Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:26
          Nie interesują mnie pokolenia przodków.
        • annajustyna Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:26
          Też jest, jak najbardziej. Oczywiście w skromnym wymiarze.
        • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:47
          tak, fenicjanie dodaj też nie wędrowaliwink.
        • taki-sobie-nick Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:06
          Na pewno nie podróżowaniem dla samego wyjazdu.

        • heca7 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:10
          tarkatarka napisał(a):

          > To całe pokolenia naszych przodków to były zombi wink Chyba że podróżowaniem jes
          > t wyprawa na targ do sąsiedniej wsi.

          Jak nie podróżowali ?! Wystarczy przeanalizować swoje DNA żeby odkryć iż nasi przodkowie momentami zachowywali się jak piłeczka do squasha.
          • tanebo001 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:23
            Turystykę dla robotników wymyślono dopiero w III Rzeszy. Wcześniej poza bogaczami podróżowali jedynie marynarze, żołnierze i pielgrzymi.
          • tarkatarka Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:37
            Ale to nie były podróże turystyczne, nie nad morze na plażing i zwiedzanie, tylko z całkiem innych powodów, często z konieczności.
            • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:44
              tzn.? turystyka moja droga na ziemiach polskich pojawiła się już pod koniec w. XVIII. Chociażby zwiedzanie żup solnych
        • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 11:41
          smile slow travel
          Idle travelling
          Mikropodróże
          Ahoj przygodobig_grin
          Wszędzie można podróżować. Bo kto bogatemu zabroni?
      • potworia116 Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:31
        Noooo, nie. Może ty się czujesz martwa nie podróżując, ale generalizowanie tego odczucia jest średnio mądre.
      • tiszantul Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:37
        "Kto nie podrózuje ten nie żyje"

        Gdyby wszyscy uprawiali Wasze absurdalne hobby, z ziemi zostałyby zgliszcza. W wątku o ekologii oczywiście zupełnie inna śpiewka na temat uporczywego przemieszczania się o tysiące kilometrów dla przyjemności
        • 1matka-polka Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:41
          tiszantul napisała:

          > "Kto nie podrózuje ten nie żyje"
          >
          > Gdyby wszyscy uprawiali Wasze absurdalne hobby, z ziemi zostałyby zgliszcza. W
          > wątku o ekologii oczywiście zupełnie inna śpiewka na temat uporczywego przemies
          > zczania się o tysiące kilometrów dla przyjemności

          Ale przecież te wątki nie łączą sie ze sobą, każdy istnieje samoistnie i żyje własnym życiem. Nie ma między nimi związku. Ematki widzą wszystko oddzielnie, że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...uncertain
          • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:50
            oj trole trole, zrobilibyście raz czasem coś pożytecznego i zamiast klepania w klawiaturze, wybralibyście się np. w góry. I chora głowa trochę odpocznie i może nawet jakieś mięśnie się poczuje. Same zaletysmile
            • 1matka-polka Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:55
              Ja chodzę często po górach, gdyż nie muszę w tym celu daleko jechać.
              • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:59
                rozumiem, że wyruszasz pieszo, ewentualnie rowerem?
                co by nie truć środowiska...
                • 1matka-polka Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:02
                  Oczywiście, ze nie, jizas.
                  • 1matka-polka Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:03
                    Znaczy często poruszam się pieszo albo rowerem ale nie ze względu na środowisko, bicz, plis!
                    • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:08
                      bicz plis, ja też chodzę po górach, które nawiasem mówiąc są obecnie o wiele bardziej zadeptane, niż niektóre zamorskie atrakcje (mam na myśli Tatry). pytanie kto bardziej szkodzi w tym momencie środowisku, te wszystkie quady w Beskidach, Grazyny śmiecące na szlakach, czy z kolei turyści przemierzający km samolotem? może nie ma po prostu dobrego rozwiązania.
                      • 1matka-polka Re: terror podróżowania 24.08.20, 07:43
                        Mnie ogolnie szkodza nadmierne ilosci ludzi. Nie toleruję po prostu.
                • volta2 Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:13
                  mąż w tym celu porusza się pociągiem (tanio, szybko, bezpiecznie - dla podtrzymania więzi małżeńskiej podrzucam na pociąg/z pociągu

    • cauliflowerpl Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:18
      2 miesiące restrykcyjnego zamknięcia w chałupie plus parę tygodni z wychodzeniem z domu w określonych godzinach niczym na spacerniak skutecznie zabiły we mnie, chyba już na zawsze, chęć siedzenia w domu.
      • hanusinamama Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:54
        Dokładnie. My co roku organizujemy dzieciom wakacje, sami tez lubimy jeździć...ale w tym roku stwierdziłam, ze mi sie dzieci musza wyszumieć na zapas jakby nas znowu mieli pozamykać.
        W ferie moje dziecko było w 3 miejscach (zaczeła tydzien przed feriami) i sie bardzo cieszyłam, ze miałam takie przeczucie...zaraz potem dzieci pozamykali.
      • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 11:46
        No właśnie ostatnio mam wrażenie, że rozsadzę dom.
    • potworia116 Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:29
      Jakiś rok temu doszłam do wniosku, że podróżowanie już mnie nie kręci, że się nasycilam/wypaliłam, że teraz priorytetem są potrzeby Panny Córeczki
      Dzisiaj, po roku, widzę jak bardzo się myliłam. I planuję podróż kamperem po Islandii, jak tylko sytuacja się unormuje.
      • edor67 Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:58
        Oj, ja też marzę o kamerze. I podróży przed siebie 🙂
      • wtop.ek Re: terror podróżowania 24.08.20, 07:08
        Ponoć najbardziej niezapomniane wrażenia z podróży kamperem to zrzut szamba. Islandia się chowa.
        Swoją drogą 10 dni na Islandii kamperem dla 4 osób to ok 20k,. Taki sobie przeciętny wyjazd polskiej rodziny.
        • potworia116 Re: terror podróżowania 24.08.20, 08:06
          Boli cię, jak wydaję swoje pieniądze, czy o co chodzi?
          • wtop.ek Re: terror podróżowania 24.08.20, 08:55
            Klasyk, wymyśl ciekawszą ripostę big_grin

            A zrzut szamba naprawdę dostarcza niezapomnianych wrażeń, szwagierka zorzy już nie pamięta, ale zapachy owszem big_grin
            • potworia116 Re: terror podróżowania 24.08.20, 09:45
              Wymyśl ciekawszy zarzut, lub choćby pomyśl nad ciekawszym ujęciem problemowym, bo nie mam pojęcia co cię w moich planach wakacyjnych uwiera.

              Zrzucalam szambo nie raz, część doświadczenia, tak samo wartościowa jak wszystko, ci się zdarza w drodze.

              Wygrzewanie tyłka w Chorwacji, albo innych popularnych miejscówkach też mi się zdarzalo, jeśli cię to jakoś uspokaja.
    • jusytka Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:43
      Kazdy na prawo spędzać czas tak jak mu pasuje. Podrożowaniem ci krzywdy chyba nie robi, więc nie bardzo rozumiem z czym masz problem?
    • lucerka Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:56
      Każdy sobie spędza czas jak chce. Ja lubię np. Być w domu. Kiedyś, jeszcze parę lat temu ciągnęło mnie do podróży. Teraz nie i nie mam z tym problemu.
      • memphis90 Re: terror podróżowania 24.08.20, 16:27
        Bo przecież człowiek nie jest zawsze taki sam, zmieniają się możliwości, upodobania, siły i warunki... Ja kilka lat goniłam rodzine- jak nie gory, to zwiedzanie miasta, jak morze, to z wycieczkami krajoznawczymi na miejscu. W tym roku, po przegnaniu w te i nazad po Górach Sowich, rodzina zaległa na leżakach w Ciepłym Kraju i nie życzy sobie ruszać się poza basen, w ramach aktywności rodzina zgadza się ewentualnie wspiac na zjezdzalnię i zjechać nią do tego basenu. Więc przyszły rok to również będzie lenistwo z AI w tle. I wcale mi to nie przeszkadza, chyba też mam ochotę odpocząć od etatu kaowca i przewodnika tatrzańskiego w jednym...
    • madami Re: terror podróżowania 23.08.20, 21:59
      Ja kocham i uwielbiam, trudno mi w domu usiedzieć, zdjęć nigdzie nie wsadzam, nie publikuję, nie ma żadnych relacji, rodzicom czasem podeślę jakie jesteśmy cali i zdrowi. nie chce mi się, nie zawsze też chcę aby znajomi oglądali co robię. Ale faktem, jest że każdy ładny weekend spędzamy gdzieś, właśnie wróćiłam z wyprawy z góry, ledwo nogami ruszam, daliśmy dzisiaj czadu bo pogoda w końcu przyjemna. Po prostu to uwielbiam, zmęczyć się i paść. Ale rozumiem, że nie wszyscy, ja nie muszę mieć luksusów ale potrzebuję nowych wrażeń i bodźców. I kocham wyprawy poza kraj, sama spędziłam kiedyś kilka miesięcy w Azji - to naprawdę szkoła życia i poznawania samego siebie, afera Covidowa pod tym względem strasznie mi doskwiera, nie ma co teraz planować sad
    • klaramara33 Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:08
      Nie wyobrażam sobie nie podróżowania, przecież podróże tak rozwijają. Zwiedzanie zawsze planujemy tak, żeby dzieci były zadowolone czyli mniej więcej połowę czasu przeznaczamy na atrakcje dziecięce. Gdy są zmęczone zwiedzaniem , to jeden z nas wtedy zwiedza, a drugi odpoczywa z dziećmi. W mediach społecznościowych tym się nie chwalę ale w realu opowiadam, gdyż dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałam, dzieci też więcej wiedzą, rozmawiają o tym z innymi.
    • leanne_paul_piper Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:09
      Niektórzy bez podróży nie potrafia żyć. Bo co to za życie? Właśnie podliczyłam, że w samej Afryce byłam już 15 razy, nie liczac innych kontynentów. Tegoroczny Zanzibar z Tanzania wyniósł nas 14 tysi, perturbacje pomijajac, ale nigdy nie żałowałam wydanych pieniędzy. Zwłaszcza, że połowa nie była mojawink.
      Do tego podróże zmieniaja człowieka. Ja ze snobki i pani z Mercedesa zmieniłam się w dziewczynę z plecakiem, która jeździ przez pół kraju rozklekotanym busikiem bez klimatyzacji, z zmierzwionymi,, mokrymi od potu włosami i twarza przykryta przydrożnym kurzem. I bardzo, bardzo szczęśliwa.
      To rdzawa ziemia Afryki daje mi siłę, niczym Scarlett Tara. I te wszystkie wrażenia ze spotkań na żywo z dzikimi zwierzętami, ludźmi, to wszystko zostaje w człowieku.
      Właśnie wczoraj usiadłam na chwilę i w pół godziny wymyśliłam zimowe kilka tygodni w Afryce, łacznie z praca zdalna, jak będzie trzeba. Kolega małżonek mnie za to naprawdę kocha, jak kiedyś powiedział z podziwem, wystarczy, że 10 minut siedzę cicho i wracam z gotowym planemwink.
      • wtop.ek Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:42
        Urzekła mnie twoia historia big_grin
    • ophelia78 Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:11
      Heh!
      A ja nie lubię jeździć. Stać mnie, mam wywrotke wolnego czasu (pracuje w szkole). Jezdze tylko i wyłącznie z własnym dzieckiem - lubię z nim spędzać czas i z Mlodym lubie wyjeżdżać. Jak będzie w wieku gdzie wakacje z kumplami/dziewczyna to nie będę jeździć. No do spa ewentualnie. Chyba że mi się odmieni smile
      Najezdzialm się i nazwiedzaalam w zapach licealno-studencko-przeddzieciowych. Nie jestem głodna wrażen.
      • cauliflowerpl Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:14
        Ja lubię jeździć blisko. Ale od świtu do nocy. Potrzebuję być na powietrzu (oraz, aktualnie, nie oglądać ludzi w maseczkach, a to daje właśnie całodzienny kontakt z naturą)
      • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 11:57
        Czasem wakacje z kumplami/ dziewczyną zamieniają się w większą grupę rodzinną z przybudówkamiwink
        Wynajmujemy kilka pokoi lub domek i zasadniczo każdybrobi co chce i kiedy chce.
        Jedzonko czasem proponujemy lub podkładamy w odpowiedniej lodówce, oferujemy podwiezienie lub pożyczamy auto.
        Ale musi być kolega/ koleżanka/ chłopak/ dziewczyna.
    • mayaalex Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:13
      A mnie sie wydaje ze wsrod wielu osob juz w tej chwili raczej jest tendencja zeby wiecej zwiedzic lokalnie, mniej latac samolotami a wiecej np pociagiem, zeby zwracac uwage na slad weglowy takiej podrozy, na jej konsekwencje ekologiczne i spoleczne (dla lokalnych spolecznosci w miejscach przez nas odwiedzanych). Weekend gdzies w innym/dalszym kraju dzieki tanim liniom i airbnb niekoniecznie jest juz powodem do chwalenia sie w internecie, jak ktos leci w tropiki to coraz czesciej do hoteli eko-sreko, jak na safari to takie, z ktorego zyski i korzysci czerpia lokalne organizacje a nie jakies wielkie europejskie firmy etc. Choc moze to bardziej na bogatszym Zachodzie?
      A z drugiej strony jednak ludzie w Europie Wschodniej generalnie sa ciekawi swiata i lubia zwiedzac, i mysle ze to akurat jest fajna cecha.
    • paniusia.aniusia Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:29
      Lubię jeździć i jeżdżę często bo moi rodzice nie lubili i jeździliśmy tylko raz w roku na wakacje na wieś do dalszej rodziny.
      Na wyjazdy wydaję sporo ale nie żałuję ani złotówki. W poprzednim roku zastanawialiśmy się nad jednym wyjazdem (bo drogo) ale zdecydowaliśmy się -to miejsce było moim marzeniem. I dobrze się stało bo w tym roku na pewno byśmy tam nie pojechali.
    • lily_evans11 Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:42
      W ogóle zabawna jest konfrontacja opinii i przekonań rodziców ostro zaangażowanych w jakiś styl życia/sposób spędzania wolnego czasu/promocję konkretnych zainteresowań ze szczerą opinią ich własnych dzieci na ten temat.
      • simply_z Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:49
        tylko, że dzieci wyrastają z różnych poglądów..jak miałam naście lat to tez mnie średnio zwiedzanie interesowało ale te rzadkie podróże z rodzicami jednak pamiętam. I pamiętam mimo wszystko bardziej niż siedzenie w chałupie i pomaganie dajmy na to przy remoncie.
        • jusytka Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:29
          Problem jest wtedy kiedy ktoś podróżuje nie licząc się z potrzebami dzieci, co raczej jest rzadkością Ja mam dzieci w wieku studenckim i nadal z nami podróżują, oczywiście nie wszędzie i nie zawsze mogą. Jednak nie mają z tym problemu. Dzieje się tak dlatego, ze takie wakacje są nadal dla nich atrakcyjne, a są dlatego, ze uwzględniamy i zawsze uwzglednialismy ich zmieniajace się potrzeby.
        • lily_evans11 Re: terror podróżowania 24.08.20, 09:47
          Ale mi nie tylko o podróże chodziło... zresztą w drugą stronę też to działa. Ludzie lubią np. kupować, remontować, dobrze się ubrać, a dzieci marzą o ciekawych wakacjach dłuższych niż tydzień albo o tym, żeby ktoś je woził np. na kurs tańca itp.
      • bergamotka77 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:34
        Dzieci czasem cos mówią pod publiczkę. Niekoniecznie tak myśla, ale szkoda im kiszacych się w domu rówieśników, wiec mówią, ze nie przepadają, ale rodzice ich męczą . Mój tez mowil:" Rodzice zmuszali mnie do windsufingu". A w nastepnym zdaniu "Ale strasznie mi sie to spodobalo". Niektórzy uznają, ze bergamotki zmuszają dziecko do sportow wodnych wink
        • tarkatarka Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:42
          bergamotka77 napisała:

          > Dzieci czasem cos mówią pod publiczkę. Niekoniecznie tak myśla, ale szkoda im k
          > iszacych się w domu rówieśników, wiec mówią, ze nie przepadają

          taaaa, już prędzej powiedzą prawdę kumplowi niż rodzicowi, tym bardziej, że i tak rodzice zrobią swoje i nadal będą wspinaczki w góry. Akurat widzę nastolatka, któremu żal kiszących się kolegów i w tym celu zmyśla, aby go pocieszyć, zejdź na ziemię.
          • bergamotka77 Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:02
            Tak, dzieci maja empatię i szkoda im rówieśników, ktorzy widza w wakacje tylko wieś pod Ciechanowem. Glupio im, ze oni zwiedzaja świat, wiec aby nie zazdrościly umniejszaja to.
            • tarkatarka Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:09
              Wybacz, ale bardzo wątpię, z punktu widzenia dziecka, bardziej atrakcyjne jest spotykanie się z rówieśnikami i granie na kompie, nawet jeśli to odbywa się na wsi u babci, niż zwiedzanie Wenecji z rodzicami. Jak ja zazdrościłam koleżankom, że mogą razem chodzić na basen w naszym mieście a ja nie mogę, bo muszę jechać na kolejną nudną i mega męczącą wyprawę wymyśloną przez ojca.
              • bergamotka77 Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:15
                Na spotkania z rówieśnikami jest caly rok szkolny. W wakacje można dswuadczyc innych rzeczy. Ja wolałam Wenecje z rodzicami i bratem niż piwko na boisku szkolnym z kolegami.
              • simply_z Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:40
                na pewno byłoby mu miło słyszeć, że dojrzała córka tak wspomina z nim te wyprawy..
              • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:24
                I dzieci są różne i też dużo zależy od wieku dziecka.
            • potworia116 Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:15
              bergamotka77 napisała:

              > Tak, dzieci maja empatię i szkoda im rówieśników, ktorzy widza w wakacje tylko
              > wieś pod Ciechanowem. Glupio im, ze oni zwiedzaja świat, wiec aby nie zazdrości
              > ly umniejszaja to.
              >

              Trochę to śmieszy jako wypowiedź forumki, która nie przepuści żadnej okazji, żeby się rozpaczliwie polansować ze swoim wielkoświatowym lajfstajlem.
              • bergamotka77 Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:18
                Rozpaczliwe to jest umniejszanie forumek, ktore nigdzie nie byly i niczego nie widziały. A inne sie "lansuja" tylko.
                • potworia116 Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:27
                  Podpowiesz jeszcze, prężna poliglotko, co jest podmiotem, a co dopełnieniem w tym pierwszym zdaniu? 😀
                  • barbibarbi Re: terror podróżowania 24.08.20, 00:56
                    Obawiam się, że ona nie zrozumie.
            • volta2 Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:19
              koleżanka całe dzieciństwo raczyła mnie opowieściami z wsi pod ciechanowem i wiesz co, ja jej zazdrościłam nawet tego.
              inna sprawa, że moi nie zabierali mnie nigdzie, ostro harowali na swoim od lat 70, wczasy fwp nie dla nich, ceny kwater prywatnych zwaliły ich z nóg a o namiotach wtedy jakoś nie pomyśleli. inna sprawa, że pracowali w transporcie i oboje najeździli się zawodowo, więc najlepiej było posiedzieć w domku
              • lily_evans11 Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:47
                Nie przejmuj się, jeździłam na wczasy FWP, góry, morze, na miejscu wycieczki, ale tego pobytu na wsi u babci też zazdrościłam (nie miałam takiej rodziny niestety).
                • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:20
                  Ja też uwielbiam i uwielbiałam wieś, niestety nikogo nie było, ani rodziny ani przyjaciół, do kogo mogłabym na tę wieś regularnie jeździć.

                  Zestaw wieś plus jezioro szczególnie pożądam. Ale teraz to już wieś nie jest taka jak dawniejwink
                  Koni ciągnących wozy już nie masmile
                  Poziomek mniej.
                  Zwierząt jakby też mniej.
                  Zwiedzam po drodze skanseny namiętnie, gdziekolwiek jesteśmy.
          • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:22
            Moje dzieci nie miały kiszących się w domu kolegów nigdy chyba.
            Znałam tych, którzy w domu się pojawiali. Rodziców dzieci też się widywało. Wyjazdy przeróżne są dość powszechne, żeby nie powiedzieć obligatoryjne przecież obecnie.
        • lily_evans11 Re: terror podróżowania 24.08.20, 09:50
          Nie tylko o to mi chodziło - raczej o to, że w rodzicach coś wywołuje entuzjazm, a dzieci mają dość.
          Moja koleżanka dużo wyjeżdża i wypycha córkę 2 x pod rząd na kolonie, ale kosztem oszczedności na jedzeniu, ogrzewaniu i ubraniach, dziewczynie zależy bardziej na ładnych ciuchach, bo tego akurat nie ma.
          Po prostu żadna przesada nie jest dobra.
          • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:33
            Fakt. Kiedyś mąż miał zaplanowany całorodzinny wypad do Londynu i ,choć bardzo lubię Londyn, odmówiłam w imieniu swoim i dzieci bo ważniejszy w tamtym momencie ( to nie były wakacje) wydawał mi się duży wydatek na nowy porządny sprzęt komputerowy syna.
            Potem jednak może trochę żałowałam bo już całą rodziną nie pojechaliśmy tam nigdy, tylko jedno dziecko oddzielnie, drugie dziecko z ojcem, ja z mężem, sam mąż wiele razy. A teraz są pełnoletni i jadąc razem musiałabym zafundować wyjazd nie 4 osobom tylko 6, żeby byli zadowoleni.
        • lily_evans11 Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:46
          Wątpię, żeby dzieci akurat kierowały się w pierwszym rzędzie empatią i chęcią umniejszenia, przy opowiadaniu o swoich wakacjach. Nie tylko Twoje. Jakiekolwiek wink.
          Po prostu wszystkiego można mieć dość - i zaliczania dwóch wyjazdów kolonijnych pod rząd, a 2 dni potem wczasów, jak i gnicia przez 9 tygodni w chałupie, bo rodzice wymieniają auto i sprzęt. Jeśli przesadzasz w jakąś stronę, kosztem innych potrzeb, to zawsze będzie niezadowolenie, nie ma siły.
          • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:23
            Mi matula zapewniała całe dzieciństwo wakacje full wypas 2 bite miesiące wyjazdów. Plus ferie na zimowiskach. Co rok. Zawsze.
            To ona być może ten bakcyl włóczenia się we mnie zaszczepiła.
          • mikams75 Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:30
            zgoda mozna miec dosc, ale umniejszanie to klasyka wyssana z mlekiem matki wink Jak minely wakacje? Ah do d... W wersji doroslej: co slychac? ah stara bieda, w kosciach skrzypie, tydzien bylam chora, rura pekla w lazience i mielismy prrzymusowy remont it. Narod lubi narzekac, odpowiedz - "fantastycznie" nie jest w dobrym tonie wink
            • iwoniaw Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:37
              No oczywiście, że nie jest w dobrym tonie - wrzucasz na insta fotkę z plaży/nurkowania/zwiedzania zamku nad Loarą = terroryzujesz innych, zmuszając ich do wyjazdu przynajmniej do Grójca, choć woleliby siedzieć we własnej wannie 😂 Ale nie mogą i jest to twoja wina, bo przez twoje foty poczuli presję 😂 Dlatego bezpieczniej być miłą i powiedzieć "ależ się umordowałam tym bezsensownym włóczeniem się po Rzymie i Krymie, marzę o posiedzeniu w spokoju na balkonie" 😂
              • lily_evans11 Re: terror podróżowania 24.08.20, 22:11
                big_grin
      • mikams75 Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:41
        dzieci w pewnym wieku zawsze skrytykuja to co cobia/proponuja rodzice. Moja tez taka krytykantka, co jeczala jak miala cos z nami robic. A jak odpuscilam, bo bez sensu zmuszac jeczace dziecko, to po krotkiej przerwie zaczely sie jeki, dlaczego ja jej nigdzie nie zabieram. Nagle sie okazalo, ze przeciez uwielbia i jak to ja o tym nie wiedzialam. Zmiennosc opinii malolatow w zaleznosci od nastroju i sluchacza bywa zaskakujaca. Babcia tez mi potrafi relacjonowac opinie wnusi, co tydzien inne i bardzo zalezne od aktulanego (zmienniego) nastroju.
      • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:12
        Mamy taką, jak piszesz lily_ evans11, konfrontację opini i przekonań międzypokoleniową. Wyjazdy to żadne hobby moich dzieci, nie dążą do nich, nie korzystają z okazji.
        Może wynikavtobteż z kasy ale one unikają, nic nievrobią w kierunku zwiedzania świata. Jakby byli już obywatelami świata i niebpoyrzebowali tego sprawdzać, doświadczać, odkrywać, zmieniać się pod wpływem podróży, wgapiać się w piękne i obce krajobrazy.
        W ich wieku, każde wakacje przedłużałam o miesiąc i latałam. Cieszyłam się przekraczaniem granic, uczyłam jak ludzie gdzie indziej żyją.
        A przecież był to czas Żelaznej Kurtyny, podróże były bardzo kosztowne, przeliczniki walut niekorzystne, rodzina finansowo nie pomagała w nich, tanich linii nie było, musiałam pożyczać na bilet, oddawać jak zarobiłam.
        Moje dzieci owszem pojadą gdzieś ale podróżowanie nie jest wysoko w ich hierarchii wartości raczej.
        Na pewno nie hobby.
        Mają inne hobby, każde.
        • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:17
          I nie jest powyższe jakimś powodem dumy mojej, szacunku dla ich samodzielności, inności i niezależności - tylko jakimś poczuciem winy lekkim. Jak one mogą tak nie doceniać podróży?
          Żeby namówić na wyjazd trzeba uwzględnić sto różnych zajęć, hobby właśnie, spotkań/ ognisk/ działek kolegów.
          Wyjazd na ostatnim miejscu. W dodatku wracając np autem z Litwy czy Bułgarii czy Austri - trzeba zdążyć koniecznie, co do minuty, np na konia.
        • lily_evans11 Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:42
          Było to dla Ciebie ekscytujące właśnie z powodu okoliczności.
          Dla mnie na początku też.
          Po fefnastym Paryżu czy podobnym hotelu w Lloret de Mar (jako pilotka), po iluś wyjazdach pod rząd, nie daj Boziu w różne kierunki z koniecznością przestawienia się na zupełnie coś innego, byłam tym nieźle zmęczona, ekscytacji brakowało i właściwie nie odzyskałam jej do dzisiaj wink. Wolę wyrwać się z miasta, żeby poczuć trochę inny klimat, mieć świeże powietrze, uwalić się gdzieś na leżaku i relaksować, niż zwiedzać zabytki w tłumach innych turystów.
          Trochę zazdroszczę ludziom tej pasji i radości płynącej z podróżowania, teraz, kiedy czytam ten wątek.
        • bergamotka77 Re: terror podróżowania 24.08.20, 13:37
          No tu ci się trochę pojęcia rozjechały. „Obywatel świata” to raczej nie osoba, która nosa nie wychyla ze swojego mieszkania, bo ma inne hobby. Niechęć do podróży i bycie „obywatelem świata „się trochę wykluczają.
          • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 15:13
            Nie nazwałabym tego aż niechęcią do podróży tylko takim neutralnym stosunkiem do przekraczania granic.
            Owszem fajnie pojechać gdzieś nad wodę w lato i popływać, pozwiedzać zamki. Robią to teraz z dziewczyną. Za granicą ta czysta przyjemność i odpoczynek będzie droższa niż w kraju. I z tego młodzi zdają sobie sprawę. Jedyna różnica. Gdyby zwiedzał teraz szkockie zamiast polskich zamki nie byłby bardziej obywatelem świata. Inny język, nieźle opanowany, nie stanowi takiej różnicy, zabytki są i tu i tam.
            To chyba kwestia nastawienia, podejścia, swojej tożsamości. Jak ze wszystkim.
            Moje dzieci nie wybierają w spożywczym koniecznie polskich produktów, nie mają PISowskiego syndromu oblężonej twierdzy, nie czują się gorsze, że nie mieszkają w Paryżu, czy Rzymie. Nie utożsamiają się z Bóg Honor Ojczyzna. W lutym kiedy miały okazję pojechać z nami do Edynburga - wolały zostać w domu i imprezować. "Innym razem" mruknęły zobaczą Szkocję, jeszcze mają czas.
            Mi domowe pistacjowe lody smakują tak samo jak Ben & Jerry. Mojemu mężowi domowe, wyrób dzieciaków, mniej. To kwestia nastawienia. Nie tylko smaku.
            Moje dzieci mają poczucie bycia obywatelami świata.
            Czy obiektywnie nimi są ? Chyba tak? To kwestia podejścia i nastawienia raczej, otwartości.
            Nie tylko zawartości portfela.

            Obywatelem świata jest osoba uważająca, że ojczyzną człowieka jest cały świat, a nie wyłącznie określony kraj.
            • bergamotka77 Re: terror podróżowania 24.08.20, 15:29
              No ale w tym świecie bywaja czesto i stad nie robi to na nich wrażenia a nie, ze wzruszaja ramionami na propozycję wyjazdu i że pojada innym razem bo impreza ważniejsza. A potem, ze nie mają kasy wiec nie jada bo wyjazd za granicę drozszy i tam jest to samo w sumie. Trochę narracja ci się sypie. Brednie krótko mówiąc wypisujesz.
          • memphis90 Re: terror podróżowania 24.08.20, 16:59
            >Obywatel świata” to raczej nie osoba, >która nosa nie wychyla ze swojego >mieszkania
            A dlaczego...? Można mieć olbrzymią pasję, ciekawość swiata, solidną wiedzę i duzą WRAZLIWOSC na otaczający nad świat, TYLKO czytając książki, blogi, oglądając filmy, zdjęcia i relacje. Można być też pancią obywatelką świata (nie piję tu osobiście do nikogo), co to jeździ po całym globie, żeby pooglądać delfinki w niewoli, napić się mleczka kokosowego, zbieranego przez makaki na łańcuchach, zadeptać do reszty Pammukale, ukraść zdumiewający kulisty kamień z wyspy Champ i zakończyc rajd safari ze strzelaniem do nosorożcow... Ilość stempelków w paszporcie z nikogo Obywatela Świata nie czyni...
            • tarkatarka Re: terror podróżowania 24.08.20, 17:04
              zgadzam się
            • bergamotka77 Re: terror podróżowania 24.08.20, 21:52
              Siedzenie w fotelu i jeżdżenie palcem po mapie tym bardziej nie.
        • memphis90 Re: terror podróżowania 24.08.20, 16:52
          >uczyłam jak ludzie gdzie indziej żyją.
          Bo to był czas Żelaznej Kurtyny. "Gdzie indziej" bylo inaczej, wystarczyło wybyć do jakiejś Bułgarii i już zachwyt. A dzisiaj? Egzotyczne owoce w każdym sklepie, na każdym rogu sushi bar, a w Lidlu co chwila tydzień bałkański /grecki/chinski; a jak juz gdzieś wyjedziesz, to wszędzie ta sama coca - cola, jeansy i muzyka, najwyżej wieczorami sztuczny pokaz tańców lokalnego Mazowsza albo "prawdziwa beduinska wioska". Jak klikniesz w internety, to możesz nawet ponurkować na rafie z obrazem 360st. A nie każdy ot tak wyjedzie sobie w najdziksze zakazane zakątki Peru, żeby doswiadczyc prawdziwej, nieudawanej leiszmaniozy... W każdym razie pokolenie naszych dzieci nie będzie zwiedzać świata z rozdziawioną w szoku i zachwycie buzią, bo przed wyjazdem oni już to zobaczą w internecie... A kiedyś pokolenia naszych pra-pra... pradziadków spazmowaly na widok suszonego kolorowego motyla, przywiezionego z dorzecza Amazonki i piszczały na widok kapucynki...
    • hanusinamama Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:46
      My lubimy. Nie w kazy weekend ale w te wakacje moje dzieci były w 3 róznych miejscach. Niz z tegoi nie ląduje w mediach społecznościowych. Nie mam na FB ani jednego zdjecia: meża, dzieci, kotów, miejsc w ktorych byłam...liczy sie?
      Lubie, zwyczajnie lubie. Dzieci tez lubią...ale my te wyjazdy pod dzieci ustawiamy. Tzn nie targamy ich po górach bo wiem ze by to była dla nich katorga.
      Dla mnie wywiezienie na 2 mce do babci jest porażką i nie wiem kogo mi bardziej szkoda dzieci czy babci...
    • przepio Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:50
      Mam razem z mężem długie wakacje, więc wyjeżdżam od paru lat często i bardzo intensywnie. Wcześniej były z nami dzieci, które zwiedzać nie lubiły, więc spędzaliśmy wakacje stacjonarnie. Teraz korzystamy z życia i robimy to co chcemy. Wcześniej mieliśmy fazę na miasta - spędzaliśmy po 14 h poza hotelem, zwiedzając. Teraz coraz częściej podziwiamy naturę, potrafimy przejechać 700 km w dwa dni i zobaczyć wiele miejsc. Nasi znajomi też się dziwią, że za dużo na raz, ale nam to odpowiada. Nie wyobrażam sobie leżenia przez dłużej niż jeden dzień nad morzem, chociaż miewam takie plany, ale jak przyjdzie co do czego to mnie nosi. Tak po prostu wypoczywamy.
      Ale to w wakacje. W czasie pracy nie wyobrażam sobie cotygodniowych wyjazdów i z wyjazdu powrotu do pracy. Już na to jestem za stara. Chociaż nieraz też mnie nosi, ale tu już rozsądek mi nie pozwala na takie wypady. Ale rozumiem osoby, które mają na to siłę.
    • milupaa Re: terror podróżowania 23.08.20, 22:53
      Haha, wyobraź sobie, ze każdy człowiek ma inne potrzeby. Ja np uwielbiam podróże i nie obchodzi mnie czy ktoś ma z tym problem, podróżuje dla siebie nie dla pokazania się czy pochwalenia. No, teraz mam przerwę przez wirusa i dziecko jeszcze za małe, ale w przyszłym roku planuje się ruszyć z mała. Niektórzy ludzie lubią adrenalinę, przygodę, zmiany, poznawanie. To wzbogaca wyobraź sobie, rozwija horyzonty. Ja z kolei nie rozumiem ludzi którzy ciągle siedzą w domu. Mnie nudzą te same miejsca, ta sama praca (dlatego mam kreatywny zawód), monotonia i powtarzalność. Co nie znaczy że moje życie nie jest uporządkowane, jest i to bardzo. Mam nadzieję że moje dziecko tez będzie lubilo wyjazdy smile Jeśli nie to trudno nie będę zmuszać. Ale póki co jest bardzo towarzyska, a jak widzi że gdzieś się szykujemy to piszczy z radości wink
      • homohominilupus Re: terror podróżowania 24.08.20, 07:28
        milupaa napisała:

        >
        > ardzo. Mam nadzieję że moje dziecko tez będzie lubilo wyjazdy smile Jeśli nie to t
        > rudno nie będę zmuszać. Ale póki co jest bardzo towarzyska, a jak widzi że gdzi
        > eś się szykujemy to piszczy z radości wink

        O, zupełnie jak moj pies 😁
        • milupaa Re: terror podróżowania 24.08.20, 21:39
          Porównanie dziecka do psa jest z deka słabe smile Roczniak ma prawo piszczec z radości bo nie powie jeszcze cieszę się że gdzieś jedziemy.
          • homohominilupus Re: terror podróżowania 25.08.20, 00:36
            milupaa napisała:

            > Porównanie dziecka do psa jest z deka słabe smile Roczniak ma prawo piszczec z rad
            > ości bo nie powie jeszcze cieszę się że gdzieś jedziemy.

            A pies? Tez tego nie powie, wiesz?
            A chyba moze okazywać radość, ze jedzie?
    • waleria_s Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:05
      Nie nazwałabym tego terrorem. Podróżowanie stało się tanie (loty, airbnb), ludzie korzystają. Jak ma się dzieci to moim zdaniem wręcz obowiązkiem jest pokazywać im świat, nie muszą to być dalekie wyprawy. Jakoś by mnie uwierało jako rodzica, że wypuszczam z domu dorosłego, który nie zwiedził żadnej europejskiej stolicy, nie leciał samolotem, nie kąpał się w ciepłym morzu.
      Rozmowy o podróżach i polecanie sobie miejsc to też nie przechwałki w moim odczuciu, a zwyczajne dzielenie się doświadczeniami. Nie znam ludzi 30-40, których wycieczki uwierają. Jedynie moja babcia pod 80 zawsze narzeka po co, na co, w domu siedzieć, okradną itd. Tylko to jest kobieta, która dalej niż 2h od domu się nie ruszyła.
      • tiszantul Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:20
        "Nie nazwałabym tego terrorem. Podróżowanie stało się tanie (loty, airbnb), ludzie korzystają. Jak ma się dzieci to moim zdaniem wręcz obowiązkiem jest pokazywać im świat"

        Tym samym dziecko ma obowiązek poznawać świat na wyjazdach. A dzieci uwielbiają, jak im się dokłada obowiązków.
        Pokazywanie świata miałoby jakieś znaczenie, gdybyś tylko Ty mogła zapewnić dziecku ten cudowny dar. Tymczasem obecnie jest to najbardziej rozpowszechniona rozrywka i jeździ się głównie po to, żeby nie odstawać od innych w towarzystwie, czyli z konformizmu i braku własnych pomysłów.

        "Rozmowy o podróżach i polecanie sobie miejsc to też nie przechwałki w moim odczuciu, a zwyczajne dzielenie się doświadczeniami"

        To jest fajne za pierwszym razem, drugim i trzecim, a za czwartym już tylko się modlisz, żeby Twój rozmówca nie zapragnął "dzielić się doświadczeniami", bo z grubsza ci rozwinięci indywidualiści opowiadają jedno i to samo
        • waleria_s Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:39
          Dzieci mają w sobie naturalną ciekawość świata i piszę cały czas o wycieczkach rekreacyjnych, przyjemnych dla całej rodziny. Nie o np. trekkingu dla przyjemności dorosłych, a będącym katorgą dla dziecka.
          Nie męczą mnie rozmowy o czymś. Męczą mnie o dupie maryny i narzekactwo, relacje z podróży chętnie wysłucham, nawet za 4-5 razem. Faktem jest, że nie każdy ma mega dar do snucia opowieści, może dlatego się umęczyłaś.
          • volta2 Re: terror podróżowania 24.08.20, 10:24
            trekking dla moich dzieci jest przyjemnością a katorgą dla mnie

            zdjęcia z trekkingu muszą być - obowiązkowo na fejsie. dzieci mają fejm a rodzinka myśli że u nas kryzys skoro wyjazd bez matulki (a ja zwykle poza kadrem, bo nie nadążam albo zostaję na kwaterce i gotuję, bo lubię to stokroć bardziej niż jakiś tam trekking)
        • igge Re: terror podróżowania 24.08.20, 12:37
          big_grin
        • milupaa Re: terror podróżowania 24.08.20, 22:38
          Ale bzdury piszesz smile Moi rodzice nie podróżowali, baaaardzo mi tego z dzieciństwa brakowało. A nieliczne wyjazdy nad polskie morze wspominam jak idylle. To są naprawdę wyjątki (wyjątkowe grzyby jak ja to nazywam) wśród dzieci, które nie lubią wyjazdów, zmiany otoczenia, dla dziecka to jest przygoda, dziecko nie lubiące przygód? Co do opowieści z wakacji.zauważyłam że nie lubią ich ci, którzy nigdzie nie jeżdżą wink Ja lubię bardzo oglądać zdjęcia z wakacji, czy to znajomych, czy rodziny, i też czasami można wykorzystać czyjeś doświadczenia dla własnych przyszłych podróży.
      • elf1977 Re: terror podróżowania 25.08.20, 08:52
        waleria_s napisał(a):

        > Nie nazwałabym tego terrorem. Podróżowanie stało się tanie (loty, airbnb), ludz
        > ie korzystają. Jak ma się dzieci to moim zdaniem wręcz obowiązkiem jest pokazyw
        > ać im świat, nie muszą to być dalekie wyprawy. Jakoś by mnie uwierało jako rodz
        > ica, że wypuszczam z domu dorosłego, który nie zwiedził żadnej europejskiej sto
        > licy, nie leciał samolotem, nie kąpał się w ciepłym morzu.
        > Rozmowy o podróżach i polecanie sobie miejsc to też nie przechwałki w moim odcz
        > uciu, a zwyczajne dzielenie się doświadczeniami. Nie znam ludzi 30-40, których
        > wycieczki uwierają. Jedynie moja babcia pod 80 zawsze narzeka po co, na co, w d
        > omu siedzieć, okradną itd. Tylko to jest kobieta, która dalej niż 2h od domu si
        > ę nie ruszyła.
        A jednak nadmiar cudzych zdjęć nuży i nudzi. Nie interesuję się aż tak cudzym życiem...
    • mysiulek08 Re: terror podróżowania 23.08.20, 23:18
      po to sie am pld wynioslam, zeby miec blizej tongue_out

      sa miejsca na planecie, do ktorych mnie wolami nie zaciagna, ale ta czesc swiata w zupelnosci mi wystarcza, choc do ukochanej przeze mnie atacamy mam teraz duzooo dalej

      nie lubimy tlumow ludzi i to mamy

      choc przyznam, namiot pod krzyzem poludnia to juz nie jest moj ulubiony sposob spania tongue_out

      rozumiem ludzi, ktorzy nie lubia podrozowac daleko czy blisko z jakis tam przyczyn, ale troche mi ich zal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka