stephanie.plum
08.09.20, 20:59
to mój pierwszy raz.
jako burżujka, odkąd babcię dopadł złośliwy Niemiec na A, miałam opiekunkę, nocami spałam.
opiekunka była jak marzenie, ale po roku wyjechała nagle - pogrzeb w najbliższej rodzinie.
więc trzeba mi stanąć na warcie.
babcia nocami nie sypia (tak, jest na lekach, tak, pod opieką geriatry, psychiatry, speca od Alzheimera).
nie sypia, i już.
opiekuję się Nią w dzień, ale teraz muszę i w nocy... aż mi głupio, że tak mi z tym nieswojo.
kto jeszcze siedzi w nocy, bo musi - z najróżniejszych przyczyn...?