Chodzi mi o nieco nietypowe chetki.
Kiedy bylam.dzieckiem to często czytalam (?) Taka rosyjska książeczkę. Na jednym z rysunków byla babcia, ktora piekla - no i teraz nie wiem co? Bułki? Pierozki? Strasznie działało mi to na wyobraźnię smakową.
Na innym.obrazku w innej książce bylo z kolei różowe słońce. No bylo. Za każdym razem kiedy to widzialam to brała mnie wariacka ochota na deser truskawkowy z bitą śmietaną

czułam po prostu te teksturę i od razu gdzies niedaleko smak truskawek.
Tych książek nie ma, ale wspomnienie z całą synestezyjną otoczka wciaż silne.
Macie takie skojarzenia?