Dodaj do ulubionych

Fibak, no nie mogę

10.10.20, 23:42
Po aferze sutenerskiej dziad zniknął z tv, ale chyba ban się skończył i wrócił. Dziś miał swoje 5 minut. Wielkiego szlema wygrała Iga Świątek, a leśny dziadek szczyci się ile to telefonów z całego świata dostał z gratulacjami. WTF? Po czym rączo przechodzi do czasów, gdy to 200 lat temu grał w ósmej rundzie Wimbledonu i wygrał z nr 15. No kogo to w ogóle interesuje w kontekście dzisiejszego ogromnego triumfu Igi? Są byli młodzi tenisiści, dziennikarze, czy naprawdę trzeba wyciągać tego starego piernika?
Obserwuj wątek
    • pani_tau Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 06:16
      Tak, bardzo płynnie przeszedł od Igi do rozwlekłych wspomnień jak to grał w wielkich halach przed tłumem ludzi. Aż mu się oczy mu zamglily z rozkoszy i myślałam, że dojdzie do najgorszego.
      Zastanawiam się czy łączył się z domu, bo wystrój w tle wyglądał jak z horroru i to takiego, po którym zapala się wszystkie światła a i tak z duszą na ramieniu idzie do łazienki.

      • alpepe Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 11:03
        Nasza Dziewczyna... wtf? Że niby ematkowa, czy jak? Dobrze, przypadkowo mówi po polsku i wychowała się w Polsce, ale co to w ogóle jest za dowartościowywanie się kosztem polskiej tenisistki?
        • chlodne_dlonie Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 12:14
          ..czy po polsku mówi 'przypadkowo'..? Skoro tu urodzona i wychowana, to raczej zwyczajna sprawa, że język polski jest jej ojczystym, nie uważasz..? wink

          'Dowartościowywanie się kosztem polskiej tenisistki' powiadasz..hmm..myślę dłuższą już chwilę i jakoś nie do końca rozumiem co przez to rozumiesz..?
          Bo ja się zwyczajnie z sukcesu Rodaczki ucieszyłam - tym bardziej, że to młoda, pracowita, a przy tym sympatyczne wrażenie robiąca młoda dziewczyna.
          Życzę jej jak najlepiej smile a sukcesy, chcesz czy nie, Alpepe, rozsławiają imię naszego kraju i to także mnie cieszy, oo!!

          Miłej niedzieli bez jadu.
          • snakelilith Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 12:20
            A ja też się cieszę, że Świątek wygrała tego szlema. Mam nadzieję, że Polacy długo będą mogli z tego ciągnąć. Przynajmniej skończy się naciągane na siłę przyklejanie się do sukcesów reprezentantek Niemiec, czy Danii, bo miały kiedyś tam polskich przodków.
            • kropkaa Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 12:25
              Też się bardzo cieszę. Agnieszka Radwańska była blisko, ale nie udało się. Jerzy Janowicz dobrze się zapowiadał, ale nie wyszło.
              U Igi dużo rzeczy się połączyło (rodzina z doświadczeniem sportowym, pieniądze, dobre przygotowanie, wzrost, trenerzy zewnętrzni, a nie wszechwiedzący ojciec), poza tym jest młoda i realnie jest szansa, że jeszcze kilka tytułów Wielkiego Szlema zdobędzie.
                • morekac Re: Fibak, no nie mogę 12.10.20, 15:16
                  >W sumie Radwańską już jakby przeskoczyła.

                  W jednej kategorii. AR była w czołówce przez wiele lat, IS dopiero tam wchodzi. Pewnie na trochę tam zostanie, ale różnie w życiu bywa.
                  • snakelilith Re: Fibak, no nie mogę 12.10.20, 17:34
                    morekac napisała:


                    > W jednej kategorii. AR była w czołówce przez wiele lat, IS dopiero tam wchodzi.
                    > Pewnie na trochę tam zostanie, ale różnie w życiu bywa.

                    Jakaś tam "czołówka" nie ma w historii tenisa żadnego znaczenia, pozycja zawodniczek zmienia się bowiem po każdym turnieju po przeliczeniu zdobytych punktów. Ktoś, kto dużo grał i latał po wszystkich drugorzędnych placach tenisowych w Azji może mieć tych punktów więcej, ale to nie nie znaczy. Najważniejszym kryterium są zwycięstwa wielkich szlemów, więc Świątek już dziś jest tam, gdzie królowa ćwierćfinałów Radwańska nigdy nie dotarła.
          • mava Re: Fibak, no nie mogę 12.10.20, 15:05
            dokładnie.
            I umowmy sie - gdyby nie zainteresowanie kibiców to sportowcy mieliby g...o a nie kase na/ze swoich poczynań.
            Ponieważ piłka nożna ma swoich kibiców, szczególnie w jewropie, to piłkarze zarabiaja krocie. Podobnie z koszykarzami w USA czy tenisistami na całym swiecie (poza wschodnia Europa może....).
            Te dyscypliny sportowe, ktore nie ciesza sie zainteresowaniem kibiców, raczej cienko przęda.
            I tyle
    • lwica_24 Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 11:12
      Można o Fibaku mówic róznie, ale... jak na czasy, w których grał ( przaśna pszenno buraczana Polska) osiągnął naprawdę wiele. Był bardzo dobrym tenisistą. A, że ma swoje za uszami - ma. Jak większość z nas. Nikt nie jest kryształowy.
      • koko8 Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 12:31
        lwica_24 napisała:
        A, że ma swoje za uszami - ma. Jak większość z nas. Nikt nie jest kryształowy.

        Facet zajmował się stręczycielstwem, chyba trochę przesadziłaś z tym ujmowaniem się za sutenerem.
        • lwica_24 Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 18:24
          No to niech się zgłaszają ematki, które:
          doszły do ćwierćfinałów turniejów wielkoszlemowych w singlu
          - zostały finalistkami turnieju Masters
          - zwyciezyły turniej Australian Open ..
          i odniosły jeszcze kilka sukcesów.
          Nie neguję, że Fibak nie ma kryształowej przeszłości poza sportowej, ale negowanie, ze był jednym z najlepszych polskich tenisistów jest niesprawiedliwe.
            • lwica_24 Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 18:50
              A czy potrafisz odróznic Fibaka sportowca od Fibaka w zyciu prywatnym? Bo ja tak.
              To, ze zachowywał się niegodnie to jedno, a drugie, że był jednym z najlepszych polskich tenisistów.
              • hanusinamama Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 21:25
                Nie, w momencie kiedy wyszło co robił wszystkie jego osiągnięcia idą do kosza. Powinni Pana wyciszyć na zawsze. Rozumiem ze dla ciebie zwykły sutener jest zły i niedobry ale ja sutenerem jest znany sportowiec to winny są mu odpuszczone...wstyd by mi było coś takiego pisac.
            • riki_i Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 18:59
              One były zadowolone, ja pamiętam jeszcze jak niektóre chwalily się, że męża poznały przez Fibaka. Była np. taka jedna aspirująca celebrytka z Białegostoku, z twarzą po licznych operacjach plastycznych, koleżanka z roku żony Fibaka.

              Ale owszem, część Pań już wtedy Fibaka się bała. Ta moja się wycofała po paru dniach relacji (bo on jechał po całości - np. był na tej Florydzie ze swoim kolegą, one były we dwie i zdaje się, że już po kilku dniach zaproponował wymianę partnerek itp.).
          • kropkaa Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 18:55
            Przypomnę: wczoraj turniej Wielkego Szlema w singlu wygrała Iga Świątek. Przed nią nie dokonał tego ani Fibak, ani nikt inny. Owszem, były wygrane w deblu, ale pod względem prestiżu nie ma w ogóle porównania. I komentatorzy się cieszą, gratulują, przyznają, że łzy mieli w oczach. Również byli tenisiści. A co robi stary zgred Fibak? Wspomina swoje sukcesy sprzed pół wieku, niewspółmierne z sukcesem Igi i chwali się, ile on to telefonów i maili z gratulacjami odebrał, z całego świata! Aż oczy ze zdumienia przecierałam, czy on jest trenerem Igi, czy co? Oczywiście wspomina swoje mecze, o które nikt go nie pytał i daje rady, o które nikt nie prosił. Żenada. A w tle wiadomo jaka historia. Nikt mu nic sportowego nie odbiera, po porostu nadal powinien być persona non grata we wszelkich mediach.
      • bye-bye Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 21:39
        Jakoś dziwnie zabrzmiała pretensja pani o to jak mało jest tym dziewczynom oferowane w zamian za towarzystwo. Byłoby przecież tym samym gdyby płacili więcej😉

        Jeżeli on faktycznie ma na koncie małżeństwa Kate rozz i Michnika, to on działa bardziej jak biuro matrymonialne😛
      • kropkaa Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 12:18
        Gdy wyszło na jaw, jak ciężką rękę ma mec. Smoktunowicz, szybko przestał brylować w śniadaniówkach i innych talk show. A ten wraca jak bumerang. Żeby to jeszcze mówił na temat. Żenujące było, gdy zaczął "ostrzegać", żeby nie było tak, że Iga wygrała Roland Garros i na tym się skończy, bo były takie przypadki, że ktoś wygrał jeden turniej Wielkiego Szlema i potem już nic więcej nie wygrał, i zaczyna jakieś nazwiska wymieniać. Wtedy co prawda mu przerwali, ale jego podejście do sukcesu Igi Świątek i innych zawodników jest takie, jakby po nim nikt nie powinien być lepszy i wyżej sklasyfikowany niż on sam.
        • riki_i Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 18:36
          Smoktunowicz dostał szybko jakiegoś odlotu i przejawiało się to nie tylko w rękoczynach wobec pani Kedajowej, a następnie przejętej po Krzysiu Ibiszu pani Zosi Ragankiewicz, ale również w działaniach biznesowych. Jednemu burakowi wmówił, że jest odkrywcą terminu disco polo i razem poszli do Solorza z żądaniem milionowych tantiem z tego tytułu. Nie muszę mówić, czym się ta wizyta skończyła, i to dla obu panów.
          • petatoppana Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 19:41
            riki_i napisał:

            > Smoktunowicz dostał szybko jakiegoś odlotu i przejawiało się to nie tylko w ręk
            > oczynach wobec pani Kedajowej, a następnie przejętej po Krzysiu Ibiszu pani Zos
            > i Ragankiewicz, ale również w działaniach biznesowych. Jednemu burakowi wmówił,
            > że jest odkrywcą terminu disco polo i razem poszli do Solorza z żądaniem milio
            > nowych tantiem z tego tytułu. Nie muszę mówić, czym się ta wizyta skończyła, i
            > to dla obu panów.

            Smoktunowicz to niezłe odloty zalicza też na fb, szczególnie, gdy nagle pokochał PIS i Jarosława Kaczyńskiego i napieprza takie dyrdymały pisowskie, ze głowa mała. A co najlepsze ma tam stado oszalałych fanek, które niemal modlą się do niego, tytułują go " Panem Mecenasem" i szczebiocą, jaki jest cudowny i mądry.
    • szmytka1 Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 18:00
      A rmffm jako do ekspertów i zarazem Polakow płaczących ze szczescia zadzwonił do Maryli, która oznajmiła, że od 2 lat śledzi karierę Igi i ogląda wszystkie mecze i rzuciła kilka uwag niby fachowych, po czym gratulacje śpiewające składał Kupicha big_grin big_grin
    • riki_i Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 18:30
      W latach 90-tych on nie był starym piernikiem, tylko gościem na którego natrafiałem jako konkurenta na rynku erotycznym big_grin Podobnie zresztą było wtedy z Jerzym Gruzą, który przypomnę był już po 60-tce! Fibak grasował na dużą skalę, a możliwości miał wielkie. W zasadzie z jedną Panią jest to mój suchy szwagier. Latała z nim helikopterem po Florydzie.
        • riki_i Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 18:44
          On byl milionerem w Polsce, która przypominała dzisiejszą Ukrainę, a w zasadzie chyba jeszcze gorzej - Doniecką Republikę Ludową. youtu.be/6k7-NW1nobg
          Fibak oferował dziewczynom "Dynastię" na pstryknięcie palcami. A potem, jak już sobie po ru chał, to odstępował towary swoim dzianym kolegom. Czy liczył sobie prowizję, tego nie wiem. W każdym razie parę Pań awansowało dzięki niemu do finansowej ekstraklasy, bo ci koledzy Fibaka się z nimi ożenili.
          • petatoppana Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 19:43
            riki_i napisał:

            > On byl milionerem w Polsce, która przypominała dzisiejszą Ukrainę, a w zasadzie chyba jeszcze gorzej - Doniecką Republikę Ludową. youtu.be/6k7-NW1nobg
            > Fibak oferował dziewczynom "Dynastię" na pstryknięcie palcami. A potem, jak już
            > sobie po ru chał, to odstępował towary swoim dzianym kolegom. Czy liczył sobie
            > prowizję, tego nie wiem. W każdym razie parę Pań awansowało dzięki niemu do fi
            > nansowej ekstraklasy, bo ci koledzy Fibaka się z nimi ożenili.

            Na przykład przepiękna Miss Polonia 85 Kasia Zawidzka wyszła za mąż za francuskiego dziadygę milionera.
        • riki_i Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 21:58
          annajustyna napisała:

          > Gruza to Mariolkę z Filtrów poderwał przecież.

          Byli małżeństwem na papierze. Na początku lat 90-tych, gdy skończył dyrektorowanie w Teatrze Muzycznym w Gdyni, wrócił do Warszawy, a ona już tam została. Gruza zmarł w tym roku, w domu opieki pod Warszawą.
    • mayaalex Re: Fibak, no nie mogę 11.10.20, 21:52
      grrr...tak, przede wszystkim ktos kto ma na sumieniu sprawy tego kalibru nie powinien byc nigdzie zapraszany, niezaleznie od tego, jakim to nie jest ekspertem.
      a do tego Fibak jest nieznosnym egocentrykiem, nawet i bez sutenerstwa na karku. Niezaleznie od pytania, zawsze bedzie mowic o sobie - czyli jest dodatkowy powod, zeby go nie zapraszac, nie pytac o zdanie, nie dawac mu pola do popisu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka