Dodaj do ulubionych

Szykujmy się na "PiS-bis"

16.11.20, 13:22
next.gazeta.pl/next/7,151003,26511210,duma-szykujmy-sie-na-pis-bis-nadchodzi-przebudowa-polskiej.html#s=BoxOpMT
Reasumujac- problem polega na tym ze kobiety nie chca odpuscic sobie w domu. W pelni sie z tym zgadzam. Przyklad z zycia. Wlasnie wybieramy urlopy z grudnia. Wszystkie kobiety bioda je wigilie.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 13:29
      A co jest nie yak z urlopem w wigilię? Człowiek od rana już świętuje, zamiast z wywieszonym jęzorem gnać po robocie, żeby zdążyć do stołu usiąść i jeszcze grzebieniem przejechać choć po włosach. Niektórzy też jadą do rodziny albo chcieliby osobiście przywitać swoich gości - zresztą bez względu na tryb spędzania i wcześniejszego przygotowywania świąt raczej każdemu milej zasiadać do kolacji świątecznej wypoczętemu, w świeżych ciuchach i na spokojnie niż pędząc na złamanie karku z fabryki.
      • daniela34 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 13:34
        Ja za chińskiego boga nie rozumiem, o co chodzi z urlopem w wigilię.
        Jestem z rodziny gastronomicznej- absolutnie wszyscy, wszyscy u mnie gotują, mało tego, są rzeczy, które spoczywają tylko na męskich barkach- konkretnie na barkach mojego ojca, który jest specjalistą od karpia. Zakupy to już w ogóle w 100% są na głowie facetów. Ale to nie zmienia tego, że w Wigilię nie pracuję i gdybym pracowała na etacie to też bym się starała o urlop na ten dzień. Mogłabym za to pracować w Sylwestra, którego nie lubię.
        • iwoniaw Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 18:56
          araceli napisała:

          > iwoniaw napisała:
          > > A co jest nie yak z urlopem w wigilię?
          >
          > Z urlopem nic. Z tym, że żaden mężczyzna nawet o nim nie pomyśli.
          >
          >

          Skąd ten śmiały wniosek? Znam wielu mężczyzn biorących urlop w wigilię.
          • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 19:21
            iwoniaw napisała:
            > Skąd ten śmiały wniosek? Znam wielu mężczyzn biorących urlop w wigilię.


            Tak oczywiście. Całe rzecze biorą urlopy i od rana stoją przy garach, sprzątają i pakują prezenty.


            Bicz pliz...
            • iwoniaw Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 20:03
              No właśnie nie napisałam słowa o tym, że sprzątają (w wigilię?!), czy cały dzień stoją przy garach (choć w "gastronomicznych rodzinach", o których wspomniała Daniela, to już prędzej), bo znani mi ludzie (płci dowolnej) nie po to biorą urlop w wigilię, żeby się udręczać, tylko żeby móc zacząć wcześniej świętować i nie wpadać spóźnionym ma rodzinne spotkanie przy stole z włosem rozwianym.
              • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 21:11
                iwoniaw napisała:
                > tylko żeby móc zacząć wcześniej świętować i
                > nie wpadać spóźnionym ma rodzinne spotkanie przy stole z włosem rozwianym.

                I świętują oczywiście przy pustym stole, bo nie po to brali wolne, żeby cokolwiek robić big_grin
                • iwoniaw Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 21:55
                  Serdecznie współczuję konieczności przygotowywania całych świąt nie dość, że w ostatniej chwili, to jeszcze jednoosobowo. Nie dogadamy się, bo ja mam inne wspomnienia i wzorce z przeszłości oraz inną rzeczywistość obecnie.
                  • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 21:58
                    iwoniaw napisała:
                    > Serdecznie współczuję konieczności przygotowywania całych świąt nie dość, że w
                    > ostatniej chwili, to jeszcze jednoosobowo. Nie dogadamy się, bo ja mam inne wsp
                    > omnienia i wzorce z przeszłości oraz inną rzeczywistość obecnie.

                    A ja gdzieś pisałam o swojej rzeczywistości i wspomnieniach? big_grin

                    Dyskusja jest o braniu urlopów w Wigilię, w kontekście zalinkowanego wywiadu. I choćbye jematulki zaklinały rzeczywistość, to jednak w zdecydowanej większości domów nie wygląda to tak, że kobiety biorą urlop, żeby 24.12 wyskoczyć do SPA i fryzjera a wieczorem udać się do rodziny na składkową kolację z paczką pierogów z Biedry kupioną po drodze.
            • grruuuu Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 20:48
              Po co robić sobie tak pod górkę, żeby w wigilię sprzątać czy pakować prezenty? To są rzeczy do ogarnięcia wcześniej, chyba że ktoś za wszelką cenę chce startować po medal najbardziej udręczonego świętami
              • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 21:09
                grruuuu napisała:
                > Po co robić sobie tak pod górkę, żeby w wigilię sprzątać czy pakować prezenty?
                > To są rzeczy do ogarnięcia wcześniej, chyba że ktoś za wszelką cenę chce starto
                > wać po medal najbardziej udręczonego świętami


                Nadal - nie czytałaś wywiad i pitolisz od rzeczy.
                • grruuuu Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 21:14
                  Owszem, czytałam. "Kiedyś kobieta pracowała na jednym etacie w domu, a teraz mam dom, pracę i w zasadzie zasuwam na dwóch etatach" - panie uwierzyły w opowieści Korwina jak to kiedyś było cudownie, bo dama leżała i pachniała, a chłop na nią zasuwał smile Ciekawe, kiedy był ten złoty wiek, że kobiety nie pracowały.

                  To jest opresja, którą one bardzo odczuwają. I same uważają - ze względu na to, jak je wychowano - że muszą to udźwignąć - szkoda, że nie ma więcej o tym, jak to się rozkłada środowiskowo, na ile to jest powszechne. Dlaczego uważają, że muszą? Bo ja nie zrobią to co się stanie?

                  Kto ma lepszą pracę, nowocześniejszy dom, lepszy samochód, czyje dzieci lepiej się uczą. One żyją w nieustannej licytacji, a przynajmniej tak o tym mówią - to chyba nie jest specyfika kobieca, męskie licytacje kto ma większego są identyczne.

                  Odpowiadają: "Jak facet się domem zajmie, to będzie niedopilnowane, nieposprzątane, źle zrobione będzie". Izolują mężczyzn od domowych obowiązków, nie chcą ich z tym konfrontować. "Muszę sama, muszę być siłaczką" - przecież o tym napisałam wyżej. Walka o medal za udręczenie.
    • ga-ti Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 13:29
      Ale myślisz, że będą lepiły pierogi, czy smażyły karpie? A może umówią w południe fryzjera, kosmetyczkę, paznokcie, rano trochę dłużej pośpią, zrelaksują się przy kawie i takie piękne i wypoczęte do stołu wigilijnego usiądą.
      A kolacje przygotuje teściowa czy matka, one z innego pokolenia wink
    • mid.week Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 14:10
      Do urlopów w wigilię i święta zawsze jest długa kolejka z pierwszenstwem dla tych co najgłośniej utyskuje na to ile mają pracy albo jak daleko jadą. Zgadnij co bym mówiła gdybym chciała poleżeć plackiem 24.12....?
      Mnie dziwi ze to nie jest dzień ustawowo wolny od pracy.
    • tryggia Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 15:00
      Wolne w wigilię-obowiązkowo!
      Żeby o siebie zadbać, uczestniczyć w ekscytacji dzieci, żeby zacząć celebrowanie świat już od rana. Nie wyobrażam sobie, pracować do 17, pędem, pędem i do stołu.
      Poza tym akurat to wigilijne lepienie uszek z moją mamą mnie relaksuje.
      I wciskanie kobietom na siłę, że lepsze dla nich jest to co jest odwrotne od tego co robiły do tej pory jest głupie.
    • kosmos_pierzasty Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 15:01
      Ciekawa rozmowa. Dzięki.
      Mnie zaciekawił fragment o rywalizacji kobiet, o tym, że wzajemnie wywierają na siebie presję. To doskonale widać na forum, gdy mowa o pracy zawodowej. Masz pracować, masz pracować na pełnych obrotach, masz dobrze zarabiać, dopiero wtedy jesteś dla mnie partnerką do rozmowy. Zero akceptacji dla różnych postaw, różnych wyborów, jakby praca kobiet, bezsprzecznie zdobycz równouprawnienia, była nie prawem, a psim (suczym 😈) obowiązkiem.
      • olsy Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 22:24
        tak i dlatego np doceniam własny, wypracowany przez siebie "krąg wsparcia". To znaczy wszystkie relacje oparte na ŻYCZLIWOŚCI.
        Bo niestety w rodzinie kobieta jest w stanie usłyszeć od innych kobiet, ze jej jest za dobrze (bo przecież powinno być jej tak ciężko jak drzewiej bywało), w ramach znajomości "koleżeńskich" podobnie, przypominanie jak powinno wyglądać życie ("co to za małżeństwo bez dziecka", "On sprząta? ja bym tak nie mogła... przecież niedokładnie posprząta", "ale jako jedziesz na wakacje sama?" itp).
        I chyba Polki gorzej sobie radzą z presją wywieraną przez kobiet na kobiety. (mężczyznę prędzej usadzą, odpyskują, wyśmieją, ale jak inna kobieta im dosrywa to uznają że najlepszy sposób to przyjąć reguły gry agresorki i pokazać że się ją przewyższa).
    • kosmos_pierzasty Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 15:06
      I zauważ, że pan słusznie dostrzega - dom jest dla wielu kobiet ważny. Stąd te urlopy w Wigilię. One ich zwyczajnie chcą i imo nic w tym złego. Ale właśnie nie należy ich na tej podstawie oceniać, że znów źle, że je biorą, że znów postępują nie tak. Godzenie domu i pracy, o to chodzi wielu paniom, ale nie na zasadzie dwóch etatów, ale dwa razy po pół. A święta pewnie akurat w tej domowej połówce się mieszczą.
        • grruuuu Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 20:22
          A dlaczego ma nie pasować? Pracowałam kiedyś w handlu, więc możesz sobie wyobrazić, jak wyglądał okres przedświąteczny. Zamykaliśmy w wigilię o 16, ogarnęłam sklep, podliczyłam kasę, w sumie koło 17 wyszłam, wpadłam do domu, prysznic, na szybko ,wskoczyłam w przygotowane wcześniej eleganckie ciuchy i pognałam do rodziców. Pamiętam, że przed 19 siadaliśmy do stołu. Byłam wykończona i marzyłam o tym, żeby iść spać, zero świątecznego nastroju.
        • triismegistos Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 17.11.20, 08:40
          Z miliona powodów. Bo się urabiają przy garach i sprzątaniu, bo idą do fryzjera i kosmetyczki (spróbuj się umówić do takiego przybytku w Wigilię, bo jadą do rodziny, bo wracają zbiorkomem i chcą wrócić normalnie (brrr, do dzisiaj pamiętam jak zasuwałam pół miaasta na piechotę, bo autobusów już nie było, a na taksę w tych czasach zupełnie nie było mnie stać), bo chcą biegać w świątecznym nastroku od rana, etc.
          Wiara, że jeśli oleją robienie się na bóstwo, wrócą z buta, wyszykują imprezę w pół godziny i w ogóle spędzą ten dzień w wywalonym ozorem zamiast na relaksie jest, akhem, naiwna.
    • australijka Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 15:26
      Uwielbiam, gdy faceci tłumaczą odczucia czy stanowisko kobiet. Może by tak jednak zaprosić kobietę?
      Urlop w wigilię? Był przecież taki projekt, by była wolna od pracy .
      W szpitalu, w którym pracowałam , od zawsze koleżanki były w tym dniu zwalniane do domów a pracę ogarniali koledzy. Dlaczego nie pół na pół na przykład? Dyżur w Wigilię też miewali mężczyźni.
      No bo jak tak, wigilia bez pani domu, gospodyni, matki Polki.
      I nawet te niby niewierzące wigilię robią. A bo dla dzieci a bo dla matki starej a bo co teściowa powie. Nic, może się dostosować albo nie.
      To nie o to walczymy. Nie o wolne w wigilię.


        • memphis90 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 20:54
          Ale w komentarzach już panu napisano, że kobieta nie przyzna się ot tak "wie pani, mam naprawdę ch...go męża, sam z siebie niczego nie zrobi, a jak już zrobi, to tak totalnie na odpieprz, że się odechciewa" , tylko powie "bo ja tak lubię posprzatać po swojemu. I ugotować. I poprać. I poprasować. I lekcje z dziecmi zrobić. I trawę skosić. I..."

          Ale pan woli sobie roić, że bla, bla, bla kobiety nie chcą równouprawnienia - bo chcą, bardzo chcą, natomiast obecnie domagają się równoOBOWIĄZKOWOŚCI, bo panom wydaje się, że równoprawnienie polega na nałozeniu na kobiety kolejnego chomąta, przy jednoczesnym odbieraniu im prawa do decydowania nawet o własnej d...pie.
          • grruuuu Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 21:06
            Chcą albo i nie chcą. Kojarzę rozmowę na pewnej grupie kobiecej na fejsie. Zaszokowała mnie liczba kobiet, które uważają, że tylko one mają prawo decydować, jak dziecko jest ubrane, bo stylizacje ojca im nie przypadają do gustu. No sorry, ale równouprawnienie polega na tym, że się nie ma na łbie całej odpowiedzialności, ale też nie ma się pełni władzy. A tu przecież chodzi o rzecz totalnie bzdurną! Ale najwyraźniej są kobiety, które muszą mieć sto procent władzy w kwestii doboru spodenek i koszulki u dwulatka.
          • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 21:08
            memphis90 napisała:
            > Ale w komentarzach już panu napisano, że kobieta nie przyzna się ot tak "wie pa
            > ni, mam naprawdę ch...go męża, sam z siebie niczego nie zrobi, a jak już zrobi,
            > to tak totalnie na odpieprz, że się odechciewa" , tylko powie "bo ja tak lubię
            > posprzatać po swojemu. I ugotować. I poprać. I poprasować. I lekcje z dziecmi
            > zrobić. I trawę skosić. I..."

            W komciach można sobie wszystko napisać. Nawet w tym wątku na oświeconej ematce masz:
            "Jak biorę urlop wcwigilie to stoję przy garach, jak nie to znaczy że jadę się gościć ale za to moja mama wtedy stoi przy garach. Zazdroszczę wam dziewczyny tych facetów gotujacych i ogarniających, bo ja mimo dość licznego grona znajomych męskich spotykam tych którzy spier... od obowiązków domowych, a ci którzy się chwalą, że świetnie gotują robia kilka razy w miesiącu najczęściej w sobotę jak jest wolny dzień ... no brawo, brawo ... cudowni są!"

            Nie - nie powiedzą "mam ch...go męża", powiedzą "jak ja nie zrobię to on tego nie zrobi".
            • memphis90 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 17.11.20, 16:27
              >Nie - nie powiedzą "mam ch...go >męża", powiedzą "jak ja nie zrobię to >on tego nie zrobi".
              Ja myślę, że wiele nawet tego nie powie, tylko właśnie będą stwarzać pozory, że one lubią tak same wszystko. Jak tu się przyznać, że chłop palcem nie ruszy? Inaczej narażają się na zarzut, że chłop nie robi, bo nie spełnia ich nadmiernie wysokich standardów - bo np. domagają się, zeby dziecko wróciło z przedszkola we własnych butach w dinozaury, a nie w za małych o 2 rozmiary za małych kozakach w Barbie...
              • grruuuu Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 17.11.20, 17:08
                Zdarzało mi się zgubić jakiś element ubrania dziecka, albo pomylić bluzy. Świat się nie zawalił i naprawdę nie widzę powodu żeby mój partner miał w tej kwestii formułować jakieś oczekiwania i czegoś się ode mnie domagać. Jestem odrosła, odpowiadam za siebie, a nie przed nim.
      • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 19:22
        australijka napisał(a):
        > Uwielbiam, gdy faceci tłumaczą odczucia czy stanowisko kobiet. Może by tak jedn
        > ak zaprosić kobietę?
        (...)
        > No bo jak tak, wigilia bez pani domu, gospodyni, matki Polki.
        > I nawet te niby niewierzące wigilię robią. A bo dla dzieci a bo dla matki stare
        > j a bo co teściowa powie. Nic, może się dostosować albo nie.


        Napisałaś to co w wywiadzie big_grin
    • julita165 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 15:39
      Ja tylko raz jeden jedyny w zyciu bylam w pracy w Wigilie, a pracuje 21 lat. To bylo zaraz na poczatku i nie przyslugiwal mi urlop. Ale na litosc boska nie biore urlopu w Wigilie po to aby mordowac sie przy garach ! Po prostu chce poczuc juz smak swiat, szykowanie owszem ale tak zeby to mialo swoj urok a nie zeby sie umordowac. No i przede wszystkim zeby naszykowac w spokoju siebie 😁
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 16:02
        Jak biorę urlop wcwigilie to stoję przy garach, jak nie to znaczy że jadę się gościć ale za to moja mama wtedy stoi przy garach. Zazdroszczę wam dziewczyny tych facetów gotujacych i ogarniających, bo ja mimo dość licznego grona znajomych męskich spotykam tych którzy spier... od obowiązków domowych, a ci którzy się chwalą, że świetnie gotują robia kilka razy w miesiącu najczęściej w sobotę jak jest wolny dzień ... no brawo, brawo ... cudowni są!
        • daniela34 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 16:21
          Wiesz co, u mnie w domu też nie od zawsze był taki raj. Tata-wychowywany głównie przez kobiety (w tym matkę o dość lewicowych i feministycznych poglądach) w dodatku łasuch i
          łakomczuch wprawdzie interesował się garami i dobrze radził sobie w kuchni, ale jak się urodziłam i mama zrezygnowała z pracy to probował lansować tradycyjny model świąt (chłop w Wigilię do 16.00 w robocie, w której o ile akurat nie było awarii to kompletnie nic się nie działo, a baba przy garach. No to poprostu wygodny model jest). No i nadeszła pamiętna wigilia, kiedy jeszcze postanowił sobie zrobić służbową naradę u nas w domu. Ja tego nie pamiętam (znam z opowieści), ale to była ostatnia taka wigilia 😀😀😀. Potem już moje świadome wspomnienia to ojciec mocno zaangażowany w świąteczne przygotowania. Z wiekiem coraz bardziej.
          Jeśli chodzi o codzienne gotowanie to u nas bylo trochę inaczej, dopóki mama pracowała, gotowali oboje, potem na codzień zwykle ona (no bo nie pracowała), jak tata przeszedł na emeryturę to znowu oboje.
          Jeśli chodzi o partnera to gotujemy na zmianę (nie wg sztywnego podziału, tylko kto ma czas), oboje bardzo lubimy, obojgu nam to wychodzi.
          Mój byly szef też z tych gotujących (ale raczej okazjonalnie). Długoletni kolega z biura gotuje z kolei codziennie. Taki mają podział obowiązków z żoną.
        • nenia1 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 16:43
          kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

          > Jak biorę urlop wcwigilie to stoję przy garach, jak nie to znaczy że jadę się g
          > ościć ale za to moja mama wtedy stoi przy garach. Zazdroszczę wam dziewczyny ty
          > ch facetów gotujacych i ogarniających, bo ja mimo dość licznego grona znajomych
          > męskich spotykam tych którzy spier... od obowiązków domowych, a ci którzy się
          > chwalą, że świetnie gotują robia kilka razy w miesiącu najczęściej w sobotę jak
          > jest wolny dzień ... no brawo, brawo ... cudowni są!


          Ale czego zazdrościsz? W tym artykule to jest świetnie ujęte. Same nie chcemy, żeby nas faceci
          zastępowali bo robimy to lepiej. Coś za coś. Mój gotuje ale ja zdejmuję z głowy koronę najbardziej
          zaradnej i niezastąpionej osoby w domu.
          • kryzys_wieku_sredniego Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 18:25
            Nie jestem niezastapiona, jadam wszystko nawet makaron z wody z pokruszonym serem bialym i cukrem ...
            Nie nawidzę nierównosci i chętnie korzystam z każdej pomocy męża - niestety to tylko pomoc, bo on nie czuje obowiazku i tak wiem, że mam faceta ogarniętego. Po kilkudziesięciu awanturach nie pyta się już co ma kupić tylko kupuje to czego nie ma w domu, najwyżej mamy x2,3 te same produkty jak jesteśmy równoczesnie na zakupach.
            Najbardziej mnie wkurza, że nie możemy robić czegoś wymiennie, bo wówczas facet mysli - spoko zrobi to ona i tak od 5 lat nigdy zmywarki nie puścilam choćby się z niej wysypuwalo i dolnej łazienki nie sprzatam choćby byla zasrana, bo wystarczy raz coś zrobić i facet przechodzi w tryb: spoko ona to ogarnie - no nie, nie ogarnie.
          • memphis90 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 20:58
            >W tym artykule to jest świetnie ujęte. \
            A artykule jest to, co panu się roi w głowie. Biedne misiaczki, które wredne baby agresywnie od mopa i odkurzacza odganiają i warczą wrednie, jak chca potomkowi pieluchę zmienić, a pucowania okien broniąc rzucając się niczym Rejtan w rozwarte okiennice. I cóż ma biedny misio zrobić, jak mu się pracować nie pozwoli...?
            • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 21:13
              memphis90 napisała:
              > Biedne misiaczki, które wredne ba
              > by agresywnie od mopa i odkurzacza odganiają i warczą wrednie, jak chca potomko
              > wi pieluchę zmienić, a pucowania okien broniąc rzucając się niczym Rejtan w roz
              > warte okiennice. I cóż ma biedny misio zrobić, jak mu się pracować nie pozwoli.
              > ..?

              Niczego takiego w tym wywiadzie nie ma.
              >
              • memphis90 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 17.11.20, 16:40
                Oczywiście, że jest...
                "Pytaliśmy. Odpowiadają: "Jak facet się domem zajmie, to będzie niedopilnowane, nieposprzątane, źle zrobione będzie". Izolują mężczyzn od domowych obowiązków, nie chcą ich z tym konfrontować. "Muszę sama, muszę być siłaczką". Nie dominują głosy, żeby to faceci coś zrobili, ogarnęli się, wzięli za robotę domową."

                Kobiety izolują chłopow od mopa, dlatego te patriarchalne bidulki, te dęby okalające rodzinę, ci mędrcy lepiej od bab wiedzący czego babom trzeba - sami z siebie nie potrafią za tego mopa złapać... Baba im zabronila!
        • grruuuu Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 20:41
          No widzisz, jak się bierze samotnego ojca zwanego tu na forum czule odpadem atomowym z bachorami to się ma faceta, który wszystko potrafi zrobić i jest to dla niego naturalnesmile Dla mnie sytuacja, w której chłop się wyleguje a ja zasuwam przy garach, żeby były święta jest nieakceptowalna i niewyobrażalna.
    • grruuuu Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 19:24
      A co w tym dziwnego? Mnóstwo ludzi gdzieś jedzie do rodziny albo zaprasza gości. Wątpliwa radość pracować do 17 w takiej sytuacji. Zanim się dotrze do domu i cokolwiek zacznie robić to można do kolacji wigilijnej siadać o 20 jak dobrze pójdzie. Cudowna opcja po prostu.
      • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 19:26
        grruuuu napisała:
        > A co w tym dziwnego? Mnóstwo ludzi gdzieś jedzie do rodziny albo zaprasza gości
        > . Wątpliwa radość pracować do 17 w takiej sytuacji. Zanim się dotrze do domu i
        > cokolwiek zacznie robić to można do kolacji wigilijnej siadać o 20 jak dobrze p
        > ójdzie. Cudowna opcja po prostu.


        Jematki naprawdę ogłupły czy rżną głupa?
        • daniela34 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 19:36
          Nie. Po prostu nie wszystkie kobiety biorące urlopy w Wigilię biorą je, żeby zasuwać przy garach. Wystarczy zerknąć na wypełnione (normalnie a nie w czasie pandemii) na święta hotele i pensjonaty, spróbować sie umówić 24.12 do fryzjera i kosmetyczki albo policzyć ile znajomych wybiera się na Wigilię do matki/babci/teściowej.
          • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 19:37
            daniela34 napisała:
            > Nie. Po prostu nie wszystkie kobiety biorące urlopy w Wigilię biorą je, żeby za
            > suwać przy garach.

            Nie - natomiast nie da się ukryć, że biorą - nawet większość z nich. Mężczyźni nie.
            • daniela34 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 19:42
              Mężczyźni też biorą, bo gdzieś wyjeżdżają z rodziną i trzeba dojechać.
              A z liczby kobiecych urlopów na 24.12 trudno wnioskować o tym, czy kobieta stoi przy garach czy leży na masażu.

              Co oczywiście nie znaczy, że takich kobiet nie ma. Natomiast pojawia się pytanie, czy one tych swoich facetów dostały z łapanki czy z przydziału.
              • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 19:45
                daniela34 napisała:
                > Mężczyźni też biorą, bo gdzieś wyjeżdżają z rodziną i trzeba dojechać.

                Ale już nie bo trzeba ugotować czy posprzątać - to należy do kobiet. Jak przy wszystkich innych okazjach - urodzinach, imieninach, komuniach etc. Facet być, pojawić się ewentualnie zawieźć.

                > A z liczby kobiecych urlopów na 24.12 trudno wnioskować o tym, czy kobieta stoi
                > przy garach czy leży na masażu.

                Z liczby nie - z rozmów tak.
                • daniela34 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 19:48
                  No to nie należy wybierać sobie facetów usiłujących lansować tego typu model rodziny. Dzisiaj raczej ludzie mieszkają ze sobą przed ślubem. Da się sprawdzić. A jak po ślubie próbuje lansować taki model A jednocześnie jest ogólnie porządnym facetem-wyprostowac mu myślenie
                  • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 19:52
                    daniela34 napisała:
                    > No to nie należy wybierać sobie facetów

                    Ten artykuł nie jest o wyborach tylko o tym jak JEST.

                    "Bo w świecie tych kobiet faceci prawie nie istnieją. Trzeba faceta mieć, ale nie warto mu stawiać przesadnych wymagań. Sytuacja jak w "Misiu" Barei. "Gdzie ojciec? A, pijany śpi, to dobrze!". Wystarczy, że on się nie szlaja, ale nie ma co liczyć, że przejmie obowiązki domowe, zresztą niech już siedzi na kanapie, bo tylko zepsuje."
                    (...)
                    "Czują niesamowitą presję. I bardzo dużo o tym mówią. Presję środowiska, które wymusza przyjęcie wszystkich obowiązków: i tych starych, i tych nowych. To wygląda tak: "Kochana, a kiedy za mąż wyjdziesz?". No to ona wyszła za mąż. "Ale dzieci, kochana, przecież dzieci nie macie!?". No, pięknie, więc pojawia się Karina, Brajan, Julia albo Ksawery - w zależności, jaką grupę społeczną badamy. Dzieciak pięknie się chowa. "Ale bez braciszka, bez siostrzyczki? No jakże to tak?". Nieustanne podnoszenie poprzeczki. One się czują ciągle popychane: znajdź chłopa, wydaj na świat dziecko, potem następne dziecko, musisz mieć w domu czysto, musisz mieć ugotowane. "Wiesz, kochana, pracę też musisz mieć, bo jakże to tak siedzieć tylko w domu, ale jak idziesz do pracy, to w domu tym bardziej musisz mieć ogarnięte". To jest opresja, którą one bardzo odczuwają. I same uważają - ze względu na to, jak je wychowano - że muszą to udźwignąć."
                          • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 20:08
                            daniela34 napisała:
                            > Nie kupuję tego, że w XXI wieku kobieta musi, koniecznie musi poddawać się tej
                            > presji, która jest tam opisana.

                            No widzisz ja "nie kupuję" że można nie zdać matury z matmy ale przyjmuję do wiadomości, że tak bywa. Na tym polega widzenie poza czubek własnego nosa.
                                • daniela34 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 21:30

                                  > Nobla też "da się" zdobyć

                                  Wiesz co, ja wszystko rozumiem, tylko tak się składa, że pochodzę z bardzo konserwatywnego miasta w Małopolsce i tak się też składa, że w tym miescie mam koleżanki z LO i podstawówki, tak się też składa, że dosc dobrze znam sporo względnie młodych rodzin z równie tradycyjnego Beskidu Wyspowego (tak mi się akurat życie zawodowe ułożyło) i jednak śmiem twierdzić że ciut łatwiej ułożyć sobie partnerskie związki nawet w tak konserwatywnym środowisku niż zdobyć Nobla.
                                  Jeszcze mamy tych dziewczyn owszem, żyły w takich układach, ale może pokolenie już się przekonało, że "dasie".
                                  • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 21:35
                                    daniela34 napisała:
                                    > i jednak śmiem twierdzić że ciut łatwiej ułożyć sobie
                                    > partnerskie związki nawet w tak konserwatywnym środowisku niż zdobyć Nobla.


                                    Ja znam ludzi, którym lepiej idzie praca naukowa niż układanie sobie relacji z ludźmi. Życie.
                                      • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 21:47
                                        daniela34 napisała:
                                        > I co to ma do rzeczy?

                                        To, że wyglądając poza czubek własnego nosa można dostrzec, że ludzie są różni. Do tego nakładają się różne uwarunkowania zewnętrzne. Dla jednego twoje "da się" to pestka - dla innego coś nie do przeskoczenia.

                                        Bagatelizowanie sytuacji innych kobiet, sprowadzanie ich życia do "wystarczy sobie wybrać dobrego partnera na męża" to dla mnie osobiście wyraz bardzo wąskich horyzontów.
                                        • daniela34 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 22:00

                                          > Bagatelizowanie sytuacji innych kobiet, sprowadzanie ich życia do "wystarczy so
                                          > bie wybrać dobrego partnera na męża" to dla mnie osobiście wyraz bardzo wąskich
                                          > horyzontów.

                                          Alez mnie zupelnie nie przeszkadza, ze wg ciebie mam wąskie horyzonty. Niespecjalnie mnie twoja opinia obchodzi. Natomiast wmawianie, ze kobiety dostają tych partnerów z przydziału i absolutnie nic nie mogą zrobić tylko bezwolnie powielać schematy uwłacza godności tychże kobiet. Takie marionetki co to nic nie mogą.
                                            • daniela34 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 22:09
                                              tanebo001 napisał:

                                              > to kobiety stwierdzą że jest to zamach na ich skrawek polet
                                              > ka

                                              To jest równie bzdurne uogólnienie.
                                              Czy są takie kobiety? Owszem.
                                              Podobnie jak sa faceci, którym przyrodzenie zanika od kontaktu z mopem. Na szczęście rozwody w tym kraju są już dość popularne i nawet względnie tanie.
                                              • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 22:17
                                                daniela34 napisała:
                                                > Na szczęście rozwody w tym kraju są już dość popularne i nawet względnie tanie.

                                                Jasne - wystawienie walizek lekarstwem na wszystko. Szczególnie dla tych kobiet z małych miejscowości z zarobkami ledwo powyżej minimalnej.

                                                Daniela - masz ode mnie prywatnie medal siłaczki kołczingowego bullshitu.
                                                • daniela34 Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 22:22

                                                  > Jasne - wystawienie walizek lekarstwem na wszystko. Szczególnie dla tych kobiet
                                                  > z małych miejscowości z zarobkami ledwo powyżej minimalnej.

                                                  A kto mówi o wystawieniu walizek? Teraz ty tworzysz chochoła. Wprawdzie wpis Tanebo skomentowałam dość ironicznie (ale w obie strony, bo ten biedny utalentowany domorosły Amaro też się może rozwieść z Zosią Samosią), ale serio pisałam wyżej o tym, że o ile rozmawiamy o całkiem normalnym przyzwoitym, rozsądnym facecie, to się z nim rozmawia o układzie obowiazkow domowych.
                                                  No chyba ze facet nieprzyzwoity, nierozsądny, ale wtedy wracamy do punktu wyjścia. Przydział? Przed ślubem nie było wiadomo? No to już jednak nie teraz.
                                          • araceli Re: Szykujmy się na "PiS-bis" 16.11.20, 22:11
                                            daniela34 napisała:
                                            > Natomiast wmawianie, ze kobiety dostają tych
                                            > partnerów z przydziału i absolutnie nic nie mogą zrobić

                                            Chohoł. Widać łatwiej ci się odnosić do własnych wyobrażeń niż dyskutować z tym co pisze rozmówca. To też kwestia (braku) myślenia wink