Dodaj do ulubionych

facet w kuchni

17.12.20, 14:10
pocieszcie, że nie tylko ja tak mam. Ogólnie gotuję ja, sporadycznie mąż i właśnie dziś był ten dzień. Odkąd jestem wege gotuję oddzielnie dla facetów i dla mnie. Dzis postanowił mnie "wyręczyć" i usmażył steki. Kuchnia wygląda jak po bitwie. Kawałki mięsa i tłuszcz na całej płycie grzewczej, płyta szklana nad kuchenką niby przetarta z tłuszczu, ale w efekcie rozmazana tylko, zlew (nie wiem jak on to robi) cały zachlapany i woda na ociekaczu stoi. Zresztą obok jest parapet i na nim też woda. Wszystko co stało na ociekaczu, nadaje się do powtórnego mycia bo pochlapane. Patelni użył 2 bo w jednej podsmażał a potem przełożył na drugą i dał do piekarnika (nie wiem po co, bo obie się nadają). Podłoga upaćkana tłuszczem, kawałkami sałaty a i nawet ogórek się tam znalazł. No ale, wyręczył mnie smile.......poszedł, bo się spieszył do klienta, a ja teraz ściereczki, odkurzacze i mopy uruchomię w ramach tego wolnego czasu, który zaoszczędziłam hehe. A miałam juz w zasadzie kuchnie na świeta posprzątaną.
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:15
      Nie pocieszę, mój sprząta kuchnię na wysoki połysk. Żeby nie było za wesoło- gotuję tylko ja, on nie ma o tym pojęcia (tak wiem, jest upośledzony, muszę mu wystawić walizki i po co wychodziłam za niego, nie ma ofiar, tylko ochotniczki)
      Ale deal to deal, u nas to ja myję ręce po skończonym gotowaniu i opuszczam kuchnię, a on te ściereczki, odkurzacze i mopywink
      • triismegistos Re: facet w kuchni 17.12.20, 16:10
        Mam identycznie 🙂
        • potworia116 Re: facet w kuchni 18.12.20, 23:23
          Świetny deal. Aktualnie czuję kulinarne wypalenie, ale w ogóle gotować lubię, sprzątać nie cierpię.
          A mój facet sprzątał trochę w natchnieniu, trochę jak maszyna - precyzyjnie, szybko, z takim, można powiedzieć, polotem.
      • gulcia77 Re: facet w kuchni 17.12.20, 16:10
        Masz mojego chłopa? 😁 Robię to samo. Mogę moich chłopców nakarmić, ale sprzątać nie lubię.
      • gronostajka Re: facet w kuchni 17.12.20, 17:25
        ooo, u mnie też. Mnie to odpowiada, bo jedyne czego nigdy nie lubiłam w gotowaniu to sprzątanie po. Chłop mój się przy ogarnianiu kuchni relaksuje (przynajmniej tak twierdzi, ale mu wierzę, bo sam by się nie garnął do sprzątania).
    • daniela34 Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:19
      Nie pocieszę, bo ogarnia po sobie (nie tak, jak ja bym to zrobiła rzecz jasna 😃, ale ogarnia). W dodatku czasem ogarnia po mnie (po dużym pieczeniu albo gotowaniu na przykład)
    • grrruuuu Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:19
      Też tak gotuje, ale potem sprząta. Jak ja gotuję to też on sprząta smile Nienawidzę dotykania brudnych garów, ładuję zmywarkę jak już naprawdę muszę. Za to zmonopolizowałam pranie.
      • berdebul Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:09
        U nas podobnie. Minus pranie. Ja się poświęcam i idę po prezenty dla jego matki. wink
        • grrruuuu Re: facet w kuchni 17.12.20, 18:37
          Wolę pranie, pranie nie strzela focha big_grin
      • mrs.solis Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:59
        Hmm, czyli jednak istnieje taka przypadlosc jak obrzydzenie do brudnych naczyc, a juz myslalam, ze moja corka wymyslila sobie wygodna dla siebie wymowke.
        • grrruuuu Re: facet w kuchni 17.12.20, 18:37
          To nie jest tak że zwymiotuje z obrzydzenia, ale brzydzą mnie brudne, tłuste i lepkie talerze. Nie lubię ich dotykać, więc wolę tego nie robić. A że facet nie znosi sprawdzać co i jak należy prać to układ pasuje nam obojgu. Choć oczywiście w razie potrzeby on upierze a ja ogarnę zmywarkę
        • nuclearwinter Re: facet w kuchni 18.12.20, 21:56
          Jest taka przypadłość, córka nie ściemnia! Ja to mam, nienawidzę dotykania brudnych talerzy, a takich jak jeszcze postoją z 15 minut i resztki jedzenia na nich zaschną, to mnie serio otrząsa z obrzydzenia 😁 Jak już muszę to zakładam rękawiczki gumowe, żeby nie dotknąć a i tak fuuuu xD Mąż to wszystko robi, ja mogę zmywarkę za to rozpakować.
      • triismegistos Re: facet w kuchni 17.12.20, 16:10
        Też tak mam, jak muszę załadować zmywarkę to mnie trzęsie.
        • primula.alpicola Re: facet w kuchni 17.12.20, 17:23
          Identycznie z brudnymi garami, plus śmieci. Nienawidzę śmieci, dotykać, segregować, wynosić. Fuj.
          • nuclearwinter Re: facet w kuchni 18.12.20, 21:58
            Śmieci też mnie brzydzą, zwłaszcza takie "organiczne", jakieś resztki kociego jedzenia, obierki po warzywach, bleeeeeeh. Nie tykam jak nie muszę.
    • stephanie.plum Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:24
      pięknie to opisałaś!

      gdyby mój tak robił, za wyręczanie bym mu ślicznie podziękowała, niech się wykazuje na innych polach.

      swoją drogą, opis kuchni dość dobrze pasuje do tego, jak wygląda moja po moim gotowaniu.
      zawsze używam miliona garów, łych, mieszadeł, noży, zdarza mi się nawet zapchać zlew. podłogę i ściany raczej jednak oszczędzam.
      (ale ja potem sprzątam!!! porządnie!!!)

      :~)
      • jak_matrioszka Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:31
        To ja jestem Twoim przeciwienstwem. Jak ja koncze gotowac, to "brudne" sa jedynie te garnki, w ktorych jest ugotowana potrawa, wszystko inne (zarowno sprzet jak i blaty) jest juz umyte (ewentualnie w zmywarce).
        • stephanie.plum Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:45
          Bogini!
          Niedościgły ideale!

          ja porzuciłam marzenia, że zdołam nauczyć się tak gotować. (ale nie miałam jeszcze korepetycji ze sprzątania, więc może jeszcze jest nadzieja)

          ha! za to znakomicie plotkuję przez telefon, gotując!
          • jak_matrioszka Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:01
            Ja sie nie uczylam, ja to mam gdzies w kodzie DNA zapisane wink
            • stephanie.plum Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:21
              no toż piszę, żeś bogini

              :~)
        • magdallenac Re: facet w kuchni 17.12.20, 16:00
          jak_matrioszka napisała:

          > To ja jestem Twoim przeciwienstwem. Jak ja koncze gotowac, to "brudne" sa jedyn
          > ie te garnki, w ktorych jest ugotowana potrawa, wszystko inne (zarowno sprzet j
          > ak i blaty) jest juz umyte (ewentualnie w zmywarce).

          O, to tak jak u mnie.
        • enigma81 Re: facet w kuchni 18.12.20, 21:49
          Też tak mam - kuchnia czyściutka jeszcze przed nałożeniem obiadu na talerze.
          Reszta rodziny ma jednak zupełnie odwrotnie..
      • krisdevalnor Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:56
        stephanie.plum napisała:

        > pięknie to opisałaś!
        >
        > gdyby mój tak robił, za wyręczanie bym mu ślicznie podziękowała, niech się wyka
        > zuje na innych polach.
        >
        > swoją drogą, opis kuchni dość dobrze pasuje do tego, jak wygląda moja po moim g
        > otowaniu.
        > zawsze używam miliona garów, łych, mieszadeł, noży, zdarza mi się nawet zapchać
        > zlew. podłogę i ściany raczej jednak oszczędzam.
        > (ale ja potem sprzątam!!! porządnie!!!)
        >
        O, to ja tez. Mam zerowe zorganizowanie w tej kwestii. Wszedzie nastawiane gary, miseczki, talerze, tu mi maka sie wysypie, tam cos spadnie i rozciapie, ja w to jeszcze oczywiscie wdepne i bedzie dobrze jesli sie nie zabije🙄 masakra. I jeszcze mam obsesje lyzkowa tzn. do absolutnie wszystkiego musze miec inna lyche albo nóż, w rezultacie pod koniec gotowania nie mam praktycznie czystych sztućców. Mój mąż gotuje czesto i kuvhnia nigdy tak nie wyglada, wszystko jest wysprzatane na blysk a gary nawet powycierane (!) i pochowane. Ja tak nie potrafie ale i nie mam ambicji sie nauczyc, nienawidze kuchni i codziennego jej uzytkowania. To jest straszne, ze tyle czasu sie marnuje sprzatajac-brudzac-znowu sprzatajac... Moim najwiekszym marzeniem jest osobisty kucharz. Taki, ktory posprzata po sobie oczywiscie.
        • stephanie.plum Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:20
          a ja luuuubię gotować
    • 1matka-polka Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:24
      Moj ma prikaz sprzatac w okularach i przy zapalonym swietle, wtedy robi to znacznie lepiej🙄
      • stephanie.plum Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:45
        :~D
    • jak_matrioszka Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:28
      Moj dziadek, ojciec i wuj byl/sa swietnymi kucharzami. Moi dwaj pierwsi mezczyzni tez byli dobrzy w kuchenne rozgrywki i dopiero spotkawszy Ksiecia Malzonka dowiedzialam sie, ze nie wszystkie samce potrafia gotowac big_grin A KM to tak mniej wiecej jak twoj, albo i gorzej: kiedys zrobil jednogarnkowa potrawe uzywajac do jej wykonania trzy garnki i dwie patelnie (wiecej nie mielismy, stad ten limit) smile
      Gdyby nie to, ze ja wole sprzatac niz hotowac, a juz szczegolnie jak mnie niechec do kuchni dopadnie to wole sprzatac, to chyba bym nigdy go do kuchni po wiecej niz wode z kranu nie wyslala big_grin
    • skumbrie Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:30
      Biedny misio.
      Koniecznie po nim posprzątaj, to go zachęci do kolejnych eksperymentów w kuchni. Na tym etapie rozwoju misia dużo pochwał i zachwytów.

      🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
      • primula.alpicola Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:34
        Ale coś w tym jestbig_grin Ja uwielbiam eksperymentować w kuchni, i świadomość tego, że misio posprząta dodaje mi skrzydeł i zachęca do kolejnych kreatywnych działań.
      • troompka Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:35
        juz sobie mały biczyk przygotowałam, jak przyjdzie to wychłostam smile
        • primula.alpicola Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:37
          I co to ma być, kara czy nagroda..? wink
          • troompka Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:47
            a zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie smile
          • tt-tka Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:50
            big_grin

            Moj dziadek gotowac nie umial, za to sprzatal perfekcyjnie. Z tym ze pod dyktando babci smile, ona nie przepuscilaby mu ani tego parapetu, ani podlogi, ani niczego.
            Tata gotowal tylko kilka potraw, ale kuchnia po jego gotowaniu wygladala tak jak w chwili, gdy do niej wchodzil. Zadnego nadprogramu i zadnej niedorobki. Za to brudne kubki z fusami mial zwyczaj chowac u siebie w biurku !
            Moj tz goruje i sprzata wymiennie ze mna. Ja lepiej gotuje, za to on staranniej sprzata. Rownowaga.
        • stephanie.plum Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:46
          smakowita myśl!
    • lalkaika Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:52
      Moj nie gotuje, w weekend zrobi kawy. Za to czasami mi uklada w szafkach, wedlog jakigos oblakanego systemu. Godziny przez to trace,bo ja z zamknietymi oczami moge gotowac. Ah i ozdabia jak go najdzie, tu jakas puszka w groszki, miska krwiscie czerwona , tam mis na sol i piepz. Wszystko plastikowe.No oczy pekaja. Apogeum nastepuje na swieta.Wszelakie. A i obraza sie smiertelnie jak to zbieram i hurtem laduje w garazu. Najgorsze jest to,ze obraza sie na krotko....
    • kanna Re: facet w kuchni 17.12.20, 14:53
      Mi bardzo dużo czasu zajęła nauka sprzątania na bieżąco, w czasie gotowania. Z 15 lat, serio.

      Natomiast teraz jak daję obiad, to w kuchni po prostu jest posprzątane.
      • troompka Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:02
        no ja własnie tez sprzątam na bieżąco podczas gotowania. Jak opuszczam kuchnie, to nie poznasz, że swieżo smażyłam kotlety, piekłam kurczaka i gotowałam rosół (to mój wczorajszy obiad dla rodziny plus moje warzywa z patelni dla mnie). Tyle, że ja tak miałam "od zawsze", mam chyba jakiegoś hyzia porządkowego, bo np myjąc się jednocześnie sprzątam łazienkę smile.
        • stephanie.plum Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:23
          jak to robisz, by myjąc się, sprzątać łazienkę???
          • troompka Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:28
            no, normalnie. jedną ręką trzymam szczoteczkę do zębów i je szoruje, a w tym czasie drugą przecieram umywalke, baterie i szafke umywalkową. Haha, da się-ale tak jak mówie, ja tak miałam od zawsze, chyb sie po prostu z ta przypadlością urodziłam, heh.
          • jak_matrioszka Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:41
            Ja pod prysznic wchodze ze szczotka i sprayem do mycia lazienki. Najpier myje kafelki i podloge, a potem siebie smile Oczywiscie nie za kazdym prysznicem, ale jak juz mam myc okolice prysznica, to za kazdym razem koncze myjac sie sama.
            Po skorzystaniu z toalety myje (tez nie za kazdym razem) cala muszle i sciane obok, a stojac przy umywalce jakos tak odruchowo ja ogarne. Jak mi sie lustro nie spodoba, to psikne i przetre papierem toaletowym, i przy okazji szafki. Jedynie podloge w lazience sprzata sie w ramach akcji sprzatania lazienki, bo trzeba wsadzic rure odkurzacza i mopa, czyli cos czego nie mam pod reka na codzien smile
            • troompka Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:48
              no dokładnie cos tam zawsze niemal samo sie robi podczas codziennego mycia. Za to generalne tygodniowe sprzatanie łazienek ogarnia misio własnie, bo ja strasznie nie lubię. I nie zamieniłabym sie na kuchnię o nie nie nie!
              • stephanie.plum Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:58
                eeee
                dziewczyny, to ja faktycznie muszę na te korepetycje ze sprzątania...

                może spróbuję się zmienić od nowego roku?
                • troompka Re: facet w kuchni 17.12.20, 16:55
                  chętnie udzielę (chyba muszę zajrzec do tego watku o korepetycjach smile ) i jeszcze pokażę jak marnujesz czas Tylko myjąc zęby, TYLKO biorąc prysznic i co mozna zrobic z wolnym czasem kiedy się akurat cebulka przesmaża smile
        • enigma81 Re: facet w kuchni 18.12.20, 21:51
          O, to też ja smile
      • wrotek0 Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:54
        Też na bieżąco. A na ogól w seansie kuchennym robię równolegle co najmniej 3 rzeczy (co to jest międzyczas??), bo mi szkoda czasu, jak coś akurat się poddusza, podsmaża albo wymaga odczekania. Trochę bałaganu jest, ale zanim skończę, to większość posprzątana , blaty umyte. Zostaje płyta i czasami, niestety , podłoga. Chłop ogarnia po sobotnich i niedzielnych obiadach, bo ja udaję się na leżakowanie.
    • kropkacom Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:00
      On cię wychowuje big_grin Następnym razem sama mu te steki tongue_out przyrządzisz, prawda?
      • troompka Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:03
        a w życiu......
      • skumbrie Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:05
        Bardzo możliwe. Już ją wytresowal do sprzątania po nim 🤣
        • kropkacom Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:07
          Dokładnie niestety.
          • troompka Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:23
            za szybko wydałyscie na mnie wyrok, teraz juz sie nikt nie przyzna, że ma tak samo, bo to by znaczyło że wytresowana, a kto by chciał byc wytresowanym........nie mam juz na co liczyc, a pomyslec ze tylko potrzebowalam pocieszenia a nie diagnozy związku smile
            • kropkacom Re: facet w kuchni 17.12.20, 16:12
              Taki mamy klimat... smile
    • magdallenac Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:29
      Mój ogarnia kuchnię idealnie, za to gotuje w sposób przeze mnie nieakceptowalny big_grin Ja gotuję tak, aby było jak najszybciej i jak najmniej do sprzątania- szast prast ugotowane w 15 min. Mój mąż najpierw przygotowuje stanowisko- blaty, deski, noże, miski i pozostałe ustrojstwa. Wybiera muzykę, zapala świeczkę- ja zaczynam się już w...wiać, a on zaczyna krojenie- każdy składnik do osobnej miseczki, odmierzanie przypraw, odmierzanie oliwy. Minęła ponad godzina, a właściwe gotowanie nawet się nie zaczęło, nagle dostaje telefon z pracy, więc na 20 min. robi przerwę. W końcu rozpoczyna gotowanie- znowu na wszystkich dostępnych palnikach plus piekarnik, a nas jest tylko 3 w domu. I znowu taki garnek, nie taki garnek, inne sitko do cedzenia makaronu, żeliwna patelnia, która waży 25 kg...w końcu podaje te swoje potrawy- rzeczywiście pyszne, ale urobiony jest jak koń po westernie, a jeszcze czeka go sprzątanie tego pobojowiska- w sumie ze wszystkim gotowanie obiadu przez mojego męża to 4 godziny z życia wyjęte.
      • troompka Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:42
        o, moj ma podobnie, tez celebruje tan fakt, ale to pewnie dlatego, że faktycznie robi to sporadycznie i nie ma z tyłu głowy że przecież robiłem to wczoraj/przedwczoraj/przed przed....no i jutro tez.
      • tt-tka Re: facet w kuchni 17.12.20, 17:07
        magdallenac napisała:

        > Mój mąż najpierw przygotowuje stanowisko- blaty, des
        > ki, noże, miski i pozostałe ustrojstwa (...) zaczyna krojenie- każdy składnik do osobnej misecz
        > ki, odmierzanie przypraw, odmierzanie oliwy (...) W końcu rozpoczyna gotowanie- znowu na wszystkich dostępnych palnikach plus piekarnik (...) I znowu taki garnek, nie taki
        > garnek, inne sitko do cedzenia makaronu, żeliwna patelnia, która waży 25 kg...

        Kuzwa, masz mojego chlopa ? smile
        i kazdy skladnik krojony na innej deseczce, innym nozem, mieszane innym mieszadlem...
        • magdallenac Re: facet w kuchni 17.12.20, 17:18
          tt-tka napisała:

          > magdallenac napisała:
          >

          > Kuzwa, masz mojego chlopa ? smile
          > i kazdy skladnik krojony na innej deseczce, innym nozem, mieszane innym mieszad
          > lem...
          No dokładnie tak, a mnie się żołądek przewraca, jak widzę, że on wyciąga kolejne utensylia... Gdybym musiała sprzątać ten pierdolnik, to nie wiem jak długo bym z nim wytrzymała. Na szczęście potrafi doprowadzić kuchnię do stanu idealnego. Dodatkowo, kiedy gotuje z przepisu i występuje w nim np. czerwona cebula, to nie ma możliwości, aby zastąpił ją zwykła cebulą. Ubierze się i pojedzie do sklepu, aby dokupić niezbędny składnik.
    • kaka-llina Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:39
      Mój zuzywa wszystkie garnki i patelnie (ostatnio cos marudził, ze powinnismy kupic nowa patelnie bo mu brakuje jak gotuje-may PIĘĆ!!! patelnii), wszystkie sztućce, mieszdła, deski do dziabania... Wszystko!! Na raz... po czym wyda żarcie, zje i zniknie (kuchnia wyglada jakby był napad kosmitów i wszystkich cos wciągnęło, wszystkie talerze itd... ciagle na stole...)
      • troompka Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:40
        czyli nie jestem sama....hurraaa smile
      • stephanie.plum Re: facet w kuchni 17.12.20, 16:00
        :~D
        moja bratnia dusza
    • redwineiswhatilike Re: facet w kuchni 17.12.20, 15:58
      Nie wiem jak pocieszyć. Taki typ. Mój mąż jest perfekcyjonistą i sprząta lepiej ode mnie.
      U mnie podobnie, syn i mąż jedzą mięso a my z córką nie jemy. Córka była teraz w tym semestrze na uczelni więc ja sobie gotowałam wege a chłopaki sobie co tam chcieli. Córka teraz jest na święta i w sumie jest podobnie, gotujemy proste rzeczy ale osobno, chyba że coś bez mięsa dla wszystkich bo mąż i syn aż tak mięsożerni nie są, wystarczy im mięso ze dwa razy w tygodniu.
    • mashcaron Re: facet w kuchni 17.12.20, 16:05
      Tak, za zwyczaj tak to właśnie wygląda. Na szczęście gotuje bardzo dobrze to mu ten Armageddon jestem w stanie wybaczyć :p
      Ostatnio nawet go zapytałam jak to jest, że jak gotuje on to sprzątam ja a jak ja gotuję to... też sprzątam ja? To mi powiedział, że to dlatego,że po mnie jak już skończę gotować nie ma nic do sprzątania suspicious
      • troompka Re: facet w kuchni 17.12.20, 16:51
        oj jak ja to znam, tez to zdanie u mnie pada smile
    • katriel Re: facet w kuchni 17.12.20, 16:13
      Mój nie gotuje (tak, wiem, upośledzony, walizki), ale piecze ciasta. Używa przy tym chyba połowy wyposażenia kuchni (no bo jak trzeba odmierzyć szklankę cukru i dwie szklanki mąki, to potrzeba do tego trzech szklanek, nie?), ale nie rozsypuje po podłodze i myje po sobie. To ja jestem tą, która zostawia po sobie pobojowisko, ale raczej w sensie że zawsze mi się coś rozleje albo rozsypie, garnków i łyżek używam w ograniczonej ilości. Nawet bardzo ograniczonej: potrafię mieszać w trzech garnkach tą samą łyżką; potrafię odmierzyć szklanką cukier, potem tą samą szklanką mąkę, a na końcu wbić do niej jaja; potrafię gotować kilka różnych warzyw w jednej wodzie, naraz (sukcesywnie dokładając) albo po kolei itp. Optymalizacja to moje drugie imię. Natomiast nigdy nie kładę umytych rzeczy na ociekaczu, chyba że wieczorem, jak już idę spać, bo przecież wiadomo, że za pół godziny będę potrzebowała coś umyć w zlewie i zachlapię cały ociekacz.
    • majenkir Re: facet w kuchni 17.12.20, 16:14
      Nie marudź. Lepiej posprzątać niz gotować wink.
      • primula.alpicola Re: facet w kuchni 17.12.20, 18:41
        majenkir napisała:

        > Nie marudź. Lepiej posprzątać niz gotować wink.
        >


        A w życiu!
      • nuclearwinter Re: facet w kuchni 18.12.20, 21:59
        A skąd! Gotowanie bywa fajne (jak się ma czas i byle nie na co dzień), sprzątanie to koszmar.
    • elinborg Re: facet w kuchni 17.12.20, 18:53
      Mój praktycznie nie gotuje. Ale jak się za coś weźmie, to dobrze wychodzi, tylko leniwy jest i woli udawać, że nie umie. Bałagan robi duży, sprzątam oczywiście ja, no bo on gotował przecież. W drugą stronę nie działa. Za to sprząta, prasuje, myje okna i wiesza firany oraz je pierze i kupuje. oraz śniadania i kolacje robi sobie sam. Za to jak coś już gotuje, to się zaczyna lawina pytań- gdzie masz, podaj, gdzie jest. Więc ja znikam poza zasięg głosu, bo bym zwariowała.
    • net.mynia Re: facet w kuchni 18.12.20, 20:08
      To współczuję. Mój sprząta bardzo często po mnie. Jak ugotuje, to nie chce mi się sprzątać. Budzę się i posprzątane i jak zacznie sprzątać kuchnie to tak się rozkręci, że łazienkę też posprząta 😁
    • malia Re: facet w kuchni 18.12.20, 20:38
      U mnie w zdecydowanej większości gotuję ja, mąż sprzątający.
      Ale ja nie o tym chciałam - napiszcie mi, ale tak jak krowie na rowie - jak to się robi, żeby gotować i nie uświnić wszystkiego dookoła. Wieczorem zostawiam wysprzatane, wchodzę zrobić śniadanie dla dwóch osób i już mam jak po wojnie. po robieniu obiadu dla trzech osób nawet wstyd pisać.
      • nickbezznaczenia Re: facet w kuchni 18.12.20, 22:10
        Nie wiem jak to robisz. big_grin
        Mam cały czas ściereczkę pod ręką i mam czysto po.
      • mikams75 Re: facet w kuchni 18.12.20, 22:18
        trzeba sprzatac na biezaco, nie wrzucac na patelnie, tylko wkladac, wylaczac "ogien" zanim sie otworzy pokrywe, nie bedzie pryskac wokolo, miec jakis talerzyk do odkladania lychy do mieszania i w miedzyczasie chowac niepotrzebne rzeczy. Idealem jest jak do konca gotowania jest wszystko uprzatniete, w sensie wszystko uzyte do przygotowywania, zostaje tylko gar, patelnia i talerze do wrzucenia do zmywarki i kuchenka do przetarcia jak wystygnie.
    • nickbezznaczenia Re: facet w kuchni 18.12.20, 21:52
      U mnie tak nie jest.
    • nuclearwinter Re: facet w kuchni 18.12.20, 22:05
      Ja mogę pocieszyć, mój mąż też tak robi. Tzn. garów akurat używa oszczędnie, to już ja bardziej zużywam, bo na tej patelni mi się lepiej przyrumienia cebula, a w tamtym rondelku masło itp. Ale on jest absolutnym mistrzem brudzenia wszędzie wokół, kuchenka wygląda jak pobojowisko. W sumie dlatego nie lubię jak gotuje.
    • mikams75 Re: facet w kuchni 18.12.20, 22:14
      w jeden dzien to mojemu sie tak nie udaje, ale juz jak zostaje sam na tydzien w domu, to jest tragedia. Dzien przed przyjazdem przypominam, ze kuchnia ma byc w takim stanie, w jakim ja zostawilam. Wracam i jest syf, on sie broni, ze sprzatal, ja mowie, ze nie wejde do kuchni, bo sie nie da. Wiec sprzata. Posprzatane nie jest, ale widze, ze sie chociaz troche staral. Kiedys odkrylam, ze on zupelnie nie kuma na czym polega ruchu zbierajacy scierka. Jak jest mala plamka, to zamiat zebrac, to on rozmazuje! Proba nauki manewrowania scierka to bylo szokujace doswiadczenie, nie wiedzialam, ze mozna byc tak malo pojetnym. A uwaza sie za inteligenta!
    • nunia01 Re: facet w kuchni 18.12.20, 22:28
      Mój gotuje nieczęsto i raczej na wyraźną prośbę - bo ja gotuję lepiej. Ale zawsze jak gotuje to posprząta, często też sprząta po moim gotowaniu. Może nie na 100% błysk ale na 80%. Dla mnie ok. Mój tata jest głównym kucharzem w domu rodziców. Kiedyś jak dużo więcej pracował, to gotował weekendowo i imprezowo i wtedy mama robiła za podkuchenną. Obecnie pracują mniej więcej tyle samo, więc tata przejął gotowanie, mamie zostało kilka potraw, które robi lepiej (ryba po grecku, kapusta z grzybami, kotlety schabowe i mielone). Z obserwacji wynika, że tata sprząta kuchnię, mama raczej bałaganismile
    • fornita111 Re: facet w kuchni 18.12.20, 23:05
      To naprawde watek o mezu a nie o dziecku? OMG OMG OMG! A kibel po sobie myje chociaz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka