Dodaj do ulubionych

Do matek chłopców

14.01.21, 19:44
Kiedy (w jakim wieku) zaopatrzyłyście swoich synków w paczkę prezerwatyw albo dałyście konkretnie kasę na ten cel? Rozmawiałyście z nimi na temat antykoncepcji? Boli mnie strasznie, że nadal to jest problem <kobiecy> .
Obserwuj wątek
        • naszastruga Re: Do matek chłopców 14.01.21, 19:58
          O właśnie, to, też nie robiliśmy pogadanek, tylko informacje przekazywało się stopniowo przy różnych okazjach.

          Zresztą czasy takie mamy, że dzieci same się uświadamiają, warto tylko pilnować aby robiły to w pozytywnym znaczeniu tergo słowa.
    • mama-ola Re: Do matek chłopców 14.01.21, 19:55
      Rozmawiałam z synami już dawno temu, a są wciąż w wieku przedseksualnym. W domu znajdują się prezerwatywy, ten widok nie jest im obcy. Nie będę im kupować, ponieważ uważam, że mogliby sobie kupić sami, gdyby chcieli. Wiadomo, gdzie to leży w supermarkecie, na którym dziale. Pieniądze mają z kieszonkowego, a prezerwatywy są tanie. Nie wyobrażam sobie, żebym to ja kupowała i im wręczała albo dawać pieniądze z tekstem "idź, kup sobie gumki". W moim odczuciu to by było wtrącanie się w nie swoje sprawy. Najważniejsze, że uświadomiłam seksualnie i antykoncepcyjnie. Reszta w ich gestii.
      • mama-ola Re: Do matek chłopców 14.01.21, 19:57
        Po namyśle. Gdyby syn wyjeżdżał na wakacje, to bym mu zasugerowała wzięcie prezerwatyw. Tam wyżej miałam na myśli wtrącanie się do spraw między nim a jego (ewentualną, bo jeszcze nie ma) dziewczyną. Do stałego związku bym z butami nie wchodziła.
      • error.404 Re: Do matek chłopców 15.01.21, 05:57
        No widać właśnie, że dzieci jeszcze małe. Przy małych dzieciach łatwo się teoretyzuje...
        Dobre prezerwatywy nie są tanie, a tanie nie są dobre. Do tego liczenie na to, że małolat będzie umiał je skutecznie zastosować w praktyce...
        Uwielbiam teorie rodziców małych dzieci, jak to one są uświadomione i jak to można o wszystkim z nimi pogadać 🤣🤣🤣
        • mama-ola Re: Do matek chłopców 15.01.21, 07:53
          Moje dzieci nie są małe, są nastolatkami, tyle że w wieku przed. O seksie wiedzą wszystko, także np. oralnym. Prezerwatywę w rękach miały, rozpakowaną.
          Oczywiście że teoretycznie wiedzą, żaden rodzic przy zdrowych zmysłach nie robi dziecku lekcji praktycznej. Chyba że masz na myśli filmy. W filmach się zdarza zobaczyć. A u nas za ścianą niestety usłyszeć, bo sąsiadka jęczy i odchodzą stuki, których się nie da z niczym pomylić.
          Prezerwatywy są bardzo tanie, durex ok. 3 zł za sztukę. Lepszych nie trzeba. To znaczy może ematka musi mieć jakieś kilkakrotnie droższe, ale zwykły obywatel nie.
        • igge Re: Do matek chłopców 17.01.21, 13:05
          Ja już mogę powiedzieć, że nasze podejście z mężem do dzieci w sprawach seksu jakoś się sprawdziłowink bo na razie babcią nie jestem (szkoda), a przynajmniej jedno dziecko dawno mieszka z partnerką na swoim.
    • little_fish Re: Do matek chłopców 14.01.21, 20:00
      Mąż rozmawiał z synem, jakoś na etapie gimnazjum czyli 14 -15 lat. Mam nadzieję, że zdążył 😉 w szczegóły rozmowy nie wnikałam. Ale to nie była jedyna rozmowa. Generalnie często rozmawiamy, również o odpowiedzialności różnego rodzaju.
      • tereso Re: Do matek chłopców 14.01.21, 20:03
        Jasne że nie jedna. Stosunek do relacji, odpowiedzialność itd to lata całe. Techniczne sprawy to nie pamiętam nie wnikalam jak te rozmowy przebiegały między panami.
        • little_fish Re: Do matek chłopców 14.01.21, 20:13
          No właśnie.
          Rozmowy przy okazji różnych innych tematów. Rozmowy kierowane, kiedy pojawiła się pierwsza "dziewczyna".
          Sprawy techniczne między facetami. Ale ogólnie temat odpowiedzialności i bezpieczeństwa poruszanie również.
      • igge Re: Do matek chłopców 17.01.21, 13:02
        big_grin no i ??

        Kiedyś w ramach żartu primaaprilisowego dostałam info smsem od syna, że zostanę babciąwink
        Szok bo zaspana byłam i daty nie kojarzyłam więc uwierzyłam.
        Ale moja smsowa odpowiedź zdała egzaminwink bo i jego dziewczyna ( akurat to była nieulubiona moja dziewczyna ale nic to) i on i ich towarzystwo młodzieżowe ( nie byli sami pisząc tego smsa do mnie) - bardzo byli zaskoczeni na plus moją odpowiedzią do dziecka. Spodobała im się.
        ( a przecież byłam niemal pewna, że zarodek nie jego bo on zawsze stosuje antykoncepcję)
    • triss_merigold6 Re: Do matek chłopców 14.01.21, 20:05
      Rozmowy przy okazji tematów obyczajowych, a nie pogadanki celowane. Kieszonkowe ma plus kasę w ramach prezentów, nie wnikam drobiazgowo na co wydaje. Jeszcze nie zwariowałam, żeby 16-latkowi gumki kupować, będzie potrzebował to wie, gdzie ich szukać w drogerii.
    • laura.palmer Re: Do matek chłopców 14.01.21, 20:10
      W dzisiejszych czasach prezerwatywy kupuje się w rossmannach i supermarketach, w których często są kasy samoobsługowe, więc nie przyjmuję do wiadomości, że małolat może mieć problem z zakupem. No chyba, że ktoś mieszka na wsi, gdzie jest jeden sklep i wszyscy się znają, ale zakładam, że do szkoły i tak dzieciak musi dojechać gdzieś, gdzie są normalne sklepy. Zadaniem rodzica jest rozmowa o seksie i antykoncepcji oraz zapewnienie kieszonkowego w przyzwoitej kwocie, by nie doszło do sytuacji, że nie kupił, bo go nie stać.
      • kkalipso Re: Do matek chłopców 14.01.21, 20:25
        Chodzi mi też o to czy dziecku zostało wpojone (nie wiem, czy to dobre słowo), że ma zadbać o to, że po seksie nie będzie dzidzi czy też chorób wenerycznych. Nadal niestety dla większości facetów prezerwatywa to jak <hańba> nawet zdradzacze( dorośli żonaci mężczyźni) bzykają bez i płodzą dzieci z kobietami w wieku córek... Mi kiedyś dorosły już mężczyzna chciał wcisnąć kit, że jest bezpłodny, gdyby zapłodnił to na bank matka by twierdziła że dziewczyna go wrobiła albo sama się nie zabezpieczyła.
        • arwena_11 Re: Do matek chłopców 14.01.21, 20:50
          Moje dzieci wiedzą, że są to zbyt poważne sprawy aby ufać komuś więcej niż sobie. Same mają zadbać o swoje bezpieczeństwo i przyszłość. Nikt za nie tego nie zrobi.
          Dodatkowo tłumaczę im, że jedyną 100% antykoncepcją jest szklanka wody zamiast. Dlatego mają się zastanowić czy wyobrażają sobie bycie związanym z X przez kolejne 30 lat? I nie mówię o ślubie a właśnie o dziecku. Że z matką/ojcem dziecka będą mieli kontakt czy chcą czy nie.
        • trilllian Re: Do matek chłopców 14.01.21, 21:00
          kkalipso napisała:

          > Chodzi mi też o to czy dziecku zostało wpojone (nie wiem, czy to dobre słowo),
          > że ma zadbać o to, że po seksie nie będzie dzidzi czy też chorób wenerycznych.

          Takie rzeczy się wpaja dziecku niezależnie od płci. Jeśli już to prezerwatywy bym kojarzyła bardziej z facetami, to oni je najczęściej mają i to ich sprawa je zdobyć, tak bywało "za moich czasów".


          > Nadal niestety dla większości facetów prezerwatywa to jak <hańba> nawet
          > zdradzacze( dorośli żonaci mężczyźni) bzykają bez i płodzą dzieci z kobietami
          > w wieku córek...

          Jeśli bzykają się bez to głupio robią, ale sami ze sobą się nie bzykają i jeśli martwisz się o to żeby np. córka nie miała choroby wenerycznej albo nieplanowanego dzidziusia to wbij jej do głowy że to przede wszystkim jej odpowiedzialność.
        • konsta-is-me Re: Do matek chłopców 15.01.21, 02:33
          Gdzie ty znasz facetów że kondom=dyshonor???
          Pierwsze słyszę.
          Z reguły to faceci mają kondomy, bo logiczne- oni ich używaja.
          Słyszałam wersje że niewygodne albo że psuje nastrój ,ale dyshonor??
          I dlaczego , nie rozumiem??
    • bi_scotti Re: Do matek chłopców 14.01.21, 20:17
      Ze Srednim rozmowy byly tak od 13 roku zycia, bo on jest disabled wiec mial wczesnie duuuuzo pytan smile Condoms dostal gdy zadeklarowal, ze "Ona" jest jego real girlfriend wink, czyli tak w okolicach 15/16 roku zycia. Najmlodszy zostal zaopatrzony w condoms przez jego starsza siostre (miedzy nimi jest 7 lat roznicy) gdy lecial na wakacje do PL po 8 klasie big_grin Sama przyznala, ze chyba troche na wyrost ale ... who knows wink Nie sadze zeby skorzystal akurat wtedy big_grin U nas sie w domu duzo mowilo o STDs i koniecznoscia ostroznosci w tym kontekscie, chyba wiecej niz o samej contraception. Jakos tak. Life.
      • bovirag Re: Do matek chłopców 14.01.21, 20:27
        Rozmawiałam od zawsze! Raz nawet mi starszy siare w sklepie zrobil. Mial tak może 3 czy 4 lata, zobaczyl wiórki kokosowe i wydarł sie na głos, ze tu plemniki w paczkach sprzedają. Od samego początku, stosownie do wieku. Paczke prezerwatyw dostal w wieku 16,5 lat jak jechal na żagle w lecie. Dzis, jeden jest dorosły, drugi prawie i do dziś rozmawiamy na kazdy temat. Z najmłodsza, corka, tez zawsze rozmawialiśmy. Oboje, nie ma podziału na płcie- w sensie, ze ojciec rozmawia z synami, matka z corka. Do tego dochodzi sprawa taka, że każde z nich mialo/ma porzadna edukację seksualna w szkole.
        • bi_scotti Re: Do matek chłopców 14.01.21, 23:46
          bovirag napisała:

          > Rozmawiałam od zawsze!

          Ale chyba nie o condoms smile Wiadomo, "od zawsze" rozmawia sie o ciele, funkcjach, co sie wydarzy, jak to dziala, jak wyglada, girls vs boys etc. Ale juz takie praktyczne rozmowy o kupowaniu, zakladaniu, zdejmowaniu (ostroznie!!! wink) condoms, to chyba jednak od jakiegos tam momentu gdy owa wiedza ma szanse na bycie wykorzystana/uzyta ... soon wink Podobnie z dziewczynami - szczegolowa/practical rozmowa o contraception - w momencie gdy o faktycznym "praktykowaniu" mozna (juz) mowic.
          BTW, nie widze roznicy w oplacaniu swojej teenage daughter pill i kupieniu teen son paczki condoms; well, roznica moze taka, ze do pewnego momentu wydatki na pills Najstarszej mialam zwracane przez pracowy insurance, z condoms nigdy nie bylo takiej opcji - mozna pewnie powiedziec, ze to niesprawiedliwe wink Cheers.
          • bovirag Re: Do matek chłopców 15.01.21, 08:19
            Ale przez to nie jest tak, ze o, teraz skonczyl np 13 lat, sadzam go i robie pogadankę. O tych sprawach sie rozmawia tak, jak o każdych innych. Zaczynałam od tego, że trzeba sie myc, dbać o higienę w tym intymna- mówiłam tak samo jak o tym, że trzeba myc rece, uszy i zeby. Potem mówiłam o złym dotyku itd. Mówiliśmy o tym, że ludzie mogą mieć tyle dzieci ile chca, mogą sobie zaplanować, że nikogo do niczego nie można zmuszać a potem o antykoncepcji.
            Jestem nauczycielem, między innymi prowadzę wychowanie seksualne dla dzieci od 5 do 11 roku życia. Edukacja takich maluchów wlasnie na tym polega- nie mowi im się o condoms czy pills, ale o higienie, przyjaźni, manners. Tak samo uczylam moje dzieci.
            Ja doszedl moment condoms to pokazalam zdjecia chorob wenerycznych i wytlumaczylam, ze to nie tylko ochrona przed niechciana ciaza. Rozmawialam 9d zawsze i traktowalam to jak najbardziej naturalnie. Maz tez.
            • tereso Re: Do matek chłopców 15.01.21, 10:02
              No właśnie tylko ja mówiłam że ludzie nie zawsze mogą mieć dzieci ile chcą/jeśli chcą. Trochę pokory wobec losu dzisiejszym nastolatkom się przyda, a i prawda jest taka że każda z nas ma w otoczeniu osobę, która chce dzieci ale nie ma.
    • hexella Re: Do matek chłopców 14.01.21, 21:57
      Trudno mi określić wiek synów, bo rozmowy nt seksu antykoncepcji były u nas bardzo naturalne, bez spięcia. Już jako kilkulatki pytali, o różne sprawy i odpowiadaliśmy bez zażenowania, wprost, bez ucieczek do motylków, kapusty i bocianów.
      Teraz są nastolatkami i jeden - starszy już mnie o nic nie pyta, ale młody (14 lat), który ma swoją pierwszą dziewczynę, czasem jeszcze zagaduje.
      Co do prezerwatyw, mają swoje pieniądze więc uznaję, że kupią sobie sami. Pytałam zresztą kiedyś czy mieliby z tym problem - wiem, że nie.
      I co najważniejsze, moi panowie wiedzą, że antykoncepcja to ich sprawa, ich odpowiedzialność. Nie ma, że dziewczyna powie, że "dziś jest bezpiecznie", biorę pigułki itp. Nie ma gumek- nie ma bzykanka.
    • molik28 Re: Do matek chłopców 14.01.21, 22:59
      Jeden z synów nie lubi czytać i w zasadzie nie czyta, ale mam taki patent, że na wakacje zawsze kupuję książkę o seksie, wcześniej o dojrzewaniu (stosownie do wieku) i ma przeczytać. I czyta. Wychodzę z założenia że w ten sposób sobie utrwali. Na żaden wdż nie chodzi, rozmawiać też raczej nie chce. Czasem coś tam mimochodem wrzucimy w rozmowie, czasem zapytam co sądzi o książce, ale liczę, że taka systematyczna lektura sprawi, że będzie wiedział co robić. O antykoncepcji też tam są rozdziały. Już mamy małą kolekcję tej litetatury uświadamiającej smile
      • igge Re: Do matek chłopców 17.01.21, 12:48
        U nas kiedyś raz była zabawna sytuacja z magazynem Cosmopolitan.
        W skrócie - synek się zainteresowałwink
        Na mój widok ciachnął zamknął gwałtownie kobiece pisemko kolorowe na jakimś instruktażowym artykule o seksie otwarte. Słodziak.
    • turzyca Re: Do matek chłopców 14.01.21, 23:56
      Miałam znajomych, którzy uwielbiali prowadzić dom otwarty, zawsze mieli w ciągu roku kilkoro uczniów i studentów z różnych wymian, nawet jeśli ich dzieci nie brały udziału. Plus bezproblemowa zgoda na goszczenia jakichś projektów grupowych, prób kółka teatralnego i czego tam jeszcze.
      I oni mieli w toalecie przy drzwiach dwie miseczki pod lustrem. Jedną z cukierkami, drugą z prezerwatywami, obydwie zapełnione miksem z różnych reklamówek i z celowych zakupów. I koszyczek z podpaskami i tamponami koło toalety. Ich chłopaki były uświadomione i bezpruderyjne, ale fakt, że ułatwiali nastolatkom życie bardzo mnie ujął.
      • bubba_13 Re: Do matek chłopców 15.01.21, 05:28
        to (czyli dostępność prezerwatyw) - jak się właśnie dowiedziałam od edukatorki seksualnej z bardzo dużym doświadczeniem - najlepszy sposób. Niezwykle często młodzież (wbrew założeniom rodziców w tym względzie) wstydzi się kupować prezerwatywy. Ich niekrępująca dostępność (to jest taka, która nie zdradza, ze są używane) jest najlepszym rozwiązaniem.
        • tereso Re: Do matek chłopców 15.01.21, 10:07
          Ja też jestem przeciw nadmiernemu ułatwianiu, Jak dziecko w normie, to sobie załatwi różne rzeczy na których mu zależy, jak ma podtykane pod nos- to i zależeć przestaje. Ale oczywiście każdy zna swojego dziubdziusia. Ja bym prezerwatyw nie kupowała, uznałabym, że ingeruję za bardzo w intymne sprawy, czułabym się jak ta mama która w dowcipie pilnowała, czy synowi wygodnie. jakby wziął z sypialnianej szuflady, to z kolei bym nie pytała (inna rzecz, że bym się nie zorientowała nawet bo nie jestem szczególara)- czyli zawsze ta opcja jak taki wstydliwy, że przy samoobsługowej kasie w rossmanie nie umiałby się zachować to może poczekać aż nikogo nie będzie i z szuflady zakosić...
          • turzyca Re: Do matek chłopców 16.01.21, 00:22
            Ich synowie to byli porządnie uświadomieni, matka pracowała na urologii i miała takie bezemocjonalne podejście osoby, która codziennie widzi więcej siusiaków niż przeciętna kobieta przez całe życie. To wtedy pierwszy raz się dowiedziałam, że prezerwatywy się dobiera mierząc długość i obwód u nasady oraz uwzględniając inne cechy - któryś z kumpli żartował, że mu portfel uratowali, bo chyba by już alimenty płacił, wcześniej to mu gumki ustawicznie pękały, a teraz kupuje w specjalistycznym sklepie specjalny rozmiar i nic nie pęka. To były te trudne czasy, zanim można było sobie spokojnie wygooglać my size.
    • te_de_ka Re: Do matek chłopców 15.01.21, 09:20
      Nie wyobrażam sobie, żebym miała pakować się synowi w tak intymne sprawy jak sex. Ja miałabym kupować prezerwatywy albo dawać kasę mówiąc, że ma sobie gumki kupić? NO way!

      Dawno temu znalazłam synowi pana od sexu, nazywa się Benjamin Scholz, który lepiej ode mnie a nawet lepiej od jego ojca rodzonego potrafił go uświadomić i odpowiedzieć na milion pytań, których ja bym w życiu nie wymyśliła. Tutaj filmik Bena z prezerwatywą w roli głównej, w którym mówi, na co zwracać uwagę przy kupowaniu gumek, jak otworzyć opakowanie i pokazuje, jak je nakładać:
      www.youtube.com/watch?v=2q7ziSonlIA
      tutaj mój ulubiony filmik pt. "czego dziewczyny nigdy nie powinny się dowiedzieć"
      www.youtube.com/watch?v=6_DsbtKUS84
      tutaj kilka słów o Benie:
      www.rowohlt.de/autor/benjamin-scholz-21819


    • arkanna Re: Do matek chłopców 15.01.21, 11:41
      Chyba nigdy tak żeby usiąść i zacząć . Temat sexu ciąży antykoncepcji nie jest w naszym domu tabu. Często byl poruszany przy okazji różnych tematów. Starszy jak miał 16 lat zaczął spotykać się z koleżanką z klasy i wtedy spytałam się czy już uprawiaja sex. Starszy zaprzeczył i powiedział że planują za jakiś czas i są mądrymi dzieciakami ,wiedzą skąd biorą się dzieci i żebym się nie martwiła.
    • aguar Re: Do matek chłopców 15.01.21, 11:45
      Z moim rozmawiałam, jak miał 9-10. Przeżywał wtedy fazę zainteresowania seksem. Teraz temat jest w odwrocie (ma 11,5), pewnie za jakiś czas wróci, liczę, że to jeszcze ciągle będzie taki wiek, w którym będzie chciał rozmawiać ze mną.
    • super-mikunia Re: Do matek chłopców 15.01.21, 15:05
      Temat nagości intymności nigdy w naszej rodzinie był tematem naturalnym. Od małego dużo czytaliśmy z młodym na temat ciała rozwoju. Jeżeli chodzi o sam seks to zaspokoiłaby jego ciekawość czytając”Horror czyli skąd się biorą dzieci”. To świetna lektura przedszkolna i dla dzieci wczesnoszkolnych, uważam, ze powinna być w kanonie lektur.
      Potem wszystkie inne stylu „Wielka księga siusiaków” etc. Wszystko dostosowane do kolejnych etapów. Generalnie czytające dziecko, ale jeszcze się trochę burzy takimi tematami stwierdzając, ze podsuwamy mu zboczone książki. A ma 12 lat.

      Co do prezerwatyw uważam, ze najlepszym rozwiązaniem gdy leżą w dużej ilości (tak żeby nikt nie domyślił się czy coś zniknęło czy nie) w ogólnodostępnej półce w łazience.
      • prawackie_trolliszcze Re: Do matek chłopców 17.01.21, 07:14
        "Temat spożycia alkoholu zawsze w naszej rodzinie był tematem naturalnym. Od małego dużo czytaliśmy z młodym na temat alkoholu. Jeżeli chodzi o samo picie, to zaspokoiłaby jego ciekawość czytając”Horror czyli objawy po spożyciu nadmiernej ilości alkoholu". To świetna lektura przedszkolna i dla dzieci wczesnoszkolnych, uważam, ze powinna być w kanonie lektur. Potem wszystkie inne w stylu „Wielka księga wódek i likierów” etc. Wszystko dostosowane do kolejnych etapów. Generalnie czytające dziecko, ale jeszcze się trochę burzy takimi tematami stwierdzając, ze podsuwamy mu zboczone książki. A ma 12 lat."
      • igge Re: Do matek chłopców 17.01.21, 12:37
        A mnie jak miał 14 lat zaczepiła na zebraniu szkolnym matka pierwszej miłości mojego syna i właśnie o tym "uświadamianiu"wink
        Byłam lekko w szoku.
        Uważałam, że to prywatna, intymna sprawa dwojga młodych ludzi i może wcale ich nie dotyczy jeszcze.
        Seks i sprawy ewentualnego seksu zawsze wg mnie należą do seksuanta i od niego/ niej zależy ile i co na ten temat mówi innym. Nawet bliskim innym. Najlepiej, żeby nie mówił innym wcale bo to sprawa dwojga ludzi wyłącznie.
        No, ale akurat moje dzieci są dosyć w stosunku do mnie otwarte, czasem za bardzowink i wiem za dużowink .
        Aha, od zawsze temat seksu nie był żadnym tematem tabu w naszej rodzinie. Raczej śmiechowo/ radośnie/ naturalnie/ normalnie do tego tematu zawsze podchodziliśmy i podchodzimy. Bo ważny i wartościowy w życiu.
        Więc nie bylo nagle jakiegoś specjalnego " wieku" nastoletniego, takiego czy śmakiego, kiedy się w naszej rodzinie pojawił. Zawsze był i tyle. Jakoś tak niezauważalnie.


    • igge Re: Do matek chłopców 17.01.21, 12:26
      Nigdy.
      Od bardzo moim zdaniem wczesnego wieku zawsze w portfelu nosił prezerwatywę
      Wiem, bo kiedyś mi ten jego portfel wypadł z rąk i jego zawartość rozsypała się na podłodze.
      Nie wiem, może szkolne WDŻ spowodowało ten dziecinny zakup?
      Antykoncepcja to nie jest problem kobiecy tylko.
    • volta2 Re: Do matek chłopców 17.01.21, 12:50
      jak starszy jechal na obóz wędrowny komercyjny(czyli nie harcerski) to dostał od ojca pogadankę, gumek chyba nie dawał, ale syn jest ogólnie mało zainteresowany dziewczynami, dobrze się czuje tylko w gronie dobrze mu znanych kolegów.

      zupełnie jak jego ojciec.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka