Dodaj do ulubionych

Powrozymy?

19.01.21, 20:28
Macie jakieś pomysły, przeczucia, intuicje, wizje?
Jak będzie wyglądało nasze życie za miesiąc, dwa, pół roku, rok? Skończy się lockdown i pandemia zniknie jak zły sen, a my wrócimy do życia sprzed roku? ? Będzie trzecia, czwarta siódma fala, a swobody nie wrócą?
Ludzie, jak ja mam dość...
Obserwuj wątek
    • milupaa Re: Powrozymy? 19.01.21, 20:38
      Ja sie dostosowałam. Właśnie jestem na kwarantannie bo mam podejrzenie covid. Nawet już bym chciała to dziadostwo przechorowac i mieć z głowy. Czekam na wynik testu. Ze mną w domu uziemione dziecko.
      Co do przeczuc to nie mam żadnych. Ale nie wyobrażam sobie takiego życia latami. Mimo dostosowania.
    • aguar Re: Powrozymy? 19.01.21, 20:48
      Moim zdaniem nikt nam dawnego życia ot tak nie odda, trzeba sobie to będzie wyszarpywać. Zawsze będzie jakiś powód do ograniczeń: nie dość ludzi wyszczepionych, za mały spadek zachorowań/zgonów, nowa odmiana wirusa, jakaś inna zaraza, za mało łóżek szpitalnych itd. Trzeba tak jak jest, tu i teraz, zacząć walczyć o powrót do normalnego życia, im szybciej sobie to ludzie uświadomią, tym lepiej.
      • jehanette Re: Powrozymy? 20.01.21, 09:13
        tak uncertain przy współczesnej obsesji kontroli i wizji że totalną kontrolą wyplenimy wszystko co złe, tak może być uncertain żeby nie było, cenię sobie nowoczesność i wszystkie nowoczesne instytucje, ale przerażają mnie głosy że to dobry nawyk łażenia w masce i dezynfekowania wszystkiego, bo AZJACI TAK ROBIO, i nie ma grypy. No nie.
        Życie nie polega na unikaniu wszystkiego. Jak zaszczepią starszych i tych z grup ryzyka żądam powrotu do życia. A jak ktoś się boi to niech chroni siebie, a nie domaga się od innych czegoś więcej niż rozsądne wzięcie L4 jak się jest chorym.
        • antonina.n Re: Powrozymy? 20.01.21, 09:34
          Akurat moim zdaniem chodzenie w masce przy przeziębieniu to dobry nawyk. Od zawsze mnie wnerwiają ludzie wykasłujący wydzieliny wprost na innych.
          • jehanette Re: Powrozymy? 20.01.21, 09:41
            A może po prostu nie zgrywać chojraka i przy przeziębieniu z kaszlem poprosić o 3 dni zwolnienia? Znacznie lepszy nawyk, po 3 dniach leżenia w łóżku przeziębienie mija znacznie szybciej niż od łazenia w masce po mieście.
            • antonina.n Re: Powrozymy? 20.01.21, 11:37
              Pewnie, ze lepszy taki nawyk, ale zakładam ze nie każdy może sobie pozwolić na trzy dni wolnego przy lekkim przeziębieniu. Toteż wolę go spotkać zamaskowanego niż nie.
    • zazou1980 Re: Powrozymy? 19.01.21, 21:10
      Przewiduje srake taka jak mamy az do kwietnia. W maju zycie zacznie wracac do normy, ja mam juz zaplanowana, choc niezarezerwowana majowke i czerwcowke. Wakacje beda podobne jak w zeszlym roku. Od wrzesnia zycie bedzie w miare normalne, bo wyszczepi sie juz polowa Europy (Polski niekoniecznie, ale nie bedziemy gorsi od reszty i nie bedziemy wprowadzac obostrzen).
      Maseczki od wiosny beda tylko miejscach publicznych i tak zostanie do wiosny 2022. Szczepic na korone trzeba sie bedzie co jakies 2 lata, a po kilku latach sponsoringu panstwa, wszyscy oprocz grup uprzywilejowanych (medycy, nauczyciele, emeryci, znajomi krolika) beda za nia bulic przynajmniej 50%...







      Nalezy sie pinc zlotych...
      • sol_13 Re: Powrozymy? 20.01.21, 06:48
        zazou1980 napisała:

        Szczepic na korone trzeba sie bedzie co jakies 2 lata, a po kilku latach sp
        > onsoringu panstwa, wszyscy oprocz grup uprzywilejowanych (medycy, nauczyciele,
        > emeryci, znajomi krolika) beda za nia bulic przynajmniej 50%...
        >
        Heheh to będzie oznaczało, że szczepienia te umra smiercia naturalna w pl.
    • redwineiswhatilike Re: Powrozymy? 19.01.21, 22:47
      Też mam strasznie dość. Braku nadziei na wyjazd przede wszystkim. Teraz wyjeżdżamy na weekend ale do apartamentu, niezbyt daleko ale fajne miejsce, obiady sobie zamówimy. Chociaż tyle. Taka namiastka. Poza tym nie planuję kompletnie nic, bo i po co.
      • glanaber Re: Powrozymy? 20.01.21, 07:53
        Ja mam dość braku nadziei na cokolwiek, nie tylko na wyjazdy. Straciłam nadzieję na normalne dzieciństwo mojej córki, która ma 11 lat i normalnie miałaby najlepsze lata życia przed sobą. A teraz pewnie nie doświadczy normalnego nastoletniego życia, tak jak właśnie ten etap tracą obecne nastolatki. Syn się jeszcze załapał, tylko część życia studenckiego traci, a córce już zabrali rok dzieciństwa.
        • sarah_black38 Re: Powrozymy? 20.01.21, 09:05
          glanaber napisała:

          A teraz pewnie nie doświadczy normalnego nastoletn
          > iego życia, tak jak właśnie ten etap tracą obecne nastolatki. Syn się jeszcze z
          > ałapał, tylko część życia studenckiego traci, a córce już zabrali rok dziecińst
          > wa.

          Weźcie już nie przesadzajcie! Ludzie przeżyli 6 lat okupacji, wojny, lata zaborów, reżimu komunistycznego! A wy ciagle o zabranym roku dzieciństwa. Ciesz się ,że masz zdrowe dzieci. Przejdź się na oddział onkologii to ci zmieni perspektywę. Mam koleżankę, której trzynastoletni syn ma paskudny nowotwór. Ona nie stęka o stracony rok przez niechodzenie do szkoły i brak życia towarzyskiego. Zasiewacie w dzieciach swoje lęki i frustracje. Litości. A potem z tych dzieci wyrosna podobni frustraci !
          • glanaber Re: Powrozymy? 20.01.21, 09:19
            Nie znasz mnie, nie wiesz co przeszłam w życiu ja i moje dzieci. Spędziłam z dzieckiem trochę czasu na takim oddziale, to mam już właściwą perspektywę czy nadal nie?. I tak, uważam, że moje dziecko ma prawo do normalnego dzieciństwa, które jest mu teraz odbierane. Dziecko wiosną było w bardzo złym stanie psychicznym, latem odżyło, od października znów zalicza zjazd. Jakoś nie pociesza mnie, że 80 lat temu w czasie wojny było gorzej, a w Afryce dzieci głodują, gdy widzę, że mi córka marnieje w oczach.
            • bardzo.cicho Re: Powrozymy? 20.01.21, 13:21
              Może na jej zły stan psychiczny ma matka, która wmawia jej jaka krzywda jej się stała. Krzywda się dzieje dzieciom pozamykanym z katami, w toksycznych rodzinach, gdzie nie ma wsparcia przy nauczaniu zdalnym ( a jest trudniejsze dla dziecka), albo tego nauczania nie ma wcale , a dziecko nawet nie ma kompa i zero kontaktu ze światem w zabitej wiosce. Zadbaj o swoje zdrowie i niepotrzebne czarnowidztwo i jej się poprawi

              • runny.babbit Re: Powrozymy? 20.01.21, 13:33
                Nie wszystko zależy od rodzica, jak matka ma wyczarować kontakty rówieśnicze? Wystarczy że koleżanki dziecka są z rodzin panicznie bojących się wirusa. Albo mieszkasz w miejscu gdzie spotkania towarzyskie wymagając skomplikowanej logistyki. Poza tym nawet jeśli dziecko ma jakies towarzystwo, to nie zastąpi już prawie roku normalnego życia, normalnej szkoły. Co, dalej będziemy udawać że to tylko na chwilę, a w ogóle to jest cudownie, bo wreszcie jest czas na planszówke z rodziną?
                      • bardzo.cicho Re: Powrozymy? 20.01.21, 14:00
                        Wiele rzeczy można nadal robi. Można się spotykać (byłam na rodzinnej imprezie), jechać na ferie (do cioci) a i chyba moja ulubiona pizzerie już otworzyli i muszę się umówić do niej w tradycyjnym gronie.
                        • triss_merigold6 Re: Powrozymy? 20.01.21, 14:15
                          Młodzież średnio interesują rodzinne imprezy, potrzebują spotkań w klubach, pubach, kawiarniach, centrów handlowych i innych atrakcyjnych dla nich miejsc.
                          Zdalne nauczanie to coś jak krzesło elektryczne zamiast krzesła.
                          • malgosiagosia Re: Powrozymy? 20.01.21, 14:57
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Młodzież średnio interesują rodzinne imprezy, potrzebują spotkań w klubach, pub
                            > ach, kawiarniach, centrów handlowych i innych atrakcyjnych dla nich miejsc.
                            > Zdalne nauczanie to coś jak krzesło elektryczne zamiast krzesła.

                            Nie przypominam sobie, zebym jako nastolatka spedzala czas w pubach, kawiarniach czy centrach handlowych. Byl park, lodowisko, rowery, boisko, prywatki, ksiazki, plyty i dlugie rozmowy z przyjaciolmi, ale to juz pod koniec LO. Wczesniej, to byly pogaduchy z jedna czy dwiema przyjaciolkami.
                          • bardzo.cicho Re: Powrozymy? 20.01.21, 15:58
                            To była 18 w rodzinny gronie i lubianym kuzynostwie. Zauważyłam, że ematki nie mają problemu z organizowaniem domowych spotkań dzieci. Moje dziecko nie potrzebuje więcej niż maksymalnie dwóch kolegów. Ciocia to "ciocia" do której się teraz w góry na ferie wyjeżdża.
                              • malgosiagosia Re: Powrozymy? 20.01.21, 16:09
                                gryzelda71 napisała:

                                często korzystaliśmy z opcji obecnie zak
                                > azanych.

                                Skup sie na tym co robic mozesz i ucz tego swoje dziecko. Przyda mu sie w przyszlosci.
                                  • gryzelda71 Re: Powrozymy? 20.01.21, 16:18
                                    Lista tego co mogę bardzo się skurczyła, wydłużyła za to tego czego robić nie mogę i jeszcze te głosy, że innych rzeczy z kolei nie powinnam. Sorki aż taka optymistka nie jestem, żeby udawać ojej to tylko rok, może dwa co się przejmujesz....lekcje w domu fajna sprawa, możesz dłużej pospać.
                                    • bardzo.cicho Re: Powrozymy? 29.01.21, 15:42
                                      Wycofuje mój optymizm. Dziecko ma kryzys. Już ma dość ograniczeń. Jeszcze czekanie na święta, ferie spędzone u ulubionego dziadka nastroj mu podtrzymywały. A teraz mimo, że wrócił do szkoły to tęskni za starymi rozrywkami. Jeszcze pogoda, która zniechęca do biegania godzinami po dworzu. Czekamy na wiosnę, dłuższe dni.

                                      Pozdrawiam ⚡8*

                                      • glanaber Re: Powrozymy? 29.01.21, 18:31
                                        bardzo.cicho napisał(a):

                                        > Wycofuje mój optymizm. Dziecko ma kryzys. Już ma dość ograniczeń. Jeszcze czeka
                                        > nie na święta, ferie spędzone u ulubionego dziadka nastroj mu podtrzymywały. A
                                        > teraz mimo, że wrócił do szkoły to tęskni za starymi rozrywkami. Jeszcze pogoda
                                        > , która zniechęca do biegania godzinami po dworzu. Czekamy na wiosnę, dłuższe d
                                        > ni.
                                        >
                                        To wyobraź sobie teraz dzieci starsze niż 3 klasa podstawówki, które od października normalnie nie funkcjonują. Już rozumiesz, czy nadal uważasz, że to matki przelewają na dzieci swoje lęki i frustracje?
                    • glanaber Re: Powrozymy? 20.01.21, 16:15
                      runny.babbit napisał(a):

                      > Prędzej szukałabym na gwałt jakichś zajęć które dałyby miarkę normalności i oka
                      > zje do spotkania z innymi ludźmi.
                      Do świąt odbywały się zajęcia sportowe, na żywo, w grupie. Córka chodziła. Teraz nawet to odebrano - ukazem carskim obiekt zamknięty na 4 spusty do odwołania, zajęcia zawieszone do odwołania.
                        • glanaber Re: Powrozymy? 20.01.21, 18:09
                          Tu akurat był konkretny sport, na dość zaawansowanym poziomie, ale nie w kadrze narodowej 😉, od lat ten sam klub, z tymi samymi trenerami. Więc nie chodzi o JAKIEŚ zajęcia dla dzieci, ale o TE KONKRETNE zajęcia.
                  • runny.babbit Re: Powrozymy? 20.01.21, 14:27
                    İ te dwie, trzy koleżanki mają zastąpić regularne kontakty towarzyskie na rok czy jeszcze dłużej? Ludzie,serio rozumiem że są też i gorsze rzeczy,typu wojna, ale z drugiej nie róbmy z siebie idiotów i nie udawajmy że nic się nie dzieje, wszystko normalnie....bo nie jest normalnie.
                    • glanaber Re: Powrozymy? 20.01.21, 16:13
                      Dwie-trzy koleżanki co kilka dni (i raczej po jednej na raz), w dodatku pod nadzorem rodziców, bo u kogoś w domu, to absolutnie nie to samo co liczna, różnorodna, koedukacyjna grupa rówieśnicza codziennie.
                      Dom zamieniony w szkołę to też koszmar. Dom ma być dla dziecka miejscem odpoczynku, azylem, strefą prywatną, a nie miejscem pracy. Poza tym, dziecko potrzebuje też kontaktu z innymi dorosłymi niż rodzice.
          • jehanette Re: Powrozymy? 20.01.21, 09:27
            Sorry ale nie przemawia do mnie że "dzieci w Afryce głodują". Każdy ma jedno życie i chce je przeżyć jak najlepiej oraz ma swoje problemy które nie są mniejsze dlatego że ktoś ma większe.
          • madami Re: Powrozymy? 20.01.21, 10:13
            sarah_black38 napisała:


            > Weźcie już nie przesadzajcie! Ludzie przeżyli 6 lat okupacji, wojny, lata zabor
            > ów, reżimu komunistycznego! A wy ciagle o zabranym roku dzieciństwa.
            >

            Przeżyli i co z tego? Stworzyli pokolenie wychowane na traumie wojennej i część tej traumy przekazali swoim dzieciom. Czy was totalnie powaliło żeby porównywać te doświadczenia? W dodatku z takim uroczym lekceważeniem przeżyć wojennych - poczytajcie, posłuchajcie ludzi, którzy wtedy żyli - jak żyli i co czuli zanim zaczniecie sobie leciutko te przeżycia umniejszać - no oni dali radę a wasze bachory nie dają? Bzdura - ludzie wojny nie dawali rady, często byli wrakami emocjonalnymi i fizycznymi.
            • jehanette Re: Powrozymy? 20.01.21, 12:15
              10/10
              nie chciałabym być ocaleńcem po takie traumie
              i teraz też staram się dbac o to żeby nie żyć w atmosferze strachu, zagrożenia, nie psuć dziecku radości życia, no ale nie jest normalnie i argument "kiedyś/gdzieś było gorzej do mnie nie przemawia
          • triss_merigold6 Re: Powrozymy? 20.01.21, 10:20
            Uj kogo obchodzi okupacja, minęło kilkadziesiąt lat. Nienawidzę tego typu argumentacji, poziom życia za II RP, okupacji czy w latach powojennych nie był punktem odniesienia dla mojego rocznika, dla moich dzieci to coś jak czasy saskie czy średniowiecze.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Powrozymy? 20.01.21, 13:00
              Ty też z tych, co uwierzyli w koniec historii i że Twoje pokolenie i następne już tylko będzie się tarzać w brokacie? No to nie. Może nam się przytrafić wojna, klęska żywiołowa, pandemia.

              Ja się osobiście cieszę, że tylko taka. Owszem, dyskomfort jest, ale na litość, mamy co jeść, mamy gdzie mieszkać i mamy ciepłą wodę w kranie.
              • runny.babbit Re: Powrozymy? 20.01.21, 13:37
                Wojny to dopiero będą na skutek pandemii, nasz kryzys ekonomiczny, nasz w sensie pierwszego świata, pogłębi jeszcze bardziej nędzę trzeciego. Plus przez wirusa jakby zapomnieliśmy o zmianach klimatu. Bieda plus susze i inne klęski żywiołowe to brzmi jak idealny przepis na wojnę.
                • jehanette Re: Powrozymy? 20.01.21, 14:33
                  > Plus przez wirusa jakby zapomnieliśmy o zmianach klimatu.

                  I radośnie produkujemy hałdy śmieci z masek i rękawiczek, oraz wylewamy hektolitry środków do dezynfekcji na siebie i otoczenie... (do szału doprowadza mnie regularne "ozonowanie" przez wirusem ulic w stolicy... gdy od miesięcy wiadomo że wirus przenosi się kropelkowo z paszczy do paszczy a nie przez podeszwy...)
                    • runny.babbit Re: Powrozymy? 20.01.21, 17:06
                      No właśnie, może czas na jakieś refleksje, co działa a co jest tylko działaniem pozorowanym, na które tracimy czas, pieniądze i energię, kiedy na horyzoncie mamy już naprawdę poważne problemy.
                      Btw co się stało z poglądem że życie w zbyt sterylnym środowisku jest dla nas szkodliwe?
                      • glanaber Re: Powrozymy? 20.01.21, 18:17
                        runny.babbit napisał(a):

                        > No właśnie, może czas na jakieś refleksje, co działa a co jest tylko działaniem
                        > pozorowanym, na które tracimy czas, pieniądze i energię, kiedy na horyzoncie m
                        > amy już naprawdę poważne problemy.
                        > Btw co się stało z poglądem że życie w zbyt sterylnym środowisku jest dla nas s
                        > zkodliwe?
                        Odfrunął w niebyt razem z poglądem, że sport to zdrowie, że ruch i świeże powietrze to podstawa naturalnej odporności, że spędzanie długich godzin przed komputerem jest szkodliwe i uzależnia...
                  • madami Re: Powrozymy? 20.01.21, 17:33
                    I każdy kto ośmieli się o tym wspomnieć zostaje obszydzony przez panikarzy, że boi się mydła wink dezynfekowanie wszystkiego i wszystkich milion razy dziennie jest jedyną słuszną drogą wink
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Powrozymy? 20.01.21, 16:48
                  Zgadza się, pandemia to dopiero przygrywka. Zmiana klimatu walnie z pełną mocą już za parę lat, zacznie się fala imigracji, jakiej nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić i wojny o zasoby.

                  Ciekawe, czy e-matki sobie zdają sprawę, że najbardziej prawdopodobny los ich dziubdziusiów to strzelanie z kałacha do uchodźców na granicach Twierdzy Europa bądź na dowolnym innym froncie. (O losie dziewcząt wolę nawet nie myśleć).
        • bardzo.cicho Re: Powrozymy? 20.01.21, 13:15
          Trochę przesadzasz w dobie możliwości, uczenia w wirtualnej klasie, komunikowania przez net, a nawet imprezowania w taki sposób. Nie ma specjalnych ograniczeń w odwiedzaniu się w domu, po 16.00 dzieciaki mogą wychodzić choć pod blokiem się spotkać. Można je zabrać do parku (bez maski!), na rower. Co by nie mówić przy drugiej fali poszli po rozum do głowy i zostawili dzieciom dużo swobody. Wakacje były normalne. Tylko teraz pogoda nie fajna. Ile można siedzieć w domu. Nie wgrywaj w dziecko syndromu ofiary naginając fakty, że rzekomo jest taka katastrofa. Katastrofa by była gdyby netu nie było.

          • triss_merigold6 Re: Powrozymy? 20.01.21, 13:23
            Chyba oszalałaś. Impreza czy spotkanie towarzyskie via net różni się od normalnego tym, czym walenie konia przez incelozę pod porno od kontaktów w realu.
            Ograniczeń w domach nikt nie kontrolował, ale jest sporo szalonych rodziców, którzy od marca trzymają dzieci w izolacji.
            Moje dzieci są ofiarami durnych decyzji, podejmowanych na rzecz egocentrycznej geriatrii, a jeśli funkcjonują ok, to tylko dlatego, że zlewamy zakazy.
            • bardzo.cicho Re: Powrozymy? 20.01.21, 13:55
              U mnie na osiedlu w pobliskim parku młodzież jeszcze w listopadzie imprezowała co weekend, teraz nie wiem. Ja nie widzę tego wszechobecnego zmarnowanego dzieciństwa. Są trudności. Katastrofę to mają dzieci w przemocowych domach, czy toksycznych, gdzie brakuje wsparcia choćby w nauczaniu zdalnym, w domach bez okna na świat jakim jest net, albo rodzinach, które dotkliwie skrzywdziły skutki pandemii i nierządu PiS. Jeśli net to taka marna namiastka kontaktów to czemu nas tu tyle i nawet w Sylwestra poza pandemią.

              • runny.babbit Re: Powrozymy? 20.01.21, 14:02
                A dużo widujesz dzieci 10-13 lat na imprezach w parku? Wiadomo że starsza młodzież zorganizuje sobie rozrywkę sama, a młodsi są już za starzy na plac zabaw, a za młodzi na samodzielne szwedanie się ze znajomymi.
                    • bardzo.cicho Re: Powrozymy? 20.01.21, 14:29
                      Serio pytam, jak wygląda życie towarzyskie 11 latkow, jeśli już nie spotykają się pod blokiem, ale jeszcze nie umawiają wieczorami w parku? Widuje młodzież na orliku. Może wspólne uprawianie sportu?

                      • madami Re: Powrozymy? 20.01.21, 15:50
                        Tu nie do końca chodzi o brak życia towarzyskiego tylko o brak regularnych kontaktów społecznych, w dzieci w wieku przednastoletnim są one bardzo ważne, stąd też społeczna waga edukacji zbiorowej. Tak chodzi o regularne kontakty i ze swoją grupą rówieśniczą i z osobami obcymi, dziecko starsze musi ustalic swoje miejsce w świecie, w dawnych kulturach to właśnie w wieku 10+ wchodziło ono w świat dorosłych, zabierane na polowania czy przyuczane do prac domowych, jakby przestawało być dzieckiem, któremu wszystko wolno. Ograniczenie tylko do środowiska rodzinnego to za mało.
                        • madami Re: Powrozymy? 20.01.21, 15:54
                          Dodając: nasza obecna kultura w dużej mierze opiera się na kontaktach społecznych i umiejętności funkcjonowania w społeczeństwie. Jednym słowem - jeżeli masz dużo i dobrych kontaktów to masz większe szanse na pracę, na wiedzę, na załatwianie spraw wszelakich nawet jeżeli nie posiadasz umięjętności twardych.
                      • runny.babbit Re: Powrozymy? 20.01.21, 17:04
                        Jakiego sportu, tego do którego trzeba mieć licencję ? Czy proponujesz jogging w smogu i błocie? Zamknięte są wszystkie w zasadzie zajęcia pozalekcyjne, kina, teatry, baseny, lodowiska, ścianki, kawiarnie, lodziarnie etc. A przede wszystkim zamknięta jest szkoła, główne miejsce socjalizacji dzieci i nastolatków.
    • mama-ola Re: Powrozymy? 19.01.21, 23:42
      Mój syn kupuje breloczki, gdy jesteśmy na wakacjach. Dziś wieczorem wyciągnął wszystkie i oglądaliśmy. Wyyyyć mi się chciało, jak czytałam te napisy na nich, tak bym gdzieś pojechała.
      Plus covida jest taki, że nam oszczędności urosły przez brak wakacji i w ogóle brak wyjść. Byłoby za co pojechać w jakieś ekstra miejsce. Tylko niech już będzie można!
      • leanne_paul_piper Re: Powrozymy? 19.01.21, 23:58
        Ale przecież w większość miejsc można wyjechać, granice nie sa pozamykane. Samoloty lataja, ludzie cały czas wyjeżdżaja. Wystarczy zrobić test pcr, nie jest to przecież aż taki wydatek, ani przeszkoda nie do przejścia.
            • triss_merigold6 Re: Powrozymy? 20.01.21, 12:22
              Pracodawca może się foszyć, zakazu wyjazdów nie ma.
              Przy pracy zdalnej można na kwarantannie normalnie pracować, wtedy nikt nie traci. Przy pracy w normalnym trybie, sugerowałabym pracodawcy wyciągnięcie konsekwencji w postaci obcięcia dodatku motywacyjnego, wysłania na przymusowy urlop w czasie kwarantanny itp. poszukanie, jakie są kodeksowe możliwości. Bo kogoś na dzieło czy zlecenie można po prostu wywalić na twarz i nie podpisywać nowej umowy.
              • jehanette Re: Powrozymy? 20.01.21, 12:24
                No więc to nie za fajna perspektywa, że jedziesz sobie na urlop, bulisz dodatkową kasę za testy na kowida, a potem albo musisz wybrać urlop na siedzenie w domu albo tracisz pracę.
                • leanne_paul_piper Re: Powrozymy? 20.01.21, 12:56
                  Nie musisz siedzieć na kwarantannie, można wrócić indywidualnie. To naprawdę nie jest problem, jak się bardzo chce. Po prostu dziwi mnie takie jeczenie - o matko wyjechałabym ale NIE DA się
                • mia_mia Re: Powrozymy? 20.01.21, 13:07
                  Zostawiasz samochód pod lotniskiem w kraju ościennym i wracasz transportem indywidualnym unikając kwarantanny. Nie wszędzie są potrzebne testy, a z tego co pamiętam niektóre państwa robią je na swój koszt.
                  • jehanette Re: Powrozymy? 20.01.21, 15:03
                    Tylko że darmowy test masz w kraju docelowym - i co jak wyjdzie ci kowid? wtedy zamiast na urlopie siedzisz w 4 ścianach... a po powrocie kolejna kwarantanna. extra po prostu.
                    Samochód też nie każdy posiada.
        • redwineiswhatilike Re: Powrozymy? 20.01.21, 14:41
          leanne_paul_piper napisała:

          > Ale przecież w większość miejsc można wyjechać, granice nie sa pozamykane. Samo
          > loty lataja, ludzie cały czas wyjeżdżaja. Wystarczy zrobić test pcr, nie jest t
          > o przecież aż taki wydatek, ani przeszkoda nie do przejścia.
          >


          Nie do końca. Moja córka robiła ten test tuż pod koniec grudnia, bo wracała do Francji na uczelnię i leciała przez Amsterdam a oni wymagali. Koszt 500 zł. Ona jest jedna a ludzie zwykle latają w 4 osoby.
          Średnio mogę sobie w pracy pozwolić teraz na kwarantannę, zresztą na urlop dłuższy niż 3 dni też. Dlatego czekam do późnej wiosny.
        • homohominilupus Re: Powrozymy? 20.01.21, 21:08
          leanne_paul_piper napisała:

          > Ale przecież w większość miejsc można wyjechać, granice nie sa pozamykane. Samo
          > loty lataja, ludzie cały czas wyjeżdżaja. Wystarczy zrobić test pcr, nie jest t
          > o przecież aż taki wydatek, ani przeszkoda nie do przejścia.
          >

          No ja nawet poza miasto wyjechać kuzwa nie mogę wiec cicho bądź.
          Lotnisko tez poza miastem. 600 euro mandatu nie mam ochoty płacić.
      • mia_mia Re: Powrozymy? 20.01.21, 07:23
        Przecież nikt ci nie broni wyjeżdżać, granice są otwarte, bliżej, dalej, egzotyka, jest z czego wybierać zamiast płakać.
        Nawet kwarantannę da się obejść korzystając z lotniska w ościennym państwie.
        • homohominilupus Re: Powrozymy? 20.01.21, 22:32
          mia_mia napisał(a):

          > Przecież nikt ci nie broni wyjeżdżać, granice są otwarte, bliżej, dalej, egzoty
          > ka, jest z czego wybierać zamiast płakać.
          > Nawet kwarantannę da się obejść korzystając z lotniska w ościennym państwie.

          Mieszkam w Hiszpanii.
          Nie, nie będziemy obchodzić obostrzen, z wielu względów.
    • bi_scotti Re: Powrozymy? 20.01.21, 00:02
      12 lutego zacznie sie Year of the Ox; tyle obiecuje sam z siebie:

      I’m here to fix and stabilize
      To help heal and lay the foundation
      For unification and one for all
      I will sort through the chaos
      Fortify and protect our values
      And assess and speak the truth
      My mission is to reverse the damage
      Bring integrity to the forefront
      Implement justice, law and order
      And deliver equality and freedom.
      I AM THE OX


      Ale czy slowa dotrzyma ...? Who knows, who knows wink Cheers.
    • feel_good_inc 20.01.2022 20.01.21, 06:58
      kotejka napisała:
      > Macie jakieś pomysły, przeczucia, intuicje, wizje?

      Trzecia fala epidemii nowego szczepu rotawirusa przetacza się przez Polskę. W Mediach Narodowych Pierwszy Sekretarz Morawiecki dumnie ogłasza, że Polska dzięki Narodowemu Programowi Walki z Atakiem LGBT na Kopalnie zajęła pierwsze miejsce w świecie w poziomie gęstości powietrza, dzięki czemu transmisja wszelkich drobnoustrojów drogą powietrzną została praktycznie zahamowana. Wkładasz pieluchę i z rozrzewnieniem wspominasz czasy, kiedy trzeba było nosić tylko maseczkę chirurgiczną...
    • anorektycznazdzira Re: Powrozymy? 20.01.21, 07:26
      Jak tylko trochę odpuści, to ludzie w 5 minut zapomną i będzie tak jak było zawsze.
      Przypomnij sobie zeszłe lato. W kwietniu wszyscy się bali, że to koniec cywilizacji i wszyscy umrzemy, a w lipcu żyli jak zawsze, wszystko było otwarte, maski nieużywane, dzieci na koloniach. Będzie tak samo.
      Kiedy? Obstawiam, że też latem- częściowo bo kogoś tam wyszczepią, częściowo, bo coraz więcej przechorowało. Reszta się zwyczajnie zmęczy i będzie miała w dupie (już ma).
      • antonina.n Re: Powrozymy? 20.01.21, 09:41
        Tez to tak widzę. Na początku przyznam, ze spanikowałam i bałam się bardzo. Teraz żyję, powiedzmy, prawie normalnie. Byłam na wakacjach, na feriach, chodzę do pracy, spotykam się z ludźmi, może nie w takim zakresie jak dawniej, ale jednak. I oprócz upominania rodziców, żeby nie łazili w tłum bez potrzeby, nie odczuwam już groźby apokalipsy. Rodzice chyba tez, bo ja ich upominam, a oni mają to w nosiewink. Twierdzą, ze spotykają się tylko z ozdrowieńcami😃.
        • triss_merigold6 Re: Powrozymy? 20.01.21, 10:23
          A nie mówiłam, że nie ma potrzeby histeryzować? Ty przywoływalas przykład jakiegoś profesora, który pod pretekstem pandemii wygodnie uziemił na wsi żonę z bachorami, a sam bawił w mieście.
          • antonina.n Re: Powrozymy? 20.01.21, 11:43
            Dziś wiem, ze nie było takiej potrzeby. Wtedy nie wiedziałam.

            PS Profesor nie zaraził żadnego ze swoich małych onkologicznych pacjentów, utrzymał rygor na oddziale i dzięki temu dzieciakom nie dorzucił do raka korony. Moim zdaniem rozsądnie. Jego rodzina ma się dobrze, żona nadal na zdalnym (na wsi, czyli we własnym domu), jak reszta wykładowców uczelni. Mówiła mi, ze sobie chwali.
    • dolcenera Re: Powrozymy? 20.01.21, 07:56
      Stawiam, że na wiosnę będzie lepiej ( wyszczepieni albo wymarci seniorzy), latem będzie prawie normalnie ( suchość i wysokie temp zniwelują wirusa), na jesień znowu trochę masek, ale tylko w miejscach mocno uczęszczanych, a za rok będzie całkiem normalnie, tylko podatki wzrosną na rzecz świadczeń socjalnych, wiec ogólnie mała / średnia pauperyzacja społeczeństwa.
    • padum Re: Powrozymy? 20.01.21, 08:13
      Mam. Teraz pakowanie i doglądanie remontu, za miesiąc przeprowadzka. Wiosna i latem będę się wyzywać wnetrzarsko.
      Wiec prawdopodobnie nie zwrócę uwagi na kolejne fale, o ile oczywiście korona nas nie dopadnie, bo będę zbyt zajęta i podekscytowana zmianami.

      Mimo to bardzo chciałabym legalnego otwarcia knajp, hoteli, spa (mam do wykorzystania te cholerne bony wakacyjne i wybrana miejscówkę na babski weekend z córka), solaria i baseny (zwłaszcza w mojej obecnej sytuacji).


    • dido_dido Re: Powrozymy? 20.01.21, 08:19
      Mam piękne plany na ten rok! Kilka fajnych wyjazdów, odrobienie zaległości w kontaktach ze znajomymi.
      Kupiłam z okazji tych planów dwie pary wygodnych butów, kilka ciuszków.
      Ponieważ wyjazdy wiążą się z konkursami to sumiennie do nich ćwiczę.
      Codziennie rano budzę się z myślą - niech marzec się już skończy!
      Mam ogromną nadzieję odzyskać swoje stare życie!
    • madami Re: Powrozymy? 20.01.21, 09:29
      Moja wróżba jest taka, że do wakacji epidemia mocno przyhamuje, nie trzeba będzie nawet wyszczepiać całej ludności bo zachorowań jest dużo dużo więcej niż w oficjalnych statystykach więc nabierzemy Zaraz zbiorowej odporności. Niestety kryzys społeczny i gospodarczy będzie dotkliwy, szczególnie w Polsce, problemy społeczne będą narastać np. wzrost ubóstwa, bezrobocie, wyzysk pracownika, wzrost agresji i przestępczości, wzrost obciążeń podatkowych i zamordyzm fiskalny. Pojawi się również kryzys zdrowotny z falami nadumieralności, utrudniony dostęp do leczenia dla mniej zamożnych co wywoła kolejne protesty społeczne i kolejny wzrost podatków.
    • princesswhitewolf Re: Powrozymy? 20.01.21, 10:08
      >Jak będzie wyglądało nasze życie za miesiąc, dwa, pół roku, rok? Skończy się lockdown i pandemia zniknie jak zły sen, a my wrócimy do życia sprzed roku? ?

      mutacja brazylijska jest ponoc odporna na ta szczepionke


      wiec jeszcze z 2 lata w tym 2 serie szczepien conajmniej
        • princesswhitewolf Re: Powrozymy? 20.01.21, 16:12
          >Wszędzie piszą, że jest mocno zaraźliwa ale o wiele łagodniejsza - po co sieć panikę?

          nie . sa dwie brazylijskie. jedna jak to opisujesz, a druga niestety nie poddaje sie szczepionce. Ten byl odkryty u podrozujacych do Japonii

          The body which collects and analyses the genomes of virus samples - Covid-19 Genomics UK Consortium (Cog-UK) - said this variant seen in the UK contained one of the mutations found in the Brazilian "variant of concer

          www.bbc.co.uk/news/health-55676637
    • conena Re: Powrozymy? 20.01.21, 10:29
      jak tylko otworzą knajpy, to sobie pójdziemy najpierw na rodzinny obiad, a potem na piwko ze znajomymi. w domu jest spoko, ale ileż można. moja szklana kula mówi mi, że wakacje 2021 będą takie same jak 2020, więc zaciskam zęby i czekam.
    • dziennikaktywnosci Re: Powrozymy? 20.01.21, 10:40
      Zluzowanie będzie na wiosnę/lato.

      Dzieci nie wrócą do szkoły w tym roku, w sensie, że nie wszystkie.

      Na jesień znowu jebs.

      Kraj pogrąży się w chaosie.

      Ludzie zarabiają na tej pandemii. Tak globalnie .
      Oczywiście są osoby, które potrafiły pracę, biznes...
      Ale jeśli chodzi o szerszy zakres, to pandemia się większości opłaca.

      No i ciekawostka.
      U mnie w pracy była rekrutacja.
      Na rozmowę miała przyjść jedna osoba. Jedną!
      Gdy ja startowałam to miałam konkurencję w postaci 70 osób.
      A ona tylko jedna została zaproszona na rozmowę.
      W ogóle CV nie było dużo. Góra 5.

      W ogóle się nie stawiła i nie zadzwoniła nawet.

      Takze chyba tak źle nie jest.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka