Dodaj do ulubionych

Covidowe wątki

30.01.21, 19:49
Tak pięknie obrazują metamorfozę ematki, będącą odzwierciedleniem społeczeństwa.
Tego spoleczenstwa, które w maju, przy jakichś śmiesznych liczbach zakażeń gotowe było pozabijać za pomysł podejścia do urny wyborczej, ba, nawet listonosz z zakażonym pakietem wyborczym byl uwazany za śmiertelne niebezpieczeństwo. Trzy miesiace pozniej kurorty wakacyjne pękały w szwach.
Po 9 miesiącach epidemii 2 mln zgonów na swiecie nie robią na nikim wrażenia.
Każde obostrzenie, próba walki z wirusem / traktowana jest jako wymysł, głupota, nieudacznictwo, przesada.
Naukowe doniesienia, nawet o nowej mutacji - traktowane są z pobłażaniem, obśmiewane.
Fakt, że dziennie umiera 200-300 polaków nie robi na nikim wrażenia. Przypomnę ze żonie pierwszego zmarłego prezydent składał kondolencje.
Covid stał się śmieszny. Chyba najbardziej widać to pod artykułami. Jak aktor dostanie zawału albo udaru - skladane są setki komentarzy z kondolencjami.
Jak zmarł na covid / jest wysyp kpin, teorii spiskowych, tekstow ze mu wpisali, ze teraz nie ma innych chorob, ze bzdury, no śmiechom nie ma końca. Przykro sie to czyta.
Dziwi mnie - gdzie te wszystkie osoby ktore trzesly tu potrkami w marcu. Jak plynnie ludzie przeszli do tak diametralnie innej narracji - mimo ze epidemia przebiega dokladnie tak jak mozna bylo to przewidziec - a na swoim koncie zbiera coraz wieksze żniwo.
Pytam poważnie - dlaczego tak wiele osob tak zmienilo podejście, choc oczywistym bylo ze tak to bedzie wygladac? Ze bedziemy sie z tym bujać dluuugie miesiace a moze i lata. Na forum padaly wyzwiska wobec babki ktora zaprosila w lockdownie kolezanke do domu. Teraz wysmiana by byla gdyby miala obawe ze zarazi sie jej mama czy schorowana babcia.
Bez zlosliwosci - kiedy nastapil moment, ze wirus stal sie tak bardzo zabawny, zeby wykpić jego mutacje i podwazac obawy naukowców czy politykow obawiajacych sie o obywateli ( nie mowie o naszych politykach, bo to kpiny co robią).
Kiedy ematka tak bardzo zmienila front? Zmeczyla sie? Woli zaprzeczac rzeczywistosci? Trywializuje problem, bo jej nie dotyczy badz dotyczy slabo?
Obserwuj wątek
    • tiszantul Re: Covidowe wątki 30.01.21, 19:53
      "Dziwi mnie - gdzie te wszystkie osoby ktore trzesly tu potrkami w marcu"

      W marcu-kwietniu to była nowość i ludzie naiwnie wierzyli naukowcom i politykom. Potem zauważyli, ze są oszukiwani
        • ultimate.strike Re: Covidowe wątki 30.01.21, 22:56
          Nie ma 2 mln zmarłych, mam dowody, że przynajmniej w 4 państwach, wliczajac w to Polskę, statystyki są manipulowane, fałszuje sie dokumentację medyczną. W Polsce prawdopodobnie również łowi się skórki.
          • asia_i_p Re: Covidowe wątki 31.01.21, 10:01
            W 2020 roku zmarło o 76 000 ludzi więcej niż w 2019. W liczbach bezwzględnych najwięcej po wojnie. W liczbach względnych, w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, prawie tak źle było jeszcze w 1951, gorzej nie było nigdy.
              • asia_i_p Re: Covidowe wątki 31.01.21, 10:45
                OK, ale na razie raczej nie wszystkie te zgony są wynikiem braku dostępu do terapii. Całkiem sporo z nich to wynik faktu, że terapia nie poradziła sobie z Covidem, więc nie jest to pandemia wyłącznie wymyślona.
                • aandzia43 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 00:44
                  No nie jest wymyślona, co martwi mnie bardziej niż gdyby była wymyślona. Pod koniec wiosny czytałam pilnie statystki z Włoch i Hiszpanii, żeby dociec "ruch..ą nas czy nie ru....ją?" No nie ru.....li, kilka razy więcej zgonów w poszczególnych częściach tych krajów miało miejsce, raczej trudno byłoby sprokurować taki fals. Wtedy porzuciłam ostatecznie mrzonki o "zwykłej grypie".
                  Teraz piszą, że ludzi w Hiszpanii w 2020 zmarło o 156% więcej niż wynosiła średnia z ostatnich 5 lat. Polska z 18% więcej niż w 2019 wypada wręcz fantastycznie. Ciekawe dlaczego tak mało ludzi nam umarło w porównaniu z Hiszpanią?
                    • bananananas Re: Covidowe wątki 01.02.21, 09:11
                      aandzia43 napisała:

                      > Sorry, o 156% więcej Hiszpanów zmarło wiosną, w nagłym uderzeniu epidemii, nie
                      > w całym 2020 roku. Idę spać.
                      >
                      Teraz zjechali w Hiszpanii do 23%. Notowałam zmiany w kilku krajach od wiosny, mogę znaleźć, jak ktoś sobie życzy.
                      Tutaj link aktualny, chyba sie otwiera cały z tabelą, jak nie to można założyć darmowe konto.
                      www.nytimes.com/interactive/2020/04/21/world/coronavirus-missing-deaths.html?searchResultPosition=2
                      Oczywiście, że takiego dużego skoku nie można wyjaśnić wymieraniem wyżu, zwłaszcza, że nastrąpił przez dwa miesiące.
                      • aandzia43 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 11:34
                        Dzięki za linka jeszcze nie zajrzałam.

                        > Oczywiście, że takiego dużego skoku nie można wyjaśnić wymieraniem wyżu, zwłasz
                        > cza, że nastrąpił przez dwa miesiące.

                        Tak, wymieranie wyżu to spokojny wzrost zgonów w skali roku o parę tysięcy, czasem nawet lekka cofka jak w Polsce bywało, a w Hiszpanii czy Italii ciut więcej niż parę tysięcy, ale na pewno nie dramatyczny kilkukrotny skok na przestrzeni trzech miesięcy. Zapaść służby zdrowia w postaci braku dostępu do leczenia osob z gwałtownymi potrzebamu innymi niz covidowe na pewno przyłożyła się do skoku zgonów, to oczywiste. Z tym ze nie była to zapaść w postaci kompletnej niewydolności i zupełnego nie przyjeżdżania do wypadków czy nie ratowania osób z zawałem czy udarem. Więc nadal nie mamy wytłumaczenia dla kilkudziesięciu tysięcy więcej zgonów w skali roku (o paręnaście procent) czy dwukrotnie wyższej (o 100%) na przestrzeni dwóch miesięcy jesienno-zimowych. Zaś zgony z powodu przestojów w leczeniu chorób przewlekłych jeszcze przed nami.
                        • triss_merigold6 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 11:39
                          Owszem, nie ratowano osób z zawałem, które były na tyle subtelne, że czekały na teleporadę i nie próbowały wjechać na SOR z policją. Tak zmarł ojciec naszego znajomego, 2x odłożona teleporada, potem lekarz odmówił przyjścia do domu, pan kardiologiczny, źle się czuł parę dni i zmarł w domu.
                          • aandzia43 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 11:56
                            Wiem Triss, to jest czas dla mało subtelnych sad Obeserwowałam różne takie sytuacje w znajomych rodzinach. Nikt nie zmarł całe szczęście z powodu zwlekania, pomoc była i to w miarę szybko, ale mogło się zdarzyć tak jak piszesz.
                            • triss_merigold6 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 12:29
                              Życzysz przykłady? U mojej przyjaciółki - ojciec onkologiczno-cukrzycowy, objawy martwicy i zakażenia, pogotowie odmówilo przyjazdu, następnego dnia na SOR zawiózł prywatny transport medyczny. Na SOR bez diagnozy spędził prawie dobę, juz nie był w stanie chodzić ani mówić. Potem szybciutko - oddział, amputacja, niewydolność nerek, respirator, zgon. Warszawa, facet był już w tym szpitalu x razy wcześniej więc w systemie szpitalnym były dane nt. jego stanu.
                              Na pęczki znam takich sytuacji, szwagier jest ratownikiem medycznym i jesienią się nie bawił tylko woził na SOR-y w asyście policji.
                  • ultimate.strike Re: Covidowe wątki 01.02.21, 02:01
                    Ja też czytałem i Włosi sami przynali się, że falszowali statystyki? Nie dło się? Jakoś im się udało. W tym samym czasie przyszły statystyki z Austrii, gdzie śmiertelność Pandemii wniosła 0.4%, czyli mniej więcej tyle, co nic.
            • malgosiagosia Re: Covidowe wątki 31.01.21, 22:34
              asia_i_p napisała:

              > W 2020 roku zmarło o 76 000 ludzi więcej niż w 2019.

              Tylko 37 tysiecy z tych 76 tys zmarlo z powodu covida. Moze zaczyna sie wymieranie wyzu powojennego? A moze przyczyn trzeba szukac gdzie indziej?
              • madami Re: Covidowe wątki 01.02.21, 00:15
                malgosiagosia napisała:


                > Tylko 37 tysiecy z tych 76 tys zmarlo z powodu covida. Moze zaczyna sie wymier
                > anie wyzu powojennego? A moze przyczyn trzeba szukac gdzie indziej?
                >

                Tak, jest to jeden z czynników - zaczyna się wymieranie wyżu powojennego - już wcześniej o tym pisałam, najstarsze osoby urodzone tuż po wojnie czyli w 1945 roku kończą teraz 76 lat - jest to czas kiedy zwiększa się śmiertelność.
                • aandzia43 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 00:33

                  > Tak, jest to jeden z czynników - zaczyna się wymieranie wyżu powojennego - już
                  > wcześniej o tym pisałam, najstarsze osoby urodzone tuż po wojnie czyli w 1945 r
                  > oku kończą teraz 76 lat - jest to czas kiedy zwiększa się śmiertelność.

                  Zaczęło się już dawno i trwa sobie spokojnie. W ostatnich latach co roku umierało o 10 000 Polaków więcej niż w roku poprzednim, czasem o 5 000 mniej. I nagle jebnęło o 76 000 więcej. Cuda panie, cuda! Może poczytaj zanim znowu zaczniesz kłapać na jedną nutę.
                  • madami Re: Covidowe wątki 01.02.21, 09:51
                    Każdy myślacy dobrze wie dlaczego umarło więcej akurat teraz i z czym ma to związek, odcięcie ludzi od leczenia musiało mieć katastrofalne skutki.
                    • aandzia43 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 10:57
                      madami napisała:

                      > Każdy myślacy dobrze wie dlaczego umarło więcej akurat teraz i z czym ma to zwi
                      > ązek, odcięcie ludzi od leczenia musiało mieć katastrofalne skutki.

                      Myślący inaczej tak, zapewne "wie". Może jak juz "myślisz" to przynajmniej nic nie pisz.
                  • malgosiagosia Re: Covidowe wątki 01.02.21, 12:56
                    aandzia43 napisała:
                    I nagle
                    > jebnęło o 76 000 więcej. Cuda panie, cuda! Może poczytaj zanim znowu zaczniesz
                    > kłapać na jedną nutę.
                    >
                    Wystarczy sprawdzic przyczyny tych nadmiarowych zgonow. Jesli nie covid, to co.
                    • aandzia43 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 16:02
                      malgosiagosia napisała:

                      > aandzia43 napisała:
                      > I nagle
                      > > jebnęło o 76 000 więcej. Cuda panie, cuda! Może poczytaj zanim znowu zac
                      > zniesz
                      > > kłapać na jedną nutę.
                      > >
                      > Wystarczy sprawdzic przyczyny tych nadmiarowych zgonow. Jesli nie covid, to co

                      Odnosiłam się postu do Madami, która usiłuje wcisnąć nam (choć bardziej już tylko sobie), że nagle w ostatnich miesiącach zaczęło się wielkie wymieranie starszego pokolenia. Spokojne w skali roku, prawie nie zauważalne w skali mięsięcy, minimalne przyrosty zgonów wśród starszych państwa z roczników wyżowych poszybowały nagle w kosmos. Asteroida gruchnęła o Ziemię i dinozaury wymarły. Co jest przyczyną tych 76000 zgonów więcej? Poza covidem zamieszanie w służbie zdrowia, deficyty środków i personelu. Który czynnik w większym stopniu można dyskutować. Można też oczywiście nic nie sprawdzać tylko sobie pier.....ć radośnie na swoją stałą nutę.
              • aandzia43 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 00:26
                "Według danych w Rejestrze Stanu Cywilnego i udostępnionych przez Ministerstwo Cyfryzacji w ciągu 52 tygodni tego roku [2020] zmarło ponad 485 tys. osób, w ubiegłym roku [2019] zgonów mieliśmy 409 tys.
                Na tysiąc mieszkańców Polski w tym roku zmarło ponad 12 osób. Tylko raz w powojennej historii zdarzył się podobnie tragiczny rok - 1951."

                Czy ja dobrze liczę, w 2020 mieliśmy zgonów więcej o 18, 6 % więcej niż w 2019? Współczynnik zgonów podskoczył z 10,7 w 2019 na ponad 12 w 2020. Ten współczynnik rósł sobie powoli w ostatnich latach średnio o 0,2 z roku na rok (czasem spadał trochę) i nagle wyrąbał o 1,5. Liczna zgonów rosła sobie co roku o 10 000, czasem spadała o 5 000 i nagle wyrąbała w górę o 76 000. No tak, grypę sezonową mieliśmy pewnie. Albo Bill G. rozsiewał chemistrailsy. Aha, żadnym wymieraniem staruszków też nie da się tego wytłumaczyć.
            • ultimate.strike Re: Covidowe wątki 01.02.21, 01:58
              Przecież napisałem, ze prawdopodobnie łowi się skórki. Lekarze fałszują akty zgonu, ergo, mają nacisk na jak najwięcej zgonów covidowych. A skoro maja nacisk, to niby dlaczego mieliby czekać na trupa, żeby mu wpisać Covid, skoro mogą sami sobie trupa zrobić?
      • karme-lowa Re: Covidowe wątki 31.01.21, 10:15
        tiszantul napisała:

        > "Dziwi mnie - gdzie te wszystkie osoby ktore trzesly tu potrkami w marcu"
        >
        > W marcu-kwietniu to była nowość i ludzie naiwnie wierzyli naukowcom i politykom
        > . Potem zauważyli, ze są oszukiwani
        Czyli twój rząd nas oszukuje?
    • cku Re: Covidowe wątki 30.01.21, 19:55
      Ja podejscia od wiosny nie zmieniłam.
      W marcu wszyscy się bali ze jak wyjda z domu to umra. A potem w koncu wyszli i nie umarli, pojechali na wakacje i nie umarli. Więc przestali schizowac.
      • manon.lescaut4 Re: Covidowe wątki 30.01.21, 20:35
        Tylko, ze to nie umarli w marcu, nie znaczy, ze nie umrą w marcu tego roku na przykład. I chyba tu jest tez częściowa odpowiedz na pytanie autorki. Spodziewali się najgorszego w tym pierwszym etapie nowości, niestety człowiek tak miewa, ze traci czujność uncertain
        • cku Re: Covidowe wątki 30.01.21, 20:46
          Kazdy kiedyś umrze. Po roku paranoi, zapaści we wszystkim, durnych ograniczen, ktore nijak na transmisję wirusa nie wpływają wole żyć na tyle normalnie na ile się da, nie zamykac siebie i dzieci w piwnicy. I mogę nawet umrzec w marcu. Kiedys i tak to nastąpi.
            • memphis90 Re: Covidowe wątki 31.01.21, 09:53
              I co w związku z tym...? Mam nie jeździć samochodem i usunąć z domu sznury, bo statystycznie mam większe ryzyko popełnić samobójstwo lub zginąć w wypadku niż zejść na covid...?
                  • kokosowy15 Re: Covidowe wątki 31.01.21, 15:34
                    A wyniku czego została zablokowana służba zdrowia? Nie widzisz związku przyczynowo - skutkowego? Oczywiście, czy wszystkie decyzję dotyczące organizacji walki z epidemia były słuszne? Napewno nie. Organizowanie szpitali rezerwowych nie przyniosło żadnych efektów poza kosztami i blokada czesci medyków. Zakupy respiratorów od handlarza bronią były tak potrzebne, jak kupowanie samolotów z US. Lekarze pierwszego kontaktu pracują zdalnie, ale specjaliści przyjmują pacjentów.
                    • czyscicka Re: Covidowe wątki 01.02.21, 16:26
                      >A wyniku czego została zablokowana służba zdrowia?

                      Decyzji rządu - zamknięcie gospodarki = spadek nakładów na służbę zdrowia. I najgorsze dopiero przed nami.
                      • kokosowy15 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 16:48
                        Spadek nakładów? Raczej duży wzrost, niekoniecznie racjonalnie wydany. Braki kadry medycznej, zajętej pandemia i czekającej w szpitalach rezerwowych bez sensu oraz przesunięcie sprzętu, którego brakuje dla innych chorob.
                          • kokosowy15 Re: Covidowe wątki 02.02.21, 11:03
                            Wzrost oczywiście dzięki konsumpcji, która od dawna jest siła napędową polskiej gospodarki. Przynajmniej w równym stopniu dzięki emerytom i biurwom pierdzistolkom, tworzącym wartość dodana. A także dzięki pracownikom wodociągów, elektrowni, fabryk pralek i samochodów, hydraulikom i elektrykom, niezbędnym do funkcjonowania.
                • czyscicka Re: Covidowe wątki 01.02.21, 16:24
                  >Chyba nie. W wypadkach drogowych jest zabijanych ok 3000 osób, wiesza się mniej a na Covid >zmarło 35000. Ryzyko jednak większe.

                  Masz większe ryzyko że umrzesz z powodu zanieczyszczenia powietrza...I co z tym robimy?
        • triss_merigold6 Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:03
          Utrzymywanie stałej czujności przez rok, to zbędny wydatek energetyczny i w sumie bezproduktywny.
          Niemniej, nikomu bym nie zabraniała, jak ktoś chce żyć w izolacji to proszsz... byle nie oczekiwał, że inni się dostosują do jego lęków i obciążeń.
        • tiszantul Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:48
          "Tylko, ze to nie umarli w marcu, nie znaczy, ze nie umrą w marcu tego roku na przykład"

          Wszyscy umrzecie już wkrótce. Już niedługo umrzecie, wspomnicie moje słowa. Zobaczycie, umrzecie. W marcu umrzecie na przykład. W marcu, w lipcu albo w październiku. Trzeba było słuchać kowidian, nie słuchaliście, to umrzecie za karę. Śmierć czeka, koniec świata jest bliski, nawracajcie się i wierzcie w kowida. Miałem kolegę, nie wierzył w kowida i umarł.

          Nie znudziło Wam się jeszcze?
        • czyscicka Re: Covidowe wątki 01.02.21, 16:23
          >Tylko, ze to nie umarli w marcu, nie znaczy, ze nie umrą w marcu tego roku na przykład

          Wiesz wiele osób nie boi się, bo przeszło koronawirusa. Ja dwukrotnie od czasu ogłoszenia pandemii...Pierwszy raz był w lutym 2020 kiedy wszyscy radośnie latali do Włoch.
          Na 1 przetestowanego na NFZ przypada ok. 10 niezdiagnozowanychsmile Szacuje się, że w zależności od regionu w Polsce kontakt z koronawirusem miało od 20-25 % populacji. Jak na tyle milionów zakażonych liczba zgonów nie jest porażająca. Tylko w tym roku smog będzie przyczyną zgonu ok. 45 tys ludzi w Polsce...
          • kokosowy15 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 16:52
            Dla ciebie zgon 35000 ludzi to statystyka, dla ich rodzin to dramat (wyłączając niektóre ematki), dla nich samych - niebyt. Jeżeli umiera 45000 ludzi z powodu smogu to należy przestać leczyć zawałowców, bo umiera ich mniej?
              • kokosowy15 Re: Covidowe wątki 01.02.21, 23:41
                Dziwny wniosek. Należy ograniczać smog, leczyć zawały i walczyć z corona, wszelkimi możliwymi środkami. Przedwczesna śmierć każdego człowieka jest tragedia, niezależnie od przyczyny. Dlatego statystyki są dobre na wojnie, dla Żukowa, Stalina i Montgomerego, bo sami narażeni nie byli. Ale lekceważący stosunek do cudzej śmierci, "bo już się nazyl" jest przerażający.
    • clk Re: Covidowe wątki 30.01.21, 19:56
      Dlaczego? Bo mam dosyć. Tu gdzie jestem jest twardy lockdown. Od miesięcy.
      Ludzie tracą prace, biznesy padają.
      Ludzie umierają ? Tak. Głównie starsi / w szpitalach / domach starości.
      Kogo CODZIENNIE widzę na ulicy ?
      Nie młodych nie dzieci, nie ludzi w średnim wieku. SENIORÓW którzy musza po bułeczki.

      Idąc dalej. Na grypę w 2019 roku umierało 20% mniej ludzi. Teraz ze względu na Covid dobija się 90% społeczeństwa.

      Jeśli miałbym wybór, podpisuje się pod - wyjdę z domu na własne ryzyko. Zreszta, coraz mniej wierze w ta cała pandemie.

      Tak, jestem zmęczona. Od miesięcy siedzę w domu, nie nie widuje nikogo prócz partnera bo rodzina mieszka daleko i znajomi dalej.

      Mam dosyć.
      • kubek0802 Re: Covidowe wątki 30.01.21, 20:26
        W marcu - obserwowaliśmy nieznajomego
        W kwietniu - dalsza obserwacja, u nas przełomem była zastana rano za bramą rozciągnięta między drzewami taśma lasów państwowych z zakazem wstępu. Stwierdziliśmy po tym że trzeba jednak żyć normalnie bo paranoja tuż tuż.
        W maju ,czerwcu, lipcu, sierpniu, wrześniu - żyliśmy "normalnie" na ile się dało. Wyjeżdżaliśmy blisko i dalej, autem i samolotem.
        Na przełomie października/listopada - był u nas covid, więc ograniczyliśmy kontakty z innymi ludźmi.
        W grudniu, styczniu - staramy się dalej żyć w miarę normalnie.
    • olowianyfoliarzyk Re: Covidowe wątki 30.01.21, 20:13
      zuzanna_a napisała:

      > Kiedy ematka tak bardzo zmienila front?

      Kiedy po tygodniach siedzenia w domu i robienia zakupow przez internet, zeby nie narazac seniorow, poszla w koncu na osiedlowy bazarek
    • saszanasza Re: Covidowe wątki 30.01.21, 20:34
      Nie podważam istnienia covidu, uważam, że nie powinno się bagatelizować tego wirusa i robie wszystko, żeby zmniejszyć ryzyko zachorowania, planuję się zaszczepić. Ale....
      O ile na początku wszelkie obostrzenia traktowałam jak mus, tak z czasem uznałam, że nasz Polski rząd jest tak nieudolny, tak bezmyślny, tak niezorganizowany, że kompletnie nie dziwię się, że ludzie się buntują. Jak tu się nie buntować, kiedy kościoły otwarte, ale siłownie zamknięte, pieniedzy dla przedsiębiorców nie ma, ale dla rydzyka są, epidemia się kończy, ale się nie kończy, mówią szczep się, ale szczepionek brak, bo władza nasza narodowa zrezygnowała z zakupu a tych które zamówiliśmy nie ma. Organizacja szpitali, nieistniejące respiratory, zamykanie stoków a jednocześnie wysyłanie dzieci na narty przez Panią z rządu. Jak można poważnie traktować całą epidemię widząc jak niepoważny jest nasz rząd. System kwarantann to kpina, podobnie jak system szczepień.
      Ja się naprawdę nie dziwię, że ludziom się ulewa.
        • saszanasza Re: Covidowe wątki 30.01.21, 20:45
          clk napisała:

          > Pocieszę cie - rząd niemiecki pod wzgledem zarządzania pandemia dorównuje polsk
          > iemu smile

          Tak, na pewno nie mają pieniedzy na służbę zdrowia i przekazują katolickim klechom, jednocześnie zakupują respiratory od handlarza bronia i rezygnują z zakupu szczepionek
          • clk Re: Covidowe wątki 30.01.21, 22:16
            A to zwracam honor jak mawiała moja matka - aż tak zle to nie jest.
            Ale dobrze tez nie, spodziewałam się lepszej sytuacji a tutaj od nowa wałkują temat CIĘŻSZEGO lockdownu (to może być gorzej) i straszą nowa mutacja. Naprawdę, wisi mi to.
            • memphis90 Re: Covidowe wątki 31.01.21, 09:59
              Teraz na topie są śmiertelne drugie dawki szczepionki (mialy być śmiertelne pierwsze, ale grupa 0 się zaszczepiła i nadal żyje).
              Jak skończą z nową mutacją, to zacznie się straszenie 2 zachorowaniem. W końcu te kilkaset przypadków na świecie na 90mln chorych to bardzo poważny problem.
              • aandzia43 Re: Covidowe wątki 31.01.21, 10:19
                Zapomniałaś o strraszsznych późnych skutkach zaszczepienia. Ostatnio pewien człowiek ze skłonnością do teorii spiskowych powiedział: spotkamy się za parę lat to pogadamy. Za parę lat będę starsza więc może i chorsza, ale jakbym jednak nie podupadła za bardzo na zdrowiu to tych parę więcej siwych włosów i dioptrii na plusie też będą późnymi skutkami szczepienia.
    • nuclearwinter Re: Covidowe wątki 30.01.21, 20:39
      No ale to chyba jest właśnie raczej normalne? Przychodzi nowe, nieznane zagrożenie, jest panika i nadmierna ostrożność (przy czym ja kojarzę panikę w marcu-kwietniu raczej, w maju to już było po). Potem się okazało, że jednak aż tak straszny ten covid nie jest (tzn. bywa straszny, ale jednak mniej niż się spodziewaliśmy) a trudno żyć latami w nieustającym napięciu, więc ludzie gremialnie odpuścili.

      Plus - wszyscy mają już dość lockdownu, obostrzeń i chcą normalności, bo w pewnym momencie lekarstwo (lockdown) okazało się gorsze od samej choroby. Bardziej by mnie chyba dziwiła dalsza panika, niż takie poluzowanie.
      • cku Re: Covidowe wątki 30.01.21, 20:47
        Bo te lockdowny i tak niewiele daja. Kraje z lockdownem czy bez wzrosty zachorowań są wszędzie. To lepiej zyjmy normalnie i izolujmy tych co sa najbardziej narazeni.
        • olowianyfoliarzyk Re: Covidowe wątki 30.01.21, 20:58
          Niesmialo przypomne, ze jednymi z najbardziej narazonych sa osoby otyle.

          I teraz wyobraz sobie, ze ktos majacy wladze i/lub autorytet wychodzi przed kamery i oglasza, ze osoby otyle powinny sie izolowac.
          Przeciez to by bylo samobojstwo.
        • madami Re: Covidowe wątki 31.01.21, 11:23
          cku napisała:

          > Bo te lockdowny i tak niewiele daja. Kraje z lockdownem czy bez wzrosty zachoro
          > wań są wszędzie. To lepiej zyjmy normalnie i izolujmy tych co sa najbardziej na
          > razeni.

          to jest bardzo ciekawe właśnie i nauczka na przyszłość
    • kosmos_pierzasty Re: Covidowe wątki 30.01.21, 20:45
      Nie zmieniłam podejścia. Zrezygnowałam tylko z tego, co w świetle kolejnych badań okazało się nadmiarem ostrożności. Czyli bywam w sklepach stacjonarnych, rzadko, i nie odkażam zakupów, bo przestano to zalecać.
      • ultimate.strike Re: Covidowe wątki 01.02.21, 02:09
        Ale szmaciankę nosisz, bo w Polsce jest wciąż zalecana, chod=ciaż w Niemczech ona juz nie działa? A jak rząd zaleci stanie na głowie i klaskanie uszami? Poradzisz sobie z tym zadaniem?
    • triss_merigold6 Re: Covidowe wątki 30.01.21, 20:48
      Bo nikt nie chce się z tym bujać przez lata, skoro dotąd nie umarł, to mniejszym problemem jest covid, a większym fanaberyjne zamknięcie się służby zdrowia, niszczenie życia dzieciom i młodzieży oraz demolka gospodarki, mordowanie całych branż.
      Tak jakoś na początku kwietnia zaczęłam mieć wyebane i mam do tej pory, moje podejście się najwyraźniej sprawdza, przynajmniej elementy normalnego życia mamy zamiast siedzieć w piwnicy.
      • primula.alpicola Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:09
        Mnie podobnie. W marcu, kwietniu jeszcze brałam pod uwage, że "wszyscy zginiemy" i miałam apokaliptyczne wizje pustych, splądrowanych marketów z potłuczonymi szybami, i braku prądu i wody ( bo pracownicy masowo umarli). Przeszło mi.
        • triss_merigold6 Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:13
          Wizje splądrowanych sklepów miałam przez moment, jak dzikie tłumy kupowały papier toaletowy, a w sklepach zabrakło spirytusu. W kwietniu już nie, od kwietnia jestem permanentnie wkurwiona i nawet gdybym miała covid, to bym go wyparła.
        • nuclearwinter Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:56
          O tak, też w tym okresie miałam takie wizje, a chyba najbardziej mnie przerażał możliwy brak papieru toaletowego. Ale na przekór lękom i w sumie dość lekkomyślnie (z ówczesnego punktu widzenia) ani razu nie zrobiłam zapasów - ani papieru, ani mąki, ani niczego innego.
          • memphis90 Re: Covidowe wątki 31.01.21, 10:04
            Ja kupiłam dwie kostki mydla, bo w końcu zaczęłam się czuc trochę głupio, że wszyscy biorą to mydło na potęgę, a ja nic i w końcu zostanę bez mydla do końca życia... Po powrocie do domu z szafce znalazłam 4 kostki takich eleganckich mydełek z mydlarni 😂
        • manon.lescaut4 Re: Covidowe wątki 30.01.21, 22:07
          Tak na marginesie: skąd wy wzięlyscie to „wszyscy umrzemy”? I panikę i Triss debatująca nad najlepszym roztworem do dezynfekcji klamek (to pamietam), podczas gdy od początku pojawienia się informacji o nowym koronawirusie z Wuhan i pierwszych danych, statystki niewiele się zmieniły: umiera średnio 2 % chorych, głównie starsi i schorowani, jednak tak jak w przypadku większości chorób, nie jest to żadna gwarancja dla nikogo i można spodziewać się pierwszych śmiertelnych przypadków wśród osób młodych i zdrowych a nawet dzieci. Im więcej osób zachoruje w ogóle populacji, tym więcej tych pechowych, niezgodnych ze statystykami zgonów przybędzie.
          Wiec jeszcze raz: skąd taki rozstrzał u myślących samodzielnie koronasceptykow? Mój stosunek do wirusa i pandemii jest zasadniczo podobny od początku, ani nie panika, ani nie kąpiele w środkach dezynfekujących, ani nie wymiatanie półek w marketach, ale tez nie lizanie poręczy w autobusach miejskich. Wiec do meritum, dlaczego w ogóle triss, alicia i im podobne panikowały w tym nieszczęsnym marcu/kwietniu?
          • triss_merigold6 Re: Covidowe wątki 30.01.21, 22:14
            Nie debatowalam tylko przez kilka dni przecieralam klamkę od drzwi wejściowych spirytusem, a ematka powiedziała, że należy rozcienczać. Po tygodniu olałam. Nie przypominam sobie paniki u siebie, mój facet cały czas jeździł do pracy, ja chodziłam do ojca, na początku kwietnia uznałam, że starczy już lockdownu.
            • wapaha Re: Covidowe wątki 31.01.21, 09:55
              Olałaś albo i nie olałaś. A dzieciaki nie spotykały się z dziadkiem- takie to twoje olanie było. I takie to twoje olanie było wyprodukowałaś najwięcej postów nt covid i najwięcej beczałaś jak to ci źle bo zmuszają do noszenia szmat na ryju, itd. Jak ktoś olewa to olewa - a nie łapie PTSD tongue_out
              • triss_merigold6 Re: Covidowe wątki 31.01.21, 10:37
                Noszenie szmaty na ryju w miejscach publicznych uważam za uwłaczające, gdybym chciała mieszkać w kraju, w którym to obowiązuje, wybrałabym Afganistan czy inną dzicz. Teraz nie na ulicy noszę, zasuwam szalik pro forma w autobusie albo i to nie.
                Już wyjaśniłam, nienawidzę zakazów i ograniczeń, zwłaszcza nieuzasadnionych i będących pretekstem do polowania na jeleni przez świeżo poszczutych policjantów.
                • wapaha Re: Covidowe wątki 31.01.21, 10:55
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Noszenie szmaty na ryju w miejscach publicznych uważam za uwłaczające, gdybym c
                  > hciała mieszkać w kraju, w którym to obowiązuje, wybrałabym Afganistan czy inną
                  > dzicz. Teraz nie na ulicy noszę, zasuwam szalik pro forma w autobusie albo i t
                  > o nie.
                  > Już wyjaśniłam, nienawidzę zakazów i ograniczeń, zwłaszcza nieuzasadnionych i b
                  > ędących pretekstem do polowania na jeleni przez świeżo poszczutych policjantów.


                  Nie dorysowuj dupie uszu
                  Sama stwierdziłaś że "szmata na ryju" wywołuje ptsd u ciebie
                  pisałaś też, że się dusisz i nawet sugerowałam ci zrobienie badań , bo o zdrowiu to nie świadczy
          • nuclearwinter Re: Covidowe wątki 30.01.21, 22:21
            Ja np. panikowałam (nie wiem, czy to dobre określenie, bo ani nie robiłam zapasów, ani kwarantanny zakupom, ani nie szalałam z dezynfekcją), bo w na początku pandemii panował ciężki, przygnębiający klimat. Nie wiadomo dokładnie było, co do nas zmierza, było dużo sprzecznych informacji. Po marketach chodzili niepewni wystraszeni ludzie taszczący tabuny zapasów. Kwarantanny ciągnęły się tygodniami, ludzie bywali uwięzieni w domach. Do tego niepewne prognozy gospodarcze - nie wiadomo było, jak będzie z pracą, czy nie będzie masowych zwolnień, obniżek zarobków, czy nie staną fabryki i nie będzie pustych półek w sklepach...

            No serio, nie trzeba było bać się konkretnie samego zachorowania na covid, by czuć się w tamtym okresie niepewnie i źle.
          • memphis90 Re: Covidowe wątki 31.01.21, 10:07
            >od początku pojawienia się informacji o >nowym koronawirusie z Wuhan i >pierwszych danych, statystki niewiele >się zmieniły
            Oj, nie, nie, najpierw straszono 15% śmiertelnością w Wuhan, krążyły filmy że stosami zwlok na ulicy i ludzmi dogorywającymi na chodnikach, potem fejkowe zdjęcia trumien z Włoch, potem pojawiły się statystyki śmiertelności spoza Wuhan wynoszace 0.2%. Doskonale pamiętam. Potem zaczęły spływać dane spoza Chin i tak doszliśmy do 2-4%.
          • primula.alpicola Re: Covidowe wątki 31.01.21, 13:57
            "Tak na marginesie: skąd wy wzięlyscie to „wszyscy umrzemy”? "

            Ach, nie wiem dokładnie. Groza wisiała w powietrzu, media swoje dokładały, dodaj do tego uwielbienie dla książek i filmów apokaliptycznych i lekko paranoiczną naturę. No i poszło.
            Na szczęście, krótko trwało i przeszło całkowicie.
      • wapaha Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:19
        triss_merigold6 napisała:

        > Bo nikt nie chce się z tym bujać przez lata, skoro dotąd nie umarł, to mniejszy
        > m problemem jest covid, a większym fanaberyjne zamknięcie się służby zdrowia, n
        > iszczenie życia dzieciom i młodzieży oraz demolka gospodarki, mordowanie całych
        > branż.
        > Tak jakoś na początku kwietnia zaczęłam mieć wyebane i mam do tej pory, moje po
        > dejście się najwyraźniej sprawdza, przynajmniej elementy normalnego życia mamy
        > zamiast siedzieć w piwnicy.
        Patrz, a ja nie miałam i nie mam wyebane i moje podejście też sie sprawdza. Nie siedzę w piwnicy
      • wapaha Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:20
        triss_merigold6 napisała:

        życia dzieciom i młodzieży oraz demolka gospodarki, mordowanie całych
        > branż.
        > Tak jakoś na początku kwietnia zaczęłam mieć wyebane i mam do tej pory, moje po
        > dejście się najwyraźniej sprawdza, przynajmniej elementy normalnego życia mamy
        > zamiast siedzieć w piwnicy.

        a twoje wyebanie jest tak wielkie że masz ptsd tongue_out
        • triss_merigold6 Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:23
          Mam, bo nienawidzę jak ktoś mi coś każe i narzuca ograniczenia, które oceniam jako absurdalne, zbędne i niszczące.
          Natomiast wyebanie przejawia się w ignorowaniu zakazów na poziomie, który jest dla mnie/dzieci dostępny, czyli szkoły nie zorganizuję, bo to nie zależy od nas, ale kontakty towarzyskie czy sportowe już tak.
            • aandzia43 Re: Covidowe wątki 31.01.21, 10:46
              Stąd że nie wszystko możemy sobie zorganizować w ramach wyj....na i prób życia po dawnemu. Jakbym musiała pracować w domu i jeszcze miała na garbie niewybiegane i sfrustrowane dzieci przez całą dobę to bym już dawno świra dostała. Jako pracująca poza domem pani z kotem i dorosłym dzieciem znoszę covida lajtowo. A jako że w służbie zdrowia, to mi się jeszcze czasem adrenalinka przez podwyższone prawdopodobieństwo zarażenia podniesie i mniej się nudzę wink
              Nie mam wyjebane, nie wygłupiam się i nie szarżuję. Klamkę wejściową, telefon i klucze po przyjściu do domu przecierałam w marcu i nadal przecieram, nic się nie zmieniło. Zakupy wymamlane w syfiastych wózkach i na taśmach brzydziły mnie już przed covidem, czasem je przecieram. Maskę noszę dobrą (skoro i tak je nosimy to wolę taką niż koronkowe majtki), na dworze staram się dyskretnie zdejmować. Z częścią znajomych się spotykam, z częścią rodziny też (niektórzy nie chcą, rozumiem). Czyli robię to, co daję radę robić: minimalizuję prawie do zera ryzyko zarażania (się lub kogoś) w pracy, sklepie, autobusie, urzędzie, nie dam rady ani ja, ani moi bliscy nie mieć ze sobą na żywo kontaktu przez rok czy dwa. Każdy orze jak może.
    • escott Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:07
      Niesamowite, ludzie po roku życia wywróconego do góry nogami mają dość i zaczynają postrzegać wszystkie ograniczenia i konsekwencje lockdownu jako większe zagrożenie od choroby - a na początku, kiedy miało to trwać góra dwa miesiące bardziej bali się choroby. Jak to sie mogło stać.
    • nenia1 Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:11
      Ale o co ty pytasz poważnie, skoro większość twoich pytań to jakieś prymitywne uogólnienia, na podstawie czego stwierdzasz, że nikogo nic nie rusza, że wszyscy się diametralnie zmienili, że śmiechom nie ma końca, na podstawie ścieku jakim jest internet? Nic nie jest constans i wiadomo, że postawy ludzi będą się zmieniać w miarę upływu czasu, ale twoje stwierdzenia są mocno przesadzone i pełne generalizacji, znowu ematka staje się jakimś tworem, który nie tylko już mówi to samo jednogłośnie ale i żyje tak samo jednomyślnie, tylko autorka z boku, z dystansem i taaaaka inna.
    • triss_merigold6 Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:11
      Dobra, ale powiedz serio: dziś mój starszy miał zbiórkę w lesie i ganiali parę godzin w kilkanaście osób, młodsza była na urodzinach koleżanki, ja wypiłam kawę z znajomą, a partner robił rodzicom zakupy (więc siłą rzeczy miał kontakt z ludźmi 80+), i co, mielibyśmy zrezygnować z tych kontaktów społecznych i zabronić dzieciom? To lepiej się zabić od razu, krócej się człowiek będzie męczył.
    • ichi51e Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:13
      Ja tam ciagle w domu ba wrecz gorzej jest bo do wrzesnia kilka razy kicnelam do PL raz nawet z dzieckiem. Dziecko caly zeszly rok raczej do szkoly chodzilo Od listopada mamy zaostrzenie dziecko w domu..: no tesknie za mormalnoscia ale jeszcze daleko na razie przymuspwr maski nam zmienili na lepsze.
      • clk Re: Covidowe wątki 30.01.21, 22:18
        O widzę ze ty tez z DE. Wszystko mnie wk.... co wymyślają w Niemczech, z maskami na topie - tych „materiałowych” już nie wolno używać 🙈🙈
    • fibi00 Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:23
      Ale to jest właśnie normalne zachowanie. Tak samo było na wojnie. Na samym początku jest strach, ludzie boją się wyjść z domu. Po jakimś czasie przyzwyczajają się do spadających bomb, wychodzą z domów i próbują normalnie żyć.
      • ultimate.strike Re: Covidowe wątki 01.02.21, 02:18
        Sluszna uwaga, mamy wojnę właśnie, tylko zamiast bomb Rosjanie zrzucają nam na głowy dezinformacje. Po co? Juz pisałem w innym wątku, osłabiają ekonomie państw Zachodu, destabhilizują systemy polityczne, w efekcie rozmontują EU oraz podziela NATO. Dlaczego politycy Zachodu na to idą? Bo maja osobisty interes, Pandemia to doskonałe narzędzie do sprawowania władzy.
    • nutella_fan Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:43
      A ileż się można bać... Życie płynie i trzeba czerpać garściami. Ja na strachu przed wirusikiem nie zamierzam przeżyć kolejnych lat. To jest zwyczajnie mój wybór. Raka się boję, wirusa nie.
    • tiszantul Re: Covidowe wątki 30.01.21, 21:54
      I coś jeszcze. Ematka to było najbardziej zaangażowane w kowida i spanikowane środowisko. Jeśli nawet tutaj kowidianie są dzisiaj gonieni bez litości, to można sobie wyobrazić, jakie są nastroje społeczne
    • ada.maris Re: Covidowe wątki 30.01.21, 22:31
      Ja zdania za bardzo nie zmieniłam od marca. W październiku przeszłam COVID, ja i jedno z moich dzieci, drugie dziecko, ani mąż się nie zarazili, dodatkowo COVID na przełomie października/ listopada przechorowało ok 20 znajomych osób, wszyscy 40+ i ani jedna osoba nie była hospitalizowana, jedni przechodzili gorzej, inni lżej, ale nikt nie potrzebował pomocy, zatem choroba zupełnie przestała siać grozę. Za to prawdziwa grozę i spustoszenie sieje koszmar zwany kwarantanna narodowa- znajomej syn wylądował w psychiatryku (został bez pracy), kilka restauracji, które odwiedzałam splajtowało, dziś widziałam kolejna zamknięta na stałe, edukacja wyglada tragicznie, dzieci są w coraz gorszym stanie, mnie tez psychika zaczyna siadać i myślę, ze jak ma to potrwać dłużej, to wolę zejść w najbliższych miesiącach, niż żyć w takim więzieniu, za granice nie wyjeżdżam, bo nie wiadomo co wymyśla i jak zmienia się przepisy po powrocie, a do tego wszedobylscy seniorzy, którzy maja wszystko w d.upie i śmigają od rana do wieczora, plus seniorzy znajomi (w tym moi rodzice), co to szczepić się nie zamierzają w ogóle, bo od tych szczepionek się umiera.zatem COVID to pilus przy całej reszcie.
      • zuzanna_a Re: Covidowe wątki 31.01.21, 01:02
        Ale od samego poczatku kiedy pandemia byla w chinach - nikt nie zaklamywal danych. Troche chonczykow poumieralo po drodze i statystyka byla taka sama w lutym 2020 jak i bedzie w 2021 - w dalszym ciagu, niezmiennie bedzie umierac 2-3% osob, schorowanych, z tendencją wzrostową adekwatnie do wieku. I bedzie sporadycznie zabijac zdrowych mlodych ludzi bo i takich choroba pokonala. I bylo w marcu wyraznie mowione ze wiekszosc przechodzi bezobjawowo/ jak testowali gornikow na wyrywki - bezobjawowych dodatnich bylo 98% ludzi na kopalniach - wiec nie mozna mowic ze ktos zmienil sposob mowienia o wirusie, ze cokolwiek uleglo zmianie. Jakim cudem wiec mozna bylo sie barykadowac w domu i trzec spirytusem klamki przed wirusem zabijajcym 2% populacji w marcu a wysmiewac to 9 miesiecy pozniej?

        Poza tym chyba wszyscy zapomnieli ze wirus nie jest problemem przez smiertelnosc, a przez to jak paralizuje sluzbe zdrowia ktora jest niewydolna przy zachorowaniach rzedu 20 tys dziennie.

        Ktos jeszcze ma wiec pomysl jak sprawic by kilkadziesiat tysiecy chorych zajmujacych wszystkie oiomy w kraju, wszystkich anestezjologow i wszystkie resporatory oraz angazujace prace szpitali na 200% a takze karetek ktore nie wyrabiaja z dowozeniem kolejnych pacjentow covidowych - przestalo to robic przy rezygnacji z lockdownu?
        Bo poki co poluzowanie skonczylo sie zapaścia sluzby zdrowia i kretkami krazacymi godzinami z pacjentami ktorych nie bylo gdzie dac. I nie bylo ich dla innych pacjentow. I kazdy kraj ma obliczoną sluzbe zdrowia na statystycznie dziesjace sie zdarzenia / samobojstwa, wypadki, udary, zawały, poparzenia, złamania. W lato kudzie sie topią, zimą łamią nogi na nartach i marzną na babiej w majtkach. Rok w rok statystyki sa podobne, sluzba zdrowia obsluzy mniej wiecej podobna liczbe roznych zdarzen.
        Ale nie dziala zapchana tysiącami chorych, umierajacych ludzi. I nie ma na to innego pomyslu, niz nie dopuszczac do rozwoju epidemii. Niezaleznie od wścieklosci ludzi na taki stan rzeczy. Jak jutro odwolaja lockdown i ouszcza wszystko na zywiol tak jak forumki oczekują / za miesiac jak ich dziecko lub maz bedzie miec wypadek - karetka nie podjedzie i nie znajdzie wolnego miejsca na sorze. Zajmie je w kazdym szpitalu kilkadziesiat umierajacych na covid.
        • runny.babbit Re: Covidowe wątki 31.01.21, 09:18
          Ludzie widzą zapchany stadion narodowy i wyciągają własne wnioski. Ludzie nie mogą leczyć się na raka, pójść do psychiatry dla dorosłych, a do dziecięcego to już w ogóle. Chcesz nas przekonywać że ci onkolodzy I psychiatrzy to wszyscy zajmują się chorymi na covid? Poz pewnie też zajmują się zakażonymi? Społeczeństwo powoli dostrzega że i tak nie ma dostępu do lekarzy, a DODATKOWO nie ma edukacji i coraz częściej pracy. Nie można straszyć brakiem dostępu do czegoś, co już od dawna przestało działać