mikawi
06.02.21, 18:37
Wczoraj byłam w galerii handlowej i doznałam szoku. W strefie gastronomicznej te wszystkie punkty gastronomiczne otwarte, ale niby tylko na wynos. Więc wszystkie stoliki pooklejane taśmami, niedostępne dla ludzi, a ludzie.... siedzieli na podłodze i jedli te zamówione jedzenie. Cześć stała gdzie popadnie, ale mnóstwo ludzi siedziało na podłodze z posiłkiem. Widok był wstrząsający dla mnie, jaki w tym sens epidemiologiczny??! Lepiej jeść na podłodze niż przy stoliku???