Dodaj do ulubionych

Zastępczy prezent potrzebny

15.02.21, 21:27
Zbliża się męża pięćdziesiątka. Zawsze myślałam że zorganizuję mu wyjazd, o którym wiem że bardzo chciałby, nawet sobie wymyśliłam którego z pracy kolegę poproszę, żeby tak ułożył wszystko że wszystkimi żeby mąż urlop dość długi mógł mieć z zaskoczenia, byłaby fajna niespodzianka,...a tu covid.z wyjazdu nie chcę zrezygnować, to jest wiem że mąż by się cieszył. Ale przełożymy na lato, czy jak tam kiedy będzie możliwe. Teraz chcę mu dać prezent poniekąd zastępczy ale też fajny. I tu zaczynają się schody... Mąż lubi muzykę, kocha ją i zna się na niej świetnie. Kupiłabym bilety na koncert... Ale jak wyżej. Sprzęt do słuchania ma bardzo dobry, nie ma co wymieniać. Lubi sport, ale rower też ma z rok, spinningowy od lockdownu, narty że trzy lata, reszta to treningi, do których wszystko ma. Lubi jeszcze czytać no ale Kindle też ma. W ogóle za rzeczami czy przedmiotami nie przepada. Wiem że ten wyjazd czy koncert to byłaby radość a tak... Pomocy.
Obserwuj wątek
      • igge Re: Zastępczy prezent potrzebny 15.02.21, 23:05
        Jazdy konne? Godzinna lekcja jazdy?
        Ostatnio seryjnie kupowałam extra dodatkowe jazdy dzieciorowi z różnych okazji.
        Rozhulała się i sama teraz często dokupuje sobie.
        Jak mąż chciałby nauczyć się - też można.

        Dziecior pytał w swojej znajomej stajni i jest taku piękny siwek w sam raz dla mnie czy mężawink . Może zafunduję kiedyś sobie czy mężowi.

        Są zdaje się jazdy zaprzęgiem psim do wykupienia. Umarłabym z rozkoszy dostając taką jazdę psim zaprzęgiem w Gorcach.
        Mega frajda jak ktoś lubi. Kiedyś moje dwa husky ciągały nas po lesie i frajdowe to było.
    • mama-ola Re: Zastępczy prezent potrzebny 15.02.21, 22:36
      Mój mąż dostał m.in. dostęp do filharmonii w Berlinie na rok. Słucha dużo muzyki poważnej, więc się ucieszył. Oczywiście, że ti nie to samo, co pojechać, ale i tak mu się podova, że słucha muzyki granej na żywo, widzi orkiestrę, choć w laptopie. Oprócz rzeczy na żywo dostepne jest też archwium.
      Dostał również pióro parker z indywidualnym grawerem. Używa i wciąż czasem mówi, jaki to dobry prezent.
    • aga_sama Re: Zastępczy prezent potrzebny 15.02.21, 22:44
      Jeżeli mąż ma jakiś ulubiony zespół, ale tak wiesz na maksa o lat (ja mam w głowie kilku takich muzyków), to poszukaj na portalach aukcyjnych gadżetów ze starych tras koncertowych: plakatów, koszulek itp.
      Ja w 2019 r. dostałam z różnych okazji 6 biletów na europejskie koncerty moich ulubionych wykonawców. Miałam pierwszy raz zobaczyć po więcej niż jeden koncert z trasy. Bilety kupowali mąż, rodzina, przyjaciółki, bo mi się zachciało koncertów na stare lata ... oczywiście wszystko przełożone na dalszą przyszłość. W tym roku na pocieszenie dostałam właśnie bootlegi, książki. Kurde, siostra wygrzebała na ebay nieużywaną piętnastoletnią koszulkę z trasy po Ameryce Południowej. Także jak mąż jest fanem, to polecam
    • igge Re: Zastępczy prezent potrzebny 15.02.21, 22:51
      Nie pomogę bo mam niewymagającego świeżo 50 latka na stanie (niedawno były urodziny). Ucieszyły go 4 puszki ulubionego maku. Dorzuciłam mnóstwo par kolorowych skarpetek z ulubionymi motywami. Słodycze jakieś wypaśne bo odmawia sobie ascetycznie. Obejrzałam razem ( straszny ) film urodzinowo i wg jego wyboru.
      Tort. I już nie pamiętam czy coś jeszcze. Za rok mu mogę kupić 51 keczupów lub słoików majonezuwink bo bardzo rzadko jest to w domu, a on wysysa biegiem. Albo 51 jabłek bo zjada je hurtowo.
      Zawsze też kupuję jakiś fajny zapach i oboje lubimy ale w tym roku nie.
      Wyjazd do Londynu kiedyś mu kupiłam do tych perfum ale teraz wybrałabym inny kierunek. Komp nowy też byłby dobrym pomysłem chyba. Książki przestałam kupować bo często nie trafiam. Aczkolwiek jemu ekstremalnie łatwo kupić/ wymyślić prezent bo ucieszy się ze wszystkiego. Tanie czy drogie. Nawet jakbym zapomniała nie czułby przykrości i nie miałby za złe.
      Kupowałam też jakieś ubrania czy buty kiedyś. Okulary takie nie niezbędne. Alkohole lepsze. Kosmetyki. Gotowałam jakieś pracochłonne potrawy, słodkości też. Czasem wspólnie z dzieciakami dla niego. Mąż koleżanki dostaje czasem bilety do teatru. Mój nie. Aha i jeszcze jakieś rowerowe wypaśne akcesoria. Mój nie. Plecaki też były w prezencie i skórzane teczki. Torba na laptopa ładna. Rower raz dawno temu kupiłam.
      Syn młj chętnie poduszki i kocyki przytula ( i wynosi z naszego domu/smile ) ale mężowi raczej nie daję jaśków. Raz od przyjaciółki mojej dostał piękną we wzorki oryginalne śmiszne dziecinne poszewkę na jasiek i broni jak niepodległości, tylko po jego stronie łóżka może leżeć. Lubi też swoje prezentowe kubki i zestaw kubków od innej przyjaciółki. Raz nawet śledztwo urządził kto mu zajumałwink .
      Orzechy też lubi dostawać hurtowo.
        • igge Re: Zastępczy prezent potrzebny 15.02.21, 23:24
          Ja raz nie dostałam nic pod choinkę i było mi przykro choć nie była to kwestia zapomnienia. Troszkę nieporozumienie może bo niby tak się umówiliśmy ale ja jemu i tak coś pod drzewko położyłam. Nawet zwierzaki wtedy dostały prezentywink
          On akurat wtedy faktycznie nie miał kasy, a totalny drobiazg za zero zł nie przyszedł mu do głowy. I nie miał akurat czegoś przemyślanego skitranego dla mnie na dnie swojej szafy ( skubany potrafi przetrzymywać kilka miesięcy wyszukaną gdzieś w zagranicznym antykwariacie czy księgarni książkę czy coś, o czym marzę. Np ukochaną szmirę filmową w dwupaku. W życiu nie umiałabym tyle czekać z prezentem pewniakiem i dałabym bez okazji).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka