Dodaj do ulubionych

tym razem o spodniach

25.02.21, 18:09
Emamy po 50-ce, jakie spodnie nosicie na co dzien? Nie mysle o mundurku korporacyjnym ani bankowym ani prawniczym, ale taka normalna praca, bez dress kodu. Nie chodzi mi tez o ciuch na home office, tylko na wyjscie wsrod ludzi, kolegow.
Dzinsy? jesli tak, to jakie? spodnie welniane? i do tego szpilki czy sneakersy?
Ja wiem, co mi sie podoba, ale nie chcialabym wygladac jak ta, ktora chcialaby zatrzymac czas (mimo ze oczywiscie wszystko wypada i w ogole) ...
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: tym razem o spodniach 25.02.21, 18:26
      Na co dzień chodzę w sukienkach lub spódnicach, gdy potrzebuję włożyć spodnie, bo z jakiegoś powodu w spódnicy będzie mi niewygodnie (przeprawa przez płoty, intensywny spacer z bieganiem po lesie), to wkładam dżinsy z wyższym stanem. Na eleganckie wyjścia mam czarne materiałowe spodnie grubsze i cieńsze. Wełny nie lubię. Mam prawie 60 lat i nie interesuje mnie zupełnie co kto myśli na temat mojego wyglądu, choć ludzie raczej nie umykają w popłochu na mój widok, ani nie uśmiechają się z politowaniem. Ubieram się tak by się sobie podobać (lubię klasyczną elegancję) i by było mi wygodnie.
    • canaille Re: tym razem o spodniach 25.02.21, 18:28
      Jeszcze nie dobiłam do 50tki, ale wygląda na to, że dalej będę nosić głównie jeansy. Same jeansy nie tworzą looku desperatki próbującej zatrzymać czas, w końcu to tylko jeden z elementów stroju.
      • aqua48 Re: tym razem o spodniach 25.02.21, 18:35
        Proste dżinsy z dobrze skrojonym jednokolorowym pastelowym albo czarnym żakietem, krótkim płaszczykiem lub ramoneską i półbutami na niewysokim obcasie lub balerinami wręcz wyglądają bardzo klasycznie.
          • pogodzona_1234 Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 09:06
            No ale co się zmienia? Ja jako statystyczna e-matka nadal mam rozmiar 34/36 tongue_out . Nie zamierzam po 50-tce (a zbliża się, zbliża) radykalnie zmieniać sposobu ubierania się - ze spodni głównie dzinsy. Cieszy mnie bardzo to, że do łask wróciły inne fasony niż rurki- skinny, w których też nie wyglądam źle, ale preferuje inne kroje (wysoki stan, straight). W ostatnich latach półbuty, nie daj boże szpilki (tylko na wyjątkowe okazje) zmieniłam na obuwie sportowe. Sporo dojrzałych ludzi nosi jak obserwuje i to jest fajne, że nie tylko młodym ludziom wypada pomykać w adidasach czy innych takich. Takie superstary klasyczne praktycznie pasuja do wszystkiego (jak się nosi w miare stonowane wzory i kolory). Pewnie już wyszły z trendów jakiś czas temu, ale mam to gdzieś- dla mnie są super wygodne, to już moja kolejna para.
      • solejrolia Re: tym razem o spodniach 25.02.21, 23:11
        Moja mama również tak się ubiera. Jest bardzo zadbaną babką, z dobrą figurą, więc dobrze jej we wszystkim.
        I jej strój wynika przede wszystkim od okoliczności i okazji (a nie od wieku) .
    • snakelilith Re: tym razem o spodniach 25.02.21, 22:41
      Ja noszę najchętniej joggersy. Spodnie łączące cygaretkowy krój i wygodę dresu, często z regulowaną talią. Do tego sneakersy.
      Coś jak te:
      www.esprit.de/p/stretch-hose-im-jogger-style-080EE1B318_400.html#cgid=1579
      www.esprit.de/p/jersey-hose-im-jogger-style-990EE1B317_420.html#cgid=1579
      • nuta15 Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 07:49
        Lubię takie miękkie dzianinowe spodnie, a poza tym noszę jeansy o prostej nogawce klasyczne ciemnogranatowe albo ten model z lekkim efektem sprania www.c-and-a.com/pl/pl/shop/odziez-2009195/1?categoryId=16463
        bawełniane spodnie o podobnym kroju www.c-and-a.com/pl/pl/shop/spodnie-bawelna-bio-2120264/6?q=spodnie+canda
        i ulubione cygaretki . Buty różne, szpilki tylko na szczególne okazje.
        • annpierle Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 10:42
          podobaja mi sie te dzinsy, ale na modelce wygladaja mniej rozlozyscie na dole. Masz je moze, lub przymierzalas? Jak rozmiar trzymaja?

          A teraz juz powiem, ze mnie pocieszylyscie, bo wlasnie siedzialam w koszyku i klikalam na platnosc, kiedy nagle sobie pomyslalam, ze czas zmienic styl i stad moje forumowe pytanie. Ale teraz wroce do koszyka i dokoncze operacji smile

          uta15 napisała:

          > Lubię takie miękkie dzianinowe spodnie, a poza tym noszę jeansy o prostej nogawce klasyczne ciemnogranatowe albo ten model z lekkim efektem sprania www.c-and-a.com/pl/pl/shop/odziez-2009195/1?categoryId=16463
          > bawełniane spodnie o podobnym kroju www.c-and-a.com/pl/pl/shop/spodnie-bawelna-bio-2120264/6?q=spodnie+canda
          > i ulubione cygaretki . Buty różne, szpilki tylko na szczególne okazje.
        • etata Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 18:50
          W ubiegłą sobotę czy niedzielę oglądałem program o Polakach mieszkających w Edynburgu (Polsat). I nie widziałem na ulicach mężczyzn w kiltach. Wnioskuję, że kilt pełni rolę np. stroju krakowskiego. Na jakiś festyn to i owszem, ale raczej nikt w stroju krakowskim nie pójdzie do roboty. O randce nie wspominając.
          • ultimate.strike Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 20:40
            Ale to akurat nie świadczy źle o kilcie, tylko o Szkotach. BTW, kilt wcale nie jest szkockim wynalazkiem, trafił tam w XVIIw, uowswzechnił się pod koniec XVIII i to za sprawą spółki pewnego Polaka z angielskim przedsiębiorcą. Przed Szkocja kilt miał długą karierę w całej Europie. Tak z racji historii, jak i aktualnej wiedzy medycznej należy sie każdemu mężczyźnie jak psu kość.
              • ultimate.strike Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 22:25
                Prawda, jak jeszcze istniały Strony Kiltowe to było tam troche linków do opracowań historycznych na ten temat, teraz nie chce mi się odszukiwać. W każdym razie, Szkoci kiltów nie znali przed XVIIw. Kilt do Szkocji trafił w czasie unii personalnej z Francją. Z Francji trafił, do teraz występuje jeszcze w Pirenejach pod nazwą Spódnica Galijska. Żeby było jeszcze ciekawiej, to nazwa kjelte jest ze Staroskandynawskiego, a znana w Grecji i na Bałkanach furstanella jest właściwie kiltem tylko wykonanym z lnu. Żródla furstanelli sięgają starożytnej Macedonii, są też przekazy mówiące o tym, że armai Aleksandra Wielkiego umundorowana była w wersję kraciastą tego stroju.
                • etata Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 23:25
                  Trzeba Ci przyznać, że potrafisz zaszczuć człowieka informacjamismile Merytorycznie trudno będzie z Tobą dyskutować.
                  Należysz do jakiejś organizacji miłośników kiltów?
                  • ultimate.strike Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 23:31
                    Trzeba Ci przyznać, że potrafisz zaszczuć człowieka informacjamismile

                    Zajmuję się tym tematem kikanaście lat toteż informacji mi nie p=brakuje. Odrobiłem zadanie domowe. smile

                    Należysz do jakiejś organizacji miłośników kiltów?

                    Z tego, co wiem nie ma jakichś szczególnych organizacji tego typu. Są szkockie oraz średniowieczne grupy rekonstrukcyjne, które organizują pokazy, Highland Games, turnieje i inne takie okazje, w których dawne stroje, w tym kilty są reprezentowane, kilty są tez na metalowych festiwalach, są tam ludzie zajmujący sie ch sprzedażą zwykle. Ja jestem niezrzeszony, za to działam aby kilt powrócil jako strój codzienny, nie od szkociego czy wikingowskiego święta.
          • naszastruga Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 20:41
            Zgadza się. Kilt i całe oprzyrządowanie to strój tradycyjny, zakładany na tradycyjne okazje i święta. Na co dzień nikt w Szkocji i Irlandii w tym nie chodzi. Co więcej, powinien być w barwach klanowych noszącego. Nie wolno nosić kiltu w określonych barwach jeśli się nie jest członkiem klanu, przez krew albo przez adopcję, albo specjalne pozwolenie. Można nosić kratki nieklanowe, ale dla tradycjonalistów to powód do śmiechu i drwin. Eksperci doradzają noszenie kiltów gładkich, aby się nie wygłupić.
            • ultimate.strike Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 22:34
              Zgadza się. Kilt i całe oprzyrządowanie to strój tradycyjny, zakładany na tradycyjne okazje i święta.

              Tak było, teraz coraz częściej powraca jako strój codzienny.

              Na co dzień nikt w Szkocji i Irlandii w tym nie chodzi.

              Za to w Holandii, USA i Hiszpanii zaczynają chodzić.

              Co więcej, powinien być w barwach klanowych noszącego.

              Tych, co wymyślił Potocki z Williamem Wilsonem?

              Nie wolno nosić kiltu w określonych barwach jeśli się nie jest członkiem klanu

              Wolno, przed książką, w której ów Potocki wymyslił Szkotom tartany klanowe i rodowe występowała pełna dowolność. Mało tego, obecnie również występuje, nikt nie kontroluje prawa do krat. Do tego kraty znanych klanów (Stewart, MacDonald, Hamilton, Wallace i kilka innych) są kwalifikowane jako ogólne, są też tartany w pelni ogólne, jak Freedom, Heritage of Scottland itp.), są też kilty jednobarwne, w związku z intensywnym rozwojem kiltowym w ostatnich latach są też kilty moro i wszelkie inne, do wyboru do koloru.

              Można nosić kratki nieklanowe, ale dla tradycjonalistów to powód do śmiechu i drwin.

              Wiesz, comyślę o tradycjonalistach zafiksowanych na odwiecznych tradycjach z XIXw?
    • klementyna156 Re: tym razem o spodniach 25.02.21, 23:04
      No co ty. Teraz? Głownie dres. Szpilki? W pandemii? Dres, czasem dżinsy + sweter, sukienka/ spódnica raz-dwa razy miesięcznie góra.
      Makijażu się nie chce robić, bo maseczka, to co dopiero mówić o ciuchach. Komu by się chciało stroić teraz sad
    • mysiulek08 Re: tym razem o spodniach 25.02.21, 23:11
      sukienek i spodnic nie ma w mojej garderobie
      zwykle nosze dzinsy w roznych wersjach, ale zawsze z wysokim stanem, kolory od bialego po czern, najbardziej lubie klasyczne ciemne indygo

      na wieksze wyjscia materialowe, z kantem, a super wielkie wyjscia aksamit, welur
    • mja-15 Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 10:13
      Jestem co prawda 40+, ale przez wieczną pracę zdalną do końca pandemii lub szczepień, zależy, co zarząd firmy uzna za właściwe, która docelowo, będzie i tak polegać na pracy zdalnej przez 4 dni w tygodniu i 1 dzień w biurze - ubieram się na sportowo - spodnie trekkingowe i do tego lekkie buty trekkingowe, jak było zimo i śnieg, to cieplejsze. Jak pojawiałam się w biurze okresowo między połową sierpnia a października, to zwykłe spodnie pół eleganckie pół casual akurat z Moltona czy Monnari i tyle. Lub nawet te trekkingowe jak byłam w biurze zupełnie sama.
    • klaviatoorka1 Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 20:03
      Mam już pare latek, ale na szczęście figurę nienajgorszą i tryb życia dość ruchliwy.
      Niebieskie lub szare dżinsy i białe sneakersy. Albo szare lub czarne.
      Zestaw uniwersalny, w zasadzie i koszule do tego pasują, i eleganckie bluzki, wełniane sweterki i sportowe bluzy.
      Do tego długi płaszcz, średniej długości softshell lub ramoneska.
      • klaviatoorka1 Re: tym razem o spodniach 26.02.21, 20:07
        i dodam jeszcze, że najważniejsze jest dobre dobranie fasonu spodni do figury. Patrz, żeby stan był wysoki, suwak długi, rozmiar odpowiedni.
        W zasadzie szerokość nogawek jest obecnie dowolna, świetnie wyglądają skinny ( a do nich luźniejsza i dłuższa góra), ale wracają obecnie proste, albo nawet bardzo szerokie nogawki ( a wtedy na górze coś bliżej ciała, żeby nie wyglądać ciężko)
    • b-b1 Re: tym razem o spodniach 27.02.21, 09:46
      Jeansy-długie i 7/8, slim i z prostą nogawką, w każdym odcieniu niebieskiego i czarne. Nie zakładam sukienek i spódnic. Buty w zależności od potrzeby-na koturnie(mogłabym zamienić na szpilki, ale nie chce mi się zmieniać obuwia do jazdy samochodem) baleriny, lub sportowe.
      I tak (w jeansach)zamierzam pochodzić do końca swoich dni big_grin Jeansy mam zawsze "średniej wysokości", te z wysokim stanem nie dla mnie-zaburzają moje proporcje.
      Przy większych spinach -mam garnitury.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka