Dodaj do ulubionych

Dziecko transpłciowe

30.03.21, 17:39
zapowiedź reportażu "wszystko o moim dziecku", tvn.

75% ojców odrzuca takiego dzieci. Tylko jednym uchem usłyszałam.

Emama by zaakceptowała? A Wasi mężowie/partnerzy?
Obserwuj wątek
    • geez_louise Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 17:49
      Myślę, że jest tak wiele etapów godzenia się z taką wiadomością, że tylko głupek może radośnie zawołać „tak”. Jak moje dziecko miało z 8 lat, to widziałam reportaże o rodzinach, które już u dzieci w tym wieku umiały podjąć decyzję o zmianie płci, niedługo potem wchodziła farmakoterapia. Ja bym chyba ze stresu wylysiala gdybym miała podpisać u wczesnego nastolatka zgodę na terapię hormonalną.
      • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 17:51
        Ale chyba zanim dojdzie do terapii hormonalnej, to najpierw trzeba przejść przez psychiatrę i takie tam...
        • geez_louise Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 17:57
          No trzeba, ale ja nie wierzę w żadną nieomylność specjalistów, a już zwłaszcza psychiatrów dziecięcych (nie to żebym negowała ich pracę, oni sami w tym wieku przy większości problemów nie stawiają diagnozy końcowej, tylko „zalecają diagnozowanie w kierunku”), więc weź i podejmij takie decyzje ze śpiewem na ustach.
          • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:02
            > oni sami w tym wieku przy większości problemów nie stawiają diagnozy końcowej, tylko „zalecają diagnozowanie w kierunku”),

            Czasem nie ma co się spieszyć z diagnozą, szczególnie, że nie chodzi o zawał serca, tylko o zmianę płci. Trzeba wykluczyć wiele okoliczności, żeby zdecydować, że ten pacjent to naprawdę osoba, która urodziła się w złym ciele a nie jakiś młodociany zaburzony.
          • cegehana Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:08
            W młodym wieku podaje się blokery dojrzewania które powodują że niektóre cechy płciowe się nie rozwijają, ale to jest proces w dużej mierze odwracalny jeśli komuś się "odwidzi" jeśli tego się boisz i masz powiedzmy córkę która jednak chce mieć okres i duże piersi to jak najbardziej da się zrobić, a na inwazyjne i nieodwracalne terapię przychodzi czas u bardziej świadomej osoby. Tranzycja to wieloletni proces i wazne żeby dziecko było pod opieką specjalistów - w tym mogą wesprzeć rodzice.
            • majenkir Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:14
              cegehana napisał(a):
              > W młodym wieku podaje się blokery dojrzewania które powodują że niektóre cechy
              > płciowe się nie rozwijają, ale to jest proces w dużej mierze odwracalny jeśli komuś się "odwidzi"


              Nie jest to prawda.
            • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:15
              Odwracalny, ale wiesz, to nie jest neutralne dla organizmu, zwłaszcza młodego. Nie jest to decyzja, którą można podjąć ot tak, pochopnie.
              • cegehana Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:25
                Oczywiście że nie jest i nie powinno się jej podejmować pochopnie. Jednak na zmianę decyzji jest czas bo dojrzewania nie blokuje się jedną tabletka. Jeśli dziecko transplciowe nie jest (tylko ma inne problemy które skłaniają je do decyzji o tranzycji) to dość szybko okaże się że te blokery ich nie rozwiązują i trop był fałszywy. Dlatego ważna jest opieka psychiatry i seksuologa w czasie tego procesu.
                • angazetka Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:36
                  Znam osobę, której się odwidziało już w trakcie procesu tranzycji - miała ponad dwadzieścia lat! I to serio się odwidziało, potem opowiadała, że "nabrała" wszystkich specjalistów.
                  • cegehana Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:49
                    😃 a powiedziala w jakim celu?
                  • 1matka-polka Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:49
                    "potem opowiadała, że "nabrała" wszystkich specjalistów."

                    Slaby świr, moja babcia przyznala sie dopiero na starosc do tego, ze cale zycie wszystkich nabierala, jak juz nie byla w pelni wladz umyslowych🙄
                    • discoretro80s Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 09:15
                      Czemu od razu świr. Właśnie od takich ocen ludzie skrywają uczucia, zarówno trans jak i detrans... Bojąc się że nie zostana potraktowani poważnie. Tranzycja to nie bycie czubkiem, a czasami dzięki tranzycji ludzie dowiadują się czego chcą naprawdę.
                      Znam i jednych i drugich (szczęśliwych transów i szczęśliwych detransów, którzy boja się przyznać do swoich uczuć z powodu małej wrażliwości bliskich, bojąc się że zostaną zrównani z czubkami). Sam jestem genetyczną kobietą po częściowej tranzycji (nie chcę zmieniać narządów ale nie identyfikuję sie z kobietami, bardziej niebinarny agender - i wiem że kiedyś trzeba było nabierać "specjalistę" by dostać hormony a jak by się przyznało, że jest się niebinarną osobą to nie dałby hormonów na pewno. Teraz jest inaczej.
                      Ale przyznaję że przeraża mnie to że już nastolatki mogą dostać hormony, ja dostałem w wieku 24 lat bo rok wczesniej poszedłem po tzw. diagnozę. Obecnie rzuciłem testosteron, bo bardzo mnie to branie uwierało. Nikomu nie muszę już niczego udowadniać. Na decyzję po części wpłynęło to jak męskie kobiety były traktowane te 10-15 lat temu. Dlatego - bądźcie wrażliwi i szanujcie innych, czasami komentarz "babochłop" lub "jesteś kobietą a tego kobiecie nie wypada" popchnie nastolatkę czy dorosłą kobietę do decyzji o zostaniu facetem. Mi tranzycja pomogła po części ale to nie jest to. Wolę być bardzo męską laską traktowaną po męsku.
            • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:39
              > masz powiedzmy córkę która jednak chce mieć okres i duże piersi to jak najbardziej da się zrobić,

              Ale jaki to jest przypadek? Że rodzi się dziecko, któremu rodzice wpisują w akcie urodzenia płeć męską, a dziecko w wieku lat 12 chce mieć okres i duże piersi? I rodzice podają mu blokery dojrzewania, żeby potem mogło zmienić płeć na żeńską?

              Czy jakiś inny?
              • pani_tau Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:45
                Podają mu tabletki na zmianę płci z plecaka. TVP Info służy szczegółami na ten temat.
                • lilia.z.doliny Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 14:42
                  W po oniedzialki środy i soboty zmieniają go w synka (dla taty), w pozostałe dni tygodnia w córkę (żeby miał.kto pomóc mamie w gotowaniu)
              • cegehana Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:58
                Nie, chodziło o przeciwny przypadek - masz dziecko oznaczone przy urodzeniu jako dziewczynka, u którego pada podejrzenie transplciowosci (znaczy deklaruje się jako chłopak, badania psychiatryczne, neurologiczne itd. nie wskazują na nic innego niż transplciowosc). Podajesz blokery dojrzewania które powodują że nie pojawiają się skutkidojrzewaniaa płciowego.
                • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:07
                  > masz powiedzmy córkę która jednak chce mieć okres i duże piersi

                  Czyli rodzi się dziewczynka, w wieku paru(nastu) lat stwierdza, że czuje się chłopcem, ale chce mieć duże piersi i okres? Chce być chłopcem z dużymi piersiami i okresem?
                  • cegehana Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:12
                    Czyli po podaniu blokerow okres nie wystąpił, piersi nie rosną a córce się ta sytuacja nie podoba.
                    • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:21
                      To może jednak córka jest dziewczynką a nie chłopcem? Ma normalne pragnienia dziewczynki, która chce stać się dorosłą kobietą?

                      I nie należy jej pchać w zmianę płci, nawet jeśli tak radzą psychologowie i neurolodzy?
                      • cegehana Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:27
                        Może, nikt tego nie kwestionuje.
                      • discoretro80s Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 09:21
                        demodee napisała:

                        > To może jednak córka jest dziewczynką a nie chłopcem? Ma normalne pragnienia dz
                        > iewczynki, która chce stać się dorosłą kobietą?
                        >
                        > I nie należy jej pchać w zmianę płci, nawet jeśli tak radzą psychologowie i neu
                        > rolodzy?

                        Wlasnie o to chodzi. Dziewczyna przed dojrzeniem płciowym mówi że chce być chłopakiem albo jest chłopakiem. Więc podaje się jej blokery zamiast hormonów. Że gdyby jednak uznała że brak dojrzewania i cycków jej się nie podoba, i jest dziewczyną ale z jakichś tam powodów wolała bycie chłopcem i sie rozmyśliła to zawsze można było odstawić blokery i spowodować ponowny rozwój w stronę żeńską.
                        Gdyby dostała hormon zamiast blokera to rozwinęłaby męskie cechy (zarost, męskie rysy) i to już trudniej odwrócić. Zarost zostanie chociaż słabszy, ale głos się obniży. Bloker tylko opóźnia dojrzewanie płciowe.
                        • taje Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 11:25
                          Nie mam w otoczeniu osób trans więc z góry przepraszam, jeśli pytam o jakąś oczywistość. Czy u osoby trans identyfikacja z płcią przeciwną do tej przypisanej przy urodzeniu to identyfikacja z przeciwną płcią biologiczną, czy kulturową? To znaczy, czy osoba m/k czuje się biologicznie kobietą (i np czuje obrzydzenie do własnej fizyczności, genitaliów etc) czy tylko chce być przez społeczeństwo traktowana jako kobieta?
                          • memphis90 Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 15:23
                            Może być tak i tak. Wiele osób ma wstręt do ciała i niezgodnych z poczuciem płci cech płciowych, części natomiast wystarcza coming out kulturowo-społeczny (zaimki, imię, ubrania), a to, co w majtkach jest bardziej obojętne.
        • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:47
          Owszem, kiedyś było trzeba.

          Teraz to kwestia czasem nawet pierwszej wizyty, poza tym hormony można kupić w necie tanio i bez trudu.

          Modne jest przeżywanie "gender euforii" czyli ćpanie hormonów. Ktoś na tym zarabia.

          Ciekawe są artykuły i opowieści osób po DEtranzycji (większość to kobiety które po kilku latach zrozumiały że to zewnętrzna i wewnętrzna mizoginia była problemem a nie posiadania narządów)


          demodee napisała:

          > Ale chyba zanim dojdzie do terapii hormonalnej, to najpierw trzeba przejść prze
          > z psychiatrę i takie tam...
      • chococaffe Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:04
        Chyba mylisz akceptację z refleksją na temat ewentualnych trudności
        • geez_louise Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:08
          Nie, nie mylę.
          • chococaffe Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:11
            No to jestem głupek. Bo ja WIEM, że bym akceptowała od początku. Mimo swiadomości potencjalnych trudności, delikatnie mówiąc
            • laluna82 Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 10:22
              Ja tak samo.
      • memphis90 Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 10:22
        >Myślę, że jest tak wiele etapów godzenia się z >taką wiadomością, że tylko głupek może >radośnie zawołać „tak
        Eeee, w sensie, że za naturalną i zrozumiałą reakcję uważasz "nie"? Nie rozumiem też teorii o "godzeniu się z taką wiadomością". "Taką", to znaczy jaką?

        Jesli uważasz, że jestem głupkiem, bo mogę od razu zadeklarować, że NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI, żebym nie zaakceptowała transpłciowości dziecka i je odrzuciła - to trudno. Dla Ciebie będę glupkiem, Ty natomiast będziesz mądra, bo zastanowisz się, czy w ogóle zaakceptować "takie" dziecko uncertain
    • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 17:51
      Tak. Mąż też.
      Ale cieszę się, że nie mam tego dylematu, bo sama akcetacja to jedno, a np decyzja o podawaniu hormonów niepełnoletniemu dziecku, to też trochę co innego. No i ogólnie - ludzie transpłciowi nie mają w życiu lekko, więc na pewno byłby to dodatkowy czynnik stresowy.
      • gaskama Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 17:57
        tak, wszyscy, którzy są inni, nie mają w życiu lekko. To byłby chyba jeden z moich największych bóli.
        • magdallenac Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:18
          gaskama napisała:

          > tak, wszyscy, którzy są inni, nie mają w życiu lekko. To byłby chyba jeden z mo
          > ich największych bóli.
          >

          Na 100% bym zaakceptowała i całym sercem wspierała i tak samo mąż. I tak samo największym problemem z którym JA bym się zmagała, to fakt, że dziecko mogłoby się zmagać z etykietką "inne". W szkole u córki jest dziecko transpłciowe i jestem pod ogromnym wrażeniem tego jak szkoła do tego podchodzi i w jaki sposób edukuje pozostałych uczniów w tej kwestii. Chłopiec (urodzony jako dziewczynka) przyjaźni się ze wszystkimi i wszyscy bardzo zwracają uwagę, aby nie nazywać go starym imieniem.
          • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:23
            > Chłopiec (urodzony jako dziewczynka) przyjaźni się ze wszystkimi i wszyscy bardzo zwracają uwagę, aby nie nazywać go starym imieniem.

            Czyli to dziecko ma już zmienione papiery i jest oficjalnie płci męskiej? A pozwało rodziców o zły akt urodzenia?
            • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:24
              a jak myslisz?
              • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:29
                Myślę, że to bujda.
                • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:30
                  jak tak mysle o twojej religii, i co teraz?
                  • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:59
                    Jakiej mojej religii?
                    • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:13
                      a jaka wyznajesz?
                • magdallenac Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:32
                  demodee napisała:

                  > Myślę, że to bujda.

                  Ale, Ty myślisz, że tacy ludzie nie istnieją, czy, że moje dziecko nie ma takiego kolegi? 😂😂
                  • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:56
                    Ja myślę, że wymyśliłaś tę historię na potrzeby wątku, żeby rozwinął się w odpowiednim kierunku.

                    Możliwe jest, że dzieci w szkole nazywają Zosię Adasiem, bo przezwiska to normalna rzecz w młodości. I nie chodzi o przezwiska typu "grubas" albo "piegus" tylko takie preferowane przez nosiciela. Czy nauczycielom w szkole wolno to robić - nie jestem pewna, bo dziecko musi funkcjonować w szkole pod imieniem i nazwiskiem, które ma wpisane na liście uczniów i w legitymacji szkolnej.

                    No chyba, że przeszło oficjalną zmianę płci, ze zmianą dokumentów i imienia, ale to trwa parę lat i kilkulatek nie miałby na to czasu, musiałby zacząć jako niemowlę.
                    • magdallenac Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:08
                      Przez takich jak Ty mniejszości seksualne, będą zawsze miały przyklejoną łatkę inny, dziwny. Wyobraź sobie, że w szkole mojego dziecka w oficjalnych dokumentach szkolnych istnieje rubryka a preferred/chosen name- gdzie uczeń wybiera sobie imię, jakim będą się posługiwać w stosunku do niego, zarówno uczniowie, jak i nauczyciele.
                      • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:24
                        A, to od razu pisz, że to nie w Polsce się dzieje!

                        W różnych innych językach są imiona, z których niejednoznacznie wynika płeć nosiciela. W Polsce takich imion nie ma.

                        Co do rubryki "przydomek" w dzienniku, to w Polsce, według mnie, nie ma takiej rubryki. Uczniów nazywa się ich formalnym imieniem lub zdrobnieniem.

                        (Czyli Piotra nauczyciel może nazwać Piotrkiem lub Piotrusiem, Pietia mogą do niego mówić koledzy, jeśli Piotr uważa, że jest dziewczynką).

                        Natomiast mogę sobie wyobrazić, ze w zagranicznej szkole dziecko przy rozpoczynaniu nauki podało jakiś przydomek, a potem zmieniło zdanie i kazało w odpowiedniej rubryczce zmienić przydomek na jakiś inny.
                        • myelegans Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 00:08
                          tak u nas do dziecka w szkole zwraca sie takim imieniem, albo zdrobnieniem, ktore jest preferowane przez dziecko, nie zawsze jest to legalne, prawnie nadane imie... cale szczescie... nie trzeba przechodzic przez sidla biurokracji, zeby dziecko moglo miec swobode zwracania sie do niego w jakim imieniu chce/woli
                    • sylwik7 Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 19:18
                      Nie do końca koleżanka córki o której tu pisałam, która identyfikuje się jako chłopiec oczywiście została zapisana do pierwszej klasy liceum w moim 30 tys. mieście pod prawdziwym imieniem ale na prośbę mamy nauczyciele zwracali się męskim imieniem. Cześć klasy nawet początkowo się nie zorientowała, że to jeszcze nie w pełni chłopak. Na początku w szkole było było wsparcie, ale akurat PIS ruszył ze szczuciem na LGBT. Części nauczycieli tolerancja się odwidziała, w klasie też zaczęło dochodzić końcem pierwszej klasy do paskudnych zachowań. Teraz w drugiej klasie jest zapisany do katolickiego liceum w dużym mieście i uczy się w domu, teraz i tak bez różnicy bo jest nauka zdalna. Siostry prowadzące liceum nie miały problemu ze sprawą.Zdaje co jakiś czas egzaminy w szkole.
                    • katriel Re: Dziecko transpłciowe 11.11.23, 01:49
                      > Czy nauczycielom w szkole wolno to robić

                      A czemu niby nauczycielom miałoby nie być wolno zwracać się do ucznia przezwiskiem / preferowanym imieniem?

                      > dziecko musi funkcjonować w szkole pod imieniem i nazwiskiem,
                      > które ma wpisane na liście uczniów

                      Oficjalnie tak. To znaczy np. dostaje świadectwa na deadname. Ale my tu nie o dokumentach, tylko o codziennym funkcjonowaniu.
            • magdallenac Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:31
              Nie to dziecko ma 13 lat i na szczęście nie ma takich mędrków jak ty w swoim otoczeniu.
              • bi_scotti Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 01:28
                Osobiscie mam od wielu lat accountant (znow dobrze zadzialal, bo bedzie refund - yuppie big_grin), ktory gdy sie poznalismy byl ... hmmm ... powiedzmy Mary a od kilkunastu juz lat jest ... well np. John. Czy faktyczne operacje mialy miejsce, nie mam pojecia - not my business, ale hormones na pewno byly (sa?) w uzyciu, bo John ma zarost i nizszy glos niz miala Mary smile Nobody cares, mowiac szczerze. John jest good accountant i wyraznie happy MAN smile Jest o tyle wazne, ze jesli mozna byc happy wczesniej np. juz jako dziecko/teen to why not? Jako rodzic chce sie szczescia swoich dzieci, correct? Ergo, jesli mozna pomoc malej/mlodej Mary w staniu sie szybciej/wczesnije (niz np. moj accountant) John (lub vice-versa), to jako rodzic - dzialam. Lubie miec happy dzieci smile Cheers.
                • myelegans Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 02:19
                  hehehe, pediatra mojego dziecka, zaczynalismy i byl Harry, po kilka latach jest Debra, syn mial chyba 4 lata, zmiana byla taka stopniowa, najlepsze jest to ze mlody nie zauwazyl, bo dla niego to dr Smith wink Jak go zapytalam po wizycie jak juz w sukience, wyjatkowo kwiecistej pojawila sie w gabinecie, czy zauwazyl cos niezwyklego w dr, to mi powiedzial, ze dostawal lizaki czerwonego, a dzisiaj dostal zoltego :eyeroll:
                  • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 11:32
                    Świetne smile
                  • magdallenac Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 15:34
                    W szkole mojego dziecka oprócz jednej osoby transpłciowej są też osoby homoseksualne, lub poszukujące swojej tożsamości i są one traktowane NORMALNIE. Kilka lat temu, jeszcze w szkole podstawowej, moje dziecko po powrocie ze szkoły, w trakcie rozmowy jak tam w szkole- pomiędzy informacją, że pokłóciła się z koleżanką, a tym, że smakował jej lunch, jednym tchem wymieniła, że Bella (załóżmy) nie chce żeby ją już nazywać Bella, bo chyba wolałaby być chłopcem niż dziewczynką i w ogóle to chyba dobrze, bo w zasadzie wygląda bardziej jak chłopiec i bawi się tylko z chłopcami. I od tamtej pory Bella jest chłopcem, nikt nie wnika, ani nie traktuje tego dziecka inaczej.
                    • dramatika Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 16:34
                      magdallenac napisała:

                      > chyba wolałaby być chłopcem niż dziewczynk
                      > ą i w ogóle to chyba dobrze, bo w zasadzie wygląda bardziej jak chłopiec i bawi
                      > się tylko z chłopcami. I od tamtej pory Bella jest chłopcem, nikt nie wnika, a
                      > ni nie traktuje tego dziecka inaczej.

                      Ematka sprzeda duszę diabłu i zrobi z siebie kretynkę, byleby tylko ktoś nie powiedział, ze jest za mało postępowa.

                      Nie należy wzmacniać szkodliwych stereotypów, na przykład sugerując, że dzieci mogą być innej płci ze względu na ich osobowość i zainteresowania lub ubrania, które wolą nosić. Materiały wykorzystywane w nauczaniu na ten temat muszą być zawsze adekwatne do wieku i oparte na dowodach. Nie należy korzystać z materiałów, które sugerują, że niezgodność ze stereotypami związanymi z płcią powinno być postrzegane jako równoznaczne z posiadaniem odmiennej tożsamości płciowej i nie należy współpracować z zewnętrznymi agencjami lub organizacjami, które opracowują takie materiały - brytyjskie MEN.

                      www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/1492270,edukatorzy-seksualni-wielka-brytania-plec-biologiczna.html

                      • magdallenac Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 16:42
                        Szkoda, że nie przeczytałam tego wcześniej🤔 Mogłabym zrypać na czym świat stoi moje szerzące szkodliwe stereotypy, wtedy kilkuletnie dziecko. Powinna była drążyć i zasypać "Bellę" pytaniami o jej tożsamość płciową i kwestionować idiotyczne kaprysy tej (wtedy) dziewczynki, zamiast tego bezmyślnie zgodziła się, traktować ją jak chłopca i pobiegła bawić się dalej.
                        • dramatika Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 17:13
                          magdallenac napisała:

                          > Szkoda, że nie przeczytałam tego wcześniej🤔 Mogłabym zrypać na czym świat stoi
                          > moje szerzące szkodliwe stereotypy, wtedy kilkuletnie dziecko. Powinna była dr
                          > ążyć i zasypać "Bellę" pytaniami o jej tożsamość płciową i kwestionować idiotyc
                          > zne kaprysy tej (wtedy) dziewczynki, zamiast tego bezmyślnie zgodziła się, trak
                          > tować ją jak chłopca i pobiegła bawić się dalej.

                          Nie, wystarczyłoby abyś dziecku wytłumaczyła, ze to, iż wykazuje zachowania chłopięce nie oznacza, ze jest chłopcem. Poza tym jest to sprzeczne z genderem - ponoć płeć kulturowa nie ma nic wspólnego z płcią biologiczną, czyli to, że jakaś kobieta się nie maluje, chodzi ubrana jak facet i jest operatorem koparki nie oznacza, że jest facetem.
                          • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 19:10
                            Ale jeśli się nie maluje, chodzi ubrana jak facet, jest operatorem koparki, mówi, że ma na imię John i jest facetem, to być może jednak jest facetem tongue_out
                            • dramatika Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 21:12
                              arthwen napisał(a):

                              > Ale jeśli się nie maluje, chodzi ubrana jak facet, jest operatorem koparki, mów
                              > i, że ma na imię John i jest facetem, to być może jednak jest facetem tongue_out

                              W moim przykładzie zaznaczyłam, że opisana postać jest kobietą.

                              Bawi mnie zawsze, gdy lewicowy postęp zjada własny ogon. Akceptacja "transseksualizmu" u kilkuletniego dziecka jest sama w sobie kretynizmem, ale zabawne jest to, że jest de facto betonowaniem stereotypów płciowych, z którymi jeszcze nie tak dawno lewica walczyła. Jak dziewczynka lubi wchodzić na drzewa, bawić sie samochodami i ma więcej kolegów niż koleżanek, to na pewno jest transpłciowa. Nie może być po prostu dziewczynką, która lubi wchodzić na drzewa i bawić się samochodami.
                              • magdallenac Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 21:52
                                dramatika napisał(a):

                                Jak dziewczynka lubi wchodzić na drzewa, bawić sie
                                > samochodami i ma więcej kolegów niż koleżanek, to na pewno jest transpłciowa. N
                                > ie może być po prostu dziewczynką, która lubi wchodzić na drzewa i bawić się sa
                                > mochodami.

                                Jesteś fanatyczna i nawiedzona, więc nie warto z Tobą dyskutować. Wspomniana dziewczynka, wyraźnie powiedziała do dzieci w szkole, że wolałaby być chłopcem i poprosiła, aby ją traktować i zwracać się do niej jako do chłopca. Dzieci to po prostu zaakceptowały i nie robiły z tego sensacji.
                                • bialeem Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 21:57
                                  Gdyby ktoś mi za małego powiedział, że tak można, to też bym tak mówiła. Zawsze chciałam być chłopcem. Okazało się, że po prostu lubię jak się mnie traktuje jak równego i niegłupiego człowieka.
                                • dramatika Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 22:37
                                  magdallenac napisała:


                                  > Jesteś fanatyczna i nawiedzona, więc nie warto z Tobą dyskutować.

                                  Chyba ty.
                                  Trzeba mieć nierówno pod sufitem, aby traktować kilkuletnie dziecko jak chłopca, bo "w zasadzie wygląda bardziej jak chłopiec i bawi się tylko z chłopcami", nawet jeśli ono samo chce być nazywane chłopcem. Jak kilkuletnie dziecko postanowi skoczyć z okna aby sprawdzić, czy ludzie latają, albo np się upić, albo wyjść z domu i przez 2 dni nie wrócić, to też w imię jego prawa do samostanowienia mu to umożliwisz?
                                  • magdallenac Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 22:58
                                    To dziecko ma juz 14 lat i nadal mu sie nie odmienilo.
                                • demodee Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 12:14
                                  > dziewczynka, wyraźnie powiedziała do dzieci w szkole, że wolałaby być chłopcem i poprosiła, aby ją traktować i zwracać się do niej jako do chłopca. Dzieci to po prostu zaakceptowały i nie robiły z tego sensacji.

                                  Tu mi przypomniałaś, że w moich czasach szkolnych też przyjaźniłam się z taką dziewczynką, która urodziła się jako Ania, ale kazała się nazywać męskim imieniem, ubierała się jak chłopak i bawiła w gry i zabawy przez patriarchat określane jako "chłopczyńskie". Może dlatego, że miała w domu mnóstwo samochodów i pistoletów, gdyż jej ojciec bardzo chciał mieć syna, a urodziła się córka. Ja się z nią przyjaźniłam, gdyż w pewnym okresie życia też lubiłam bawić się pistoletami, a własne lalki śmiertelnie mnie nudziły.

                                  My też Anię zaakceptowaliśmy i nie robiliśmy z jej upodobań sensacji, gdyż parę takich dziewczyn było w szkole, chociaż nie mówiliśmy o niej "transówa" tylko "chłopaciara", jak byliśmy pokłóceni, a "Marek", jak już się pogodziliśmy.

                                  Ania nie zmieniła płci, wyszła za mąż i urodziła dzieci.

                                  Powiadasz, że gdyby była taką "chłopaciarą" dziś, to zostałaby wysłana na badania w kierunku tożsamości płciowej?
                                  • majenkir Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 15:57
                                    demodee napisała:
                                    > Powiadasz, że gdyby była taką "chłopaciarą" dziś, to zostałaby wysłana na badan
                                    > ia w kierunku tożsamości płciowej?


                                    I to migiem! Za 10-15 lat wyciągniemy popcorn i będziemy śledzić niekończące sie pozwy wink.
                                    • jednoraz0w0 Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 16:11
                                      Nie wiem czy niekończące, ale ja bym się niestety wcale nie zdziwiła, gdyby JAKIEŚ pozwy w przyszłości były (oby nie). W Stanach od kilku lat (od wejścia Obamacare) operacje korekty płci przestały być poza finansowym zasięgiem wielu osób, więc bardzo wzrosła ich ilość, bo nadrabiają ci, których wreszcie na to stać. A ponieważ Stany mają patologiczną służbę zdrowia to wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ta branża zaczęła robić jakieś kampanie reklamowe (no bo to jednak dość niszowy rynek i sam z siebie się nie zwiększy, to nie cycki, gdzie każdemu w teorii można powiedzieć, że ma za małe lub za duże), a w którymś momencie wyczerpie się pula klientów, którzy czekali na te operacje latami i zostaną tylko ci, którzy będą "na bieżąco". To trochę jak z zalegalizowaniem marihuany medycznej, która przecież normalnie kopie, ale dispensaries współpracują z lekarzami, którzy zioło przepisują na wszystko. Albo jak z kryzysem opiatów sprzed kilkunastu lat. Wiadomo, że i te operacje i zioło są jakiejś grupie ludzi potrzebne, ale jeśli się traktuje usługi medyczne jak zwykły rynek to to musi prowadzić do wynaturzeń.
                                  • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 16:05
                                    demodee napisała:

                                    > Ania nie zmieniła płci, wyszła za mąż i urodziła dzieci.
                                    >
                                    > Powiadasz, że gdyby była taką "chłopaciarą" dziś, to zostałaby wysłana na badan
                                    > ia w kierunku tożsamości płciowej?

                                    Nie, chyba że chciałaby zmienić płeć. Chłopczyce były zawsze i z byciem trans ma to naprawdę niewiele wspólnego.
                                    • demodee Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 16:09
                                      Jak wobec tego odróżnić "chłopaciarę" od "transówy"?
                                      • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 17:56
                                        A co? Etykietki musisz przylepić?
                                        • demodee Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 18:48
                                          > A co? Etykietki musisz przylepić?

                                          Etykietki są ważne w życiu społecznym, nieprawdaż?

                                          Bo z jednej strony płci jest od 10 (wikipedia) do, chyba, 56 (Facebook) czyli można powiedzieć, ze jest w czym wybierać i każdy powinien znaleźć coś dla siebie, a z drugiej strony jak młody człowiek czuje się niewygodnie w swojej płci socjalnej lub zewnętrznej, to mu się proponuje blokery, hormony, obcięcie wystających organów itp.

                                          A przecież wystarczy porozmawiać z dzieckiem i powiedzieć: "Alex, płeć ci po narodzinach nadaliśmy żeńska, ale to nic nie znaczy. To tylko zapis "Aleksandra" w legitymacji szkolnej. Masz przecież jeszcze do dyspozycji płeć psychiczną, więc jeśli czujesz chłopakiem, to się czuj na zdrowie. I nie zapomnij, że możesz mieć tę płeć płynną (fluid) czyli po jakimś czasie znowu poczujesz się dziewczynką.

                                          A nauczycielom i kolegom w szkole pozwól się nazywać "Olą", bo to i tak nie jest prawdziwe imię, więc co za różnica, albo każ na siebie wołać "Alex".
                                          • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 18:57
                                            A na podstawie czego uważasz, że wystarczy? I że musi? I przede wszystkim, że płeć się ot tak wybiera, jak zachciankę? (Bez wątpienia są i tacy, ale wtedy to nie jest problem transsekualności, a jakiejś choroby psychicznej)
                                            Serio, jak już trolujesz, to troluj inteligentniej - czy to za duże wymagania?

                                            Całe szczęście, że to tylko hipotetyczne, ale ok, niech będzie - co zrobisz, jak ci dziecko - załóżmy, że jednak nieco starsze (np późny nastolatek) niż przywoływane tu w wątku 6-lat, bo to skrajnie rzadkie przypadki - powie: Ale mi to nie wystarczy, przeszkadza mi to ciało, czuję obrzydzenie do organów, które nie są moje, bo nie zgadzają się z moją płcią. I chciałbym mieć w papierach porządek, nie jestem fluid, czuję się mężczyzną, przecież od zawsze tak się czułem i jest dla mnie bardzo ważne, żeby w dokumentach figurował stan faktyczny, a nie ten błędny.
                              • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 22:51
                                dramatika napisał(a):

                                > W moim przykładzie zaznaczyłam, że opisana postać jest kobietą.

                                A w moim urodziła się kobietą, ale jest mężczyzną i co?


                                > Bawi mnie zawsze, gdy lewicowy postęp zjada własny ogon. Akceptacja "transseksu
                                > alizmu" u kilkuletniego dziecka jest sama w sobie kretynizmem, ale zabawne jest
                                > to, że jest de facto betonowaniem stereotypów płciowych, z którymi jeszcze nie
                                > tak dawno lewica walczyła. Jak dziewczynka lubi wchodzić na drzewa, bawić sie
                                > samochodami i ma więcej kolegów niż koleżanek, to na pewno jest transpłciowa. N
                                > ie może być po prostu dziewczynką, która lubi wchodzić na drzewa i bawić się sa
                                > mochodami.
                                Oczywiscie, że dziewczynka może lubić wchodzić na drzewa i bawić się samochodami. Tak jak chłopiec może lubić lalki, zwierzątka i gotowanie.
                                Tylko że nadal - to nie ten przykład, bo nie o zainteresowania tu chodzi, to tylko dodatek. Dziewczynka może lubić róż i brokat, ale identyfikować się jako chłopiec. Bo mniejsze znaczenie mają zainteresowania, a większe identyfikacja płciowa. I nie - tylko dlatego, że dziecko raz czy drugi powiedziało, że chciałoby być przeciwnej płci, czy mieć na imię tak czy inaczej, nie znaczy, że NA PEWNO jest transpłciowe. Ale znaczy, że trzeba zwrócić na to uwagę, bo MOŻE być transpłciowe.
                                • dramatika Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 23:20
                                  arthwen napisał(a):


                                  > A w moim urodziła się kobietą, ale jest mężczyzną i co?

                                  Nico. Równie dobrze mogłabyś napisac, że lubisz pomidorową - nikt się z tym kłócić nie zamierza, ale ma to zerowy związek z tematem.

                                  >. Dziewczynka może lubić róż i brokat, ale identyfikować się jako ch
                                  > łopiec.

                                  Mala kilkuletnia dziewczynka potrzebuje przede wszystkim autorytetu dorosłych, a nie prawa do "identyfikacji płciowej". Nie bez powodu brytyjski MEN bije na alarm i zakazuje ideologicznej indoktrynacji w szkołach w kierunku transpłciowości. Szkoda, ze dopiero po tym, jak znacznie wzrosła liczba dzieci "identyfikujących" się w kierunku drugiej płci, zwłaszcza wśród dziewczynek.
                                  • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 23:31
                                    Nie wiem czy jesteś tak głupia, czy tylko udajesz, że nie rozumiesz.
                                    Nie mówimy o żadnej indoktrynacji w szkołach, ani o namawianiu na zmianę płci. Mówimy o dzieciach - bo zdarza się, nie aż tak często, ale jednak się zdarza, które już w dość wczesnym wieku dzieci mają problem z identyfikacją płciową. Nie o dzieciach, które mają zainteresowania inne niż stereotypowe dla płci, nie o dzieciach, które mają fazę na mówienie o sobie w rodzaju przeciwnym do płci biologicznej, nie o dzieciach, które widzą, że druga płeć jest faworyzowana w szkole/rodzinie/otoczeniu i też tak by chciały. Tylko o takich u których symptomów jest więcej i nie są chwilowe. I nikt, oprócz ciebie, nie twierdzi, że NA PEWNO jest to dziecko transpłciowe, czy że TRZEBA mu dawać hormony, już, teraz, zaraz. Za to na pewno nie należy takiej sprawy bagatelizować i autorytarnie stwierdzać, że dziecku się tylko wydaje i że to taki kaprys i NA PEWNO mu przejdzie.
                    • jednoraz0w0 Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 15:28
                      e, ja też wyglądałam jak chłopiec i w zasadzie od przedszkola do później podstawówki bawiłam się głównie z chłopcami a moi rodzice załamywali ręce nad moim kompletnym brakiem kobiecości (choć nie wciskali w sukienki na siłę i pozwalali realizować zainteresowania z kolegami). Co do tego czy wolałam być chłopcem - ze względów praktycznych OZCYWIŚCIE ŻE TAK, ze względów tożsamościowych - w ogóle mnie to nie obchodziło, dopóki nie obchodziło mnie randkowanie. Co do imienia, miałam mnóstwo ksyw i fajne nazwisko i właściwie mało kto mówił do mnie po imieniu (które w ogóle było popularne i trzeba nas było jakoś rozróżniać).
                      Tzn. akceptacja dziecka to jedno, ale już publiczny coming out kilkulatka w mediach tak, żeby cała planeta zobaczyła jacy to rodzice są fajni i akceptujący, robiony przez woke rodziców to trochę inna bajka, mnie się to kojarzy z takimi okropnymi wiralowymi filmikami w których facet niczego nie podejrzewającą dziewczynę wkręca w oświadczyny robione publicznie, na oczach tłumu i filmowane. No spróbuj w takiej sytuacji odpowiedzieć "nie" na pytanie "czy zostaniesz moją żoną", to jest bardzo duża presja. I dla takiego dzieciaka, jak mu się zafunduje taki coming out, tez będzie trudne powiedzieć w przyszłości, że właściwie to mu się odwidziało. (zaznaczam, ze nie mówię tu o "Belli" tylko tak generalnie i bardziej pod wpływem wspomnianego wyżej publicznego coming outu sześciolatki).
                • evee1 Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 08:48
                  Moja byla szefowa byla Heather, a obecnie ma na imie Heath wink
                • katriel Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 11:34
                  OT - językowo, bo mnie to interesuje.
                  Napisałaś "bedzie refund - yuppie" i rozumiem, że yuppie miało być raczej okrzykiem wyrażającym radość, niż przypisaniem twojemu księgowemu statusu "młodego miejskiego profesjonalisty" (young urban professional). Wielokrotnie słyszałam taki okrzyk radości, ale po polsku (jupi!) - moi anglojęzyczni znajomi mawiają w takich okolicznościach wow albo yippee, kiedyś mawiali yahoo (ostatnio jakoś nie słyszę), ale nigdy yuppie. Z tym że oni są raczej za Stanów (Kalifornia albo Środkowy Zachód), ewentualnie z UK, w Kanadzie chyba nikogo nie znam. Czy w kanadyjskim slangu faktycznie mówi się yuppie? Od dawna, czy to jakaś nowość jest?
                  • bi_scotti Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 15:27
                    Od dawna, minimum 30 lat, wrecz teraz mysle, ze yuppie bylo yuppie zanim zaczelo sie odnosic do okreslonych humans ale to by pewnie trzeba poszukac jakiegos slang specialist smile Dla mnie to sa dyskusje kojarzace mi sie glownie z Calgary: czy yuppie czy yippee czy yahoo (tam sie wszystko wszystkim wiaze z konmi - nie moja bajka wiec nie pomoge, sorry), podobnie jak czy ha ha ha, czy raczej thee-he, czy bardziej thee hee big_grin Cheers.
          • fabryka.lodow.napatyku Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 15:12
            magdallenac napisała:

            > gaskama napisała:
            >
            > > tak, wszyscy, którzy są inni, nie mają w życiu lekko. To byłby chyba jede
            > n z mo
            > > ich największych bóli.
            > >
            >
            > Na 100% bym zaakceptowała i całym sercem wspierała i tak samo mąż. I tak samo n
            > ajwiększym problemem z którym JA bym się zmagała, to fakt, że dziecko mogłoby s
            > ię zmagać z etykietką "inne". W szkole u córki jest dziecko transpłciowe i jest
            > em pod ogromnym wrażeniem tego jak szkoła do tego podchodzi i w jaki sposób edu
            > kuje pozostałych uczniów w tej kwestii. Chłopiec (urodzony jako dziewczynka) pr
            > zyjaźni się ze wszystkimi i wszyscy bardzo zwracają uwagę, aby nie nazywać go s
            > tarym imieniem.

            dwa dni temu spotkalam znajoma, kilka lat temu zabieralysmy nasze corki na wspolne atrakcje, w czasie pandemii nasz kontakt sie urwal i 2 dni temu ona mnie informuje ze jej corka nie jest juz A tylko B i jest non-binary
            na szczescie rodzice podeszli do tego powaznie, zajeli sie strona formalna, psychologiczna i poinformowali szkole, w szkole podeszli do tego bardzo powaznie, ale zadnych problemow ani od strony nauczycieli, ani dzieci, szkola stworzyla specjalna lazienke, po czym sie okazalo ze tych dzieci jest wiecej w tej szkole
            jestem ciekawa jak jest z corka Angeliny Jolie, czy jej sie odmienilo, czy nadal podtrzymuje ze czuje sie chlopcem
    • jowita771 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 17:56
      Tak, zaakceptowałabym. Gdyby mąż np. nie chciał dziecka widzieć, mówiłby coś przykrego, to chyba odeszłabym od męża, bo nie wyobrażam sobie być z kimś tak ograniczonym.
    • chococaffe Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 17:59
      Bez cienia wątpliwości.

      • gaskama Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:01
        Lubię ematki! Większość!
    • lot_w_kosmos Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:02
      My na pewno tak. Bez problemu.
    • myelegans Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:08
      tak i tak.... moim zawodem jako rodzica jest wspierac moje dziecko ....
      • gaskama Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:14
        Dokładnie to zdanie mówię mojemu synowi. Jak przez pół roku dostawał 500+ to jeszcze dodawałam, że za to mi płacą.
        • trampki-w-kwiatki Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:33
          Umarłam 😂
        • myelegans Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:52
          kurna, ja haruje za darmo big_grin
    • cosmetic.wipes Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:08
      Oczywiście, że byśmy zaakceptowali.
      Natomiast nie wątpię, że równocześnie ogarnęłaby nas panika, bo to nie jest kraj dla tęczowych ludzi.
      • jowita771 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:27
        Dla mnie też zmartwieniem byłoby to, z czym dziecko będzie musiało się zmierzyć, doradzałabym zmianę kraju jednak.
        • gaskama Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:42
          Ja też. W przypadku homoseksualizmu też.
    • angazetka Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:08
      88% ojców nie akceptuje dzieci homoseksualnych (matek 75%). Więc ten... podejrzewam, że tu odsetek jest wyższy.
      • gaskama Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:15
        Serio????? Chyba nie aż tyle, to niemożliwe.
        • 35wcieniu Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:44
          Co w tym niiemozliwego?
          • gaskama Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:47
            No zobacz, ile tu osób deklaruje akceptację. Ja znaj kupę ludzi w realu, którzy nie mieliby problemu z akceptacją dziecka homoseksualnego. Ba, mam znajomych 40 latków, których 70+ rodzice nie mają z tym problemu. Ale to Warszawa, może duże miasta są bardziej otwarte na inność.
            • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:55
              Ematka to specyficzna bańka.
              Światopoglądowo przecież zupełnie inaczej się to tu rozkłada niż w ogóle społeczeństwa.
            • abecadlowa1 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:12
              gaskama napisała:
              Ale to Warszawa, może du
              > że miasta są bardziej otwarte na inność.
              >

              Pochodzę z małego miasta. Mam wielu znajomych pochodzących z małych miast i ze wsi, a spośród znajomych gejów żaden nie został odtrącony czy niezaakceptowany przez rodziców. Zastanawiam się na czym polega moja bańka.
              • waleria_s Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 01:36
                Może bańka polega na tym, że znasz po prostu troskliwych rodziców, dla których numerem 1 jest dobro dziecka.
      • bi_scotti Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 01:32
        angazetka napisała:

        > 88% ojców nie akceptuje dzieci homoseksualnych (matek 75%). Więc ten... podejrz
        > ewam, że tu odsetek jest wyższy.

        Na swiecie? W PL? Sa do tego jakies age brackets tych matek i ojcow? Ja nie kwestionuje podanych stats ale jesli mozesz je ukonkretnic ... Cheers.
    • princesswhitewolf Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:11
      zaakceptowala, a ociec tym bardziej ale dzieciak to typowy maly facet. na widok kabelkow oczy sie blyszcza od dziecka, moje palety do makijazu i kiecki to nuda dla niego
    • ichi51e Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:15
      a Shiloh Pitt jednak dziewczyna!
    • tereso Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:19
      Myślę że potrzebowałabym pomocy żeby przejść przez ten proces akceptacji, ale na pewno wyruszylibysmy z mężem w tę drogę. Zabrzmię nie tak radośnie jak mamy przede mną, ale jakie miałabym wyjście? Żadnego. Muszę kochać jakie jest a ono musi dowiedzieć się, z moją pomocą, jakie jest. A może tak teraz mi się tylko wydaje i byłoby łatwiej, nie wiem.
      • gaskama Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:21
        Ależ chyba nikt nie pisał tego radośnie. Ja bym zaakceptowała, wiem, że byłoby to mega bolesne. Bardzo mi się podoba twoja wypowiedź!
      • chococaffe Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:23
        To nie chodzi o "radośnie" tylko o pewność silną jak skała. Nie musi być "radosna", jest pewna.
        • tereso Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:27
          Fajnie. Rzeczywiście, to słowo radośnie było źle przeze mnie użyte. Po prostu Ty wiesz, a ja sądzę że do tej pewności musiałabym dojść z wysiłkiem. Ale jestem w tym momencie przekonana, że podjęłabym ten trud.
    • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:20
      > Emama by zaakceptowała? A Wasi mężowie/partnerzy?

      Nawet jeśli w głębi matczynego serca akceptuje, to i tak formalnie musi pójść z dzieckiem na udry:

      "Po konsultacjach psychologicznych należy zacząć terapię hormonalną. Dopiero jej rozpoczęcie uprawnia do wniesienia pozwu o ustalenie płci. Do sądu trzeba pozwać rodziców (jeżeli nie żyją, sąd ustanowi kuratora). Z całą pewnością nie jest to sytuacja komfortowa dla zainteresowanego, ale ma prawne uzasadnienie – przedmiotem sprostowania ma być przecież akt urodzenia, którego autorami są właśnie rodzice. W trakcie procesu czytelnik będzie musiał udowodnić, że jego płeć wskazana w akcie urodzenia została podana błędnie".

      Tu link do artykułu:
      prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/875841,aby-zmienic-plec-trzeba-pozwac-do-sadu-rodzicow.html
      • angazetka Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:23
        Był pomysł, by to zmienić, ale Duda nie podpisał ustawy.
      • gaskama Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:24
        Wyjątkowo złe przepisy. Nie wiedziałam o tym.
      • daniela34 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:37
        Tak, to jest świństwo naszego systemu.
        Kolega prowadzi takie sprawy. Transpłciowość wiąże się z taką masą problemów, że doprawdy jeszcze to jedno to już za wiele. Bardzo kibicowałam autorom projektu zmiany, niestety...
      • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:59
        Jak rany, czemu niby "na udry"? Przepisy są idiotyczne, owszem, ale ja jestem w stanie zrozumieć, dlaczego dziecko to musi zrobić i w ogóle nie mam z tym problemu, że musiałoby mnie pozwać. W takiej sytuacji przejmować się taką pierdołą, jakby nie było poważniejszych powodów? Ten pozew to chyba tylko formalność?
        • katriel Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:33
          Ty sobie możesz nie mieć problemu, ale twoje dziecko może akurat będzie miało. Dla części transpłciowych osób to jest kolejny psychiczny płotek, trudny do przeskoczenia.
          • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:07
            Ale ja nie mówię, że dziecko ma nie mieć. Mnie dziwi podejście demodee (nawet jeśli to troll) - dziecko/nastolatek/młody dorosły który ma i tak pod górkę to jedno, ale normalny, dorosły człowiek, który to dziecko kocha, i nawet jeśli trudno mu zaakceptować nie nazwałby idiotycznego, ale jak na razie koniecznego prawnie procesu - "pójściem na udry".
            • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:09
              Chodzi mi o to, że ona to traktuje tak, jakby to była wina tego dziecka. Dla mnie to coś, co może się przytrafić, nie byłabym szczęśliwa (głównie ze wzgledu na to, że bardziej bym się o dziecko bała, bo nie miałoby lekko), ale nie wyobrażam sobie takiego podejścia. To nadal moje dziecko i nie robi nikomu nic złego.
              • katriel Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 13:32
                Abstrahując od całościowej postawy demodee - tu akurat napisała "formalnie pójść na udry". Ja to odebrałam właśnie jako odniesienie do faktu, że - mimo iż w rzeczywistości rodzic dziecko kocha i się z nim solidaryzuje - w sądzie chcąc nie chcąc musi stanąć jako strona przeciwna. Ale w sumie chyba roztrząsanie psychologii trolla jest bez sensu.
        • memphis90 Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 15:38
          >Ten pozew to chyba tylko formalność?
          No tak nie do końca "tylko formalność"... Jak rodzice nie współpracują (albo aktywnie "pomagają " im prawnicy z Ordojurkow), to sprawa ciągnie się latami...
    • kura17 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:25
      no pewnie, ze tak. maz tez.

      ktos wyzej pisal o (nie)akceptacji przez rodzicow homoseksualizmu dziecka. u nas coraz wiecej wskazuje na to, ze jeden z synow moze byc homo- lub bi-seksualny - i na razie nikt w rodzinie nie ma z tym problemu. mowimy o tym otwarcie, a ja sie ciesze, ze syn "ot tak" po prostu rozmawia o tym z nami i z babcia (moja mama, mama meza nie zyje, dziadkowie tez nie).
      • tereso Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:31
        Jak wyjdę z wanny znajdę dla Ciebie Kuro piosenkę Fisza na ten temat 😁 słuchałam kilka razy, bo jak wiecie ja lubię Fisza,a teraz się jeszcze w ten sposób przyda !
        • gaskama Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:38
          Fisza od Emade? Wrzuć tu proszę.
          • tereso Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:47
            www.youtube.com/watch?v=SPJDP7oVGH8
            Znalazłamsmile
            • asia.sthm Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:30
              Prostymi srodkami stworzyli dzielo, no i jak ich nie kochac ;D
            • kura17 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 22:31
              > www.youtube.com/watch?v=SPJDP7oVGH8

              dziekuje Terseso!
              "w punkt" wink
      • asia_i_p Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:31
        Ja bym powiedziała, że jednak akceptacja homoseksualizmu jest dużo łatwiejsza. W przypadku transpłciowości ty musisz zaakceptować, że dziecko radykalnie nie akceptuje kawałka samego siebie - a to musi być spore jednak zamieszanie emocjonalne.
        • asia_i_p Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:34
          W pewien sposób, podejrzewam, zaakaceptowanie transpłciowości dziecka to sytuacja podobna do zaakceptowania depresji dziecka - musisz zaakceptować, że dziecku jest źle ze sobą, było jakiś czas źle, zanim to dostrzegłaś i z tego punktu iść dalej - leczenie w depresji, korekta płci w transpłciowości.
          • chococaffe Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:39
            Ale chodzi o akceptację dziecka - dziecka jako takiego.
            • asia_i_p Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:43
              Myślę jednak, że nie, dziecku chodzi nie o wąskie zaakceptowanie go jako, że tak powiem, samej jego istoty, tego czegoś, co sprawia, że jest sobą, a nie kimś innym - takie akceptowanie jest proste, organiczne i dziecko ma je w pakiecie z byciem czyimś dzieckiem poza wyjątkowymi sytuacjami. Chodzi jednak zaakceptowanie go z całym pakietem cech. Z depresją i transpłciowością też. Czyli z faktem, że ono nie do końca akceptuje siebie, a w pakiecie mamy jeszcze akceptację tego, że jestem na tyle kijową matką, że dotąd tego nie zauważyłam i to może być punkt trudny do przejścia.
              • chococaffe Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:59
                Chodzi jednak zaakceptowanie go z całym pakietem cech.

                Też mam to na myśli. I nie twierdzę, że radzenie sobie z sytuacją jest łatwe i nie pojawia się cała paleta emocji. Chodzi o punkt wyjścia (i dalszą drogę) . I moim zdaniem tym punktem wyjścia jest chyba nasza osobista "ocena" problemu jako takiego - czy uważamy go za zło. Dopiero potem pojawia się problem z "innymi" i z tym jakie trudności mogą się pojawić na drodze dziecka.

                Czyli jest dziecko-ja oraz dziecko-świat. I możemy mieć całkowitą pewność pierwszej relacji a druga może stwarzać trudności - poczynając od lęku o dziecko a kończąc na 'co ludzie powiedzą"
                • bi_scotti Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 01:38
                  Poniewaz przeszlam i przechodze medyczna droge przez meke ze Srednim, kwestia trans bylaby dla mnie stresujaca z perspektywy koniecznosci towarzysznia mojemu dziecku w tych wszystkich zabiegach, ktore sa trudne, painful, czesto repetitive, wielokrotnie nie do konca spelniajace nadzieje etc. Mnie sie latwiej godzic z moim wlasnym bolem niz z bolem moich "cubs" wink Podejrzewam, ze dla wiekszosci (wszystkich?) mam tak to dziala wiec to by pewnie jedyna strona calej sprawy, ktora by mnie dreczyla po nocach ... Life.
              • lily_evans011 Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 14:19
                To, że nie zauważyłaś, nie znaczy, że jesteś kijową matką.
                Depresja akurat znakomicie potrafi się maskować.
      • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 22:34
        Mam homoseksualne dziecko.
        Dorosłe.

        Traktujcie to jak normalną sprawę, bo to jest normalna sprawa.

        Powodzenia.
        Jak będziesz czuła potrzebę to napisz do mnie.



        kura17 napisała:

        > no pewnie, ze tak. maz tez.
        >
        > ktos wyzej pisal o (nie)akceptacji przez rodzicow homoseksualizmu dziecka. u na
        > s coraz wiecej wskazuje na to, ze jeden z synow moze byc homo- lub bi-seksualny
        > - i na razie nikt w rodzinie nie ma z tym problemu. mowimy o tym otwarcie, a j
        > a sie ciesze, ze syn "ot tak" po prostu rozmawia o tym z nami i z babcia (moja
        > mama, mama meza nie zyje, dziadkowie tez nie).
        >
        >
        • kura17 Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 09:23
          > Traktujcie to jak normalną sprawę, bo to jest normalna sprawa.

          oczywiscie, ze tak traktujemy. na razie rozkminy dziecka, bo widac, ze jest troche zagubiony (ale nie nieszczesliwy) w swojej seksualnosci. zobaczymy, co czas przyniesie.

          > Powodzenia.
          > Jak będziesz czuła potrzebę to napisz do mnie.

          dziekuje, bede pamietala.
          Twoje dziecko mieszka w Polsce?
          my w niemczech, w szkole padlo kilka uwag, dzieci pokiwaly ponoc glowami (relacja syna) i sie skonczylo.
      • wlazkotnaplot Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 13:39
        Jak ja Cię lubię!
    • jednoraz0w0 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:29
      to, że dziecko jako dziecko mówi, że jest płci przeciwnej, nie znaczy, że faktycznie tak jest. Akurat ostatnio się natknęłam na artykuł o mamie, która zrobiła party dla trans sześciolatki, zacukałam się trochę, bo na moje oko to trochę młodo, pogrzebałam w danych i wyczytałam, że co prawda jakaś tam część osób trans wiedziała od dzieciństwa, jakaś dopiero później, ale tez jak sprawdzano dzieje dzieci, które deklarowały że są płci przeciwnej, to tylko część z nich podtrzymała tę deklarację, gdy dorosła. Zatem wspierać samopoczucie dzieciaka to jedna rzecz, ale już podawanie hormonów to inna, skąd mam wiedzieć czy to faza i czy mu się nie odwidzi.
      • 3-mamuska Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:45
        No właśnie tez uważam ze cześć dzieci ma fazy różne. Niektóre wydają psa/kota każą mówić na siebie innym imieniem.
        Wiec uważam ze u kilkulatka to za szybko.

        Moja Młoda deklarowała ze jest bi.
        Teraz ma faceta i jakoś nie widzę tego jej bi.
        Myśle ze myliła głęboką przyjaźń z koleżankami z miłością bo takiej normalnej dorosłej nie znała.
        Zreszta nie ona jedna znam kilka, które deklarowały jak miały naście nawet miały dziewczyny, a potem już przestały się interesować dziewczynami.

        A już u 5-10 latka to chore.

        Byłby mi ciężko przestawić się.
        Wspierałabym bo to moje dziecko ale proces zmiany miałby nastąpić i u mnie jak u dziecka.
        PENWIE jak z każdym etapem „dorastałabym” wraz z dzieckiem.
        • angazetka Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:56
          > Moja Młoda deklarowała ze jest bi.
          Teraz ma faceta i jakoś nie widzę tego jej bi.

          A co ma piernik do wiatraka?
          • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:12
            Bo wiesz, ma chłopaka. A powinna mieć i chłopaka i dziewczynę. Na raz.

            Cóż.
            • 3-mamuska Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:13
              arthwen napisał(a):

              > Bo wiesz, ma chłopaka. A powinna mieć i chłopaka i dziewczynę. Na raz.
              >
              > Cóż.

              Nie rób z siebie pajaca.

              Ma drugiego już chłopaka, i ten jest pierwszy poważny.
              Nie miała nigdy dziewczyny jako takiej.
              Ze tez trzeba dorosłym to tłumaczyć. 🤦‍♀️
              • livia.kalina Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:45
                Ale ty teraz się sama z siebie nabijasz, czy naprawdę jesteś aż tak głupia?
              • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:51
                Ma drugiego już chłopaka, i ten jest pierwszy poważny.

                Obserwuję na insta parę dwóch dziewczyn: jedna zdeklarowana lesbijka a druga bi. Ta druga do 30-stki miała tylko chłopaków. A teraz - czyli po 30stce - jest w związku z dziewczyną i to najbardziej poważny związek ze wszystkich. Zatem twój dowód traktuję na razie jako anegdotyczny, bo życie nadal się toczy.
              • 152kk Re: Dziecko transpłciowe 16.03.24, 12:59
                Tylko to, czy związała się z chłopakiem nie świadczy w ogóle o tym, haka ma orientację seksualną. Całkiem sporo lesbijek było w zwiazjach z mężczyznami, a gejów z kobietami ( nawet dzieci z tych związków były). O orientacji świadczy to, czy seksualnie pociągająca nas tylko osoby przeciwnej płci czy osoby obu płci. Podobno mało jest osób na 100 % hetero, nie wchodzenie w relacje homoseksualne jest uwarunkowane bardziej kulturowo niż preferencjami wrodzonymi.
              • szara.myszka.555 Re: Dziecko transpłciowe 16.03.24, 13:08
                "Ma drugiego już chłopaka, i ten jest pierwszy poważny.
                Nie miała nigdy dziewczyny jako takiej.
                Ze tez trzeba dorosłym to tłumaczyć. 🤦‍♀️"


                Ale to o niczym nie świadczy.

                Przykład mojej bliskiej licealnej koleżanki:
                chłopak nr.1: 4 lata razem, mąż: 7 lat razem. Pomiędzy chłopakiem a mężem było jeszcze kilku chłopców "na chwilę". Po rozwodzie dwa związki z dziewczynami (rok i obecny związek: 3 lata). Wniosek z tego taki, że może być różnie.

      • myelegans Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:50
        ale to chodzi o to zeby isc za dzieckiem, jak sie utozsamia z odmienna plcia w wieku 6 lat, to po prostu pozwolic, Zaden normalny lekarz ich hormonami nie szpikuje w tym wieku,

        Znam kilka przypadkow z podworka, tych, ktore .... wiedzialy od zawsze, w wieku 6 lat deklaracja, ze "masz do mnie mowic XXX", a w wieku 10 lat do 5 klasy poszedl ubrany w sukienke i wtedy zaczal sie proces spoleczny, hormony jeszcze poczekaly kilka lat.... w sumie transformacja trwala 10 lat, jak rodzice madrzy to oszczedza dziecku strachu i depresji niedostosowania.

        Mamy sasiada, byl w klasie syna, ten sam rocznik, kolegowali sie luzno, az zaczela sie zmiana, i niestety moj syn sie oddalil, i nie bylo bata, zeby zaaprobowal zmiane (w 7 klasie na rozpoczecie roku; dluzsze wlosy, sukienka, zmiana imienia). dla mojego dziecka byla to zmiana, z ktora nie mogl sie pogodzic, czul ze stracil kolege, i zaczal ignorowac, a kolega(koleznka teraz) czula sie odrzucona i byla to bariera nie to pokonania. Na szczescie ma grono przyjaciol LGBTQ, do ktorego sie wpasowal, ale to znowu szufladka. Zmiany beda trwac dlugo....

        Corka kolegi, studentka 1 roku, jest non-binary, czyli nie deklaruje sie, ani utozsamia z zadna plcia, zmienila imie, juz sie przyzwyczailismy.... i jest szczesliwa, seksualnie ma pociag do kobiet, ale nie jest gejem, wiec.. sa rozne odcienie....
        • jednoraz0w0 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 22:52
          a czy ja mówię coś innego?
    • bialeem Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:38
      Biorąc pod uwagę jak wiele z tych przypadków to omyłkowo leczony homoseksualizm (większość) i jak duża grupa z dysmorfii wyrasta, to bym była przerażona i chyba jednak bym dziecku załatwiła dobrego psychologa i bez ingerencji farmakologicznych czekała jak się rzeczy wyklaruje. Jednak jest większa szansa, że ingerencją się zaszkodzi bardziej niż pomoże.
      • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:01
        Ej, ale to chyba oczywiste, że nie zaczynasz od farmakologii?
        • bialeem Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:05
          Teraz, dla mnie. Nie wiem co sobie tam zaraz psychoszarlatani umyślą i co będzie modne w psychologii rozwoju za kilka lat.
          • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:00
            Biorac pod uwagę
            grooming w necie i dostęp do hormonów bez recepty (



            bialeem napisał:

            > Teraz, dla mnie. Nie wiem co sobie tam zaraz psychoszarlatani umyślą i co będzi
            > e modne w psychologii rozwoju za kilka lat.
            • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:01
              Najciekawsze btw są te z holograficznym opakowaniem z anime laleczką i napisem coś w stylu "ukryj przed rodzicami".

              • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:14
                a tak w ogóle to jesteś terfem i najbliżej ci do mordojuris big_grin
                • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:27
                  No a tobie najbliżej do terapii konwersyjnych bo oczywiście każda dziewczyna lubiąca cipki to według was transfobiczna anomalia której na siłę trzeba wpychać girldck , ladypeen

                  Czym wymuszanie na lesbijkach seksu z mężczyznami "identyfikujacymi się" jako kobiety różni się od terapii konwersyjnej gwałtem?

                  Podpowiem - niczym.








                  woman_in_love napisała:

                  > a tak w ogóle to jesteś terfem i najbliżej ci do mordojuris big_grin
                  • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:38
                    Czym wymuszanie na lesbijkach seksu z mężczyznami "identyfikujacymi się" jako kobiety różni się od terapii konwersyjnej gwałtem?

                    Podpowiem - niczym.


                    Czyli jesteś terfem, bo to są wasze wymysły i imaginacje big_grinbig_grinbig_grin
                    • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:52
                      Tia, przecież te siury' które worshippujesz same o tym piszą, jak i o innych formach dręczenia kobiet, szczególnie lesbijek. Niektórzy są z tego dumni.

                      Ale ja rozumiem że niektóre podręczne jak ty muszą przed facetem w kiecce klęczeć, nieważne czy w kruchcie czy dla woke points.

                      Ty serio uważasz że gwalciciele pchający się z self ID do damskich więzień i fetyszyści pchający się na lesbijskie strony randkowe doświadczają jakiejkolwiek dysforii? Przecież to kpina.
                      • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 22:18
                        1) Po pierwsze to dlaczego łączysz fetyszystów pchających się na lesbijskie strony randkowe z osobami trans płciowymi?

                        2) Po drugie symulowanie różnego typu dajmy na to problemów, to przecież standard u oskarżonych. Jedni będą chorzy na serce i nie będą mogli odbywać kary, inni będą mieli schizofrenię, a ktoś inny będzie udawał osobę trans płciową., czy cokolwiek innego. Ale to nie znaczy, że każdy przypadek to oszustwo. I to żaden dowód na cokolwiek.

                        3) Po trzecie osoby transpłciowe m/k są na lekach i hormonach, tych samych przypadkiem, które z taką radością podawano czy tam nadal się podaje przestępcom seksualnym. A więc gdy są na terapii, to raczej twoje terfowe opowieści o gwałtach na biednych lesbijkach można potraktować z przymrużeniem oka big_grin.

                        4) A po czwarte, osoby transpłciowej m/k, która zaczęła przed 18 max 20 rokiem życia i tak nie poznasz na ulicy, a jak jest po dobrym SRS, to w łóżku też big_grin.
                        • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 22:26
                          Ponieważ ci fetyszyści określają się jako osoby transplciowe, zatem nimi są,wg aktualnego podejścia a wielu krajach również i prawa.

                          Tym samym są kobietami wg prawa wielu krajów.

                          O bajkach i przymrużeniu oka opowiedz policji w UK która te "niemożliwe " i "nigdy nie zaistniałe" sprawy prowadziła. Łącznie ze sprawą strażniczki więziennej zgwałconej przez xd "więźniarkę".

                          Co z tego np wynika to zakłamywanie statystyk dotyczących określonych przestępstw - z czego wynika np ograniczenie funduszy na ofiary - kobiety jak również zamykanie ryja na temat przyczyn, badań, i - znów - pieniędzy, osobom, które próbują np pomagać ofiarom gwałtów.

                          Sprawę schroniska w Vancouver na pewno znasz ale zakładam że uważasz że wieszanie martwych szczurów na schronisku dla kobiet ofiar gwałtów, pisania im TERF na oknach i szczucie na wszystkie możliwe sposoby było super feministyczne, inkluzywne, lewicowe i progresywne.

                          • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 23:10
                            O bajkach i przymrużeniu oka opowiedz policji w UK która te "niemożliwe " i "nigdy nie zaistniałe" sprawy prowadziła. Łącznie ze sprawą strażniczki więziennej zgwałconej przez xd "więźniarkę".

                            A najbardziej to może zgwałcić jak jest po operacji i nie ma czym. No aż już się boję!
                            • 1matka-polka Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 08:54
                              "A najbardziej to może zgwałcić jak jest po operacji i nie ma czym. No aż już się boję!"

                              Podaj statystyki, ilu panow zmieniajacych plec obcina sobie fajfusa, moga byc z Tajlandii😆
                          • 1matka-polka Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 08:59
                            "zakładam że uważasz że wieszanie martwych szczurów na schronisku dla kobiet ofiar gwałtów, pisania im TERF na oknach i szczucie na wszystkie możliwe sposoby było super feministyczne, inkluzywne, lewicowe i progresywne."

                            Rewolucji juz nie zatrzymasz...
                        • 1matka-polka Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 09:04
                          "A po czwarte, osoby transpłciowej m/k, która zaczęła przed 18 max 20 rokiem życia i tak nie poznasz na ulicy, a jak jest po dobrym SRS, to w łóżku też"

                          Jablko Adama i meskie łapy rosną juz miedzy 12 a 16 rokiem zycia, pozostale grube kosci i mięsnie rowniez...
                          • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 10:01
                            Jablko Adama i meskie łapy rosną juz miedzy 12 a 16 rokiem zycia, pozostale grube kosci i mięsnie rowniez...

                            ty, ematek, ale zdajesz sobie sprawę, że jabłko adama się usuwa chirurgicznie? big_grin i nie trzeba nawet na to zgody sądowej

                            co do "męskich łap" to niektórym rosną, a innym nie, kwestia osobnicza i tego ile się czeka z hrt
                    • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:54
                      Ten typek z jego przekonaniami na temat czym jest kobiecość jest szczególnie fajny. Siostrzanstwo takie lmfao
                    • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:58
                      www.thetimes.co.uk/article/seven-sex-attacks-in-womens-jails-by-transgender-convicts-cx9m8zqpg

                      Wymysły i imaginacje 🤷🏼‍♀️
                      Btw po sprawie Keiry Bell niektórzy zaczynają się nieco budzić.

                      Ale zanim to co się dzieje naprawdę dotrze, to wiele kobiet zostanie wrzuconych pod autobus inkluzywności autogynefilów. I zlewania problemów które prowadzą do takich doświadczeń jakie miała Keira.

                      Ta dziewczyna to jest prawdziwa bohaterka.
                      • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 22:26
                        Biedna Keiry Bell, idolka terfów twojego pokroju smile.

                        Na tej samej zasadzie nie istnieje homoseksualizm, a wielkim bohaterem prawicy jest np. Andrew Comiskey, który daje teraz świadectwo tego, że "ludzie stają się homoseksualistami w wyniku wydarzeń, przez jakie przeszli w swym dzieciństwie" i że spokojnie, terapią psychologiczną da się to wyleczyć.

                        Ale nie... pojedyncze świry zawsze się znajdą, w tym takie jak Keira Bell i niestety nie da się nic z tym zrobić. Lekarze popełniają miliony błędnych diagnoz i potrafią nawet wyciąć zdrową nerkę, więc i przy diagnozowaniu transpłciowości będą a nawet MUSZĄ pojawiać się jakieś błędy. To nieuniknione.
                        • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 23:08

                          No wiem, najważniejsze żeby wrzucić kobiety pod autobus a nawazelinować fetyszystom.

                          Większość osób po DE - tranzycji to dziewczyny, jest masa materiałów na ten temat.

                          Jechanie po Keirze która nigdy nie odzyska w pełni zdrowia po tym co przeszła , jako "idolce terfów" jest strasznie wstrętne.
                          Ale nie dziwi mnie bo w waszym woke lub feminizmie nigdy nie chodziło o kobiety, a w waszym pseudo poparciu dla osób LGBT też kompletnie nie chodzi o gejów i lesbijki. W sumie o osoby trans też nie. Bardzo to czytelne w czasie ostatnich mniej więcej dwóch lat, że całe poparcie jest dla typów agp, fetyszystów i bezczelnych typów jak ten który w wywiadzie na pierwszych stronach opowiadal o wymuszaniu stosunków seksualnych na kobietach, ale i tak został idolem takich libek jak ty.

                          Bo kogo w tym woke pseudo feminizmie obchodzą kobiety, szczególnie jakieś ofiary molestowania czy takie jak Keira. Woke points za wsparcie dla nich nikt nie daje 🤷🏼‍♀️

                          Woman_in_love napisała:

                          > Biedna Keiry Bell, idolka terfów twojego pokroju smile.
                          >
                          > Na tej samej zasadzie nie istnieje homoseksualizm, a wielkim bohaterem prawicy
                          > jest np. Andrew Comiskey, który daje teraz świadectwo tego, że "ludzie stają si
                          > ę homoseksualistami w wyniku wydarzeń, przez jakie przeszli w swym dzieciństwie
                          > " i że spokojnie, terapią psychologiczną da się to wyleczyć.
                          >
                          > Ale nie... pojedyncze świry zawsze się znajdą, w tym takie jak Keira Bell i nie
                          > stety nie da się nic z tym zrobić. Lekarze popełniają miliony błędnych diagnoz
                          > i potrafią nawet wyciąć zdrową nerkę, więc i przy diagnozowaniu transpłciowości
                          > będą a nawet MUSZĄ pojawiać się jakieś błędy. To nieuniknione.
                          • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 23:31
                            Większość osób po DE - tranzycji to dziewczyny, jest masa materiałów na ten temat.

                            A ile jest osób po detranzycji? 1%? Bo badania mówią, że raptem 1% dokonuje detranzycji. A do tego jest jeszcze pewna pula, ale to m/k, gdzie zaczęły tak późno, czyli po 30 czy tam 40-tce, że efekty były żadne więc zaprzestały brać leki "bo to nie miało sensu" i pogrążyły się w depresji czy tam samobójstwie.

                            "Jechanie po Keirze która nigdy nie odzyska w pełni zdrowia po tym co przeszła , jako "idolce terfów" jest strasznie wstrętne."
                            Wstrętne to jest wyciąganie jakiejś ofiary błędu medycznego i robienie sobie z niej idolki, a potem rozciąganie jej wątpliwych doświadczeń na całą populację. Równie dobrze możemy zakazać wszystkich procedur medycznych bo się lekarz może pomylić.

                            feminizmie nigdy nie chodziło o kobiety, a w waszym pseudo poparciu dla osób LGBT też kompletnie nie chodzi o gejów i lesbijki. W sumie o osoby trans też nie.
                            Ojojoj big_grin
                            • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 00:01
                              Może po pierwsze doprecyzujmy o co chodziło w sprawie Keiry Bell.

                              A chodziło dokładnie o to że Tavistock, jak wiele innych centr medycznych wydaje opinię (diagnozę) że dziecko jest transpłciowe na podstawie kompletnie niczego.
                              Zdarza się że kobiety dostają receptę na testosteron na pierwszej wizycie.

                              Ciężko nawet mówić o błędzie medycznym jeśli nie ma żadnego styku z medycyną.

                              Jeśli rozpoczyna się procedurę tranzycji na podstawie tego że jest czwartek, albo, że nastolatka szczypana po piersiach przez kolegów w szkole ma już dość, albo, że rodzice woleliby córeczkę niż synka, to nie jest to żadna procedura medyczna tylko seksistowski szuryzm.
                              Uznanie osoby za transplciowa na podstawie self-ID to przyzwolenie na takie sytuacje jak Keiry bez żadnych konsekwencji dla "lekarzy".

                              O to, żeby takich sytuacji nie było walczą te okropne terfy.

                              Jak również o to, żeby kobiety miały prawo np do własnych schronisk po przemocy, bez konieczności oglądania siura.

                              Jak na razie schronisko dla ofiar gwałtów w Vancouver jest chyba nadal zamknięte - bo ośmieliło się uznawać za ważne bezpieczeństwo zgwałconych kobiet i ich komfort psychiczny. Jakżeż niefeministycznie i nielewicowo!
                              • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 10:17
                                1) Keira Bell nie dostała leków na 1 wizycie. Truła lekarzom doopę o swojej dysforii już zanim trafiła do Tavistock Centre. Czyli od dzieciństwa:
                                Keira Bell wyznała dziennikarzom The Sky News, że w dzieciństwie bardzo cierpiała z tego powodu, dlatego skierowano ją na leczenie.

                                2) Najpierw przepisano jej kurację blokerami, które wiele szkód tam je nie zrobiły.

                                3) A "po roku przyjmowała już testosteron." Z tym, że to już po roku to bardziej znaczy dopiero po roku. Gdzie przez rok musiała udowadniać jednak, że nie jest świrem - niestety dla wszystkich udowodniła to skutecznie.

                                4) A teraz znalazła sobie sposób na życie jak Andrew Comiskey i będzie trzaskać kasę jak on na "Jestem zła z powodu całej tej sytuacji która mnie spotkała, na to w jaki sposób zostałam poprowadzona przez lekarzy, ale teraz skupię się na innych, na zmianie systemu na lepsze tak by nie raniono więcej małych dzieci". Czyli wykończy teraz osoby transpłciowe jak mordojurki w PL za kasę terfów.


                                5) Jak również o to, żeby kobiety miały prawo np do własnych schronisk po przemocy, bez konieczności oglądania siura.
                                Jak na razie schronisko dla ofiar gwałtów w Vancouver jest chyba nadal zamknięte


                                Nikt nie zamknął tego schroniska w Vancouver. Po prostu okazało się, że nie chciało pomagać transpłciowym dziewczynom PO OPERACJI (więc nie ma mowy o oglądaniu siurów) i donatorzy się wycofali, przekazując kasę gdzie indziej, czyli do innych schronisk i projektów mieszkaniowych. No ale możecie wpłacać teraz sami, przecież nikt wam nie broni.
                                • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 10:24
                                  Aha czyli Keira która dokonała detranzycji i zrozumiała że źle się autidiagnozowała "truła d'pę" lekarzom, jako dziecko, i jest twoim bardzo zła.

                                  Faktycznie, przekonałaś mnie w en sposób że należy natychmiast diagnozować dzieci jako transpłciowe jak wyrażają takie sentymenty. I od razu dawać im puberty blockers.

                                  Najwyżej się potem powie, że są głupie i truły d'pę lekarzom, co nie?

                                  Do takich sytuacji jak z Keirą prowadzi uznawanie selfID za wytyczną.

                                  Poza tym, żeby to była jedna Keira to może jeszcze można by wierzyć że system jest w miarę ok i w miarę bezpieczny. Ale nie jest 🤷🏼‍♀️
                                  • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 10:34
                                    Zresztą, zaraz wstawię zdjęcie dziecka 13 lat po usunięciu obu piersi.

                                    Jest bardzo disturbing i zwyczajnie smutne bo to zdjęcie nieodwracalnie okaleczonego dziecka przez narcystycznych, debilnych dorosłych.

                                    Z ręką na sercu, ile kobiet naprawdę lubiło mieć piersi w siódmej klasie podstawówki i nigdy nie marzyło o tym żeby dorastanie się "nie działo"? Ile nie miało fazy że lepiej byłoby być chlopcem i piersi nie mieć, ile nosiło wielkie bluzy żeby je ukryć, ile się obsesyjnie odchudzało żeby nie mieć bioder i piersi ?

                                    Nikt kto w jakikolwiek sposób szanuje kobiety, dziewczynki, nie podjąłby decyzji że niechęć 13 letniego dziecka do dorastania jest wytyczną do operacji.
                                    • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 10:35
                                      To jest to zdjęcie.
                                      • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 10:44
                                        Nikt kto w jakikolwiek sposób szanuje kobiety, dziewczynki, nie podjąłby decyzji że niechęć 13 letniego dziecka do dorastania jest wytyczną do operacji.

                                        Na szczęście Keirze nikt nic nie usuwał w wieku 13 lat, tylko 21, więc tu akurat spoko.
                                  • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 10:35
                                    Poza tym, żeby to była jedna Keira to może jeszcze można by wierzyć że system jest w miarę ok i w miarę bezpieczny

                                    Jasne, że Keira nie jest jedyna. Jakiś 1% ulega złej diagnozie. Ale to nie ma żadnego znaczenia. Jakiś procent błędów medycznych jest wręcz normą przy KAŻDEJ DIAGNOZIE. To zakażmy teraz np. w ogóle usuwania chorych nerek, bo zdarza się, że chirurg wyciął zdrową bo się pomylił. Co za bzdura.
                                    • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 12:07
                                      Nikt nie przeszczepia ludziom nerek ani nie wysyła ich na dializy na podstawie ich własnej autodiagnozy. I identyfikacji jako osoba z chorymi nerkami.



                                      woman_in_love napisała:

                                      > Poza tym, żeby to była jedna Keira to może jeszcze można by wierzyć że syste
                                      > m jest w miarę ok i w miarę bezpieczny

                                      >
                                      > Jasne, że Keira nie jest jedyna. Jakiś 1% ulega złej diagnozie. Ale to nie ma ż
                                      > adnego znaczenia. Jakiś procent błędów medycznych jest wręcz normą przy KAŻDEJ
                                      > DIAGNOZIE. To zakażmy teraz np. w ogóle usuwania chorych nerek, bo zdarza się,
                                      > że chirurg wyciął zdrową bo się pomylił. Co za bzdura.
                                      • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 12:47
                                        Nikt nie przeszczepia ludziom nerek ani nie wysyła ich na dializy na podstawie ich własnej autodiagnozy. I identyfikacji jako osoba z chorymi nerkami.

                                        Ludzie przecież trafiają do lekarza na podstawie autodiagnozy: nagle stwierdzają że coś ich boli, źle się czują, mają problemy, mają jakieś symptomy itd.. A rolą lekarza jest postawić prawdziwą diagnozę. I się czasami mylą. I np. wycinają zdrową nerkę. Tak było, jest i będzie. Całkowicie niestety normalne i nie do uniknięcia.

                                        I ponownie: nikt Keirze nie przepisał leków na 1 wizycie jak to twierdzą terfy twojego pokroju. Od dzieciństwa łaziła po psychiatrach i psychologach, i truła im doopę. Więc ją wysłali w końcu na terapię. W wieku 16 lat dostała dopiero blokery, po roku dopiero hormony, ale i tak nikt jej wtedy nie wyciął żadnej macicy, jajników, piersi itd. ani nic takiego. Operacje miała dopiero o wiele później - minęło tam ładnych parę lat na przemyślenia i dalszą diagnozę.

                                        W zeszłym roku zgłosiło się na leczenie w UK jakieś 2000 osób, więc na 1980 uratowanych, bez problemu znajdziecie za chwilę jakieś 20 faili z detranzycją. I tak co roku 1%. Taki life. No nie da się tego uniknąć. I wam terfom naprawdę się teraz pomieszało w głowach, by dla uratowania 20 autentycznych świrów, wykończyć pozostałyc 1980 true trans. Nosz k****a mać znajmy jakieś proporcje.
                                      • arthwen Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 12:56
                                        ciszej.tam napisała:

                                        > Nikt nie przeszczepia ludziom nerek ani nie wysyła ich na dializy na podstawie
                                        > ich własnej autodiagnozy. I identyfikacji jako osoba z chorymi nerkami.

                                        Może nie kojarzysz, ale jest coś takiego jak Zespół Münchhausena. I są znane przypadki osób z tym zaburzeniem, które - zanim je poprawnie zdiagnozowano - były w stanie przekonać lekarzy do tego, że chorują na naprawdę poważne choroby, w związku z którymi przeprowadzano u nich zabiegi operacyjne. Zupełnie bezpodstawnie.
                                        • 1matka-polka Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 18:43
                                          Zapomnialas dodac ze osobniki z Munchhausenem chetnie sie podtruwaja i okaleczaja, polykaja przedmioty, itp, zeby uwiarygodnic chorobe swoją lub chorobe dziecka, przy Munchhausenie przeniesionym. Wiec zabiegi operacyjne na nich nie sa przeprowadzane bezpodstawnie🙄
                            • bialeem Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 00:03
                              Jesteś bardzo ciekawą mozaiką poglądów. Rzadko się spotyka kogoś, kto generalnie nie lubi kobiet broniącego z relatywnym sensem osób transpłciowych.
                              Mnie osobiście ciekawią dysproporcje w tranzycjach k>m i m>k i ich odbiór społeczny, to ja, a ja mam dziwne "ciekawości". Pierwsze widzę konserwatystę w roli ciekawskiego. Tzn poza mną. Wg niektórych jestem rasowym prawakiem. Interesujące.
                  • livia.kalina Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:47
                    Uważam, że powinnaś zasięgnąć porady lekarza i pokazać mu te wpisy. Pisze zupełnie serio, zdrowa na umyśle osoba takich pierdół nie konfabuluje.
      • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:51
        No i dobre książki.

        Irreversible damage powinna kazda matka moim zdaniem przeczytać, nie tylko matki córek


        bialeem napisał:

        > Biorąc pod uwagę jak wiele z tych przypadków to omyłkowo leczony homoseksualizm
        > (większość) i jak duża grupa z dysmorfii wyrasta, to bym była przerażona i chy
        > ba jednak bym dziecku załatwiła dobrego psychologa i bez ingerencji farmakologi
        > cznych czekała jak się rzeczy wyklaruje. Jednak jest większa szansa, że ingeren
        > cją się zaszkodzi bardziej niż pomoże.
      • mrs.solis Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:54
        Zgadzam sie z toba. Spotkalo to mojego bratanka.
        • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:15
          z Rzeszowa?
          • mrs.solis Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 22:33
            Nie, z Czestochowy.
            • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 11:31
              Jedna patologia, Podkarpacie czy Brunatna Góra.
    • kropkacom Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:42
      Znam takie dziecko i meszka z ojcem a nie z matką. Bywa i tak. Z czego uważam, że jesteśmy jako rodzice winni dziecku akceptację i każdą pomoc. Gdyby mąż miał inaczej to raczej byłby trudne dla mnie do przejścia.
    • nammkha Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:43
      Oczywiście że bym zaakceptowała!
    • redwineiswhatilike Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:50
      Mam nadzieję, że umiałabym zaakceptować. Znam zawodowo dwie takie osoby. Było im bardzo ciężko. Wspieram jak mogę.
      • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:56
        A ja właściwie nie wiem, po co robić te wszystkie cyrki ze zmianą płci, pozywać rodziców do sądu, zmieniać dyplom ukończenia studiów itp.

        Przecież można być raz kobietą, raz mężczyzną w zależności od nastroju.

        A określenie płci w dowodzie osobistym? Należy mieć to w dużym poważaniu!
        • cosmetic.wipes Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:08
          demodee napisała:

          > A ja właściwie nie wiem,

          Jak zawsze.
    • bo_jestem_jedna Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:54
      Nie mielismy za duzo wyboru, moje dziecko na chwile obecna jest transplciowe. Przeszlismy przez rozne stadia, ze to tylko faza, az po akceptacje, ze bedzie co ma byc.
      Jest to trudne dla wszystkich, w szczegolnosci dla dzieci, ale i rodzicow.
      Najbardziej nie znosze tych wszystkich ‚znawcow’ tematu z daleka, ktorym sie cos wydaje, ale nic nie wiedza.
      Jest to bardzo skomplikowany temat, a sami specjalisci wiedza jeszcze zbyt malo, ze czasem wydaje sie, ze my wiemy wiecej od nich, pozostawieni sami sobie. Temat niby nie nowy, a zupelnie nowy i nieprzebadany.
      • tereso Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:57
        A powiedz, czy to co piszemy/jak piszemy Cię boli czy jest ok? Chodzi o to, że jakbym się dowiedziała, że moje podejście rani to bym się przyłożyła, żeby popracować nad nim.
        • bo_jestem_jedna Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:04
          Dziekuje za troske, to akurat nie, rozumiem, ze nikt dla swojego dziecka nie chce takiej sytuacji i trudno mowic o akceptacji juz na samym poczatku.
          • tereso Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:07
            Dzięki za odpowiedź
        • bo_jestem_jedna Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:26
          A co boli to ..,. najbardziej smutek dziecka, ktorego nic nie cieszy, ktore przezywa i dla ktorego kazdy dzien jest przypomnienieniem czego to tym razem nie moze. Kazde fajne wydarzenie - przebierancie, bale, swieta z prezentami jest powodem do kolejnego smutku pt czego to nie dostanie, w co sie nie przebierze i jak nie wyjdzie. Az w koncu peka cos w rodzicu i pozwala uczcic nowy, kolejny dzien inaczej, bez zakazow, nakazow i spolecznych oczekiwan... a tu kazdy obcy wyskakuje z kolejnymi .... radami, oburzeniami, i jak to oni by na to nie pozwolili. Bo przeciez to wszystko jest wina rodzica lub dziecka, ktoremu sie ‘za duzo’ pozwala. Bo oni by to szybko naprawili.
          Boli i meczy chyba ciagle bycie twardym, bo trzeba byc super twardym, zeby rozganiac te cale hordy lepiej wiedzacych. 😔
          • tereso Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:35
            sad A dziadkowie, Wasi przyjaciele, jacyś bliscy są z Wami w tym?
            • bo_jestem_jedna Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:44
              Niektorzy sa z nami, niektorzy przeciwko.
              Kazdy czlonek rodziny tez przechodzi rozne etapy.
              Najlatwiej jest przy koncu, kiedy rady sie powoli wykruszaja i przychodzi akceptacja. Wtedy codzienne zycie wreszcie nabiera jakichs barw.
              Nareszcie mozna isc do przodu, bez ogladania sie na przeszlosc i kto kiedy zawinil.
              Plciowosc nie jest binarna, to spektrum, nasze dziecko wszystko wskazuje jest na innym koncu niz wskazuja na to genitalia. Moze to sie zmieni, unormuje kiedy dorosnie. Nie ma drogi na skroty i magicznych rad.
              Apeluje tylko o troche wyrozumialosci.
              Dzieki
              • tereso Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:46
                Dobrze, że to napisałaś, każdemu z nas sie przyda.
          • la_mujer75 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:42
            Boli czytać , a co dopiero przeżywać to!
            Ja też się wiele nasłuchałam "mundrych" rad na temat swojego syna.
            I przyznaję szczerze- teraz to reaguję już agresją.
            • 3-mamuska Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:53
              Niestety są ludzie którym się wydaje.
              Mój ma tylko autyzm ,a rady ze jest rozpuszczony przylać w dupę były na początku dziennym.
              Albo ja było zrobił tak i tak i szybko autyzm by z głowy wyparował

              Próby nauczenia dziecka mowy w 30 minut ,bo wpadł wujek dobra rada i jak rodzice przez 5 lat nie nauczyli to wujek magicznie nauczy.
          • cegehana Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:58
            Na pocieszenie powiem że będzie coraz lepiej z czasem - ludzie się oswoją , dziecko będzie coraz bardziej świadome siebie, passing coraz lepszy. I nie trzeba być transplciowe żeby spotykać się z dobrymi radami obcych ludzi.
      • wilhelminator_1 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:45
        Witaj w klubie! Też jesteśmy transparentami od jakiegoś czasu.
    • asia_i_p Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 18:55
      Zaakceptowałabym, chociaż na pewno musiałabym w to włożyć trochę pracy, bo ciężko akceptuję zmiany. Oprócz dwójki dzieci, jakie mam, gdzieś w eterze unoszą się dwa duchy - moje dzieci jako mniej więcej dwuletnie i to są dla mnie zupełnie prawie odrębne istoty. Więc pewnie gdyby moja Anka została Antonim, dołączyłby do nich duch Anki. No i im później by to było, tym większe bym miała wyrzuty sumienia, że przeoczyłam.
    • flo-bo Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:05
      Jestem matką, chcę i muszę wspierać swoje dzieci we wszystkim. Mąż też, zfacetem, który by nie akceptował swych dzieci - nie byłabym.
      Zrobiłabym wszystko by dziecko bylo bezpieczne i pewnie wyjechalibyśmy do innego kraju, nie chciałabym żeby będąc osobą transpłciowa czy homoseksualną nie mógł żyć pełnią życia, by moje dziecko bało się i bylo zagrożone.
      • myelegans Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:38
        flo-bo,
        dokladnie, gdyby to dotyczylo naszej rodziny, to przenioslabym sie w srodowisko/kraj/kulture, ktore by bardziej zaakceptowalo innosc mojego dziecka, niech to bedzie nawet polityczna poprawnosc i udawane, wolalabym takie podejscie niz nieproszona krytyke, rady, osad....

    • la_mujer75 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:39
      Mam syna z ZA. Jest inny. Cierpię z tego powodu, ale kocham go nad życie.
      Transpłciowe dziecko oczywiście, że bym kochała i akceptowała, ale też bym cierpiała.
      Bo nie ma większego cierpienia niż patrzenie na cierpienie/ poczucie odrzucenia/poczucie bezradności/ poczucie braku akceptacji/rozpaczy u własnego dziecka.
      Mąż miał problem pogodzić się z odmiennością syna. Ale musiał, bo inaczej bym go zostawiła.
    • escott Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:43
      Nie wyobrażam sobie, jak mogłabym nie zaakceptować tożsamości własnego dziecka, dla mnie to jakiś absurd, to jakbym nie zaakceptowała płci określonej przy urodzeniu bo "wolałam chłopca" i odrzuciła z wrażenia córkę.
      Natomiast przy bardzo wczesnej terapii hormonalnej miałabym wątpliwości, bo to strasznie kruchy czas kształtowania się tożsamości i pewnie starałabym się odwlec nieodwracalne kroki. Z drugiej strony - mam transpłociowego studenta, który enty rok użera się z procesem, świadkami, itp., przez cały czas musi w oficjalnych dokumentach uczelnianych funkcjonować jako osoba, którą nie jest, i jest mi autentycznie wstyd, że przeciągamy ludzi przez tak upokarzające procedury.
    • ciszej.tam Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:44
      Gdyby dziecko doświadczało dysforii płciowej, poszukalabym odpowiedniej pomocy, z tym że niekoniecznie w kierunku tranzycji, czytałam ostatnio fajny tekst lesbijki która jednocześnie doświadcza dysforii a zarazem nie uważa się za osobę trans i wypracowała własne metody na sytuację.

      Zaczelabym od tego.

      Oczywiście, 13 - 18 latka przychodzącego z wieścią że jest enby, potraktowałbym odpowiednio do powagi sytuacji wink czyli olalabym tak samo jak bycie gothem, emo, punkiem czy jakąkolwiek inną subkulturą


      20 paro latka deklarującego że jest enby zapoznałabym z innymi metodami zarabiania pieniędzy niż zbiórki w necie i innymi sposobami radzenia sobie z dysonansem bycia uprzywilejowaną płcią niż wymyślanie bzdetow (plując sobie w twarz że nie zrobiłam tego wcześniej).

      Nigdy nie wyraziłabym zgody na żadne hormony czy operacje u nastolatka z dysforia, za bardzo się obecnie zapomina że identyfikacja z płcią przeciwną bywa etapem dorastania, czasem jest omyłkowa autodiagnoza u osób zwyczajnie homoseksualnych.

      No ale ja zadbałam o to żeby dzieci wychowywały się gender non conforming i wiedziały że niezależnie od płci można nosić spódnice albo majsterkować więc wyłącznie naprawdę gruba dysforia mogłaby im spędzić sen z powiek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka