stephanie.plum
08.05.21, 15:23
w jakimś wątku ktoś napisał, że nie chciałby żyć, gdyby jego marzeniem było "przeżyć dzień bez bólu".
ha, uświadomiłam sobie, że moje najlepsze dni to są te bez bólu, i że jest ich w sumie niewiele.
czasem zaskakuje mnie myśl: "dlaczego jest mi dziś tak lekko?" aha, orientuję się po chwili. bo nie boli.
mam takie dwie głupie choróbki (nie umiera się na to), które generują znośny, ale uporczywy ból.
ale jednak nie chcieć żyć z tego powodu, to byłaby przesada.
...sorki, wątek bez tezy. chyba, że: ktoś też tak ma?