Dodaj do ulubionych

dzień bez bólu

08.05.21, 15:23
w jakimś wątku ktoś napisał, że nie chciałby żyć, gdyby jego marzeniem było "przeżyć dzień bez bólu".

ha, uświadomiłam sobie, że moje najlepsze dni to są te bez bólu, i że jest ich w sumie niewiele.
czasem zaskakuje mnie myśl: "dlaczego jest mi dziś tak lekko?" aha, orientuję się po chwili. bo nie boli.

mam takie dwie głupie choróbki (nie umiera się na to), które generują znośny, ale uporczywy ból.

ale jednak nie chcieć żyć z tego powodu, to byłaby przesada.

...sorki, wątek bez tezy. chyba, że: ktoś też tak ma?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:27
      Chyba chodziło o ból na innym poziomie niż znosny.
      • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:38
        nie było to doprecyzowane.
      • katriel Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:41
        > Chyba chodziło o ból na innym poziomie niż znosny.

        No właśnie to było napisane tak, że nie było jasne. Możesz mieć rację i wtedy to jest jakby zrozumiałe: jeśli ból nie daje normalnie żyć, no to nie daje.
        Ale trudno też normalnie żyć unikając każdego, nawet najmniejszego bólu. I trzeba jakąś równowagę zachować między jednym a drugim, między "uwaga! boli! natychmiast trzeba coś z tym zrobić! to może być sygnał czegoś poważnego!" a "boli? no boli, trudno, poboli i przestanie, tak to w życiu jest, że czasem człowieka coś boli".
      • cosmetic.wipes Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:43
        Ból znośny to określenie bardzo subiektywne. A jeśli jest długotrwały to też potrafi uprzykrzyć życie.
    • bywalec.hoteli Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:29
      podobno po 50-ce jak wstajesz rano i nic Cie nie boli, to pędem do lekarza bo jest problem smile
      • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:39
        słyszałam, że to po 80-tce.
        • bywalec.hoteli Re: dzień bez bólu 08.05.21, 20:23
          Ty Stefka masz długowieczna rodzine to możliwe ze starość zaczyna się dopiero od 80ki
          • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 20:39
            właśnie.

            weźmy mojego dziadka.

            ma 98 lat i nic go nie boli... albo zachowuje kamienną twarz Winnetou...
            • bywalec.hoteli Re: dzień bez bólu 09.05.21, 00:22
              ale śp. Babcia tez dożyła do okolic setki?
              Może tam macie taka okolice, ze ludzie długo żyją? smile
              A na serio: jest cos takiego jak „niebieskie strefy” (jest książka pod takim tytułem): są to miejsca gdzie żyje wyjatkowo dużo stulatków i zwykle żyją w dobrej formie: np. Okinawa w Japonii albo Sardynia, w Kalifornii tez jakis region tez.
      • wipsania Re: dzień bez bólu 08.05.21, 17:26
        Znam inaczej - jak (wiek wstawić dowolny, bo różnie słyszałam) budzisz się rano i nic cię nie boli, to znaczy, że nie żyjesz
        • rosapulchra-0 Re: dzień bez bólu 09.05.21, 02:26
          Też tę wersję znam.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: dzień bez bólu 09.05.21, 16:11
            Ja też i ta wersja ma sens.
    • mandre_polo Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:40
      Zależy. Skonsultowac u lekarzy i szukać rozwiązań. Są osoby które z bólu robią manifest. Niech otoczenie wie i współczuję a już do lekarza nie trzeba. Mam takie osoby w otoczeniu, przestałam reagować bo szkoda języka. Zapewne nie jest to ból którego chce się ta osoba pozbyć bo za dużo wygodniejsze jest jeść dużo węglowodanów, łykać leki przeciwbólowe dostępne bez recepty, nie wpadać w złość z byle powodu bo ciało się napina
      • mandre_polo Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:41
        Wpadać
        • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:44
          trafne
    • ga-ti Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:46
      Moja teściowa tak mówi: w moim wieku człowieka musi coś boleć, bo wtedy wie, że jeszcze żyje wink
      Jakby się tak zastanowić to coś tam, może nie ciągle, ale powiedzmy okresami, boli ciągle. Da się przyzwyczaić.
      Ale fakt, nie jest to ból uniemożliwiający codzienne życie.
      • mandre_polo Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:55
        To co mów teściową brzmi pozytywnie. Faktycznie ludzie starsi mają swoje dolegliwości. Za to u 30-40latek pielęgnowanie dolegliwości jest szkodliwe. Wyobraźcie sobie te osoby w wieku starszym? Pokona je własną wygoda i nie dożyją. Umrą na prawdziwe choroby z zaniedbania
        • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 16:00
          brrrr...
          zanotuję gdzieś, co napisałaś, i niech wyryją na moim grobie.
        • ga-ti Re: dzień bez bólu 08.05.21, 17:35
          Też się zastanawiam, co ze mną będzie za następne 40 lat, skoro już teraz co rusz coś boli, kłuje, strzyka... aż strach pomyśleć wink
          Ale że z własnej wygody mnie boli? co Autor miał na myśli?
          • mandre_polo Re: dzień bez bólu 08.05.21, 18:37
            Trzeba się zdiagnozowac, wyleczyć i wprowadzić zmiany. Ciało choruje najczęściej z powodu stresu, nadmiaru pożywienia. Obecne choroby to efekt stylu życia. Choroby serca zaczynają się już w dzieciństwie. Napięcia mięśni wynikają ze stresu. Pewien fizjoterapia z Azji uświadomił mi że to co dzieje się z moim odcinkiem lędźwiowem to nic innego jak kumulacja napięcia. Identycznie z przyczyna bólu głowy. Nie wolno doprowadzić do przewlekłych stresów, trzeba zdrowo się odżywiać i szukać technik relaksacji, ćwiczeń żeby chronić ciało
            • mandre_polo Re: dzień bez bólu 08.05.21, 18:43
              Jeszcze wcześniej lata temu inny rehabilitant powiedział coś o pacjencie której wcześniej wykonywał masaż - jest zbyt uparta żeby jej pomóc. Wtedy myślałam że może nie mieć racji i to ból powoduje automatyczne spinanie mięśni. Dziś wiem że są ludzie który wszędzie dyktują warunki, bez refleksji, słuchania specjalisty
            • pade Re: dzień bez bólu 08.05.21, 18:53
              Ten fizjo ma rację, tyle, że bardzo często mięśnie napinają się automatycznie. Automatycznie spłyca się też oddech. Wiem coś o tym. Jedyne co możesz wtedy zrobić, to uświadamiać sobie to i rozluźniać.
              • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:00
                weź to wytłumacz moim "wątpiom"...
                • pade Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:06
                  czemu?
                  • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:15
                    jak to, czemu? żeby się wyluzowały i przestały boleć...
                    • pade Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:21
                      big_grin nie zrozumiałam co to te "wątpie"
                      co Cię właściwie boli?
                      • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:33
                        flaki... kichy...

                        :~D
                        • pade Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:37
                          idź do osteopaty, nie żartuję
                          • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:52
                            do tego akurat, bo...?
                            • pade Re: dzień bez bólu 08.05.21, 20:33
                              Bo "flakami" też się zajmująsmile
                              Mnie osteopata wreszcie rozluźnił przeponę, która ściskała żołądek i powodowała zgagę.
                              • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 20:37
                                jejku, to może być dobry trop!

                                dzięki, kochana!!!
                                • pade Re: dzień bez bólu 08.05.21, 20:44
                                  Czułam w okolicach dolnych żeber takie ściśnięcie i ból, jakby mi ktoś metalowy pas nałożył i z całej siły ścisnął. Nie mogłam się tam nawet dotknąć, bo bolało, jakby mnie kto obił. Niżej z kolei brzuch wydęty, napięty i bolesny. Masakra.
                                  Nie wiem co ten facet robił, ściskał, przesuwał, masował, fakt, że po pierwszym zabiegu obręcz puściła. Teraz wiem, że to od siedzenia, "łykania" powietrza zamiast oddychania i stresu. Jak tylko coś mnie tam zaczyna uwierać, od razu robię ćwiczenia na rozluźnienie przepony.
                                  • mandre_polo Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:03
                                    pade napisała:

                                    > Czułam w okolicach dolnych żeber takie ściśnięcie i ból, jakby mi ktoś metalowy
                                    > pas nałożył i z całej siły ścisnął. Nie mogłam się tam nawet dotknąć, bo bolał
                                    > o, jakby mnie kto obił. Niżej z kolei brzuch wydęty, napięty i bolesny. Masakra
                                    > .
                                    > Nie wiem co ten facet robił, ściskał, przesuwał, masował, fakt, że po pierwszym
                                    > zabiegu obręcz puściła. Teraz wiem, że to od siedzenia, "łykania" powietrza za
                                    > miast oddychania i stresu. Jak tylko coś mnie tam zaczyna uwierać, od razu robi
                                    > ę ćwiczenia na rozluźnienie przepony.

                                    Od pewnego czasu wieczorem stosuję z YT ćwiczenia oddechowe, relaksacyjne, często już w łóżku Śpi się po tym dobrze, odpręża.
                                    Przed zamknięciem klubu chodziłam na ćwiczenia gdzie ostatni kwadrans poświęcony był relaksacji, sprawiał że głowa była wyczyszczona. Można też zaczynać dzień od rozluźnienia, ok 10 min. Potem w ciągu dnia też polecam kilkuminutowe rozciąganie kręgosłupa, bioder czy brzucha. Naprawdę można sobie wyrobić nawyki dbania o mięśnie by nie było bólu
                                    • pade Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:23
                                      Tak, wiem, wystarczy tylko...
                                      • mandre_polo Re: dzień bez bólu 09.05.21, 06:01
                                        pade napisała:

                                        > Tak, wiem, wystarczy tylko...

                                        Byłam już w takim stanie że bolało mnie ciało nawet podczas leżenia w łóżku, ubierania. Nigdy wcześniej więcej
            • ga-ti Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:11
              Dużo w tym racji. Ja z opcji, poboli i przestanie, do lekarza to się chodzi z prawdziwymi dolegliwościami, czyli takimi, z którymi już się nie da funkcjonować. Ale fakt, wtedy może być już za późno uncertain
              • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:14
                ja też z tej opcji.

                którą wybrałam po energicznym "leczeniu się", bez efektów...
    • rosapulchra-0 Re: dzień bez bólu 08.05.21, 15:50
      Od kilkunastu lat nie znam dnia bez bólu. Kocham te dni, gdy nie boli mnie głowa. Sztywne ciało z pomocą leków jakoś jeszcze znoszę, ale coraz gorzej mi to idzie..
      • chersona Re: dzień bez bólu 08.05.21, 17:42
        a co Ci jest? mnie dziś tak dziwnie bolała od wczesnego rana głowa, zjeść nic nie mogłam, oczu na niczym skupić, bo zaraz karuzela w głowie i ochota na pawia, każda zmiana pozycji to jeszcze większy ból. mama zawyrokowała: udar albo menopauza.

        • rosapulchra-0 Re: dzień bez bólu 09.05.21, 04:28
          Za dużo pisania. Mam spie***lony układ pokarmowy, problemy naczyniowe, kręgosłup chory i boli bardzo i ciągle, problem z prawym biodrem, czekam na operację ginekologiczną, choruję na cukrzycę, więc dwa razy dziennie muszę kłuć się zastrzykami z insuliną, bez podkolanówek przeciwżylakowych nie wyjdę z domu, czasem nie mogę zmienić pozycji w łóżku, bo ból biodra jest tak silny, że normalnie płaczę z bólu. Nie ma dnia, żebym nie miała skurczy mięśni i to nie tylko w nogach, ale w rękach, plecach czy w brzuchu, w którym mam całkiem dużą przepuklinę.
          Ale najgorsze są migreny. Generalnie głowa boli mnie codziennie, zawsze po prawej stronie.
          • magdallenac Re: dzień bez bólu 09.05.21, 05:57
            Rany boskie...bardzo Ci wspolczuje, co na to lekarze? Nie wiem ile masz lat, ale znam osoby w naprawde podeszlym wieku, ktore nie maja nawet polowy tych dolegliwosci. Trzymaj sie jakos, a najlepiej zazadaj, aby Cie polozyli w szpitalu, przebadali od stop do glow i wyleczyli co sie da.☹️
            • rosapulchra-0 Re: dzień bez bólu 09.05.21, 08:43
              Mam 51 lat. Jestem pod opieką lekarzy specjalistów. Biorę leki w ilościach hurtowych (lilia.z.doliny widziała).

              Szpitala szczerze nienawidzę. Jeszcze się nie zdarzyło, żebym wyleżała do końca leczenia. Zawsze wychodzę na własne żądanie. A bywam w nim często. Mój najdłuższy pobyt w szpitalu, a w zasadzie w dwóch, trwał pół roku. To naprawdę długo. Moja mama przyleciała do nas, żeby pomóc mojemu mężowi ogarniać dom i dziewczynki. Gdy mnie po raz pierwszy zobaczyła w szpitalu, to była pewna, że ja umrę, a najmłodsza córka rozpłakała się na mój widok, bo choroba zmieniła mi twarz i przybrałam kolor szaro-blado-zielony. Lekarz z pierwszego szpitala powiedział mi, że on nie jest w stanie mi pomóc, więc przewieźli mnie do wojskowego szpitala w Birmingham. I tam mnie w końcu postawili na nogi. Z nogami też była jazda, bo przez to leżenie "zapomniałam" jak się chodzi. Mój mąż mnie wnosił do domu (mieszkaliśmy wtedy we flacie), bo nie byłam w stanie wejść po schodach.
              Miewam takie dni, że mam mdłości albo zwyczajnie wymiotuję kilka razy dziennie. Oczywiście biorę leki przeciwwymiotne, ale jak widać, nie zawsze mi pomagają.
              Ja już wiele razy pisałam, że miałam operację zmniejszenia żołądka, która wykonana byle jak i skutki odczuwam do dziś.

              Z lekami przeciwbólowymi tez jest problem, ponieważ jedne pomagają na ból, ale szkodzą na cos innego.
              Teraz noszę na plecach plastry przeciwbólowe, biorę po dwie codeiny 3 razy dziennie, do tego paracetamol. Smaruję plecy i nogi volaterem max, który daje chwilową ulgę.

              Lista moich leków , które są na stałe jest naprawdę długa.

              Mogłabym starać się o rentę, ale wtedy to już bym zdziczała kompletnie.
              • igge Re: dzień bez bólu 09.05.21, 11:28
                Dzielna osoba z Ciebie Roso.
                • rosapulchra-0 Re: dzień bez bólu 09.05.21, 21:36
                  Etam dziel13na. Forum mnie już dawno temu mnie hipchochondryczką i czesc nie
                  wierzy że mam tyle roznych roznych chorob.
    • aguar Re: dzień bez bólu 08.05.21, 17:16
      Też tak mam. Chciałabym, aby miało to jakiś sens, ale nie znajduję. Też na razie nie jest tak, żeby chcieć nie żyć (bo jestem potrzebna dziecku i zdarzają się dni czy chwile bez bólu), ale choroba postępuje, starzeję się i też gdzieś tam na horyzoncie widzę ten moment, gdy się może zrobić nie do zniesienia. Robię, co mogę, aby tego bólu było jak najmniej i najrzadziej, poza sposobami w stylu "cierpieć by przestać cierpieć".
    • marta.graca Re: dzień bez bólu 08.05.21, 17:27
      Skoro znośny to nic dziwnego, że nie nachodzą cię myśli, by nie żyć. A nie da się nic na niego poradzić?
      • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 17:33
        niby są jakieś leki, miałam ustawione pezez lekarzy góry piguł 3x dziennie, ale "Goździkowej nie pomogło".

        wadliwy system nerwowy, zbyt niski próg bólu, i weź się powieś.
        • marta.graca Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:42
          Drążyłabym dalej. Są kliniki leczenia bólu, skoro da się pomagać ludziom z nowotworem, by nie cierpieli, to Tobie też pomogą.
          • aguar Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:59
            Ale to nie do końca prawda. To znaczy nie wiem, jak jest w przypadku autorki, ale ja na przykład mogę się na noc otumanić, żeby spać, mimo bólu. Ale w dzień, jak chcę kontaktować, przede wszystkim pracować umysłowo, być dla dziecka, to nie mogę być na haju. W przypadku terminalnie chorych już nie trzeba dbać o to, czy się uzależni, wątroba i nerki nie muszą już starczyć na długo i często się wybiera wyeliminowanie bólu kosztem pełnej świadomości. A jak dla kogoś leki z grupy niesterydowych przeciwzapalnych nie są opcją, paracetamol za słaby, działające ne ośrodkowy układ nerwowy nie wchodzą w grę na stałe, to może się nie dać żyć bez bólu. Ja się ratuję często domowym krio i maściami p/bólowymi, gdy ból jest płytko pod skórą, ale to wszystkiego nie niweluje...Bywają lepsze i gorsze dni. Teraz akurat prawy bark mnie nap...dala sad
            • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 20:35
              w przypadku autorki trochę podobnie
              :~)

              leki rozkurczowe i przeciwbólowe powodują, że czuję się jak zombiak. tylko bym leżała i napawała się błogostanem, a tu jednak praca i rodzina...
              muszę też jeździć samochodem, codziennie po kilkadziesiąt km (ubolewam, od przyszłego roku już nie będę musiała).

              w sumie najlepiej robi mi aktywność fizyczna, ale, o ironio, pracę mam "siedzącą".
    • zamyslona_ona02 Re: dzień bez bólu 08.05.21, 18:58
      Jak mam dzień bez bólu głowy to każdy inny problem wydaje mi się błahy. Zaczęłam naprawdę doceniać każdy dzień (jak to brzmi), gdy zaczęłam walczyć z migrenami. Od dawna je miałam, ale kiedyś to były 2 dni w miesiącu, a teraz dni bez bólu jest mniej niż tych, gdy żyć nie mam siły. Ból jest nie do zniesienia, tabletek przeciwbólowych biorę tyle, że przy każdej martwię się o wątrobę. Ale staram się unikać wszystkiego (a jest tego dużo) co wywołuje atak. Gdy nie boli jestem szczęśliwa, mam energię, eh... kocham te dni.
      • panna.nasturcja Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:12
        Tryptany brałaś?
        Leki przeciwbólowe nie przerywają procesu migrenowego.
      • rosapulchra-0 Re: dzień bez bólu 09.05.21, 04:31
        Ja znowu nie mogę brać niektórych przeciwbolowych, które pomogłyby na jedno, ale szkodzą na drugie.
    • kaki11 Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:15
      Od kiedy miałam złamany kręgosłup cierpię na ból permanentnie. Czy mażę o tym aby móc bez bólu? oczywiście, że tak. Jednocześnie, od kilku lat mi się nie zdążyło. I kocham swoje życie. W gruncie rzeczy jestem sprawna, uprawiam sporty, mam cudowną rodzinę.
      Chociaż przypuszczam, że autor tego zdania miał na myśli kogoś ciężko chorego kto cierpi niewyobrażalny ból, z którym nie da się normalnie funkcjonować, i w takiej sytuacji jestem wstanie zrozumieć co chciał powiedzieć. Inna sprawa, nie wie jaki by był gdyby był takim ciężko chorym człowiekiem- ludzie są jednak tak skonstruowani, że często chcą żyć "mimo wszystko", przecież wielu jest takich ludzi...
    • kura17 Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:45
      ja sie niedokladnie wpisuje, ale troche - nie kazdy dzien, ale kazda miesiaczaka, kazda owulacja, kilka dni wczesniej i pozniej, to spory bol i ogolna slabosc. tak mam "od zawsze" (odkad zaczelam miesiaczkowac). nie powiem, czasem mam lzy w oczach, ale na pewno nie chce przez to zrezygnowac z zycia. nawet o tym pomyslalam, jak czytalam tamten watek o jakosci/dlugosci - a tu Stefka sie odezwala wink
      • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:51
        taki coming out...
        tyle, że u mnie to naprawdę nic strasznego w porównaniu do tych serio strasznych choróbsk. endometrioza i IBS.

        ignorowanie, póki co, służy mi lepiej, niż branie ton piguł.
        • primula.alpicola Re: dzień bez bólu 09.05.21, 11:54
          Współczujęsad Nie umniejszaj tego Stefanio, codzienny ból to stres dla organizmu, to nie jest "nic takiego".
          Nic się z tym nie da zrobić?
      • sol_13 Re: dzień bez bólu 08.05.21, 22:25
        Nie myślałaś o mirenie? Eliminuje te problemy. Tez miałam ciężkie okresy, a teraz od dwoch lat zero, null.
    • fragile_f Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:58
      Chyba troche wiem o czym mowisz - od liceum mialam problem z kregoslupem, do tego stopnia ze po przejściu 2km plecy bolaly mnie tak, ze ledwo stalam. Po 30 minutach w autobusie z plecakiem bylam w piekle, koncerty, wycieczki, wystawy - bol, bol, bol. Zwiedzanie miast to byl horror, pod koniec dnia czulam sie jak po szychcie w kopalni, gdzie dodatkowo spadl na mnie wagon z weglem.

      W ktoryms momencie zaczelam aktywnie temu przeciwdzialac i dalo to naprawde dobre efekty, do tego stopnia ze kiedys podczas wizyty w muzeum po paru godzinach chodzenia poczulam ze cos jest nie tak - nic mnie nie bolalo. To bylo bardzo dziwne uczucie, niespotykane. Straszne bylo to, jak bylam przyzwyczajona do tego wszystkiego sad

      Bardzo wspolczuje ludziom, ktorzy nie mieli tak w sumie prostej recepty na swoje problemy. U mnie wystarczyły cwiczenia i wymiana calego obuwia na sportowe. Oczywiscie zaden ortopeda mi tego nie zaproponował, chcieli mnie kroić, a jak pokazywalam swoje ćwiczenia, to krecili nosem i gleboko wzdychali wink
      • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 19:59
        gratki!!
      • mandre_polo Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:17
        Potwierdzam, ortopeda i rehabilitant to dwa różne światy. Oni się nawet nie lubią. Co ciekawe znaleźć takiego który zna się na ręce czy kolanie to już trzeba się naszukac. Nie powiedzą wprost kto się w czym specjalizuje. A czas ucieka i często nie ma dobrej diagnozy przez dłuższy czas. Teraz zespół cieśni bije rekordy popularności ale żeby zrobić badania to nie, diagnozują na oko
        • mandre_polo Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:20
          Można mieć więc bóle ręki od kręgosłupa o nikt nie wpadnie żeby zrobić tomografie czy rezonans kręgosłupa. Boli ręką czy kolano i nigdzie więcej nie zajrzą gdzie może być przyczyna
        • fragile_f Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:59
          Mój pierwszy ortopeda polecił mi zajście w ciąże big_grin big_grin big_grin Bo jak wiadomo - nic tak fantastycznie nie leczy zwyrodnienia kręgosłupa, jak dodatkowe 10 kg a potem noszenie dziecka...

          A ostatni ortopeda u którego byłam chciał mi robić operację na powęź, bo po prostu nie byłam w stanie chodzić, nie mogłam wyjść z auta, wstać z toalety itp. Przepisał mi też maść o identycznym składzie (tylko innej nazwie) do tej, która mi nie pomagała. No i co się okazało? Po paru miesiacach ćwiczeń 2-3x w tygodniu ból po prostu minął i mogłam wrócić do biegania, teraz czasami czuje delikatne ciagnięcie w tym miejscu jeśli przez tydzień zapomne się porządnie rozciagnąć (no ale to już moje lenistwo). A kręgosłup twardo nie boli, chyba że nie ćwiczę (ale nawet wtedy jest to 1/10 tego co kiedyś).
          • simply_z Re: dzień bez bólu 08.05.21, 22:03
            a na jakie obuwie wymienilas?
            • fragile_f Re: dzień bez bólu 08.05.21, 23:28
              Mam jedne buty Ecco bardziej wyjsciowe, wszystkie inne to New Balance - albo miejskie, albo typowo sportowe (te zakładam na długie trasy w muzeum albo do zwiedzania). Po domu chodzę w amortyzowanych klapkach, lekkie sandałki z cienka podeszwą zamieniłam na Birkenstocki.

              Najgorszy okres miałam chodząć w balerinkach i lekkich butach z Venezii, brrr.
              • simply_z Re: dzień bez bólu 08.05.21, 23:46
                a dostałaś ortopedyczne wkładki? pytam, bo mam podobny problem, stopę kieruję trochę do środka, jak maszerujęwink). czyli wpływa to na mój kregosłup itd. więc zastanawiam si czy wkładki coś dają.
                • fragile_f Re: dzień bez bólu 09.05.21, 00:13
                  Maz mial takie wkladki, robione na zamowienie, ale nie bardzo cokolwiek zmienily. Próbowałam wkladek, ale but robil sie ciasny. Sportowe sa na tyle wygodne, ze ich nie potrzebuje.
          • mandre_polo Re: dzień bez bólu 09.05.21, 05:55
            O toto. Ćwiczenia robią robotę. Mnie po ok 3 miesiącach ciało zaczęło się luzować. Teraz wiem że dobry masaż całego ciała robię robotę. Wymasuja nawet głowę i palce u stóp
            • fragile_f Re: dzień bez bólu 09.05.21, 09:16
              Dobre opinie slyszalam o masazu powezi, tylko ponoc cholernie bolesny.
              • primula.alpicola Re: dzień bez bólu 09.05.21, 11:58
                Bywa nieprzyjemny, ale do przeżycia.
                Mam takiego speca, niech mu niebiosa dadzą zdrowie, siły i długie życie (przynajmniej tak długie jak moje!)
                Mam skłonność do spinania się w obręczy barkowej, co oczywiście rzutuje na szyję itd. Te zabiegi na powięziach ratują mi komfort życia.
              • mandre_polo Re: dzień bez bólu 09.05.21, 16:02
                fragile_f napisała:

                > Dobre opinie slyszalam o masazu powezi, tylko ponoc cholernie bolesny.
                >

                Do swojego masażysty chodzę nie umalowana, łzy lecą zawsze
      • hedna Re: dzień bez bólu 08.05.21, 23:33
        fragile, jakie ćwiczenia? Mój kręgosłup jest w takiej kondycji ,że 1km to ogromny wyczyn. Stanie w kolejce w sklepie to jest hardcore ..........
        • fragile_f Re: dzień bez bólu 09.05.21, 00:14
          Chodzilam na joge dla kregoslupa, potem poziom podstawowy i sredni. Ale juz te pierwsze zajęcia mi pomogly.
          • rosapulchra-0 Re: dzień bez bólu 09.05.21, 11:01
            Jezu, chyba zapiszę się na jogę..
        • primula.alpicola Re: dzień bez bólu 09.05.21, 12:00
          hedna, powinnaś spytać fizjoterapeuty, ale to Ci (chyba) krzywdy nie zrobi:
          www.youtube.com/watch?v=T0dL1mmk3Qo
          • pade Re: dzień bez bólu 09.05.21, 13:03
            Ja Małgosię Mostowską polecam. Joga kręgosłupa z nią to czysty relaks.
            • hedna Re: dzień bez bólu 09.05.21, 13:06
              O, też zobaczę , dziękuję bardzo
          • hedna Re: dzień bez bólu 09.05.21, 13:05
            primula, bardzo dziękuję !! na pewno zrobię to (jak dam radę wszystko) dziś wieczorem. Wiem ,że powinnam rozciągać mięśnie na dole pleców, ale jak boli to się człowiekowi nie chce - błedne koło. Byłam kilka razy u super speca, rozmasował mi wszystko porządnie, ale nie będę ciągle chodziła prywatnie. przykro czasem bo chciałoby sie różne rzeczy zrobic, a ból nie pozwala. Ale zawalczę!
          • fragile_f Re: dzień bez bólu 09.05.21, 21:55
            Obejrzalam te ćwiczenia - w zasadzie wszystkie robiliśmy na tych zajęciach. Nie powinny zaszkodzić, tylko trzeba je wykonywac w określonej kolejności, zeby nie naciągać mięsni bez rogrzania, bo mozna się uszkodzic.

            Ale Hedna - zanim zaczniesz robic cwiczenia z YT warto chociaz pare razy isc na zajecia z instruktorem, zeby poustawiał. Ja w ogole ćwiczę czesto obok lustra, bo wtedy widzę czy nie wyginam czegoś w złą stronę.
    • lilia.z.doliny Re: dzień bez bólu 08.05.21, 20:08
      To moglam napisac ja.
      Sa ataki migreny takue, ze ma sie jedno marzenie- umrzec.
      Nie chce wyjsc na "migrenowego snoba, ale zrozumie to tylko ten, kogo ta kurew przeczolgala.
      Mam od 20 lat, po 40 mocno sie nasilily. Wywolac je moze koper, alkohol, sen, seks, wino, ziemniaki, czosnek, radosc, smutek, czekolada, sledz, wiatr, mroz, cebula, ser, herbata, odwiedziny. zapach.
      Zycie....
      • stephanie.plum Re: dzień bez bólu 08.05.21, 20:19
        moja mama tak miała. (to znaczy, czy seks wywoływał migreny, nie wiem, ale były dni, gdy leżała martwym bykiem; oprócz chwil, gdy właśnie miała torsje.

        nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale po 50tce jej minęło, w sumie jak ręką odjął.
        • lilia.z.doliny Re: dzień bez bólu 08.05.21, 20:32
          Nie wiem czy minie sad
          Na dokladke jestem.meteopatka
          Tu juz nie ma mocnych- zadne leki zadne tryptany zadna morfina nie pokona trzydobowego rzygania
          • wapaha Re: dzień bez bólu 08.05.21, 20:41
            lilia.z.doliny napisała:

            > Nie wiem czy minie sad
            > Na dokladke jestem.meteopatka
            > Tu juz nie ma mocnych- zadne leki zadne tryptany zadna morfina nie pokona trzyd
            > obowego rzygania
            >
            a po tym turnusie Dąbrowskiej nie było już lepiej ?
            • lilia.z.doliny Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:05
              Bylo lepiej, ale nie ujade na warzywach
              Dieta byla mordercza ze tak ujme
          • pade Re: dzień bez bólu 08.05.21, 20:46
            Ja na migreny też polecę osteopatę. I terapię czaszkowo-krzyżową - to jest magia!
            Wiem, że brzmię jak neofitka, ale ja z tych co nie lubią prochów, a z bólem też mi nie po drodze, więc szukam innych metod, holistycznych.
            • lilia.z.doliny Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:06
              A to fakt- masaz (pino) zrobil dobra robote
              I jakies rpzwiazywanie wezlow miesniowyvh
              Lzy mi lecialy i odliczalam sekundy do konca
              Potem bylo ok
              • pade Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:16
                Chodzi Ci o punkty spustowe?smile
                • lilia.z.doliny Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:26
                  Chodzi Ci o punkty spustowe?
                  suspicious
                  Nie wykluczam.
                  Ale prxygoda byla pierwsza klasa
                  • pade Re: dzień bez bólu 08.05.21, 22:21
                    wyobrażam sobiesmile
      • rosapulchra-0 Re: dzień bez bólu 09.05.21, 04:33
        O, jak ja cię rozumiem i współczuję bardzo.
        • lilia.z.doliny Re: dzień bez bólu 09.05.21, 09:16
          O, jak ja cię rozumiem i współczuję bardzo.
          Ech... wiem, ze znasz ten bol
      • aandzia43 Re: dzień bez bólu 09.05.21, 11:26
        Też mnje ta kurew czołgała, przez 40 lat. Zaczęła w wieku dojrzewania skończyła około menopauzy. Od lat niei malam migreny. Gdy poczuję czasem jakiś cień, wspomnienie tego bólu wpadam w panikę. Nie wiem jak mogłam z tym żyć. Ale jakoś żyłam.
      • konsta-is-me Re: dzień bez bólu 09.05.21, 13:18
        Ja to rozumiem.
        Czasami ból jest tak wielki (i długo trwa, np 48h non stop) że naprawdę ma się ochotę umrzeć, żeby to już wreszcie się skończyło.
        • lilia.z.doliny Re: dzień bez bólu 09.05.21, 13:27
          Kiedys na forum pisala babka, ktora oprocz migren miala rzw permamentny bol glowy. Zglosila sie do kliniki eutanazyjnej.
        • mandre_polo Re: dzień bez bólu 09.05.21, 15:56
          konsta-is-me napisała:

          > Ja to rozumiem.
          > Czasami ból jest tak wielki (i długo trwa, np 48h non stop) że naprawdę ma się
          > ochotę umrzeć, żeby to już wreszcie się skończyło.

          A co na to neurolog? Mój mówi że czym bardziej zwleka się z leczeniem tym trudniej go opanować. Pisałam tu już - mam znajomą która na migreny bierze leki bez recepty. Do neurologa nie pójdzie. Wielbicielka festiwal nauki, żadnego nie przepuszcza
    • leia33 Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:01
      Od kilkunastu lat żyję z bólem, przyzwyczaiłam się. Czasem jest lepiej, czasem gorzej - bywają dni, kiedy wstaję na czworaka, podpierając się krzeslami, czasem w łóżku nie mogę przekręcić się z boku na bok, bo wyje. Nie ma dnia, kiedy nie boli nic.
    • slonko1335 Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:12
      Zgadzam się z tym kimś bo czasami boli tak że wolałabym nie żyć gdyby tak miało być ciągle....
    • mel_de_tilia Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:42
      Mój ból jest nieznośny, uporczywy, codzienny. Do tej pory żaden ortopeda ani fizjo nie poradzili sobie z moim problemem. Każdy ma inną teorię. Wydałam już na to tysiącem PLN. Leki nie działają. I tak, są takie dni, że chciałabym żeby to już się skończyło… Ale mam dzieci, które bardzo mnie potrzebują. To mnie trzyma i daje siłę.
    • massinga Re: dzień bez bólu 08.05.21, 21:49
      Kiedys sluchalam audycji w radiu. Syn opowiadal o matce, ktora cierpiala takie bole, ze postanowila poddac sie eutanazji. Moze o takie bole chodzi w poprzednim watku. Takie, ze czlowiek pragnie, by sie skonczyly nawet jesli to oznacza smierc.
    • hamerykanka Re: dzień bez bólu 08.05.21, 22:29
      Owszem. Czesciowo wysuniety dysk, zerwane sciegno w prawym biodrze i notorycvznie uszkadzane prawe kolano powoduja, ze ciagle jestem w bolu. Juz nawet nie pamietam, kiedy nie czulam bolu. Chyba zaraz po obudzeniu sie po operacji wymrazania nerwow w plecachuncertain
      • piesiedwa Re: dzień bez bólu 09.05.21, 13:10
        Wspolczujeuncertain
        • hamerykanka Re: dzień bez bólu 09.05.21, 21:49
          Dziekuje. Ponoc do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic.
    • mirkabella Re: dzień bez bólu 08.05.21, 23:45
      Ale Ciebie nie boli tak, że największym marzeniem jest dzień bez bólu, prawda?
      Więc chyba jednak nie o taki ból chodziło...
    • igge Re: dzień bez bólu 08.05.21, 23:45
      Ja tak mam. Težwink
    • srubokretka Re: dzień bez bólu 09.05.21, 06:20
      Mam takiego znajomego, ktorego lapal bol klasterowy ( diagnoza lekarzy). Jak go dopadalo, to umieral kilka tyg. Moja mama i ja glowilysmy sie nad tym dlugo. W koncu doszlysmy do tego, ze przyczyna jest przedawkowanie witamin i lekow przeciwbolowych. Od tamtej pory faceta nie mecza te bole.
      Moje doswiadczenie z bolem jest nikle na szczescie. Kiedys bolala mnie reka. Oczywiscie ignorowalam, reka robila sie coraz slabsza. Po roku nie wytrzymywalam. poszlam do chiropraktyka ( nie takiego z przypadku). Wsadzil palce pod pache, pokrecil reka i po bolu. Lekarz ogolny kierowal do hirurga.
      W walce z bolem trzeba miec duzo szczescia. Wiedza na nic sie zdaje, bo bol skutecznie oglupia, a lekarze to wykorzystuja.

      >ale jednak nie chcieć żyć z tego powodu, to byłaby przesada

      Widzalas czlowieka z otwarta, niegojaca sie rana przez kilka lat? Ktorego organizm przeszczepy odrzuca, leki nie dzialaja.

    • piesiedwa Re: dzień bez bólu 09.05.21, 13:09
      Ja mam tak z katarem alergicznym....zazwyczaj sie dusze a czasem lapie na mysli, ze jest inaczej bo moge oddychac swobodnie. Okropienstwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka