Niniejszym otwieram tegoroczny Eurowizyjny wątek!
Możemy zacząć komentować dzisiejszy półfinał, sobotni finał, naszych faworytów i polskiego reprezentanta

Bądźmy jednak szczerzy: Rafał nie ma żadnych szans na wyjście z półfinału, więc tu akurat nie mamy czym się emocjonować. Brak mu osobowości, piosenka jest nudna i wtórna i nawet sam Kurski nic tu nie pomoże!
Moi faworyci to bezapelacyjnie Włochy! Są po prostu genialni, a ich utwór to naprawdę dobry kawałek mocnego brzmienia.
Kibicuję też Belgii, Islandii i Cyprowi. I oczywiścieTixowi z Norwegii- za pozytywną energię i niepowtarzalną stylówkę!
Doceniam Ukrainę, bo pokazali coś wyjątkowego, choć jednocześnie ta piosenka ma w sobie coś irytującego.
Jakie są wasze typy???