Dodaj do ulubionych

Nie chce mi się iść...

28.05.21, 08:27
...na komunię do chrzesniaczki. No czuję taka niechęć że aż mnie skręca. Idę bo muszę, bo jestem chrzestną. Idę dla tej biednej dziewuszki, bo ona nie jest winna temu że ma powalonych rodziców. Cała rodzina jest skłócona z bratową ( bo to menda i sucza), brat jest neutralny. Moje dzieci iść nie chcą ze mną, mąż kategorycznie powiedział nie - nie może bratowej znieść. Więc idę sama... Idę bo muszę... Nie wiem jak mam się tam zachować po prostu....
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 08:34
      Nieś swój krzyż, skoro jesteś katoliczką, nie rozumiem, dlaczego się tym chwalisz.
      • alicia033 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 08:36
        Amen!
      • laura.palmer Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 08:38
        Podpisuję się.
      • error.404 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:20
        Ona się nie chwali tylko żali, czyżby słowa straciły swoje znaczenie?
        • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:18
          Masz adekwatny nick do własnej inteligencji, nie znaleziono, chłe, chłe,
      • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:54
        A gdyby nie była katoliczką i nie chodziło o komunię, tylko np o urodziny/18-tkę to co byś mądrego napisała?
        • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:17
          Napisz konkretniej, to się ustosunkuję.
          • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:19
            Sytuacja ta sama (gooopia bratowa), tylko bratanica nie ma komunii a lebijski ślub (zupełnie niekościelnie)
            • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:20
              Nawet nie jest ochrzczona- bo problem zdaje się jest w tym, ze nie lubi bratowej a nie że to uroczystość kościelna
            • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:23
              Bratanica to nie chrześnica. Nie rozumiem, jak możesz nie rozumiem, że bycie chrzestnym to zobowiązanie towarzyszenia we wzrastaniu w wierze katolickiej przez całe życie aż do dorosłości. Zobowiązanie się wobec Boga, że się pomoże rodzicom wychowywać dziecko po katolicku.
              • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:31
                No, a ty nie rizumiesz co napisałam- problem bierze się wtedy z tego, zę ktoś zostaje chzestnym a nie chce, tak?

                Katolikom zarzuca sie ciemnogrod i pozory pona d wszystko.
                To czemu jaśnie oświecone i bardzo wyszczekane antyklerykałki mają taki problem odmówić bycia chrzestnym jak im to nie pasuje i jest sprzeczne ze światopoglądem?

                Wychowanie w wierze to przekazywanie wartości, pomoc, obecność na mszy.
                Przyjęcie jest kwestią drugorzedną i jak mama chrzestna nie trawi mamy rodzonej to trudno--
                • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:33
                  Cieszę się, że się ze mną zgadzasz, więc się teraz jeszcze zastanów, dlaczego się pultasz i sądzisz, że się nie zgadzasz.
                  • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:35
                    Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, ze obecność na przyjęciu gdzie bedzie znienawidzona bratowa jest obowiązkiem i świadczy że wychowujesz chrześniaka w wierze smile
                    ANi przyjecie ani prezenty nie są obowiązkowe

                    Można iść na msze, a z dzieckiem niech się spotka w poniedziałek (to zdaje się bratanica- no to niec się umówi z bratem i dzieckiem, bez wrednej bratowej).Pójda na lody i poświetują w ten sposób
                    • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:38
                      No to mi pokaż, gdzie coś napisałam innego.
                      • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:43
                        No, post jest o tym , ze musi iść i mieć kontakt z bratową (czyli chodzi o przyjęcie- bo w kościele - o ile w ogóle wejdzie) może stać 30 m od niej.

                        A ty, ze musi iśc i musi iść
                        • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:46
                          bo inaczej bedzie kiepską chrzestną, która nie wychowuje w wierze.

                          Cieszę się, ze się wyjaśniło.Przyjęcie to tylko dodatek - nic wspólnego z wychowaniem w wierze nie ma.
                          Msza, to co innego
      • taniarada No i? 28.05.21, 10:20
        alpepe napisała:

        > Nieś swój krzyż, skoro jesteś katoliczką, nie rozumiem, dlaczego się tym chwali
        > sz.
        >
        Ja też jestem opluj mnie.Jeden policzek nastawię drugiego już nie.
        • alpepe Re: No i? 28.05.21, 10:24
          Lataj za innymi forumkami i próbuj szczęścia, ja nie jestem zainteresowana. Nie lubię obłudy.
          • taniarada Re: No i? 28.05.21, 10:32
            alpepe napisała:

            > Lataj za innymi forumkami i próbuj szczęścia, ja nie jestem zainteresowana. Nie
            > lubię obłudy.
            >
            Ja nie mam zamiaru za tobą latać.Wręcz przeciwnie .Wpisałem tylko po co innym narzucasz swoją niewiedzę w tym temacie.Już tu pisałem że nie potrzebuję kobiety bo taką już mam .A że lubię to forum to inna sprawa.
          • kornelia_sowa1 Re: No i? 28.05.21, 10:33
            Obłuda to jest wtedy jak antyklerykał nienawidzi kościoła ale chrzetsnym zostaje żeby się brat nie obraził.
            • annajustyna Re: No i? 28.05.21, 21:12
              A nie, że czuje niechęć do paskudnej bratowej.
              • kornelia_sowa1 Re: No i? 29.05.21, 08:51
                Niechęć to chyba z czasem przyszła.
      • gaia533 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 11:00
        alpepe napisała:

        > Nieś swój krzyż, skoro jesteś katoliczką, nie rozumiem, dlaczego się tym chwali
        > sz.
        >

        czym konkretnie się chwali, tym że jest chrzestną?
        • annajustyna Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 21:26
          Daj spokój, to osoba z obsesją antykatolicką.
          • gaia533 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 23:07
            Co mnie dziwi, bo z FK pamiętam taką samą zaciekłość ale katolicką.
            • annajustyna Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 06:37
              Nie słyszałaś, że najgorsze są "przechrzty"?
    • chabry.chabry Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 08:51
      Nie musisz.
      Idziesz bo:
      1.chcesz tam pójść - dla dziecka
      2.chcesz tam pójść - bo tak wypada i co ludzie powiedzą gdy nie pójdziesz
      3. 1.+2.
    • 1matka-polka Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 08:53
      "Cała rodzina jest skłócona z bratową ( bo to menda i sucza), brat jest neutralny."

      Jesli to prawda z bratowa, to twoj brat nie jest neutralny, tylko jest mietkim, wygodnickim, bierno-agresywnym xujkiem😉
      • ajaksiowa Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 08:57
        Protestuję przeciw obrażania Suk!!!😤😤😤
        • umi Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 19:25
          Ja tez. Mendy moga byc, suk nie obrazac prosze tongue_out
    • lauren6 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 08:57
      Bierzesz udział w kościelnej uroczystości "bo wypada". Tylko potem nie płacz na forum, gdy każą ci urodzić dziecko bez mózgu. Kościółek i jego szaleństwa będą się miały w tym kraju świetnie, póki takie jak ty "muszą".
      • 1matka-polka Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 08:58
        Ja tez ide na komunie w ten weekend😝
        • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:03
          a na ile tych komunii idziesz?
          • 1matka-polka Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:05
            A ide marcowe?
            • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:15
              chyba majowe, nabożeństwo majowe, no, nie sądziłam, żeś taka kościółkowa, fiu fiu, a na biały tydzień też pójdziesz?
              • 1matka-polka Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:22
                Nie jestem kosciolkowa ale nie zyje w prozni, co robić🤷‍♀️
                • aniani7 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:41
                  Najlepiej sie poddac.
                  • 1matka-polka Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:50
                    aniani7 napisała:

                    > Najlepiej sie poddac.


                    Dla mnie to nie problem, biore udzial w komunii, tak jak bym brala w bar micwie, czy jakiejs islamskiej, czy buddyjskiej uroczystosci.
                    • dolcenera Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 08:52
                      Ale hipokrytka z Ciebie, zawiodłaś mnie.

                      Z jednej strony czarne protesty i strajk kobiet, a z drugiej wianki, raczki złożone do modlitwy, popychanie małego dziecka w obleśne łapska księży i firmowanie swoją obecnością KK 🤦‍♀️
    • mid.week Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:05
      Musisz iść, musisz byc chrzestna, musisz dac na tace, musisz rodzic plody bez mózgu. Szerokiej drogi
    • berdebul Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:09
      Idź i nie daj dzieciakowi zepsuć komunii. Nie idziesz tam dla bratowej, zarzuć ignor.
    • aguha Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:13
      Zgodziłaś się parę lat temu zostać chrzestną, wiec wypada zachować się przyzwoicie.
    • aqua48 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:15
      Skoro zgodziłaś się zostać chrzestną to powinnaś iść,. Dla dziecka, żeby mu przykro nie było. Z bratową skoro jej nie lubisz staraj się rozmawiać jak najmniej, nie komentuj niczego, nie wdawaj się w dyskusje, nie odpowiadaj na zaczepki, ani nie dowalaj, a jeśli będzie próbowała Cię obrazić powtarzaj sobie, że jesteś tam dla dziecka. Tyle.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:37
        A skąd wiadomo, że dziecku byłoby przykro gdyby sienie pojawiła? Zwłaszcza, że skoro taka pokłócona z matką pewnie nie jest częstym gościem w ich domu i więzi jakiejś wielkiej z chrześnicą nie ma.
    • alina460 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:21
      Polecę banałem: nie ma ofiar, są ochotnicytongue_out
    • bulzemba Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:22
      Rozwal system i wyślij prezent paczką. Młoda jeśli ślepa nie jest zauważy twoją relacje z matką.
    • mama-ola Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:36
      Nie przejmuj się bratową. Powiedz jej cześć czy dzień dobry, a później trzymaj się parę metrów od niej i przeżyjesz.
    • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 09:59
      Nie musisz, nawet , jeśli jesteś chrzestną.
      I piszę ci to ja, katoliczka.

      Wolałabym, zeby do mojego dziecka przyszli tylko ci, którzy nie zmuszają się do tego. Wolałabym też, zeby odmówili bycia chrzestnymi, jesli miałaby być to dla nich udręka.

      Być może 10 lat temu, nie miałaś takich złych stosunków z bratową.
      Bywa.
      Dziecko nie jest winne niczemu, jak słusznie zauwazyłaś.
      No, ale jak masz być kilka godzin taka nieszczesliwa, to odpuść
      • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:20
        OJP, co z ciebie za katoliczka? Zasranym obowiązkiem chrzestnej jest wychowanie w wierze i uczestnictwo w komunii chrześniaczki to program MINIMUM.
        Ale czego ja się spodziewałam, że ktoś bierze swoje zobowiązanie na serio?
        • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:27
          Napisałam wyraźnie, ze lepiej, zeby chrzestnym nie zostawało się wbrew sobie. To wyklucza więksozść porblemów potem. Lepiej odmówić, niż traktować to jak dopust.

          Chrzestna na chrzcie deklaruje że pomoze rodzicom dziecko wychować w wierze.

          " Zasranym obowiązkiem chrzestnej jest wychowanie w wierze i uczestnictwo w komunii chrześniaczki to program MINIMUM."

          Nie ma tam mowy o uczestniczeniu w przyjęciach, nawet z okazji uroczystości kościelnych- jak już to obecność na mszy jest ważna (a tam raczej z bratową gadac nie będzie)

        • gaia533 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 11:02
          alpepe napisała:

          > OJP, co z ciebie za katoliczka? Zasranym obowiązkiem chrzestnej jest wychowanie
          > w wierze i uczestnictwo w komunii chrześniaczki to program MINIMUM.
          > Ale czego ja się spodziewałam, że ktoś bierze swoje zobowiązanie na serio?
          >

          a ty alpepe wychowujesz swoje dzieci w wierze tak jak się zobowiązałaś, jesteś wierna mężowi?
      • taniarada Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:54
        kornelia_sowa1 napisała:

        > Nie musisz, nawet , jeśli jesteś chrzestną.
        > I piszę ci to ja, katoliczka.
        >
        > Wolałabym, zeby do mojego dziecka przyszli tylko ci, którzy nie zmuszają się do
        > tego. Wolałabym też, zeby odmówili bycia chrzestnymi, jesli miałaby być to dla
        > nich udręka.
        >
        > Być może 10 lat temu, nie miałaś takich złych stosunków z bratową.
        > Bywa.
        > Dziecko nie jest winne niczemu, jak słusznie zauwazyłaś.
        > No, ale jak masz być kilka godzin taka nieszczesliwa, to odpuść
        Z musu nie ma dobroci .Po co w ogóle się produkuje na forum .Tu nie uzyska akceptacji .Myślę że ktoś z redakcji GW zakłada takie wątki.
    • mandre_polo Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:06
      Z powodu jednej osoby taki stres? Innych ludzi tam nie będzie? W każdej rodzinie jest ktoś kogo się nie trawi, jest po słowach a spotyka na różnych imprezach. Można sobie poradzić ja różne sposoby żeby nie psuć nastroju ale to zależy od twojej osobowości
    • lot_w_kosmos Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:09
      Ja pierniczę!
      Czy któraś tu zrozumiała dlaczego ona nie chce iść?
      Czy wam piana kościelna mózgi zasnuła?

      Ona tam nie chce iść bo ma durną bratową.
      I nie ważne jaka to uroczystość.
      Ale to uroczystość biednego dziecka, które nie zawiniło, że ma głupiaą matkę.

      I do zapienionych wariatek antykomunijnych: jakby to były urodziny dziecka czy inne wręczenie dyplomów czy wesele, to chrzestna miałaby tę samą niechęć i dylemat.

      Moim zdaniem idź boto dla dziecka tam pójdziesz.
      Nieważne w co kto wierzy.
      To uroczystośc która dla tej małej powinna być jak najmilsza, skoro już dorośli zdecydowali by ją do tej komunii posłać.
      • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:12
        To samo pomyślałam.
        Ateiści wg ematki zawszemają poprawnę relacje i kochają wszystkich (no może poza katolikami).

        No, dobra a jakby bratanica brała ślub ze swoją kobietą, a nadal miała durną matkę, to co by poradziły.
        • taniarada Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:27
          kornelia_sowa1 napisała:

          > To samo pomyślałam.
          > Ateiści wg ematki zawszemają poprawnę relacje i kochają wszystkich (no może poz
          > a katolikami).
          >
          > No, dobra a jakby bratanica brała ślub ze swoją kobietą, a nadal miała durną ma
          > tkę, to co by poradziły.
          Lubię Cię czytać.Jesteś jedną z mądrych kobiet na tym forum,Tylko się nie zaczerwień od pochwał .
      • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:20
        Wychowanie w wierze to obowiązek chrzestnego, więc nie peerdol.
        • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:28
          Wychowanie w wierze - wiesz na czym polega?



          • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:37
            Oczywiście, że wiem, to, że się wypisałam z cyrku, nie oznacza braku wiedzy, jak byłam jeszcze katoliczką, to nawet do ślubu poszła będąc dziewicą i to nie z braku libido. Niech słowa wasze będą tak tak, nie nie. Albo się jest katolikiem, albo się nim nie jest, więc owszem, wiem, co powinno oznaczać bycie chrzestnym i że nie, nie chodzi tu o dorzucanie się do kładzika.
            • annajustyna Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 21:28
              Nie miałaś I nie masz pojęcia, co to znaczy być katolikiem.
              • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 08:52
                Chyba ty
                • annajustyna Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 10:33
                  Napisałam to do konkretnej, chorej z nienawiści osoby. Mnie osobiście nie znasz.
                  • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 15:46
                    Ołmajgad, to w ogóle nie w tym miejscu miało być napisane. Przepraszam cię bardzo.
                    • annajustyna Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 19:46
                      Ok, czytam na smartfonie, drzewko mogło namieszać.
        • asia-loi Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:32
          alpepe napisała:

          > Wychowanie w wierze to obowiązek chrzestnego, więc nie peerdol.
          >


          W mojej rodzinie jest sobie katechta. I ten katechta ma chrześniaka, a chrześniak jest ateistą.😃
          Ateista ma roczne dziecko, które nie będzie chrzczone i ateista ma tylko ślub cywilny. Ślub kościelny nie był przewidziany, a przeszkód nie ma.
          • taniarada Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:38
            asia-loi napisała:

            > alpepe napisała:
            >
            > > Wychowanie w wierze to obowiązek chrzestnego, więc nie peerdol.
            > >
            >
            >
            > W mojej rodzinie jest sobie katechta. I ten katechta ma chrześniaka, a chrześni
            > ak jest ateistą.😃
            > Ateista ma roczne dziecko, które nie będzie chrzczone i ateista ma tylko ślub c
            > ywilny. Ślub kościelny nie był przewidziany, a przeszkód nie ma.
            >
            Ja tam nie mam nic do ateistów Asia ale po co oni mają do mnie pretensje.W Czewie zimno.Ale na Boże Ciało jak przyjadę będzie ciepło
          • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:40
            I ten katechta ma chrześniaka, a chrześniak jest ateistą.😃

            A ty sądzisz, ze chrzestny może zmusić do bycia katolikiem.
            Rodzice go chrzcili i rodzice zobowiązali się go wyhować na katolika z POMOCĄ chrzestnych .

            Jesli rodzice z KK odchodzą, to chrzestny powinien z nimi rozmawiać i próbować odwieść od tej decyzji.
            Ale nie zmusi.
            Jak sobie to wyobrażasz? Uważasz że zawiodł jako chrzestny?
            Powinien byl uprowadzić dziecko od rodziców i prowadzić do kościoła po kryjomu.

            Bywa, takie sytuacje się zdrazają.
            Siostra męża mojego poznała chłopaka- nieochrzczony, ateiści od pokoleń.

            Są 11 lat po .ślubie. Ochrzcił się, do komunii był, bierzmowany a na koniec ślub kościelny wział i dzieci chrzci. Tak tez bywa
            Cała jego niewierząca rodzina to uszanowała. Nawet do koscioła weszli na ślub
            • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:44
              WYCHOWAĆ- przysiegam, literówka
            • taniarada Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:50
              kornelia_sowa1 napisała:

              > I ten katechta ma chrześniaka, a chrześniak jest ateistą.😃
              >
              > A ty sądzisz, ze chrzestny może zmusić do bycia katolikiem.
              > Rodzice go chrzcili i rodzice zobowiązali się go wyhować na katolika z POMOCĄ c
              > hrzestnych .
              >
              > Jesli rodzice z KK odchodzą, to chrzestny powinien z nimi rozmawiać i próbować
              > odwieść od tej decyzji.
              > Ale nie zmusi.
              > Jak sobie to wyobrażasz? Uważasz że zawiodł jako chrzestny?

              >
              > Są 11 lat po .ślubie. Ochrzcił się, do komunii był, bierzmowany a na koniec ślu
              > b kościelny wział i dzieci chrzci. Tak tez bywa
              > Cała jego niewierząca rodzina to uszanowała. Nawet do koscioła weszli na ślub
              Moja teściowa to ze Swiadków Jehowy teść katolik.Gdy umarł to teściowa siedziala samiuteńka przy trumnie.Proboszcz gdy wygłosił hymny pochwalne to zwrócił się do teściowej i zaczął gadkę ,że nie wszyscy tu są wierzącymi .Już miałem wstać ale była ledwo mnie pochamowała .Są różni księża tak jak ludzie.
              • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 11:10
                O, są bardzo rózni księza- wspaniali i okropni. Tak jak wszyscy.

                Ja nie uznaję odpowiedzialności zbiorowej- począwszy od szkoły (Jasiu rozmawia, to cała klasa ma za karę coś zrobić) a skończywszy na zbiorwej odpwiedzialności za grupę do której się przynalzey (zawodowo czy wyznaniowo)

                I śmiać mi się chce jak niektóre nauczycielki emamy są święcie obuzrone jak napisze się coś ogólnei o nauczycielach a same jadą równo po WSZYSTKICH księżach, WSZYSTKICH policjantach, WSZYSTKICH eksmężach
            • annajustyna Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 10:31
              Prawdziwy katolik jest tolerancyjny i nikomu na siłę wiary do głowy nie wciska, bo i jak i po co.
              • alicia033 Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 10:31
                Rotfl
        • taniarada Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:34
          alpepe napisała:

          > Wychowanie w wierze to obowiązek chrzestnego, więc nie peerdol.
          >
          Normalnie nie wierze że w tym wieku mogą być tacy fanatycy ateistyczni .Nie zaczynaj z Sową bo przegrasz .
    • taniarada Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:24
      Chrzestni rodzice to nie tylko prezenty.To opieka i pomoc przy wychowanie dziecka.Głupi wątek i jeszcze głupsze wpisy .
      • alpepe Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:25
        No patrz, nie myślałam, że się ze mną tak zgadzasz.
        • taniarada Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:41
          alpepe napisała:

          > No patrz, nie myślałam, że się ze mną tak zgadzasz.
          >
          No fakt.Dopiero się doczytałem .Koniec świata.
    • asia-loi Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:27
      Byłam na komunii na początku maja. Ale nie byłam w kościele, tylko przyszłam na samo przyjęcie. Przyjęcie było w domu bo covid i restauracje nie działały, a w kościele mogli być tylko rodzice dzieci komunijnych, bo ograniczenia z powodu covida. Zesztą jakby covida nie było to i tak do kościoła bym nie poszła. Tylko na samo przyjęcie.
      • mia_mia Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:37
        Zostawiłam osobę, którą przywiozłam, pojechałam zrobić zakupy, a potem siedziałam w samochodzie pod kościołem, kościół pełny, bo lało, w kościele podobno mało kto miał maseczkę. Jedno wielki półtoragodzinne koronaparty.
      • taniarada Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 10:43
        asia-loi napisała:

        > Byłam na komunii na początku maja. Ale nie byłam w kościele, tylko przyszłam na
        > samo przyjęcie. Przyjęcie było w domu bo covid i restauracje nie działały, a w
        > kościele mogli być tylko rodzice dzieci komunijnych, bo ograniczenia z powodu
        > covida. Zesztą jakby covida nie było to i tak do kościoła bym nie poszła. Tylko
        > na samo przyjęcie.
        > Rozumiem że bałaś się że kapelan cię sięgnie kropidłem ?
    • taniarada Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 11:08
      Napisze tak z bratem więcej się wychowywałaś więc w czym masz problem ?Że ma tak głupią żonę ?Łączyła was jakaś więź i już nie łączy .Moja młodsza siostra był dla mnie wzorcem i duchem przewodnim .Gdy zmarła to serce pękło .Zostawiła mi bratanka .Dziś duży to facet ,ale dalej dla mnie syn.Brat dla siostry neutralny dziwne.
    • czarna_kita Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 20:17
      Tu co niektorym widzę całkiem pociąg już odjechał...
      Ale już wyjaśniam :
      Nie chce mi się iść na przyjęcie pokościelne a nie do kościoła - z tym nie mam problemu.
      Jak się bratu córka urodziła to brat był jeszcze wtedy kawalerem, ślub wzięli razem z chrzcinami i słabo znaliśmy bratową. Zrobiła się zołzą dopiero trochę później jak kasa uderzyła do głowy.
      Brat z córką, czyli moja chrześnicą odwiedzaja nas regularnie właśnie temu żeby nie stracić kontaktu, z tym że brat się nie wtraca mniedzy swoją żonę a naszą rodzinę bo twierdzi że nie chce kłótni z żadną strona. Dla tego napisałam że jest neutralny.
      Ale widzę że niektórzy to szukają tanich sensacji i tworzą już swoje historie które nie mają nic wspólnego z tym co napisałam.
      • sol_13 Re: Nie chce mi się iść... 28.05.21, 20:29
        To nie idź, jeśli brat jest normalny to nie będzie miał z tym problemu. Umów się z nimi w innym terminie.
      • alicia033 Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 10:34
        A fakt jest taki, że powodem widzenia się z bratową jest uroczystość religijna. Ale spoko, wmawiajcie sobie dalej, że czarne jest białe. To fundament waszej religii z implikacjami we wszystkich sferach życia.
        • mandre_polo Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 13:21
          Ateiści to super fajni ludzie. Bez nerwic, chorób psychicznych. Wspaniale mieć przynajmniej jako sąsiada
          • kornelia_sowa1 Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 15:47
            smile
      • taniarada To po co tyle milczałaś 29.05.21, 20:10
        czarna_kita napisał(a):

        > Tu co niektorym widzę całkiem pociąg już odjechał...
        > Ale już wyjaśniam :
        > Nie chce mi się iść na przyjęcie pokościelne a nie do kościoła - z tym nie mam
        > problemu.
        > Jak się bratu córka urodziła to brat był jeszcze wtedy kawalerem, ślub wzięli r
        > azem z chrzcinami i słabo znaliśmy bratową. Zrobiła się zołzą dopiero trochę pó
        > źniej jak kasa uderzyła do głowy.
        > Brat z córką, czyli moja chrześnicą odwiedzaja nas regularnie właśnie temu żeby
        > nie stracić kontaktu, z tym że brat się nie wtraca mniedzy swoją żonę a naszą
        > rodzinę bo twierdzi że nie chce kłótni z żadną strona. Dla tego napisałam że je
        > st neutralny.
        > Ale widzę że niektórzy to szukają tanich sensacji i tworzą już swoje historie k
        > tóre nie mają nic wspólnego z tym co napisałam.
        A teraz wykręcasz się sianem.
    • umi Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 19:26
      Nie chcesz isc na komunie czy nie chcesz widziec mendy bratowej? Bo chyba bardziej to drugie.
      No trudno, brat tak wybral, dla niego pewnie nie jest menda.
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 19:55
      Wspilczuje Ci, ale tylko tego, ze Twoj maz i dzieci nie potrafią się zachować w tej sytuacji.
      Rodzina jest skrócona z bratowa - rozumiem, że na komunii będzie tylko dziecko, jego rodzice i Ty? Skoro wszyscy są skłóceni i nawet Twoja rodzina nie idzie.

      Ja mam fajna rodzinę i lubię się z nią spotykać, nawet jeśli ktoś do kogoś nie pala miloscia to jeśli zapraszają ro się ludzie, chociażby dlatego, żeby spotkać się ze swoją rodziną.
    • cegehana Re: Nie chce mi się iść... 29.05.21, 19:57
      Możesz porozmawiać z tą "biedną dziewuszka" i wyjaśnić jej że nie będziesz - dzieci uwielbiają być traktowane serio przez dorosłych. Na pewno byłoby jej przykro gdybyś nie przyszła a ona sluchalaby plotek na ten temat i wyobrażała sobie nie wiadomo co. Możesz złożyć jej życzenia innego dnia, zaprosić na jakąś atrakcję cokolwiek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka