Dodaj do ulubionych

Czyja wina? - parking

02.07.21, 17:39
Parking pod CH, zaplanowany standardowo, tzn. auta zaparkowane w szeregach na wyznaczonych miejscach maskami zasadniczo do siebie.

Ruszam, ale zanim wrzuciłam wsteczny auto "ujechało" mi do przodu parę cm. Okazało się, że akurat w tym momencie przepychała się pomiędzy maskami (vis a vis mnie też stało auto) samochodów. Na szczęście ja zahamowałam, a ona dodatkowo się odsunęła, więc jej nie potrąciłam.
Odruchowo powiedziałam "przepraszam", ona nic, po czym zaczęłam się zastanawiać.

Ale GDYBYM ją potrąciła - czyja byłaby wina: jej czy moja?
Obserwuj wątek
    • sojka.99 Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 17:45
      Gdzie widziałabyś jej winę? Że łazi po parkingu zamiast lewitować?
      • droch Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 17:55
        Jest osobą pieszą, zatem z punktu widzenia kierowcy, winną wszelakiego zła.
        • sojka.99 Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 17:58
          ale szła do auta, więc też kierowca - może stąd to przepraszam
    • mama303 Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 17:47
      Twoja
    • primula.alpicola Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 18:00
      Twoja
    • 1matka-polka Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 18:00
      🤦
      • princesswhitewolf Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 18:04
        oj przestan. Rozne sytuacje sie zdarzaja a czlowiek omylny jest
    • princesswhitewolf Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 18:04
      Twoja. Jako parkujaca czy ruszajaca z miejsca parkingowego musisz sie dobrze rozejrzec najpierw czy nie ma pieszych i innych samochodow w ruchu juz i dopiero ruszac. Parking to nie srodek ruchliwej ulicy gdzie pieszy mialby wine jakby nagle ktos wyskoczyl nie na pasach ale na srodku.
    • dla.zmylki Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 18:10
      Ale przepychał się kto?
      • alterego72 Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 18:12
        Kobieta. Poniewczasie zauważyłam, że brakuje słowa.
        • dla.zmylki Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 18:13
          Ok
          Na parkingu pieszych ma pierwszeństwo.
          Czyli w razie czego twoja wina
          • annajustyna Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 18:25
            Swoją drogą, pieszy jak kot wszędzie wejdzie.
            • sojka.99 Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 19:10
              to strasznie niespotykane wydarzenie żeby pieszy chodził po parkingu miedzy stojącymi autami?
              • annajustyna Re: Czyja wina? - parking 03.07.21, 05:28
                Wiesz, na tych parkingach pid sklepami, to piesi faktycznie często łażą w ogóle nie patrząc, czy coś nie jedzie. Akurat nie mam na myśli tej okoliczności.
    • januszekxxl Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 18:34
      alterego72 napisała:
      > Ruszam, ale zanim wrzuciłam wsteczny auto "ujechało" mi do przodu parę cm. Okaz
      > ało się, że akurat w tym momencie przepychała się pomiędzy maskami

      Przechodziła a nie przepychała się.

      przepchać się, przepchnąć się — przepychać się
      1. pot. «pchając się, przedostać się przez coś, siłą utorować sobie drogę przez jakąś przeszkodę»
      2. pot. «przedostać się z trudem przez mały otwór»
      3. pot.«osiągnąć coś, posługując się nieuczciwymi sposobami działania lub bezwzględnie z kimś rywalizując»

      sjp.pwn.pl/szukaj/przepycha%C4%87%20si%C4%99.html
    • arthwen Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 18:57
      Twoja wina. I co to znaczy "akurat w tym momencie", przeciez nie znalazła się tam znienacka, musiałaś ją wcześniej widzieć chyba?
      I dlaczego w ogóle ruszasz do przodu, jeśli musisz wyjechać tyłem? Czemu nie ruszasz od razu z wstecznego?
      • januszekxxl Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 19:03
        arthwen napisał(a):
        > Twoja wina. I co to znaczy "akurat w tym momencie", przeciez nie znalazła się t
        > am znienacka, musiałaś ją wcześniej widzieć chyba?


        Nie musiała widzieć. Dla niektórych uruchomienie silnika i wrzucenie biegu jest tak absorbujące, że nie widzą nic dookoła.
      • kautokeino Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 19:13
        Jak parkujesz kolo kolumny, to jest mozliwe przeoczyc kogos, kto zza takiej kolumny nagle wyjdzie. Co nie jest usprawiedliwieniem, a jedynie wyjasnieniem dlaczego alterego wczesniej tej kobiety nie widziala. Siedzac w aucie nie widzisz rowniez pieszych idacych za wysokimi autami, albo takimi z bagaznikiem dachowym. O takich sytuacjach spokojnie mozna powiedziec, ze przechodzacy znalazl sie gdzies znienacka.
        Ja mam uraz do parkowania przodem, wlasnie z powodu takich niespodzianek. Wole zaparkowac tylem i potem wyjezdzac przodem, a najchetniej parkowac przy scianie, zeby mi sie nikt za autem nie krecil. A jako pieszy nigdy nie wchodze miedzy auto z odpalonym silnikiem a sciane/drugie auto. Nie ma mowy, wlasnie dlatego, ze wiem co sie moze zdazyc.
      • aamarzena Re: Czyja wina? - parking 03.07.21, 19:30
        Jeśli obok stało jakieś wysokie auto, to mogła nie widiex, że kobieta sie zbliża. Niemniej wina byłaby kierowcy, powinna uważać. Tym bardziej, że pieszy nie porusza się z prędkością światła, więc da radę zauważyć, ze wychodzi zza niego auta. Tego, że panna wrzuciła luz i nie trzymala hamulca łaskawie nie skomentuję.
    • lot_w_kosmos Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 19:05
      Powinnaś być uważna ty bardziej bo jesteś kierowcą.
      Co nie znaczy że kobieta zachowała sie odpowiedzialnie. Samochody są duże i ciężkie a cmentarze są pełne tych co mają rację. I tyle. Trzeba uważać na siebie a nie włazić chocby między te maski czy za cofające auta.
      Parkingi w ogóle są niebezpieczne, zdarza się tam sporo potrąceń dxieci choćby.
      • kautokeino Re: Czyja wina? - parking 02.07.21, 19:16
        Moj Ex wypychal mnie na ulice "bo mam prawo przejsc". Kilka lat mu tlumaczylam, ze nie mam ambicji wykazac sie racja, wole byz zdrowa i zywa. Moj maz ma drobny odchyl w druga strone wink
      • bigzaganiacz Re: Czyja wina? - parking 03.07.21, 03:30
        siebie a nie włazić chocby między te maski czy za cofające auta

        Ta akurat wlazla przed cofajace auto ale nie pomyslala ze gula moze "cofac" do przodu
        • kautokeino Re: Czyja wina? - parking 03.07.21, 12:55
          Akurat "cofniecie do przodu" mi osobiscie sie nigdy nie przydazylo, ale widzialam tak z 10 razy jak sie zdazylo innym, a kolejne 10+ slyszalam od innych swiadkow lub wrecz "wykonawcow". Dlatego ja nie wchodze i innym tez nie radze. No ale ja nie mam chorobliwej potrzeby "mania racji", szczegolnie nieprzydatnej 6 stop pod ziemia.
    • mia_mia Re: Czyja wina? - parking 03.07.21, 06:50
      Raczej Twoja, ale w takich sytuacjach sprawdzają się kamerki, bo nie tylko kierowcy popełniają błędy
    • anorektycznazdzira Re: Czyja wina? - parking 03.07.21, 19:52
      Twoja, bo parking nie jest ulicą przeznaczoną dla pojazdów, tylko miejscem o szczególnym statusie, gdzie piesi mają pełne prawo się przemieszczać. Kierowcy zaś ruszając z miejsca muszą się upewnić, że mają możliwość ruszyć nie rozjeżdżając nikogo ani niczego.
    • a23a23 Re: Czyja wina? - parking 03.07.21, 20:24
      Już mniejsza o tą sytuację, ale jak to "auto samo ucjechało do przodu parę cm"? To jest niedopuszczalne - dlaczego nia miałaś hamulca, zanim zmieniłaś na wsteczny? Przecież to jest brak kontroli nad własnym autem.
      • tenjedennick Re: Czyja wina? - parking 03.07.21, 20:36
        Też wydaje mi się to dziwne, nie włączyć luzu włączając silnik, albo nie trzymać nogi na hamulcu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka