alterego72
02.07.21, 17:39
Parking pod CH, zaplanowany standardowo, tzn. auta zaparkowane w szeregach na wyznaczonych miejscach maskami zasadniczo do siebie.
Ruszam, ale zanim wrzuciłam wsteczny auto "ujechało" mi do przodu parę cm. Okazało się, że akurat w tym momencie przepychała się pomiędzy maskami (vis a vis mnie też stało auto) samochodów. Na szczęście ja zahamowałam, a ona dodatkowo się odsunęła, więc jej nie potrąciłam.
Odruchowo powiedziałam "przepraszam", ona nic, po czym zaczęłam się zastanawiać.
Ale GDYBYM ją potrąciła - czyja byłaby wina: jej czy moja?