Mlodsze dziecko dostało właśnie kaszlu i gorączki. Ja i mąż po dwóch dawkach szczepionki od paru tygodni już. I teraz tak: rozumiem, że starsze dziecko (zdrowe) zostaje jutro w domu (chodzi na polkolonie)...?
I co dalej: jak to teraz jest z tymi testami itd.? Kwarantanny nie mamy, bo jesteśmy zaszczepieni, ale co ze starszakiem, który przecież szczepiony nie jest (ma 8 lat)? Młodsze dom/lekarz, to jasne.
Wybaczcie, jeśli bredze, ale pora pozna i nerwy też nie pomagają