Dodaj do ulubionych

Pożalić sie chcialam

14.08.21, 09:11
Watek wyzalny.
Robie remont co chwile slysze ze decyzje musze podjac TERAZ bo od jutra X wyjezdza na wakacje Y idzie na urlop a fabryka to sie zamyka bo nie sezon. Jeszcze w czerwcu w to wierzyłam ale pod koniec sierpnia mam wrazenie ze to jednak slogan i sciema. Ciekawe co mowia ludziom od wrzesnia… A terminy i tak typu 12 tygodni czekania na drzwi…

Kto jeszcze chce sie pożalić?
Obserwuj wątek
      • ichi51e Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 09:21
        Akurat do ekipy nic nie mam. Ozlocilabym. Sklepy mi z takimi wyjeżdżają… glazura… drzwi… stolarz… no kurcze blade mi tam sie nie spieszy jak ida na urlop to poszukam kogos innego…
        • e-ness Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 09:47
          Ale ty tak na poważnie?
          Szukać możesz, a czy znajdziesz to inna sprawa.
          Każdy ma prawo do urlopu. Na rzęsach maja stawać czy czary odprawiać, aby zrealizować twoje plany.
          Materiały zamawia się z wyprzedzeniem. Na już to bierzesz to co jest a nie liczysz na cud.
          • ichi51e Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 15:25
            glazurę zamawiałam w czerwcu i już wtedy padło "zaraz idziemy na urlop" drzwi rozwaliły się w remoncie znowu sakramentalne "tylko proszę się decydować bo od 16 Gerda podnosi ceny" podobnie baterie "niech pani dzis podejmie decyzje bo od jutra magazynier na urlopie" po grzyba mi to mówią - mi się nie spieszy - pytanie brzmi "co się stanie jak decyzji nie podejmę dzisiaj?" ani nic się nie stanie. a presja mnie wkurza.
    • gama2003 Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 09:25
      Dołączam.

      Czekam na podłogę. I tak mieliśmy szczęście, bo gdzieniegdzie radośnie nam oznajmiano, że czeka się do 18 tygodni. Plus potem na montaż.

      Szczęśliwie tylko na to czekamy i chyba jeszcze 2 tygodnie zostały. Szkoła cierpliwości, wrrr.
    • 1matka-polka Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 09:27
      "Robie remont co chwile slysze ze decyzje musze podjac TERAZ"

      Hmmm, masz ekipe ktora nie ma na czym pracowac, bo ty jeszcze nie podjelas decyzji, ktore farby, kafelki, fugi, drzwi, etcetera? Ja to mam wybrane i kupione wszystko zanim zawolam ekipe...
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 09:41
      Jak kończylam dom 10 lat temu to na drzw wewnętzne czekalam 4 tygodnie, korek na podlogi kupilam od ręki, farby też, kafle tak samo, ale mialam do wyboru na jedne czekać 2 tygodnie drugie dają mi z zaplecza, wybralam te drugie.
      W zeszlym roku robilam brodzik, nim przyszedl pan co go instalowal to mialam wszystkie materialy, łącznie czekalam na nie miesiąc.
      To nie, ze teraz tak jest zawsze a przy wakacjach doliczasz terminy prawie x2.
      • arwena_11 Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 10:20
        Jak robiłam pierwsze mieszkanie 21 lat temu - na kafelki czekałam dwa miesiące - bo szły z Hiszpanii. W salonie w Polsce mieli tylko próbki i były sprowadzane na zamówienie. Jak robiłam drugie mieszkanie - kupowałam właściwie od ręki - czyli czekałam tylko 2 tygodnie big_grin
    • e-ness Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 09:42
      Na moja ekipę czekałam rok! Teraz trzeba 2 lata.
      Na drzwi wewnętrzne 6/8 tyg, zewnętrzne 8 tyg.
      Okna 12-14 tyg- brak materiałów które w większości docierały z UK. Panele podłogowe 12 tyg.
      Brakuje wszystkiego w hurtowniach, magazynach i sklepach budowlanych. Ceny poszybowały średnio o 20% za materiały, lakier na meblach o 40%.
      Ja już się pogodziłam, ze na koniec sierpnia zamieszkam na budowie, choć miało być na tip top.
      • ichi51e Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 09:48
        wkurza mnie tez rozpiętość cenowa. Ten sam kaloryfer możesz znaleźć za 3k 1k5 i 900zeta. I tak ze wszystkim. Pomijając ze być może "ta sama" umywalka v&b to nie jest ta sama bo ta za 1k5 nie ma super super powłoki ceramix2000. Czym się różnią proszę pana te dwie umywalki? cena.

        a i oczywiście - tak na stronie taka cena ale u pani nietypowo xyz wiec tego się nie da...
        • e-ness Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 09:53
          To znaczy nie jest ta sama umywalka i nie ten sam kaloryfer. Wyglądem takie same, ale materiały i marka robią cenę.
          Sam zawór do kaloryfera to może być rozpiętość kilkuset zł.
            • qwirkle Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 16:44
              Przypomnialo mi się, jak kilka lat temu szykowalam się do remontu łazienki (mieliśmy mieć wkrótce wymianę kanalizacji).
              Działo się to w czasie przeciętnej, ponure i brudnej, warszawskiej zimy.
              Pewego pochmurnego dnia poszłam (bo poruszam się komunikacją miejską) na oslawioną Bartycką, onegdaj zagłębie sklepów z wyposażeniem, kaflami itd. Najpierw zdziwienie, że tak się tam wyludniło, po dłuższej wędrówce znalazłam tam sklep całkiem spory i nieźle zaopatrzony. Przepytalam Pana o baterie umywalkowe, prysznicowe... Aż nagle Pan zadał kluczowe pytanie: a ile Pani chce wydać na tę łazienkę, bo to drogie sprzęty są...

              Ubrana byłam w starą, znoszoną kurtkę hiMountain... Czerniakowska tam miała wtedy sporo kałuż, tak jak i sama Bartycka...

              Po paru dniach trafiłam do innego salonu z łazienkami, już nie na Bartyckiej, tak samo ubrana, Pani bez mrugnięcia okiem przygotowała mi listę sprzętów z cenami - wybieralysmy rzeczy odpowiedniej jakości, w tym baterie marek oglądanych na Bartyckiej (a tańsze były o kilkaset złotych). Wyszło w sumie ileś tam, kwota zmieściła się w przewidywanym budżecie, o którym Pani nie była informowana.
              Na koniec opowiedziałam anegdotę o panu z Bartyckiej. Bardzo poprawilam jej humor.
    • qwirkle Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 10:26
      Od tygodnia mamy urlop, w czasie którego, między innymi mieliśmy zrobić sufit w łazience. Nieduży, bo 3,5 m2.
      Rozmawiamy o tym od dawna, zrobiliśmy nawet zakupy przed urlopem (wymieniłam sylikon w kabinie prysznicowej), dzisiaj małżonek (dzięki, bogini) wziął się do roboty, bo trochę dlubaniny będzie: trzeba zeskrobac trochę, popryskac odgrzybiaczem, poczekać parę godzin, zaciągnąć gladzią, wysuszyć (4 h), pomalować 2x. Jejku, już zagrozilam, że ludzi do tej roboty wezmę, niech mi tylko da pieniądze na to.
    • qwirkle Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 10:26
      Od tygodnia mamy urlop, w czasie którego, między innymi mieliśmy zrobić sufit w łazience. Nieduży, bo 3,5 m2.
      Rozmawiamy o tym od dawna, zrobiliśmy nawet zakupy przed urlopem (wymieniłam sylikon w kabinie prysznicowej), dzisiaj małżonek (dzięki, bogini) wziął się do roboty, bo trochę dlubaniny będzie: trzeba zeskrobac trochę, popryskac odgrzybiaczem, poczekać parę godzin, zaciągnąć gladzią, wysuszyć (4 h), pomalować 2x. Jejku, już zagrozilam, że ludzi do tej roboty wezmę, niech mi tylko da pieniądze n8a to.
        • qwirkle Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 10:56
          1matka-polka napisała:

          > Jesli macie grzyb w lazience, to znaczy, ze wentylacja za słaba.
          >
          Niewykluczone, co remont wyciągamy ciekawostki z szybu. W międzyczasie był remont dachu. Panowie poili się napojem 3 cytryny marki Zbyszko. Wiemy, bo niejedną butelkę po ww wyjelismy z szybu i kilka kawałków gruzu.

          Ten grzyb powstał po ostatnim remoncie, bo dzieciaki kilka razy solidnie polaly sufit prysznicem.

          Mieszkamy w bloku, małżonek, jako członek spółdzielni miał się tym zająć. Zajął, mhm 😡😠🤬🤬🤬🤬
          • 1matka-polka Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 11:10
            "Ten grzyb powstał po ostatnim remoncie, bo dzieciaki kilka razy solidnie polaly sufit prysznicem."

            Takie polanie powinno wyschnac w ciagu doby.
            Jesli powstal grzyb, to oznacza bardzo slaba wentylacje. A moze to nie grzyb, tylko zwykle zacieki?
            • qwirkle Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 12:17
              Zarosly pierwszy raz, a mieszkamy tu od 22 lat.

              Po założeniu silikonu należy poczekać 24 Godziny z kąpielą, a nie 24 minuty... Jak to zrobił Pan małżonek przy ostatnim remoncie... bo już doczekać się nie mógł uncertain
                • qwirkle Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 12:52
                  Zawsze taki ciąg był...
                  Przy pierwszym remoncie, te 21 lat temu, zamontowano mi wiatraczek z silniczkiem, bo mi się to bardzo podobało u znajomych, jak wiatraczek kręci się przy zapalonym świetle. Co się nasłuchałam od kominiarzy, że to źle! Teraz, przy ostatnim remoncie poprosiłam o zdjęcie tegoż, bo ja nie mam siły więcej się kłócić. Teraz, niby jest dobrze (jest zwykła kratka, regularnie czyszczona) a tu proszę...
            • qwirkle Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 20:55
              black_magic_women napisała:

              > Ee tam, u babci była kanapka w otworze okiennym!

              Chcesz powiedzieć🤨 że panowie od okna zapiankowali/zamurowali sobie kanapkę na później 🤔🤔w czasie montażu okna??? 🤔😱😱😱😂😅😂😇😅😂

              Informacje z frontu. Ściany umyte, sufit zdrapany i popryskany fungicydem (wg zaleceń z etykiety). Teraz przez noc będzie wszystko wysychać. Jutro zaciąganie gładzią. Byle się udało 😱😱😱 Pan mąż spokorniał, zobaczył że to robota raczej nie dla mnie.

              Natomiast
              Przerobiłem dzisiaj pomidory na przecier, wyszło 13 sloikobutelek po passacie z biedronki. Do jednego gara dołożyłam rozmaryn i czosnek, do drugiego czosnek i pęczek natki pietruszki. Dobre zupy, sosy itp będą zimą.
              Polecam. Pilnować trzeba, żeby prawdziwie wrzące nalewać do gorących, wyparzonych butelek/słoików.
    • asfiksja Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 10:53
      Chyba chciałaś się pochwalić? Nam w czerwcu fachowiec remontowy obiecał, że w lipcu będzie. Od tej pory nie odbiera telefonu, nikogo innego też się nie udało znaleźć. Zapisy jak do kardiologa.
    • dramatika Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 11:20
      Braki w towarze to wina kowidozy (lockdownów) - zerwane łańcuchy dostaw i tak dalej. Nawet w Biedrze są braki.
      Natomiast inną kwestią jest brak ekip remontownych, to się ciągnie już od 10 lat co najmniej. Ujdą jeszcze generalne remonty i jakieś grubsze prace, ale ludzi do drobnych prac po prostu nie ma. Ostatnio potrzebowałam zamontować coś drobnego (w sensie do zrobienia w godzinę, bo ciężkie cholerstwo), tydzień szukałam kogoś, kto mi to zrobi, a jak już znalazłam, to (pomijając kosmiczną cenę) zachowywał się jak udzielny książę tongue_out
    • bakis1 Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 11:35
      Robię remont teraz. Miałam zarezerwowana ekipę rok wcześniej, wycofała mi się wiosna. Fuksem znalazłam kolejna, której zwolnił się termin na wakacje. Stolarza zarezerwowałam tez jakoś na początku roku…
      Na dwa miesiące przed zamówiłam kafelki różne, bo importowane i wiadomo było, ze trzeba będzie czekać. Asortyment łazienkowy zamówiliśmy przez internet, czekaliśmy kilka dni, a naprawdę dobre marki. Polecam sklep z łazienka i plusem w nazwie. Potrzebowałam nieduży kawałek podłogi winylowej, oferta marketowa nie przypadła mi do gustu, odwiedziłam zagłębie sklepików i sklepów z artykułami remontowymi w moim mieście i znalazłam taka, która mi odpowiada i dostarczona będzie za dwa tygodnie, bo w kraju producenta właśnie urlop. Listwy przypodłogowe zamówiłam przez internet - dojada w 24h. Inne produkty na bieżąco dokupuje w marketach. Ekipa nie ma problemu z rurami, kolanami i innymi rzeczami. Drzwi wewnętrzne renomowanego producenta na P - możesz zamówić w marketach budowlanych, dostępne od ręki. Musisz szukać w ofertach sklepów stacjonarnych i internetowych i nastawić się na to, ze na niektóre rzeczy czekasz i masz inaczej niż wszyscy albo jedziesz do sklepu budowlanego i masz te same płytki, co połowa twoich znajomych. Sztuka kompromisu.
    • lot_w_kosmos Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 12:32
      Źle się przygotowałas.
      Od dawien dawna na większość rzeczy z hurtowni i salonów firmowych się czeka.
      Każdy to wie.
      Od ręki to jest badziewie basic z marketów.
      Tydzień przed remontem powinnaś była mieć wszystko dostarczone.
      Dokupowanie to tylko kleju, farby itd.

      Ale oczywiście współczuję.
      Nic miłego.
    • asiairma Re: Pożalić sie chcialam 14.08.21, 14:46
      Rozumiem Cię doskonale, rok temu remontowałem u mamy w tym u siebie. Znalazłam na to sposób, od razu pytam co jest na stanie w odpowiedniej ilości, na stronach sklepów zaznaczam opcje "dostępne w sklepie". Oba remonty nie styrały mnie psychicznie i nie sądzę aby odbiło się to na jakości. 6 lat temu też musiała to być ta a nie inna deska, a teraz: " oooo... 160 winyli, z tego 15 imitujących marmur, z tego 5 dostępnych, z tego 3 w odpowiedniej ilości". I zadowalam się takim wyborem. Trochę inaczej patrzę na meble i ozdoby, tu jestem wstanie poczekać, ale to nic mnie nie kosztuje i niczego nie blokuje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka