Temat może głupi, może nie, ale takie mam pytanie przy weekendzie.
Boicie się czegoś? Nie pytam tu o takie sprawy jak: boje się że ktoś zachoruje, boje się śmierci itd a o takie lęki jak np.moj.
Panicznie boje się ciemności.
Nie ma znaczenia czy jestem w domu sama, czy są domownicy, w środku nocy strach przed ciemnościa mnie aż paraliżuje.
Najgorzej jest jak muszę iść do łazienki, a do włącznika światła mam parę kroków, drogę oświetlam latarka z telefonu.
Ematki, czy to się leczy?
Powiem szczerze, umarłabym ze wstydu gdybym musiała się jakiemuś terapeucie zwierzyć, że się boje ciemności
Takie lęki to mają dzieci, nie stare baby