18.09.21, 10:19
Na fali wątku o zapuszczaniu, zastanawiam się nad ścięciem.
ktoś ma "wulfkata"? jak sie sprawuje? jakieś rady?
Włosy falowane, niesforne, do ramion, najczęściej prostuję lub związuję uncertain
Nie lubie sie z nimi dużo bawic, nie, nie chcę zapuszczać, nie rozumiem tego fetyszyzmu długich włosów, typu są włosy, tylko fryzury nie ma i do twarzy nie bardzo.
Obserwuj wątek
    • nuclearwinter Re: wolfcut? 18.09.21, 10:33
      Mnie się nie podoba, to taka fryzura, która dobrze może wyglądać tylko wystylizowana do zdjęcia. Ewentualnie jeśli ktoś ma naprawdę gęste, grube, lśniące, mocne włosy, coś jak nasz forumowy Mashcaron (ale wtedy szkoda włosów!). Na moich średnio grubych i średnio gęstych lekkich falach tak pocieniowane włosy wyglądałyby na wystrzępione i zniszczone uncertain
      • runny.babbit Re: wolfcut? 18.09.21, 10:35
        A nie jest to przypadkiem kolejny trend rodem z Korei? Niestety, nasze europejskie włosy mają zupełnie inną teksturę, może wyjść nierówny oklap.
        • nuclearwinter Re: wolfcut? 18.09.21, 10:40
          No więc właśnie, na Azjatkach wygląda to nawet fajnie, ale mało kto u nas ma takie włosy. Cieńszym, delikatniejszym włosom zwykle nie służy takie mocne cieniowanie, może to wyglądać na napuszone, zniszczone, wystrzępione włosy a nie przemyślaną fryzurę.
            • nuclearwinter Re: wolfcut? 18.09.21, 11:00
              Skąd mam wiedzieć co się podoba ematkom? Wiem co mnie się podoba. Nie lubię zbyt przemyślanych fryzur, podoba mi się lekka nonszalancja na ładnych zdrowych zadbanych włosach, ale ten wolfcut wygląda dla mnie trochę niechlujnie, i to nawet na niektórych odpicowanych zdjęciach w necie. Tobie się podoba, to po prostu zaryzykuj, najwyżej poczekasz aż odrosną, dramatu nie będzie.
        • mashcaron Re: wolfcut? 18.09.21, 10:50
          No ale co się tak krzywisz? Nikt ci nie powie przecież jak dana fryzura będzie się zachowywać na twojej głowie i czy ci w ogóle będzie pasować. Musisz sama sprawdzić. Włosy nie ręka, odrastają, jakby co wink:
          • treo.tralve Re: wolfcut? 18.09.21, 10:54
            nie wiem, czy mnie bardziej śmieszy tutejszy trend
            - na baobab
            - masz pixie- zapuśc na boba
            - masz boba- zapuść na gługiego boba
            wrzuciła kiedys jakas forumka zdjęcie fajnie zrobionego mulleta- komentarze- weź to wyrównaj, co za pomysł - zapuść
            • piataziuta Re: wolfcut? 18.09.21, 10:57
              treo.tralve napisał(a):

              > nie wiem, czy mnie bardziej śmieszy tutejszy trend
              > - na baobab
              > - masz pixie- zapuśc na boba
              > - masz boba- zapuść na gługiego boba
              > wrzuciła kiedys jakas forumka zdjęcie fajnie zrobionego mulleta- komentarze- we
              > ź to wyrównaj, co za pomysł - zapuść


              po co zakładasz wątek?

              • treo.tralve Re: wolfcut? 18.09.21, 10:59
                >po co zakładasz wątek?

                zeby zapytać, czy ktos ma uncertain
                bo mnie wk!@#$%^&*() te komenty wszedzie i zawsze o bobie i zapuszczaniu.
                Bo chciałam wiedzieć, czy ktoś ma i jak się sprawuje
              • madzioreck Re: wolfcut? 18.09.21, 16:03
                piataziuta napisała:

                > po co zakładasz wątek?

                No jak to po co? Żeby pojeździć po tych nudziarach z bobem albo długimi włosami "bez fryzury" suspicious
            • mashcaron Re: wolfcut? 18.09.21, 10:59
              No to skoro znasz panujące na ematce trendy chyba nie powinnaś się dziwić że akurat ta fryzura nie ma wzięcia :p
              Ja sobie potrafię wyobrazić że dobrze obcięta może wyglądać dobrze ale czy akurat ty będziesz wyglądać dobrze, to raczej trudno stwierdzić nie widząc :p
        • nuclearwinter Re: wolfcut? 18.09.21, 10:53
          Mnie nie przekonuje, nie podobają mi się cienkie wycieniowane włosy, wyglądają tak biednie - w realu, zdjęciami fryzur w necie bym się nie sugerowała. Ale zawsze możesz spróbować, może akurat ci przypasuje 🤷🏻‍♀️
    • runny.babbit Re: wolfcut? 18.09.21, 10:34
      Aż musiałam wguglowac co to. Wygląda jak wariacja starego "z przodu krótko, z tyłu długo". Skoro nie lubisz się z włosami bawić, to może poszukaj innej fryzury, ta wygląda na taką ci trzeba ją trochę postylizowac, żeby nie wyglądały jakby się miało wypadek z kosiarką. A może zwykły bob?
      • treo.tralve Re: wolfcut? 18.09.21, 10:45
        mają wyglądać jak "po wypadku z kosiarką" uncertain aczkolwiek rozumie, że to krytycyzm.
        boba mam, i mi sie znudził. serio wy tylko bob i długie, cięzkie kudły? uncertain
        • runny.babbit Re: wolfcut? 18.09.21, 10:59
          Prosisz o opinie, to nie narzekaj jak dostaniesz takie które są nie po twojej myśli 😉 Jest to fryzura której efekt końcowy jest wybitnie związany z tym jakie masz włosy, więc chyba najlepiej byłoby pójść do zaufanego fryzjera i spytać o radę.
          Bob jest często doradzany, bo jest uniwersalny i dobrze wygląda na prawie każdych włosach.

          Btw nie wiem ile masz lat, ale wolfcut wygląda na kolejny blast from the past z lat '00. Wtedy było popularne mocne cieniowanie, oj różnie to wychodziło, od super do masakry.
      • aqua48 Re: wolfcut? 18.09.21, 11:39
        piataziuta napisała:

        > Przy gęstych kręconych wygląda fajnie.

        Miałam w liceum. Przy gęstych kręconych włosach ta fryzura wyglądała zawsze niechlujnie i bezkształtnie. Nie dało się ani związać, ani spiąć sensownie. Nigdy więcej.
    • wapaha Re: wolfcut? 18.09.21, 10:51
      big_grin

      ja miałam i jeszcze trochę mam
      zostało to wyśmiane i nazwane "pawiem"
      a widzę że to bardziej wilk jest auuuuuu big_grin


      tu masz fotkę przed wakacjami i po wakacyjnym ścięciu
        • wapaha Re: wolfcut? 18.09.21, 11:25
          treo.tralve napisał(a):

          > ematki od boba cie obśmiewały tongue_out niezłe, wszystko jest lepsze niż to przylizani
          > e i brak jakiegokolwiek polotu....

          big_grin
          a ja po prostu byłam najmodniejsza z modnych bo miałam trendyfryz nim pojawił się on na ulicach big_grin suspicious
          • wapaha Re: wolfcut? 19.09.21, 14:04
            znowu.to.samo napisała:

            > U mnie właśnie po tym ścięciu włosy przypominały spalone siano i tak też się cz
            > ułam. Nawet fryzjerka miała niewyraźną minę
            >


            no cóż
            nie mam spalonych
            są miękkie i w dobrej kondycji
            pierwsze zdjęcie przed wakacjami w czasie których dostały w kości , drugie po wakacjach , po powrocie od fryzjera
            wink
            • 3-mamuska Re: wolfcut? 19.09.21, 18:54
              wapaha napisała:

              > znowu.to.samo napisała:
              >
              > > U mnie właśnie po tym ścięciu włosy przypominały spalone siano i tak też
              > się cz
              > > ułam. Nawet fryzjerka miała niewyraźną minę
              > >
              >
              >
              > no cóż
              > nie mam spalonych
              > są miękkie i w dobrej kondycji
              > pierwsze zdjęcie przed wakacjami w czasie których dostały w kości , drugie po w
              > akacjach , po powrocie od fryzjera
              > wink


              No wyglądają na siano, chyba bym się załamała jakbym wyszła z czymś takim od fryzjera. Jakby kury wyskubały.
                • 3-mamuska Re: wolfcut? 19.09.21, 19:49
                  magdallenac napisała:

                  > Wklej mamuśka Twoje włosy, żeby było sprawiedliwie. Ocenimy.


                  O nowa psychofanka 😂😂😂
                  Może i bym wkleiła gdyby mnie obchodzi co myślisz, a mam to głęboko w odwłoku.
                  Wiec sobie nie pochlebiaj ze się pofatyguje.
              • wapaha Re: wolfcut? 21.09.21, 18:59
                3-mamuska napisała:


                >
                > No wyglądają na siano, chyba bym się załamała jakbym wyszła z czymś takim od f
                > ryzjera. Jakby kury wyskubały.
                >


                Gdyby wyglądałby jak siano tez bym się załamała. Tymczasem sie nie załamuję a nawet fotę na ematkę rzucam. Kurom na pożarcie suspicious
    • geez_louise Re: wolfcut? 18.09.21, 10:54
      Od kilku miesięcy zastanawiam się, co to za masowa katastrofa fryzjerska u nastolatek - do niedawna wszystkie miały piękne proste włosy, a teraz chodzą z takimi obsmyczonymi nierównymi kłakami. Ale obstawiałam samodzielne obcinanie według tutoriali na yt.
      • treo.tralve Re: wolfcut? 18.09.21, 10:56
        jak pierniczę- piękne proste włosy, rzyg, każda tak samo, prawie żadnej to nie pasuje.... moja ćórka tez miała, na szczescie się nawróciła tongue_out
      • runny.babbit Re: wolfcut? 18.09.21, 11:08
        Na prowincję trend jeszcze nie dotarł, więc nie zaobserwowałam, ale w sumie to było do przewidzenia- witamy rok 2005😄 bucket hat I mullet w nowej odsłonie.
      • snakelilith Re: wolfcut? 18.09.21, 11:56
        Ja tylko powiem, wreszcie. Jeszcze nigdy chyba od początku XX wieku nie było tak nudnej włosowej epoki, gdzie się nie obejrzysz smętne, grzeczne topielice, do wyrzygu. Jakiejś rewolucji dziewczynom trzeba, więcej punka, więcej zadziorności, więcej charakteru. Miejmy nadzieję, że powrót mody z lat 70-80tych trochę się do tego przyczyni. Kobiety były wtedy modowo znacznie odważniejsze. Kurde, gdzie te dziewczyny z tamtych lat?
        • mashcaron Re: wolfcut? 18.09.21, 12:01
          Fryzura mojej matki :p na każdym zdjęciu z mojego dzieciństwa ma tak obcięte włosy :p pewnie dlatego jakoś się nie mogę przekonać :p
          • nuclearwinter Re: wolfcut? 18.09.21, 12:16
            I mojej, i wszystkich jej koleżanek big_grin

            Ale tak szczerze mówiąc to wcale nie widzę jakiejś nudnej włosowej epoki teraz, przeciwnie, różne są te włosy na ulicach. Raczej poprzednie epoki mi się kojarzą, że jak coś modne to każda laska na jedno kopyto. Przylizane topielice to tak z 15 lat temu wink Ale mam chyba deżawu, już była taka dyskusja na forum na 100%.
            • snakelilith Re: wolfcut? 18.09.21, 12:39
              nuclearwinter napisała:


              > Ale tak szczerze mówiąc to wcale nie widzę jakiejś nudnej włosowej epoki teraz,
              > przeciwnie, różne są te włosy na ulicach.

              Różne są, bo dziewczyny mają na szczęście różne kolory i różną strukturę. Gdyby były Azjatykami, to wyglądałoby tak samo. Długie włosy, bez cięcia, bez polotu.
              A że nie prostują prostownicą, to i tak już korzystna ewolucja. Ja jednak nie patrzę tylko kilka lat wstecz, a przyglądam się fryzurom kobiecym od początku XX wieku. Zwłaszcza od lat 20 tych, kiedy kobiety zaczęły włosy ścinać i było to znakiem emancypacji i sexappealu. I od tego czasu zawsze coś tam się na głowie robiło, pomijając chyba tylko hpisowskie niedomyte kudły. I właśnie te długie włosy z tymi kudłami z wczesnych lat 70 tych mi się kojarzą. Tyle tylko, że brakuje właśnie niedomycia i protestu społecznego. Takie bezpłciowe, wyczesane lolitki. Nie dziwię się, że podobają się mamusiom, ale jak styl nastolatki podoba się matce, to nie jest to raczej dobry znak. Młodość powinna zawsze chcieć inaczej i gorszyć dorosłych.
              I myślam, że zdechę ze śmiechu kiedy przeczytałam kilka dni temu, że Michelle Hunziker ma nową fryzurę. Hunziker to taka szwajcarska modelka i moderatorka telewizyjna znana bardziej z tego, że była żoną Erosa Ramazotii i jest dosyć dużo we włoskich mediach. I ona nosiła od zawsze długie blond włosy na anielicę. Nuda, nuda, nuda. I teraz uwaga, uwaga, zrobiła sobie coś, do czego musi się mentalnie przyzwyczajać - długiego, przyciętego na prosto long boba. big_grin Jakie czasy, takie rewolucje. big_grin
              • nuclearwinter Re: wolfcut? 18.09.21, 13:44
                Ale te współczesne nastolatki nie wyglądają wcale jakoś grzecznie! smile Mam wrażenie, że co druga ma tatuaże, kolczyki w różnych miejscach, ekstrawaganckie ubrania... W takiej stylówie nawet grzecznie spleciony warkoczyk nie będzie wyglądał tak grzecznie wink A dodajmy do tego różne kolory włosów (teraz farby są we wszystkich kolorach tęczy) i modę fale i loki, które nigdy nie wyglądają tak samo - i dojdziemy do tego, że nie jest wcale tak nudno i źle.

                Generalnie ludzie się teraz odważniej i różnorodnej ubierają. Jako nastolatka mocno się wyróżniałam fryzurą i ubraniami, dziś myślę, że nikogo bym nie zaszokowała. Nie czuję, żebyśmy mieli jakieś nudne wyglądowo czasy.
                • mashcaron Re: wolfcut? 18.09.21, 13:48
                  Hah, wczoraj poszłam z psem do psiego parku, przyszła dziewczyna ze szczeniaczkiem jamnika szorstkowłosego. Dziewczyna miała zaplecione dwa warkoczyki, grzyweczkę, dołeczki w policzkach i nogi ( była w szortach do kolan) całe wytatuowane w motyw drzewa :p
                  • snakelilith Re: wolfcut? 18.09.21, 14:43
                    Iiiiiii, tatuaże są obciachowe i ich moda szybko się starzeje. W latach 90tych dziewczyny robiły sobie koszmary na doopie, te pomalowane nogi te będą za 20 lat siarą jak niebieske cienie do powiek i baranki u starszych pań.
                • snakelilith Re: wolfcut? 18.09.21, 14:30
                  nuclearwinter napisała:

                  > Ale te współczesne nastolatki nie wyglądają wcale jakoś grzecznie! smile Mam wraże
                  > nie, że co druga ma tatuaże, kolczyki w różnych miejscach, ekstrawaganckie ubra
                  > nia...

                  Nuuuda, pani nuuuda. Tatuaże i kolczyki w dziwnych miejscach, to może robiły wrażenie w latach 90tych, ale na pewno nie teraz.
                  Moim zdaniem młodzież ubiera się teraz koszmarnie nudnie. Jak przyjechałam w końcówce lat 80 tych na Zachód, to otwierałam oczy ze zdziwienia. Dzisiejsza młodzież jest strasznie zachowawcza i nastawiona na "ładnie".
                  • nuclearwinter Re: wolfcut? 18.09.21, 14:51
                    No właśnie o to mi chodzi, nie robią żadnego wrażenia, bo ludzie wyglądają tak różnorodnie, że trudno kogokolwiek czymkolwiek zaszokować, nawet tatuaże czy kolczyki spowszedniały a ty oczekujesz że bunt się wyrazi w potarganej, "niegrzecznej" fryzurce wink

                    Tu nie ma co porównywać, wiadomo że kiedyś ludzie wyglądali bardziej zachowawczo i wszyscy prawie tak samo, więc zbuntowana część młodzieży mocno się wyróżniała i szokowała wyglądem. Tym bardziej jeśli przyjechałaś z siermiężnego PRL-u. Ale to już nie wróci, bo niby jak mieliby cię ci młodzi ludzie teraz czymkolwiek zaszokować i zaskoczyć? Nie mają już po prostu czym. Natomiast że są nastawieni na ładnie, to bym nie powiedziała, jak to Magdallenac nazwała, stylówka na bezdomnego wędkarza? big_grin To rządzi, a nie żadne "ładnie". No i większa część jest zachowawcza, mniejsza część bardziej eksperymentuje i się wyróżnia (tylko teraz ma trudniej się wyróżnić), ale to jak zawsze. To tylko złudzenie, że kiedyś to było jakoś lepiej wink
                    • snakelilith Re: wolfcut? 18.09.21, 15:02
                      nuclearwinter napisała:

                      > To tylko złudzenie, że kiedyś t
                      > o było jakoś lepiej wink

                      Nie twierdzę, że kiedyś było lepiej, a tylko ciekawiej. Niestety, ale nie mam najlepszego zdania o generacji dzisiejszych nastolatków. Uważam ich za dopasowanych, zachowawczych, mało samodzielnych i bardzo nudnych. Istnieją wyjątki, miałam okazję nawet takich spotkać, ale masa jest mentalnie jakby naćpana usypiającym ziołem.
                      • nuclearwinter Re: wolfcut? 18.09.21, 15:08
                        A mnie się wydaje, że wszystkie nastolatki świata w historii słyszały to samo o sobie. Pamiętam, że moje pokolenie też było uważane za jakieś zblazowane, bez polotu, ambicji i w ogóle do niczego. A czy było ciekawiej? Też chyba się wydaje, jak się jest młodszym, to wszystko wydaje się nowsze i świeższe, im dłużej się żyje, tym trudniej człowieka czymkolwiek zaskoczyć.
                        • snakelilith Re: wolfcut? 18.09.21, 20:51
                          Ja nie piszą o wszystkich nastolatkach, a o smartfonowych zombie. To specyficzne pokolenie. W moim wieku widziało się już różnych młodych ludzi. Może być, że następne będzie inne.
                          • lauren6 Re: wolfcut? 19.09.21, 15:05
                            Ok, boomer...

                            Ciekawe kiedy ostatnio miałaś okazję porozmawiać z jakimś młodym człowiekiem zanim zaszufladkowałaś ich wszystkich jako smartfonowe zombie.

                            Możesz wypisywać różne rzeczy o swoim wyglądzie, zadbanym ciele, fajnej fryzurze podkreślającej duże niebieskie oczy. Nie mam powodu by Ci nie wierzyć, że faktycznie wyglądasz młodziej niż twoje 50 pare lat.

                            Szkoda, że za młodo wyglądającym ciałem nie idzie młoda dusza. Jesteś mentalną staruszką. Z rikiego całe forum się śmieje, że jego posty brzmią jakby wyszły spod palców osoby 60++. W twoim przypadku jest dokładnie tak samo. Jak czytam o tej nudnej młodzieży bez wyrazu widzę po drugiej stronie łączy internetowych osobę 70++.
                            • snakelilith Re: wolfcut? 19.09.21, 19:51
                              lauren6 napisała:



                              > Szkoda, że za młodo wyglądającym ciałem nie idzie młoda dusza. Jesteś mentalną
                              > staruszką. Z rikiego całe forum się śmieje, że jego posty brzmią jakby wyszły s
                              > pod palców osoby 60++. W twoim przypadku jest dokładnie tak samo. Jak czytam o
                              > tej nudnej młodzieży bez wyrazu widzę po drugiej stronie łączy internetowych os
                              > obę 70++.


                              Bla, bla, bla, nie mogłaś się naturalnie powstrzymać od dopyerdolenia się do mojego wieku. Klasyk na tym forum. Sama jesteś sztampowa, typowa kwoka chroniąca swoje pisklęta. Wiadomo bowiem, że dzieci ematki są naj, naj, naj, najlepsze na świecie, choćby były tylko niedorajdami nie potrafiącymi zrobić sobie kanapki bez wyszukania przepisu z googla. To, że uważam akurat to pokolenie nastolatków za wyjątkowo nudne i zachowawcze, nie znaczy, że zawsze młodsi ode mnie tacy byli. Od kiedy jestem dorosła było tych młodszych generacji już kilka.

                              -
                              http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
                      • magdallenac Re: wolfcut? 19.09.21, 18:52
                        Bo pewnie nie masz wiele do czynienia z nastolatkami. U mnie przewalają się tabuny 13- 14 latków. Oni są po prostu fajni- świetne poczucie humoru, rozsądna dawka szaleństwa, wysportowani, telefony używane, ale nie przyspawane, modowo jest szaleństwo- nosi się wszystko ze wszystkim, a na głowie wszelkie możliwe fryzy- od na małpę/czeskiego piłkarza do mokrej topielicy.
                        • snakelilith Re: wolfcut? 19.09.21, 19:54
                          magdallenac napisała:

                          > Bo pewnie nie masz wiele do czynienia z nastolatkami. U mnie przewalają się tab
                          > uny 13- 14 latków. Oni są po prostu fajni- świetne poczucie humoru, rozsądna da
                          > wka szaleństwa, wysportowani,

                          To masz do czynienia z niszą. Wysportowane tabuny 13-14 latków? Gdzie tak niby jest, jak wszystkie testy pokazują, że sprawność fizyczyna dzieci spada drastycznie z pokolenia na pokolenie, a ilość dzieci z nadwagą dramatycznie rośnie?
                          • magdallenac Re: wolfcut? 19.09.21, 20:32
                            Może i nisza, ale mam do czynienia z rzeczywistymi nastolatkami. Moje osobiste dziecko spędza 10 godzin tygodniowo grając w siatkówkę, 5 godzin w szkole pływa w ramach pe (wf) i rekreacyjnie gra w piłkę nożna, hokej i tenisa- spokojnie 20 godzin sportu tygodniowo, plus rower gdzie się da. Tak samo cała reszta- 1 profesjonalny sport ( u nas najczęściej hokej (chłopcy) lub piłka nożna (dziewczyny)i rekreacyjnie kilka innych sportów. Te nastolatki naprawdę nie mają czasu na ślęczenie z telefonami.
                          • m_incubo Re: wolfcut? 21.09.21, 16:00
                            Czyli jest jak dziewczyny mówią - kontakt z nastolatkami masz jedynie za pośrednictwem statystyk i testów.
                            Mam troje nastolatków, najstarsza pelnoletnia, najmłodszy prawie 13, uprawiają sporty nie tylko w szkole, chodzą na zajęcia też po lekcjach, córka chodziła na siatkówkę, chłopaki na kosza, umawiają się ze znajomymi, żeby pograć, pływają, chodzą po górach i większość ich kolegów tak samo.
                            Smartfonów używają, jasne, ale nie zauważyłam, żeby byli do nich przyspawani.
                            Za to widzę sporo 25-30 latków smartfonoeych zombie.
                            Ale być może w Niemczech jest odwrotnie 🤷‍♀️
                          • wapaha Re: wolfcut? 21.09.21, 16:46
                            snakelilith napisała:

                            > To masz do czynienia z niszą. Wysportowane tabuny 13-14 latków? Gdzie tak niby
                            > jest, jak wszystkie testy pokazują, że sprawność fizyczyna dzieci spada drastyc
                            > znie z pokolenia na pokolenie, a ilość dzieci z nadwagą dramatycznie rośnie?


                            Ja też znam tę niszę . Jasne, widuję dzieci z problemami z wagą i syndromem wyćwiczonego kciuka - ale w każdym wieku i 8-9 latki, i 12-13 i 15-16 i 20..Ba, znam jednego dorosłego uzaleznionego od gier i dwóch bardzo dorosłych ( przed 50) spędzających na graniu masę czasu..
                            Znam też dzieci wysportowane, uprawiajace sport rekreacyjnie, jako zajęcia dodatkowe i takie jeżdzące na zawody, mecze , pokazy. To nie jest coś dziwnego- połowa moich znajomych ( fakt, środowisko też mam być może specyficzne ) ma dzieci z pasją sportową
                            • treo.tralve Re: wolfcut? 21.09.21, 19:18
                              no moje tez pasja sportowa- i automatycznie w takim środowisku się obracają smile czyli z tymi, co pojadą na tę deskę latem i narty zimą, co pójda porzucać, na rolki czy pokopać. stąd też w sumei ja tylko takich praktycznie znam wink
            • 3-mamuska Re: wolfcut? 18.09.21, 13:18
              nuclearwinter napisała:

              > I mojej, i wszystkich jej koleżanek big_grin
              >
              > Ale tak szczerze mówiąc to wcale nie widzę jakiejś nudnej włosowej epoki teraz,
              > przeciwnie, różne są te włosy na ulicach. Raczej poprzednie epoki mi się kojar
              > zą, że jak coś modne to każda laska na jedno kopyto. Przylizane topielice to ta
              > k z 15 lat temu wink Ale mam chyba deżawu, już była taka dyskusja na forum na 100
              > %.



              I wyglądały wszystkie tak samo. Czy komuś pasowało czy nie.
              Teraz jest różnorodność na ulicach bo każdy dobiera fryzurę „pod siebie” a nie idzie jak barany na ścięcie.
    • eliszka25 Re: wolfcut? 18.09.21, 11:21
      Aktualnie mam coś podobnego na głowie. Nie aż tak mocno wycieniowane i nie od samej góry/bez grzywki, ale jak zrobię sobie bałagan na głowie, to wygląda bardzo podobnie. Mam cienkie, lekko kręcone włosy i taka niezbyt mocno wycieniowana fryzura najwyżej do ramion sprawia, że moje włosy fajnie się kręcą w takie duże, naturalne falo-loki. Bardzo mi się ten efekt podoba, a namówiła mnie na coś takiego fryzjerka kilka lat temu. Od tamtej pory co jakiś czas mam taką właśnie fryzurę. Aktualnie trochę odrośniętą, bo u fryzjera byłam jakieś 2 miesiące temu.

      Jak ci się podoba i masz ochotę wypróbować, to ścinaj. Włosy nie ręka, odrosną.
    • snakelilith Re: wolfcut? 18.09.21, 11:47
      Mnie się podobają takie fryzury. Może dlatego, że mam włosy niesforne i niedobrze mi w ulizanych, prostych, niewycieniowych long bobach. A jak są jeszcze dłuższe, to wyglądam jak dziecko Oazy, które rozczesało zrobione na noc warkoczyki. Ble....
      Wolfcut jest dla mnie jednak ciut za ekstrawagancki, bo jednak już trochę starsza jestem, ale niezmiennie podoba mi się coś takiego:
      • runny.babbit Re: wolfcut? 18.09.21, 12:08
        Mi też się podoba. Niestety, z moimi włosami nigdy nie uzyskam tego efektu.
        Btw to pierwsze zdjęcie przedstawia najpopularniejszą fryzurę wśród gimnazjalistek kilkanaście lat temu, a do tego emo grzywka
      • 7katipo Re: wolfcut? 18.09.21, 23:04
        OMG, zawsze marzyłam o takiej fryzurce. I w swoim długim życiu nie spotkałam jeszcze fryzjerki, która by mi taką potrafiła zrobić.
        Włosy mam nienachalnie gęste, proste raczej, na deszczu trochę falują. Pewnie dlatego, tworzywo się nie nadaje.
        Poza tym nie umiem, nie lubię i nie mam czasu układać włosów, zwłaszcza co rano.
        Ta wygląda na taką, co to szeroki grzebień, trochę czegoś - pianka, żel? - palce, i gotowe. Jak raz dla mnie.
      • snakelilith Re: wolfcut? 18.09.21, 12:54
        Nawet nie masz pojęcia jak trudno znaleźć fryzjera, który potrafi jeszcze ciąć i cieniować włosy. Wszyscy umieją w koloryzację i przycięcie końcówek. Ewentualnie geometryczny bob jeszcze im się uda. Jak chcę jakąś fryzurę z cieniowaniem, to idę do salonu dla seniorek, tam gdzie pracują panie 50 plus. Te jeszcze wiedzą, jak to się robi.
        Więc niewykluczone, że dziewczyny będą wyglądać koszmarnie, bo nikt im tego nie wytnie jak trzeba.
        • eliszka25 Re: wolfcut? 18.09.21, 13:03
          Oesu, tak!!! Jako nastolatka i krótko po 20-tce nie chodziłam do fryzjera. Obcinała mnie moja siostra, która jest samoukiem, ale cieniowanie włosów wychodzi jej super. Nawet sama siebie obcinała swego czasu i zawsze miała coś fajnego na głowie. Jako 23-latka wyjechałam z Polski i od tamtego czasu spotkałam dwie fryzjerki, które potrafiły wycieniować moje włosy tak, że nie muszę układać ich godzinami tylko fryzura robi się sama, bo jest dostosowana do moich włosów.
          • snakelilith Re: wolfcut? 18.09.21, 13:26
            A ty masz akurat gęstą matę, jak ja zresztą, która aż prosi się o cieniowanie, bo wtedy układa się najlepiej.
            Widziałam ostatnio w telewizji dziewczynę ze ślicznym, prosto przyciętym long bobem, lekko pofalowanym lokówką czy czymś tam. Ale to była połowa moich włosów. Ja przy takim prostym cięciu wyglądam jak Kleopatra, która włożyła palec do kontaktu.
    • b-b1 Re: wolfcut? 18.09.21, 14:55
      Mam podobne cięcie jak Wapaha od kilkunastu lat . Jestem wysoka twarz w trudnym do określenia kształcie i włosy muszę odbijać od nasady i mieć je wokół twarzy ( grzywka odpada)- cieniowane są lżejsze i lepiej odstają 🤣

      Korzystam tylko z lokówko-suszarki - najlepsza szczotka 3,8-4cm aby końcówki lekko falowały.
          • piataziuta Re: wolfcut? 18.09.21, 20:44
            Nie wiem czy niszowe - nie znam się. Ja mam specyficzny, niezbyt tolerancyjny gust.
            Fryzura to dla mnie tworzenie geometrii głowy i podkreślanie geometrii twarzy.
            Patrząc pod tym kontem, na wrzuconym przez ciebie zdjęciu jest zwyczajna katastrofa.
              • piataziuta Re: wolfcut? 18.09.21, 21:02
                snakelilith napisała:

                > A jaką to niby geometrię podkreślają zupełnie proste włosy bez żadnej fryzury?
                >

                Nie wiem. Nigdzie nic takiego nie stwierdziłam.
                • snakelilith Re: wolfcut? 18.09.21, 21:15
                  piataziuta napisała:


                  > Nie wiem. Nigdzie nic takiego nie stwierdziłam.

                  Myślałam, że wiesz, skoro wypowiadasz się o fryzurze na zdjęciu jako katastrofie. Równie dobrze można więc powiedzieć, że długie niewycieniowane włosy to stylistyczna katastrofa. Moim zdaniem podkreślają twarz tak samo dobrze albo źle jak wszystko inne.
                  • piataziuta Re: wolfcut? 18.09.21, 21:23
                    big_grin
                    Udało mi się wyczilować na wakacjach (kortyzol podbijałam w 90% czasu - to tak w kontekście poprzednich rozmów) i w związku z tym nie podejmę tej cieniuśkiej, półprzezroczystej rękawiczki z jedwabiu.
                    Spróbuj za tydzień. big_grin
            • piataziuta Re: wolfcut? 18.09.21, 21:01
              Co by nie być gołosłowną, wrzucam kilka dobrze skomponowanych głów (mowa o kompozycji, a nie o kolorze czy istnieniu doczepów, a zdjęcia są randomowe - bo nikt mi nie zapłacił za profesjonalną analizę tongue_out) z twojego linka:

              https://cdn.glowsly.com/wp-content/uploads/2020/01/how-to-choose-the-best-shag-haircut-for-your-hair-type.jpg

              https://cdn.glowsly.com/wp-content/uploads/2020/01/shag-haircuts-history-origin.jpg
              https://cdn.glowsly.com/wp-content/uploads/2020/01/shag-haircuts-hairstyles-short-shag-haircuts22.jpg
              https://cdn.glowsly.com/wp-content/uploads/2020/01/shag-haircuts-hairstyles-short-shag-haircuts31.jpg


              *KĄTEM nie kontem 🤦
                  • nuclearwinter Re: wolfcut? 19.09.21, 09:03
                    O tak, ten ostatni super i bardzo pasuje tej pani. Ale u mnie by chyba tak fajnie nie wyszło, wydaje mi się, że ona ma grubsze włosy, wyglądają na takie mocne, ciężkie.
                      • mashcaron Re: wolfcut? 19.09.21, 12:34
                        Tak obok tematu, snejki :p
                        pamiętam jak mi pisałaś żebym nie zapuszczała włosów, że moja fryzura jest klasyczna i z klasą a przecież to, co mam na głowie to klasyczny nudny hełm :p
                        • snakelilith Re: wolfcut? 19.09.21, 13:16
                          mashcaron napisała:

                          > Tak obok tematu, snejki :p
                          > pamiętam jak mi pisałaś żebym nie zapuszczała włosów, że moja fryzura jest klas
                          > yczna i z klasą a przecież to, co mam na głowie to klasyczny nudny hełm :p

                          Mnie się twoje włosy podobały, jak były stosunkowo krótkie, bo wyglądały trochę jak bob z lat 20 tych, seksownie, zadziornie, z odkrytą szyją i po francusku. Może nie tak krótko jak zdjęciach niżej, ale w takim stylu. Lubię charakter we włosach. Hełm to ci się zrobił, jak zaczęły rosnąć i powoli robić się nudnym long bobem. Ale sama biję się pierś, bo long boba też o czasu do czasu noszę, ale mimo wszystko, to nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Taka zachowawcza fryzura dla tych, które nie mogą się zdecydować. Ja przynajmniej noszę grzywkę. wink
                      • nuclearwinter Re: wolfcut? 19.09.21, 13:45
                        To ja w takim razie lubię nudne fryzury smile Dla mnie wystarczy że włosy są ładne i zadbane a fryzura pasuje do twarzy, nie musi mnie zaciekawiać, zaskakiwać, szokować ani "mieć charakteru".
      • snakelilith Re: wolfcut? 18.09.21, 20:56
        Mnie się podoba. Nie lubię tylko gdy te dolne długości są za bardzo postrzępione, wolę bardziej kompaktowo. No i lepiej to na pewno wygląda, gdy ma się więcej włosów niż modelka. Ona ma cieniutkie i to się wtedy od samości tak nie trzyma. Ale styl jest ok. Sto razy lepiej od prostego anielskiego włosia.
      • chatgris01 Re: wolfcut? 18.09.21, 23:42
        lumeria napisała:

        > A taka fryzura to wolfcut? Fajna czy nie?
        >
        > https://cdn.glowsly.com/wp-content/uploads/2020/01/shag-haircuts-hairstyl
> es-short-shag-haircuts20.jpg

        Nie wiem, czy to wolf cut, ale w drugiej połowie lat 70 to cięcie się nazywało "na małpę"...
        • evee1 Re: wolfcut? 19.09.21, 11:11
          Cos Ty, "na malpe" to trzeba bylo miec troche krotsze nad uszami, a dluzsze z tylu. Troche jak Agnethy z Abby na tym zdjeciu:
          https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcREChm_zT6iGBMn5ArDvnocKYzmjWR2KgeZxQ&usqp=CAU
          • chatgris01 Re: wolfcut? 19.09.21, 14:01
            Przecież są podobne. "Na małpę" były w różnych długościach, tył miał być długi co najmniej do karku, niekoniecznie mocno długi jak u Agnethy.
            https://cdn.glowsly.com/wp-content/uploads/2020/01/shag-haircuts-hairstyles-short-shag-haircuts20.jpg
            https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcREChm_zT6iGBMn5ArDvnocKYzmjWR2KgeZxQ&usqp=CAU
            • snakelilith Re: wolfcut? 19.09.21, 14:44
              chatgris01 napisała:

              > Przecież są podobne.

              Podobne i niepodobne. Agnetha ma fryzruę z lat 70 tych, włosy wycięte są ciężkimi warstwami, na kompaktowo. Współczesna dziewczyna na włosy wycieniowane na lekko opadające i piórkowo wyycięte końcówki.
              A z określeniem na małpę nigdy się nię spotkałam. To jakiś regionalizm?
              Jak małpa wyglądał może Rod Steward, ale to ektrema i te nowe fryzury tak wygryzione przecież nie są i są nieco lżejszą wersją lat 70tych (zdjęcie 2 i 3). Pasującą do modnego obecnie kształtu spodni.
              • chatgris01 Re: wolfcut? 19.09.21, 14:54
                Nie, no oczywiście, że nie są identyczne. Ogólny kształt podobny, dlatego mi się skojarzyło.
                Czy regionalizm, to nie wiem. Jeśli ta druga forumka używająca tej nazwy jest z Rzeszowa lub okolic, to możliwe big_grin
                Aniołki Charliego to było "na pawi ogon", nie "na małpę" smile
                Rod Steward to już bardziej lata 80 i "na Limahla" ew. "czeskiego piłkarza.
                W latach 70 to jak ABBA albo tu (tak jak napisałaś, bardziej kompaktowe, mniej wystrzępione):
                https://i.skyrock.net/2492/9082492/pics/175935973_small.jpg
                • evee1 Re: wolfcut? 19.09.21, 15:36
                  Jam z Mazowsza akurat smile
                  Fryzura na małpę, była modna w drugiej połowie lat siedemdziesiątych raczej. Według mnie była tragiczna i nigdy mi się nie podobał. Limahl to już lata osiemdziesiąte. Ach, to moja młodość wink.
                  • chatgris01 Re: wolfcut? 19.09.21, 16:20
                    evee1 napisała:

                    > Jam z Mazowsza akurat smile

                    Czyli nie wygląda na regionalizm.


                    > Fryzura na małpę, była modna w drugiej połowie lat siedemdziesiątych raczej.

                    Tak, tak pamiętam.


                    > Według mnie była tragiczna i nigdy mi się nie podobał.

                    Mnie też niespecjalnie, ale raz miałam, w wieku 12 lat chyba big_grin


                    Limahl to już lata osiemdziesiąte.

                    Tak.


                    >Ach, to moja młodość wink.

                    Moja też wink
    • panterarei Re: wolfcut? 18.09.21, 22:03
      Zrobiłam od razu jak zobaczyłam w jakimś czasopiśmie. Mam dość ciężkie, proste włosy i w prostym bobie wyglądam średnio. A efekt niechlujnej szopy na łbie lubie
    • m_incubo Re: wolfcut? 19.09.21, 09:59
      treo.tralve napisał(a):


      > ktoś ma "wulfkata"? jak sie sprawuje?

      Tak, ja mam, jak wieczorem nie wysuszę włosów i z takimi wstaję rano, zanim zobaczą się ze szczotką. Wychodzę do ludzi dopiero, jak je okiełznam.
      Ja wiem, że to superduper trend i w ogóle, ale wszystkie właścicielki tej fryzury wyglądają jakby wracały nad ranem z grubej imprezy.
      Lubie natural look, ale p.rdolnik na głowie to nie dla mnie.
    • cosmetic.wipes Re: wolfcut? 19.09.21, 10:05
      Taka fryzura to wariacja na czeskiego piłkarza.
      Ale ja się nie znam, bo mam krótkie, zdrowe, proste i niskoporowate włosy, do których pielęgnacji używam wyłącznie szamponu (i to nie z baobaba, tylko napakowanego chemia).
      Właściwe z moimi włosami czuje się na ematce jak dziwadło.
      • treo.tralve Re: wolfcut? 21.09.21, 18:24
        przez lata miałam krótkie włosy, czytałam o tym, jakie to niekobiece, każdy w sumei post to "zapuść". krótkie są super smile
        potem miałam do łopatek, teraz bob i mi sie znudziło. wulkatów jest zylion, oddam sie w ręce mojej fryzjerki.
        • wapaha Re: wolfcut? 21.09.21, 19:01
          treo.tralve napisał(a):

          > przez lata miałam krótkie włosy, czytałam o tym, jakie to niekobiece, każdy w s
          > umei post to "zapuść". krótkie są super smile
          > potem miałam do łopatek, teraz bob i mi sie znudziło. wulkatów jest zylion, odd
          > am sie w ręce mojej fryzjerki.


          daj fotę później -jesli sie odważysz smile
          chętnie zobaczę wersję na innych włosach
    • nikita1908 Re: wolfcut? 19.09.21, 10:22
      To taka odmiana shaggy cut. Fryzurkę shaggy miałam często - mam cienkie wurly; ścięte na prosto dawały efekt Kopernika. Teraz mam lekko pocieniowane za ramiona. To nie jest zła fryzura, ale trzeba mieć warunki wyjściowe. Na pewno nie dla włosów prostych jak druty…
    • evee1 Re: wolfcut? 19.09.21, 11:14
      Ja mam, ale niechcacy. Zapuszczam wlasnie wlosy z calkiem krotkich, ale sama grzywke podcinam, wiec to co bylo po bokach robi za wolf cut wink. Doroslo juz dobrze za uszy wiec sprawuje sie niezle. Ale mnie widuja tylko domownicy i raz na tydzien ludzie w sklepie smile, wiec mnie to wsio rybka.
    • jehanette Re: wolfcut? 19.09.21, 12:57
      Moim zdaniem to fryzura która wymaga sporo stylizacji, żeby wyglądała dobrze.
      A jak teraz ogarniasz swoje falowane? Ja kupiłam polecany przez wlosomaniaczki dyfuzor Gama i jestem nim zachwycona. Po myciu wgniatam w ociekające włosy żel,albo pianke+żel, albo krem+żel i susze średnim ciepłem w dyfuzorze. Zajmuje to tyle samo czasu co zwykle suszenie a mam ładne "niesforne" fale. Po suszeniu bez dyfuzora miałam albo wielki puch, który po kilku godzinach zaczynał się wywijac albo załamywać w nieprzewidzianych kierunkach.
    • znowu.to.samo Re: wolfcut? 19.09.21, 13:49
      Miałam coś podobnego na wiosnę w wersji krótkiej
      Nigdy już nie popełnię tego błędu.
      Ta fryzura przede wszystkim jakoś dziwnie postarza, włosy żeby jako tako wyglądały układałam na wałki i pryskałam lakiere.
      Teraz odrosły i jako tako wyglądają
      • znowu.to.samo Re: wolfcut? 19.09.21, 13:56
        Hłe hłe.przypomniało mi się jak mnie mąż zobaczył po ścięciu: co to ma być! Bo wcześniej miałam fajne równiótkie włosy a nagle takie coś
    • kobietazpolnocy Re: wolfcut? 21.09.21, 16:40
      To tylko kwestia gustu..
      Jeśli o mnie chodzi, te krótkie wolfcuty nie wyglądają ciekawie, a przy niesfornych włosach efekt może być mizerny.. Jeśli już, to może coś dłuższego, jak u wapahy? Dłuższe włosy często nieco lepiej się układają, bo są cięższe.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta?