Na fali wątku o zapuszczaniu, zastanawiam się nad ścięciem.
ktoś ma "wulfkata"? jak sie sprawuje? jakieś rady?
Włosy falowane, niesforne, do ramion, najczęściej prostuję lub związuję

Nie lubie sie z nimi dużo bawic, nie, nie chcę zapuszczać, nie rozumiem tego fetyszyzmu długich włosów, typu są włosy, tylko fryzury nie ma i do twarzy nie bardzo.