Dodaj do ulubionych

Szkolne zakazy

19.10.21, 08:56
Czy w szkołach podstawowych waszych dzieci można podczas lekcji napić się wody czy wyjść do toalety? U mojego nie i strasznie mnie wkurzyła ta informacja. Jak można tego zabraniać? To naruszenie podstawowych praw człowieka związanych z fizjologią. Jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • droch Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 09:02
      Pamiętam dobrze, była już taka dyskusja, frakcja belferska co do zasady była na tak zakazom, co by bombelki nie przeszkadzały w pracy.
      Tylko potem rozkminiamy, dlaczego u gina pani doktor każe pacjentce siedzieć bez majtek w czasie wstępnego wywiadu. Przecież to ułatwia pracę pani doktor...
        • paskudek1 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 11:05
          Mówiłaś kiedyś przez 45 minut non stop? Miałaś dzień kiedy przez 6 godzin nie mogłaś iść do toalety, o zrobieniu sobie świeżej gorącej herbaty nie mówiąc? Takie realia w większości szkół mają nauczyciele wczesnoszkolni. Od momentu wejcia4do szkoły, 15 minut przed pierwszą lekcją do kilkunastu nawet minut po ostatniej lekcji są cały czas z klasą. Wg przepisów NIE MAJĄ PRAWA zostawić ich samych ani pod opieką np woźnej.
          Co do dzieci, tzn uczniów, cóż, jestem za tym aby mogli wychodzić do toalety nawet 15 razy w czasie lekcji. Pod warunkiem że potem rzetelnie dowiedzą się CO było na lekcji i nadrobią we własnym zakresie a wszelkie szkody na mieniu i zdrowiu będą winą WYŁĄCZNIE dziecka. A nie że 11 czy, 12 latek 5 razu pójdzie do toalety,, 3 razy się napije bo umrze ale potem pretensje do nauczyciela że dziecko pojęcia nie ma co było na lekcji. Albo dziecko wpadnie na genialny pomysł rozwinięcia całej rolki papieru toaletowego a potem pretensje do dyrekcji że papieru w toalecie nie ma. O uszkodzeniu samych uczniów nawet nie wspominam.
          Aga, co do mitycznych pracowników szkoły którzy mieliby pilnować, cóż, organy prowadzące z roku na rok tną koszty i zabierają etaty sprzątaczek ile wlezie.
          • kub-ma Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:50
            W niektórych szkołach w dobie pandemii uczniowie pozostają w salach, a wędrują nauczyciele. Generuje to taką oto sytuację: nauczycielowi nie wolno wyjść z klasy póki nie przyjdzie następny nauczyciel, później szybko udaje się do następnej sali, żeby zwolnić kolejnego nauczyciela. I tak na każdej przerwie. Nie ma czasu na siku, a herbata tylko z termosu. Jeść na przerwie się nie da, bo trudno z pełną buzią upominać Stasia, żeby nie machał nożyczkami. Okazuje się, że dla nauczycieli nie ma praw człowieka nie przez 45 minut, ale przez kilka godzin.
            Pozwalam pić na lekcji, ale z tego korzystają głównie osoby, które bawią się butelką przez pół lekcji.
            Do toalety podczas lekcji? Są klasy, które potrafią tak chodzić połową swojego składu. Niektórzy w tym czasie zwiedzają szkołę, a ja przecież wtedy za nich odpowiadam.
            • annaboleyn Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:59
              kub-ma napisała:

              > W niektórych szkołach w dobie pandemii uczniowie pozostają w salach, a wędrują
              > nauczyciele. Generuje to taką oto sytuację: nauczycielowi nie wolno wyjść z kla
              > sy póki nie przyjdzie następny nauczyciel, później szybko udaje się do następne
              > j sali, żeby zwolnić kolejnego nauczyciela. I tak na każdej przerwie. Nie ma cz
              > asu na siku, a herbata tylko z termosu. Jeść na przerwie się nie da, bo trudno
              > z pełną buzią upominać Stasia, żeby nie machał nożyczkami. Okazuje się, że dla
              > nauczycieli nie ma praw człowieka nie przez 45 minut, ale przez kilka godzin.
              > Pozwalam pić na lekcji, ale z tego korzystają głównie osoby, które bawią się bu
              > telką przez pół lekcji.
              > Do toalety podczas lekcji? Są klasy, które potrafią tak chodzić połową swojego
              > składu. Niektórzy w tym czasie zwiedzają szkołę, a ja przecież wtedy za nich od
              > powiadam.
              >

              Rozumiem, że nauczycielom jest ciężko, uważam., że macie skandaliczne warunki, nie jesteście dofinansowani i jest Was za mało. Ale jak to, że Was system źle traktuje może usprawiedliwiać to, że Wy będziecie zabraniać dzieciom tego, na co system nie daje Wam czasu? Przecież to bez sensu.
              Nie rozumiem, dlaczego dzieci mają chodzić "połową składu" do toalety. Oczywiste jest dla mnnie, że nie musisz, ani nie powinnaś pozwalać na wychodzenie więcej niż jednego dziecka z klasy w tym samym czasie. I modyfikować te zezwolenia, jeżeli towarzystwo zacznie brykać.
              Wychodzą z toalety i znikają na kwadrans? Można wpisać spóźnienie albo uwagę, jeżeli to notoryczne i ewidentnie ku rozrywce?
              • kub-ma Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 15:14
                Oczywiście stosuję wszystko to o czym piszesz smile Ja jestem już starym nauczycielem, wiele w życiu widziałam smile Tym bardziej w szkole smile
                Przytoczyłam tylko sytuacje, które nie są jednoznaczne i powodują rozproszenie i dekoncentrację.
                • kub-ma Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 15:18
                  A jeżeli chodzi o wyjścia do toalety, to od wielu lat toczy się wokół tego dyskusja. Prawdą jest, że jeżeli coś się w tej toalecie wydarzy niefajnego, to odpowiada nauczyciel.
                • annaboleyn Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 15:37
                  kub-ma napisała:

                  > Oczywiście stosuję wszystko to o czym piszesz smile Ja jestem już starym nauczyci
                  > elem, wiele w życiu widziałam smile Tym bardziej w szkole smile
                  > Przytoczyłam tylko sytuacje, które nie są jednoznaczne i powodują rozproszenie
                  > i dekoncentrację.
                  >

                  Hm, to nie rozumiem dyskusji, czyżby była akademicka? wink
                  Ty sobie radzisz i bdb, młodsi stażem nauczyciele też będą musieli wypracować swoje metody, ucząc się na własnych błędach lub korzystając z rad starszych kolegów.
                  I będą musieli być nastawieni na różne sytuacje. Oraz po grób walczyć z dekoncentracją, zwłaszcza u młodszych dzieciaków. A parcie na pęcherz koncentracji nie sprzyja, taki lajf. Zwłaszcza, kiedy mowa o pierwszakach, rocznikowo to niby sześciolatki, a de facto - wiadomo, różnie.
                  • elf1977 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 15:42
                    annaboleyn napisała:

                    > kub-ma napisała:
                    >
                    > > Oczywiście stosuję wszystko to o czym piszesz smile Ja jestem już starym na
                    > uczyci
                    > > elem, wiele w życiu widziałam smile Tym bardziej w szkole smile
                    > > Przytoczyłam tylko sytuacje, które nie są jednoznaczne i powodują rozpros
                    > zenie
                    > > i dekoncentrację.
                    > >
                    >
                    > Hm, to nie rozumiem dyskusji, czyżby była akademicka? wink
                    > Ty sobie radzisz i bdb, młodsi stażem nauczyciele też będą musieli wypracować s
                    > woje metody, ucząc się na własnych błędach lub korzystając z rad starszych kole
                    > gów.
                    > I będą musieli być nastawieni na różne sytuacje. Oraz po grób walczyć z dekonce
                    > ntracją, zwłaszcza u młodszych dzieciaków. A parcie na pęcherz koncentracji nie
                    > sprzyja, taki lajf. Zwłaszcza, kiedy mowa o pierwszakach, rocznikowo to niby s
                    > ześciolatki, a de facto - wiadomo, różnie.
                    Wątek dotyczy nastolatka. Tak, można się wysikać na przerwie bez szkody dla pęcherza ii psychiki.
                    • annaboleyn Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 16:11
                      elf1977 napisała:


                      > Wątek dotyczy nastolatka. Tak, można się wysikać na przerwie bez szkody dla pęc
                      > herza ii psychiki.

                      Wątek też dotyczy klasy, w której nie można pić, a jednak rozmawiamy też o tych, w których wody napić się można. Oraz ogólnie o warunkach. Tak, można te odnogi od dyskusji ogarnąć bez specjalnego problemu. Jeżeli fiksujesz się na jedym zdaniu, bez kontekstu, to niestety nie umiem Ci pomóc.
                      • elf1977 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 16:34
                        annaboleyn napisała:

                        > elf1977 napisała:
                        >
                        >
                        > > Wątek dotyczy nastolatka. Tak, można się wysikać na przerwie bez szkody d
                        > la pęc
                        > > herza ii psychiki.
                        >
                        > Wątek też dotyczy klasy, w której nie można pić, a jednak rozmawiamy też o tych
                        > , w których wody napić się można. Oraz ogólnie o warunkach. Tak, można te odnog
                        > i od dyskusji ogarnąć bez specjalnego problemu. Jeżeli fiksujesz się na jedym z
                        > daniu, bez kontekstu, to niestety nie umiem Ci pomóc.
                        Dziękuję, mam już pomoc.
              • kocynder Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 19:34
                Ok. Wychodzi jedno dziecko, powiedzmy - Piotruś. Piotruś mówi pani nauczycielce, że musi siusiu, więc ta radośnie pozwala. Piotruś idzie, załatwia co musi, ale wracając do klasy postanawia zjechać ze schodów po poręczy. Fajnie ma, co nie? No, fajnie, ale pod koniec coś poszło nie tak, Piotruś rymnął na glebę, wybił sobie dwa przednie zęby, rozbił nos i skręcił nogę w kostce. Jak myślisz, jaka będzie reakcja mamusi i tatusia Piotrusia jak się dowiedzą o obrażeniach ich dzieciątka? Zeżrą nauczycielkę, że durna bladź POZWOLIŁA ich dzieciątku na takie hopy i że Z WINY durnej bladzi ich dzieciątko cierpi! Więc w najlepszym razie nauczycielka będzie miała rozjuszonych rodziców na głowie - w najgorszym - prokuratora. Bo tak, w czasie lekcji to nauczycielka odpowiada za bezpieczeństwo Piotrusia i dla prokuratora nijak nie jest argumentem, że Piotruś chciał siusiu i wyszedł a później wykopyrtnął się na schodach i uszczerbku doznał...
                A na jakiej podstawie nauczycielka ma oceniać, czy wyjście "kibelkowe" jest "ewidentnie ku rozrywce"? Może Kasia, która wychodzi po raz ósmy ma akurat często potrzebę? A jak nauczycielka ma ocenić które dziecko ma wyjść pierwsze, skoro potrzebę zgłoszą równocześnie Kasia, Piotruś, Ewa i Bartuś? Przypomnę, że KAŻDE z nich ma takie samo prawo...
              • little_fish Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 15:59
                Czasem sporo zależy też od układu budynku. Mój syn ma prawie wszystkie lekcje w pawilonie w którym jest chyba 6 sal. Jak drzwi od sekretariatu są otwarte to widać cały korytarz. Nauczyciel może nawet kazać zostawić otwarte drzwi do klasy i też ma minimalną kontrolę. Ale w poprzedniej szkole toalety były w piwnicy. Jak tu puścić dziecko z drugiego piętra? Wiadomo, że taka wycieczka chwilę potrwa, po drodze wiele pokus a i ze schodów można zlecieć...
            • elf1977 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 15:39
              kub-ma napisała:

              > W niektórych szkołach w dobie pandemii uczniowie pozostają w salach, a wędrują
              > nauczyciele. Generuje to taką oto sytuację: nauczycielowi nie wolno wyjść z kla
              > sy póki nie przyjdzie następny nauczyciel, później szybko udaje się do następne
              > j sali, żeby zwolnić kolejnego nauczyciela. I tak na każdej przerwie. Nie ma cz
              > asu na siku, a herbata tylko z termosu. Jeść na przerwie się nie da, bo trudno
              > z pełną buzią upominać Stasia, żeby nie machał nożyczkami. Okazuje się, że dla
              > nauczycieli nie ma praw człowieka nie przez 45 minut, ale przez kilka godzin.
              > Pozwalam pić na lekcji, ale z tego korzystają głównie osoby, które bawią się bu
              > telką przez pół lekcji.
              > Do toalety podczas lekcji? Są klasy, które potrafią tak chodzić połową swojego
              > składu. Niektórzy w tym czasie zwiedzają szkołę, a ja przecież wtedy za nich od
              > powiadam.
              > I o to chodzi.
          • bib24 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 16:28
            w szkole średniej jest tak mało toalet, że dziewczyny mogą zmienić podpaskę wyłącznie idąc do łazienki w czasie lekcji, są takie kolejki. i co ty na to?
            • elf1977 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 16:39
              bib24 napisała:

              > w szkole średniej jest tak mało toalet, że dziewczyny mogą zmienić podpaskę wył
              > ącznie idąc do łazienki w czasie lekcji, są takie kolejki. i co ty na to?
              Nic. Zawsze puszczam dziewczyny do toalety, zresztą chłopców też , dopóki nie zaczną chodzić stadami, dla żartów. Pić też pozwalam, ale dyskretnie . Jeśli ktoś to wykorzystuje do błazenady, zabraniam. Trochę inaczej wygląda świat widziany oczami nauczyciela. Ostatnio któryś uczeń nalał do kosza na śmieci...Jak ktoś wychodzi z sali, ja tracę nad nim kontrolę. I nie wiem, co tak naprawdę robi w toalecie podczas lekcji.
      • izabelka55 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 15:44
        No przesadziłaś z tym porównaniem...
        Ja pozwalam pić, ale w jednej klasie ostatnio wprowadziłam zakaz. Wybacz, ale to rozkojarzalo wszystkich, raz Maciek innym razem Kasia, butelka czy bidon na stole, co chwilę lądował na podłodze. Zamieszanie i huk. Ucze 7 klas, ta jedna ma zakaz, bo nie mogłam lekcji prowadzić.
        • izabelka55 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 15:47
          A i jeszcze wychodzenie do toalety akurat wtedy, gdy mamy czytać tekst, a później: ale ja nie wiem co mam robić, nie znam tekstu, nie mogę pracować.
          Ja uczę, mówię, nie pije na lekcji, daję radę.
          • elf1977 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 16:40
            izabelka55 napisała:

            > A i jeszcze wychodzenie do toalety akurat wtedy, gdy mamy czytać tekst, a późni
            > ej: ale ja nie wiem co mam robić, nie znam tekstu, nie mogę pracować.
            > Ja uczę, mówię, nie pije na lekcji, daję radę.
            No coś Ty, dzieci z Twojej lekcji wyjdą z traumą i chorym pęcherzem. Kto nie widział, ten nie wie...
            • izabelka55 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 18:48
              Do toalety puszczam, ale jest to irytujące. Puścisz nie wie o co chodzi, nie puścisz siedzi i nie może się skupić, bo musi wyjść. Tak źle i tak niedobrze. W idealnym świecie skorzystaliby z toalety na przerwie,
              ale wtedy chcą pobiegać i się powyglupiać.
        • elf1977 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 18:57
          stephanie.plum napisała:

          > nie przesadzaj
          >
          Z czym? W toalecie robią różne rzeczy, na przykład palą fajki. Jak się jednego wypusci, zaraz chce wyjść połowa klasy. Raz jedną dziewczynę wypusciłan po podpaskę do pielegniarki, wyszła do żabki i nie wróciła...
          • izabelka55 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 19:14
            A w szkole w miejscowości obok wypuszczony do toalety otworzył okno i nim wyszedł. To było parę lat temu, połamał się, na szczęście żyje. To się tak mówi, niech chodzą, ale naprawdę to nie wiemy, gdzie wtedy są i co robią...
      • bergamotka77 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 09:09
        U nas ponoć to kwestie bezpieczeństwa w toalecie. Że dochodziło do jakichś incydentów a tak zawsze na przerwie dyżuruje tam nauczyciel. Ale sorry, każdego dopada czasem nagła potrzeba i co, wstrzymywać za wszelką cenę? Niezbyt zdrowo.
        • ritual2019 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 09:40
          Bo to jest m.in ta kwestia. Dlatego zalezy od rozwiazan. W szkole w ktorej kiedys pracowalam w toalecie byla na stale osoba nadzorujaca. W szkole w ktorej pracuje obecnie uczniowie ktorzy musza skorzystac z toalety uzywaja jednej ktora jest obok recepcji wiec tez wiadomo co sie dzieje.
        • lotka_5 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 10:55
          bergamotka77 napisała:

          > U nas ponoć to kwestie bezpieczeństwa w toalecie. Że dochodziło do jakichś incy
          > dentów a tak zawsze na przerwie dyżuruje tam nauczyciel. Ale sorry, każdego dop
          > ada czasem nagła potrzeba i co, wstrzymywać za wszelką cenę? Niezbyt zdrowo.
          >


          Bez sensu. Odpowiedzialność zbiorowa, za rozboje w toalecie, ma dzieci ograniczać fizjologicznie ? uncertain Nawet nie wiem jak jest u mojego dziecka. Jedynie ostatnio mówił, że jeden chłopiec pił wodę i nauczycielka za karę zrobiła kartkówkę. Chore...
            • lotka_5 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 15:03
              paskudek1 napisała:

              > Skoro nie można nijak wyciągnąć konsekwencji nie zbiorowo? Nawet jak są nagrani
              > a monitoringu...
              >


              Dlaczego nie można? Ktoś broni ukarać rozrabiają ego bombelka? Jeśli są nagrania to w ogóle nie widzę sensu odpowiedzialności zbiorowej. Jeśli zaś nie ma, pół szkoły i tak zawsze wie co i kto zrobił. W szkole mojego dziecka nauczyciele jakoś nigdy nie mieli problemu w ustaleniu i ukaraniu sprawy. Syn co jakiś czas opowiada rewelacje z dochodzeń w sprawie toalet (a to drzwi uszkodzone, a to mydlo rozlane, a to papier porozrzucany).
          • mia_mia Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 11:17
            Fizjologią w przypadku dziecka szkolnego jest wytrzymywanie godziny bez sikania, ciekawy który rodzic wysiada z dzieckiem z autobusu albo zatrzymuje się na środku autostrady, bo dziecko musi do łazienki. Dzieci, które nie potrafią powstrzymać potrzeby sikania na jakiś czas nazywa się nieodpieluchowanymi, jeśli to forum dla rodziców maluchów.
          • bergamotka77 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 09:42
            Tak na pewno to świadczy o jakości szkoły wink W tym roku wymienili mu większość nauczycieli ale szkoła z publicznych najlepsza w bliższej i dalszej okolicy. Poza tym mam w pobliżu prywatne katolickie głównie. No i on swoją szkole lubi, ma tu kolegów. Blisko, jeździ sam na rowerze, poza zimą. Same plusy. Ale czasem jakieś głupie zasady mnie powalają.
            • enigma81 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 12:09
              bergamotka77 napisała:

              > Tak na pewno to świadczy o jakości szkoły wink W tym roku wymienili mu większość
              > nauczycieli

              To dla mnie sygnał, że ze szkołą jest coś nie tak a nie powód do zadowolenia..
              • m_incubo Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 13:04
                Trudno się nie zgodzić. Plus brak wyjazdów, brak zielonej szkoły i brak możliwości wyjścia do kibla...
                To na pewno jest szkoła podstawowa, a nie jakiś specyficzny ośrodek (pół)zamknięty?
                • kub-ma Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:54
                  m_incubo napisała:

                  > Trudno się nie zgodzić. Plus brak wyjazdów, brak zielonej szkoły i brak możliwo
                  > ści wyjścia do kibla...
                  > To na pewno jest szkoła podstawowa, a nie jakiś specyficzny ośrodek (pół)zamkni
                  > ęty?
                  >
                  A kto płaci nauczycielom za wyjazd na zieloną szkołę?
              • annaboleyn Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:06
                enigma81 napisała:

                > bergamotka77 napisała:
                >
                > > Tak na pewno to świadczy o jakości szkoły wink W tym roku wymienili mu więk
                > szość
                > > nauczycieli
                >
                > To dla mnie sygnał, że ze szkołą jest coś nie tak a nie powód do zadowolenia..

                Oczywiście. Mega niepokojący objaw. Coś tam się dzieje w tej szkole, na lekcja i poza lekcjami...
              • bergamotka77 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:17
                Wymienili bo wynikało to reorganizacji. Oni nadal pracują w szkole tylko ze starszymi klasami w innym budynku. Rozdzielili klasy 1-6 i 7-8 co uważam za plus. Jest luźniej, na pierwsza zmianę nauka no i młody jest teraz najstarszą klasą. Takie małe gimnazjum zrobili wink A szkoła wystarczająco dobra skoro mojego dziubdziusia batoraka wykształciła i bez żadnych korków zrobił olimpiadę, zdał świetnie wszelkie egzaminy z tym szóstoklasisty włącznie.
                • annaboleyn Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:23
                  bergamotka77 napisała:
                  =A szkoła wystarczająco dobra skoro mojego dziu
                  > bdziusia batoraka wykształciła i bez żadnych korków zrobił olimpiadę, zdał świe
                  > tnie wszelkie egzaminy z tym szóstoklasisty włącznie.

                  Zdecyduj sie, szkoła jest wystarczająco dobra? Czy bandyterka w toaletach i na korytarzach taka, że strach dziecko puścić bez nadzoru i "incydenty som", a na lekcjach mus wprowadzać więzienny rygor, żeby ogarnąć towarzystwo? Twój "batorak" ma teraz ile, dziewiętnaście, dwadzieścia? A młodszy jedenaście? Cóż, może w Wasze okolice przez te kilka lat poprzenosiło się nieco niepożądanego elementu napływowego i teraz pensjonariuszy tej wybitnej placówki edukacyjnej nawet do kina nie zabiera się ze spacerniaka, bo jest groźba incydentów wink
                  >
                • enigma81 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:37
                  bergamotka77 napisała:
                  A szkoła wystarczająco dobra skoro mojego dziu
                  > bdziusia batoraka wykształciła i bez żadnych korków zrobił olimpiadę, zdał świe
                  > tnie wszelkie egzaminy z tym szóstoklasisty włącznie.
                  >

                  Jak starszy już po maturze z młodszy ma dopiero 11 lat to szkoła mogła się 3 razy w międzyczasie zmienić.
                • gama2003 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 15:08
                  Batorak z podstawówki dawno wyszedł a super zdane egzaminy szóstoklasisty to w mojej prowincjonalnej szkole miało większość dzieciaków. Wielu na maksa w tym moje prowincjonalne dziubdziusie.
                  Wystarczy być bystrym, pilnym i chcieć.
                  Chętni bez problemu przeskoczył do topowych wtedy lokalnych gimnazjów i dalej idą jak burza.

                  Żadem unikat. Miałaś zdolne i pracowite dziecko, które i w wiejskiej powojennej szkole by się wybiło. Bez udziału szkoły jakby.
                  Kompletnie nie daje to wiarygodności klasy owej szkoły dzisiaj. Po prawie 10 latach.

                  Z opisu brzmi bardzo słabo, zwłaszcza szkolny klimat, kto wie czy nie ważniejszy.
        • little_fish Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 09:18
          U moich są atrakcje. We wrześniu była tygodniową wycieczka, w planach biała szkoła. Zielona pewnie też.
          Ostatnio młody coś przebąkiwał o jakiejś jednodniowej
        • enigma81 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 12:08
          bergamotka77 napisała:

          > Polska szkoła to dziwny twór. Zielonych szkół, wycieczek i atrakcji już nie m
          > a, zostały tylko rygory i regulaminy.

          Chyba u Ciebie.
          Mój wczoraj był na wycieczce w stolicy, zwiedzali sejm wink i jakieś inne miejsca, świetnie się bawili.
          Za miesiąc wyjazd do Oświęcimia - to nie wycieczka a wyjazd dydaktyczny, wiadomo, ale będzie.
          W czerwcu po egzaminach 8kl zielona szkoła w Trójmieście.

          Córka w liceum też jeździ.
              • annaboleyn Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:05
                enigma81 napisała:

                > Ja tak samo - mała, wiejska szkoła, żadne top 10 z dużych ośrodków miejskich.

                Ewidentnie u Berżi szkoła nie radzi sobie z dyscypliną i przemocą wśród dzieciaków, zatem stosuje odpowiedzialność zbiorową. Faktycznie, doskonałe miejsce...
        • m_incubo Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 13:11
          Jaka "polska szkoła"?
          Mój syn w polskiej szkole od początku września zaliczył wycieczkę klasową i dwa wyjścia "tematyczne", rotacji wśród nauczycieli brak, mieli pecha chyba tylko do nauczycieli historii, bo pechowo co roku był inny.
          Zielona szkoła zaplanowana w przyszłym roku, zakładam, że będzie, bo niby czemu nie?
          Do toalety mogą wyjść, jeśli bardzo muszą, czy mogą pić na lekcji nie wiem, ale szczerze mówiąc nie widzę w ogóle takiej potrzeby.
          Co do fizjologii... Jeśli dziecko musi pić, jeść i korzystać z toalety częściej niż co 45 minut, bo nie potrafi inaczej, to jest to sygnał raczej alarmowy i należy poradzić się lekarza.
        • ponis1990 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:04
          Jak nie ma, jak są. Byłam z dzieckiem na Zielonej Szkole w trzeciej klasie. W zeszłym tygodniu byli na wycieczce. A ja pracuję w miejscu, gdzie uderzają wycieczki. Wiecznie tłumki, także chodzą, chodzą smile Szkoły publiczne.
        • kub-ma Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:54
          bergamotka77 napisała:

          > Polska szkoła to dziwny twór. Zielonych szkół, wycieczek i atrakcji już nie m
          > a, zostały tylko rygory i regulaminy. Będę szczęśliwa gdy drugi pójdzie na stud
          > ia.
          >

          Nie ma zielonych szkół, bo nikt nauczycielom nie płaci za nadgodziny
            • kub-ma Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 16:27
              bergamotka77 napisała:

              > Nadgodziny blagam przy takim pensum? I ile bez sikania wytrzymujecie? 3-4 h dzi
              > ennie? Faktycznie poświęcenie.
              >

              Pojechałaś jednak po bandzie. Wiesz przecież, że pensum to jedno, a cała reszta to drugie. Gdybym mogła zabrać Cię na mój tydzień pracy, chętnie bym to zrobiła. Przedyskutowałybyśmy czas pracy matematyczki
              Nie potrafię pracować przez 3 dni bez przerwy. No nie potrafię.
              Czasami, jak ma się miesiączkę, to 3-4 godziny stanowią problem.
              I dodam, nie zabraniam picia podczas lekcji, zabraniam hałasowania i zbytniej koncentracji na piciu. Toaleta w wyjątkowych sytuacjach też jest u mnie osiągalna smile
            • elf1977 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 16:41
              bergamotka77 napisała:

              > Nadgodziny blagam przy takim pensum? I ile bez sikania wytrzymujecie? 3-4 h dzi
              > ennie? Faktycznie poświęcenie.
              Ależ Ty porąbana jesteś.
              >
            • elf1977 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 16:44
              bergamotka77 napisała:

              > Nadgodziny blagam przy takim pensum? I ile bez sikania wytrzymujecie? 3-4 h dzi
              > ennie? Faktycznie poświęcenie.
              > jak chcesz mojąrobotę, to podaj na siebie namiar. Pouczysz trochę z kawką na biurku, popierdzisz w stołek, dzieci będą się w Ciebie wpatrywać jak w obrazek...żadnych nadgodzin , przyajmniej płatnych. Jesteś zainteresowana?
              • daniela34 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 17:17
                Pouczysz trochę z kawk
                > ą na biurku, popierdzisz w stołek, dzieci będą się w Ciebie wpatrywać

                Ja bym nie brała. Półtorej godziny zajęć i głos mi siada.
                • annaboleyn Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 17:28
                  daniela34 napisała:

                  > Pouczysz trochę z kawk
                  > > ą na biurku, popierdzisz w stołek, dzieci będą się w Ciebie wpatrywać
                  >
                  > Ja bym nie brała. Półtorej godziny zajęć i głos mi siada.

                  A mnie psycha. Dlatego nie dla mnie ED wink))
                  • daniela34 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 17:35
                    Jakbym miała do czynienia z młodszymi egzemplarzami to pewnie i psyche by mi siadło. Najmłodszych miałam gimnazjalistów więc jakoś szło. Ale dwie klasy pod rząd i brzmiałam jak Himilsbach 😃
                • elf1977 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 18:10
                  daniela34 napisała:

                  > Pouczysz trochę z kawk
                  > > ą na biurku, popierdzisz w stołek, dzieci będą się w Ciebie wpatrywać
                  >
                  > Ja bym nie brała. Półtorej godziny zajęć i głos mi siada.
                  E tam, dla tych 10000, o których mówi Czarnek, warto trochę pocierpieć.
            • paskudek1 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 17:12
              bergamotka77 napisała:

              > Nadgodziny blagam przy takim pensum? I ile bez sikania wytrzymujecie? 3-4 h dzi
              > ennie? Faktycznie poświęcenie.
              >

              Jeśli no nauczycielka klasy 3 sp ma ze swoimi uczniami 5 godzin lekcyjnych to wychodzi jakie 6 godzin zegarowych. Zarówno PRZED lekcjami musi być obecna bo uczniowie przychodzą ciut wcześniej jak i PO LEKCJACH ma obowiązek odprowadzić do szatni, do świetlicy itp. Przypilnować czy wszystkich odebrali opiekunowie, a jak nie to tych co zostaną też do świetlicy. W ciągu tego czasu teoretycznie NIE MA PRAWA wyjść do toalety, zostawić uczniów samych. I nikogo nie interesuje czy jej się chce sıkı, pić, jeść, czy się dobrze czuje, czy np okresu nie dostała i krew jej leci. Za to jak puści dziecko, jedno z 20, do WC a dziecku coś się stanie to za to odpowiada. Jak ma być JEDNOCZEŚNIE w klasie i w WC prawodawca nie przedział.
    • riskylea Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 09:16
      Można, państwowa. W LO u starszego syna na 7-8 lekcji nauczycielka pozwala też coś zjeść - zdaje sobie sprawę z tego że o tej porze można być zmęczonym i głodnym.
    • alessa28 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 09:19
      bergamotka77 napisała:

      > Czy w szkołach podstawowych waszych dzieci można podczas lekcji napić się wody
      > czy wyjść do toalety? U mojego nie i strasznie mnie wkurzyła ta informacja. Jak
      > można tego zabraniać? To naruszenie podstawowych praw człowieka związanych z f
      > izjologią. Jak jest u was?

      No jakby mi ktoś dziecku zabronił siku i kazał trzymać to byłby dżihad. Z piciem tak samo, nie mówię, żeby się rozkładać w czasie lekcji z piknikiem ale może zadrapać w gardle albo coś i trzeba popić.
      Szkoła prywatna, można.
      >
      >
    • mia_mia Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 09:27
      Nie wiem czy na wszystkich lekcjach, na niektórych można się napić. Do toalety chyba można wychodzić, ale pamiętam ze swojej szkoły jak tego nadużywaliśmy, jeśli teraz dodatkowo rodzice oczekują pełnego bezpieczeństwa to się nie dziwię, że nie chcą, żeby dzieci wychodziły bez opieki, bez przesady, dzieci szkolne są w stanie wytrzymać bez sikania 45 minut, a jeśli nie to przecież są zaświadczenia lekarskie.
        • mia_mia Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 10:25
          Nie przerywam prezentację i idę sikać, myślałam że wszyscy tak robią, aktorzy, chirurdzy, nauczycie🤦🏼‍♀️. Chcesz wycieczek, jak sobie wyobrażasz podróż z autokarem dzieci, które nie nie potrafią wytrzymać 45 minut bez toalety?
            • mia_mia Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 10:50
              I przenośne toalety, bo przecież w środku zwiedzania może się komuś zachcieć. Od kilkulatka oczekujemy, że wytrzyma 45 minut bez sikania, to idzie dziecko szkolne powinno dać radę, przynajmniej ja tego oczekuję od własnego poza szkołą, więc w szkole też powinien dać radę.
            • ritual2019 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 10:52
              Owszem ale to wc jest raczej gdy zachodzi koniecznosc a nie regularnie sikanie 90% uczniow. Przeciez im wiecej sie pije tym czesciej trzeba do toalety. Dla wielu uczniow jest to tez atrakcja zeby wyjsc z lekcji. U malych dzieci to co innego ale starszych w tym nastolatkow to jednak wypadaloby te kilka godzin wytrzymac. Zdrowy czlowiek nie musi oddawac moczu czesto.
            • hiacynta.bukiet123 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 11:35
              Normalny, zdrowy, dorosły człowiek idzie się wysikać przed zebraniem/ prezentacją/ spotkaniem z klientem, itd. i nie przerywa tych czynności w trakcie, bo musi do toalety.
              Dzieci to oczywiście co innego i zakaz korzystania z WC podczas lekcji uważam za skandal, ale dziwię się zdziwieniu bergi, że w pracy trzeba czasem wytrzymać. Wyobraź sobie, że zamawiasz np. masaż, a masażysta po 20 min przerywa, bo chce mu się siku.
              • m_incubo Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 13:17
                No jasne. Wszyscy dorośli tak robią. Dyrektorzy wychodzą ze spotkań, kasjerki zza kas w środku kasowania, lekarze w trakcie wizyty idą siusiu, podobnie strażacy gaszący pożary.
                A motorniczy w tramwaju to już w ogóle co chwilę przerywa na siku.
              • mia_mia Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:01
                Chciałabym zobaczyć minę trenera, któremu dzieciak schodzi z boiska na meczu, bo do przerwy nie wytrzyma, chciałabym zobaczyć takie dziecko. Jedyna sytuacja, kiedy byłabym zła to gdyby po 5 minutowej przerwie nauczyciel miał do dziecka pretensje, że się spóźniło, a ono stało w kolejce do łazienki. Nie lubię robienia z dzieci takich sierotek, które nawet spraw toaletowych nie ogarniają.
              • wapaha Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 17:49
                hiacynta.bukiet123 napisała:

                > Normalny, zdrowy, dorosły człowiek idzie się wysikać przed zebraniem/ prezentac
                > ją/ spotkaniem z klientem, itd. i nie przerywa tych czynności w trakcie, bo mus
                > i do toalety.

                Co jest bardzo nie zdrowe wink Nie powinno sie sikać na zapas ale wtedy, gdy jest uczucie parcia. A gdy jest uczucie parcia, nie powinno się wstrzymywać


                > Dzieci to oczywiście co innego i zakaz korzystania z WC podczas lekcji uważam z
                > a skandal, ale dziwię się zdziwieniu bergi, że w pracy trzeba czasem wytrzymać.
                > Wyobraź sobie, że zamawiasz np. masaż, a masażysta po 20 min przerywa, bo chce
                > mu się siku.
        • memphis90 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:21
          Jakie 45 minut? Zachciewa Ci się równo minutę po tym, jak miałaś przerwę na siku i mogłas korzystać do upadłego?

          A co do mojego sikania, to w pracy czasem wstrzymuję po kilka godzin, bo nie ma jak wyjść choć na minutę....
        • rexona_sport Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 14:33
          Skoro dziecko potrzebuje siusiu od 45 minut to mogło zrobić na poprzedniej przerwie smile poza tym takie nagle „przyparcie do muru” siusiowe to raczej wypadek, rzadkie zdarzenie a nie reguła. Normalnie dziecko szkolne potrafi wycelować w przerwy co 45 min - żeby je do tego celowania zmotywować jest informacja ze nie ma chodzenia siusiu na lekcji i wg mnie słusznie. Nauczyciel nie-sadysta i tak pozwoli wyjść do łazienki w ramach wyjątku a ogólne przyzwolenie może łatwo prowadzić np do specjalnego odkładania spraw łazienkowych na czas trwania nudnej lekcji, zamiast „marnowania” na to przerwy z kolegami wink no takie dzieci są i nic w tym złego (dzieci to dzieci) a nasza jako dorosłych rolą jest je ogarniac wespół z ciałem pedagogicznym.

          Jeszcze dodam ze szczególnie w dzisiejszych czasach wiele dzieci ma trudności ze skupieniem się i takie chodzenie po klasie czy nawet wyciąganie picia z plecaka, głośne zachowywanie się, może naprawdę utrudnić naukę wielu dzieciom. Najczęściej właśnie już i tak słabsi uczniowie mają problemy z utrzymaniem uwagi. Oczywiście jeśli dziecko nie wytrzyma 45 min bez napicia się to powinno w ramach wyjątku być zwolnione z reguły ale jednak zdrowe dzieci bez problemu mogą napić się na przerwie i to pod nie układane są takie zasady. Można z tego zrobić lekcje solidarności, przypomnieć ze nie jest się pępkiem świata i będąc pośród innych często trzeba się dostosować tak aby nam wszystkim łatwiej było wspólnie egzystować 🌱

          Ogólnie widziałabym w tych zasadach chęć pomocy dzieciom skupić się na zajęciach a nie bezmyślną złośliwość. Jeszcze ogólniej fajnie jest dopatrywać się dobrych intencji i np możliwości współpracy zamiast zła i chamstwa. W ten sposób nawet jeśli nie zgadzamy sie z nauczycielka, łatwiej będzie nam wynegocjować warunki jakie nam odpowiadają. Warto postarać się zrozumieć intencje zamiast ad hoc zakładać złą wolę lub głupotę i ewentualna rozmowę z nauczycielka zacząć właśnie od wypunktowania tych dobrych stron które widzimy j doceniamy, a z którymi niestety jest nam akurat trudno współpracować.

          Ogólnie fajne pytanie i ciekawie poczytać jakie różne zasady panują w szkołach.
    • ga-ti Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 09:39
      U pierwszaka można wyjść do toalety, a piją i dojadają na początku lekcji, w trakcie raczej nie, bo to czasem zabiera za dużo czasu, a i woda lubi się rozlać na zeszyty.
      Ósmoklasista twierdzi, że na niektórych lekcjach można, na innych nie. I ja się nie dziwię, znając nastolatki i ich zachowania grupowe wink

      Berga, Twój syn to chyba już nastolatek, tak? Myślę, że jeśliby trafiła się konieczność pójścia do toalety raz na jakiś dłuższy czas to nikt by problemu nie zrobił, ale akcje siusiu na każdej lekcji pewnie były przyczynkiem do takiego zakazu.
      Ja tam się nie dziwię, dasz małolatowi palec, a on ci całą rękę weźmie. Niestety wśród dzieciaków nie brakuje chamskich jednostek i pewnie przez takie są zakazy dla wszystkich uncertain
    • ichi51e Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 09:53
      To jest typowy przykład głupiego przepisu którego i tak nie da się wyegzekwować bo przecież jak ktoś zgłosi ze MUSI to nikt go siła trzymać nie będzie. Powinno być zalecenie żeby skorzystać na przerwie żeby nie było później problemu i pielgrzymek i tyle.
    • slonko1335 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 10:09
      Z piciem zależy od nauczyciela, nie jest to w żadne sposób ujęte w regulaminie. Jeżeli chodzi o toaletę to sobie nie wyobrażam żeby ktoś mi dzieciaka nie wypuścił jak musi iść ale znając życie jakby musiał to poszedłby nawet jakby pozwolenia nie dostał.
    • gama2003 Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 10:44
      Wody można było się napić nawet w moich zamierzchłych czasach. U niektórych jeść też można było, zwłaszcza na ostatnich lekcjach a profesorka od rosyjskiego własnoręcznie nam robiła herbatki z ogromnego samowara.

      Teraz tym bardziej można , z zastrzeżeniem żeby nie szeleścić, nie przeszkadzać.

      Toaleta w sytuacji awaryjnej zawsze była mozliwa. Pojedynczo oczywiście. Raczej nie kojarzę nadużywania.

      Dziwi mnie kompletny zakaz. Oraz brak reakcji rodziców. Zwłaszcza w doskonałej szkole.
      Chyba, że faktycznie bywają w toaletach niebezpieczne sytuacje przemocy, ale tu chyba właśnie na lekcji jest bardziej bezpiecznie.
      Temat do ustaleń ze szkołą, nie wyobrażam sobie ucznia z baaaardzo pilną potrzebą, który nie może wytrzymać a musi posłuchać zakazu.
      • annaboleyn Re: Szkolne zakazy 19.10.21, 11:42
        gama2003 napisała:

        > Wody można było się napić nawet w moich zamierzchłych czasach. U niektórych jeś
        > ć też można było, zwłaszcza na ostatnich lekcjach a profesorka od rosyjskiego w
        > łasnoręcznie nam robiła herbatki z ogromnego samowara.

        Omg, ale super smile W szklankach, prawda, że w szklankach??