Myślicie, że ktoś, kto nie lubi własnego ciała, kto czuje się wielki, niezgrabny i ma dwie lewe nogi, kto nie zapamiętuje najprostszych układów na stepie czy innej zumbie., kto jest wiecznie spięty... jest w stanie nauczyć się tańczyć?
A jeśli tak, to gdzie? Bo w popularnych szkołach tańca są ci, którzy to lubią