Dodaj do ulubionych

Taniec a seks

31.10.21, 01:12
Czy dobry tancerz jest tez dobrym kochankiem ?? Cyz taki drętwy i podpierający ściany dobrze rokuje w relacjach intymnych? Czy to ma jakiś związek?? I czy z kobietami jest podobnie? Jakie macie doświadczenia w tym temacie? Nie mówię o zawodowych tancerzach ale jak ktoś po prostu dobrze tańczy na imprezie.
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Taniec a seks 31.10.21, 01:48
      to ja smile
      • bywalec.hoteli Re: Taniec a seks 31.10.21, 01:48
        dobry taniec znaczy się smile
    • kk345 Re: Taniec a seks 31.10.21, 02:06
      Równie skuteczne jest mierzenie długości nosa, kciuka czy stóp...albo wróżenie z fusów.
      • ajr27 Re: Taniec a seks 31.10.21, 02:18
        Zgadzam się. To bez związku. Jakiś chory mit, że jak ktoś ma poczucie rytmu na parkiecie, to w łóżku też rytmicznie wykona wiadome ruchy. Bzdura.
        • marta.graca Re: Taniec a seks 31.10.21, 08:24
          Serio to zaleta, że ktoś rytmicznie wykonuje ruchy w łóżku? 😄
          • ajr27 Re: Taniec a seks 31.10.21, 10:01
            Cholera wie, nie będę brnąć dalej w absurd.
            Ale właśnie skojarzyłam sobie jedną rzecz- może to chodzi o chemię ? Raz jeden w życiu miałam taką sytuację. Mało interesujący kolega z pracy, nagle na jakimś wyjeździe służbowym przetańczyliśmy całą noc. Moja pewność, że w łóżku byłoby rewelacyjnie od tamtej pory niezmienna. Dobrze, że już nie pracujemy razem😉
            • extereso Re: Taniec a seks 31.10.21, 11:16
              Ale to argument na nic bo nie sprawdzony.
          • memphis90 Re: Taniec a seks 31.10.21, 11:49
            A wolisz arytmicznie? Bo mnie arytmiczność wytrąca z dobrej zabawy.
            • extereso Re: Taniec a seks 31.10.21, 11:53
              No chyba najlepiej elastycznie: raz rytmicznie, raz wręcz przeciwnie, zależy od momentu, akcja ma złożoną dynamikę, wiadomo.
            • marta.graca Re: Taniec a seks 31.10.21, 13:03
              Szczerze- nie mam pojęcia. Nie zwracam na to uwagi.
    • dziewczynapingwina Re: Taniec a seks 31.10.21, 02:31
      Wiem tylko, że o dobrego tancerza równie trudno co o dobrego kochanka
      • katiemorag Re: Taniec a seks 31.10.21, 09:37
        O dobrego tancerza chyba trudniej. W sztuce miłosnej można pana podszkolić ale wyczucia rytmu nie nauczysz.
        • chlodne_dlonie Re: Taniec a seks 31.10.21, 15:03
          katiemorag napisał(a):

          > O dobrego tancerza chyba trudniej. W sztuce miłosnej można pana podszkolić ale
          > wyczucia rytmu nie nauczysz.

          Zgodzę się, że wyczucia rytmu, tudzież płynności, nikogo nie nauczysz - ma się to, albo nie.
          Za to może i wyłamię się z chóru tutejszego, ale powiem na swoim, absolutnie subiektywnym doświadczeniu się opierając wink, że ja akurat pewną korelację między łatwością poruszania się na parkiecie, dopasowania do partnerki, tudzież prowadzenia w tańcu, a sprawnością i jakąś taką fantazją (może słowo średnio a propos, ale nie znajduję chwilowo lepszego) w łóżku, zaobserwowałam. I w sumie podobnie z prowadzeniem samochodu - niby każdy może jeździć wink, ale jednak niektórzy są 'drewniani' i masakrycznie przewidywalni, tak za kółkiem, jak i w kontakcie intymnym z kobietą heh
    • savignonblanc Re: Taniec a seks 31.10.21, 06:02
      Najgorszy kochanek w moim życiu. Literalnie naj gor szy - gorszy nawet od dzieciaka z którym dziewictwo straciłam i kolejnego, który tracił je ze mna, wywija zgrabnym tyłeczkiem tańcząc seksowna bachate.
      Ale jest gejem. Wiec to teoche zmienia postać rzeczy.
      Nie przypominam sobie tańców z tymi z górnej półki umiejętności w sypialni. Moj mąż jest najgorszym tancerzem jakiego miałam. Nasz patent po latach to mąż robiący drobne kroki w miejscu, ja ogarniająca wrażenie tańca.
      W sypialni ma mocne 9/10.
      • bywalec.hoteli Re: Taniec a seks 31.10.21, 08:15
        miałaś kochanka geja? 🤔
        • savignonblanc Re: Taniec a seks 31.10.21, 10:15
          Narzeczonego
          • bywalec.hoteli Re: Taniec a seks 31.10.21, 11:27
            twój narzeczony okazał się być gejem?

            no to niespodzianka - ale to jak podrywał cie, w jakis tam sposób zdobył a potem się wycofał mówiąc ze udawał? dziwne

            swoją droga mógł być on dobrym kochankiem - ale dla facetów wink
            • savignonblanc Re: Taniec a seks 31.10.21, 11:36
              Nie mój drogi. Był idealnym kandydatem na męża i ojca. Wszyscy z mojego otoczenia byli w nim zakochani, a ja z każdym dniem czułam, ze coś jest nie tak. Wydawał się być we mnie wpatrzony, były teatralne gesty typu przysyłane bukiety, przysyłana biżuteria, wycieczki niespodzianki, prezenty niespodzianki i inne pierdolety gadżety, a ja czułam.
              Zostawiłam pana w atmosferze skandalu i łez wszystkich.
              Po jakims czasie wyszło. Potem spytałam wprost. Dostałam odpowiedz tak wymijająca, ze bardziej oczywistym byłoby tylko oświadczenie w prasie.
              Mam nadzieje, ze kiedy jego mama umrze (bo żyje w tym kłamstwie głównie przez nią), będzie mógł zacząć żyć tak jak na to zasługuje. Dzięki Bogu skończył po mnie z planami małżeństwa hetero z kimkolwiek i pozostaje kawalerem po dziś dzień.
              • savignonblanc Re: Taniec a seks 31.10.21, 11:37
                Głównie czułam w seksualnej sferze naszego związku. Był tragiczny w te klocki.
                • dziewczynapingwina Re: Taniec a seks 31.10.21, 18:16
                  Dlaczego zaręczyłaś się z gościem skoro był tragiczny w łóżku?
                  • marta.graca Re: Taniec a seks 31.10.21, 18:20
                    A gdzie jest napisane, że się zaręczyła?
                  • savignonblanc Re: Taniec a seks 31.10.21, 18:49
                    Bo myślałam, ze akurat tego można się nauczyć… 🙄
            • katiemorag Re: Taniec a seks 31.10.21, 13:09
              A to mało gejów na narzeczone/żony?? Ja mam koleżankę co ma takiego męża. W czystości do ślubu żyli z jego inicjatywy.
    • kachaa17 Re: Taniec a seks 31.10.21, 07:45
      Kiedyś tańczyłam z pewnym gościem kilka razy na jednej imprezie. I on tak tańczył jak nikt wcześniej i później. I ja pomyślałam sobie, że skoro tak tańczył to pewnie w łóżku też jest super. Nie miałam okazji sprawdzić więc to tylko moje przypuszczenia były. Jeśli chodzi o taniec to wyróżniał się tym, że prowadził mnie tak nie nachalnie, tak naturalnie, że w ogóle nie byłam spięta. W dodatku bardzo dbał w tańcu, żeby nikt na mnie nie wlazł, osłaniał mnie ręką no i nie tańczył sztampowo tylko taki trochę freestyle a jednocześnie sprawił, że udało mi się łatwo za nim podążać. Więc wydaje mi się, że takie cechy sprawiają, że ktoś jest też dobrym kochankiem. Natomiast w drugą stronę - tu już sprawdziłam, jak ktoś nie umie, wręcz nie lubi tańczyć może być dobrym kochankiem.
    • marusiatoja47 Re: Taniec a seks 31.10.21, 08:05
      No nie wiem. Mój mąż w tańcu to całkowite drewno, zresztą tańczyć nie lubi. Za to w łóżku to zdecydowanie ideał.
    • konsta-is-me Re: Taniec a seks 31.10.21, 09:16
      Bzdura do kwadratu.
      Sprawdzone.
      Znam dobrego tancerza, który kochankiem jest beznadziejnym.
      Nie wiem skąd to się wzięło, podejrzewam że raczej z męskiego punktu widzenia- kobieta w tańcu błyśnie pupa,im się podoba - czego chcieć więcej.
      • homohominilupus Re: Taniec a seks 31.10.21, 09:35
        Nie znoszę tańczyć a tańczący facet jest dla mnie aseksualny. A jak jeszcze tak partnerką wywija i okreca 🤮
        • nuclearwinter Re: Taniec a seks 31.10.21, 11:20
          Haha też tak mam z tańczącym facetem, nie jest to dla mnie seksowne nic a nic.

          W temacie wątku - nic wspólnego nie ma, może być super, może być beznadziejny, nie ma związku.
        • hosta_73 Re: Taniec a seks 31.10.21, 17:09
          "tańczący facet jest dla mnie aseksualny. "

          Byłam kiedyś na konkursie tańca towarzyskiego, o matko jak ci faceci (grupa całkiem dorosłych była) idiotycznie wyglądali, zwłaszcza w tańcach latino. Nażelowane włosy, rozpięte koszule i wypięte tyłki. Kobiety prezentowały się dużo lepiej.
          • gorzka.gorycz Re: Taniec a seks 31.10.21, 17:37
            Bo to nie ma nic wspólnego z prawdziwym tańcem. To jest bardziej teatr.
          • dziewczynapingwina Re: Taniec a seks 31.10.21, 19:02
            A tango?
      • katiemorag Re: Taniec a seks 31.10.21, 09:39
        Takie przekonanie bardziej chyba do kobiet się odnosi.
        • riki_i Re: Taniec a seks 31.10.21, 16:27
          W przypadku kobiet również jest to bzdura. Pani, która była fantastyczna w seksie , jak tańczyła to mnie bolały zęby - dawno nie widziałem takiego drewna. Z kolei tancerka idealna, z rewelacyjnym poczuciem rytmu, a i jeszcze seksowna w tańcu do bólu, w łóżku była totalną kłodą. Reasumując - seks nie ma nic wspólnego z tańcem, a wpieranie że jest odwrotnie przypomina mądrości typu, że jak pani ma naturalnie wydatne usta to na pewno dobrze robi fellatio.
          • dziewczynapingwina Re: Taniec a seks 31.10.21, 19:05
            riki_i napisał:


            > ma naturalnie wydatne usta to na pewno dobrze robi fellatio.

            Bo ludzie chcieliby prostych wyznaczników: duży nos = duży penis itd. a to tak niestety nie działa i trzeba dużo żab pocałować zanim na księcia się trafi.
    • lilia.z.doliny Re: Taniec a seks 31.10.21, 10:48
      Nie wiem. Taniec mnie niewyobrazalnie smieszy. Podobnie jaknwszystkie filmowe striptisy suspicious
      • kk345 Re: Taniec a seks 31.10.21, 17:45
        Mnie ciekawi, jaką drogą przeszłaś od smiesznego tańca do śmiesznego striptisu? big_grin
    • podaje_haslo_okon Re: Taniec a seks 31.10.21, 11:22
      Jeśli tak, to trzeba wziąć do Afryki 😂😂😂
    • bywalec.hoteli Re: Taniec a seks 31.10.21, 11:34
      No, jako osoba która kilka lat tańczyła wypowiem się na poważnie: dobry taniec i dobry seks nie ma ze sobą dużo wspólnego - obu musimy się uczyc, ćwiczyć niż liczyć na naturalny taniec - ale taniec na parkiecie i taniec w sypialni to jakby zupełnie różne gatunki tańca smile
      Poza tym dobry tancerz bedzie mógł tańczyć godzinami - i tu wchodzimy na poziom zabawy przyjemności - i go podtrzymujemy aż się zmęczymy. Natomiast w łóżku: to napięcie stopniujemy i docieramy na szczyt - i to nie trwa kilku godzin (no, może wasi mężowie umieją przez 2 godziny smile)

      Natomiast umiejetność tańca bardzo się przydaje jeśli chodzi o etap zdobywania kobiety - wiec jest jakby prequelem do seksu smile
    • jolie Re: Taniec a seks 31.10.21, 11:42
      To raczej mit. Mój mąż w łóżku drewnem nie jest, ale w tańcu - masakrycznym. I napiszę tak - uważam, że jest to jednak pewna jego wada, drobna, nie mająca znaczenia dla wspólnego życia, ale wada. Piszę to z perspektywy osoby lubiącej taniec i mającej duże poczucie rytmu - na imprezach z tańcem wygląda to u nas tak, że on porusza się (często nie do rytmu) w jednym miejscu, a ja się uwijam jak nakręcona. Nie o to we wspólnym tańcu chodzi. Mam też chyba inną definicję mężczyzny - dobrego tancerza niż pojawiająca się w tym wątku - nie chodzi o seksowne poruszanie biodrami (bleee), wymyślne pozy tylko umiejętność prowadzenia w tańcu, dopasowywania się do drugiej osoby, stworzenia duetu. Spotkałam w życiu dwóch facetów, którzy to potrafili i taniec z nimi był szalenie przyjemny. Nie chciało się kończyć. Z takim kimś taniec jak najbardziej zbliża, na wstępie buduje pozytywne emocje.
      • bywalec.hoteli Re: Taniec a seks 31.10.21, 11:46
        Bardzo ładnie opisałaś, wyrazilas to co czuję nt tańca. Jak mąż jest drewnem to by musiał pochodzić na kurs trochę czasu żeby się nauczył tańczyć i prowadzić.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Taniec a seks 31.10.21, 14:44
      Nie wiem, ja dobrze tańcze tylko z niektórymi osobami, musi być taneczna chemia ;P
    • snakelilith Re: Taniec a seks 31.10.21, 15:01
      Jeżeli brać na poważnie deklaracje na forum, to zdecydowanie nie. Padalec jest tak dla kobiet aseksualny, że można powiedzieć, że seksualny ujemnie. Nie ma więc żadnego związku pomiędzy tańcem i seksem. Zresztą moje doświadczenie to potwierdzają. Ten najbardziej taneczny, był w łóżku klocem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka