Na kanwie wątków, byle nie covid natchniona kłótnią moich dzieci zakładam "głupiowątek".
A więc ostatnio moje dzieci (syn 19l i córka 14), wydumały sobie pewien problem i skończyło się to prawie rozważaniami naukowymi z kłótnią w tle.
Ja swoje zdanie na ten temat oczywiście posiadam

jestem z frakcji "córka ma rację", choć jak zobaczycie poniżej, wcale to nie jest takie oczywiste, dlatego chciałabym tutaj zasięgnąć opinii "specjalistek

Oczywiście, żeby nie było tak łatwo, poza pytaniem nie będzie żadnych podpowiedzi, gdyż zepsułoby to zabawę.
Pytanie brzmi:
Co waży więcej: mała duża foka, czy duża mała foka

?
A więc do dzieła dziewczyny!