Dodaj do ulubionych

wokulski i izabela

09.12.21, 14:03
na fali wątku o dżumie trafiłam na streszczenie jędrnej ze scen klp.pl/lalka/a-5415-2.html Przyznam się ze nigdy nie przyszło mi do głowy rozpatrywać związku Izabeli i Wokulskiego pod tym katem. zawsze on biedny się starał długi płacił grobowce fundował a ta nic jak się suka na nim (takim inteligentnymi pracowitym!) nie poznawała. A przecież w sumie to nie był jakiś kryształowy dobry człowiek - sam się z Minclowa wyłącznie dla kasy ożenił i był przekonany ze Izabelę również da się kupić za pieniądze...

Co jeszcze was zaskoczyło w Lalce (czy innej lekturze)po latach/współcześnie?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:04
      Dżumie i jednej nie jędrnej zanim ktoś się przyczepi. tak dziękuje trzeba czytać...
      • ingryd Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:24
        Nie zaskoczył, ale zawsze wqrwiał mnie kult napoleona, który oprócz tego ze krwawym dyktatorem był to jeszcze nas jako naród, niczym łączyńską, wyroohał bez przyjemności żadnej (mam nadzieję ze ona chociaż miała orgazmy), a my jak rzeckie, modliliśmy się do niego i ołtarze mu budowali 😬
        • duch.napoleona Re: wokulski i izabela 10.12.21, 18:12
          Bardziej obiektywnie o tych sprawach wypowiada się mój adiutant.

          Mémoires du général de Caulaincourt. (Pamiętniki można również przeczytać po angielsku: At Napoleons's Russia.)
          • tt-tka Re: wokulski i izabela 10.12.21, 18:58
            Moze i obiektywnie, ale z jaka znajomoscia rzeczy ? tongue_out
          • duch.napoleona Re: wokulski i izabela 10.12.21, 19:14
            Ups... At Napoleon's side in Russia.
            • tt-tka Re: wokulski i izabela 10.12.21, 19:31
              No i co ? general uwzglednia w tych memuarach nasz punkt widzenia i nasze potrzeby ?
              bo kwestii kultu (zreszta wcale nie tak powszechnego) czy pozniejszych o dziesieciolecia rojen Rzeckich nie uwzglednia na pewno tongue_out
              • duch.napoleona Re: wokulski i izabela 10.12.21, 20:44
                "No i co ? general uwzglednia w tych memuarach nasz punkt widzenia i nasze potrzeby ?"

                Za potrzebą to się chodzi do toalety, w polityce są realia. Napoleon je ignorował i przegrał.
                Caulaincourta odstręczała polska egzotyka, warcholstwo, kłótliwość, nieprzewidywalność, nieokrzesanie. Przestrzegał przed wojną z Rosją, we wspomnieniach dowodził, że do wojny 1812 walnie przyczyniła się sprawa Polski. Napoleon nie wskrzesił Polski, to byłaby pewna wojna, której chciał jednak uniknąć i grał na czas. Rosja chciała więcej, gwarancji, że Polska nie zostanie wskrzeszona. Napoleon odmówił. I to był, oprócz ekononicznego, najważniejszy powód, dlaczego Rosja sabotowała blokadę kontynentalną.
                Gdyby Napoleon miał anglosaski sposób myślenia, oddałby Polskę Rosji i uniknąłby katastrofy. Miał tymczasem sentyment do Polaków, sentyment, za który srogo zapłacił. Piękne polskie hrabiny nie były tego warte.
                • tt-tka Re: wokulski i izabela 10.12.21, 20:55
                  O sentymentach Napoleona nie bede sie wypowiadac, ale on po prostu przeinwestowal, mocarstwowe ciagoty go zgubily. A realizowal te ciagoty rowniez naszymi rekami, niestety. Do czasu moze i bylo to oplacalne, choc kosztowne, ale jednak przestalo byc.
                  W wojne z Rosja wdal sie nie z powodu propolskich sentymentow tongue_out
                  • tanebo001 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 21:03
                    Napoleon zaatakował Rosję przez Anglię. Anglia to wyspa więc najpierw musiał ją pokonać na morzu. Pod Trafalgarem poniósł klęskę. Ogłosił więc blokadę Anglii. Ale żaby się udała musiały jej przestrzegać wszystkie kraje. A poza władzą Napoleona w Europie pozostała Turcja i Rosja. Dlatego zaatakował Rosję. W sumie to Hitler popełnił ten sam błąd o ironio...
                • ingryd Re: wokulski i izabela 11.12.21, 10:12
                  Miał tymczasem sentyment do Polaków, sentyment, za który srogo zapłacił

                  🙈 No i to jest właśnie pokłosie rzeckich. bonaparte który zrujnował 3/4 europy(po drodze wykorzystując głupotę narodu wybranego, który posiadał ładne i niewierne hrabiny)poległ przez sentyment do polakow…
                  To jest już chyba nieuleczalne.
    • borsuczyca.klusek Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:11
      Mnie najbardziej zaskoczył mój własny odbiór Jagny z Chłopów.
      W liceum żałowałam, że jej pod tym kościołem nie wybatożyli. Autentycznie stałabym w tłumie, który rzuca kamieniami. Po latach, bardzo, ale to bardzo optyka mi się zmieniła. Młodość, przez swój radykalizm, bywa niestety groźna.
      A Wokulskiego nigdy nie żałowałam. Typowy ochotnik.
      • brubba Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:19
        To ja gorzej, bo już w liceum zamiast zgodnie z chórem klasowym i autorami podręcznika potępiać Jagnę, ogłosiłam jej moralne prawo do nieskrępowanego seksu, jako że małżeństwo zostało na niej wymuszone, a więc się nie liczy. Polonistka była zgorszona i zawiedziona.
        • sophia.87 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:27

          To tak, ale ta postać przez swoja głupotę nigdy nie budziła w mnie sympatii ☺
          • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:46
            Dokładnie. Jagna otwarcie, przez głupotę, bo nawet nie z powodu dzikich popędów, łamała normy obyczajowe społeczności. Panienki mogły się dyskretnie puszczać i tłumaczyć kółkiem w płocie, "żołnierkom" wybaczano, wdowom również.
            • kotejka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:03
              Jagnę lubie i rozumiem
              czy ktos pamieta, ze jak oni ja za tego boryne wydali to ona miala 18 lat?
              a wczesniej ja matka za pysk trzymala
              ona po prostu chciala zyc i kochac
              zycie poznawac
              i w tym pragieniu byla taka prawdziwa i spontaniczna
              a ze zycie jeszcze jej nie doswiadczylo wowczas
              dla mnie to po prostu mlodosc
              tej samej spontanicznosci i stracenczego biegania za porywem serca nie moge darowac kareninie z kolei
              no ona jako zona i matka i kobieta doswiadczona moglaby miec wiecej sprytu i miec wszystko
              i rodzine i pozycje i kochanka
              wszyscy byliby szczesliwi
              lacznie z jej mezem
              • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:09
                Mateusza do komory wpuszczala jako panienka, a Borynie się właśnie kołkiem w przelazie tłumaczyła.
                • borsuczyca.klusek Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:17
                  Zupełnie nie umiałam sobie wyobrazić jak ona mogła cnotę stracić przechodząc przez płot. 🙄
                  Zakładałam na logikę, że przechodziła przez jakąś dziurę, a nie górą 🤦‍♀️
                  Ileż ja nad tym myślałam, a wstydziłam się kogokolwiek spytać 😔
                  • ichi51e Re: wokulski i izabela 09.12.21, 19:20
                    widać ze przez ploty nie przechodziłas 🤣🤣🤣 nie raz się człowiekowi noga omsknela - ta historia wcale nie była taka nieprawdopodobna..,
              • jednoraz0w0 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:15
                Karenina zdaje się miała depresję, przynajmniej od któregoś momentu.
              • znowu.to.samo Re: wokulski i izabela 11.12.21, 22:49
                Jeśli chodzi o Kareninę to nie mogę pojąć, jak można dokonać samobójstwa z powodu chłopa
                • morekac Re: wokulski i izabela 12.12.21, 11:58
                  Upadłe kobiety w literaturze XIXwiecznej z reguły źle kończyły. Rozumiesz, nie były godne, by żyć, mieć wszystko w d... I być szczęśliwe. W najlepszym przypadku mogły pokutować do końca swego krótkiego żywota i umrzeć z powodu jakiejś choroby, żałując swego upadku moralnego...
            • mgla_jedwabna Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:05
              Ponadto, wbrew temu, co się powszechnie sądzi, Jagny nie wygnano ze wsi za puszczalstwo. Wygnano ją, gdy odkryto, że wojt zrobił manko w kasie gminnej "i teraz wieś będzie musiała za wójta dopłacać". Tylko że na gospodarza i urzędnika ta na wskroś patriarchalna społeczność się nie porwała, zamiast tego znajdując sobie kozła ofiarnego w postaci Jagny ("jak to na co wydał? Na Jagnę" rzuca ktoś chwilę po odkryciu wójtowskiej defraudacji). Sama organiścina za swego Jasia i wójtowa za męża może obiłyby Jagnę, ale do zbiorowego linczu nie doszłoby, gdyby mieszkańcy Lipiec nie poczuli się osobiście trzepnięci po kieszeni.
              • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:08
                Dokładnie. Za chłopów to by Jagnę gdzieś za stodoła obiły po pysku i do karczmy nie wpuściły, ale manko w gminnej kasie to grubsza sprawa.
                • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:34
                  Manko zrobił wójt, Jagna była kozłem ofiarnym. Wódkę jej parę razy postawił.
                  • borsuczyca.klusek Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:41
                    aandzia43 napisała:

                    > Manko zrobił wójt, Jagna była kozłem ofiarnym. Wódkę jej parę razy postawił.
                    >

                    Ogólnie te wszystkie lektury pokazują jak xujowe było życie kobiety.
                    Oleńka Billewiczówna też miała wybór po byku. Albo klasztor, albo awanturnik Kmicic. Brawo panie dziadek 🤢
                    • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:48
                      Legat przyjechał obejrzeć!
                    • sophia.87 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:09
                      Oleńka głupia nie była, odgadla zamiary Radziwiłła, a Kmicica wzięła pod pantofel😀
            • irma223 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:12
              A nie było to tak, że ją sobie wójt czy inny Antek obłapiał przemocą spotkawszy gdzieś na odludziu? Bo silniejszy, a ochotę miał, więc mógł? Jakoś tak to zapamiętałam.
              • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:24
                Wójt obłapiał ją notorycznie w karczmie, ale w zagajniku ją chyba posiadł (a ona jego) po pijaku, gdy znalazła ich Kozłowa.
              • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:33
                irma223 napisała:

                > A nie było to tak, że ją sobie wójt czy inny Antek obłapiał przemocą spotkawszy
                > gdzieś na odludziu? Bo silniejszy, a ochotę miał, więc mógł? Jakoś tak to zapa
                > miętałam.

                Z Antkiem jeszcze wiosną bzyknęła się gdzieś na odludziu, z własnej woli, potem w takich samych okolicznościach odmówiła mu i gwałt nie nastąpił. Wójt dopadł ją w lesie jak się schlała.
                • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:20
                  aandzia43 napisała:


                  >
                  > Z Antkiem jeszcze wiosną bzyknęła się gdzieś na odludziu, z własnej woli, potem
                  > w takich samych okolicznościach odmówiła mu i gwałt nie nastąpił. Wójt dopadł
                  > ją w lesie jak się schlała.
                  >
                  >

                  No, to ich ostatnie spotkanie, juz po powrocie Antka z mamra to jednak na gwalt zakrawalo... natomiast z wojtem schodzila sie i w karczmie, i po oplotkach z wlasnej woli. Z nudow, na zlosc wszystkim i abotak, bo nawet5 jej sie nie podobal.
          • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:11
            sophia.87 napisała:

            > ☺
            > To tak, ale ta postać przez swoja głupotę nigdy nie budziła w mnie sympatii ☺


            To nawet nie głupota tylko jakiś ChAD czy inne zaburzenia nastroju. Nosiło ja ponad normę i odklejona była od reala.
        • jowita771 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 19:58
          U mnie polonista był za Jagną.
      • fornita111 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:01
        Jagus byla egoistyczna, leniwa, dosyc bezwzgledna. Ale i tak mi jej zal bylo. Co sie z nia pozniej moglo stac? Wrocila z podkulonym ogonem do swoich?
        • borsuczyca.klusek Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:07
          Z tego co pamiętam doznała pomieszania zmysłów i wróciła do matki.
          • fornita111 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:15
            O fuck, widac wyparlam to z pamieci wink Ale to takie latwe, pomieszac jej zmysly. Bardziej zyciowe by bylo, ze trzeba sie podniesc i jakos zyc.
          • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:40
            borsuczyca.klusek napisała:

            > Z tego co pamiętam doznała pomieszania zmysłów i wróciła do matki.
            >

            Doznała pomieszania zmysłów również Dominkowa. Obydwie w kiepskim stanie fizycznym i psychicznym leżały w domu za wsią u Szymka i Nastusi z domu Gołąb pielęgnowane przez nich i przez Mateusza. Szymek i Mateusz Gołąb to jedyni mężczyźni którzy stanęli w obronie Jagny gdy wieś oszalała. Dostali niezły wpie....l. Wygląda na to, że Mateusz kochał Jagnę.
            • fornita111 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:48
              No tej to mi jakos nie zal. (Matki Jagny znaczy).
            • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:01
              aandzia43 napisała:

              > Doznała pomieszania zmysłów również Dominkowa. Obydwie w kiepskim stanie fizycz
              > nym i psychicznym leżały w domu za wsią u Szymka i Nastusi z domu Gołąb pielęgn
              > owane przez nich i przez Mateusza. Szymek i Mateusz Gołąb to jedyni mężczyźni k
              > tórzy stanęli w obronie Jagny gdy wieś oszalała. Dostali niezły wpie....l. Wygl
              > ąda na to, że Mateusz kochał Jagnę.

              Szymek nie bronil i nie dostal wp...lu, bo Szymka wtedy w Lipcach nie bylo, oporzadzal swoja gospodarke na Podlesiu. Przygarnal siostre, ale czynnie jej nie bronil - bronil i oberwal drugi brat, obecny wtedy w Lipcach Jedrzych.

              A Mateusz Jagne, wyglada, pokochal w trakcie powiesci, tak ladnie do tej milosci dojrzal - bo jeszcze jesienia zenic sie nie zamierzal, choc skorzystac i owszem. I Mateusz imho bylby dla Jagny najlepszym mezem, bo on ja kochal taka, jaka byla, nie mial zludzen co do niej, bral nawet pod uwage, ze moze go zdradzac i planowal, co wtedy zrobi.
              >
              >
              • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:17
                Bracia Paczesiowie pomieszali mi się smile
                Mateusz to moja ulubiona postać z "Chłopów". Wyrastający ponad wieś, inteligentny, czytaty i pisaty, wygadany, w świecie bywały, językami obcymi też zagadać potrafił, zdanie na wiele tematów niegłupie miał, zdolny rzemieślnik. Charakter też miał dobry, tylko go po świecie goniło i do bab ciągnęło wink
                • livia.kalina Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:24
                  No ale Mareusz uwiódł, wykorzystał, porzucił Tereskę Żołnierkę i bal się konfrontacji z jej mężem. Jakiś taki bez honoru.
                  • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:38
                    livia.kalina napisała:

                    > No ale Mareusz uwiódł, wykorzystał, porzucił Tereskę Żołnierkę i bal się konfro
                    > ntacji z jej mężem. Jakiś taki bez honoru.
                    >
                    Dokładnie tak, zachował się fatalnie i tchórzliwie (było już na forum w jakieś dyskusji). A Jasiek zapowiedział mu, że krzywdy Tereski mu nie daruje.
                    • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:49
                      Zgadza się, zeszli się z Tereską pod nieobecność męża, chyba nie musiał jej za bardzo uwodzić. Problem się wyłonił jak jemu już odeszło, a ona się zakochała nie na zarty. A potem wrócił mąż. No brzydko wyszło, chciał pobzykać bez zobowiązań a za delikatną emocjonalnie dziewczynę wybrał na takie zabawy.
                      • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:56
                        Tereska była jedną z ładniejszych we wsi, a życzliwe inaczej babki pokroju Jagustynki sączyły jej do ucha, że Jasiek w wojsku będzie i 20 lat i że nie wróci. To co miała dziewczyna zrobić? Jej spazmy i szlochy były może dziwne, ale budziła jakoś moją sympatię.
                        • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:16
                          jolie napisała:

                          > Tereska była jedną z ładniejszych we wsi, a życzliwe inaczej babki pokroju Jagu
                          > stynki sączyły jej do ucha, że Jasiek w wojsku będzie i 20 lat i że nie wróci.
                          >

                          Do wojska szlo sie wonczas na szesc lat i to kazda zolnierka wiedziala, a Jagustynka, przeciwnie, radzila jej opamietac sie i odstawic Mateusza.
                          • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:25
                            Jagustynka mówiła raz tak, raz siak.
                            • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:41
                              jolie napisała:

                              > Jagustynka mówiła raz tak, raz siak.

                              Fakt, złośliwa była i grała na kilka frontów.
                              • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:48
                                aandzia43 napisała:

                                > jolie napisała:
                                >
                                > > Jagustynka mówiła raz tak, raz siak.
                                >
                                > Fakt, złośliwa była i grała na kilka frontów.
                                >
                                >

                                Ale nie wobec Tereski ! usprawiedliwiala ja przed innymi, ale jej samej radzila skonczyc z Mateuszem !
                                W ogole to Tereska dlugo sie trzymala, piec z hakiem lat samotnosci, z Mateuszem zeszla sie jakos zima, przy czym w te zime wchodzi i pobicie przez Antka, i czas, kiedy sie Mateusz po tym pobiciu lekowal, i potem odsiadka... a Jasiek wrocil na zniwa, jakos tak pod koniec lipca - tego romansu to tam bylo trzy do czterech miesiecy, nie wiecej.
                        • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:41
                          jolie napisała:

                          > Tereska była jedną z ładniejszych we wsi, a życzliwe inaczej babki pokroju Jagu
                          > stynki sączyły jej do ucha, że Jasiek w wojsku będzie i 20 lat i że nie wróci.
                          > To co miała dziewczyna zrobić? Jej spazmy i szlochy były może dziwne, ale budzi
                          > ła jakoś moją sympatię.


                          Nie wiem czy taka ładna, według Mateusza (jak już mu wychudło) ładne miała tylko oczy, resztę taką sobie.
          • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:43
            borsuczyca.klusek napisała:

            > Z tego co pamiętam doznała pomieszania zmysłów i wróciła do matki.
            >

            Nie, Jagna zostala wygnana ze wsi, co znaczylo, ze w Lipcach nie moze zyc. Ostatnia scena, w ktorej jest mowa o Jagnie, to w tej braterskiej lepiance na Podlesiu. Z matka, owszem, ale nie u matki.

            Moze gdyby Jagna wyszla powtornie za maz, i to za chlopa, ktory w Lipcach mial powazanie, pozwolono by jej wrocic do wsi. Moze. Ale czy po tej terapii szokowej ona miala zdolnosc do zamazpojscia, to nie wiem.
        • mgla_jedwabna Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:09
          Mogła wykłócić się o swoją ziemię od Boryny, następnie wziąć za męża chłopaka biednego i głupiego, który by się z nią ożenił dla mórg, nie przejmując się jej reputacją. Potem do końca życia wypominaliby sobie nawzajem, że jedno wzięło to drugie z litości, bo takiego łachmana nikt inny nie chciał. Na starość zostałaby dewotką jak mamusia.
          • maly_fiolek Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:49
            > nie przejmując się jej reputacją.
            Na wsi w tamtym czasie nikt się reputacją specjalnie nie przejmował, ważniejsze były morgi (te Jagna miała), płodność (tu gorzej) i robotność (tu słabo). Fakt, facet łatwego życia z rozpuszczonym babskiem by na początku nie miał, więc pewnie lałby ją dzień w dzień aż robiłaby co by chciał.
            A że Jagna reputację miała marną to nikt we wsi by się za nią nie wstawiał, wedle powiedzenia jak się baby nie bije to jej wątroba gnije. Zresztą, lanie baby to powszedniość, widać to w starszej i genialnej jeśli chodzi o pokazanie chłopstwa "Konopielce", ponad pół wieku młodszej.
          • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:04
            mgla_jedwabna napisała:

            > Mogła wykłócić się o swoją ziemię od Boryny, następnie wziąć za męża chłopaka b
            > iednego i głupiego,

            No nie tak od razu. Wdowa mogla wyjsc za maz 10 miesiecy po smierci meza, nie wczesniej. A cala sprawa rozegrala sie w ciagu praktycznie dwoch miesiecy, Boryna zmarl pod koniec czerwca, na poczatku sierpnia Jagna jest juz wyrzutkiem i przekletnica.
            • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:30
              Tak, Boryna zmarł w ostatnich dniach kalendarzowej wiosny, a Jagnę wywieźli po 15 sierpnia. Duża część wsi poszła na pielgrzymkę do Częstochowy i nie brała udziału w linczu. Poszła też Hanka, moja druga ulubiona postać, ciekawa jestem jak zachowałaby się w ten dzień. W ostatnich miesiącach nie było w niej już nienawiści do Jagny. Antek wypiął się i powiedział: róbta co chceta.
              • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:40
                Jagne wywiezli po drugim sierpnia - to byla pielgrzymka na Anielska, a nie na Zielna. W czwartek ruszyla pielgrzymka, w sobote Dominikowa dowiedziala sie o szczegolach afery z Jasiem, w dzien albo dwa pozniej wywozka.

                Antek mial racje w jednym - jeden glos sprzeciwu wobec postanowienia gromady nic nie znaczyl. A on sam ma przed soba proces o zabicie borowego i wyrok w znacznym stopniu bedzie zalezec od tego, czy swiadkow bedzie mial zyczliwych.

                Jakkolwiek zachowalaby sie Hanka - osobiscie sadze, ze nie bralaby udzialu w linczu. ale i nie bronilaby Jagny - nie mialoby to wplywu na przebieg zajscia. W chwili kiedy postanowienie zostalo podjete przez "powaznych gospodarzy i prawie wszystkie zeniate kobiety" jako gromadzka uchwala, kiedy ksiadz umyl raczki i praktycznie zaaprobowal wygnanie, sprawa byla przesadzona.
                • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:48
                  Aha, jeszcze ta "duza czesc wsi" - z Lipiec poszlo zaledwie kilka osob, Klebowa Jewka z Maciusiem, Tereska z mezem, Grzela z krzywa geba, Hanka... no i Jasio, pogoniony przez rodzicow, zeby go oddalic od ladacznicy. Pozostali to z sasiednich wsi.

                  natomiast wyganiajacych byla tylko czesc, "co rozwazniejsze zamknelo sie w chalupach abo poszlo w pole", ale to bez znaczenia. Decyzje podejmowala wiekszosc, do wykonawstwa mogla juz byc mniejszosc.
                  • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:04
                    Dzięki za sprostowanie, mnie się wydawało że szli na Zielną smile Ci zostali wymienieni bo to byli pierwszo i drugoplanowi bohaterowie, poza nimi jacyś inni ze wsi chyba też szli, muszę sprawdzic.
                    Tak, jak tłum "podejmie decyzję" i zaczyna się podpalanie stosów to trza brać nogi za pas i nie dyskutować, nie ma z kim. W sumie dobrze że jej nie zabili.
                    • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:38
                      aandzia43 napisała:

                      > Dzięki za sprostowanie, mnie się wydawało że szli na Zielną smile Ci zostali wymi
                      > enieni bo to byli pierwszo i drugoplanowi bohaterowie, poza nimi jacyś inni ze
                      > wsi chyba też szli, muszę sprawdzic.

                      tam jeszcze kilku komornikow szlo, ale jest powiedziane, ze z Lipiec latos nie za wielu...

                      > Tak, jak tłum "podejmie decyzję" i zaczyna się podpalanie stosów to trza brać n
                      > ogi za pas i nie dyskutować, nie ma z kim. W sumie dobrze że jej nie zabili.
                      >

                      A nie, wygnanie mialo swoje tradycje, "ze wsi wypedzic" powtarza sie niemal od pierwszych stron, najpierw jako wspomnienie "takie sie ze wsi wyganialo" (wtedy jeszcze mowa o czarownicy Dominikowej), pozniej juz jako postulat, chyba od tego spalonego brogu. W kazdym razie miescilo sie w normach poniekad prawnych, nawet jesli tylko zwyczajowych. Mord to inna kategoria, choc nie wykluczam, ze gdyby Jagna zaciazyla z ktoryms kochasiem, a Dominikowa uparla sie przy dziale dla tego dziecka, skonczyloby sie zbrodnia. Przy aprobacie i zrozumieniu wsi.
                      • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:41
                        A zauwaz jeszcze, ze nikt Jagny ani Dominikowej nie ostrzegl, nawet ksiadz, nie bylo kiedy brac nog za pas. Kiedy juz tlum stal przed chalupa, za pozno bylo.

                        Mateusz, nawiasem mowiac, tez nie ostrzegl. Nie wierzyl do konca, ze do tego dojdzie ?
                      • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 19:44
                        Mnie przyszło do głowy, że bez zamysłu zabicia mogli się rozhulać i tak ją poturbować że zeszłaby.
                        • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:29
                          aandzia43 napisała:

                          > Mnie przyszło do głowy, że bez zamysłu zabicia mogli się rozhulać i tak ją potu
                          > rbować że zeszłaby.
                          >

                          Nie sadze, wygnanie mialo swoje rytualy i to w ksiazce, a i w filmie, jest pokazane - ten woz zaprzezony w krowy, koniecznie czarne, ze swinskim gnojem... piekna, wymowna scena, kiedy filmowa Dominikowa wygraza kijem skupionym wokol chaty ludziom, a potem spoglada w bok, widzi ten woz, oczy jej sie rozszerzaja, reka opada - juz wie, zrozumiala, ze to nie samowola, tylko wyrok. Moze gdyby doszlo do chlosty pod kosciolem... ale nie doszlo.
        • szmytka1 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:47
          Nie była leniwa, była silna, pracowita i utalentowana plastycznie/manualnie. Jagna była jak natura, nieprzewidywalna, impulsywna, bardzo biologiczna.
          • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:13
            szmytka1 napisała:

            > Nie była leniwa, była silna, pracowita i utalentowana plastycznie/manualnie. Ja
            > gna była jak natura, nieprzewidywalna, impulsywna, bardzo biologiczna.

            Wlasnie, biologiczna. bez cienia refleksji.
            O pracowitosci to mamy tam wzmianek a mamy "robila tak, by ino slychac bylo, ze robi", porzucone cebratki i niedojona krowa, petanie sie miedzy chalupami, gdy cala wies sadzi ziemniaki, latanie za Jasiem i podgladanie go przez cale lato, gdy chlop nawet podrapac sie nie ma czasu... krzepa ani talenty manualne nie rownowazyly obijania sie.
          • jolie Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:51
            Była utalentowana plastycznie, owszem, ale była leniwa. Dominikowa przymykała na to oko, bo parobkami, wobec których nie miała litości, byli dwaj synowie.
      • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:05
        No to inna w liceum byłam, bo Jagny było mi żal, że niefortunnie ulokowała uczucia i tak popłynęła. Antek mnie bardziej wkurzał że żonę z małymi dzieckami zaniedbywal, Jagna wydana za sterego Borynę pod presją nie miała według mnie szczególnych powodów do wyrzutów sumienia. Wójt zaś upił ją i jednorazowo w lesie wykorzystał. Nie była święta ale przypisywano jej rzeczy gorsze niż naprawdę czyniła.
        Ostateczny wybuch agresji wobec Jagny zainicjowany był przez wójtową, której męża właśnie wsadzono do więzienia za bezczelne przekręty finansowe. Baba zamiast wkurzać się na męża cała złość wyladowała na kobiecie za którą ów mąż latał i której wódkę stawiał.
        • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:49
          aandzia43 napisała:

          > No to inna w liceum byłam, bo Jagny było mi żal, że niefortunnie ulokowała uczu
          > cia i tak popłynęła. Antek mnie bardziej wkurzał że żonę z małymi dzieckami zan
          > iedbywal, Jagna wydana za sterego Borynę pod presją nie miała według mnie szcze
          > gólnych powodów do wyrzutów sumienia. Wójt zaś upił ją i jednorazowo w lesie wy
          > korzystał. Nie była święta ale przypisywano jej rzeczy gorsze niż naprawdę czyn
          > iła.

          Poplynelas. O ile wies nie byla rygorystyczna wobec prowadzenia sie osob stanu wolnego, to puszczanie sie mezatki i z zonatym chlopem bylo bardzo zle widziane. A Jagna i z Antkiem sie prowadzala i kladla, i z wojtem "ojciec dzieciom i gospodarz", mowi wies ze zgroza. I nie pisz, ze jednorazowo, bo w karczmie z wojtem widywano ja nieraz juz wczesniej, w tym pijana w dym.
          A gdyby Jagna zaciazyla z ktoryms kochankiem juz wtedy, gdy Maciej bez pamieci lezal, i do dzialow aspirowalby bekart ewidentnie nie po Borynie, to koncowka moglaby byc jeszcze gorsza, niz byla.

          > Ostateczny wybuch agresji wobec Jagny zainicjowany był przez wójtową, której mę
          > ża właśnie wsadzono do więzienia za bezczelne przekręty finansowe. Baba zamiast
          > wkurzać się na męża cała złość wyladowała na kobiecie za którą ów mąż latał i
          > której wódkę stawiał.
          >

          Ostateczny wybuch zostal nakrecony przez organiscine, ktora syna kleryka chronila przed latawica.
          • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:22
            Piszę o swoich odczuciach z dawnych lat, nie o nastrojach w Lipcach. Według moich standardów osiemnastolatka wydana za dobiegającego do sześćdziesiątki faceta miała dyspensę na zdrady.
            Z tym wójtem to jakoś tak było, że owszem stawiał jej wódkę w karczmie, ale wydawało mi się, że dopadł ją cieleśnie tylko raz, w zagajniku.
        • jednoraz0w0 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:20
          u nas to jakoś polonistka broniła uczuć Jagny więc nawet mi do głowy nie przyszło żeby być na nią ciętą.
      • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:15
        Ja Jagnie współczułam już w liceum. Ale nie do końca odbieram jej postać jako ludzką - ona jest symbolem i postacią z innego świata i dlatego nie za bardzo potrafię odnaleźć w niej jakieś uczucia, które wiązałyby ją z miejscem i ludźmi, z którymi żyła. Jeżeli już, to ta uczuciowość jest jakby...płaska? Wobec matki i braci jest właściwie obojętna, do Antka czuje namiętność. Chyba tylko Jasio organistów coś tam w niej przebudza, ale ona sama nie wie, co.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: wokulski i izabela 10.12.21, 01:36
        Ale ja zupelnie inacze Jagne odebrałam i przerabialiśmy w myśl: biedna dziewczyna, na takiej zabitej dechami wsi z ciemnymi poglądami przyszlo je żyć.
        Nigdy jej wybory nie były krytykowane.
        Nie wiedziałam, że to "zła" postać.
      • kurt.wallander Re: wokulski i izabela 10.12.21, 19:48
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Mnie najbardziej zaskoczył mój własny odbiór Jagny z Chłopów.
        > W liceum żałowałam, że jej pod tym kościołem nie wybatożyli. Autentycznie stała
        > bym w tłumie, który rzuca kamieniami. Po latach, bardzo, ale to bardzo optyka m
        > i się zmieniła.

        A widzisz. Ja tam od początku współczułam Jagnie i uważałam, że zdecydowanie nie zasługiwała na takie traktowanie.
    • mama-ola Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:16
      Mnie wystarczyła informacja, że Wokulski miał 46 lat, a Izabela - około 25. Z czym do ludzi, taki staruch, fuj, oczywiste, że trzeba odrzucić. Taką miałam perspektywę jako nastolatka i studentka - ludzie po 40. byli aseksualni i myśl o małżeństwie z kimś takim była wstrętna. (Pochodzenie społeczne było w tej sytuacji cechą drugorzędną).
      • umi Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:19
        To samo zauwazylismy. Starszy pan sie zalecal do mlodej.
      • sophia.87 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:25
        A co z wiekiem marszałka i barona - pozostałych adoratorow Izy?
        Przecież każdy z nich by mogl mieć syna w wieku Wokulskiego ☺
        • umi Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:35
          Jeszcze starszy szybciej umrze. Mozna wziac kase i znalezc kogos bardziej nam pasujacego. Poza tym moze mu sie juz nie chciec i tez jeden problem z glowy suspicious
          • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:39
            Ładna panienka bez posagu, ale ze swojej sfery służyła do dania dziedzica, więc marszałek czy baron korzystaliby ile hiszpańska mucha pozwoli.
          • sophia.87 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:40
            Jakby mu się nie chciało to by się nie chciał żenić ☺
            Ale można mieć ataki migreny, wyjeżdżać do ciepłych krajów dla poratowania płuc etc ☺
            W sumie to panna Ewelina tak zrobiła, licząc na szybki zgon barona ☺
            • umi Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:48
              Wiagry wtedy nie bylo i kardiologii porzadnej tez nie. Mozna dziadka przyprawic o zawal. Albo poprzeciagac az mu przestanie stawac. suspicious
              • sophia.87 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:54
                Migreny i ciepłe kraje latem, dla zdrowia małżonki 😀
      • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:51
        mama-ola napisała:

        > Mnie wystarczyła informacja, że Wokulski miał 46 lat, a Izabela - około 25. Z c
        > zym do ludzi, taki staruch, fuj, oczywiste, że trzeba odrzucić. Taką miałam per
        > spektywę jako nastolatka i studentka - ludzie po 40. byli aseksualni i myśl o m
        > ałżeństwie z kimś takim była wstrętna. (Pochodzenie społeczne było w tej sytuac
        > ji cechą drugorzędną).

        Izabela brala pod uwage zamazpojscie z baronem Dalskim, starszym od Wokulskiego, i z marszalkiem, o ktorym 50-letni Rzecki mowi "moglby byc moim ojcem" ...
        • ojejkucozadzien Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:26
          Stary szybko zejdzie więc lepszy od Wokulskiego
        • nangaparbat3 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:25
          takie czasy były, córkami się handlowało.
      • vivi86 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 21:40
        Iza w tamtych czasach jak na zamążpójście też bardzo młoda nie była wink
        • apallosa Re: wokulski i izabela 10.12.21, 21:47
          Bo wcześniej przebierała i wybierała...na przykład merykańskiego milionera zbyła śmiechem.
          Tak przebierała, że jej już tylko marszałek, baron i nuworysz Wokulski się ostał...a i to zrobiła z siebie koncertową idiotkę i ,,osiadła na koszu".
    • umi Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:18
      Ja kiedys w jakims towarzystwie rozpatrywalam. On byl stary, 2x starszy od niej. Od razu jak to czytalam, dziwilam sie, ze lecial na tak mloda osobe. Co prawda czytalam w wieku, kiedy 25 lat to byl tos mocno dorosly. Ale po 40 juz sie wtedy dl amnie czolgali do cmentarza. Takze w swietle roznicy wieku nie dziwilam sie, ze go nie chciala.
      Poza tym on mogl byc z ta babka z coreczka. Oboje byli z przeslzoscia, chociaz ona tez, zdaje sie, sporo mlodsza. Glupi byl. I tez zauwazylam to, ze sie zenil dla pieniedzy. Jak wielu mezczyzn w tych cudownych czasach, o ktorym braciszkowie samczyki pieja, ze wtedy mezczyzni byli romantyczni i altruistyczni i tak wspaniale sie kobietami opiekowali, jako istoty uczuciowe big_grin
      • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:32
        Wdowa po aniele Jasiu Minclu leciała na niego ostro od lat więc krzywdy kobiecinie nie zrobił, sklep rozbudowal, kapitał pomnożyl, bzykal ją uczciwie, nie zdradzał.
        • umi Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:46
          No, on lecial na Izabele na tej samej zasadzie, co wdowa po nim. Tylko on sie wdowie sprzedal, a Iza jemu nie. Jak to mowia - prostytutka to zawod, qva powolanie. Powolanie nie kazdy ma suspicious

          BTW, Izabeli nie lubie rownie bardzo jak Wokulskiego, bo byla glupia. Niemniej, sprzedac sie za kase qrestwem jest. Zdradzac do tego to jeszcze dziadostwo. Wiec owszem, mogl upasc jeszcze nizej i chwala mu, ze przynajmniej nie przy.przyl o dno od spodu suspicious
        • kotejka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:50
          triss_merigold6 napisała:

          > Wdowa po aniele Jasiu Minclu leciała na niego ostro od lat więc krzywdy kobieci
          > nie nie zrobił, sklep rozbudowal, kapitał pomnożyl, bzykal ją uczciwie, nie zdr
          > adzał.

          no otoz
          dla mnie ta postac (wokulski) w ogole jest na maksa niewiarygodna
          facet z jednej strony pragmatyczny, praktyczny, realistyczny i opanowany do granic duposcisku
          nie pozwalajacy sobie na zadna totalnie spontaniczosc
          czego sie dotknal - zamienial w zloto
          a w milosci jest tak glupio naiwny, romantyczny i tkwi w tym tyle czasu - zamiast się ogarnavc
          a przeciez golym okiem widac, ze oni sie dla siebie
          izabele tez lubie
          ale nigdy nie chcialam jej dla wokulskiego
          stawska bierz - mowilam
          oni by stworzyli fajne zycie
          • kotejka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:50
            kotejka napisała:

            > triss_merigold6 napisała:
            >
            > > Wdowa po aniele Jasiu Minclu leciała na niego ostro od lat więc krzywdy k
            > obieci
            > > nie nie zrobił, sklep rozbudowal, kapitał pomnożyl, bzykal ją uczciwie, n
            > ie zdr
            > > adzał.
            >
            > no otoz
            > dla mnie ta postac (wokulski) w ogole jest na maksa niewiarygodna
            > facet z jednej strony pragmatyczny, praktyczny, realistyczny i opanowany do gra
            > nic duposcisku
            > nie pozwalajacy sobie na zadna totalnie spontaniczosc
            > czego sie dotknal - zamienial w zloto
            > a w milosci jest tak glupio naiwny, romantyczny i tkwi w tym tyle czasu - zamia
            > st się ogarnavc
            > a przeciez golym okiem widac, ze oni sie dla siebie

            ze oni nie sa dla siebie




            > izabele tez lubie
            > ale nigdy nie chcialam jej dla wokulskiego
            > stawska bierz - mowilam
            > oni by stworzyli fajne zycie
            • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:55
              O tak, pani Stawska była bardzo pozytywna.
          • livia.kalina Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:30
            > a w milosci jest tak glupio naiwny, romantyczny i tkwi w tym tyle czasu - zamiast się ogarnavc
            >a przeciez golym okiem widac, ze oni sie dla siebie
            izabele tez lubie


            Na tym polegał problem, że on miłości młodzieńczej, szalonej i takiej bez podstaw (zakochanie na podstawie wyglądu a nie rzeczywistej znajomości człowieka) nie przeżył w wieku młodzieńczym(kiedy jest na to czas bo zajęty był czymś innym) tylko jako dojrzały człowiek, na dokładkę z dużymi możliwościami (majątkiem i koneksjami) więc miał możliwość narozrabiać. Tak zakochany nastolatek za dużo nie poszlakę. U Wokulskiego do była fiksacja.
            • extereso Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:42
              Trzeba wkleić dla ritual do wątku o zakochanej nastolatce
    • sophia.87 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:20
      Takie były wtedy realia; Izabela była na rynku i czekała na kupca. Najlepsze oferty odrzuciła albo przeszly jej koło nosa i już nie wroca, gdy ja poznajemy jest stara panną (znów ówczesne realia) bez majątku pozwalającego jej na samodzielność, bez charakteru pozwalającego jej na małżeństwo z miłości poniżej swojej pozycji.
      Jest ona i trzech potencjalnych nabywców; dwóch starców (potem został jeden☺) i Wokulski.
      Life
      • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:27
        Jedynym jej kapitałem była uroda, poza tym jako oferta matrymonialna miała głównie wady. W pakiecie był bezużyteczny tatuś arystokrata z fumami i długami.
        • sophia.87 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:43
          Uroda i pochodzenie, tatusiowi można wyznaczyć rentę i poinformować, że jest najbardziej lubiany na odleglosc☺
          Bez przesady, niczym w kwestii wad nie różniła się od panien ze swojej sfery, tylko one były rozsadniejsze i wykorzystały najważniejszy atut - młodość
    • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:24
      W "Lalce" teraz - szyderczy, ostry krytycyzm wobec arystokracji jako warstwy pasożytniczej, zapatrzonej w przeszłość, bezużytecznej ekonomicznie, anachronicznej, skupionej na mrzonkach i błachostkach.
      Wokulski popełnił błąd, powinien był udać się do szanownego zadłużonego papy, zaproponować max 100 tysięcy rubli i drobną rentę za pannę bez posagu i poinformować, że za pół roku oferta będzie gorsza. Pannę przekonać prezesową Zasławską i ciociami, że bez posagu to i lepszy klasztor jej nie przyjmie.
      • umi Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:31
        Wyglada na przepis jak samemu otworzyc sobie wrota piekiel za zycia. Ona go nie lubila zwyczajnie ani jej sie nie podobal. Jezyka wspolnego tez nie mieli i jedno nie rozumialo drugiego. On chcial kupic lalke, ona chciala Adonisa. Gdyby autor wybrak taki wariant, to wypadaloby chyba napisac tez akcje 10 lat pozniej, gdzie jedno nie moze patrzec na drugie, albo pan bezwzgledny finansista wsadza pania do psychiatryka jako niewygodna zone.
        • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:35
          Nikt jej qrwa nie pytał, czy amant się jej podoba. Małżeństwo w tych sferach miało funkcję ekonomiczną, społeczną i podtrzymania rodu, o czym panna znakomicie wiedziała jako produkt warstwy, tylko zapomniano jej wybić z głowy rojenia o książętach rówieśnikach.
          • umi Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:41
            Raczej nie zdazono wbic do glowy tego samego pragmatyzmu, ktorego brak zarzucilas Wokulskiemu. Ona sobie ksiecia mogla znalezc po tym, jak by cudownie owdowiala po jakims dziadku. Co sie wtedy tez praktykowalo. Najlpeiej dziadku bez przychowku, bo przychowek chcial spadku.
            Taki Wokulski malo praktyczny byl. Za stary by go chciec sercem, za mlody, zeby wziac rozumem suspicious Niestety kobita byla glupia jak kilo gwozdzi, wiec kiepsko zagrala i nie zlapala nikogo ani jej pasujacego, ani dajacego wygodne zycie i szybka wolnosc.
            • sophia.87 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:50
              To nie było takie proste, ksiaze młody i bogaty mógł wybierać i przebierać w młodszych od Izy o dekadę. Książę młody i biedny poślubił młoda córkę milionera, który chciał mieć wnuki z tytułem. Pani wdowie pozostali by podstarzali, biedni i skompromitowani
            • arwena_11 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:52
              I trzeba pamiętać, że jakby nie miała dziecka z dziadkiem - to lwia część majątku wracałaby do rodziny dziadka. Jakby nie było testamentu- to wdowa dostawała rentę i finito. Dopiero dziecko dawało jej kasę.
              • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:35
                arwena_11 napisała:

                > I trzeba pamiętać, że jakby nie miała dziecka z dziadkiem - to lwia część mająt
                > ku wracałaby do rodziny dziadka. Jakby nie było testamentu- to wdowa dostawała
                > rentę i finito. Dopiero dziecko dawało jej kasę.

                Jezeli wdowa nie miala dzieci, do rodziny meza wracalo wszystko, jej przyslugiwalo tylko dozywocie na jednej czwartej. No chyba ze maz sporzadzil testament na jej rzecz - nie bylo zakazu - albo dokonal zapisow jeszcze przed slubem. Mozna sie bylo na malzenstwie wzbogacic bedac bezdzietna.
                • droch Re: wokulski i izabela 09.12.21, 23:27
                  Jezeli wdowa nie miala dzieci, do rodziny meza wracalo wszystko, jej przyslugiwalo tylko dozywocie na jednej czwartej.

                  Z ciekawości: to obowiązywało w każdym zaborze?
                  • arwena_11 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 23:31
                    Szczerze - to nie wiem. Wiem jak było w Warszawie
                  • tt-tka Re: wokulski i izabela 10.12.21, 17:31
                    droch napisał:

                    > Jezeli wdowa nie miala dzieci, do rodziny meza wracalo wszystko, jej przyslu
                    > giwalo tylko dozywocie na jednej czwartej.

                    >
                    > Z ciekawości: to obowiązywało w każdym zaborze?


                    W Kongresowce, powinnam uzupelnic. Prawa rodzinnego i spadkowego Galicji I Poznanskiego nie znam, zdaje mi sie - ale tylko zdaje - ze w zaborze austriackim prawa wdowy byly mocno chronione
          • ga-ti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:42
            No właśnie, niby wszyscy znali zasady gry, a nikt jej tych księciuniów z głowy nie wybił i oczu na rzeczywistość nie otworzył.
            • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:52
              Wokulski się z nią i jej papą za bardzo cackał, a potem jak już była narzeczoną (była, tylko mało kto pamięta) powinien pannę trzymać krótko, a kuzyna Kazia poszczuć wierzycielami.
        • brubba Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:17
          Izabela przyprawiałaby Wokulskiemu rogi i to by była jej, być może nieświadoma i uwikłana w szaty tragicznego romansu, zemsta za obsadzenie w roli trofeum. Zabiegi Wokulskiego o uzyskanie w Izabeli towarzyszki życia wiernej i podzielającej poglądy męża - pozbawione sensu.
          Wokulski powinien ożenić się z Rzeckim.
          • ga-ti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:37
            Wokulski powinien ożenić się z Rzeckim
            big_grin
            • borsuczyca.klusek Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:42
              ga-ti napisała:

              > Wokulski powinien ożenić się z Rzeckim
              > big_grin

              I to jest piękne ☺️
          • sophia.87 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:16
            Stawska czy Wasowska też by dały radę ☺
        • asia_i_p Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:40
          On nie chciał kupić lalki, lalek sobie mógł kupić na pęczki. On chciał zasłużyć na anioła i główne pretensje, jakie ona do niego mogłaby ewentualnie rościć, to takie, że nie chce jej poznać takiej, jaka naprawdę jest, tylko ją ubiera w tego anioła. Z tym że akurat tych pretensji nie miała, bo ona też święcie wierzyła, że jest aniołem, tylko nie bardzo widziała, jak on mógłby na nią zasłużyć.
          • irma223 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:34
            W jej oczach pan był parweniuszem, kupcem, osobą o nieakceptowalnym wśród szlachty zajęciu, kimś, kto dorobił się, owszem, pieniędzy, ale nie posiada manier właściwych w towarzystwie ("musi mnie kiedyś papa nauczyć, jak się jada ryby nożem"), za to usiłuje się do arystokracji wedrzeć za pomocą małżeństwa z nią.
      • ga-ti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:31
        O tak, na historii to ja się nie znam zupełnie, ale czytając naszła mnie myśl, że nic dziwnego, że my tyle lat pod zaborami, jeśli ci, którzy mogliby mieć wpływ na losy kraju, ludzi, tacy beznadziejnie głupi, samolubni, pasożytniczy.
        • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:37
          Nie nadążali. To był rok 1878, epoka kolei, pary, elektryczności, druku, tworzenia gigantycznych spółek na ogromne rynki, a oni wspominali jakieś zwycięstwa nad Kozakiem i Tatarzynem.
        • gris_gris Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:25
          ga-ti napisała:

          > O tak, na historii to ja się nie znam zupełnie, ale czytając naszła mnie myśl,
          > że nic dziwnego, że my tyle lat pod zaborami, jeśli ci, którzy mogliby mieć wpł
          > yw na losy kraju, ludzi, tacy beznadziejnie głupi, samolubni, pasożytniczy.

          Ha, wiecej niestety mozna wywnioskować. Mój mąż, obcokrajowiec, przeczytał „Lalkę” kilka lat temu, kiedy ukazało sie nowe tłumaczenie na angielski. To było juz za pisu, i jak skonczyl, to powiedział: teraz juz widze jasno, dlaczego nie ma nadziei dla twojego kraju…
    • ga-ti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:26
      Mnie Wokulski wkurzał okrutnie, natrętny, namolny, rozmemłany, stary chłop, niby taki doświadczony życiowo, a taka mameja (cokolwiek to znaczy to pasuje).
      I o ile Rzecki też maruda jęcząca to on jednak stary i może "ślepawy" trochę.
      Izabela to produkt ówczesnych czasów i jakby się tak zastanowić to nawet współczucie może wzbudzać, a na pewno mniej denerwuje niż Wokulski.
      • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:29
        Wkurzał brakiem zdecydowania, powinien był pannę kupić, tak jak było to przyjęte w jej sferze.
      • aqua48 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:08
        Ja też z tych dla których to Wokulski był tą lalką. Niby umiejący zbić majątek (a raczej utrzymać to co zdobył przez małżeństwo), a jednocześnie marzący o niebieskich migdałach. Taka prawdziwa dziamdzia. Mam też wrażenie, że on wcale tej Łęckiej nie kochał, Kochał swoją miłość do nieistniejącej panny oraz istniejącej sfery.
        • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:13
          On majątek Minclów pomnożył wielokrotnie, po pobycie w Rosji i Bułgarii miał ze 300 tysięcy rubli w gotówce i otwarty kredyt na ponad 3,5 miliona rubli, to były gigantyczne kwoty (dobra kamienica kosztowała 80 tysięcy rubli).
        • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:18
          Ale jakby chciał do sfery, to miał inne możliwości-Wąsowska, bodajże. Wiec jednak chodziło mu tylko o Izkę
      • mama-ola Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:40
        > I o ile Rzecki też maruda jęcząca to on jednak stary i może "ślepawy" trochę.

        Ktoś skrupulatnie wyliczył, ile Rzecki ma lat. Zdziwiłabyś, bo nie taki stary, jakby się (po filmie?) wydawało.
        • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:36
          Miał trochę po pięćdziesiątce, najwyżej dziesięć lat więcej od Wokulskiego.
          • mama-ola Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:27
            aandzia43 napisała:

            > Miał trochę po pięćdziesiątce, najwyżej dziesięć lat więcej od Wokulskiego.
            >
            Są wyliczenia, ze miał 48-50 lat, są z Wokulskim (46) niemalże rówieśnikami.
            • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:18
              Nie pamiętam ile miał lat jak ruszył na Wiosnę Ludów. Jeśli 18 to w czasie powieściowym miałby 48, jeśli 20 to 50, itd.
      • brubba Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:47
        Mnie też nie podobał, bo... bez klasy był. W wielu znaczeniach. Pewnie zresztą dlatego tak chciał się wedrzeć do klasy i jak najściślej zespolić z klasą - bo czuł, że brakuje mu klasy. smile

        1. Swojego dobroczyńcę i fana Rzeckiego traktował per noga. Odpowiadał mu monosylabami, dawał do zrozumienia, że Rzecki jest głupi a Wokulski mądry, nie informował go o ważnych sprawach mających wpływ na jego los (dokąd Wokulski wyjeżdża i kiedy wróci, czyli jak długo Rzecki ma go zastępować, a szczytem było sprzedanie sklepu Szlangbaumom z całą świadomością, że w ten sposób degraduje się swojego najlepszego kumpla i odbiera się mu sens jego życia, a przy okazji skazuje na rolę pierwszej ofiary "nowej miotły"). Wokulski nie był żadnym przyjacielem, biedny Rzecki żył złudzeniami w tym względzie.
        2. Czy był za to dobrym mężem i partnerem życiowym?... Wstrętnym był. Ożenił się z bogatą Minclową niczym jakiś ręcznikowy udając podzielanie uczuć tudzież zachwyt damą. Po ślubie był dla niej zimny, pogardliwy i odrzucający, znęcał się psychicznie nad tą biedną kobietą odtrącając ją, więc jej samoocena spadła do zera i stąd mikstura na piękną cerę, i stąd śmierć. Na zimno wykończył kobietę psychicznie. Taki był to mąż.
        3. Sam robiwszy takie rzeczy, uważał się za nosiciela cnót, a inne osoby robiące podobnie ("Magdalenka", Iza) - traktował z pogardą, używając na nie w myślach słowa "bydlę" itp. Tymczasem kto się przezywa... etc.

        Wniosek: Natura parobka - umiał tylko robić, zawsze skwaszony, ukrzywdzony, zawsze mu wiatr w oczy i wszystkiego za mało, choć taki dobry z niego parobek. Miał słownie ZERO wdzięku, fantazji, polotu tudzież absolutny brak poczucia humoru. Nie umiał cieszyć się życiem, kontemplować piękna, rozluźnić się i bawić, lubić ludzi i ich nie oceniać. Parobek to był nabzdyczony, w kompleksach i ambicjach, dla mnie - typ antypatyczny.
        • ga-ti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:58
          O, świetnie napisane smile
          Nie dość że rozmemłany to jeszcze buc.
          A tak, stosunek do Rzeckiego tragiczny i chyba dlatego denerwuje mnie Rzecki, że daje się tak traktować i ślepy jest całkowicie.
          • irma223 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 00:28
            Mnie też zastanowiło jedno: ileż to Rzecki zarabiał i ileż on miał oszczędności, że Wokulski mu nawet nie napomknął czy nie zaproponował jasno nabycia choćby udziałów w jego sklepie?

            Gość od 10-latka zasuwał cały czas, z wyjątkiem Wiosny Ludów i więzienia rosyjskiego, przez całe życie żyjąc oszczędnie, w skromniuteńkim pokoiku na zapleczu sklepu, w którym akurat pracował, a w ostatnich latach zarządzając samodzielnie całym podstawowym mieniem Wokulskiego - jego sklepem (a później jeszcze i kamienicą). Przez całe lata przez jego ręce przepływała naprawdę spora gotówka. Dlaczego Wokulski mu nie płacił tyle, by gość, który nie wydaje pieniędzy, nie mógł sobie pozwolić na zakup choćby udziałów w jego sklepie? Ba! Nawet nie wspomniał mu o tym, że sprzedaje sklep czy że nabywa kamienicę! O wszystkim Rzecki dowiaduje się zawsze ostatni i od obcych, kiedy już "całe miasto" o tym mówi.
        • latarnia_umarlych Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:01
          brubba napisał(a):
          > Wniosek: Natura parobka - umiał tylko robić, zawsze skwaszony, ukrzywdzony, zaw
          > sze mu wiatr w oczy i wszystkiego za mało, choć taki dobry z niego parobek. Mia
          > ł słownie ZERO wdzięku, fantazji, polotu tudzież absolutny brak poczucia humoru
          > . Nie umiał cieszyć się życiem, kontemplować piękna, rozluźnić się i bawić, lub
          > ić ludzi i ich nie oceniać. Parobek to był nabzdyczony, w kompleksach i ambicja
          > ch, dla mnie - typ antypatyczny.


          100/100
          Też go tak odbierałam i odbieram.
        • chlodne_dlonie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:06
          Znakomicie podsumowane - Wokulski był dla mnie od zawsze mocno antypatyczny i denerwujący w tym swoim wydumanym uczuciu. Izabela takoż mnie odpychała. Nie zmieniłam optyki po latach.
        • ojejkucozadzien Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:30
          10/10 !
        • ichi51e Re: wokulski i izabela 09.12.21, 19:40
          jak czytałam biografie Prusa to moim zdaniem on miał autyzm - i Wokulski tez taki właśnie asperger...
        • raczek47 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 19:51
          brubba napisał(a):


          >
          >
          > 2. Czy był za to dobrym mężem i partnerem życiowym?... Wstrętnym był. Ożenił si
          > ę z bogatą Minclową niczym jakiś ręcznikowy udając podzielanie uczuć tudzież za
          > chwyt damą. Po ślubie był dla niej zimny, pogardliwy i odrzucający, znęcał się
          > psychicznie nad tą biedną kobietą odtrącając ją, więc jej samoocena spadła do z
          > era i stąd mikstura na piękną cerę, i stąd śmierć. Na zimno wykończył kobietę p
          > sychicznie. Taki był to mąż.

          Nie,no stop Gdzie było napisane, że Wokulski źle traktował Małgorzatę, był dla niej zimny i pogardliwy? To twoja nadinterpretacja,było raczej przeciwnie.Malgorzata już jako żona Mincla miała szajbę na punkcie wyglądu (jak pisał Rzecki w pamiętniku ,latała tylko po modystkach i stroiła się. Była pustakiem.O tym,że Wokulski miał z nią "krzyż pański " dyskutują już w pierwszym rozdziale klienci jadłodajni ,dodając, że "baba objadła się czegoś i umarła" ,więc wcale nie jest pewne, że od jakiegoś upiększajacego mazidła (wiemy,że autor się kopnął podając dwie różne wersje śmierci Małgorzaty)
          Wokulski był zafiksowany wtedy na nauce i siedział z nosem w książkach, więc siłą rzeczy nie było między nimi porozumienia, ale ze wszystkich danych wynika,że się starał być poprawnym mężem i żona nie była z nim nieszczęśliwa.
      • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:28
        Rzecki był tragiczny, nie rozumiałam nigdy zachwytów nad nim i tych analiz jego zapisków (opuszczałam te opisy, a przy omawianiu lektury polonistka wiecznie do tego powracała). Wnerwiają mnie takie dobroduszne postacie, stworzone po to, żeby je lubić. Od razu jestem na nie. I ten jego "Stach" też mnie wnerwiał.
    • iwoniaw Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:28
      Mnie akurat ta scena w ogole nie zaskoczyła, bo przeciez taki tok myślenia Izabela prezentuje w wielu innych miejscach.
      Natomiast sceną, ktora kiedyś na mnie nie robila doslownie żadnego wrażenia, a przy której niedawno padłam ze śmiechu, jest rozmowa Wokulskiego z Ochockim w Ogrodzie Saskim, w której to Ochocki, chcący poświęcić się pracy wynalazcy, pyta, kiedy czlowiek przestaje się rozpraszać pociągiem do kobiet i nie ma już potrzeby się nimi interesować, więc jest wreszcie w stanie koncentrować się w 100% na sprawach istotnych - wszak Wokulski jako stary dziad po 40. na pewno już ma własne doświadczenia w tym temacie i mógłby powiedzieć, jak to jest 🤣
    • 35wcieniu Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:50
      Pamiętnik starego subiekta. Jest rewelacyjny, a kiedyś uważałam że to najgorsze części.
    • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:54
      Był już podobny wątek i dla mnie zarówno w liceum, jak i obecnie niezrozumiały był "grzech" Zosi z "Dziadów" cz.II. Uważałam już wtedy, że ona miała prawo nie kochać tych chłopców, którym się podobała. Grzech dzieci, rozpieszczanych przez matkę równie dziwaczny. O "Chłopach" było też kilka wątków - w tej powieści jak najbardziej można odkryć wątki zrozumiałe w wieku dojrzałym, a takie, których nie dostrzega się w wieku nastu lat - przede wszystkim tę walkę o grunt i zapis jako podstawę bytu. Wokulski natomiast był dla mnie zawsze trochę papierowy, coś mi zgrzytało w konstrukcji postaci, ten jego afekt do Izabeli był taki nierealistyczny i mało erotyczny. To już Winicjusz przejawia normalne męskie pożądanie wobec kobiety, którą chce zdobyć. Zresztą Winicjusz po tej swojej religijnej przemianie stał się aseksualny.
    • extereso Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:54
      Mnie się na tyle podobała Lalka a na tyle wkurzał Wokulski, że w wyobraźni sobie stworzyłam całkiem innego, pelnego energii i radości.Przy okazji nie miał odmrożonych rąk. Izabela też była inna, bardziej szczera i poszła za porywem serca czyli inną lalkę sobie w głowie napisałam.
      • mgla_jedwabna Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:57
        Gdyby doszło do tego małżeństwa, stanowiliby równie sympatyczną parę, co Korkowiczowie z "Emancypantek". On zajęty w interesach, ona z głową pełną pretensjonalnych pomysłów.
    • mgla_jedwabna Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:54
      "Wichrowe Wzgórza" - Heathcliff to typowy przemocowiec, od którego należy uciekać, gdzie pieprz rośnie. Tymczasem w popularnym odbiorze to romantyczny kochanek odrzucony z powodu pozycji społecznej.

      Jagna z Chłopów - idiotka bez charakteru, wiatraczek, którym każdy kręcił, jak chciał.

      Hanka z Chłopów - zimna sucz, niby oferma, ale tak naprawdę ulepiona z tej samej gliny, co Cersei (vide "kochaj tylko swoje dzieci", Antek był jej potrzebny głównie do tego, by mogła mieć tytuł do udzielnych rządów na spuściznie po Borynie).

      Wokulski - strasznie męczący typ, do którego nie docierało, że go kobieta nie chce. Poza tym chyba była mu potrzebna jako trophy wife, innego powodu nie widzę.
      • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 14:57
        Hanka była twarda jak rzemień i po chłopsku zaradna.
        • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:07
          Dokładnie. Praktyczna i konkretna.
          • ga-ti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:25
            Też tak uważam o Hance, walczyła o to, co się jej i jej dzieciom należało, o spadek i o męża wink A co miała oddać wszystko młodej wdowie? Łącznie z własnym mężem?
            Jagna powinna była się z Hanką dogadać, to by we dwie gospodarkę pociągnęły, ale na to była za młoda po prostu, trochę też leniwa (do pracy nie przywykła, to bracia pracowali) no i ten młody Boryna zalazł jej jak drzazga wink
      • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:06
        Wokulski to naprawdę był w niej zakochany, inaczej nie robił by jakiś głupot typu klakierzy dla włoskiego śpiewaka. Trophy wife to izka byłaby dla tych bogatych staruchów.
      • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:08
        Hanka zimna sucz? W mojej ocenie właśnie nie, uczuć za wiele to nie miała Jagna, Hanka ślepo i wiernopoddańczo kocha gbura Antka (i to jej najsłabsza strona). Takie kochanie z reguły źle się kończy dla kobiety, żaden facet tego nie ceni. Hanka była pracowita i zaradna, od małego przyzwyczajona do ciężkiej pracy.
        • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:12
          Jagna dla Boryny to taka trophy wife. Ja pamiętam, jak czytałam, lubiłam ją i było mi jej szkoda. A Krakowska dla mnie to idealna Jagna . Gogolewski jako Antek to nieporozumienie....
          • kotejka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:21
            scarlett74 napisała:

            > Jagna dla Boryny to taka trophy wife.


            e nie
            ja mysle, ze on byl troche taki wampir - czy dementor
            ona az ociekala energia, witalnoscia, nie do konca uswiadomiona jeszcze, a wiec i nieokielznana zmyslowoscia i seksem, zyciem i mlodoscia po prostu
            a on byl juz dziadyga i za wszelka cene nie chcial tego przyznac przed soba i swiatem
            wciaz chcial udawac mlodzieniaszka
            i nia sie zywic i z niej to wysysac

            Ja pamiętam, jak czytałam, lubiłam ją i b
            > yło mi jej szkoda. A Krakowska dla mnie to idealna Jagna . Gogolewski jako Ant
            > ek to nieporozumienie....
            • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:31
              Dla Boryny Jagna to była kwestia statusu, to chyba nawet wprost jest napisane. Najbogatszy we wsi ma mieć najpiękniejszą we wsi, bo go na to stać, zresztą on w rozmowie z rodzinką przerażoną wizją ożenku z Jagną i zapisu 6 morgów to mówi - grunt jest mój i robię, co chcę. A Jagna z nim w ogóle nie spała, zatem użył jak pies w studni.
              • mama-ola Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:46
                > A Jagna z nim w ogóle nie spała, zatem użył jak pies w studni.

                Spała i nie znosiła tego. Wypomniała mu, gdy leżał chory - przynajmniej w filmie. W książce to trzeba by było poszukać. Zresztą - jak miałaby mu odmówić? To by ją zgwałcił, jak Jewkę, którą zgwałcił (jest opis, jaki był silny i nie miała szans na ucieczkę), zrobił jej dziecko, ale się wyparł w sądzie.
                • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:33
                  mama-ola napisała:

                  > > A Jagna z nim w ogóle nie spała, zatem użył jak pies w studni.
                  >
                  > Spała i nie znosiła tego. Wypomniała mu, gdy leżał chory - przynajmniej w filmi
                  > e. W książce to trzeba by było poszukać. Zresztą - jak miałaby mu odmówić? To b
                  > y ją zgwałcił, jak Jewkę, którą zgwałcił (jest opis, jaki był silny i nie miała
                  > szans na ucieczkę), zrobił jej dziecko, ale się wyparł w sądzie.

                  Nie pamiętam wspomnień o tym w powieści. W serialu Jagna mówi do chorego Boryny coś w stylu "obyś zdechł, oby ci moja krzywda bokiem wyszła" (zaiste "kochająca" żona 😀) i w serialu jest właśnie sugestia, że odwraca się do niego plecami, gdy wskakuje pod pierzynę. Ale nie upieram się, może musiała obowiązek małżeński wypełniać.
                  • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:24
                    jolie napisała:



                    > Nie pamiętam wspomnień o tym w powieści. W serialu Jagna mówi do chorego Boryny
                    > coś w stylu "obyś zdechł, oby ci moja krzywda bokiem wyszła" (zaiste "kochając
                    > a" żona 😀) i w serialu jest właśnie sugestia, że odwraca się do niego plecami,
                    > gdy wskakuje pod pierzynę. Ale nie upieram się, może musiała obowiązek małżeńs
                    > ki wypełniać.

                    Spala z Boryna, spala. Kiedy w Wigilie ma humory, to placze, to sie smieje, maz i matka od razu podejrzewaja ciaze, a watpie, by ojciec czworga dzieci nie wiedzial, skad sie te dzieci biora smile
                    • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:28
                      Tak, w wigilię jest ta sugestia, nawet w serialu Jagna szuka chyba w komorze ogórków kiszonych, a Dominikowa robi znaczącą minę. Ale w sumie to za wiele stosunków nie było, bo bitwa o las była przecież zimą i od tego momentu Boryna zaniemógł.
            • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:35
              O nie, Boryna, to żaden dziadyga. Silny, bogaty, liczący się we wsi. A Jagna miała być kwiatkiem u jego kożucha.
              • kotejka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:48
                On miał 58 lat, myślisz że tryskał energia po tylu latach pracy na roli?
                • ichi51e Re: wokulski i izabela 09.12.21, 19:46
                  po 58 latach pracy na roli spokojnie mógł
                  mieć więcej siły niż 18 letni leniuch co się praca nie skalał
                • iwoniaw Re: wokulski i izabela 09.12.21, 19:53
                  Praca fizyczna na świeżym powietrzu, eko żywność, lepsze warunki materialne (zapewne np. nie głodował, nie przemarzał z braku odzieży itp.) niż większość otoczenia - no chyba mógł być dość krzepki.
      • afro.ninja Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:13
        Akurat "chlopow" mozna odbierac wielowymiarowo. Dla mnie Jagna byla młodą kobietą, która miala różne pragnienia i chciala je po prostu spełniać. Jak mozna oceniac surowo dziewczyne?! A zajrzyjcie do watku, gdzie dziewczyna rezygnuje ze szkoły na rzecz instagrama. Tak samo, wóz pełen gnoju już czeka.
        Hanka- zakochana, niespełniona i niedoceniona kobieta.
        • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:17
          Hanka była spełniona jak została panią na morgach, a Jagnę przegnala do matki. Mąż wrócił, dzieci zabezpieczyła na tyle, na ile mogła, była jedną z pierwszych gospodyń we wsi.
        • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:22
          Jak niespełniona i niedoceniona? Mąż kochanicę rzucił i do Hanki przeta wrócił. Morgów i chałupę ma. Poważanie we wsi zapewnione.
          • afro.ninja Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:27
            Co z tego, ze wrócił, skoro jej nie kochał?!
            • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:34
              Ale dla niej ważnym było , że jest z nią.
          • ga-ti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:27
            No tak, finalnie, ale ile przeszła to jej.
            • afro.ninja Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:50
              Ale nawet finalnie, nigdy nie byla spełniona. Zrobiła to co uznała za sluszne, ponieważ widziała, że Jagna tego nie ogarnia, a Hanka miala dzieci, postanowiła walczyć o swoje.
      • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:43
        Hanka to nie zimna sucz tylko bardzo ciekawa wielowymiarowa postać. Przechodzi przemianę, uspokaja się wewnętrznie, utwardza, a z drugiej strony z miłosierdzia i braku małostkowości wybacza dawne krzywdy i zajmuje się tym, co w życiu istotne. Mocna, stabilna i dobra kobieta.
        • extereso Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:33
          Mnie jej było żal, jej krzywdy widziałam, ale lubić jej nie lubiłam.
      • raczek47 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 20:04
        mgla_jedwabna napisała:


        >

        >
        > Hanka z Chłopów - zimna sucz, niby oferma, ale tak naprawdę ulepiona z tej same
        > j gliny, co Cersei (vide "kochaj tylko swoje dzieci", Antek był jej potrzebny g
        > łównie do tego, by mogła mieć tytuł do udzielnych rządów na spuściznie po Boryn
        > ie).
        Tu się nie zgodzę, Hanka,bida z prawie najnędzniejszej lepianki ze wsi długo uczy się pewności siebie a u Borynów,do momentu,gdy sama musi stawić czoła gospodarstwu jest popychadłem i teścia i męża,potulna i cichutka,haruje i zawsze usuwa się w cień.
        Nigdzie nie jest podane,dlaczego właściwie Antek się z nią ożenił, syn bogacza. Urodą nie grzeszyła, we wianie ledwo trzy morgi słabej ziemi wniosla,można przypuszczać tylko, że Antek ożenił się z nią ojcu na złość, pod wpływem jakiegoś impulsu,bo zawsze koty darli a dla niej to było jak przysłowiowe ziarno dla ślepej kury.
        A ,że potem poczuła, co to znaczy być gospodynią pierwszą we wsi? Cóż, trudno chyba się dziwić 🙂


        • tt-tka Re: wokulski i izabela 10.12.21, 20:12
          raczek47 napisała:


          > Tu się nie zgodzę, Hanka,bida z prawie najnędzniejszej lepianki ze wsi

          A nic podobnego. Hanka byla corka gospodarza, nieduzego, na szesciu morgach, ale i chalupa mlodsza niz Klebow, i w lepszym stanie niz Kozlow...
          Trzy morgi wniosla, pierwsza zona Boryny, matka Antka i kowalowej, wniosla cztery. Tyle ze gospodarzowi na 25 morgach, a nie synowi gospodarza, ktory prawo bedzie mial do osmiu morgow, ale to po smierci ojca, a poki co nie ma nic, nawet spadkowymi po matce dysponuje ojciec, a nie Antek.

          A kiedy Boryna sie rozlozyl, a Antek poszedl siedziec, alternatywa byla nastepujaca - albo Hanka to ogarnie (a zasuw na takiej gospodarce to ciezka harowa, i reki trzeba dolozyc, i pomyslunek miec), albo Jagna przemarnuje, a kowal rozkradnie.
          Hanka chyba nawet o dziedzictwie swoich dzieci nie myslala, jak pamietam, to tam bylo "mezowskiego dobra strozuje", "Jantos, ani zagona ci nie uronie" - i wies to docenia ! "Za dobrego chlopa stanie" to byl komplement wysokiej klasy smile
          • raczek47 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 20:27
            No nie,Boryna wrzeszczy do Hanki,by się nie odzywala w kwestii zapisu, bo wniosła trzy morgi piachu i starą płachtę,więc nie ma prawa głosu
            Chałupa starego Bylicy ,panieńskie miejsce Hanki nie ma nawet podłogi ,tylko klepisko,chałupa Boryny była jak pański dwór w porównaniu z nią.
            • tt-tka Re: wokulski i izabela 10.12.21, 20:34
              Chalupa Dominkowej tez ma klepisko zamiast podlogi, choc Dominik zostawil po sobie 15 morgow. Taka byla norma, podloga byla wyjatkiem.
              Maciej prawa glosu nie przyznaje takze kowalowi, zieciowi, ktory i ziemie ma, i kuznie, i obrotny jest. To, ze przy starym nikt nie ma prawa glosu nie zalezalo od stanu posiadania oponenta, maciej z tych byl, co to moja racja jest najmojsza.
              Zauwaz, ze corce wydanej juz dawno nie dal posagu, kowal po kilku latach malzenstwa z Magda dopomina sie o ziemie albo o splate, a i tak nie dostaje. Nie dal corce nawet korali po jej matce ! Antek tez nic nie dostal. A Hanka swoje wniosla w malzenstwo od razu.
              • raczek47 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 20:44
                Chalupa Byliców była bardzo nędzna w porównaniu z innymi gospodarskimi,zgodzisz się, że Kozłów do gospodarzy nie będziemy wliczać, zawala się przecież, bodajże po wiosennych wichurach ze starości i ogólnego zaniedbania. Antek z pewnością mógł zrobić lepsza partię, dlaczego Hanka? Nie wiemy.
                Nie zgadzałam się z opinią powyżej na temat Hanki,że była zimna i wyrachowana i omotała Antka,by mieć dostatnie źycie.Potem już rzeczywiście nie dała sobie w kaszę dmuchać, ale to zdecydowanie na plus.
                • tt-tka Re: wokulski i izabela 10.12.21, 21:06
                  raczek47 napisała:

                  > Chalupa Byliców była bardzo nędzna w porównaniu z innymi gospodarskimi,zgodzisz
                  > się, że Kozłów do gospodarzy nie będziemy wliczać, zawala się przecież, bodajż
                  > e po wiosennych wichurach ze starości i ogólnego zaniedbania.

                  Bo wiekowa. Ale i tak Klebowa starsza, zgodzisz sie, ze Klab liczyl sie do gospodarzy ? Tyle ze u niego czterech synow, to mial kto kolami podpierac.
                  Chalupa Bylicow byla nedzna w porownaniu z Borynowa, ale to mozna powiedziec o wiekszosci lipeckich chalup.

                  >Antek z pewności
                  > ą mógł zrobić lepsza partię, dlaczego Hanka? Nie wiemy.

                  A co uwazasz za lepsza partie dla chlopaka, ktory praktycznie jest parobkiem u ojca ? Obabiony, dzieciaty, a dalej jest wyrobnikiem u tatula i zonie ma do zaproponowania takaz wlasnie pozycje, wyrobnicy u tescia.
                  Boryna byl najbogatszy we wsi (z gospodarzy), ale jego syn byl tylko jednym z czworga dzieci tego najbogatszego i perspektywy mial na osiem morgow, powtarzam. Sam Boryna ze swoimi 25 morgami wzial pierwsza zone czteromorgowa, druga w ogole bez gruntu (moze dostala splate), a Antos nie byl wcale wysmienita partia jako dziecko tatula, ktory corce posagu nie dal ani w chwili zaslubin, ani po urodzeniu pierwszego wnuka, ani w ogole - kowalowa nie dostala od ojca NIC, nawet morgow po matce i mozna bylo sie spodziewac, ze Antek tez nic nie dostanie, poki Maciej zyja, a przymierzal sie jeszcze kilka dziesiatkow lat pozyc tongue_out

                  > Nie zgadzałam się z opinią powyżej na temat Hanki,że była zimna i wyrachowana
                  > i omotała Antka,by mieć dostatnie źycie.Potem już rzeczywiście nie dała sobie w
                  > kaszę dmuchać, ale to zdecydowanie na plus.

                  Tez sie nie zgadzam, ona Antka kochala slepo i nieprzytomnie i lojalna wobec niego byla o wiele bardziej, niz dran zasluzyl
                  • raczek47 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 21:58
                    Tak,Kłębowie oczywiście byli szanowanymi gospodarzami a ich chalupa była najstarsza,co jednak wcale nie znaczy,że musiała być nędzna. Dbali o nią, ale do tego grosza też potrzeba.
                    Antek mógł wziąć dziewuchę i bogatszą i ładniejszą,pochodzil z rodziny najbogatszych kmieci,a hierarchia była dość rygorystyczna ( " nie dla psa kiełbasa,nie dla prosiąt miód ", więc dość niejasne jest czemu z bidą się żeni (obstaję przy tym,że Bylice należeli do najbiedniejszych) i był przystojny, dla Hanki ,biednej, nie wyróżniającej się ani urodą ani charakterem nie ma żadnych ciepłych uczuć. Z pewnością go nie uwiodła i nie była wyrachowana.

                    Powiedz mi z ciekawości, w którym momencie można przeczytać o tym, że u Dominikowej było klepisko? Jest to wyraźnie wspomniane? Bo teraz szukam w pamięci i nie mogę znaleźć. Tak mniej więcej oczywiście.
                    • tt-tka Re: wokulski i izabela 10.12.21, 22:37
                      raczek47 napisała:

                      > Tak,Kłębowie oczywiście byli szanowanymi gospodarzami a ich chalupa była najsta
                      > rsza,co jednak wcale nie znaczy,że musiała być nędzna. Dbali o nią, ale do teg
                      > o grosza też potrzeba.

                      Szymek, teoretycznie posiadacz pieciu morgow po ojcu i szesciu wzietych na splaty stawia glinianke... a o tym, ze chalupa Klebow zapada sie w ziemie i trzeba ja podpierac kolami, tez bylo


                      > Antek mógł wziąć dziewuchę i bogatszą i ładniejszą,pochodzil z rodziny najbogat
                      > szych kmieci,a hierarchia była dość rygorystyczna ( " nie dla psa kiełbasa,nie
                      > dla prosiąt miód ", więc dość niejasne jest czemu z bidą się żeni

                      Hierarchia byla, syn gospodarski nie mogl wziac komornicy, ale gospodarska corke jak najbardziej.
                      Hanka w pierwszym tomie opisywana jest jako przystojna - skoro po kilkuletniej harowce na duzym gospodarstwie i po dwojgu dzieciach jest przystojna, to uprawnione jest przypuszczenie, ze jako panna byla wiecej niz przystojna.

                      Syn bogatego nie rownalo sie - ssam bogaty. Antek bedzie mial szesc morgow po ojcu i dwa po matce i to dopiero po smierci Boryny. No to sobie policz
                      - pierwsza Borynowa wniosla cztery morgi 25-morgowemu Maciejowi. Jedna szosta tego, co on mial.
                      - druga nie wniosla gruntu, zapewne wniosla gotowke, ale nie wiadomo, w jakiej kwocie
                      - trzecia wniosla piec morgow, czyli jedna piata tego, co mial maz.

                      Hanka wniosla trzy morgi Antkowi, ktory kiedys bedzie mial osiem morgow. Wiecej niz jedna trzecia jego stanu posiadania. Tak to sie liczylo.

                      i Hanka wniosla od razu po slubie, a corka bogacza kowalowa z siedem-dziesiec lat po slubie (syn juz sie uczy czytac) nadal nie dostala z domu nic. To tez sie liczylo.


                      (obstaję przy
                      > tym,że Bylice należeli do najbiedniejszych)

                      Ale na jakiej podstawie ? Stary Bylica mial szesc morgow, corki dostaly po trzy. Siostra Mateusza ma dostac jedna morge, w koncu dostaje jako splate rownowartosc dwoch morg, ale za to zadnego inwentarza. Corka soltysa ma dostac cztery morgi - tyle chce konkurent - raptem jedna wiecej niz Hanka. Gospodarze tam maja po osiem-dziesiec morg, juz te pietnascie Dominikowej to wyjatek i maja po kilkoro dzieci, wiec na kazde wypadnie wlasnie po te trzy srednio.
                      Bylica wspomina, ze kiedys na lipeckim gruntach gospodarzy bylo pietnastu, teraz siedzi czterdziestu na tym samym areale, rozdrobnienie postepuje.

                      Zauwaz np, ze po tym, jak Maciej Jagnie odpisal szesc morg, a Grzela jeszcze sie nie utopil, na kazde z dzieci Boryny wypadloby po mniej niz piec morg po ojcu.


                      > Powiedz mi z ciekawości, w którym momencie można przeczytać o tym, że u Dominik
                      > owej było klepisko? Jest to wyraźnie wspomniane? Bo teraz szukam w pamięci i ni
                      > e mogę znaleźć. Tak mniej więcej oczywiście.

                      Kilka razy bylo wzmiankowane, jak Jozia wpada z zaprosinami i wode z trepow wylewa, jak sie komin rozwalil, jak szykowali izbe na wesele... ogolnie klepisko to byl standard, dechy byly wyjatkiem.
                      • aandzia43 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 00:58
                        Dzięki za przypomnienie, że trzy morgi Hanki od ręki, zaraz po ślubie, to był nienajgorszy posag na warunki lipeckie. Jakiś czas temu zastanawiałam się dlaczego Antek w ogóle ożenił się z dziewczyną co miała tylko trzy morgi wink Przystojna była jeszcze po dwojgu dzieciach, ale nie była to chyba wielka uroda jeśli tak bardzo posypała się potem. W każdym razie gospodarski syn i w przyszłości bogaty gospodarz a do tego najprzystojniejszy chłopak w wsi czyli Antek ożenił się z nią najpewniej w jakimś porywie emocji. Mógł mieć bogatszą (z innej wsi?), ale mezaliansu nie popełnił.
                        • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 10:00
                          aandzia43 napisała:

                          >nie była to chyba wielka uroda jeśli t
                          > ak bardzo posypała się potem.

                          Jeszcze jesienia Hanka jest przystojna, a potem - nedza, mroz, troski, zdradzajacy maz i ciezka harowka. przeciez ona tego wieprzka bila i chalupe bielila przed swietami w ostatnich dniach ciazy ! Gospodarke, na ktorej wczesniej robilo trzech chlopow i trzy baby ciagnie ona z parobkiem, w koncowce ciazy i w pologu, ze ssakiem przy piersi.

                          >W każdym razie gospodarski syn i w przyszłości bogaty gospodarz

                          No wiec nie smile, Antek mialby osiem morgow i to o ile tatko by sie nie rozmnozyl - gdy sie Antek zenil, zyla i byla plodna druga Borynowa, matka Grzeli i Jozki (znaczaco mlodszej od reszty rodzenstwa)
                          Dla porownania - syn Jagustynki dostal od matki dziesiec morgow, a czy jest/uchodzi za bogatego gospodarza ? Liczy sie we wsi ?
                        • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 14:04
                          aandzia43 napisała:

                          > Przystoj
                          > na była jeszcze po dwojgu dzieciach, ale nie była to chyba wielka uroda jeśli t
                          > ak bardzo posypała się potem.

                          Az sobie zajrzalam do Chlopow, bo nie bylam pewna dat - jesienia, gdy Hanka jest opisana jako przystojna, ona ma niemowlaka na stanie i ksiadz mowi, ze to ten chlopak, co go we zniwa chrzcil, czyli dziecko z lipca-sierpnia. A juz wiosna nastepnego roku, zaraz po wielkanocy, Hanka rodzi nastepne dziecko, czyli zaszla niemal zaraz po porodzie. Zbieglo jej sie w czasie - karmienie jednego, ciaza, wygnanie z chalupy, bieda, zdrada meza, pijanstwo meza, ostatnia krowa sprzedana, ostatnia jalowka (na ocieleniu) przechlana przez Antka, wedrowki po chrust w siodmym miesiacu ciazy, praca po nocach - mozna bylo sie posypac, sila zlego na jednego.
                          raczej imponujace, jak ona sie (nadal w ciezkiej pracy i mocno zmartwiona) po tym wszystkim pozbierala !
                          • aandzia43 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 15:01
                            Pamiętam te przejścia Hanki, jej siła i hart ducha zawsze mnie zdumiewały. A jeszcze bardziej powrót do stanu równowagi i pogody ducha po przejściach, jednym słowem regenerowalna dziewczyna. Co do urody. Miałam babcię a ta babcia miła siostrę, roczniki 1916-20. Wieś, bieda, potem wojna, wywózki na roboty, strach, głód, mężowie w partyzantce, dzieci jeno po drugim, śmierć dzieci, przemoc domowa, itd. To były dwie piękne kobiety do późnych lat, ich uroda oparła się nieszczęściom i wyniszczającym okolicznościom, wyglądały na dziesięć lat mniej. Bardzo dobra jakość skóry i bardzo regularne rysy twarzy, dobre sylwetki. No, ciotka może nie byłaby taka piękna gdyby nie wstawiła sobie po wojnie zębów co jej na gestapo wybili wink
                        • jolie Re: wokulski i izabela 11.12.21, 14:59
                          aandzia43 napisała:

                          > Jakiś czas temu zastanawiałam się dlacze
                          > go Antek w ogóle ożenił się z dziewczyną co miała tylko trzy morgi wink Przystoj
                          > na była jeszcze po dwojgu dzieciach, ale nie była to chyba wielka uroda

                          Pamiętam z wątków o "Chłopach", że jedna z forumek uświadomiła mi, że Antek z Hanką mieli troje dzieci. Może Hanka była w ciąży? I Jantoś "musiał się żenić"?
                          • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 16:32
                            Też o tym o od razu pomyślałam. Ożenił się bo musiał, a nie chciał, może też dlatego od razu dostała morgi
                            • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 16:58
                              Starsza siostra Hanki od razu dostala morgi wychodzac za maz, zapewne wtedy Bylica przepisal gospodarstwo na obie corki.

                              Trzy morgi to byl zupelnie przyzwoity posag wtedy w Lipcach, taka mniej wiecej srednia. A Jantos wcale nie byl znakomita partia, syn ojca satrapy bez wlasnego gruntu, przypominam, on mial perspektywy, a nie wlasnosc i nie na calosc ojcowizny, a na jedna czwarta. Albo i mniej, gdyby sie Maciej w miedzyczasie dorobil kolejnych dzieci. I Jantos charakter mial ciezki, ceniono jego sile, ale nie porywczosc, jak robil to jakby nastepnego dnia mialo nie byc, ale jak nie robil, to tak samo zapamietale.

                              pozadana partia to byl taki Mateusz, ktory ziemi mial co kot naplakal, i jeszcze duza rodzine, ale tez mial dobry fach w reku i potrafil zarobic
                              • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:08
                                Ale nie był też najgorsza partią, więc pytanie po co mu była ta Hanka, na małżeństwo dla posagu za biedna, a miłości to tam nie było.
                                Raczej nie była to też synowa wybrana przez Macieja.
                                Poza tym, dzieci mieli małe, więc Jagna musiała już być nastolatką kiedy Antek zenil się z Hanka, mógł poczekać. Jagna miała też większy posag
                                • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:18
                                  sophia.87 napisała:

                                  > Ale nie był też najgorsza partią, więc pytanie po co mu była ta Hanka, na małże
                                  > ństwo dla posagu za biedna, a miłości to tam nie było.

                                  Nie widzimy tej milosci, kiedy zaczyna sie powiesc, wczesniej mogla byc. i cos sie uparla przy tej "za biednej", matka Antka staremu Borynie, gospodarzowi na 25 morgach wniosla raptem cztery morgi ! Trzy w posagu zony dla gostka, ktory w perspektywie ma co najwyzej osiem to jest bardzo przyzwoity posag.


                                  > Raczej nie była to też synowa wybrana przez Macieja.
                                  > Poza tym, dzieci mieli małe, więc Jagna musiała już być nastolatką kiedy Antek
                                  > zenil się z Hanka, mógł poczekać. Jagna miała też większy posag

                                  Jagna ma 18 lat, gdy zaczyna sie powiesc, Antek okolo 30-tki. Jak on sie zenil, to Jagna jeszcze za bydlem chodzila, albo i za gesiami. I poczekac niekoniecznie mogl, mloda sila byla w chacie potrzebna do roboty.
                                  I wcale nie jest powiedziane, ze Dominikowa zgodzilaby sie na osmiomorgowego ziecia - Boryna mial cztery razy wiecej i co wazniejsze zrobil zapis, zaplacil szescioma morgami na wlasnosc Jagny za zgode starej na malzenstwo.
                                  • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:43
                                    Żona Boryny mogła po prostu być piękna, trophy wife, jak Jagna.
                                    Miłość by tak szybko nie wyparowala, mimo wszystko.

                                    Pytanie ile lat jest żonaty, nie pamiętam w jakim wieku jest ich najstarsze dziecko.
                                    Jagna mogła mieć 14-16 lat gdy Antek się zenil.
                                    Jeśli Jagna by chciała konkretnego chłopaka za męża to Dominikowa by nie mogła tak kręcić nosem, ewentualnie by ją przekonali do zgody starym, sprawdzonym sposobem ☺
                                    Tak, może i potrzebna była młoda siła, ale Boryna raczej by nie wybrał Hanki
                                    • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:33
                                      sophia.87 napisała:

                                      > Żona Boryny mogła po prostu być piękna, trophy wife, jak Jagna.
                                      > Miłość by tak szybko nie wyparowala, mimo wszystko.

                                      Czy ja wiem ? A Jagne kiedy zaczal zle traktowac, choc piekna byla ? jakos tak po kilku miesiacach tego romansu ? Juz po tym brogu, zima jeszcze byla, grozba piesci ja do randek przymuszal.

                                      >
                                      > Pytanie ile lat jest żonaty, nie pamiętam w jakim wieku jest ich najstarsze dzi
                                      > ecko.
                                      > Jagna mogła mieć 14-16 lat gdy Antek się zenil.

                                      Jagna ma 18 w chwili, gdy sie powiesc zaczyna, a Antek jest zonaty od co najmniej czterech lat, ten najstarszy syn to tak 3-4latek. Jako 14-latka ni czorta nie mogla sie wydac, ona i jako 18-latka jest dziwnie obojetna w kwestii wyboru, matka niech zdecyduje o mezu, a do obsciskiwania sie to wlasciwie kazdy chetny byl dobry tongue_out


                                      > Jeśli Jagna by chciała konkretnego chłopaka za męża to Dominikowa by nie mogła
                                      > tak kręcić nosem, ewentualnie by ją przekonali do zgody starym, sprawdzonym spo
                                      > sobem ☺

                                      Dominikowa byla akuszerka, akurat ze starym sprawdzonym sposobem to ona by sobie poradzila - a Jagna, jak pisalam, raczej dawala sie brac niz sama wybierala.
                                      Poki corka nieletnia byla, matka mogla jej zamazpojscia zabronic/przeszkodzic.

                                      > Tak, może i potrzebna była młoda siła, ale Boryna raczej by nie wybrał Hanki

                                      Moze wybrala Borynowa - synowa pracowita, cicha, posluszna - marzenie smile
                                      • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:50
                                        Z Jagna to była jednak namiętność, tak, tak, wiem, ale mimo wszystko, natomiast Hanka była przezroczysta.

                                        Jako 14 latka mogła poczekać ze dwa lata. Była obojętna w kwestii wyboru bo wybrałaby Antka, a jego nie mogła mieć.
                                        W ciąży by poszła z narzeczonym do księdza, on by matce wybił z głowy sposoby akuszerki ☺
                                        Z Borynowa to może być niezły trop.
                                        Ale to raczej ta nr 2 matka młodszych, matka Antka musiała umrzeć gdy on był jeszcze dzieckiem.
                                        • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:32
                                          sophia.87 napisała:

                                          > Z Jagna to była jednak namiętność, tak, tak, wiem, ale mimo wszystko, natomiast
                                          > Hanka była przezroczysta.

                                          przed slubem tez ?Nie wiemy tego, natomiast wiemy, ze jak wreszcie Antkowi nawymyslala, to zaczal ja dostrzegac smile


                                          >
                                          > Jako 14 latka mogła poczekać ze dwa lata.

                                          Nie mogla, a musiala. Nikt by 14-latce slubu nie dal.

                                          >Była obojętna w kwestii wyboru bo wyb
                                          > rałaby Antka, a jego nie mogła mieć.

                                          A tam, zajrzalam do ksiazki "a bo to ona ma glowe, zeby wybierac?", to Jagna o sobie. "Kazdy dobry i wszystkie razem" na kilka dni przed slubem, "woli go (Boryne) nawet, bo kupil jej wstazke i chustke", a jak sobie wspomina, to nie tylko Antka, ale i Stacha Ploszke, i Mateusza, i niewymienionych z imienia "drugich"

                                          > W ciąży by poszła z narzeczonym do księdza, on by matce wybił z głowy sposoby a
                                          > kuszerki ☺

                                          matka by zadzialala, zanim ksiadz by sie o czymkolwiek dowiedzial. Jak myslisz, po co panny rute sialy ? Moze nawet corce by nie powiedziala, tylko napoila czym trzeba.

                                          > Z Borynowa to może być niezły trop.
                                          > Ale to raczej ta nr 2 matka młodszych, matka Antka musiała umrzeć gdy on był je
                                          > szcze dzieckiem.

                                          Oczywiscie, ze Borynowa Druga, przeiez z nia Maciej ma nie tylko 10-letnia Jozke, ale i 25-letniego Grzele, cwierc wieku byla jego zona, posluchalby jej rady w kwestii wyboru synowej. Ba, on nawet o wlasny ozenek z Jaga odruchowo chce pytac Marysie swietej pamieci smile
                                          • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:43
                                            Faktycznie nie wiemy, ale nie sądzę by to mogła być miłość
                                            Raczej wybór Borynowej nr2 , która znajdując kiepską partie i popychadlo dla pasierba mogła mieć nadzieję, że ugra więcej dla swojego syna.

                                            Sądzę, że z zakochana Jagna, która by miała szansę na ślub z ukochanym nawet Dominikowa by nie wygrała ☺
                                            Była obojętna, więc pozwoliła matce decydować ☺
                                            No i gdyby zapytał to Marysia by odradzila ☺
                                            • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:54
                                              sophia.87 napisała:

                                              > Faktycznie nie wiemy, ale nie sądzę by to mogła być miłość
                                              > Raczej wybór Borynowej nr2 , która znajdując kiepską partie i popychadlo dla pa
                                              > sierba mogła mieć nadzieję, że ugra więcej dla swojego syna.

                                              Boru, kolejny raz... Hanka nie byla kiepska partia dla osmiomorgowego perspektywicznie Antka. Charakter, owszem, mogl zawazyc, potulna byla (do czasu), a to dla tesciowej i gospodyni zaleta, pracowitosc tez sie liczyla, a i umiejetnosci "u ojcam sama przedla, tkala i farbowala, nie kupowali na przyodziewek, nie"
                                              >

                                              > Sądzę, że z zakochana Jagna, która by miała szansę na ślub z ukochanym nawet Do
                                              > minikowa by nie wygrała ☺

                                              Jagna byla kompletnie bezwolna az do historii z Jasiem, zawsze nia ktos kierowal, a w starciu z matka bylaby bez szans.
                                              I ona Antkie m sie zauroczyla dopiero, gdy wracali od kapusty, jakos wczesniej go nie wyrozniala, innych pamietala lepiej tongue_out



                                              > No i gdyby zapytał to Marysia by odradzila ☺

                                              na pewno big_grin
                                              tam wlasciwie cala wies krakala, ze to sie zle skonczy, juz od zrekowin
                                              • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 20:19
                                                Po raz kolejny☺; była z biednej rodziny, gdyby się jego ojciec postaral. to syn mógłby sobie znaleźć 5-8 morgowa żonę, córkę bardziej znaczącego gospodarza.
                                                Choć taki gospodarz raczej by nie oddał córki na etat wyrobnicy u teścia i jego żony. To była kolejna zaleta Hanki, nie było nikogo kto by się za nią i jej mężem mógł wstawić u Boryny

                                                Właśnie to mówię; Jagna była bezwolna dopóki jej nie zależało
                                                • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 20:32
                                                  sophia.87 napisała:

                                                  > Po raz kolejny☺; była z biednej rodziny, gdyby się jego ojciec postaral. to syn
                                                  > mógłby sobie znaleźć 5-8 morgowa żonę, córkę bardziej znaczącego gospodarza.

                                                  Wskaz taka w powiesci.
                                                  Masz dwie corki Boryny, najbogatszego gospodarza. Magdzie nalezy sie osiem morg, ale ich nie dostala ani przed slubem, ani po slubie, Jozka bedzie miala szesc, bo po swojej matce ziemi nie dziedziczy.


                                                  > Choć taki gospodarz raczej by nie oddał córki na etat wyrobnicy u teścia i jego
                                                  > żony. To była kolejna zaleta Hanki, nie było nikogo kto by się za nią i jej mę
                                                  > żem mógł wstawić u Boryny

                                                  To nie to, ze wstawic sie, taki gospodarz, ktory by corce dawal 5-8 morgow, gdyby taki w Lipcach byl (a nie bylo), zazadalby wydzielenia natychmiast Antkowi jego czesci, a tego by Boryna nie przelknal.

                                                  >
                                                  > Właśnie to mówię; Jagna była bezwolna dopóki jej nie zależało

                                                  No to na Antku jej nie zalezalo, poki on po nia nie siegnal, a i zalezec szybko przestalo. Kochala go nad wyraz od kapusty do brogu, jakies trzy miesiace, a potem juz i wojt byl dobry.

                                                  Oraz - na Jasiu jej zalezalo na tyle, zeby biegac za nim i wyznac mu milosc, ale juz nie na tyle, by, przykladowo, dolaczyc do pielgrzymki. Ona nie umiala sie starac ani o cudza milosc, ani o wlasna.
                                                  • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 20:52
                                                    Ale wiesz, że mógł być gospodarz na 10-15 morgach z dwojgiem dzieci? ☺
                                                    U Boryny na wysokość spadku wpłynęła ilość potomstwa.

                                                    Dokładnie, stąd Hanka była wygodniejsza ☺

                                                    No właśnie nie wiemy co by było gdyby wcześniej sięgal i gdyby była szansa na jakąś przyszłość ☺
                                                  • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 21:02
                                                    sophia.87 napisała:

                                                    > Ale wiesz, że mógł być gospodarz na 10-15 morgach z dwojgiem dzieci? ☺
                                                    > U Boryny na wysokość spadku wpłynęła ilość potomstwa.

                                                    Ale nie bylo. Te panny, ktore na naszych oczach wychodza za maz, czy chocby zareczaja sie, maja w posagu od dwoch do czterech morg, w ziemi lub pieniadzach. Tylko Jagna ma wiecej, ale tez i bierze, czy raczej matka w jej imieniu, wiecej, niz jakikolwiek kandydat poza Boryna moglby dac. Hanka miesci sie w idealnej sredniej


                                                    > No właśnie nie wiemy co by było gdyby wcześniej sięgal i gdyby była szansa na j
                                                    > akąś przyszłość ☺

                                                    Gdyby siegnal po 14-latke, przyszlosc mialby w mamrze. A czekac albo nie chcial, albo nie mogl, zreszta wtedy mogl jej nawet nie zauwazac, organiscina wspomina, ze jeszcze przed dwoma laty, czyli jako 16-latka, Jagna nie byla taka pociagajaca, ostatnio sie "rozbuchala"
                                                • morekac Re: wokulski i izabela 12.12.21, 12:05
                                                  sophia.87 napisała:


                                                  > Właśnie to mówię; Jagna była bezwolna dopóki jej nie zależało

                                                  Jagna i Izabela były w pewien sposób podobne. Obie zostały sprzedane znacznie starszym facetom przez swoich bliskich, nie protestowały nawet, ale pociągały ich panowie zdecydowanie bardziej w ich wieku niż narzeczony czy mąż...
                                                  Obie były bezwolne i takie ... niepraktyczne.
                                                  • sophia.87 Re: wokulski i izabela 12.12.21, 12:10
                                                    Masz rację, jednak Izabela miała jednak wiele szans na inne zakończenie.
                                                    Gdy odrzucala sensownych konkurentów nie była taka bezwolna
                                              • aandzia43 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 22:11


                                                > Boru, kolejny raz... Hanka nie byla kiepska partia dla osmiomorgowego perspekty
                                                > wicznie Antka. Charakter, owszem, mogl zawazyc, potulna byla (do czasu), a to d
                                                > la tesciowej i gospodyni zaleta, pracowitosc tez sie liczyla, a i umiejetnoscib
                                                > "u ojcam sama przedla, tkala i farbowala, nie kupowali na przyodziewek, nie"
                                                > >

                                                Powiedzmy że była dla niego znośną partią, szału nie było ale obsuwy też nie. Stawiam na ożenek z nudy i rozpędu: Antek miał prawie trzydzieści lat, pewnie rodzina głowę mu suszyła że czas się ustatkować (w nadziei że się chłop mniej porywczy i bardziej ogarnięty zrobi) , Hanka pewnie oczy maślane do niego robiła no i wychodziła sobie (albo jej dzieciaka machnął).


                                                > Jagna byla kompletnie bezwolna az do historii z Jasiem, zawsze nia ktos kierowa

                                                Dawała się uwodzić, choć podejrzewam że więcej się na nią zasadzało niż miodu zaznało. Poza tym kiedy jej się chłop przestawał podobać to go odstawiała, w tym akurat była decyzyjna wink
                                                • ichi51e Re: wokulski i izabela 11.12.21, 22:29
                                                  Hanka miała największa zaletę bezcenna na wsi - była robotna i lojalna. czyli równie dobrze mogłabyc ze złota.
                                                  • jolie Re: wokulski i izabela 12.12.21, 11:14
                                                    ichi51e napisała:

                                                    > Hanka miała największa zaletę bezcenna na wsi - była robotna i lojalna. czyli r
                                                    > ównie dobrze mogłabyc ze złota.
                                                    >

                                                    Zgadza się. Ja lubiłam tę postać, drażniło tylko jej poddaństwo wobec opryskliwego mężusia. Gdyby żyła w dzisiejszych czasach, możliwe, że poszłaby wreszcie po rozum do głowy, znalazła sobie chłopa, dla którego nie byłaby tylko pożytecznym stworzeniem i byłaby szczęśliwa jako kobieta. Choć nie wiem, czy bieda za bardzo jej nie naznaczyła.
                                                  • szmytka1 Re: wokulski i izabela 12.12.21, 11:42
                                                    Nadszedł moment jak się stawia, jak mąż schodzi na drugi plan. Dostaje jedzenie od Borynow a Antek każe wywalić. Ona mu się wtedy stawia, że dla dzieci. Utrzymuje te dzieci prY życiu a potem ciągnie calq gospodare, może nie wzbudzą uczucia w Antku tym, ale szacunek na pewno. Antek zaczyna żone szanowac. Docenia ja w przebłysku świadomości i stary Boryna i to jej daje info gdzie kasa schowana, Hankę widzi jak twarda i ja z mężem jako tych co pociągną gospodare, a ma przecież jeszcE 2 córki rodzone.
                                                  • jolie Re: wokulski i izabela 12.12.21, 11:49
                                                    Stawiała się wybiórczo. Po powrocie Antka z więzienia pokazuje mu gospodarkę (o pieniądzach, które trzeba było na niego dać już nie wspominam), on owszem, jest pod wrażeniem i co robi? Leci do Jagny. Męża utwierdziła w tym, że jest pożyteczna, co nie równa się kochana.
                                                  • tt-tka Re: wokulski i izabela 12.12.21, 12:40
                                                    jolie napisała:

                                                    > Stawiała się wybiórczo. Po powrocie Antka z więzienia pokazuje mu gospodarkę (o
                                                    > pieniądzach, które trzeba było na niego dać już nie wspominam), on owszem, jes
                                                    > t pod wrażeniem i co robi? Leci do Jagny. Męża utwierdziła w tym, że jest pożyt
                                                    > eczna, co nie równa się kochana.

                                                    nie, ja mialam na mysli te scene w bylicowej chalupie, gdy Hanka przywiozla spyze od Boryny, a Antek kazal oddac - tak mu wtedy nawrzucala, ze uciekl przerazony i pierwszy raz w powiesci zauwazyl zone, a nawet zastanawial sie, co ja naszlo smile

                                                    pozniej, juz po powrocie z mamra, to zonie zwierza sie ze swoich strachow i zamiarow i jej zdanie decyduje - nigdzie nie jedziemy, odsiedzisz swoje i wrocisz; z zona sie prowadza do karczmy i w zone sie gapi jak gapa w gnat - moim zdaniem przewazylo to, ze Hanka pod jego nieobecnosc zyskala sobie we wsi prestiz i uznanie i zaczela funkcjonowac w spolecznosci, a nie tylko rodzinnie, stala sie wlasnie zauwazalna i liczaca sie
                                                  • sophia.87 Re: wokulski i izabela 12.12.21, 11:57
                                                    Jedna córka to jeszcze dziecko, a druga ma własny dom, rodzinę i inne priorytety
                                                  • szmytka1 Re: wokulski i izabela 12.12.21, 12:06
                                                    Inne priorytety mówisz... tyle morg to właśnie priorytety. Kowal choć byczka od padniętej krowy chciał wydrzeć. A zboże kto poszedł przeszukiwać, kowal wlasnie
                                                  • sophia.87 Re: wokulski i izabela 12.12.21, 12:14
                                                    Ale ja nie mówię, że morgi to nie priorytet.
                                                    Kowal i jego żona chcieli wyciągnąć jak najwięcej dla siebie.
                                                    Hanka i.Antek gwarantowali ciągłość rodu i kontynuację tego co Maciej budował całe życie.
                                                  • tt-tka Re: wokulski i izabela 12.12.21, 12:45
                                                    sophia.87 napisała:

                                                    > Jedna córka to jeszcze dziecko, a druga ma własny dom, rodzinę i inne priorytet
                                                    > y


                                                    gdy Boryna mowil, gdzie ma pieniadze i zeby je przeznaczyc na ratowanie Antka, obecna byla ta dorosla corka, Antka siostra rodzona i ziec, obrotny i zaradny - a jednak Boryna zawierzyl pieniadze Hance, wczesniej pomiatanej synowej. Prawdopodobnie przytomnie uznal, ze ona jest jedyna osoba, ktorej zalezy na wyciagnieciu Antka z mamra tak jak jemu tongue_out
                                                • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 23:09
                                                  aandzia43 napisała:


                                                  > Powiedzmy że była dla niego znośną partią, szału nie było ale obsuwy też nie. S
                                                  > tawiam na ożenek z nudy i rozpędu: Antek miał prawie trzydzieści lat, pewnie ro
                                                  > dzina głowę mu suszyła że czas się ustatkować

                                                  E tam, trzydziestke to on ma w powiesci, jak sie zenil, mial te 25-26, czyli wlasnie wiek popoborowy, w jakim sie wiekszosc chlopow zenila - zdarzalo sie wczesniej, jak Jaskowi Tereski, czy pozniej, jak Mateuszowi, ale tak srednio cwiercwiecze to byl wlasnie wiek do zeniaczki

                                                  >cryingw nadziei że się chłop mniej por
                                                  > ywczy i bardziej ogarnięty zrobi)

                                                  Nie sadze, raczej jednak chodzilo o dodatkowa robocza sile w osobie synowej smile


                                                  > Dawała się uwodzić, choć podejrzewam że więcej się na nią zasadzało niż miodu z
                                                  > aznało. Poza tym kiedy jej się chłop przestawał podobać to go odstawiała, w tym
                                                  > akurat była decyzyjna wink

                                                  No, z Antkiem od historii z brogiem schodzila sie pod strachem, bo jej grozil pobiciem, z wojtem bez wiekszej ochoty, raczej z nudow i na zlosc wszystkim niz dlatego, ze sie jej podobal... i za maz wyszla z namowy, a nie dlatego, ze jej sie chlop podobal tongue_out
                                                  • aandzia43 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 23:45
                                                    Czy Antek w powieści nie jest czasem PO trzydziestce?
                                                  • tt-tka Re: wokulski i izabela 12.12.21, 08:31
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Czy Antek w powieści nie jest czasem PO trzydziestce?
                                                    >

                                                    PO trzydziestce jest Mateusz smile
                                                    i podkreslil to autor wlasnie dlatego, ze w tym dostojnym wieku jeszcze niezonaty
                              • aandzia43 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 22:59

                                > l kolejnych dzieci. I Jantos charakter mial ciezki, ceniono jego sile, ale nie
                                > porywczosc, jak robil to jakby nastepnego dnia mialo nie byc, ale jak nie robil
                                > , to tak samo zapamietale.
                                >
                                > pozadana partia to byl taki Mateusz, ktory ziemi mial co kot naplakal, i jeszcz
                                > e duza rodzine, ale tez mial dobry fach w reku i potrafil zarobic

                                Antek i Mateusz to męska śmietanka Lipiec. Najprzystojniejsi, najsilniejsi, najlepsi tancerze, panny i mężatki sikają po nogach. Ale Mateusz jest inteligentniejszy i zdolniejszy, chyba też bardziej stabilny emocjonalnie. Antek (Hanka zresztą też) prawie nie potrafi czytać, Mateusz czyta bez problemu i umie zagadać w obcych językach, jest świetnym i bardzo twórczym rzemieślnikiem, bierze czynny udział w reprezentowaniu lipcowych interesów na szerszym forum, jest opanowany i ogarnięty. Ale mimo przekroczonej trzydziestki nadal nosi go po świecie, znika i wraca, trochę chyba trwoni swoje talenta. Jako samiec alfa, z zasobami i długimi telomerami, pewnie ożeni się okolo czterdziestki z młódką i jak Boryna dobiegając do sześćdziesiątki będzie krzepkim chłopem smile
                            • iwoniaw Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:02
                              sophia.87 napisała:

                              > Też o tym o od razu pomyślałam. Ożenił się bo musiał, a nie chciał, może też dl
                              > atego od razu dostała morgi

                              Obojetnie z jakiego powodu się żenił, morgi dostała moim zdaniem od razu, bo nie każdy rodzic wysyła dzieci w dorosłość z gołą dudą, jak wielki gospodarz Boryna. Ludzie bez rysu przemocowego mają tyle przyzwoitości, że jeśli coś jest "dla x po matce", to x to dostaje, a nie że tatuś ma lepszy pomysł na spożytkowanie/zabezpieczenie tego. Maciej B. tymczasem zarządza także tą częścią majatku, ktora należy do jego dzieci (w tym także doroslych) jakby to był jego majątek i choćby piśnięcie na ten temat uważa za niewybaczalne wykroczenie. I to jest zdecydowanie bardziej cecha charakteru konkretnego bohatera niż "prawda czasu" i środowiska, bo widzimy wielu bohaterów płci obojga i różnej pozycji majątkowej (na tle wsi), którzy swoje "z domu" od rodziców dostają i nie jest to tylko Hanka, która wyszła za mąż mając posag realny a nie "może kiedyś".
                              • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:14
                                Masz rację
                                O ile mógł się bać, że po oddaniu dzieciom całości wyląduje jako żebrak, to częsci, ktore się dzieciom należały po matce powinien oddać od razu
                                • iwoniaw Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:39
                                  sophia.87 napisała:

                                  > Masz rację
                                  > O ile mógł się bać, że po oddaniu dzieciom całości wyląduje jako żebrak, to czę
                                  > sci, ktore się dzieciom należały po matce powinien oddać od razu

                                  Tak, ja tu nie mowię o wycugu. Po prostu Boryna trzyma swoje i cudze w sposob wręcz patologiczny, ma jakąś potrzebę hiperkontroli, a ponieważ jest despotyczny i wszyscy do tego przywykli, to nikt się nie buntuje. I przykładem tej postawy nawet lepszym niż te morgi (z których może mieć jakiś realny dochód do wlasnej dyspozycji, więc "tłumaczyłaby" go zwykła chciwość) są właśnie korale po matce, których jego córka nie dostała "bo nie". Rzecz jakiejś tam wartości, ale w sumie on nie ma z nich nic, mogłaby się w nie stroić córka, albo mogą leżeć w skrzyni - no to leżą, bo on ma nad tym kontrolę.
                                  • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:46
                                    To fakt, kwestia korali jest obrzydliwa. Aczkolwiek morgi chociaz po matce dziewczynie i Antkowi się należały.
                                    • iwoniaw Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:55
                                      sophia.87 napisała:

                                      > To fakt, kwestia korali jest obrzydliwa. Aczkolwiek morgi chociaz po matce dzie
                                      > wczynie i Antkowi się należały.
                                      >

                                      Zgadzam się, że się należały (już zwłaszcza jak starsza córka za mąż z domu wyszła i całkiem na osobnym gospodarstwie żyła, nic dziwnego, że się zięć awanturował), natomiast korale pokazują, że to trzymanie ręki na wszystkim to nie była tylko chęć "utrzymania statusu", ale też zupełnie niekontrolowane i bezsensowne zachowania. A że przy okazji paskudne wobec jego własnych dzieci, to swoją drogą.
                                      • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:03
                                        To chyba był element walki z upływem czasu, nie mógł się pogodzić z przemijaniem, stąd walka z Antkiem, brak zainteresowania wnukami i żona nastolatka
                                        • iwoniaw Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:33
                                          To też, oprócz obawy przed zostaniem żebrakiem na wycugu (w przypadku przekazania wszystkiego dzieciom), na pewno nie byl to typ milego dziadzia kołyszącacego wnuki i cieszącego się, że dorosle dzieci tak sobie super radzą, gospodarze (i gospodynie) pełną gębą etc. Zdecydowanie chęć zatrzymania młodości tu widać i brak pogodzenia się z upływem czasu, masz tu rację.
                              • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:27
                                iwoniaw napisała:

                                Maciej B. tymczasem zarządza także tą częścią majatku, k
                                > tora należy do jego dzieci (w tym także doroslych) jakby to był jego majątek i
                                > choćby piśnięcie na ten temat uważa za niewybaczalne wykroczenie. I to jest zde
                                > cydowanie bardziej cecha charakteru konkretnego bohatera niż "prawda czasu" i ś
                                > rodowiska, bo widzimy wielu bohaterów płci obojga i różnej pozycji majątkowej (
                                > na tle wsi), którzy swoje "z domu" od rodziców dostają i nie jest to tylko Hank
                                > a,
                                >

                                To samo Dominikowa smile
                                Zapis na Jagne wziela, ale posagowe morgi "na wiosne sie sprowadzi omentre", a koniec koncow sie nie sprowadzilo. Doroslego, pelnoletniego syna wyrzuca z chalupy tylko z jego wlasnymi lachami, ani gruntu po ojcu mu nie daje i dac nie zamierza, ani zadnych narzedzi, nawet kosy czy siekiery, cale gospodarstwo Szymka to 150 posagowych rubli Nastki, jej sprzety, narzedzia uzyczone przez szwagra i dary wsi, od tej kury z kurczetami po krowe.
                                • iwoniaw Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:41
                                  W sumie aż dziw, że Maciej sie z Dominikową nie spiknął, mental mieli podobny i mogliby stworzyć prawdziwą power couple 😀
                                  • jolie Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:43
                                    iwoniaw napisała:

                                    > W sumie aż dziw, że Maciej sie z Dominikową nie spiknął, mental mieli podobny i
                                    > mogliby stworzyć prawdziwą power couple 😀

                                    To prawda, pasowało do siebie. Oboje przemocowi i chcący wszystko kontrolować.
                                    • jolie Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:43
                                      *pasowali
                                    • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:47
                                      Pozabijaliby się raczej.
                                      😂
                                  • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:24
                                    iwoniaw napisała:

                                    > W sumie aż dziw, że Maciej sie z Dominikową nie spiknął, mental mieli podobny i
                                    > mogliby stworzyć prawdziwą power couple 😀


                                    Dziw ? przeciez on zludzen co do niej nie mial "stara to pies, niechby na swoim ostala", Mateusz tez widzi ja jasno "stara przykra, jusci", jedyna pociecha w tym, ze "nie bedzie wiekowala" smile
                                    • iwoniaw Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:35
                                      tt-tka napisała:

                                      > iwoniaw napisała:
                                      >
                                      > > W sumie aż dziw, że Maciej sie z Dominikową nie spiknął, mental mieli pod
                                      > obny i
                                      > > mogliby stworzyć prawdziwą power couple 😀
                                      >
                                      >
                                      > Dziw ? przeciez on zludzen co do niej nie mial "stara to pies, niechby na swoim
                                      > ostala", Mateusz tez widzi ja jasno "stara przykra, jusci", jedyna pociecha w
                                      > tym, ze "nie bedzie wiekowala" smile
                                      >

                                      No tak, za to Maciej "będzie wiekował" 🤣 Dziw w tym sensie, że nie szukał sobie podobnej, co wyszloby mu na zdrowie, tylko snuł fantasmagorie, co wiadomo, jak się skończyło.
                                      • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:44
                                        Według wszelkiego prawdopodobieństwa Dominikowa była co najmniej z 10 lat młodsza od Boryny ☺
                                        • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:46
                                          sophia.87 napisała:

                                          > Według wszelkiego prawdopodobieństwa Dominikowa była co najmniej z 10 lat młods
                                          > za od Boryny ☺

                                          Raczej wiecej niz 10. Corka 18-letnia, mlodszy syn 19-letni, starszy nie wiadomo ile ma, ale juz pelnoletni, policzmy mu te dwadziescia kilka - to Dominikowa moze miec czterdziesci kilka, a
                                          moze i mniej.
                                          Ale wiek inaczej sie liczylo kobietom, gdy 58-letni Boryna to jeszcze chlop do zeniaczki, o niej mowia "stara" i tak tez ja opisuje pan Reymont, cala w zmarszczkach, bezzebna...
                                          • aandzia43 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 22:40
                                            tt-tka napisała:

                                            > sophia.87 napisała:
                                            >
                                            > > Według wszelkiego prawdopodobieństwa Dominikowa była co najmniej z 10 lat
                                            > młods
                                            > > za od Boryny ☺
                                            >
                                            > Raczej wiecej niz 10. Corka 18-letnia, mlodszy syn 19-letni, starszy nie wiadom
                                            > o ile ma, ale juz pelnoletni, policzmy mu te dwadziescia kilka - to Dominikowa
                                            > moze miec czterdziesci kilka, a
                                            > moze i mniej.
                                            > Ale wiek inaczej sie liczylo kobietom, gdy 58-letni Boryna to jeszcze chlop do
                                            > zeniaczki, o niej mowia "stara" i tak tez ja opisuje pan Reymont, cala w zmarszi
                                            > czkach, bezzebna..

                                            Wiek się inaczej liczyło (i liczy nadal) kobietom i większości mężczyzn z jednej strony i niewielkiej uprzywilejowanej grupce mężczyzn z drugiej. Wysokotestosteronowe, silne, zdrowe, odporne na starzenie i przeciwności losu, inteligentne i przebiegłe, obdarzone różnymi talentami samce koszą młode laski gdy ich rówieśnicy nadają się tylko do siedzenia na przypiecku. Boryna to samiec alfa, ojciec Hanki to starszy słabowity pan.
                                      • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:58
                                        iwoniaw napisała:


                                        > No tak, za to Maciej "będzie wiekował" 🤣

                                        No, jeszcze na dwie dziesiatki zycia sie obliczal smile

                                        >Dziw w tym sensie, że nie szukał sobi
                                        > e podobnej, co wyszloby mu na zdrowie, tylko snuł fantasmagorie, co wiadomo, ja
                                        > k się skończyło.

                                        Wydaje mi sie, ze druga Borynowa byla wlasnie taka jak on, wspomina klotnice wiecznie z babami rajcujaca i ciosajaca mu kolki na glowie - ale za to gospodyni przednia, darzylo sie wszystko, dobrze gotowala i podkarmiala go przysmakami ukradkiem, w sekrecie przed dziecmi - ogolnie to chyba bylo udane malzenstwo. I zamiast takiej poszukac na trzecia zone, wybral jej calkowite przeciwienstwo - no zglupial chlop na starosc i bokiem mu to wyszlo.
                                        • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:05
                                          >>>no zglupial chlop na starosc i bokiem mu to wyszlo.<<<

                                          Akurat nic w tej kwestii się nie zmieniło ☺
                                        • iwoniaw Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:40
                                          ogolnie to chyba bylo udane malzenstwo. I
                                          > zamiast takiej poszukac na trzecia zone, wybral jej calkowite przeciwienstwo -
                                          > no zglupial chlop na starosc i bokiem mu to wyszlo.
                                          >

                                          Samą prawdę kumo mówicie! 😉
                                          • sophia.87 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:45
                                            Ciekawe czy Marcinkiewicz czytał Chlopów? 😂
                              • jolie Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:42
                                Boryna był skrajnie apodyktyczny to prawda. Ale on kilka razy wspomina, że nie przepisze gospodarki i nie pójdzie na wycug. Ziemi nie chciał dzielić, bo chyba uważał, że wtedy straci status najbogatszego/najpotężniejszego we wsi.
                      • raczek47 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 20:39
                        No ,jednak obstaję przy swoim-Borynów obora była lepsza do zamieszkania niż chalupa Bylicy,wyraźnie jest opisana na początku drugiego tomu,ściany i "podłoga" ze sprochnialego drewna i śmieci, po nagrzaniu bije od nich smród jak z gnojówki, inne chałupy mimo, że stare ,są jakoś naprawiane, modernizowane, pomijając obibokówtypu Kozły .Chata jest na końcu wsi, na takim "wygnajewie" ,jako jedyna zawala się podczas wiosennych wichur.
                        O tym, że u Paczesiów było klepisko nigdzie nie mogę znaleźć.
                        Szymek stawia lepiankę, bo matka go wygnała i wyklęła,musi zaczynać od zera.
                        • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 20:55
                          W tej chalupie, a przynajmniej w izbie, do ktorej wrocila Hanka od co najmniej czterech lat mieszka stary, bardzo stary Bylica, wdowiec, ktory sprzatac nie umie, naprawic niczego nie ma sily, a Antek sie na naprawy nie bierze.
                          Chalupa stala na wygwizdowie, dlatego sie zawalila po silnych wiatrach, ktore i w zabudowanych w rzad Lipcach niejedno przewrocily i rozwalily, tu zwialo dach, tam dach sie zawalil... u Ploszkowej, po sasiedzku z Borynami, zapadla sie sionka tak, ze gaski wydusilo, przykladowo.

                          Obstawaj przy swoim, pamietajac jednak, ze i w borynowej oborze smierdzialo, a poza tym wyboru nie bylo.

                          Szymek, zaskocze cie, nie musi zaczynac od zera, moze wystapic do sadu po ustalenie spadku po ojcu i o dzialy. Nalezy mu sie piec morg, co po ugodzeniu sie z dziedzicem daloby mu dodatkowe cztery na Podlesiu, i to lepsze niz ta kamienista glina, ktora w efekcie wzial. Tyle ze pomyslu mu starcza na "wezme siekiere i ja/matke) zarabie", bo Dominikowa to taki damski Boryna i tego, co twoje, z gardla jej nie wyrwiesz... dokladnie jak Antek, ktory bedac synem bogacza nie ma kompletnie nic. Poza posagiem zony.
                          • raczek47 Re: wokulski i izabela 12.12.21, 08:00
                            Na sądy trzeba było mieć pieniądze, których u młodego chłopaka nie było.
                            Poza tym u Szymka zagrał jeszcze twardy charakter Paczesiów ,postanowił udowodnić i matce i całej okolicy, że poradzi sobie sam.
                            • tt-tka Re: wokulski i izabela 12.12.21, 08:36
                              raczek47 napisała:

                              > Na sądy trzeba było mieć pieniądze, których u młodego chłopaka nie było.

                              Zarobila na bursztyny i wstazki dla Nastki, na zapowiedzi, to i tego rubla czy trzy na pisarza sadowego by zarobil. Albo pozyczyl od szwagra.

                              > Poza tym u Szymka zagrał jeszcze twardy charakter Paczesiów ,postanowił udowodn
                              > ić i matce i całej okolicy, że poradzi sobie sam.

                              Bardziej imo strach przed sporem z matka. Co innego bojka, zwlaszcza wszczeta przez nia, co innego rozprawa slowna twarza w twarz.
                              Obraza tez i zawzietosc, owszem.
              • aandzia43 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 01:03
                "Nie dal corce nawet korali po jej matce !"

                No to już było skurwielstwo zwykłe ze strony Boryny.
                • irma223 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:56
                  No przecież cała książka jest o przemocy, biciu, dogryzaniu. Na każdej stronie. Boryna bije Witka, Kuba wali po łbie śpiącego Łapę, Antek wymyśla Hance, że nie powinna się martwić stratą krowy, bo to ojca krowa, a nie ich... I tak na każdej stronie. Tam nie ma życzliwości, dobra wspólnego, poczucia wspólnoty, choćby w rodzinach, ani w małżeństwach, ani rodziców z dziećmi.
                  Bije się konie, krowy, kopie się świnie i tak dalej.
                  Nikt z nikim o niczym nie rozmawia.
                  • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:09
                    irma223 napisała:

                    > No przecież cała książka jest o przemocy, biciu, dogryzaniu.

                    Nie tylko. Jest i rodzinna i sasiedzka pomoc, zrozumienie i wsparcie w nieszczesciu, wspoldzialanie, gromadzka solidarnosc...

                    Tam nie ma życzliwości, dobra wspólnego, poczucia wspólnoty, choćb
                    > y w rodzinach, ani w małżeństwach, ani rodziców z dziećmi.

                    > Nikt z nikim o niczym nie rozmawia.

                    O, z tym sie nie zgodze. Jest poczucie wspolnoty, sa wiezy rodzinne, sa osobiste rozmowy. Twarde warunki zycia lagodnosci nie sprzyjaja, ale jest/bywa i zyczliwosc, i pomocnosc
                  • szmytka1 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:40
                    Cała wiesz odwiedza młodych pod lasem, dostają od gospodyń a to kurę, a to prosie. Ludzie pomogli im się urządzić, trochę na złość Dominikowej, ale jednak życzliwie wobec młodych. Za ten upór z jakim mlodzi budują swoje życie od 0. A mąż Tereski żołnierki? Wraca, Teresce wybacza. Hanka też na koniec Jagnie przebacza. Antek godzi się z ojcem. Stary Boryna docenia Hankę, bardziej niż córki własne.
                    • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 20:22
                      szmytka1 napisała:

                      > Cała wiesz odwiedza młodych pod lasem, dostają od gospodyń a to kurę, a to pros
                      > ie. Ludzie pomogli im się urządzić, trochę na złość Dominikowej, ale jednak życ
                      > zliwie wobec młodych. Za ten upór z jakim mlodzi budują swoje życie od 0. A mąż
                      > Tereski żołnierki? Wraca, Teresce wybacza. Hanka też na koniec Jagnie przebacz
                      > a. Antek godzi się z ojcem. Stary Boryna docenia Hankę, bardziej niż córki włas
                      > ne.

                      No wlasnie.
                      Ale nie tylko to - po aferze z brogiem wszyscy wspolczuja Hance i zaraz kilka kum wybiera sie do niej z wizyta i wezelkami. Gdy sie Weronce chalupa zawalila, wspomaga ja cala wies, a to jest ten trudny czas, gdy chlopy siedza. Stary Bylica rozmawia z corka o jej klopotach, w tym malzenskich, pociesza i potrafi udzielic dobrej rady (a Hanka potrafi z niej skorzystac),siostry kloca sie i godza, Nastka bratu sie zwierza z klopotow, Szymek z Jedrzychem tez gadaja ze soba i wspieraja sie, Jagustynka gada ze wszystkimi o wszystkim, ale i pomoc konkretnie potrafi, i wzruszyc sie nieswoimi problemami... normalnie, jak to w zyciu.
                      • szmytka1 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 21:17
                        Jest też Solidarność miedzywioskowa, jak mężczyźni siedzą, to przyjeżdżają z sąsiedniej wsi gospodarze obrobić pola
                        • aandzia43 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 22:27
                          O tak, to było piękne przesięwzięcie, jak najazd stada pomocnych krasnoludków, jak Niewidzialna ręka pomnożona przez kilkadziesiąt smile Piękny przykład solidarności ludzkiej.
      • szmytka1 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:12
        Hanka przechodzi prEmiane. Od popychadła, poprzez upokorzenia, wyrasta ponad to, staje się silna, nic jej nie złamie a w pewnym momencie nawet jest w niej jakieś wielkoduszne wybaczenie
    • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:02
      Izka, to już na tamte czasy starą dooopą była. Żadna z niej partia, zresztą tak też ją ocenił jej kochaś ( nie pamiętam kto zacz). Nadawała się tylko jako ozdoba dla starców , czy tez zakochanych w niej głupców. A życie w luksusie ceniła ponad jakiekolwiek uczucie.
      • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:05
        Kazio Starski kuzynek?
        • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:07
          Tak on.
    • afro.ninja Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:09
      Dziaderskie podejście do Izabeli.
    • iwles Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:13

      Nie Lalka, ale Nad Niemnem.

      I decyzja Justysi o wyjściu "za chłopa" i odrzuceniu Różyca.
      Ja - idealistka, wierząca w miłość itd, a koleżanka z ławki - mocno stąpająca po ziemi - tak podsumowała (na lekcji): Ciekawe, ile by dziewczyn tak naprawdę poszło "w biedę i ciężką pracę" a odrzuciło kasę i tytuły.
      I o dziwo - po chwili nauczycielka przyznała jej rację.
      • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:18
        Niby tak, ale Różyc to aseksualny morfinista, a Janek Bohatyrowicz piękny, dobry i namiętny jak młody bóg. Ja ten wybór chyba rozumiałam 😀.
        • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:24
          Ja też. http://emots.yetihehe.com/3/serduszka2.gif
      • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:19
        Prędzej czy później Różyc skończyłby na odwyku...😋
        • ga-ti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:30
          A Justyna byłaby nikim, ubogą krewną przygarniętą z łaski, nie liczyłaby się w towarzystwie, a gdyby Różyc źle skończył to nie wiadomo w sumie, co by ją czekało.

          A Jan to Jan, jak młody bóg smile
          • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:32
            Dokładnie. A Justysia pracy się nie bała... Zresztą miała przykład swojej chyba ciotki, która odrzuciła kiedyś Anzelma - bo z ludu- i jak skończyła?
          • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:33
            Hola, hola, Janek jest mój! (Podkochiwałam się w tej postaci i w aktorze, który go grał w ekranizacji).
            • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:39
              O nie, nie moja droga. Janko jest mój. Zresztą i tak by mnie wybrał bo jestem do niej wizualnie podobna
              http://emots.yetihehe.com/1/tak.gif
              • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:52
                Terefere, ja też mam ciemne włosy. I kręcone. I ładnie się komponują z kwiatami we włosach, a to się Jankowi podoba😛.
                • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:15
                  Kręcone włosy mają moja droga tylko kokoty 😉. U Jaśka jesteś spalona...
        • sophia.87 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:23
          Raczej w grobie, jeśli Justynka od razu by zaczęła chronić resztki jego majątku to byłoby jej ładnie w czerni 😀
      • afro.ninja Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:29
        Czy ja wiem?! Co jej po bogactwie, jak ma męża narkomana?!
        • ichi51e Re: wokulski i izabela 09.12.21, 19:49
          lepiej płakać w mercedesie czy na Lazurowym wybrzeżu niż na rowerze. Narkoman to przynajmniej na krótka metę spokojnie mu mogła schodzić z drogi i próbować przeczekać
          • morekac Re: wokulski i izabela 10.12.21, 05:04
            Dla ścisłości: Różyc był już nieco spłukany i nie wiadomo, jak długo starczyłoby na to Lazurowe Wybrzeże. Oczywiście - bycie panią we dworze to wciąż więcej niż bycie panią w jednej chałupie, niemniej wcale te majątki nie musiały gwarantować beztroskiego życia.
            Zresztą łatwo było żyć ponad stan i skończyć z niczym - tak jak chociażby ojciec Włodzimierza Tetmajera, który wyprzedał majątek praktycznie do zera.
            • apallosa Re: wokulski i izabela 10.12.21, 21:14
              Ale podczas ,, zaręczyn in spe" sama Kiryllowa mówiła ,że majątek jeszcze piękny i gdyby się tak Justysia postarała, to kto wie?
              A że Justyna miała Różyca w nosie- to insza inszość.
              No i tak myślę, że ma że niegłupio zrobiłaby, gdyby się najsampierw za Różyca wydała...pan zdechlak i narkoman dużo by nie pobrykal, a Justyna jako jeszcze młoda wdowa mogłaby wybierać i przebierać.
              A Janek mógłby być ew. dochodzącym kochankiem,ale to nie przy Justyny i Jana charakterze.Zwlaszcza Janek raczej by na to nie poszedł.
              • iwoniaw Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:00
                No gdzie Justysia z narkomanem, pewnie jeszcze zboczeniec, bo każdy morfinista to zboczeniec 🙄

                A Kiryłowa to już naprawdę nie powinna ludziom doradzać w kwestii doglądania majątków i mężów, bo opis jej gospodarstwa nawet mnie żenował bardziej niż budził współczucie dla niej.
              • morekac Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:22
                <,że majątek jeszcze piękny i gdyby się tak Justysia postarała, to kto wie?

                A Różyc to nie wrócił aby, bo już nieco za dużo stracił kasy? I zgadzam się z Iwoniaw, że Kiryłowa nie powinna doradzać w kwestii wyboru męża czy prowadzenia domu.
                • tt-tka Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:38
                  morekac napisała:

                  > <,że majątek jeszcze piękny i gdyby się tak Justysia postarała, to kto wie
                  > ?
                  >
                  > A Różyc to nie wrócił aby, bo już nieco za dużo stracił kasy?

                  Wlasnie dlatego wrocil. Z milionowego majatku zostal mu palacyk i ziemia wartosci trzystu tysiecy i cokolwiek zaniedbana - zeby to dalo godziwy zysk, trzeba gospodarza rzadnego, pracowitego i znajcego sie na rzeczy, Rozyc zadnego z tych warunkow nie spelnia, natomiast nalog ma wyniszczajacy i dosc kosztowny...

                  >I zgadzam się z
                  > Iwoniaw, że Kiryłowa nie powinna doradzać w kwestii wyboru męża czy prowadzenia
                  > domu.
                  >

                  Kirlowa. Tez sie zgadzam. Ale ona nie doradza Justynie, przedstawia tylko propozycje i to nie kryjac minusow.
                  • morekac Re: wokulski i izabela 11.12.21, 20:00
                    Różyc jest przede wszystkim przywykły do życia ponad stan, a Justyna też zresztą raczej nie ma doświadczeniu w zarządzaniu większym gospodarstwem kobiecym. Chociaż oczywiście mogłaby się wprawić o nauczyć. Tyle tylko, że niekoniecznie byłoby to mniej pracy i trosk niż u Bohatyrowiczów.
          • szmytka1 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:45
            W towarzystwie rozycowych znajomych zawsze byłaby uboga żona mezaliansem, u Janka będzie panią z dworu dla wszystkich sąsiadów. Zresztą Bohaterowi że sa że szlachty a Justyna jest biedna
    • borsuczyca.klusek Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:21
      Dla ciekawych - ile Wokulski wydał na Izabelę:

      kultura.onet.pl/ksiazki/lalka-obliczenia-ile-wokulski-wydal-na-lecka-dokladna-kwota/p20ll25
      • ga-ti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:31
        O tak, niedawno moje dziecko robiło mi wyliczenia. Mają świetną polonistkę i zupełnie inaczej lektury omawiają smile
        • morekac Re: wokulski i izabela 10.12.21, 04:50
          Należałoby wszelako obniżyć kwotę tych wydatków o wartość nieruchomości i ruchomości, których został właścicielem. Bo ostatecznie to on był właścicielem kamienicy, chociaż przepłacił o 1/3 czy 1/4, ratując posąg Izabeli. Który to posąg mógł odzyskać, gdyby doszło do ślubu...
    • feniks_z_popiolu Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:31
      Mnie zaskoczył fakt, że Wokulski kupiec, biznesmen, z wydawałoby się rozsądkiem prowadzący swoje interesy tak bardzo zainteresował się Izabelą. Przede wszystkim widział w niej urodziwą pannę. Miłość jednak potrafi być ślepa. Wydaje mi się, że ze Stawską byłby lepszy duet.
      Jego wnioski na koniec tej powieści chyba pokazuje taka jego mina
      proszewycieczki.wordpress.com/2017/08/04/skierniewice-wokulski-na-peronie/
      • asia_i_p Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:47
        Ze Stawską nie byłby lepszy duet, Wokulski trafnie zauważył na uwagę Rzeckiego "Gołąb nie kobieta", że w takim razie nie pasuje do niego, bo on nie gołąb. I trafnie ocenił, kto byłby jego najlepszym wyborem - Wąsowska.
    • bi_scotti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 15:57
      Z calej powiesci za naprawde cool i warte powrotow do uwazam sceny ze studentami. Reszta, I don't know - jakas taka, dla mnie, przekombinowana pod kazdym wzgledem - oboje: Lecka & Wokulski skrajnie niestrawni - zadnego bym na obiad do domu nie zaprosila wink
      Jesli chodzi o private revisions starych lektur, to totalnie zmienilam zdanie o Scarlett & Melanie. Gdy czytalam "Gone with the wind" po raz pierwszy (juz po obejrzeniu adaptacji), bylam wybitnie "po stronie" Scarlett - taka mi sie wydawala "modern" wink Przeszlo mi. Teraz jestem w "team Melanie" a juz scena, w ktorej ona zaraz po porodzie z ta szabla czy inna biala bronia gotowa na wszystko - super woman! Aczkolwiek nie bez wad - obsesja na punkcie kolejnej ciazy - nonsense ale tu juz stupid Ashley powinien byl te szklanke wody zamiast ... Life.
      • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:14
        Ja byłam,jestem i będę team Scarlett http://emots.yetihehe.com/1/milosc.gif
        • bi_scotti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:22
          Understandable big_grin
      • asia_i_p Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:51
        Ja od początku uwielbiałam Melanię. I bardzo mi się podobało ta sztuczka autorki, że najbardziej naiwna postać, której łatwowierność jest celowo podkreślana, w gruncie rzeczy najtrafniej interpretuje rzeczywistość. Ona wie od początku, że Ashley ją kocha i wie, że może liczyć na Scarlett. Nawet kiedy ta dwójka tego nie wie.

        I w sumie tu nie trzeba być po stronie, bo właśnie u końca wybrzmiewa to, że faceci facetami, ale najgłębsza lojalność jest między kobietą a kobietą. Jak we Frozen big_grin
        • bi_scotti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:58
          smile True. Aczkolwiek Scarlett mnie teraz juz wlasciwie wylacznie wkurza uncertain Przy czym zdecydowanie bardziej wkurza mnie Scarlett ksiazkowa niz filmowa big_grin Ale najbardziej wkurza mnie Ellen, jej matka - wiem, wiem, "takie byly" czasy etc. ale cala ta obsesja "lady-like", arystokracji, wypada-nie wypada - just exhausting wink
          Yeah, Melanie jest w tym wszystkim najbardziej sensible & reasonable - z nia by mozna sobie babski wieczor uskutecznic wink Cheers.
          • asia_i_p Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:07
            Scarlett potrafi być wkurzająca uporem, z jakim się pakuje w tego Ashleya - swoją drogą, co dwie inteligentne silne babki widzą w tym rzewnym dupku absolutnie mnie zdumiewa - ale jest odważna i lojalna, a ja za to dużo wybaczam.

            No i dla mnie Scarlett absolutnie wznosi się na wyżyny przy umierającej Melanii, kiedy w jednej minucie dociera do niej, że ma gdzieś tego Ashleya, że właśnie traci osobę, na której jej zależy - i całą tę burzę połyka w sobie i z łagodnym uśmiechem rozprawia o kucykach i Harvardzie dla synka Melanii. Jeżeli Rhett chciał prawdziwej damy, z sercem, klasą i tak dalej, to tutaj ją miał, tylko głupek nie zauważył.
          • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:16
            Melanię lubię i cenię bardzo. Scarlett trochę mnie wkurza, ale mam dla niej wielki szacun. To dzięki jej uporowi, silnej woli, pracy i poswięceniom grupka dam i dzieci miała co wlozyc do gęby a majątek zapewniający byt grupie ludzi został uratowany. I dzięki temu, że nie była damą, bo gdyby zachowywała się jak dama nie dokonała by tego.
            • asia_i_p Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:29
              Bo w tej powieści linia podziału moim zdaniem przebiega zupełnie nie tam, gdzie się ją widzi, kiedy powieść się interpretuje jako romans. To nie jest rywalizacja Scarlett i Melanii o Ashleya, ani Ashleya i Rhetta o Scarlett. To jest akt oskarżenia przeciwko najbardziej uprzywilejowanej klasie - czyli białym bogatym mężczyznom. W tej powieści budują i tworzą głównie kobiety, faceci gadają i niszczą. Jeżeli jakiś facet jest postacią pozytywną, w sensie, że potrafi skutecznie tworzyć coś pozytywnego, to nie jest to gentleman, tylko małorolny Will albo pozbawiony honoru Rhett. I konsekwentnie, ci pozytywni twórczy faceci najmniej są wyrywni do oceniania kobiet - Rhett szanuje Bellę i przyjaźni się z nią, całkiem niezależnie od relacji erotycznej, Will żeni się z pariaską okolicy Suellen.

              Dla mnie to jest powieść o tym, jak świat zbudowany na męskich wartościach się wali i okazuje się, a kobiety przejmują pałeczkę. I nawet jeśli kochają tych mężczyzn, to jak trzeba, to sobie bez nich poradzą.
              • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:57
                Rzekłaś siostro smile
              • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:42
                Tak, to opowieść o silnych osobowościach. Mela na zewnątrz krucha, jest jak stal. A Scarlett jest jak brylant. Świeci światłem którego kobiety nienawidzą , a które przyciąga facetów. Zresztą ona miała szacunek tylko do matki, mammy i Meli. A jej uczucie do Ashleya , trochę przypomina zakochanie Wokulskiego. Oboje marzą za własnym wyobrażeniem ideału...
              • boogiecat Re: wokulski i izabela 11.12.21, 16:20
                Interpretuje Przeminelo z wiatrem dokladnie jak ty, Asiu. Nie ma zadnego team Scarlett/team Melania. Jest to historia o odwadze i zdolnosciach do adaptacji wobec burdelu zafundowanego przez facetow.
              • boogiecat Re: wokulski i izabela 11.12.21, 16:27
                asia_i_p napisała:

                > świat zbudowany na męskich wartościach się
                > wali i okazuje się, a kobiety przejmują pałeczkę.

                Znaczy nie ogolnie kobiety, bo wiekszosc opisanych w tle raczej pozostala mentalnie w starym systemie.
                • potworia116 Re: wokulski i izabela 11.12.21, 17:09
                  Pielęgnowały konfederacki etos i spluwały Jankesom pod nogi, ale jednocześnie zakladały biznesy, adaptowały przedwojenne obyczaje do nowych warunków ekonomicznych i same szyły swoim bohaterom szatki z kapturkami.
            • kotejka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:43
              Obydwie były cudowne i silna na pozor harda bezczelna a .krucha i delikatna Scarlet i delikatna, wrażliwa empatyczna a mocna Melania
              Pięknie tam pokazana była kobieca sila, kobieca delikatność i kobieca więź
          • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:24
            Był już wątek o "Przeminęło z wiatrem". Książkowa Scarlett nie ma tego wdzięku i lekkości, którą postaci dała Vivien Leigh. I nie ma za bardzo poczucia humoru, a już na pewno nie na swój temat. Syna, którego miała z Karolem traktowała okropnie. A Ashley w powieści jest bardzo przystojny i szarmandzki. Kompletnie nie mój typ, ale ówczesnym pannom bardzo się podobał, dorastali razem ze Scarlett. Po wojnie to już wiadomo - ptsd w rozkwicie plus zerowy pragmatyzm, którego nie miał nigdy. Do Melanii pasował melancholicznym temperamentem, a dla Scarlett był kwestią ambicji.
            • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:56
              Teraz czytam i widzę byka - szarmanCki, fonetyka języka polskiego 😉.
            • asia_i_p Re: wokulski i izabela 11.12.21, 18:29
              Ale książkowa jest dzieckiem. Na starcie powieści jest dokładnie w wieku mojej córki. Nieznośna uparta nastolatka, rozbraja mnie, a kiedy się musi zmierzyć z efektami tego, co naplatala - noc poślubna z Karolem - strasznie mi jej żal.
    • maly_fiolek Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:00
      Książka znakomita, w tym roku przeczytałam i uważam za cudowną wprost.
      Izabella (i cała arystokracja) wzbudza niechęć wyniosłością i uważaniem się za lepszą, chociaż kompletnie nic sobą nie reprezentuje. To że odrzuca starego dziada to akurat nie było dla mnie problemem.
      Rzecki jest wkurzająco głupim dziwakiem-incelem, dającym się wykorzystywać. To był niezły policzek dla tych wszystkich miłośników Francji i Napoleona smile - jesteś głupi jak Rzecki.
      Z Wokulskim mam problem, taki wyrachowany obleśny stary cap, niby miłość a i tak Izabellę na pieniądze przeliczał. Wydaje mi się że przyczynił się do śmierci Minclowej (grzybki?). W dodatku alkoholik.
      Trochę taka bez happy-endu ta książka uncertain.
      • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:05
        Absolutnie nie przyczynił się do śmierci Minclowej. Na kasę przeliczał, bo wszyscy tam wszystko przeliczali na kasę, małżeństwo było formą trwałej umowy ekonomicznej.
      • pani_tau Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:14
        No nie, Minclowa przesadziła z jakimiś dekoktami odmładzającymi.
        Chociaż mnie przeszło przez myśl, że może nie wytrzymała odrzucenia że strony męża, który się nią brzydził i postanowiła ze sobą skończyć.
    • daniela34 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:02
      Nie zaskoczyło mnie to, albowiem gdyż popełniłam w liceum wypracowanie na ten temat, uprzednio dość ostro stając w dyskusji na lekcji przeciwko postawie Wokulskiego. Nie, żebym kochała Izabelę, ale tego typu "starania" o kobietę już wtedy mnie zupełnie nie zachwycały.
      • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:13
        Ale przyznasz, ze Izabelli , to odpowiadało. Jakoś dziwnie, nie przeszkadzało jej że płaci za długi tatusia, opłaca klakierów itp. Gdyby tego nie chciała, ucięłaby znajomość
        • daniela34 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:46
          Nie wiem, czy by ucięła. Nie bardzo mogła moim zdaniem. Natomiast Wokulski moim zdaniem sam nie wiedział czego chce- z jednej strony wszystko robił, żeby ją osaczyć, z drugie-jakby oczekiwał miłości romantycznej. No nie da się tak.
          • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:58
            daniela34 napisała:

            > Nie wiem, czy by ucięła. Nie bardzo mogła moim zdaniem.

            Mogla, mogla. Juz wtedy, kiedy 30 tysiecy jest ocalone i zapewniony dochod ze spolki, Wokulski mowi Izabeli wprost, ze jesli ona go nie chce, to on odejdzie. Zniknie z jej zycia. i panna nie decyduje sie na rezygnacje z bardzo bogatego wzdychulca, mimo ze byt ma zapewniony, ona i tatus.
      • triss_merigold6 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:18
        Powinien był ją kupić, tak jak było to przyjęte w sferze. Do niczego innego Izabela nie została wychowana i niczego innego od niej nie oczekiwano, miała przez małżeństwo zapewnić status ojcu i sobie.
        Sorry, nie znosiłam tej tępej leniwej dzidy.
        • daniela34 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:52
          Tak, ale jemu taki prosty targ nie odpowiadał. No albo rybki, albo akwarium. Albo chcę kupić żonę (ale wtedy nie mam pretensji, że jest jaka jest i daje się kupić) albo chcę mieć kobietę, która mnie pokocha, ale wtedy nie mieszam do tego pieniędzy.
          • daniela34 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:56
            Nawiasem mówiąc Wokulski mi przypomina pewnego faceta, którego znałam, który nieustannie usiłował z kolejnych pań o bujnej przeszłości i teraźniejszości uczynić boginie domowego ogniska. I ciągle się dziwił, że mu nie wychodzi 😃
            • pani_tau Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:26
              daniela34 napisała:

              > Nawiasem mówiąc Wokulski mi przypomina pewnego faceta, którego znałam, który ni
              > eustannie usiłował z kolejnych pań o bujnej przeszłości i teraźniejszości uczyn
              > ić boginie domowego ogniska. I ciągle się dziwił, że mu nie wychodzi 😃

              Widziałaś "Dziewczynę z szafy"? Jest tam genialna scena, w której miły, spokojny facet totalnie pizgnieta babę uznaje za idealny materiał na żonę i matkę.
              Głowacki zagrał tak przekonująco, że ciary przerażenia latały mi po plecach jak wściekłe mrówki.
              • daniela34 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:48
                Nie widziałam, ale zachęciłaś smile
                • pani_tau Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:08
                  daniela34 napisała:

                  > Nie widziałam, ale zachęciłaś smile

                  Właśnie odkryłam, że jest na Netflixie!

                  Przyjaźń głębokiego autystyka (Mecwaldowski!)z pogrążoną w depresji dziewczyną.
                  Osiem lat temu ten film mnie zachwycił, zobaczę co z tego zostało.

          • tt-tka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:01
            daniela34 napisała:

            > Tak, ale jemu taki prosty targ nie odpowiadał. No albo rybki, albo akwarium. Al
            > bo chcę kupić żonę (ale wtedy nie mam pretensji, że jest jaka jest i daje się k
            > upić) albo chcę mieć kobietę, która mnie pokocha, ale wtedy nie mieszam do tego
            > pieniędzy.

            On nie kupowal zony - on kupowal prawo bywania w tym arystokratycznym swiecie. Mowi w ktoryms momencie, ze drzwi tej sfery otwieraja sie tylko zbombardowane tysiacami rubli tongue_out
            • ichi51e Re: wokulski i izabela 09.12.21, 19:56
              pytanie czy gdyby on ja kupił to by mu się udało wkupić czy tylko by ja zdegradował. Ja myśle ze ona nie idzie na ten układ bo nic by z tego nie miała - tylko kasę i wyraźny upadek towarzysko-życiowy - a kasa jak widać i tak bierze się z nikad tylko trzeba się uśmiechnąć.
    • asia_i_p Re: wokulski i izabela 09.12.21, 16:44
      Wokulski nie chciał Izabeli kupić za pieniądze, on na nią usiłował zasłużyć.

      Ja się zakochałam w interpretacji Tomkowskiego chyba - ten facet od historii literatury polskiej dla młodzieży, takiej fioletowej z lwem. On twardo twierdzi, że Wokulski nie umarł, tylko pojechał do Wiednia, i że tam wybierają się także Łęcka i Wąsowska i może być ciekawie.

      Uważam, że Wąsowska i Wokulski byliby świetną parą - to bodajże jedyny duet kobieta-mężczyzna w wieku mniej więcej pasującym do siebie, który pogadał szczerze i dalej się po tej szczerej rozmowie szanował.
      • bi_scotti Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:01
        asia_i_p napisała:


        > Uważam, że Wąsowska i Wokulski byliby świetną parą - to bodajże jedyny duet kob
        > ieta-mężczyzna w wieku mniej więcej pasującym do siebie, który pogadał szczerze
        > i dalej się po tej szczerej rozmowie szanował.
        >

        Ewa Wisniewska w TV series, correct? A w filmie Kalina? Fajna rola do pogrania. I obie panie grzechu warte big_grin Nawet i podrozy do Vienna warte wink Cheers.
      • droch Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:28
        Dziwne, że Prus nie zmonetyzował sukcesu Lalki kolejnymi tomami...
        • morekac Re: wokulski i izabela 11.12.21, 20:53
          droch napisał:

          > Dziwne, że Prus nie zmonetyzował sukcesu Lalki kolejnymi tomami...

          Może ktoś kiedyś wpadnie na to, by serial zrobić. Sezon 1, sezon 2, sezon 3...😁
          Odcinek 3254 - Wokulski wraca do Warszawy po operacji plastycznej...
      • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:36
        Ona może i liczyła na coś wiecej, tylko, że on ją traktował jako friendzone 😉.
    • asfiksja Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:35
      "W pustyni i w puszczy". Zaskoczył mnie hardkorowy mizoginizm tej książki. Spodziewałam się, że uderzy mnie rasizm (bo wiedziałam już, że on tam jest), ale akurat rasizm był na spodziewanym poziomie (nie przesadnie wysokim, biorąc pod uwagę czasy). Kali to najmądrzejsza i najciekawsza postać tej książki, rasista by takiej nie stworzył.
      • asia_i_p Re: wokulski i izabela 09.12.21, 17:54
        Mizoginizm u Sienkiewicza nie zaskakuje mnie w ogóle. Nie lubił kobiet, bał się ich. Magdalena Samozwaniec sugeruje ciekawą rzecz, kiedy opisuje jego małżeńska kastastrofę - że tak przestraszył młodą żonę - albo co gorsza nie przestraszył - że od niego uciekła. Tak jakoś sugeruje, że o kobietach to on sobie głównie lubił pogadać.
        • aandzia43 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:02
          Hihi, to "co gorsza nie przestraszył" wspominam do dziś gdy czytam o Sienkiewiczu. No coś tam miał z tymi kobietami nie do końca po drodze, jego postacie kobiece są mocno stereotypowe psychologicznie.
          • tanebo001 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 20:03
            Pierwsze małżeństwo było przecież udane. A drugie to raczej teściowa stworzyła i zabiła zarazem wielkahistoria.pl/henryk-sienkiewicz-i-maria-z-romanowskich-dlaczego-druga-zona-porzucila-slynnego-pisarza/
            • tt-tka Re: wokulski i izabela 10.12.21, 20:25
              tanebo001 napisał:

              > Pierwsze małżeństwo było przecież udane.

              A ilez to pierwsze trwalo ? Okolo trzech lat zdaje sie, ciagle w podrozy, po hotelach i badach, dzieci u dziadkow... a zona, jak pamietam, prezetowala wlasnie ulubiony typ Sienkiewicza, bierna, umyslowo nie olsniewajaca i dosc infantylna.

              >A drugie to raczej teściowa stworzyła i zabiła zarazem wielkahistoria.pl/henryk-sienkiewicz-i-maria-z-romanowskich-dlaczego-druga-zona-porzucila-slynnego-pisarza/
              >

              Sienkiewicz mial wtedy 47 lat (starszy byl niz Wokulski smile), panna 19 czy 20. A ze zwiazek nie rokuje, to bylo dosc czasu przed slubem, by sie zorientowac.. tylko jemu sie zdawalo, ze sobie zone, takie dziecko, wychowa. No to zdziwil sie bardzo tongue_out

              Przypominam sobie z jego listow, cytuje za Barbara Wachowicz "Marynuszki (po wszczeciu sprawy rozwodowej) przyjac nie bede mogl, choc gdybym ja zobaczyl bardzo nieszczesliwa, to pewnie bym przygarnal, a gdyby bardzo pokutujaca, to z pewnoscia" - i ani cienia refleksji, czy ona w ogole by tego chciala ! Byc z nim nie chciala, z pozycji upokorzonej petentki tym bardziej nie chcialaby, ale on musi byc moralnie zwycieski, nawet na calkiem falszywych przeslankach !
              a w ogole malostkowy byl dran, ona mu wnosila posag z rocznym dochodem 9 tysiecy rubli, a on nie zgodzil sie na klauzule w umowie slubnej, ze z tych 9 ona bedzie miala JEDEN tysiac do wlasnej dyspozycji, "moja zona nigdy tyle na siebie nie bedzie wydawac".
        • chatgris01 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 19:49
          asia_i_p napisała:

          > Magdalena Samozwaniec sugeruje ciekawą rzecz, kiedy opisuje jego małżeńsk
          > a kastastrofę - że tak przestraszył młodą żonę - albo co gorsza nie przestraszy
          > ł - że od niego uciekła. Tak jakoś sugeruje, że o kobietach to on sobie głównie
          > lubił pogadać.
          >
          >

          Sugeruje też, że podejrzanie uwielbiał małe dziewczynki (opisy w twórczości oraz zachwyty i obściskiwania w realu).
      • brubba Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:51
        Mnie niemile zaskoczyły frazy w rodzaju (to nie cytat, ale dość wierne odzwierciedlenie): "I cóż miała zrobić Nel, mała kobietka? Spojrzała na Stasia wilgotnymi, błękitnymi oczętami, zarzuciła mu rączęta na szyję i gorąco ucałowała chłopca rozpalonego od pustynnego żaru..." Takie ot mniej więcej zboczone rojenia dziadersa, skrywane pod maską dziecięcej niewinności, przewijają się dość często i nie mają merytorycznego uzasadnienia w powiastce dla dzieci. Po prostu autor lubował się w takich scenkach.
        • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:00
          Zgadzam się, byka coś niesmacznego w tych opisach właściwie małego dziecka. Pomijam już, że Nel nie trawiłam i życzyłam jej śmierci z febry.
          • jolie Re: wokulski i izabela 09.12.21, 21:01
            * było
          • raczek47 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 20:17
            Eee...życzyłaś śmierci ośmiolatce ,porwanej przez islamistów?
            • morekac Re: wokulski i izabela 10.12.21, 20:29
              Ze śmierci nastolatki porwanej przez zakonników też można się ucieszyć...
            • jolie Re: wokulski i izabela 11.12.21, 15:02
              raczek47 napisała:

              > Eee...życzyłaś śmierci ośmiolatce ,porwanej przez islamistów?

              To chyba oczywiste, Staś Tarkowski mógł być tylko mój 😉 . Nie lubiłam Nel bardzo.
        • asfiksja Re: wokulski i izabela 09.12.21, 23:13
          Ja to zaliczam do mizoginizmu - jeśli główna/jedyna postać żeńska jest tak durno-łzawo-nijaka to to wiele mówi niedobrego o stosunku autora do kobiet. Choć ja tam akurat podtekstów seksualnych nie wyczytałam, gdyby Nel była seksowna to byłaby może JAKAŚ, a wg mnie nie była. W końcu do powieści została wprowadzona kompletnie od czapki Mea, która była tam po nic, nie posunęła akcji ani o pół centymetra, tylko obsługiwała Nel, żeby czytelnik wiedział, że Stać jej na pewno nie ściągał majtek.
          • morekac Re: wokulski i izabela 10.12.21, 04:35
            Sienkiewicz ogólnie miał jakiś problem z opisywaniem postaci kobiecych: albo były to stare od urodzenia patriotki albo infantylne kobietki.
            No i oczywiście: porywane wśród wojennej pożogi i żadna nie została "zhańbiona" (gdyż inaczej bohater nie mógłby nawet rozważać ożenku z taką dziewoją).
            No i jak która zaszła w ciążę, to zaraz miała kłopoty zdrowotne. Poza Skrzetuską Heleną.
            • mdro Re: wokulski i izabela 10.12.21, 21:51
              No, Danusia musiała umrzeć, żeby bohater dylematu nie musiał mieć...
              • morekac Re: wokulski i izabela 11.12.21, 19:43
                Wplątał Zbysia w związek z Danuśką, to musiał go wyplątać jakoś. Przypominam, że były to powieści pisane i publikowane w odcinkach. Czasem nawet Sienkiewicz pisał do wydawcy, by mu ten dał znać, gdzie obecnie przebywa ten czy inny bohater.
          • sophia.87 Re: wokulski i izabela 10.12.21, 22:50
            Ale ta główna postać żeńska ma OSIEM lat, w tym wieku dzieci są odprowadzane czy odwozone do szkoły, a Ty się spodziewasz bohaterki z charakterem?
            • apallosa Re: wokulski i izabela 10.12.21, 23:32
              No właśnie...przecież to mały dzieciak był...
              Mi ogromnie pasowała Monika Rosca, była bardzo wdzięczna, przeslodka, no owszem głos piskliwy,ale uszło.Zagrala fenomenalnie.
              No i weźmy pod uwagę,że grała z żywym słoniem ( a ślisle napisawszy- słonicą Tarą z bułgarskiego ZOO). Wiem,że po kilku latach Monika pojechała do Bułgarii i ta słonica poznała ja.
              Grała Nel przez trzy lata, bo tyle trwały zdjęcia, widać to zresztą po jej twarzy i figurze pod koniec filmu.
    • geoardzica_z_mlodymi Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:28
      Dla mnie Wokulski od początku to był stalker. Otaczał ją, niby na nią wpadał. Przestawiał ludzi na swojej szachownicy jak pionki jak tę prostytutkę. Brr. Wkurzało mnie to już w LO.
      • scarlett74 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:44
        Tylko że to stalkowanie jakoś Belli odpowiadało
        • kotejka Re: wokulski i izabela 09.12.21, 20:38
          No otóż
          Wg mnie wcale nie stalkowal, tylko całkiem pięknie się o nią starał
          Może nawet za bardzo się certolil z panienka
          I za bardzo był uległy
          A ok na tego nie szanowała
      • extereso Re: wokulski i izabela 09.12.21, 18:47
        No właśnie, ja w realu nie cierpię takich. Natomiast znam, nawet blisko, amatorki " Wielkiej miłości", za którą tak naprawdę stoi brak szacunku do kobiety i miłość do własnej miłości.
    • tanebo001 Re: wokulski i izabela 09.12.21, 19:53
      W "Lalce" zaskoczył mnie Wokulski opisany jako typowy stalker. Natomiast o "Chłopach" pomyślałem w w ujęciu innej książki - "Chamstwa" Kacpra Potockiego. Książka ta opisuje historię przemocy panującej a wsi I RP.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka