Dodaj do ulubionych

Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku???

03.11.04, 11:42
Syn mojej siostry ktory ma 5 lat jak bylam w ciazy zadawal mi pytania:
- Ala skad sie biora dzieci?
-Z brzuszka,przeciez wiesz
-A skad sie tam biora? Czy je ktos wsadza?
-Bozia je nam wysyla ale naipierw musza w brzuszku urusc.
-Magiczne pytanie Dlaczego?
-Aby lepiej sie poznac,dzieci zapamietuja bicie serduszka mamy i po porodzie
wie ktora jest ich mama.
-A dlaczego rodza sie w spitalu?
-Poniewarz tam pani doktor moze pomuc,tutai nie.
-A jak sie rodza?
I tu dylemat,jak wytlumaczyc dziecku jak przyszlo na swiat!!!!! Wyslalem go
do siostry,moze ona cos wymysli? Ale niestety tez nie wiedziala jak mu
wytlumaczyc,non stop zadawal pytania,az wrescie jego tata powiedzial ze jak
dorosniej to sie dowiesz,teraz jestes za maly.
-A dlaczego jestem za maly? A babcia mowila ze to bocian,Ala ze Bozia
przynosi dzieci.
Moj szwagier wiec powiedzial:
-Bozia daje bocianowi dziecko,bo sam by nie dal rady tyle dzieci przynesc.
W domu szwagier mowiac ze nie pracuje teraz sam a ma kogos do pomocy,Karolek
sie spytal :
-A Bozia nie ma nikogo do pomocy?
-Bociany pomagaja
- A w zimie? Bocianow w zimiew nie ma,sam mowiles .
No i wyobrascie sobie ze tych pytan bylo o wiele wiecej,i tak nic sie nie
dowiedzial.Dobrze ze jego starszy brat wzial go do zabawy.

Ale tak naprawde jak tu dziecku to wszystko wytlumaczyc skad sie bierzemy.

Ala
Obserwuj wątek
    • mamuna1 Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 12:04
      Wcale to nie jest takie trudne.Ja swojemu dziecku powiem bez owijania w
      bawełnę.Przestańcie wkółko robić z tego taki problem.Małe dziecko nie zrozumie
      i tak,a większe musi być doświadczone.
    • milarka Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 12:05
      moim skromnym zdaniem bez sensu jest opowiadanie historii o bocianach, bo
      później - jak widać na waszym przykładzie - człowiek sam się gubi w zeznaniach.
      Oczywiście 5-latkowi nie będziesz opowiadać o seksie, ale przecież można
      powiedzieć, że jeżeli mężczyzna i kobieta się kochają, to z tej miłości
      powstaje dzidziuś, który najpierw rośnie sobie w brzuszku, a po 9 miesiącach
      przychodzi na świat.
      • aog Re: do milarka 04.11.04, 10:10
        właściwie to zgadadzam się z Tobą w 100% tylko jak to dokładnie wytłumaczyć 4-
        latkowi, bo ja mam za sobą taką rozmowę:
        "... ponieważ kochamy się z tatą to najpierw urodziłeś się Ty a później twoja
        sistrzyczka, byliście u mnie w brzuchu, tam roślicie, a później pojechałam do
        szpitala i lekarze pomogli mi was urodzić ..." no i do tego momentu szło gładko
        ale gdy moje bystre dziecko mówi:"Mamuś, a jak ja też tak Cię mocno kocham to
        też będę miał z tobą dziecko?" to mnie muruje !!!
        i zaczynają się schody: tłumaczenie o małżeństwie, o różnicach " kochaniu"
        mamy, męża itd - uf, strasznie ciężka praca ...
        wprawdzie ratuję się stwierdzeniem, którego nie znoszę:kiedyś ci to wytłumaczę
        bo teraz jsteś jeszcze za mały i nie wszystko zrozumiesz ...
        ale to nie jest rozwiązanie



    • wieczna-gosia Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 12:05
      > -A jak sie rodza?
      a normalnie, mamusia idzie do szpitala i dziecko jej z brzuszka wychodzi.
      A jesli sie spyta ktoredy to sie mowi ze mamusie maja taka specjalna dziurke do
      wypuszczenia dzidziusia. Obok dziurki na siusiu.

      A co to znowu za folozofia zeby dziecko odsywac od siostry do szwagra i jeszcze
      mieszac do tego bociany oraz Bozie??

      Moje dzieci calkiem naturalnie przyjely ze mamusia ma w brzuchu ziarenko, ze
      tatus jest potrzebny bo na plemniczka wink) i nie zadaly pytania JAK tatus daje
      mamusi plemniczka wink) wiec sie nie wyrywalam z odpowiedza wink)
      Aczkolwiek kiedy starszym dzieciom tlumaczylam te kwestie ze tatus mamusia
      penic i pochwa itd to najbardziej byly zszokowane faktem ze trzeba byc
      NAGO wink)))
      • mamuna1 Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 12:11
        mozna dla swietego spokoju powiedziec ze brzuszek przecinaja zeby wyjac
        dziecko, albo przez pepek i cala filozofia.
        • wieczna-gosia Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 12:29
          no mozna tylko po co.
          Brzuszek przecinaja faktycznie, ale sporadycznie winkNatomiast przez pepek? A
          czym to sie rozni od bajek o bocianie??
        • milarka Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 12:32
          zgadzam się z gosią,
          lepiej dziecku mówić prawdę - oczywiście w prosty, zrozumiały dla małego
          dziecka sposób, ale prawdę
          • wieczna-gosia Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 12:35
            A pepek poza tym przydaje sie do opowiesci jak to dzidzius je i oddych przez
            pepek. Bo jak niby taki dzidzius je w brzuszku? I jak sbie czlowiek pepek
            zarezerwuje na porod to czym dzidziusia nakarmi? Butelka?? wink))
          • beata985 Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 12:40
            ja swojemu dziecku powiedziałam ,że dzidziuś rodzi sie przez brzuszek,w
            szpitalu .tam jest lekarz i tego pilnuje.na pytanie jak przez ten brzuszek
            wychodzi powiedziałam ze lekarz rozcina brzuch i wyciąga dzidziusia-co po
            części jest prawdą -cesarka.mimo,ze jej nie miałam takie wytłumaczenie wydało
            mi sie najodpowiedniejsze,a jak dorośnie to pozna wiecej szczegółów



            moja obecna 3 latka nosi w brzuszku dzidziusia i sobie urodzi i mi też urodzi.
            podpatrzone u ciocismile)))
        • ewa2233 Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 12:37
          Dzieci przyjmują wszystkie wiadomości naturalnie, dopóki nie zaczyna się robić
          z tego sensacji.
          A jeżeli zaczniecie kłamać, to później nie będą miały do was zaufania.
          I SŁUSZNIE!
          Przecież nie trzeba robić dziecku od razu medycznego wykładu,
          tylko opowiadać ściśle na pytania.
          A już 5 latkowi na pewno wciskać kitu o bocianach nie wolno!
          Wyniesie taką rewelację na podwórko i będą się z niego śmiać.
          Którędy dziecko wychodzi?
          Przez specjalny otworek, który mają tylko panie.
          Moje dziecko zapytało nawet, czy mogę mu pokazać gdzie on jest.
          Powiedziałam, że nie bardzo, bo to by mnie trochę krępowało.
          A gdy syn miał 3 lata, babcia mu zaserwowała pytanie, czy chciałby, by mu
          bocian przyniósł rodzeństwo. Na co syn: BOCIAN ????!!! A my: mamo, on WIE smile))

          To dorośli robią z przychodzenia na świat tajemnice i sieją nie naturalną
          ciekawość tylko sensację.
          Dlaczego dziecko jest "za małe" do przyjęcia zwyczajnych wiadomości?
          Mój syn ma w podręczniku napisane, że zapłodnienie odbywa się w akcie płciowym.
          To bardzo dobre określenie. A gdy dziecko zapyta co to jest ten akt,
          wystarczy powiedzieć, że dochodzi do niego wtedy, gdy rodzice tak bardzo się
          kochają, że się ze sobą łączą. Na pewno, póki co to wystarczy.
          Nie odsyłajcie dziecka od ciotki do wujka!
          A ciąża mamy czy kogoś z rodziny jest świetnym momentem, aby dziecku przybliżyć
          cud przyjścia na świat.

          Ciekawa jestem, jak "odkręcicie" te wszystkie swoje "newsy"?
          I kiedy?
          Czy wtedy, jak dziecko przyjdzie zapłakane z podwórka,
          bo inni się będą śmiali z jego wiary w bociany.
          I w dodatku uświadomią, że jego rodzice kłamią?
          ------------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂçççççç
          • verdana Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 12:58
            Rany Boskie! Dziecku trzeba powiedzieć prawdę, niemal całą prawdę i tylko
            prawdę. Jak się krepujecie, to kupcie książkę i mu przeczytajcie.
            Dlaczego prawdę
            -po pierwsze - bo to prawda
            -po drugie - bo jak teraz nie powiecie, gdy dziecko przyjmuje wszysko
            naturalnie, to dopiero bedzieci mieli kłopoty, jak bedziecie starszemu, ktory
            już coś tam usłyszał, tłumaczyć
            -po trzecie - bo jak wy mu nie powiecie, to dowie się od kolegów. A czego sie
            dowie - to inna sprawa. Na pewno nie tego, że seks i posiadanie dzieci to
            sprawy piekne i normalne
            -po czwarte - pięć lat to dużo. W przedszkolu już wiele dzieci wie "wszystko".
            Najwieksza pretensją mojej córki w wieku 7 lat było, ze nie powiedziałam jej,
            kto to sa lesbijki i skompromitowała się w świetlicy.
            • wieczna-gosia Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 13:28
              A po piate- w gruncie rzeczy bardzo latwo jest tlumaczyc cos dziecku ktore
              zadaje pytania swoim jezykiem.
              Ale pozniej moze sie zdarzyc tak:
              mamo co to znaczy ciagnac druta?
              Co to znaczy jebac?
              dlaczego maciek powiedzial ze rodzice w lozku sie pier.. khmmm tego... jak ty
              mowilas ze rodzice w lozku sie kochaja.
              I tym podobne kwiatki.
              Podstawowka jak podstawowka przecietna. dzieciaki na podworku tez nie
              najgorsze.
              Juz pomijam pytania:
              jak kochaja sie lesbijki tudziez geje
              po co sa prezerwatywy smakowe (stoi toto przy co drugiej kasie...)
              W ogole pojecie milsci francuskiej tudziez analnej... o bosze to sie czlowiek
              nazwija....
              czy wy uprawiacie seks (w podtekscie- takie staruszki...)
              Oraz sztandarowe pytanie mojej corki Zuzy jak miala lat 8 mamo czy ty jestes
              dobra w lozku wink))

              Kochani nagle wyjasnienie trzylatkowi skad sie biora dzieci staje sie małym
              piwem, nawet gdy trzeba powiedziec o pochwie, penisie i plemniczkach
              robaczkach wink
              Ja osoboscie jednak wole zeby te wszystkie pytania zostaly zadane mi...
              • procesor Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 13:41
                wieczna-gosia napisała:
                > Oraz sztandarowe pytanie mojej corki Zuzy jak miala lat 8 mamo czy ty jestes
                > dobra w lozku wink))

                Ale sie uśmiałam! smile
                Jeszcze może zadała je jeszcze w kolejce do kasy w sklepie?? wink

                Od razu dodam że nie uchylam sie od odpowiedzi, mówię prawde ale nie całą -
                tylko tyle ile w danym momencie trzeba, stosownie do wieku.
                W tym roku przerabiałam pytanie "kto to jest gej?" Odpowiedziałąm że to
                homoseksualista. Czekałam na ciąg dalszy a ona nic - to ja tez nic. Za pare
                tygodni było "mamo,a kto to jest homoseksualista?". Wzięłam głębszy wdech i
                powiedziałam że to taki pan, któremu się podobaja inni panowie.. Jak na razie
                nie wnikała jak oni sobie tę sympatię okazują.. smile)
        • aleksandrynka Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 04.11.04, 11:28
          a dlaczego "dla świetego spokoju"? A co jest niepokojącego w prawdziwych
          informacjach?
    • mamaszyma Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 12:55
      Moja siostrzenica wie, że dzieci sie biorą z zastanawiania. Najpierw człoweik
      się żeni a potem sie zastanawia czy chce mieć dzidziusia. A jak się zastanowi
      to dzidzius jest juz w brzuszku. Na razie wie tyle, sama sobie tą teorię
      wymysliła. To jej wystarcza. A jak zacznie pytać, to trzeba bedzie jej
      powiedzieć, ale o to ciech się martwi moja siostra. Ja mam jeszcze pare lat
      zanim synek zacznie pytac o takie rzeczy.
      • le_lutki do mamyszyma 03.11.04, 13:46
        Tak w temacie - czy cos juz wiadomo??

        Pozdrawiam
    • melka_x Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 13:24
      Opowiem Wam historię z dzieciństwa, wnioski wyciągnijcie samesmile)).

      Kiedy zaczęłam zadawać pytania, rodzice odpowiadali zgodnie z prawdą. Doszliśmy
      w końcu do momentu, kiedy zapytałam którędy dziecko wychodzi z brzucha i
      usłyszałam, że między nogami. Zapytałam dlaczego inni mówią, że przez brzuch i
      usłyszałam, że czasem jednak coś przeszkadza w otwarciu (chodziło oczywiście o
      rozwarcie), bo to bardzo skomplikowany proces i wtedy przecina się brzuch, ale
      tylko czasem. Nie widziałam w tej wiedzy nic zdrożnego i podzieliłam się tą
      informacją w przedszkolu, przecież to takie ciekawesmile. Zrobiła się potworna
      afera, bo dzieci mi zarzuciły, że kłamię, bo ich mamy powiedziały, że dziecko
      zawsze wychodzi przez brzuch. Wkurzona wybuchnęłam, że to ich mamy kłamią, bo
      moja mama mnie nigdy nie oszukała. Spór rozsądziła przedszkolanka, która
      powiedziała, że i tak i tak może być. Moja mama mało trupem nie padła, gdy
      dowiedziała się, że wskutek mojego uświadamiania ileś dzieci wykrzyczało tego
      dnia odbierającym je mamom "jesteś kłamczucha!"wink))
      Dzieci bardzo serio traktują to co im się mówi, dla nas może to śmieszne, ale
      dziecko może naprawdę mieć poczucie zawiedzionego zaufania, gdy inną odpowiedź
      przyniesą z podwórka czy przedszkola, i gdy okaże się, że to jednak nie jego
      mama miała rację.
      • ewa2233 Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 13:50
        Najważniejsze, by w przedszkolu nie wybuchła afera czyja mama jest lepsza w
        łóżku smile)) !
        -------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • gabbik Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 14:22
      Z miłości. Jeśli mamusia i tatuś się kochają, to w brzuszku mamusi pojawia się
      mały dzidziuś. I już.
      A jak wychodzi? Przez dziurkę w brzuszku mamusi.
      Na tym etapie powinno chyba wystarczyć.

    • ala011 Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 20:35
      Mozna powiedziec tak jak napisala gosia o ziarenku i plemniku ale jak sie
      spyta ; A jak taty plemik tam sie znaidzie w jaki sposob ,to co powiesz?Przez
      co doidzie do ziarenka,ona miala szczescie ze sie nie pytali.
      Ala
      • wieczna-gosia Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 21:42
        no jak to- tatus podaje mamusi pleminiczka ta dziurka co dziecko wychodzi.
        A jak podaje? Wklada siusiaka.

        Wiecie co- no dla mnie jak daje slowo jest to proste jak pasztet wink)
        Po pierwsze tekst "tatus daje mamusi plemniczka" jest tak silnie skojarzeniowy
        z lykaniem wink) ze dziacko nawet bardzo tworcze nie wymysli pytania jak tatus
        mamusi daje itd wink)
    • driadea Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 03.11.04, 22:02
      ala011 napisała:
      "-Bozia je nam wysyla ale naipierw musza w brzuszku urusc."

      Co muszą zrobić?
      • aleksandrynka Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 04.11.04, 11:33
        no uruść, czyli urosnąć, nie wiedziałaś? smile
        • driadea Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 04.11.04, 22:43
          O rany! Nie, nie wiedziałam, spotkalam się w życiu z różnymi błędami
          językowymi, ale to przerosło moje oczekiwania! Uruść, haha! A dlaczego nie
          uróść? Przynajmniej konsekwentnie, odnienia się na o tongue_out
    • bebepep sredniowiecze! 03.11.04, 22:33
      zawsze odpowiadalam synowi zgodnie z prawda, nie wglebiajac sie w szczegoly,
      ktore go nie interesowaly.

      na pytania o slowa ordynarne odpowiadalam, ze to brzydkie okreslenie pieknej
      rzeczy. pozniej, ze kazdy ma takie zycie milosne, na jakie sobie zasluguje, ten
      ordynarny ma po prostu ordynarne.

      no i wychowalam syna, ktory (tak mi sie przynajmniej wydaje) nie ma niezdrowego
      podejscia do seksu.

      czego i tobie zycze!

      beata
    • wieczna-gosia no ale przyznam sie ze letko w szoku jestem.... 03.11.04, 23:23
      Tyle jest teraz fajnych lektur do czytania z dzieckiem, jesli czlowiek sam nie
      ma pomyslow. A tu dalej bociany i wychodzenie przez pepek wink i odsylamy od
      szwagra do wujka a na koniec niesmiertelne "za maly jestes". Moze jeszcze przy
      wtorze lekko lubieznych chichotow wink)
      • kari7 Re: no ale przyznam sie ze letko w szoku jestem.. 04.11.04, 10:23
        Młodemu tłumaczyłam wszystko normlanie, że dziecko powstaje jak mama z tatą sie
        kochają ( z miłośći to znaczysmile Ostatnio przeszłam do szczegółow i
        wyjasniłam,ze mama ma w srodku takie jajeczko a tata nasionka czyli plemniczki
        i z tego powstaje dzidziuś i rśnie w brzuchy.Na co mój 4-latek oburzony
        stwiersdzil, że tata to nie trawa żeby miec nasionka a ja to nie jestem
        kura,żeby miec jajko smile.
        Po oporach jednak przyjął tą wersję
        • lucasa Re: no ale przyznam sie ze letko w szoku jestem.. 04.11.04, 11:01
          madre to Twoje dziecko, skoro wie, ze trawa rozsiewa sie przez nasionka (dla
          mnie to ona po prostu "rosnie") smile)))

          z zaciekawieniem czytam Wasze wypowiedzi - a odpowiadac sama bede dopiero za
          kilka lat smile
          A
        • chochlik4 Re: no ale przyznam sie ze letko w szoku jestem.. 04.11.04, 12:52
          kari7 napisała:

          Na co mój 4-latek oburzony
          > stwiersdzil, że tata to nie trawa żeby miec nasionka a ja to nie jestem
          > kura,żeby miec jajko smile.
          > Po oporach jednak przyjął tą wersję
          Matko! Kari, oplułam monitor smile)))
      • lucasa Re: do Wiecznej Gosi 04.11.04, 13:44
        a odpowie nam Gosia, co odpowiedziala na pyt o to czy jest dobra w lozku????

        nie, zebym byla ciekawa... smile)))
        chcialbym wiedziec jak mozna wybrnac z takich klopotliwych pytan (zadawanych
        przy swiadkach???) smile))
        Agnieszka
    • watermelon01 dla bardzo skonsternowanych pytaniami dzieci 04.11.04, 13:02
      Jeszcze tego nie przerabialam (bo Mikolajek 14 mies. nie pytawink)), ale kiedys w
      Empiku przegladalam w dziale dzieciecym b. fajna ksiazke. Z tego, co pamietam,
      autorem byl Wloch lub Wloszka, a tytul brzmial mniej-wiecej: Mama wysiedziala
      jajko!
      W tej ksiazeczce, naprawde ladnie i smiesznie ilustrowanej, jest historia
      rodzicow, ktorzy postanawiaja uswiadomic swoje dzieci w temacie propkreacji i
      opowiadaja takie glupoty jak to, ze trojaczki zbiera sie po deszczu w ogrodzie
      jak gasienice, a mama wysiedziala na kanapie jajko, z ktorego wyskoczyly
      blizniaki.
      Dzieci odpowiadaja, ze to wszystko bzdura i - skoro rodzice nie wiedza - to
      onni im wytlumacza: i robia to w zabawny sposob, ale tak, ze wszystko sie
      zgadza. Wydaje mi sie, ze to jest dobra ksiazeczka dla mlodszych dzieci i ktos,
      kto nie bardzo wie jak im to powiedziec, moze sie nia posilkowac.
      pozdrawiam!
      marysia

      fotki Mikolajozora
      • marghe_72 Re: dla bardzo skonsternowanych pytaniami dzieci 04.11.04, 23:08
        własnie miałam o tej ksiażeczce wspomnieć smile)
    • anek.anek Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 04.11.04, 22:20
      Wbrew pozorom porówniania do np. kwiatków nie są złe. I tak, młodszemu dziceku
      powiedziałabym, że jak rodzice się bardzo mocno kochają, i mocno przytulają, to
      z tej miłości powstaje dziecko. Trochę straszemu powiedziałabym: w brzuchu u
      mamy jest maleńkie jajeczko. Tata ma maleńkie nasionka. Jak rodzice bardzo
      mocno się przytulają, to nasionko przechodzi do brzucha mamy, łączy się z
      jajeczkiem i w ten sposób powstaje dziecko.
      Póxniej przychodzi moment, kiedy dziecko będzie pytać w jaki sposób to nasionko
      dostaje się do brzucha mamy. Warto trochę wcześniej zaznajomić chyba dziecko z
      terminologią medyczną: penis, pochwa, plemnik. Ostatnio o szczegóły pytała mamę
      moja sześcioletnia siostrzenica. Mama udzieliła jej wyczerpującej, ale krótkiej
      odpowiedzi. POwiedziała prawdę: żeby plemnik mógł dostać się do jajeczka,
      trzeba go włożyć do pochwy. Sześcioletnie dziecko jest w stanie to zrozumieć i
      wbrew naszym obawom, jesli odpowiednio to powiemy, to nie będzie szokiem.
      5-cio latka też wcale nie trzeba oszukiwać. Wydaje mi się, że to nasza własna
      pruderia i wstyd powoduje, że nie potrafimy maluchowi powiedzieć jk to jest
      naprawdę.
      Nie trzeba posuwać się do ociekających krwią i bólem opowieści o porodach, ale
      przecież pięcioletni chłopiec wie, że dziewczynki siusiaków nie mają, to można
      również przy okazji wytłumaczyć dlaczego jest taka różnica i normalnie
      powiedzieć, że dziecko rodzi się pochwą.
    • szwedka_kredka Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 05.11.04, 13:05
      "Mama zniosła jako" jest super!
      Mój pęciolatek uwielbia tę książkę i problem uświadamiania został rozwiązany
      naturalnie.
      Ostatnio powiedziałam mu, że na siusiaka można też powiedzieć penis lub
      członek, no co Mikołaj: "mamo, to ja mam człeniksa, dobrze?"
      Dobrze, że nie człenixa.smile Bardzo futurystycznie.
    • cloud-ac Dzięki za ... 06.11.04, 23:37
      ...ten wątek. Co prawda moja córka ma dopiero 2,5 roku, ale niedługo się
      zacznie, tym bardziej, że ma małą 7-mczną siostrzyczkę. Też uważam, że mówienie
      prawdy jest właściwsze niż bajanie o bocianach, kapuście itd. Dziecko w ten
      sposób ma do nas większe zaufanie - tak jak już napisałyście, bo wie, że
      traktujemy je poważnie i nie zbywamy bylejakim słowem.
      Skorzystałam na waszych wypowiedziach (i uśmiałam się z niektórych też).
    • l.e.a Re: Jak dziecko znalazlo sie w brzuszku??? 07.11.04, 09:14
      Bartek otrzymał odpowiedź taką: tatuś przytula mocno mamusię i daje jej
      nasionko. To mojemu 3,5 letniemu synkowi wystarczyło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka