Dodaj do ulubionych

bardzo sie cieszę

18.12.21, 22:57
że nie boję sie pająków
jawią mi się jako bardzo sympatyczne i higieniczne stworzenia
nie mam problemu, żeby wziąć je na ręce i wystawić za okno, jak już zbyt bezczelnie sobie poczynają
bo jak kryją się w kącikach, to z nimi nie walczę
i z zasady nigdy nie zabijam
uważam je za pożyteczne, bo zżerają muchy, których z kolei brzydze sie bardzo
i czemu się cieszę,
bo widze, jak taka pająkowa fobia potrafi uprzykrzac życie niektórym koleżankom, boją się autentycznie, aż do napadów paniki - ciemnych zakamarków, strychów, sprzatania pod łózkami, w pewnym sensie taka fobia bardzo ogranicza
wiadomo - nie ma miejsca bez pająków
jak Wasze relacje z pająkami?
Obserwuj wątek
    • gama2003 Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 22:59
      Nie życzę sobie żadnych relacji...
      • beata_ Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 02:38
        gama2003 napisała:

        > Nie życzę sobie żadnych relacji...

        Miałam w swoim czasie układ... dopóki pająki są na zewnątrz - niech sobie są.
        Ale jak mi wejdą do domu/mieszkania, to nie ma przeproś... zginą sad
    • nickbezznaczenia Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 22:59
      Nie mam z nimi problemu. Do ręki nie wezmę ale dbam aby im się nic nie stało.
    • andaba Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:01
      Podobne jak u ciebie.
      Nie przeszkadzają mi, o ile nie chcą ze mną spać lub się kąpać.
      Wtedy je biorę i wywalam za okno lub do piwnicym, w zależności od pory roku.
    • fornita111 Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:03
      Niestety, fobia uncertain A katnikow to sie boje tak potwornie, ze nie da sie tego opisac.
      • elinborg Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:19
        Ja mam tak samo. Przeżyję kosarze, krzyżaki (byle z daleka). Kątniki to jakiś koszmar- chyba na widok rekina tak bym nie reagowała. Zupełnie irracjonalne, ale silniejsze ode mnie. Na szczęście jest ich mniej (albo mniej widuję) u mnie teraz.
        • m_incubo Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 04:17
          Kosarz to nawet nie pająk smile
          Niestety mam podobnie, kątniki brzydzą mnie potwornie, nienawidzę ich.
          Krzyżaki, skakuny - nawet lubię, obserwuję czasem, nie przeszkadzają mi.
          Kątnik w domu to masakra, a potrafią być naprawdę wielkie.
          Walczę z tym, bo kiedyś reagowałam baaaardzo gwałtownie i uznałam, że na tym etapie trzeba już coś z tym robić. Terapia niestety szokowa, chyba nie da się inaczej. Osiągnęłam tyle, że wywalam za okno, jak złapię szlanką, a jak nie złapię i ucieknie, to przynajmniej nie opuszczam sypialni, jak kiedyś i nie odpalam w środku nocy odkurzacza. Ostatnio jeden mi przebiegł po kołdrze wink
          Na wsi jest ich dużo. Przeżyłam, ale powodują bardzo duży dyskomfort u mnie.
          A ten, proszę, jaki fajny smile
        • hosta_73 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 23:59
          Kątnik to ten tłusty? Tak ich nie lubię, że nie chce nawet w google widzieć. Ogromnie mnie brzydzą 🤮, te chude z długimi nogami jeszcze przeżyje ale te cmentarne wywołują u mnie panikę.
      • madame_edith Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 08:37
        Mam identycznie jak Ty i owszem bardzo to utrudnia życie. Nie da sie nad tym strachem zapanować.
        • ponis1990 Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 00:18
          Ja też tak mam.. Mieszkalam na parterze w kamienicy i mialam ich od cholery. Pojawiały się znikąd, tak sie fobii nabawiłam. Innych pająków sie nie boję... teraz mieszkam na czwartym piętrze i łudzę się, że tu ich nie ma (a przynajmniej odkąd mieszkam, nie widziałam;p)
          • hosta_73 Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 00:52
            Ja w dzieciństwie mieszkałam w sąsiedztwie starych, drewnianych garaży, szop, komórek itd. Pająków, ogromnych, była masa. Najgorzej było gdy noce zaczęły się robić chłodne, wszystkie się pchały do domu a siatek w oknach nie było... . Do tej pory mam odruch "omiatania" wzrokiem pomieszczeń po zaświeceniu światła. Czasem wydawało się, że pokój jest czysty a potem pająk przebiegał mi po nodze gdy leżąc oglądałam tv . Do pewnych pomieszczeń typu strych itp wchodzę tylko w jakiejś bluzie z kapturem, którą potem zdejmuje i strzepuję. Na szczęście już strychu. nie mam.
            Kiedyś miałam pająka na gołym ciele, pod cienką, letnia sukienką. Innym razem, gdy przechodziłam pod drzewem spadł mi na głowę, spostrzegłam się w domu bo coś mnie polaskotalo, myślałam, że to liść. Chciałam go zdjąć a "liść" poruszył się w dłoni. Ale się wtedy darłam...
            To wszystko tak do 20 roku życia. I gdy już myślałam, że to koniec bo otoczenie się zmieniło a pająki jakby zaczęły mnie omijać, przyszła do pracy klientka, stanęła przy biurku, rozmawiamy a tu nagle z pani spada pająk i biegnie w moją stronę 😱.
            Nigdy ich nie polubię, nawet nie będą mi obojętne, nienawidzę ich i już.
      • iziula11 Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 13:14
        fornita111 napisała:

        > Niestety, fobia uncertain A katnikow to sie boje tak potwornie, ze nie da sie tego opi
        > sac.

        Mnie trzęsie na ich widok ale nie potrafię zrobić im krzywdy.
        Wołam najczęściej męża a on bierze je w ręce i mówi " chodź malutki, pancia cie nie lubi" 😊
    • mrs.solis Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:04
      Nie przepadam za nimi, ale sie ich nie boje i jak nie musze to ich nie zabijam, tylko wypuszczam na zewnatrz, ale pod warunkiem, ze nie sa wielkosci tarantuli.
    • andaba A czy ktoś może wie 18.12.21, 23:06
      dlaczego akurat pająki? Są częstym powodem lęku?

      Taka mucha jest znacznie bardziej wkurzająca i obrzydliwa.
      Pająk jest dla mnie taki... neutralny.
      • nickbezznaczenia Re: A czy ktoś może wie 18.12.21, 23:07
        Muchy się zabija i już.
        • andaba Re: A czy ktoś może wie 18.12.21, 23:10
          Jak się trafi.
          Ja nie umiem.
          Nakłaniam prośbą i groźbą, żeby opuściły lokal przez okno. Najgorzej, gdy na polu ciemno, bo mają w odwłoku perswazje.
          • karme-lowa Re: A czy ktoś może wie 18.12.21, 23:12
            Uwielbiam pująki!
            • hosta_73 Re: A czy ktoś może wie 20.12.21, 00:00
              Nie no, pująki są spoko ale z pająkami już nie jest tak miło 😏
        • beata_ Re: A czy ktoś może wie 19.12.21, 03:40
          Moja mama zabiła muchę patykiem - ciężko się zdziwila... big_grin
      • hosta_73 Re: A czy ktoś może wie 20.12.21, 00:06
        Bo za szybko chodzą. Są tutaj a za 5 sekund już tam. I włażą na człowieka, i spadają mi na głowę z drzew, i jak zbieram maliny to wkładam rękę w pajęczyny, i psują spacery po lesie i krzaczorach, czasem prawie wpadam twarzą w pajęczynę i potem ciągle mam wrażenie, że po mnie łazi. Są wszędzie i ciągle się na mnie czają.
        A mucha? Machnę ręką i odleci.
    • silenta Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:15
      Lubię, nie zabijam, staram się usuwać z drogi zabijających koleżanek i moich kotów, aczkolwiek koty są często szybsze ode mnie.
      • kotejka Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:21
        Moje koty pająków nie tykają
        Natomiast postanowiły zrobić porządek z jaszczurkami spod tarasu i dzięciołami z okolicznych drzew
        Wprawdzie wiedzą, że pani niezadowolona z ich poczynań, ale nic sobie z tego nie robią
    • huang_he Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:21
      Kocham big_grin
      I udało mi się zarazić dzieci. Tzn. przez chwilę córka pod wpływem przedszkola zaczęła się bać, ale potem pod wpływem rodziny znowu zaczęła kochać.

      Bałam się strasznie jako dziecko. A potem sobie wytłumaczyłam, ze to idiotyczne, przeprowadziłam w wieku 14 lat autopsychoterapię i program 10 kroków pokochania pająków i moja miłość trwa do dzisiaj.
      • kotejka Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:22
        To ciekawe
        Napisz coś więcej o tych 10 krokach
        • huang_he Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:31
          Najpierw napiszę o fobii, która się rozwijała i skończyła na tym, ze spędziłam kilka godzin w łazience, płacząc, bo zobaczyłam pająka na suficie. Moja mama myślała, że trzeba mnie będzie hospitalizować uncertain Myślę, że fobię rozwijało u mnie otoczenie, ale już mniejsza o to. Uznałam po tym, że to strasznie, strasznie głupie. Nie lubię takiej atencji, nie lubię być słaba. Zaczęłam pająki obserwować z daleka. Nie uciekać z wrzaskiem. Podchodzić bliżej. Potem karmić. Potem szukałam zdjęć (wówczas tylko w czasopismach, książach), zaczęłam dużo o nich czytac. Następnie zaczęłam powoli kolekcjonować przedmioty z pająkami. A potem już brałam na ręce jakieś ptaszniki czy tarantule, jak miałam szansę (a zdarzało się). Zwykłe kątniki czy nasoszniki to totalny luz. Kocham skakuny.
          Moim ulubionym pająkiem jest pająk wegetarianin big_grin
          • la_felicja Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 00:50
            Szacun.
            Większośc znanych mi ludzi jak odkryje w sobie fobię (jakąkolwiek) , to ją do końca życia celebruje z dumą i jeszcze pogłębia.
          • stephanie.plum Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 10:02
            Wow, podziwiam!!!

            mój brat, ucząc biologii w młodszych klasach robił takie "eksperymenty na dzieciach" dotyczące arachnofobii.
            zjawiał się na lekcji ze słoikiem, a w słoiku był kątnik, z tych mocno wyrośniętych (wiem, bo uczyłam w tej samej szkole).

            na początku lekcji część dzieci piszczała ze strachu. brat opowiadał o pająkach i ich obyczajach, chętnym pozwalał podejść, zobaczyć z bliska.
            potem brał pająka na rękę, i zawsze znalazła się jakaś najodważniejsza osoba, która chciała też spróbować.
            pod koniec lekcji każdy chciał pająka "trochę potrzymać".

            najgorzej było na przerwach. do pokoju nauczycielskiego pchały się hordy dziewczynek, które chciały "jeszcze chwilkę potrzymać pająka".

            podobno jest jakiś mechanizm przełamywania tej fobii, ja mieszkam teraz na wsi, więc się na ich obecność uodporniłam, ale niestety nadal nie mogę powiedzieć, żeby mi się podobały. lubię tylko takie chudziutkie, które żyją w grupach i tańczą, no i kosarze, oczywiście. latem krzyżaki mogą być też.
            • bene_gesserit Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 12:38
              Każdą fobię leczy się w zasadzie tak samo - ekspozycją na bodziec.
              Fobia pająkowa to mały problem, ja w mieście widuję pająki parę razy do roku, ale są ludzie 'uczuleni' na przykład na ptaki, których wszędzie pełno.

              Taką kliniczną fobię (ataki histerii, totalne przerażenie) leczy się powolutku - od rysunków/zdjęć przez np piórka (w wypadku ptaków) albo jakieś realistyczne przedstawienia obiektu fobii (figurki, gumowe atrapy) po kontakt przez klatkę itd. Czasem to jest parę miesięcy ciężkiej pracy na emocjach. Jest też inna szkoła, niemiecka, bardzo gwałtowna i przemocowa ale podobno skuteczna.
          • hosta_73 Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 00:13
            Aż tak nie miałam, ale wyprowadziłam się kiedyś z pokoju na prawie 2 tygodnie gdy pod łóżko uciekł wielki tłusty pająk, którego obserwowałam z odległości 30 cm. W ramach oswajania lęku 😀. Miałam wtedy z 16 lat, teraz jest trochę lepiej ale to dlatego, że nie chciałam zaszczepić tego strachu w dzieciach. Kwiczę wewnętrznie 😏.
    • antyideal Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:22
      Mam fobięsad
    • arthwen Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:28
      Do ręki nie biorę jak nie muszę, eksmituję na balkon bezdotykowo (kartka, słoik, cokolwiek). W domu i tak nie mogą zostać, bo koty są pająkobójcami.
    • kochamruskieileniwe Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:34
      Nie kocham, zwlaszcza kątnikow spasionych i krzyzakow ( z polskich), ale nie krzwywdzę. Zagranicznych, tych jadowitych się boję.
      Za to mam prawdziwą ofidiofobię. Jak duzy zaskroniec wpelzl na kapiace się dziecko w jeziorze (ogrzac się chcial, zimno bylo) to mnie sparalizowalo i nie bylam w stanie na ratunek ruszyć. 😭Dobrze, ze byl to zaskroniec tylko. Do dzisiaj źle mi z tym.
      • stephanie.plum Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 10:06
        o, jak ja uwielbiam zaskrońce!

        nie wiem, czy tylko ja zauważyłam, że tej jesieni strasznie dużo ich ginęło na drogach?
    • nangaparbat3 Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:35
      Trochę się boję, ale szanuję, lubię, nie zabijam.
      Jeszcze bardziej lubię osy i tych w ogóle się nie boję, ale uważam, co by nie nadepnąć, nie przycisnąć, nie połknąć (raz mi się zdarzyło i nie chciałabym powtórki).
    • homohominilupus Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:35
      Mialy u mnie schronienie takie konkretne kątniki.
      Czasem jak za czesto wyłaziły to je wystawiałam za okno.
      Ale żeby tak do ręki brać to niekoniecznie. Mialam sprawdzony patent ze szklanką.
      Nigdy nie zabijam i smiesza/irytują mnie histeryczki domagające się od swego księcia unicestwienia nawet najmniejszego pająka.
      • huang_he Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:41
        Kątników sama do ręki nie biorę, gdyż miałam kiedyś nieprzyjemne spotkania z takim. Gryzł mnie cholernik w nocy. Mieszkał ze mną i w nocy właził na mnie i gryzł. Był ogromny i kurczę - no wredny. Chociaz może to miłość. Mój łowczy kot nie chciał włazić przez niego do pokoju. Po kolejnym pogryzieniu musiałam kątnika eksmitować i od tamtej pory kątników jakoś nie lubię.
        • homohominilupus Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:46
          Moja mama tez twierdziła że ja gryza te pająki które 'hoduję' gdy u mnie nocowała a ja się podsmiewalam że zmysla. Serio one gryzą? Mnie nigdy nie tykały ale to może dlatego że mam niesmaczna krew, komary też mnie nie lubią.
          • huang_he Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:51
            Rzadko, ale gryzą. I muszą byc chyba jednak duże. Ten mój był ogromny.
            • suki-z-godzin Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 19:36
              nie dość że gryzą to jeszcze można mieć na gryzienie potworną alergię!
    • kaki11 Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:51
      Mam mniej więcej takie jak koleżanki o których piszesz - jestem przestraszona nawet widząc zdjęcie czy film (zlękłam się nawet przeglądając to forum-link do filmu...) a kiedy widzę na żywo to już panika. Najczęstsze koszmary to pająki a do niektórych miejsc ze strachu nie zajrzę/nie posprzątam i koniec.
      • kaki11 Re: bardzo sie cieszę 18.12.21, 23:52
        Nie zabijam tylko dlatego, że zwykle jestem zbyt przerażona aby się do nich zbliżyć, wołam do tego celu kogoś kto jest w pobliżu.
    • milva24 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 00:03
      Nie lubię, może nawet i ciut się boję ale nie zabijam. Jak eksmituję to przy użyciu szkalnki bo do ręki nie wezmę.
    • majenkir Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 00:09
      Lubię pająki i brońborze nie zabijam! Największy problem jak sprzątam w kurniku i muszę uważać, żeby nie wciągnąć którego w odkurzacz, bo ichvtam pełno!

      I jeszcze moja ulubiona piosenka 😌
      • la_felicja Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 11:54
        Czy ja czegoś nie zrozumiałam, czy ty sprzątasz odkurzaczem w kurniku? Takim dla kur?
      • hosta_73 Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 00:57
        O, właśnie dlatego kurniki, stajnie itp omijam szerokim łukiem! Babcia miała, wiem co tam jest 👹😱
    • pepsi.only Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 00:39
      Nie mam problemu, choć nie przepadam. No powiedzmy, że widok tygrzyka mocno mnie studzi, o tarantuli - nawet nie myślę...., ale te domowe, zwykłe, kątniki, czy nawet krzyżak, raczej nie robią jakiegoś wielkiego wrażenia.
    • mysiulek08 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 00:47
      bys sie mniej cieszyla gdyby w tych kacikach czaily sie ktores z rodzaju Loxosceles tongue_out
      • majenkir Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 01:17
        A ja bym chciała mieć jumping spidera. 🥰
    • la_felicja Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 00:52
      Lubię, są piękne. I inteligentne - umieją udawać trupa!
      A w domu mi nie przeszkadzają, w końcu zjadają roztocza i inne takie.
    • leanne_paul_piper Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 02:26
      Lubimy się z pająkami. Wynegocjowałam tylko, że nie zwisamy nade mną w nocy, kiedy śpię, acz mogę się w każdej chwili obudzić.
      Jak to mówią einmal ist keinmal, więc zostało wybaczone😉😊.
      Tak btw. Ja wszystkie zwierzęta kocham, na przystojnego faceta jie zwrócę uwagi, ale przez pół dnia będę obserwować zwyczaje wijow (wij?) albo krabow🙃
    • konsta-is-me Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 02:35
      Nie przepadam. Ale też nie zabijam ,bo uważam że są pożyteczne (te europejskie, bo azjatyckie no.to już zupełnie inna historia).
    • mae224 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 08:13
      Dobre, nadaję im imiona. Mamy sporo, bo to dom wśród łąk i pod lasem.
    • ruscello Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 08:31
      Z reguły pająków się nie boję, ale okropnie brzydzę się, gdy nagle zawiśnie mi przed oczami albo gwałtownie wybiegnie. Przy czym nie miałam problemu z przetrzymaniem w domu ptasznika, trzymaniem na rękach bezpiecznych odmian pająków hodowanych przez kolegę, w terrarium chętnie oglądam te niebezpieczne. Ale strasznie odrzuca mnie od tych pająków z długimi, chudziutkimi nóżkami 🙈 Co gorsza, nie przepadam, gdy dotyka mnie ktoś z bardzo długimi i szczupłymi palcami. Nie wiem, jaka to fobia 😅
      • ajaksiowa Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 09:19
        Lubię i mają u mnie mieszkanie zapewnione🙂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka