mirelka1
29.12.21, 16:51
Znajomy, dobry od ponad 30 lat. Obecnie w trakcie rozwodu, bardzo ciężko to przechodzi, aż na granicy wyolbrzymienia. Przychodził, dzwonił do mnie do męża, żalił się. Opowiadał, jaką to krzywdę wyrządziła mu ex żona. Miał wręcz obsesje na jej tle. My tej zony nie znaliśmy, widzieliśmy ją kilka razy w życiu. Ale wspieraliśmy faceta, jak mogliśmy. Wysłuchiwaliśmy, że chce popełnić samobójstwo. Ratowaliśmy jak mogliśmy... Do momentu, kiedy on nas oskarżył, że my działąmy przeciwko niemu, jesteśmy w zmowie z ex i chcemy jego krzywdy. Potem od jego siostry dowiedzieliśmy się, że ma za sobą próbę samobójczą i jest teraz w psychiatryku.
Pomagać mu dalej ( bo naprawdę kiedyś był fajnym facetem) czy odciąć się na maxa?
Rozmawialiśmy z ex żoną. Ex twierdzi, że to wariat, psychopata i psychiczny mięczak. I że ona przeszła gehennę.
Jak byście się zachowały w tej sytuacji?