trampki_w_kwiatki
31.12.21, 16:26
Ponoć w tym roku ponownie, po przerwie kowidowej, chodzić ma u nas kolęda. Mieszkam w niedużym budynku wielorodzinnym na osiedlu, gdzie może kilka osób wpuszcza księdza i jego świtę przez drzwi. U nas są to sąsiedzi z góry, którzy wysyłają córki do komunii świętej, więc zbierają punkty wiary do swojego kajecika. Do rzeczy. Przyszło mi do głowy, żeby tę wizytę na klatce schodowej wykorzystać do tego, by zakomunikować Kościołowi co o nich sądzę. Jedni z sąsiadów od miesięcy mają na balkonie wielki baner strajku kobiet. Mam ochotę pójść w ich ślady i wytapetować sobie drzwi czerwoną błyskawicą a to tego komunikatami "stop pedofilii" na okoliczność wizyty księdza proboszcza. Gdyby każdy, kto ma wyrąbane na kościół i jest wściekły na jego obecność w życiu publicznym komunikował choćby w taki sposób swój gniew może wstąpił by w tych ludzi chociaż cień wstydu za instytucję, której są częścią.
Lata temu mój ojciec wpuścił kolędę, posadził księdza przed kieliszkiem wódki, powiedział "napij się Pan, pogadamy", po czym kulturalnie przedstawił swój punkt widzenia proboszczowi. Gdybyśmy mieli więcej odwagi, może by się księżom tych kolęd i procesji odechciało.