Dodaj do ulubionych

Klątwa pączków

17.01.22, 16:05
W ostatni czwartek pierwszy raz w życiu zrobiliśmy pączki. Wyszły całkiem niezłe.
Po północy pękła rura od bojlera i gorąca woda zalała sąsiada - z sufitu się lało, a największy strumień leciał z lampy, więc wywaliło korki. Biegaliśmy między piętrami, żeby przynieść więcej wiader, wszyscy w piżamach, a jedyne oświetlenie u sąsiada to latarka breloczek.
W piątek naprawa rur, suszenie itd.

W sobotę wieczorem druga tura pączków. Reszta soboty minęła spokojnie, żadnych awarii ani innych niespodzianek nie było.
W niedzielę piękna pogoda, więc wycieczka rowerowa.
15 km od domu złapałam gumę. W okolicy nie było żadnego serwisu, pociągi odwołane i jedyna opcja jaka była to powrót pieszo. Na powrocie oczywiście zaczęło padać.

I teraz mam dylemat - robić trzecią partię pączków I wystawić się na działanie żywiołów, czy odpuścić.
Obserwuj wątek
    • sasanka4321 Re: Klątwa pączków 17.01.22, 16:13
      Zrobilabym. Jakos dasz rade, a przynajmniej bedziesz miala pewnosc na przyszlosc, czy to wina paczkow wink
    • fantastyczna88 Re: Klątwa pączków 17.01.22, 16:14
      To zależy ile ważysz.
      • magda.z.bagien Re: Klątwa pączków 17.01.22, 16:17
        BMI w normie, a do tego ten rower i spacer anulował co najmniej jedną rundę. Bardziej chodzi o paranormalne właściwości pączków.
    • mama-ola Re: Klątwa pączków 17.01.22, 16:19
      Zrób faworki i uciekaj smile
      • misiamama Re: Klątwa pączków 17.01.22, 18:16
        Podoba mi się Twój tok rozumowania 😀
    • alpepe Re: Klątwa pączków 17.01.22, 18:29
      Zrób faworki. Lepiej nie kusić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka