zwyczajnamatka
22.01.22, 08:48
Ostatnio sporo czytam tu wątków okolorozwodowych, o opiece nad dziećmi, wakacjach itd. Czytając te wszystkie wpisy zastanawia mnie, że ex małżonkowie cały czas są ze sobą w jakichś relacjach, rozmawiają, kłócą się itp.
Jestem wiele lat po rozwodzie i mam jedną córkę z tego małżeństwa. Od około 8 lat nie mam zupełnie kontaktu z moim byłym mężem. Zupełnie nic, zero. W pewnym momencie przestał odbierać ode mnie telefony, ignorował smsy. Wcześniej było to upierdliwe, bo wszystkie sprawy musiałam załatwiać przez dziecko, a dziecko było małe, teraz ta sytuacja już mi nie przeszkadza, bo córka ma już 16 lat.
Moi znajomi oczywiście wiedzą o tej sytuacji, jednak kiedy mówię o tym komuś nowemu, to reaguje niedowierzaniem "jak to nie masz żadnego kontaktu od 8 lat?"
Dodam, że ex płaci alimenty i spotyka się z córką. Niedawno, zupełnie przypadkiem dowiedziałam się, że ex nie ma nawet mojego numeru telefonu. Wyszło to zupełnie przypadkiem, kiedy córce podczas pobytu u ojca zablokował się telefon i musiała zadzwonić do mnie z telefonu taty. Powiedziała mi, że dobrze, że zna mój numer na pamięć, bo tata mnie nie ma zapisanej. Nie powiem, zmartwiło mnie to bardzo, bo od razu pomyślałam sobie, że jeżeli wydarzy się córce jakikolwiek wypadek to nikt mnie nie zawiadomi, jeśli ona sama tego nie zrobi. Biorąc pod uwagę, że spędza u ojca połowę wakacji jakoś jest mi niemiło z tą myślą. I właśnie po tej sytuacji zaczęłam się zastanawiać i tak rozglądać wokół siebie, czy to jest normalne? Czy jeszcze ktoś tak ma? Znacie takie sposoby, które nie mają żadnego kontaktu z exem? Bo ja nie znam nikogo takiego i z reakcji znanych mi osób - oni też nie znają, zwłaszcza w sytuacji, kiedy dzieci są małe.