Na fejsbukowych grupach ludzie donoszą o nawet 20 km kolejkach uchodźców, głównie kobiet, dzieci i ludzi starszych, bo jak wiadomo mężczyzn w wieku poborowym nie wypuszczają. I nie piszę tu o samochodowych kolejkach, to ludzie którzy przekraczają granicę pieszo. Są głodni, spragnieni i zmarznięci. Przejścia po stronie ukraińskiej są zamykane i otwierane, sytuacja zmienia się co chwilę, bo podobno system pada i rejestrują ludzi ręcznie. Ludzie się błąkają, nie wiedzą dokąd iść, koszmar