Dodaj do ulubionych

stres a wygląd

22.03.22, 18:44
Objawy stresu to u mnie przede wszystkim niemoc by zadbać o siebie, gdy jestem przytłoczona ostatnie o czym myślę to robienie ze sobą czegokolwiek, stres zawsze mnie rozbija i wyglądam byle jak. Jak to zmienić da się coś z tym zrobić? Ktoś ma podobnie?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: stres a wygląd 22.03.22, 18:45
      Mam tak samo. Jakoś specjalnie z tym nie walczę. Jest jak jest.
    • lot_w_kosmos Re: stres a wygląd 22.03.22, 18:55
      Zawsze o siebie dbam.
      Niestety stres wychodzi mi szarością na twarzy, zapadniętymi oczami, przekrwionymi gałkami.
      • kura17 Re: stres a wygląd 22.03.22, 19:06
        > Zawsze o siebie dbam.

        uwielbiam wielkie kwantyfikatory!
        • homohominilupus Re: stres a wygląd 23.03.22, 06:32
          kura17 napisała:

          > > Zawsze o siebie dbam.
          >
          > uwielbiam wielkie kwantyfikatory!
          >
          Cudne 🤩
      • kk345 Re: stres a wygląd 23.03.22, 09:05
        Jakoś mi się skojarzyło z paniami 70plus, "nawet śmieci wyrzucam umalowana," i "mąż nigdy nie widział mnie w dezabilu"
    • veryvery Re: stres a wygląd 22.03.22, 19:24
      W stresujących sytuacjach tracę apetyt, nie jestem w stanie jeść, a jak zmuszę się żeby coś przełknąć to jedzenie nie ma dla mnie smaku.
      Miałam kiedyś dłuższy okres w życiu z kilkoma stresorami, z których nawet nie zdawałam sobie sprawy że są tak poważne, funkcjonowałam normalnie ale organizm wiedział lepiej I zaczęły mi włosy wypadać, delikatnie mówiąc.., zaczęłam łysieć, łyse placki na całej głowie, ręką się przejechało przez włosy I one w tej ręce zostawały, to był koszmar. Na szczęście po jakimś czasie zaczęły odrastać, proces ten był jednak bardzo długi. Niemoc 'zadbania' o siebie I wyglądanie 'byle jak' to są bzdety przy utracie włosów
    • shellyanna Re: stres a wygląd 22.03.22, 19:30
      W stresie chudnę. Bardzo. Ale uruchamia mi się wtedy jakiś mechanizm obronny i uspokajam się wklepywaniem w siebie mazidel oraz wkręcam sobie zadowolenie z utraty kilogramów.
    • chococaffe Re: stres a wygląd 22.03.22, 19:37
      Mam dwupoziomowo. Po pierwsze nie chce mi się. A po drugie, nawet jak mi się chce to ciało się poddaje - na pierwszy rzut idą włosy - elektryzują się, łamią i przylepiają do głowy.

      Zmęczenie tez widac na twarzy, ale tutaj akurat tak samo po dobrej zabawie jak i po stresie itp. Włosy reagują tylko na doświadczenia w 100% negatywne
    • lilia-anna Re: stres a wygląd 22.03.22, 19:41
      Nie wiem, jak zmienić, ale mam podobnie, a mianowicie w stresie przestaję jeść. Odłącza mi apetyt, żyję na czarnej kawie. Jak to wpływa na wygląd, gdy jest się po 40., możesz się tylko domyślać wink
      • mikams75 Re: stres a wygląd 22.03.22, 21:32
        ja mam odwrotnie - zajadam stresy sad i skopiuje twoje zdanie, bo tez pasuje: Jak to wpływa na wygląd, gdy jest się po 40., możesz się tylko domyślać
        • lilia-anna Re: stres a wygląd 23.03.22, 08:55
          No tak, w żadna stronę nie jest dobrze. Mnie się twarz zapada, bo jestem drobna, nie mam "zapasow" na trudne czasy, więc zaraz kości sterczą, jestem blada i każdy sasiad pyta, co się stało, że tak źle wyglądam (a w ogóle pięknością nie jestem).
    • aqua48 Re: stres a wygląd 22.03.22, 21:31
      Ja w stresie zupełnie nie myślę o tym jak wyglądam.
    • black.imak Re: stres a wygląd 23.03.22, 01:51
      W stresie szaleję z fryzurą. Zawsze wpadam na jakiś idiotyczny pomysł. Golę włosy na zero, albo nakładam jakąś odważną farbę, albo robię coś równie głupiego. W efekcie wyglądam tak kretyńsko, że zapominam o stresie a skupiam się na myśleniu "O matko, co ja z sobą zrobiłam, jak to teraz uratować !!!" To pomaga big_grin
      W obecnej sytuacji, która mnie totalnie wykańcza, właśnie przymierzam się do zgolenia na zero. To pomogłoby mi na dobre kilka miesięcy odwrócić uwagę od tego co się dzieje
      • grey_delphinum Re: stres a wygląd 23.03.22, 05:11
        Mam teraz bardzo duży stres - wczoraj nic nie jadłam i podejrzewam, że dzisiaj będzie podobnie (mogę przelknac tylko płyny), natomiast byłam u fryzjera. Dość krótko obcięłam włosy, by mieć z nimi jak najmniej kłopotu, bo "dbanie o siebie" w obecnej sytuacji nie jest moim priorytetowym celem...
    • m_incubo Re: stres a wygląd 23.03.22, 05:46
      Zależy, co rozumiesz przez niemoc zadbania o siebie. Przestajesz malować oczy czy przestajesz myć włosy? Nie robisz odrostów czy chodzisz cały tydzień w jednym dresie?
      Pomóc może metoda małych kroków, typu dziś tylko ogolę nogi, jutro pomyślę o odrostach.
      Ja w dużym stresie przestaję jeść, kompletnie odcina mi żołądek, nie jem niczego, więc czasem pomaga właśnie takie planowanie teraz zjem tylko bułkę, jutro pomyślę o śniadaniu.
      Zdarza się rzadko, tylko kilka sytuacji życiowych było mnie w stanie do tego stopnia zestresować, wszystkie dotyczyły zdrowia/życia moich dzieci.
      • kamkaklamka Re: stres a wygląd 23.03.22, 05:53
        Chodzi o to że w stresie ostatnie o czym myślę to jak wyglądam więc nie robię ze sobą kompletnie nic dlatego od razu widać że u mnie źle, osobowość mam taką że w dużym stresie zastygam zamiast być zmobilizowana i działać, nie jestem w stanie nic robić.
        • anita1jesttu Re: stres a wygląd 23.03.22, 05:57
          Trudno się w stresie zmobilizować lub coś robić jak się nie chce.
        • m_incubo Re: stres a wygląd 23.03.22, 11:10
          Ale co dokładnie znaczy "kompletnie nic"?
          Przestajesz się myć, czesać i zmieniać ciuchy na czyste czy po prostu nie masz głowy do szeroko pojętych zabiegów pielęgnacyjnych, ale jednak jakieś podstawy zachowujesz? Tzw. "dbanie o siebie" dla każdego znaczy co innego. Ja w stresie mam gdzieś, że mam niezadbane paznokcie i ostatnia rzecz o której myślę, to makijaż, ale już z rozczochranymi włosami nie chodzę. I o ile chodzenie z odrostami może być ok, o tyle np. olewanie prysznica czy mycia zębów już nie. Jeśli stres działa do tego stopnia obezwładniająco i zdarza się to regularnie, to chyba warto poszukać profesjonalnej pomocy w radzeniu sobie z nim.
    • kloi0505 Re: stres a wygląd 23.03.22, 06:43
      Ja obecnie żyję w wielkim stresie. Dbam o siebie jak zwykle ale wewnętrznie jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów i wybucham bez powodu.
      • kamkaklamka Re: stres a wygląd 23.03.22, 06:58
        Chciałabym być jak te babki które w strefie działań wojennych jakoś żyją, nie chodzą z kołtnem na głowie, pracują, jestem na drugim biegunie chyba bym się położyła i czekała niewiadomo na co.
        • kloi0505 Re: stres a wygląd 23.03.22, 07:27
          Każdy jest inny i inaczej reaguje na stres, dlatego nie masz powodu żeby mieć do siebie jakiekolwiek "pretensje". Mam nadzieję, że sprawa z powodu której się stresujesz jest przejściowa i szybko wrócisz do normalnego stanu. I tego ci życzę z całego serca.
    • extereso Re: stres a wygląd 23.03.22, 06:58
      Dziewczyny rozumiem że pisze nas tu kilkaset, się ciężko pomyśleć że tyle z Was ma wyjątkowo trudny czas. Trzymajcie się!
    • pepsi.only Re: stres a wygląd 23.03.22, 07:15
      W stresie tym bardziej zajmuję się ( przejmuję się) wyglądem, strój makijaż zakup nowego ciucha itd.
      Ale również pieczenie ciasta, wycieranie kwiatków z kurzu na parapetach czy odkurzanie w samochodzie. Itp Rozumiecie, wdrażam mechaniczne czynności odciągające myśli od sedna problemu. Przekierowuję się na coś milszego, dającego efekt w szybkim czasie, coś, na co ja mam wpływ.

      Natomiast sam stres , zwłaszcza długotrwały wybitnie wpływa na mój sen, i o ile w końcu zasnę, to budzę się po 2-3 godzinach od zaśnięcia, i po nocce. I tak np 3 noce z rzędu, potem uda mi się odespać i znów 2-3 noce nieprzespane,...i trwa to tygodniami. A potem takie niedospanie przekłada się na mój wygląd, cera szara, oczy podkrążone, cobym nie zrobiła, wyglądam źle.

      W skrajnym stresie, ale takim prawdziwe gwałtownym i skrajnym, nie mogę dodatkowo jeść , odcina mi żołądek, trochę zmuszam się ale to na nic, i w szybkim czasie waga spada kilka kg, przy szczupłej sylwetce oznacza to dodatkowo zapadnięte policzki, jeszcze bardziej szarą cerę, wypadające włosy. Itd.

      Generalnie silny stres bardzo widać na mojej twarzy. Dodaje mi lat.
    • ruscello Re: stres a wygląd 23.03.22, 07:53
      Ja strasznie puchnę od stresu, w ciągu kilku dni dochodzi 4-5 kg wody. Twarz i powieki też opuchnięte. Czuję się wtedy jak 💩 Nic nie pomaga
    • aagnes Re: stres a wygląd 23.03.22, 07:55
      Od jakiego roku zyje w totalnym stresie, pierwszy raz powaznie boje sie, ze odbije sie to na moim zdrowiu, juz widze co sie dzieje z cisnieniem, ale pierwsza rzecz: nie mozna powiedziec, ze jem, ja pożeram wszystko w ilosciach razy 3 - 4 co zwykle. to jest dramat. przytyłam koszmarnie zaczyna to byc bledne koło - zle sie czuje, cisnienie skacze, żre, coraz gorzej sie czuje i tak w kołko. wiec tak - w stresie wygladam strasznie.
      • kubek0802 Re: stres a wygląd 23.03.22, 10:51
        Dołączam do frakcji tych co nie jedzą. Też jestem teraz w kiepskiej formie i jem i piję wyłącznie z rozsądku. Pewnie nie więcej niż 600 kalorii dziennie. Chudnę momentalnie więc wyglądam raczej średnio.
    • gama2003 Re: stres a wygląd 23.03.22, 11:31
      Brzmi znajomo.

      Stres nagły, szok, to u mnie odcięcie od jedzenia, picia. Nawet mam wrażenie, że mózg mi odcina bodźce i sączy tylko podstawowe.
      Stan okropny, jakbym była na tabletkach uspokajających. Chociaż często wtedy zadania, nawet trudne do wykonania, robię jak robot maksymalnie perfekcyjnie. Jakby wyż intelektualny, maksymalna skuteczność nieosiągalna ,, normalnie,,. Załatwię niezałatwialne. Niby mózg otępiały a mundry.

      Czasami zamiast tego jest stupor i zamiana w pięciolatkę.

      Za to stres dlugotrwały, płynący, rozwleczony w czasie to kompulsywne jedzenie, słodycze tonami, co i tak nie pomaga.

      Wyglądu nawet szkoda komentować. Na codzień bardzo widać po mnie emocje a przy mocnym stresie wyglądam koszmarnie. Ale to stan w którym takie rzeczy zwisają mi i powiewają. Prysznic biorę, czysta jestem. Reszta odłogiem.
      Sen to u mnie w każdym stanie beznadzieja, w stresie nie ma o czym mówić, bo prawie nie śpię. O płaczliwości przeplatanej wkulsonieniem na wszechświat nawet szkoda wspominać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka