Dodaj do ulubionych

Dylemat moralny

22.03.22, 18:41
Taka sytuacja. Od jakiegoś czasu na moim podwórku przesiaduje kotka. Mała, młoda, ładniutka(szara jak brytyjczyki z rudymi łatkami), ale chora. Ma spore problemy z oczami, ropieją są zapadnięte, w zasadzie ich nie widać, a ona z ledwością coś widzi, obstawiam fhs. I tu zaczyna się problem, bo sama mam już kota, starszą kotkę, 16letnią. Na ten moment nie chcę drugiego kota głównie ze względu na seniorkę, boję się, że mogłaby się zarazić od tej młodej, a poza tym gdy doszło do konfrontacji, mała wbiegła do domu, to starsza zaczęła być agresywna, syczała. I teraz co zrobić? Obawiam się, że nie przyjmą jej do przytuliska, takiej chorej, albo będą sobie życzyć abym pokryła koszty leczenia, a szczerze mówiąc gdybym miała płacić za leczenie to już wolałabym ją zostawić. Kotka jest bardzo przyjazna, daje sobie oczyszczać oczy.
Pewnie i tak wyleje się na mnie tutaj wiadro pomyj, że powinnam jej znaleźć dom albo wziąć do siebie, ale cholera jasna, wzięła się znikąd i akurat nie w porę. Co robić?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Dylemat moralny 22.03.22, 18:49
      Poszukać grupy na fejsie w swojej okolicy, może znajdzie się ktoś, kto będzie miał warunki.
    • koko8 Re: Dylemat moralny 22.03.22, 18:53
      Poszukać kociej fundacji w okolicy, na pewno nie zostawią bez pomocy.
      • nickbezznaczenia Re: Dylemat moralny 22.03.22, 20:23
        Oj nie bądź taka pewna.
        • koko8 Re: Dylemat moralny 22.03.22, 20:44
          Okej, to cofam. Piszę na podstawie doświadczeń z lokalnymi, które wspieram i widzę jak dzialają.
          • nickbezznaczenia Re: Dylemat moralny 22.03.22, 21:05
            Różnie z nimi bywa i też piszę z własnego doświadczenia, ale fajnie że u Ciebie jest w porządku.
    • alicia033 Re: Dylemat moralny 22.03.22, 18:53
      Zabrać podwórkową kotę do wterynarza i u niego ocenić zagrożenie dla twojej kotki. Jeśli ty nie będziesz mogła jej wziąć, to są domy tymczasowe, które zajmują się takimi przypadkami.
      • dagmarra Re: Dylemat moralny 22.03.22, 20:21
        Ja tylko dodam nieśmiało, że te domy tymczasowe to nie "są" tak po prostu, jako osobno istniejące byty, tylko to normalni ludzie, tacy jak ja czy Ty. Warto o tym pamiętać i nie zwalać im na głowę wszystkiego smile
        • alicia033 Re: Dylemat moralny 22.03.22, 20:31
          dagmarra napisała:

          > Ja tylko dodam nieśmiało, że te domy tymczasowe to nie "są" tak po prostu, jako
          > osobno istniejące byty, tylko to normalni ludzie, tacy jak ja czy Ty. Warto o
          > tym pamiętać i nie zwalać im na głowę wszystkiego smile

          toteż nikt tu nie proponuje im "zwalania na głowę wszystkiego". Jaki zakres pomocy będzie potrzebny, będzie wiadomo po badaniach.
    • berdebul Re: Dylemat moralny 22.03.22, 20:12
      Odłowić i do weta, niech oceni co to, czy zakaźne. Nawet budka w garażu będzie lepsza, niż spanie pod chmurką. Plus kontakt z fundacją. Nie musza działać na Twoim terenie, ale pokierują do kogo się zgłosić.
    • magata.d Re: Dylemat moralny 22.03.22, 20:31
      Dzwoń lokalnego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Byłam w podobnej sytuacji i oni mnie pokierowali, powiedzieli, co robić. U mnie to była ostra walka, nie było łatwo, ale się udało (opisywałam tutaj na forum). Możesz dzwonić do fundacji, z mojego doświadczenia tam tez ciężko uzyskać pomoc, ale może ci się uda. A może jedz z kotka do weta, może on oprócz leczenia cos zaproponuje.
      • magata.d Re: Dylemat moralny 22.03.22, 20:33
        U mnie sytuacja różniła się tym, ze chory i poraniony kot był dziki, nie mogłam go sama złapać.
    • astomi25 Re: Dylemat moralny 22.03.22, 20:55
      Skad jestes?
      • rinoa_woman Re: Dylemat moralny 22.03.22, 22:55
        Wielkopolska. Wstępnie na jutro jestem umówiona z babką z fundacji. Udostępniłam post z kotem na grupie kociarzy i wieść się rozniosła.
    • heniek.8 Re: Dylemat moralny 22.03.22, 23:02
      rinoa_woman napisał(a):

      > Pewnie i tak wyleje się na mnie tutaj wiadro pomyj, że powinnam jej znaleźć dom
      > albo wziąć do siebie, ale cholera jasna, wzięła się znikąd i akurat nie w porę

      bardzo lubię takie zapowiedzi że "pewnie się wyleje na mnie wiadro pomyj ple ple" a potem nie ma wiadra a to tylko taki "narcyzm wrażliwy"
      • rinoa_woman Re: Dylemat moralny 22.03.22, 23:04
        Akurat na ematce wylewanie się gówna na autora/autorkę wątku jest bardzo częstym zjawiskiem. Jeśli ktos tego nie doswiadczył, to znaczy że jest tutaj od niedawna.
        • heniek.8 Re: Dylemat moralny 22.03.22, 23:11
          OK wiem, ale z taktycznego punktu widzenia, jak zaczynasz wypowiedź od "wyleje się na mnie gówno" to mówisz o sobie, a jak przedstawiasz swoją sprawę i to gówno naprawdę się poleje - to odpowiadający mówią o sobie
          • rinoa_woman Re: Dylemat moralny 22.03.22, 23:19
            Ja nie jestem aż tak wrażliwa, zaznaczyłam ten motyw o wiadrze, bo wiedziałam że może się wydarzyć. Przy tak delikatnych tematach jak np cierpienie zwierząt zawsze znajdzie się ktoś kto wie lepiej, kto stwierdzi, że mogłam coś zrobić lepiej, mogłam się bardziej postarać, mogłam zadbać o kota szybciej, mogłam go leczyć na własny koszt itd itp. O takie wylanie mi chodzi. A potem cały sens wątku, to że szukam domu dla bezdomniaka, gdzieś zanika, bo ważniejsze staje się wylewanie pomyj.
            • kloi0505 Re: Dylemat moralny 23.03.22, 06:38
              Najważniejsze, że się zainteresowałaś. Oby więcej takich ludzi jak ty. Mam nadzieję, że dzięki tobie kotka szybko wróci do zdrowia i znajdzie dom.
    • ykke Re: Dylemat moralny 23.03.22, 07:47
      Dzwonić na Straz Miejską , oni powiadomia schronisko, schronisko kota zabierze. Tam będzie lepiej lub gorzej leczona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka