Dodaj do ulubionych

"Katarek" i praca

24.03.22, 06:26
Kiedy decydujecie, że Wasze samopoczucie i zdrowie jest na tyle słabe, że bierzecie zwolnienie lekarskie? Sytuacja do pracujących na etacie i nie w systemie HO.
Pytam z czystej ciekawości, bo mnie oczywiście sumienie zjada uncertain. Wczoraj rano pojechałam do biura najedzona ibupromem itp, ale w ciągu dnia dreszcze, ból głowy i fatalnie się czułam. Dziś do tego katar i tylko 37.4, ale czuję się jak zdjęta z krzyża uncertain.
Obserwuj wątek
    • kochamruskieileniwe Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 06:45
      A tak szczerze - w pracy nie masz kontaktu z innymi? I do pracy jedziesz samochodem,a nie komunikacja miejską?
      Bo jeżeli masz kontakt z innymi ludźmi - np. siedzisz z nimi w pokoju - to nie rozumiem, dlaczego sumienie Cię zjada z powodu nieobecności w pracy, a nie z powodu narażania na zarażenie innych wink
      • iberka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 07:07
        Ano właśnie, takie "gupie" to moje sumienie + wiem, że i tak będą dzwonić z pracy, bo musi być zrobione to czy tamto (nie, nie ma nikogo innego - biuro jest moje i od zakupu kawy po podział kasy dla szkół czy na remonty to moje obowiązki uncertain)
        • sol_13 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 22:34
          Nikt Cię nie zastępuje? A jak masz długi urlop wakacyjny, to co się dzieje.
    • bulzemba Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 06:47
      Czyli "TO" wraca. Ludzie gorączkujący, kichający i rozsiewający grypki bo przecież "nic im nie jest". Wrrrrr!

      Będzie mi brakować mierzenia temperatury na wejściu do różnych instytucji które odśpiewali takich "bohaterów" podczas pandemii.
      • milupaa Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:39
        Zgadzam się, nie nauczyli się co poniektórzy ze nie ważne ich samopoczucie i gotowość do ofiarności ale to ZE ZARAŻAJĄ INNYCH. I ci inni o słabszej odporności mogą chorować gorzej 😡
        • ichi51e Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:50
          chyba chorobliwa potrzeba kontroli perfekcjonizm i głębokie przekonanie "jestem taki ważny ze jak mnie zabraknie wszystko rozwala"
      • kamin Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 22:02
        Mierzenie temperatury nikogo nie odsiewało z przyczyn osobistych.
        Osobiście cieszę się, że wreszcie kończy się wyrozumiałość dla leni, którzy po dwukrotnym kichnięciu biegli po L4 na tydzień radośnie zrzucając na innych swoje obowiązki.
    • acola Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 06:48
      U mnie zawsze krzywo patrzyli na chorych aż w końcu wprowadzili HO w przypadkach choroby ale dopiero jak przyszedł covid.
    • berdebul Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 06:58
      Jak nie mogę wydajnie pracować, to biorę zwolnienie. Jak czuję się ok, ale mam objawy, to pracuję z domu.
      • sabek81 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 07:48
        berdebul napisała:

        > Jak nie mogę wydajnie pracować, to biorę zwolnienie. Jak czuję się ok, ale mam
        > objawy, to pracuję z domu.
        nie każdy ma taką możliwość, mojej pracy nie da się w 70% wykonać z domu.
        • berdebul Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 07:54
          Jak jesteś chora, to tez pracy nie wykonasz. Przy okazji rozniesiesz zarazę po innych.🤷‍♀️
          • sabek81 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:42
            berdebul napisała:

            > Jak jesteś chora, to tez pracy nie wykonasz. Przy okazji rozniesiesz zarazę po
            > innych.🤷‍♀️
            Zgadza sie, tylko u mnie w pracy sie czepiaja jak ktos na zwolnienie idzie.
            • milupaa Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 22:09
              Ja bym w takim wypadku nie szła i celowo łaziła po całej firmie a zwłaszcza koło dyrekcji i mocno kaszlała aby jak najwięcej porozsiewac. Jak połowa pracowników zachoruje mogą zmienić optykę.
    • kropkacom Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 06:58
      To bardzo proste. Jeśli jesteś chora a co za tym idzie nie będziesz w stanie normalnie wykonywać obowiązków to idziesz do lekarza a nie do pracy czy szkoły. Poza względami epidemiologicznymi to po prostu nikt się nad tobą w pracy nie będzie litował i dawał ci taryfy ulgowej, bo jesteś chora. Przetestowane.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 07:22
        Niestety, dokładnie tak jest. Nikt nie doceni tego, że się resztką sił zwlekasz i stawiasz w miejscu pracy, pracodawcy robią założenie, że skoro dałaś radę się zwlec i przyjść albo doczołgać do komputera, to możesz normalnie pracować.

        Czuję się kiepsko = nie pracuję. Mogę usiąść na chwilę i zrobić z domu bardzo pilne rzeczy, typu przekazanie komuś jakieś sprawy.

        Ewentualnie - mam objawy, więc nie chcę zarażać, ale czuję się generalnie OK, to mogę popracować z domu. Ale to raczej rzadkość, człowiek z objawami czegokolwiek powinien odpoczywać, bo "przechodzone" infekcje się ciągną tygodniami, podczas gdy trzy dni pod kocem na kanapie zazwyczaj załatwia sprawę. No chyba że to choroba typu skręcona kostka).
    • ritual2019 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 07:26
      Kiedy mam dreszcze i bol glowy to raczej zostaje w lozku. To nie jest trudne do okreslenia kiedy, to sie czuje. Zwolnienia lekarskiego nie potrzebuje, u mnie 7 dni pracownik sam sobie daje zwolnienie.
      • little_fish Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:16
        A u nas nie. I czasem człowiek się waha czy z takimi subiektywnymi objawami lecieć do lekarza po L4. 🙄
        • ritual2019 Re: "Katarek" i praca 25.03.22, 07:30
          Widzisz, znowu widze plus tego gdzie mieszkam 😄
    • sabek81 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 07:39
      Witaj w klubie od dwóch dni takie same objawy, rano jest jeszcze miarę ok i idę do pracy ale im bliżej południa to gorzej i tak zwlekam i chodzę do pracy, u mnie byłby foch w pracy, że poszłam na l4 i jest foch u niektórych, że chodzę chora. no nie dogodzisz.
      • bulzemba Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 08:44
        Skoro zawsze jest foch i zawsze ktoś ma pretensje rób tak aby dobrze było najważniejszej osobie - Tobie. Pamiętaj: o Ciebie nikt nie zadbał zamiast Ciebie.
        • sabek81 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:45
          bulzemba napisała:

          > Skoro zawsze jest foch i zawsze ktoś ma pretensje rób tak aby dobrze było najwa
          > żniejszej osobie - Tobie. Pamiętaj: o Ciebie nikt nie zadbał zamiast Ciebie.

          Wiem, że tak powinnam zrobić ale ciężko podjąć właściwa decyzję.
    • pelissa81 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 07:42
      ja w ten sposób zaraziłam 4 osoby, które zaraziły kolejne w domu.
      Ale ja katar i kaszel przez zatoki mam permanentnie od 6 miesięcy, tylko bez temperatury....
      • black.emma Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 10:51
        Ale chamstwo, nie było ci głupio?
        • pelissa81 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:16
          Ale czemu chamstwo, nie wiedziałam że jestem chora - miałam gorsze samopoczucie i "katarek".
          Przecież nie poszłabym, gdybym wiedziała, że to covid.

          Ja nie choruję nigdy, ale zatoki mam wiecznie zapchane .
          • black.emma Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 15:20
            Czyli wiedziałaś. Trzeba było zostać w domu 2-3 dni aż katarek ci minie. Nie znoszę takich egoistów.
            • pelissa81 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 16:21
              ale co wiedziałam, że mam katar? Napisałam, że mam katar raz w roku - od wrzesnia do maja.
              • black.emma Re: "Katarek" i praca 25.03.22, 08:08
                Pisałaś, ze katar i złe samopoczucie, czyli wiedziałaś o chorobie. Weź się raz porządnie wylecz bo to nie jest normalne chorować pół roku.
                Ciekawe, czy byłabyś zadowolona jakby ktoś z twoim podejściem sprzedał ci rotawirusa, najlepiej przed urlopem… No bo wymiotował ostatnio o 2 w nocy a rano już było ok wiec przyszedł do pracy - tekst osobiście zasłyszany od idioty, który wysłał na zwolnienie pół zespołu.
    • pepsi.only Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 07:57
      Ja z katarem odpuszczam pracę, bo ja na katar dosłownie umieram -
      boli mnie głowa, zatoki, nie nadaję się do pracy.
      A też nie chcę pozarażać wszystkich dookoła, bo raz się tak zdarzyło, że okichałam wszystkich i cała firma pochorowała się. ( jeden bardziej, drugi mniej, a kolejny jak poszedł na L4, to tygodniami ciągnął aż dociągnął do końca umowy....).
      Tak więc 3-4 dni spędzam w domu, i jak opanuję najgorsze objawy i leki zaczną działać, to wracam do roboty.
    • picathartes Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 08:31
      Jak jestem tak chora, że na paracetamolu nie daję rady nawet w 75% wydajnie pracować, nie idę do pracy. Albo inaczej - jeśli po paracetamolu nadal leżę w łóżku bez sił i bez (!) ksiażku/ telefonu/ laptopa/ tv, to znaczy, że się nie nadaję do pracy.
      Jeśli po paracetamolu krzatam się po domu, ogladam netflixa lub siedzę na forum, nie jestem chora, tylko przeziębiona i idę do pracy.
      Wyjatkiem sa choroby zakaźne jak covid, grypa żoładkowa, itp.
    • mikams75 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 08:48
      w czasach covidowych tolarancja na katarki jest mala. Ale w normalnej sytuacji z katarem bym chodzila ale jesli musze sie najesc ibupromu, zeby jakos funkcjonowac a i to niewiele daje to oznacza, ze trzeba zostac w domu.
    • zwyczajnamatka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 09:08
      U mnie w pracy niestety bardzo krzywo patrzyli i mimo covida nadal patrzą na L4. Moja bezpośrednia przełożona zawsze szczyciła się tym, że przychodzi do pracy z gorączką, kiedyś nawet chwaliła się, że wymiotowała w nocy (grypa żołądkowa) a i tak rano do pracy przyszła. Dlatego u nas każde L4 czyni z ciebie wroga. Ludzie chodzą chorzy do pracy, naćpani ibuprofenem, bo co mają robić? Ja też póki jestem w stanie wstać, to się zwlekam i idę. A najśmieszniejsze jest to, że pracuję w szpitalu.
      • daszka_staszka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:07
        Jak rasowa emtka powiem ci zmień pracę 😉
      • droch Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:16
        Ludzie chodzą chorzy do pracy, naćpani ibuprofenem, bo co mają robić?

        Zacząć myśleć nad skutkami swoich czynów?
    • extereso Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 09:21
      Jakbym miała 37,4 to na pewno zostałabym w domu, duży katar też. Nawet z przeziębieniem idę do łóżka 4 dni odpoczynku nie zaszkodzi. Ale mam je że dwa razy do roku.
      • mamkotanagoracymdachu Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 09:29
        extereso napisała:

        > Jakbym miała 37,4 to na pewno zostałabym w domu, duży katar też. Nawet z przezi
        > ębieniem idę do łóżka 4 dni odpoczynku nie zaszkodzi. Ale mam je że dwa razy do
        > roku.

        Dwa razy do roku to chyba bardzo często?
        • extereso Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 09:32
          Mnie się nie wydaje, zazwyczaj raz na jesień raz na wiosnę. Spotykam wiele ludzi. Teraz było gorzej bo mnie covid przeczołgał prawie 4 tygodnie, nie pracowałam trzy.
          • mamkotanagoracymdachu Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 09:47
            Spojrzałam w swoją historie zwolnień lekarskich, i ostatnie miałam w 2018. Ale faktycznie w ciągu ostatnich dwóch lat nie spotykam się z ludźmi, pracuje z domu, nie korzystam z komunikacji, może to dlatego nie choruje. Przed pandemia zdarzało mi się przeziębienie średnio raz na 2 lata.
            • extereso Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 09:55
              No, każdy ma inną odporność. Mój mąż miał chyba ze 3 choroby na 26 lat małżeństwa. Ale też kiedyś moja historia zwolnień była niemal pusta, byłam taka głupia, że chodziłam do pracy nawet i z katarem i z 37,5. Jakieś 10 lat temu mi się odwidzialo i rozpieszczam się jak mogę.
              • biala_ladecka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 10:29
                Dokladnie, tez kiedys uwazalam, ze zwolnienie 3 dni raz na dwa lata to powod do dumy. Do roboty szlam napchana aspiryna, coldrexami, nasivinami i innym g. Nikt nigdy tego nie docenil, z perspektywy czasu, stwierdzam, ze glupia bylam.
          • m_incubo Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:37
            Chorowanie dwa razy do roku to jest bardzo często, nie chodzi mi o sam katar.
        • daszka_staszka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:08
          Nie przeziębienia 2 razy w roku mają ludzie z prawidlowa odpornością
          • extereso Re: "Katarek" i praca 25.03.22, 07:04
            Też mi się tak zdaje. Nie nosimy o gorączce i anginie tylko o katarze, łamaniu w kościach i kaszlu
    • mamkotanagoracymdachu Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 09:28
      Do biura z objawami przeziębienia bym nie pojechała (chociaż dwa lata temu zdarzało mi się), w domu mogłabym pracować jeśli to tylko katar. Jeśli ból głowy / osłabienie / senność, to wzięłabym 2-3 dni zwolnienia. Firma się od tego nie zawali, moje zdrowie jest bezcenne. Nie mam wyrzutów sumienia.
    • kropka_kom Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 09:33
      ten "katarek" to może być i pewnie jest covid
      • mia_mia Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 10:07
        Odwołano pandemię, ze wszystkimi konsekwencjami, tymi dobrymi i złymi, musimy nauczyć się z tym żyć.
        • mamkotanagoracymdachu Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 10:18
          Mam nadzieję, że ten akurat aspekt zostanie z nami, i chodzenie do przedszkola / szkoły / pracy "z katarkiem" nie będzie już akceptowane.
          • rb_111222333 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 11:23
            To już niestety nie jest aktualne.
          • mia_mia Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 11:46
            Już to nie obowiązuje. Ostatnio znajoma studentka pojechała na zajęcia ledwo żywa, bo nawet ewentualny covid nie usprawiedliwiał nieobecności, więc się naćpała apapami i pojechała. Nie da się funkcjonować w pracy, nie będzie funkcjonować edukacja i służba zdrowia ani inne służby jeśli z katarem będzie się chodzić na zwolnienie, a testować nikt się nie będzie. Póki nie pojawi się nowa mutacja to będzie normalnie, jak dawniej.
            • snajper55 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:46
              mia_mia napisał(a):

              > Póki nie pojawi się nowa mutacja to będzie normalnie, jak dawniej.

              Nowa mutacja lub nowa fala. Na zachodzie Europy rosną dzienne liczby zakażonych i wygląda to na początek kolejnej fali.

              S.
              • mia_mia Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 14:04
                Omikron rzeczywiście okazał się łaskawy i kolejna fala nie powinna poczynić spustoszeń, tylko przy milionach zakażeń może pojawić się coś co znów narobi kłopotów, tego bardziej się boję.
        • perspektywa Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 16:25
          Dobrze, że zdążyłam się załapać. Właśnie choruję. Też tylko katarek i gardło. Temp 37,2. Razem z całym "pokojem biurowym". Wszyscy mamy tylko katarki i pozytywne testy 😞
    • bigzaganiacz Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 09:55
      U mnie w robocie z katarkami wypad , stachanowcy nie sa pottzebni
    • palacinka2020 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 10:15
      Rzadko jestem chora, jesli jestem to biore zwolnienie. Mam zle wspomnienia ze szkoly kiedy to chodzilam zawsze, chocby z katarem- olbrzymem.
    • sueellen Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 10:24
      Niestety, kiedy ktoś sprzedaje mi "katarek", mam miesiąc wyjęty z życiorysu. Co najgorsze - także miesiąc przerwy w leczeniu antynowotworowym. Nie mówiąc już o niekończących się antybiotykoterapiach. Są ludzie o słabszych organizmach i dzielenie się z nimi katarkami jest czysto egoistyczne.
      • daszka_staszka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:10
        I o tym trzeba mówić. Katarkiem też można kogoś wykończyć, wystarczy że ktoś ma inne schorzenia alboi spadek odporności.
        • mia_mia Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:13
          Niektórzy często łapią przeziębienia, jak mieliby pracować? Iść na rentę?
          • ulla_cebulla Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:17
            Odkąd na zakupach / w komunikacji publicznej noszę maskę, nie złapałam kataru ani razu, a kiedyś zdarzało mi się to często.
            • sueellen Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:33
              Ja również!
        • droch Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:20
          A histeryczne unikanie zarazków może doprowadzić do dewastacji układu odpornościowego, wiesz o tym?
          • ulla_cebulla Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:30
            Jaaasne, te miliony zgonów wywołanych noszniem maseczki w tramwaju.
    • biala_ladecka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 10:25
      Czasy takich rozkmin mam juz za soba. Jestem chora = zostaje w domu. Nie raz juz przekonalam sie, ze przechodzony katarek potem odbijal sie czkawka przez dlugie tygodnie.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 10:32
      Jak się względnie dobrze czuje to chodzę do pracy.
      Plus u mnie jest taki, że katar to mam max 24h i raz na 3 lata.
      Sporo objawów kamuflujesz saszetkami.
      Czy mam wyrzuty - nie, kolega wiecznie kicha i smarka i u niego to "zawsze" alergia.
      Przyszedl nawet z wyraźnym kowidem rok temu gdzie wiedzał że to to.
      Posadzil mnie na kwarantannie na tydzień - teraz wychodzę z założenia, że nawet z Ebola idę do pracy.
      • pepsi.only Re: "Katarek" i praca 25.03.22, 07:22
        Ojp. No to się dobraliscie z kolegą.....😑
        A nie lepiej równać w górę a nie w dół, korzystać z dobrych przykładów, a przykład kolegi to nie jest dobry przykład?
        Rozumiem że ktoś swojego zdrowia nie szanuje - jego sprawa, ale kuźwa, jakie to jest egoistyczne spojrzenie, to masakra ....
        • mia_mia Re: "Katarek" i praca 25.03.22, 07:43
          Jak ludzie olewali covida, to wielu im kibicowało, jak olewają katar to są egoistami…
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 10:52
      U mnie każdy katarek to -100 do samopoczucia i nie ma bata, żebym była produktywna.
    • arista80 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 10:56
      U mnie sam katarek to katarek i jeżeli nie powoduje złego samopoczucia to jak najbardziej nie jest powodem zostania w domu. Aktualnie katar ma moja córka - chodzi normalnie do szkoły. Ma green pass, zapas chusteczek i nikt się jej nie czepia.
      • daniela34 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:44
        No zważywszy, że w niedzielę miała kontakt z osobą z potwierdzonym aktualnie covidem to faktycznie "nie był to powód zostania w domu." Prawny - oczywiście nie. Zdroworozsądkowy- oczywiście tak, ale kto by się tam kierował zdrowym rozsądkiem.
        • little_fish Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:23
          No przecież ma green pass. Czepiasz się Daniela 🙄
          • arista80 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:25
            Przed wejściem do szkoły dzieciom, oprócz sprawdzania green passu, jest często mierzona temperatura i pytają się o samopoczucie. Gdyby było coś niepokojącego, to nikt by jej do szkoły nie wpuścił. Zważywszy na to, że w jej klasie prawie wszyscy są zaszczepieni, jak widać sam katarek nie stanowi przeszkody do uczestnictwa w zajęciach.
        • arista80 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:23
          Córka ma ten katar od prawie dwóch tygodni (miała go jeszcze przed niedzielnym obiadkiem). W związku ze wzrostem zakażeń w szkole miała robiony test i była negatywna.
          • daniela34 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:28
            Oczywiście. Zaraz się okaże, że ma od pięciu tygodni, bez kozery powiem- od urodzenia ma. Catarrus permanentnus
            • arista80 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:34
              Od jakich pięciu tygodni, skąd to wytrzasnęłaś. Obiad był w niedzielę, a ona katar miała już jakoś od początku zeszłego tygodnia, raz mocniejszy raz lżejszy. Jest zaszczepiona, dodatkowo w sobotę (dzień przed obiadem) była testowana na życzenie szkoły (wzrost zakażeń, każą testować wszystkie dzieci). Po niedzieli owszem teraz jest możliwość, że złapała, ale sprawdzimy to jak pojawią się konkretne objawy.
              • daniela34 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:37
                No to nie od pięciu, a od sześciu. Albo siedmiu. A w ogóle to od urodzenia ma ten katar i o co chodzi.
                • arista80 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:43
                  Twórz sobie dalej. Nieważne od kiedy go ma, zważywszy na wysoki stopień wyszczepienia w szkole, ten katar nie stanowi przeszkody, aby spokojnie brała udział w lekcjach i uczestniczyła w zajęciach pozaszkolnych. Tak, jak napisałaś, najważniejsze, że ma green pass i czuje się dobrze.
                  • daniela34 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:46
                    Nie czytasz starannie. Akurat ja nie napisałam tego zdania: "najważniejsze, że ma green pass i czuje się dobrze."
                    Ja nie wątpię, że historia przybierze coraz to nowe warianty a na końcu i tak okażecie się wszyscy zdrowiuteńcy. A bo to pierwszy raz?
                    • arista80 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:53
                      Możesz mi wskazać "tych wszystkich"? W tym wątku jest jedynie mowa o córce, która dzięki szczepionce może chodzić do szkoły pomimo kataru. Osobny wątek jest o teściach, którzy są pozytywni.
                      • daniela34 Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:57
                        Wszyscy - w sensie cała twoja rodzina, o której pisałaś w sąsiednim wątku, a która była u teściów na obiadku niedzielnym (dla wyjaśnienia: ty, mąż i dzieci). Na końcu oczywiście będziecie zdrowi zupełnie, mimo że mieliście kontakt z teściem i teściową mającymi pozytywne wyniki. Nie wątpię w to. Możesz uznać, że mój brak wątpliwości wynika z wiary w szczepionki a nie z doświadczenia forumowego.
    • babsee Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 10:57
      Jak poprzedniczki- mam to juz za sobą.Jestem chora- ida na zwolnienie.Proste.Nie biore leków i ide do pracy-to jest nienormalne. Wyleczyły mnie z tego stanu dwie sytuacje- pierwsza to moja ciąża-ok 4 miesiąca dopadła mnie rwa kulszowa.masakra. Mialam nawet wpisane w konsultacjach neurologicznych i ortopedycznych- pacjentka odmawia przyjęcia zwolnienia lekarskiego.Jak walnieta, bolalo, noga drętwiała aja chodziłam az w 32 tc nie dałam już rady. Potem sie dowiedziałam,,że moja óczesna szefowa rozpowiadala na prawo i lewo że te cięzarne to teraz szybko na zwolnienie chodzą....A przez rwe musiałam rodzić cc.
      Druga sytuacja sprzed 3 lat- koleżanka pracowała w banku.Tam same mlode japiszony.Metoda-bierzemy worek leków i pracujemy.Wiec olała przeziebnienie, potem coraz gorzej, wziela antybiotyk, jeszcze gorzej wzięłajeden dzień urlopu plus weekend i w poniedziałek z temp. 39(zbita do 38 )poszła do pracy, we wtorek pojawiła się jej gula na węzle chłonnym, w srode trafila do szpitala, w czwartek zmarła i osierociła troje dzieci....Grypa to była taka książkowa ale nie powiem jaka odmiana bo nie pamietam.
      Od tego czasu mam w dupie co pomyśli o mnie koleżanka z pracy albo mój pracodawca.
      • acola Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 11:24
        Dokładnie, na nieleczone przeziebienie można umrzeć, też znam taki przypadek
      • mia_mia Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 11:49
        Tak to sobie można w ostateczności funkcjonować na etacie, przy innych formach zarobkowania i częstych chorobach to się prędzej z głodu niż na przeziębienie umrze, takie są fakty.
        • milupaa Re: "Katarek" i praca 25.03.22, 02:32
          Przy częstych chorobach idzie się do lekarza i robi badania, dostaje leki. Bo ciągłe chorowanie normalne nie jest.
    • iberka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 11:50
      Jestem po wizycie, L4 bezdyskusyjnie a do tego extras, czyli skierowanie na test. Zgłosiłam w biurze i usłyszałam, że nikt moich zadań wykonywać nie będzie więc mam się dogadać z radnymi i zrobić co do mnie należy. Urząd Miasta w pełnej okazałości uncertain
      • ulla_cebulla Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:11
        W takiej sytuacji nic na gębę. Robię szybki test antygenowy i jeśli jest pozytywny wysyłam tej osobie razem z l4 i pytanie, czy dobrze zrozumiałam, że mam z pełnoobjawowym covidem stawić się w pracy. Oczywiście po email podpinam hr i przełożoną /-nego tej osoby. Do pracy oczywiście nie idę.
        • iberka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:28
          Kierowniczka jak usłyszała,że test, to skwitowała, że tylko testy robię (od lutego 2021 to 4 skierowanie moje), ale przecież nie ja o tym decyduję sad a do lekarza idę jak już naprawdę jest słabo. Wczoraj w biurze mówiłam, że źle się czuję, to w ramach zrozumienia musiałam zostać dłużej.
      • kropkacom Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:17
        Uciekaj. Lepiej nie będzie a może być gorzej.
      • droch Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:24
        Zgłosiłam w biurze i usłyszałam, że nikt moich zadań wykonywać nie będzie więc mam się dogadać z radnymi i zrobić co do mnie należy. Urząd Miasta w pełnej okazałości

        Naprawdę tak ciężko odpowiedzieć, że bardzo jest tobie przykro, ale na zwolnieniu lekarskim masz absolutny zakaz świadczenia pracy i absolutnie nie możesz kontynuować tej rozmowy?
        • iberka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 12:35
          Podejrzewam, że nie miałabym do czego wracać we wtorek. Ostatni konkurs, to było 16 chętnych na 1 miejsce jak moje - znajdą pracownika bez problemu.
          • droch Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 13:26
            Mam podejrzenie wynikające z doświadczenia życiowego, że jak najbardziej miałabyś do czego wracać we wtorek. Ale skoro szantaż najwyraźniej dobrze działa jako pozafinansowy środek motywacji pracownika, to czemu go nie stosować?
            • iberka Re: "Katarek" i praca 24.03.22, 14:16
              Straszne to, ale niestety prawdziwe uncertain
              • milupaa Re: "Katarek" i praca 25.03.22, 02:37
                Jeśli nie miała byś do czego wracać i jest to ewidentnie przez uzasadnione zwolnienie lekarskie (do udowodnienia następstwo zdarzeń, nagraj rozmowę np telefoniczną) to idziesz do sadu pracy.
                • berdebul Re: "Katarek" i praca 25.03.22, 08:00
                  I bujasz się w tym sądzie kilka lat. big_grin Rekordzista, który sądzi się z moim miejscem pracy, ciągnie to ósmy rok.
              • babsee Re: "Katarek" i praca 25.03.22, 07:51
                A ja Ci powiem, jak w UM naszego miasta pozbyli sie niechcianej pani kierownik-przyszedl nowy dykerktor, fiut jakich mało i strasznie mu sie nie podobala pani kierownik sekcji,babeczka 15 lat tam pracowala.Po jakis 6 miesiącach babeczka sie rozchorowala i poszla na L-4.W tym czasie dyrektor pisal do niej maile na które ona oczywscie odpowiadala. Po powroci do pracy, okazalo sie ze zrobili donos do ZUS ze w trakcie zwolnienia ona pracowala i wreczyli jej zwolnienie dyscyplinarne. Takżeten...
                • iberka Re: "Katarek" i praca 25.03.22, 08:26
                  Ta jest "nieusuwalna" - góra chciała żeby to ona została dyrektorem, ale wolała zostać na swoim stanowisku, bo odpowiedzialność żadna a jednak ma władzę. Dyrektorka słucha jej bardzo. Ja jestem w trakcie zdobywania wyższego stanowiska i co kilka tygodni mam testy, szkolenia, egzaminy. Umowa dokończą czerwca, jak się uda zaliczyć ostatni egzamin wtedy w końcu dostanę umowę na czas nieokreślony. W obecnej chwili po prostu boję się wywalenia z dnia dzień (chociaż oczywiście feedback dot.wykonywania obowiązków mam b.dobry)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka