princesswhitewolf Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:27 >I zastanawiam sie jak te feministki na to patrza i jak sie do tego odnosza? jestem feministka pelna geba. Nie uwazam jednak aby powiedzenie komplementu czy mezczyznie czy kobiecie bylo seksistowskie. Seksistowskie to jest poklepywanie i "obslizgle" komentarze i nie wazne jaka plec. Nie chodzi o komplement. Chodzi o to jaki komplement. Pani Franiu pani ma zgrabny tyleczek. Panie Ziutku Pan ma super tylek<= obslizgle komentarze. Zas zupelnie ok sa: Pani Franiu jaka ladna sukienka. Pasuje Pani. Ja nie umiem prosto wkrecic sruby w sciane, nie wspominajac o pojsciu na wojne. Ale doceniam wysportowane , sprawne ruchowo kobiety zawsze strzelajace do celu. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:31 Ok tam, myślisz że Poroszenko to taki wysportowany? Zawsze mogłabyś popozować z karabinem bo do tego się dla niektórych wojna sprowadza Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:33 nigdy nie mialam parcia na scianke Odpowiedz Link Zgłoś
ginto_1-2 [...] 29.03.22, 11:02 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:09 A czy ja napisałam coś innego? Ja ćwiczę i pracuję nad kondycją, a ty? Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:15 Gru, Ginto to taniarada, we własnej obleśnej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:28 Wow, jak Wy wyczajacie każdy nowy nick? Ja tylko Józka umiem od pierwszego wpisu poznać Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:48 Zwróć uwagę na jego interpunkcję, po niej poznasz bez pudła. No i zwykle bełkocze jak pijak pod sklepem Taki charakterystyczny stek bzdur i żali na kobiety, bez ładu i składu. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 13:19 on ma signature style, piełdoli mu się kropka ze spacją i przecinkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 14:17 ... oraz jednorożce we łbie Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 14:33 g.r.uu napisała: > Wow, jak Wy wyczajacie każdy nowy nick? Taniąradę zdradza za każdym razem kropka .Kropka nienawiści . Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:51 g.r.uu napisała: Ja ćwiczę i pracuję nad kondycją, a ty? Tak mi się skojarzyło; "Ćwicz oko i dłonie w ojczyzny obronie." Odpowiedz Link Zgłoś
lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:29 Raczej sobie wyobraź, jak te jego komplementy wyglądają... Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:34 Oj a feminstki uwazja ze jak powiem Justynko masz ladna bluzeczke tzn patrze na jej biust. Jak powiem masz ladne spodnie to zwracam uwage na jej nogi a wiec jestem seksista.. I ppoodbno jedyny komplement ktory moge pwiedziec to Masz ladna torebke.... ? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 07:44 Mój tata miał takiego kolegę w pracy, który "tylko komplementował" uczennice. Mówił "Jadziu, ale ty urosłaś!" albo "ale masz ładną bluzeczkę!" A że przy tym sapał, sadzał je sobie na kolanach oraz ślina kapała mu na ich cycki, od których zresztą nie mógł oderwać wzroku.... No ale wszak "tylko komplementował!". Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 [...] 30.03.22, 18:38 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans011 Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 06:43 Ale po co właściwie to robisz? Uwierz, że większość kobiet ma w du... twoje komplementy na temat bluzeczki czy fryzury. Jeśli facet nie interesuje mnie, to naprawdę zlewam, co sobie myśli o moim wyglądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 18:10 Słuchaj, normalny facet potrafi powiedzieć komplement tak, że żadna kobieta nie będzie urażona. A buc będzie rzucał chamskie seksistowskie teksty i jeszcze się dziwił, że pani faministce się nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:28 Ślepy i głuchy jesteś na informacje przecież, te bezdzietne kobiety w większości walczą. Z dziećmi jeden z rodziców musi zostać, wypada na matkę gdyż przepisy zatrzymują ojca w armii. Odpowiedz Link Zgłoś
qwirkle Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:43 engine8 napisał(a): > A teraz zaczela sie wojna i co? Patriarchat nagle wrocil? Nie slychac aby kob > iety braly karabiny i szly na front? > Nie, One lapia dzieci za raczki, wysylaja mezow na front a same jako osoby sleb > fizycznie i te ktore naturra wyposazyla w inne "rzeczy" wyjezdzja w bezpieczn Znam dwa przypadki konkretnych Ukrainek na froncie. Jedna była w kotle w Donbasie w 2014 i teraz też walczy z bronią w ręku ramię w ramię z mężem ;druga jest lekarzem, opatruje rannych i chorych z transportów ewakuujących kobiety, dzieci i starców oraz mężczyzn-cywilów, dla których brakuje miejsc w pociągach, i dlatego te setki kilometrów z Mariupola, Sum, Mikołajowa przeszli pieszo. Uważam, że to dobre jest, bo to co robią jest ich decyzją. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:02 > Nie slychac aby kobiety braly karabiny i szly na front? Nie łżyj i nie obrażaj dzielnych Ukrainek, które odstawiły dzieci do Polsku, a następnie wróciły do Ukrainy. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:12 A ty głupia jesteś. Masa kobiet walczy. Siostra znajomej jedna uciekła ze względu na dzieci druga nie ma dzieci i dołączyła do mężczyzn i walczy. Inna przywiozła dzieci do pl i wróciła na Ukrainę walczyć z męża i niestety oboje zginali jednego dnia. 😔 Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:18 Dlaczego ten świr ciągle może zakładać nowe konta i tu pisać? Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:11 Myślę, że się nad nim litują po prostu wiesz, taka mieszanina litości i obrzydzenia Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:23 Bo jest rownouprawnienie wywalczone przez feminstki? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:25 zle rozumiesz feminizm. bardzo tak plasko. Wydaje ci sie ze feminizm to zrobienie z kobiety mezczyzny i odwrotnie. A przypominam ze chodzi o danie mozliwosci do wlasnych decyzji kobiet, prawo do glosowania, prawo do pracy i prawo do wynagrodzenia takiego samego za ta sama prace Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 [...] 29.03.22, 18:30 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire [...] 29.03.22, 18:32 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 [...] 29.03.22, 18:56 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:06 Wiesz co, ja ogólnie jestem za kasowaniem wątków tego pijanego dziadygi, ale tym razem tak się śmiesznie wścieka i tupie ze złości, że nawet mi przyjemnie to czytać Niniejszym cofam, dyskutujcie z nim, dziewczyny, staruszek dokonuje takiego samozaorania, że go nawet dobijać nie trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:41 A wiec jest nas dwoje ktorzy maja w tym czytaniu przyjemnosc i co ciekawe ze i przyczyny mamy podobne Odpowiedz Link Zgłoś
lodomeria Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:01 No własnie, czasem trollem nie warto rozmawiać, ale ten, już w pierwszym poscie pokazał, że jest niezorientowanym intelektualnym leniem i tak się pięknie podłożył. Szkoda tylko, że zleciały się inne trolle (jak się zaczyna robić niewygodnie, to wystarczy wrzucić cos transfobicznego i już o początkowym temacie nikt nie pamięta) i nie dyskutujemy, co ta wojna może oznaczać dla praw kobiet np. w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:50 "Wątek do skasowania." O, kierowniczka forum z urojeniem wielkościowym🤭 Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:38 Jesteś niewyobrażalnym ignorantem i widzę tu więcej twoich problemów do rozwiązania. Po kolei: Feminizm to pogląd, jak widać dla niektórych wciąż nie do przełknięcia, że kobieta to też człowiek. Zatem feminista jest każdy człowiek, który nie jest ostatnią kanalią. > do tych co uwazaja ze komplementowanie kobiet to seksizm Jak mi szef mówi, ze napisałam świetny artykuł to nie seksizm, jakby mi powiedział, ze szkoda że nie założyłam dziś spódniczki bo mam takie śliczne nóżki-to seksizm. Jak jesteś całkowicie pozbawiony empatii i inteligencji emocjonalnej i nie widzisz różnicy między tymi dwoma sytuacjami, to wyobraź sobie, że danym komplementem obdarza cię szef homoseksualista i mówi np „czy pan nie mógłby założyć tych obcisłych spodni, które tak apetycznie podkreślają pana tyłeczek”, pomysł jak się czujesz i będziesz wiedział, jak się czuje kobieta. > uzywaja tych feministycznych koncowek Feminatywy to prawidłowe formy języka polskiego, tępione przez komunistów, dlatego nie będące obecnie w normalnym, powszechnym użyciu. Jak widać komunizm w Polsce przeminął ale niektórych tępych łbach wciąż nie. < A teraz zaczela sie wojna i co? Patriarchat nagle wrocil? Zupełnie serio pytam, czy jesteś niepełnosprawny intelektualnie bo inaczej nie potrafię wytłumaczyć czemu sobie nie sprawdziłeś, jaki procent żołnierzy w wojnie Ukrainie to kobiety. Według oficjalnych danych to prawie 20%. Nie wiesz czemu nie 50? Bo kobiety opiekują się dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:00 Przede wszystkim to jego męska logika podpowiedziała mu następujący fikołek intelektualny: jeżeli państwo mocno patriarchalne (Ukraina ma mało wspólnego z feminizmem) prowadzi powszechną mobilizację wyłącznie dla mężczyzn i zakazuje im opuszczania kraju, a kobietom zezwala na wyjazd to winę za taki stan rzeczy ponoszą feministki i jest to dowód na to, że feminizm nie działa. Ja myślę, że jeszcze tylko winy Tuska tu zabrakło... W dodatku tradycjonaliści tak się nabijają z transseksualistów, a wielce zdziwieni, że biologiczna kobieta identyfikuje się jako kobieta i mówi o sobie w rodzaju żeńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:38 livia.kalina napisała: > Feminatywy to prawidłowe formy języka polskiego, tępione przez komunistów, dlat > ego nie będące obecnie w normalnym, powszechnym użyciu. Komuniści pozbyli się feminatywów, bo były... mało feministyczne. Rozróżniały zawód "prawnika" od zawodu "prawniczki", a miała być równość traktowania. Wygląda zatem na to, że dzisiejszy feminizm walczy o patriarchat Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:32 Nie pozbyli się. Nie mówili pani sprzątacz, pani nauczyciel, pani traktorzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 21:10 Widzę, że komunistyczne motywacje i logika są ci bliskie. Zero zaskoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 [...] 29.03.22, 18:42 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:45 Przybyly juz najwieksze neomarksistowskie klamczuchy, manipulantki i konfabulantki. Nie bede po raz milionowy dyskutowac z tymi bzdurami. Zegnam🥱 Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 13:25 Zwoje mózgowe się zagotowały? Ojej. Wszyscy kłamią i burzą twój światopogląd, dlaczego więc siedzisz na tym forum i tracisz te cudowne chwile w swoim patriarchalnym idealnym światku ? Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:10 O Jezu, tani znów wrócił. Który to nick, tani? Pamiętasz jak pisałeś, że już nie będziesz zakładał nowych kont? Jak to jest, mieć zero szacunku do siebie? Opowiedz nam, zanim ci zbanuja kolejnego nicka Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:38 Cos ci na glowe spadlo? Kobiety nikomu Nic nie kazaly zrobic. To sa panstwowe procedure przez mezczyzn wymyslone. Moga wyjechac to biora dzieci i wyjezdzaja. Taka postawa nie ma Nic wspolnego z feminizmem tylko biologia. Zycie mezczyzny w stadzie jest mniej warte wiec natura stworzyla je do bitki i szybkiego wymierania Odpowiedz Link Zgłoś
baszkircef Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:43 Czyli jak rozumiem, facet z pozycji wygodnej kanapy wykorzystuje wojnę i tragedię tysięcy kobiet, żeby udowodnić, że są one tchórzliwe, niepatriotyczne i słabe, a tym samym nie warte równouprawnienia. Naprawdę brak słów na coś takiego... Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:46 O ooo wodac ze zaczynasz cos kumac.. Wprawdzie logika jeszcze kiepska ale na razie dobrze ze wogole zaczynasz myslec.. i obnazasz reszte podobnie kumajacych feministek Odpowiedz Link Zgłoś
baszkircef Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:56 Kumam, że jesteś czymś co wykorzystuje tragedię ludzi w najniższy z możliwych sposobów, obnażam jedynie twoją podłość nic więcej. Jesteś trollem, który cieszy się z nieszczęścia i wojny, jeżeli to ci sprawia radość to pozostaje mi tylko współczuć braku uczuć wyższych. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:59 No jedynie o co maglabys mnie pozadzac to o wykorzytanie sytuacji aby sprowokowac u kobiet zastanowienie sie nad sobia, swiatem i jego przyszloscia. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:34 Prawa strona sceny politycznej jest tą wojną w pewien sposób zachwycona. Bo te tłumy kobiet i dzieci uciekających przez granicę przywracają im naturalny porządek rzeczy, gdzie facet jest wojownikiem, panem i władcą, a kobieta... no ma tam swoje role do spełniania, które narzuca jej biologia. I jak widać część feministek na to przyklaskuje . Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:38 woman_in_love napisała: > facet jest wojownikiem, panem i władcą, a kobieta... no > ma tam swoje role do spełniania, które narzuca jej biologia. Pesymistyczne i nie do konca prawdziwie. Owa biologia nie patrzy na wojownika jako pana i wladce tylko mieso armatnie ktorego z punktu widzenia biologii nie zal stracic. Utrata kobiety w stadzie jest duza wiekszym zagrozeniem dla stada i dla przetrwania ludzkosci. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:47 Nie ma to znaczenia czy prawdziwie czy nie. Ta wojna i tak wzmocni te postawy. Zresztą pierdololo o "utrata kobiety w stadzie jest duza wiekszym zagrozeniem dla stada i dla przetrwania ludzkosci" tak samo, gdyż pokazuje jakie jest właściwie miejsce kobiety w stadzie i jaki jest jej główny cel istnienia: a jest nim przede wszystkim rodzenie dzieci, a potem długo długo nic. Kinder, Küche, Kirche. I możemy zapomnieć o dostępie np. do aborcji, jeżeli stado uzna, że jest ona zagrożeniem dla stada i przetrwania ludzkości. A chwila, przecież prawicowcy już tak gadają w ten deseń. Osobiście uważam, że ta wojna cofnie patrzenie na prawa kobiet o ładnych parę lat wstecz. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:14 biologia determinuje nasze zachowania i upsss... postawy nie ma zatem problemu by w jej imię zmusić cię też do rodzenia niechcianego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:18 Ale o czym ty mowisz. Ja o chlebie ty o niebie. Jakie rodzenie niechcianego dziecka. Co ma piernik do wiatraka. Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:38 baszkircef napisała: > Czyli jak rozumiem, facet z pozycji wygodnej kanapy wykorzystuje wojnę i traged > ię tysięcy kobiet, żeby udowodnić, że są one tchórzliwe, niepatriotyczne i słab > e, a tym samym nie warte równouprawnienia. Naprawdę brak słów na coś takiego... Dobrze rozumiesz. W dodatku to taki patriota-emigrant. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:29 Mam znajomą, która wyjechała jako młoda dziewczyna z kraju, tam skończyła stomatologię, wyszła za mąż za tubylca, ma dzieci i żyje wygodnie, a tu wraca kilka razy do roku i pie..przy jak kocha swój kraj, PIS jest wspaniały i wszyscy przeciwnicy to zło. Druga to samo i jest zajadłą przeciwniczką aborcji, a starą du...pę utrzymuje z pracy w obcym państwie, gdzie aborcja jest legalna, skoczyłaby do gardła w obronie PISu. I mi też brak słów na takich ludzi, żyją w innych krajach, a mącą w kraju pochodzenia i mają najwięcej do powiedzenia, jak Polacy powinni żyć. Ulewa im się ze "szczęścia". Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:38 Śmiem twierdzić że urodzenie nowego obywatela jest dużo bardziej patriotyczne niż walka na froncie. A właśnie, ty miałeś okazję się wsławić w jakimś "męskim" zadaniu czy tylko na forum emama taki waleczny jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:39 Tylko na forum jest waleczny. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:56 Facet, któremu nie chce się nawet dla własnej ojczyzny pracować rozlicza innych ludzi z tego, czy dla swojej narażają życie Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:22 Komu sie nie chce dla wlasnej ojczyzny pracowac? Fajnie ze zroznicowalas Faceta od "ludzi". Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:27 A nie siedzisz sobie przypadkiem wygodnie na emigracji? Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 02:55 Tzn "siedze" wygodnie w swojej nowej ojczyznie w ktorej pracowalem dlugo i uczciwie a wiec moge raczej buc z tego dumnym i mozna mnie posadzac w ile ale noe o to ze mi sie nie chcialo proacowac . Odpowiedz Link Zgłoś
trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 08:11 "nowej ojczyźnie" 🤦♂️🤦♂️ To taki sam twór jak "nowa świecka tradycja"? 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 08:33 A, czyli Ty sobie wybrałeś nową ojczyznę i Tobie wolno, ale ukraińskie kobiety nie mogą uznać, że sobie ojczyznę zmienią? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 12:02 Piękne, prawda? 😂 On spitolił przed bidą z nyndzą, zarobił trochę dolarów i już ma na ustach "nową ojczyznę", ale kobiety ewakuujące dzieci i chorych, i starców pośród siadających bomb to już nie mają prawa nawet pola bitwy opuścić 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 10:17 engine8 napisał(a): > Tzn "siedze" wygodnie w swojej nowej ojczyznie w ktorej pracowalem dlugo i uczc > iwie a wiec moge raczej buc z tego dumnym i mozna mnie posadzac w ile ale noe > o to ze mi sie nie chcialo proacowac . A nie masz w tej swojej nowej ojczyźnie jakiegoś forum dla matek na którym mógłbyś się spełniać? Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:20 O to w sumie mi chodzilo aby te nasze feministyczne partiotyczne osoby sie wypowiedzialy i pokazaly co soba tak naprawde rerezentuja.. A ma nadzieje ze same zobacza i sie opamietaja? Odpowiedz Link Zgłoś
kicifura Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 06:25 Zajmij się może jakimś rachunkiem sumienia, czy coś? Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 21:01 "Nie slychac aby kobiety braly karabiny i szly na front?' - Wiekszosc doroslych kobiet ryzykuje zyciem chociaz raz - przy kazdej ciazy. Wiekszosc mezczyzn nie ryzykuje nigdy. Mysle, ze gdyby udzial w wojnie byl dla wszystkich po rowno, to mezczyzn w ogole by sie wykastrowalo i sprowadzilo do roli dzieci, cale zycie pod opieka i spodnica jakiejs kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:17 Wiekszasc kobiet ryzykuje zyciem przy kazdej ciazy? Ile ty masz lat? Mozna powiedziec ze kazdy z nas ryzykuje zycie przy kazdym posilku, przy kazdym wyjezdzie samochodem etc Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:20 Osiol, no normalnie ma jakis zanik jakis istotnych czesci mozgu. Nie dosc ze ani nie chlop to jeszcze cos z glowa nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:23 No wlasnie, zeby miec zanik czesci mozgu to najpierw go trzeb miec? Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 16:58 Wiekszosc, bo nie wszystkie sa w ciagu zycia w jakiejkolwiek. I wszystkie, ktore sa w ciazy, cale 100%. Bo to jest niewiadoma, z roznym prawdopodobienstwem dla kazdego. Niemniej, wwypadki i bledy lekarskie sie zdarzaja. Oprocz tego ryzykuja potwornym bolem - tez kazda, malo ktora przechodzi spiewajaco. Wiekszosc mezczyzn nigdy w zyciu nie doswiadczy czegos o podobnej skali. I pewnie gdyby doswiadczylo, to by nie przezylo. Poza tym ryzykuja uszczerbek na zdrowiu - tez roznie, ale ryzyko jest zawsze. Niektore kilka razy w zyciu. Tak ze przecietny facet przy tym slabo wypada - jak wiecznie chronione, nigdy nie dorosle dziecko, ktore ciagle nie umie docenic tego, co ma. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 17:00 * jezdzacy samochdem ryzykuja niezaleznie od plci, dajesz nietrafione przyklady. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 21:17 engine8 napisał(a): > Pytanie do tych co uwazaja ze komplementowanie kobiet to seksizm, uzywaja tych > feministycznych koncowek do zawodow i uwazaja ze powinny byc traktowane na rown > i pod kazdym wzgledem etc etc > A teraz zaczela sie wojna i co? Patriarchat nagle wrocil? Nie slychac aby kob > iety braly karabiny i szly na front? > Nie, One lapia dzieci za raczki, Inteligentny człowiek jest plastyczny, zamiast tworzyć sztywne reguły i upierać się przy stosowaniu ich w każdej sytuacji, bo tak jest spójnie. Można się upierać przy kulturze jazdy, ale jak ci zacznie na tylnym siedzeniu nagle sinieć i omdlewać dziecko to uprzejme wpuszczanie stojącego przy bocznej uliczce samochodu, który próbuje włączyć się do ruchu schodzi na plan dalszy. Czy to znaczy, że chamstwo nagle wraca na drogi? Nie, po prostu pojawiają się inne okoliczności, w których większy sens ma jak najszybsze dotarcie do szpitala niż savoir vivre na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 [...] 30.03.22, 00:16 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 08:13 O matko, jest gorzej niż myślałam. A myślałam, że gorzej być nie może 🤦♂️ Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 [...] 30.03.22, 18:41 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 07:44 proszę nie krytykować engine, że nic dla ojczyzny nie zrobił! Zrobił - wyjechał! Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 [...] 30.03.22, 18:42 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 07:45 Nie trzeba długo szukać, żeby znaleźć wiadomości o kobietach, które biorą karabiny i idą do armii. Nie one też wysyłaja mężów na front ( to decyzja ukraińskiego rządu, której nie popieram, co ma zerowe znaczenie podobnie jak opinie tych ukraińskich kobiet, a na pewno sa one bardzo różne, bo kobiety są roznymi ludźmi i mają różne poglądy, o czym mówi feminizm). Jeśli coś cofa feminizm i demokratyzacje społeczeństwa to bardziej te próby stosowania jakichś zbiorowych zasad w sferze dotyczących jednostek, a nie to ze baba z dzieckiem uciekła z bombardowanego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
gdanskamarylka Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 08:39 Ale pitolisz. Każde zdanie to bzdura, aż szkoda na nie czasu. A poza tym, poszukaj sobie info, jak traktuje się kobiety w armii i czy aby na pewno to kobiet wina, że nie garną się do wojska. Odpowiedz Link Zgłoś
koktailz6 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:10 Opowiadasz bzdury. 1. Mężczyźni nie mają możliwości wyjazdu z Ukrainy. 2. Masa kobiet łapie za broń, część z nich jest matkami, dzieci wysyłają z kimś innym. 3. Cześć kobiet po zabezpieczeniu dzieci poza Ukrainą wraca walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:45 Znaczy sie kobiety wywalono z kraju? A moze jakby mezczyzn nie blokowali to wszyscy by dali noge? Masa kobiet lapie za bron a ich jedyna bronia ktora potrafia sie poslugiwac to szmata w kuchni? Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:49 Chciałabym zobaczyć jak zadajesz to pytanie dziewczynom z Azowa Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 20:24 Poczakaj pojde i zapytam to ci powiem co powiedzialay.. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 20:29 Jak tylko skoncze to ogladac www.youtube.com/watch?v=RMB8nBgeS58 Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans011 Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 06:39 Oj tak, pamiętam takie historie np. opisywane przez gazetę czy wp i histeryczne komentarze, że jak to matka śmiała dzieci do Polski wysłać, zostać i walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans011 Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 06:38 W ukraińskiej armi jest sporo kobiet - przeszkolonych wojskowych, więc o co cho? Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans011 Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 06:40 Armii. Przez to forum zaczynam pisać jak analfabeta. Auć. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 12:35 Kolejnym, który nie rozumie co to znaczy feminizm. To nie oznacza, ze mamy robić wszyscy to samo ale że możemy to robić. Z biologicznego i fizycznego punktu nie jesteśmy równi i nikt tego nie neguje. Niemniej co do wojny na Ukrainie to wiele kobiet chwyta za broń i walczy. Nikt nie neguje, że z reguły mężczyźni są po prostu silniejsi fizycznie i maja większe szanse w starciu z innymi mężczyznami. Nikt tez nie neguje, że w obliczu zagrożenia to matka sprawniej zaopiekuje się dzieckiem, szczególnie maleńkim. Trudno tez nagle zmienić proporcje, kiedy od stuleci kobiety w wojsku to był temat tabu, zakaz i niedorzeczność. Trzeba być ograniczonym aby teraz wypominać kobietom, że nie robią tego co im zakazywano. A jak już pozwolono to były mobbingowane przez ograniczonych samców. Za to teraz tacy twojego pokroju wychodzą ze swoimi durnymi teoriami na temat feminizmu. Wiedziałeś, że funkcje bojowe Ukrainki mogą pełnić od.....2018 roku???? Tak, to wywalczyły Ukrainki feministki, inaczej nie było by nawet tych 23%. Więc jak chcesz się wykazać to lepiej załóż jakąś zbiórkę na rzecz ofiar wojny. Ciekawe gdzie ty byś był w stanie zagrożenia, bo tys raczej taki co dużo ryczy ..... Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 12:38 "Z biologicznego i fizycznego punktu nie jesteśmy równi i nikt tego nie neguje." Oczywiscie, ze neguje. Ematki nie czytasz? Tu kazda po dwa worki cementu truchcikiem na 10 te pietro🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 13:22 nie ma takich wpisów, oczywiście najlepiej przesadzić, bo to fajnie brzmi. A to, że same dźwigają, remontują itp toż to żadne dziwo w dzisiejszych czasach. Niemniej fizycznie nadal mamy mniejszą masę, mniejsza silę, oczywiście statystycznie bo w praktyce tez rożnie to bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 14:02 "nie ma takich wpisów" Sa, dziesiatki takich wpisow. Jeden masz juz ponizej. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 14:04 Proszzze: forum.gazeta.pl/forum/w,567,171785694,171785694,Rownouprawnienie_.html Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uu Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 13:55 Nie każda. I wielu mężczyzn tez nie. Myślisz że te korposzczurki poruszające się tylko na trasie z garażu do windy wejdą na 10 piętro z workami cementu? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 12:43 O performatywnosci plci slyszalas, o Judith Butler? Znana filozofka feminizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 13:20 Mnie nie interesują teorie bo w teorii kilkumiesięcznego dziecka może i ojciec karmić, gdyż budowa piersi męskich i żeńskich wcale tak bardzo się nie różni ale w praktyce to matki mają laktację. W teorii każdy może zaopiekować się dzieckiem ale w praktyce władze Ukrainy uniemożliwiły to mężczyznom, którzy maja mniej niż 3 dzieci, lub którzy nie są ojcami samotnymi. No i nie bez znaczenia, że...i tutaj znowu wracamy do dyskryminacji, która mężczyźni sami narzucili.....kobiety w większości, nie ze swojej winy, nie mają przeszkolenia wojskowego. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 12:40 A co do feminatywów. Weź człowiecze dokształć się z języka polskiego, bo to są normalne zwroty w naszym, przynajmniej moim, ojczystym języku, które zostały "wytępione"przez komunistów. Jak jesteś jednym z "towarzyszy" to twój problem..... Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 12:45 Wytepione przez komunistow, bo uwydatnialy roznice miedzy kobieta a mezczyzna. A czlowiek mial byc jednego rodzaju, chloporobotniczego😂 Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 13:10 Idiotyczne tłumaczenie najczęściej obecnych konfiarzy. Wszyscy mieli być kolektywni ale nie równi. No i jakoś pozostały pewne formy feminatywów, prawda? One nie uwydatniały różnic? Ktoś mówił wtedy: towarzyszka sprzątacz? I jak to się ma to dzisiejszego negowania feminatywów? I Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 13:22 dzikka napisała: > No i jakoś pozostały pewne formy feminatywów, prawda? One > nie uwydatniały różnic? Ktoś mówił wtedy: towarzyszka sprzątacz? Weź się doucz, bo aż przykro. Komuniści likwidowali feminatywy, bo uwydatniały różnice między płciami rzekomo na niekorzysć kobiet. Zawód "prawniczka" to było co innego niż zawód "prawnik", więc - z deklaratywnych podbudek prokobiecych - komuniści likwidowali feminatywy tam, gdzie się dało. U sprzątaczek się nie dało, zgadnij dlaczego. Dzisiaj feministki żądają przywrócenia feminatywów i tworzą nowe, także z rzekomo pobudek prokobiecych - jak widać można robić dokładnie przeciwne rzeczy z tych samych pobudek, więc cała ta kwestia jest tylko zwyczajnym pierdololo i biciem piany bez związku z rzeczywistością i bez wpływu na rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 13:40 jaaaasssne, uwydatniały różnice. A w jaki sposób? To jest idiotyczne tłumaczenie przeciwników feminatywów. W tym wypadku jakoś nie są zwolennikami dziedzictwa II RP)) czepiasz się sprzataczki, to proszę: nauczycielka, pielęgniarka, kucharka. Była pani prawnik to dlaczego nie pani kucharz? pani nauczyciel? Co tutaj się NIE DAŁO? Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 13:50 dzikka napisała: > jaaaasssne, uwydatniały różnice. A w jaki sposób? To jest idiotyczne tłumaczeni > e przeciwników feminatywów. W tym wypadku jakoś nie są zwolennikami dziedzictwa > II RP)) czepiasz się sprzataczki, to proszę: nauczycielka, pielęgniarka, kuc > harka. Była pani prawnik to dlaczego nie pani kucharz? pani nauczyciel? Co tuta > j się NIE DAŁO? Nie dało się - a raczej nie było potrzeby, bo nie było sprzątaczy, kucharzy i było mało nauczycieli w stosunku do nauczycielek? Nie wiesz, ze komuniści określali się jako obrońcy praw kobiet? To oczywiste zatem, że - przynajmniej deklaratywnie - jeśli likwidowali feminatywy, to dla "dobra kobiet". Nie określam się jako zwolennik czy przeciwnik feminatywów - zwisają mi one kalafiorem, bo moim zdaniem słowa nie są w stanie zmienić rzeczywistości i nie mają na nią wpływu. Feminatywów natomiast unikam tylko z przekory i dla beki. Od nazwania kobiety "prawniczką" czy "prawnikiem" nie zmieni się jakoś jej pracy, więc bez względu na słowo, jakim się ten zawód okresla, po jakimś czasie uzyska ono lepszy lub gorszy wydźwięk w zalezności od faktów, czyli jakości wykonywanej pracy. Jeśli prawniczki będą słabsze zawodowo od prawników, to za 20 lat feministki będą walczyły o likwidację feminatywów, bo "prawniczka" stanie się ochciachowa. I tak w koło Macieju i niezmiennie, bo komuniści wszelkiej proweniencji wierzą w magię słów. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 14:39 Nie było kucharzy?) dobre sobie I co z tego, że było mniej nauczycieli, jakie to ma znaczenie? byli, to jak się do tego ma teoria : zacierania różnic? Dobrze napisałaś, komuniści SIĘ OKREŚLALI co nie znaczy, że tacy byli. Teraz jedno ugrupowanie tez nazywa się "wolnościowym" co nie oznaczam że takim jest. A o twoich ograniczeniach, fobiach i nieposzanowaniu języka polskiego nie mam zamiaru pisać, bo po co? Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 15:22 dzikka napisała: > Nie było kucharzy?) dobre sobie I co z tego, że było mniej nauczycieli, ja > kie to ma znaczenie? Jasne, byli kucharze, ale generalnei za PRLu zawód kucharza miał niski status społeczny, więc "równanie" kobiet do męskich (czyli w zamyśle bardziej prestiżowych) pozycji, poprzez nazywanie ich kucharzami, a nie kucharkami, nic nie dawało. Podobnie bez sensu było nazywanie nauczycielek nauczycielami, sprzątaczek sprzątaczami, skoro to były zawody sfeminizowane. "Równość" jezykową stosowano w zawodach nie sfeminizowanych, bardziej prestiżowych. Celem było rzekome poprawienie sytuacji kobiet, a nie dowalanie im i pozwalam sobie zauwazyć śmieszność tej sytuacji w związku z tym, że dzisiejsze feministki robią coś zupełnie przeciwnego, też rzekomo dla dobra kobiet > obrze napisałaś, komuniści SIĘ OKREŚLALI co nie znaczy, że tacy byli. Dzisiejsze feministki też się tylko okreslają, ze działają dla dobra kobiet - dla mnie to takie samo pustosłowie jak u komunistów. > o > twoich ograniczeniach, fobiach i nieposzanowaniu języka polskiego nie mam zami > aru pisać, bo po co? Ja cię tylko koryguję, bo błędnie założyłaś, że jestem jakimś "przeciwnikiem feminatywów". Nie, nie jestem. Jestem przeciwnikiem poglądu, że słowa mogą zmieniać rzeczywistość - czy to jeśli chodzi o likwidację feminatywów, czy przywracanie ich. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 16:08 I znowu dobrze napisane: rzekome poprawienie sytuacji kobiet. I nadal twoje fobie, projekcje, załozenia co inni w tym ja myślą oraz twojei zdanie mnie nie interesują. Nie ty jestes tematem postu. Odpowiedz Link Zgłoś
koktailz6 Re: Pytanie do feministek 03.04.22, 06:52 Feminatywów natomiast unikam tylko z przekory i dla beki. Idiotyczny powód, imho. Nie wiesz, że język tworzy naszą rzeczywistość? Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 13:48 dramatisiak, gdy w PL komuniści likwidowali feminatywy, to w tym czasie dziwki z bękartami siedziały w pralniach sióstr magdalenek a ich bękarty sprzedawano do adopcji do USA więc akurat komunistów to ty szanuj Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 12:46 Dlaczego jest tyle samo idiotek feministek, ktore nie znaja zadnych podstaw wyznawanej ideologii, co np. katoliczek? Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 15:11 Mam najpierw pytanie do ciebie jeśli nie jesteś feministą. Czy uważasz że kobiety i mężczyźni nie powinni mieć równych praw? Podaj przykład. Odpowiedz Link Zgłoś