Dodaj do ulubionych

Pytanie do feministek

29.03.22, 01:32
Pytanie do tych co uwazaja ze komplementowanie kobiet to seksizm, uzywaja tych feministycznych koncowek do zawodow i uwazaja ze powinny byc traktowane na rowni pod kazdym wzgledem etc etc
A teraz zaczela sie wojna i co? Patriarchat nagle wrocil? Nie slychac aby kobiety braly karabiny i szly na front?
Nie, One lapia dzieci za raczki, wysylaja mezow na front a same jako osoby sleb fizycznie i te ktore naturra wyposazyla w inne "rzeczy" wyjezdzja w bezpieczne miejsca gdzie beda czekac az ich mezczyzni wroca?
To dazenie i zapal do rownouprawnienia i rownego podzialu obowiazkow runal w gruzy?
Przeciez to pokazywanie ze one sa inne, slabsze nie nadajace sie na wojne i brak im odwagi oraz patriotyzmu czy heroizmu cofnie ruch feministyczny o 50 lat?
I zastanawiam sie jak te feministki na to patrza i jak sie do tego odnosza?
Obserwuj wątek
    • kamin Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 02:16
      Akurat o kobietach w ukraińskiej armi jest dość głośno.
      A że tylko one ewakuują dzieci z kraju? Mężczyźni nie mają takiej możliwości po prostu, bo ich nie wypuszczają.

      tvn24.pl/swiat/konflikt-rosja-ukraina-coraz-wiecej-kobiet-w-ukrainskiej-armii-stanowia-juz-22-procent-5592547

      fakty.tvn24.pl/fakty-po-poludniu,96/wojna-rosja-ukraina-kobiety-w-ukrainskiej-armii-o-odwadze-tych-dziewczyn-bedziemy-jeszcze-czytac-w-ksiazkach,1098179.html

      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,28165745,byla-miss-dolaczyla-do-ukrainskiej-armii-i-wzywa-do-obrony-ojczyzny.html
    • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 02:27
      W wojsku ukraińskim ponad 20% to kobiety, mają też najwięcej na swiecie kobiet na wysokich i najwyższych stanowiskach. I Ukrainki niedawno wywalczyły sobie równe prawo do walki na froncie. Więc niestety także pod tym względem ta wojna przeoruje pewne stereotypy.

      Aczkolwiek tak, jako feministce, źle mi się ogląda te wszystkie sausage parties od delegacji politycznych po loże komentatorskie w mainstreamowych polskich telewizjach i tak, mam poczucie, że ta wojna (bo 'nasza', bo biała, bo tak blisko kulturowo) cofa nas w walce o równouprawnienie o dekady, bo to pierwszy raz od pokoleń, kiedy mamy do czynienia z wojną białych z białymi, bez tradycyjnego kolonializmu i islamofobii i nie mamy słownika, aparatu pojęć, którymi bysmy te wojnę mogli opisać, więc cofamy się z symboliką o prawie 100 lat.
      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQZW2fow_XghJ_HSTcHHN3eyXkqei56P4PZpQ&usqp=CAU

      • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 03:10
        20%? A jakby tak w zakladzie bylo tylko 20% menegerek to bylaby rewolucja femisityczna
        A i one na stanowiskach wysokich? Tzn w biurach a nie z karabinem?

        Myslisz ze jaby tak w armii byla urownilowka to kobiety by po prostu sie rozplakaly, uscisnely i pogodzily?

        Mowisz ze feminizm cofa sie o 100 lat?

        Ja pier.. Lece wychac cal flaszke Scotcha!!!1
        • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 03:28
          Czego nie rozumiesz w 'wywalczyły sobie prawo do walki na froncie'? Taki z ciebie spec od obronnosci a nie wiesz, co to combat rights i w których krajach funkcjonuje równo dla wszystkich?

          I jeszcze będziesz udawać, że ponad 20% (obecnie szacuje się że co około 23%) kobiet w wojsku to mało?

          A zamiast pić, to weź się zacznij dostosowywać do czasów, w których żyjesz.
          Na przykład weź sobie film obejrzyj:
          Wszystko zaczęło się powoli zmieniać w 2016 roku, gdy na wschodnich terenach Ukrainy – konkretniej w Donbasie – drugi rok z rzędu rozgrywały się walki pomiędzy ukraińskim wojskiem a prorosyjskimi separatystami wspieranymi przez Władimira Putina. Od początku tego konfliktu część kobiet konsekwentnie sprzeciwiała się prawu, które ograniczało ich rolę w armii. To właśnie im swój film dokumentalny dedykowały reżyserki Iryna Tsilyk, Switłana Lischyńska i Alina Gorłowa.
        • anorektycznazdzira Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 06:22
          Borze szumiący, i nie zrozumiał.
        • kamin Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:08
          Ojp. Jeśli fakty nie zgadzają się z twoją teorią, to tym gorzej dla faktów.
          Idź się oflagować pod ambasada Ukrainy i żądaj wypuszczania facetów z kraju. Może wtedy się przekonasz, że wielu z nich również wybierze bycie że swoją rodziną zamiast bomb spadających na łeb.
      • myszu13 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:28
        Arabowie to rasa biała (europeidalna)
        • wkswks Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:18
          Arabowie to semici.
    • taje Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 02:39
      W Ukrainie mnóstwo kobiet w armii. Polecam ten tweet: twitter.com/sumlenny/status/1507410701727543309?s=20&t=ls8e8zrY71gwBGhEKaKm1A

      I tutaj: twitter.com/Koshman/status/1501165493071360000?s=20&t=ls8e8zrY71gwBGhEKaKm1A
    • lignum-vitae Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 03:29
      Jak to można w każdym zdaniu się pomylić...

      Ukrainki, które znam przyjechały z dziećmi, dziadkami z obu stron i często jeszcze zwierzętami domowymi. W nieznane. Szukają pracy i na ich barkach będzie dobrostan często kilku ludzi. Mężczyźni nie zostaliby wypuszczeni z kraju, więc innej opcji nie było.

      Gdybym nie miała dziecka, na pewno bym została. Strzelam lepiej niż mąż i zdecydowanie lepiej adaptuję się do trudnych warunków życiowych. Ponieważ jednak mamy progeniturę i wiekowych rodziców, to ja bym była odpowiedzialna za ich życie i zapewne zrobiłabym wszystko, by ich ocalić. Jeśli to jest Twoim zdaniem brak odwagi, patriotyzmu i heroizmu, to ta butelka to faktycznie jedyne do czego się nadajesz.
      • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 06:05
        O tak, one przyjechaly do Polski bo nie mialy innego wyjscia. I zapomnialy ze maja walczyc o swoje prawa, zrobily to co im instynkty biologiczne dyktuja - wziely dzieci za reca i rodzicow i wyniosly sie na bezpieczne pzycje... smile No bo nie bylo innej opcji.... smile Czyli jest nadzieja.
        Dokladnie to co mowie.. Jak dobrze to krzycza o rowno uprawnieniu i prawach kobet i feminizmie ale jak majtki w ogniu to natura goruje.

        Moja zona tez jezdzi lepiej niz a - tzn tak to wyglada i punktu widzenia mandatow. Bo na torze wyscigowym to nawet nie mial czasy aby dym powachac z moje rury... no bo te cholpy to jej droge zajezdzali i wogole jezdza jak zwykle chamy na drogach i za grosz o bezpieczenstwo nie dbaja.
        A na strzelnicy to wystrzelala wiecej punktow do tarczy - zajelo jej dluzej zeby celowac ale tam sie cxas nie liczy, tylko ze jak przyjdzie do polowania to za nic nawet wiewiorki nie ustrzeli... a mnie to zajace i sarny po prostu wychdza przed lufe i czekaj az pociagne za spust - kiedy ona w tym czasie poprawia makijaz... No i kto by zabijal takie mile zwrzatka

        K babska wojna to bylaby zeczywoscie interesujaca.
        • yenna_m Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 06:12
          Jakie bzdury piszesz.
          Żona szkołę skonczyła?
          Przy takich pogladach jak twoje powinna mieć co najwyżej 4 klasy bo aspekt edukacji kobiet to tez feminizm.
          • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 17:55
            On 100x madrzejsza od ciebie . A ty w takm razie powinnas jednak isc do tego przedszkola?
        • szara.myszka.555 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:14
          . I zapomnialy ze maja walczyc o swoje prawa, zrobily to co im instynkty biologiczne dyktuja - wziely dzieci za reca i rodzicow i wyniosly sie na bezpieczne pzycje...

          A co miały zrobić? Zostawić swoje dzieci i rodziców na śmierć?
          • marta.graca Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:39
            I same zginąć.
          • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 17:56
            To co mezczyzni. Wziac karabin i isc ginac za ojczyzne....
            • sumire Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:00
              To kiedy idziesz, kalifornijski dziadku? Trochę Amerykanów przyjechało po cichu do Kijowa...
              • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:49
                Za swoja ojczyzne a nie za cudza.. sprawy historyczne juz pomine
            • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:38
              Amina Okujewa - coś Ci to mówi? Pewnie nic... Kiedy wybuchła wojna, a to się stało w 2014 a nie teraz, kobiety szły na front w Donbasie, a mężczyźni oligarchowie robili biznesy z Rosją. Więc już nie opowiadaj że każdy facet walczy o ojczyznę
        • araceli Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:24
          engine8 napisał(a):
          > zrobily to co im instynkty biologiczne dyktuja - wz
          > iely dzieci za reca i rodzicow i wyniosly sie na bezpieczne pzycje... smile No bo
          > nie bylo innej opcji.... smile

          Nie było bo mężczyzn z kraju nie wypuszczają.
        • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:11
          Udowodnij, że kobiety, który tu przyjechały krzyczały o prawach kobiet i feminizmie.
        • princesswhitewolf Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:29
          > I zapomnialy ze maja walczyc o swoje prawa, zrobily to co im instynkty biologiczne dyktuja

          a co niby mialy zrobic z wiszacymi u cyca?
          Przeraza mnie, ze nie rozumiesz najbardziej podstawowej prawdy od zarania ludzkosci:

          Potomstwo to jest cos co trzeba chronic i jest wazniejsze nic inne wartosci. To jest przyszlosc narodu i ludzkosci. Panstwo Ukraina nie bedzie istniec bez wroga Rosji nawet jesli Ukrainki nie wychowaja malych Ukraincow
          • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 17:58
            Alez ja rozumiem i dlatego to pisze. One zrobily to co kazda kobieta powinna robic - byc matka i kobieta... No ale wy chcecie byc takie same i robic to samo i miec te same prawa i obowiazki....
            I dlatego pytam te nasze feministki co mysla na ten temat? I jak ruski napadnie na Polske to co zorbia?
            • princesswhitewolf Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:19
              >No ale wy chcecie byc takie same i robic to samo i miec te same prawa i obowiazki....

              A dlaczego nie powinnismy miec prawa do pracy i do glosowania? Tylko dlatego ze dzieci rodzimy nie powinnysmy tego miec? Mamy mozgi.

              Rozsadny i radykalny feminizm nie oznacza, ze mamy nie zajmowac sie dziecmi. Zreszta to zalezy od konkretnego przypadku w rodzinie i zawodowych zobowiazan

              • princesswhitewolf Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:21
                Wiec to wyglada tak
                • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:51
                  Znaczy sie nikt by w pysk nie dostal za to ze powiedzial ci ze masz ladne cycki?
                  • starczy_tego Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:44
                    A po wuj mówić kobiecie (nie swojej partnerce) ze ma ładne cycki? Myślisz ze kobiety chcą to słyszeć od obcych dziadów, stary oblechu?
                  • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 21:18
                    Gdyby gej ci powiedział że masz śliczny tyłeczek to dostałby w pysk?
                  • princesswhitewolf Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 10:25
                    >Znaczy sie nikt by w pysk nie dostal za to ze powiedzial ci ze masz ladne cycki?

                    nie. ale ja chamami tak stawiajacymi sprawe sie nie otaczam
    • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 04:40
      A propos słabych kobiet i odważnych mężczyzn...
      • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:16
        Apropos "odwagi" - One fizycznie zatrzymały, czy w zaciszu biur dały rozkaz aby inni odwalali robotę?
        • hanusinamama Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:58
          NO nasi panowie nawet w zaciszu biór jaj nie mają...
          • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:02
            Nasi panowie rządzący akurat jaja mają - pojechali do Kijowa do strefy wojny.
            Nie mają czegoś innego.
            • daniela34 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:19
              "Szlachta na koń wsiędzie, my z synowcem na czele i jakoś to będzie."
              • ginto_1-2 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:51
                Panie z koni.Koniom lżej .To takie proste.
                • daniela34 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:57
                  Powtórz sobie może przysłowia polskie przy okazji powtórki zasad interpunkcji.
                  • annaboleyn Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:22
                    Masz wymagania. Ten biedaczyna ledwo ogarnia tu która jest która, na polszczyznę już mu procesorka nie starcza wink
              • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:05
                Takie trzynastozgłoskowe nieśmiertelne motto polskiej polityki, ciągle aktualne mimo 200 lat sad.
                Gdyby tylko ci na czele ponosili konsekwencje.... ale to głównie z środka i ogona będą mieli przerąbane. I ludzie nadal głosują na tych dyplomatołków sad.
            • tanebo001 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:17
              Rozumiem że sami, bez ochroniarzy?
              • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:07
                Wyobrażam sobie ochroniarza przyjmującego ciosy na pierś waleczną. I rakietę Iskander.
                • koktailz6 Re: Pytanie do feministek 03.04.22, 06:59
                  Wyobrażam sobie ochroniarza przyjmującego ciosy na pierś waleczną. I rakietę Iskander.

                  Dlatego właśnie było mi szkoda tych chłopaków, bo jakieś bezmózgie ciule postanowiły wystawić ludzi na śmierć.
                  A potem byłoby darcie japy i kolejne miesiączki.
                  Na szczęście wrócili cali.
        • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:00
          Znaczy sie one sa jedynie w pysku mocne?
          • sumire Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:17
            Z pewnością bardziej niż ty. A bijącą w oczy niewiedzą dotyczącą tego, co się dzieje w Europie Środkowo-Wschodniej, tobym się tak ostentacyjnie nie chwaliła, bo całe forum ma z ciebie polewkę.
            • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:52
              Nlo i widzisz tu odwage i meskosc - ile mam przeciwko sobie? Cale stado, I wcale mnie to nie wystraszylo..
              • sumire Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 17:57
                A znasz takie powiedzenie "kozak w necie, dupa w świecie"? To dość dobre podsumowanie osobników twojego pokroju, którzy z bezpiecznego fotelika tysiące kilometrów dalej dziwią się, że inni nie idą się bić za ojczyznę.
                • engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:28
                  Ja sie nie dziwie. Ja przeciez potwierdzam ze takie sa fakty i realia i ten feminizm mozecie sobie o d rozbic bo jak mala draka to o nim i walce o rownouprawnienie zapominacie. Mocne wiec jestescie w gebie
                  Spojrzyj teraz w lustro i zobacz co napisalas i zauwaz ze napisals w sumie o sobie.
                  • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:33
                    A co mają wspólnego przepisy i decyzja rządu w kraju w którym jest silny patriarchat z feministkami w Polsce?
                    • engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:47
                      Nic. Nic i nikt nie ma niczego wspolnego z feministkami w Polsce. I na szczescie
                      • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:51
                        To po kiego putina dupę zawracasz i o co ci chodzi?
                        • engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:52
                          Bo jak widac dupa to lubi i reaguje smile
                  • sumire Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:48
                    Anienienie. Piszę o tobie, prostaku i mizoginie, który spierniczył z komuny, a obecną wojnę uznał za wyśmienitą okazję, by zarzucać feministkom, że są tchórzliwe.

                    Twoje wyrzygi w tym wątku to policzek dla ukraińskich kobiet. Idź sobie lepiej na jakieś forum dla amerykańskich stulejarzy.
                    • engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:51
                      Po co potwierdzasz to co juz napisals raz powyzej?
                      • sumire Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 10:31
                        Żeby ci kijkiem po prętach przejechać, prostaczku emigrancie.
    • chococaffe Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:14
      To, że mężczyzn nie wypuszczają nie znaczy, że oni są na froncie wink
    • triss_merigold6 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:19
      Pozwól, że wyjaśnię.
      Dla społeczności, narodu, dla jego przetrwania kobiety i dzieci są cenniejszym zasobem biologicznym niż mężczyźni, dlatego są chronione.
      Nie ma za co.
      • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:15
        No tak, ale to wtedy powinno się być w wieku rozrodczym + mieć zaświadczeniem o płodności, bo po co ratować stare kobiety? Albo bezpłodne.
        • wkswks Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:27
          Ale osoby starsze mogą sie ewakuować bez względu na płeć.
      • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:01
        A jak zdefinujesz "kobiete" ?
        • majenkir Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:39
          To Ukraina, nie Stany. Tam pociàg jeszcze tak ludziom nie odjechał.
          • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:53
            No po twoim wpsie to nie wiem co myslec... cos mi ten unik przypomina smile
          • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:10
            oj oj
    • aguar Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:24
      Uważam, że w ogóle nikt nie powinien być zmuszany do pójścia na front i walki, osoby żadnej płci. Kawałek ziemi nie jest wart tego, aby ryzykować życie, które ma się jedno i można je spędzać gdziekolwiek na świecie. Powinno walczyć wyłącznie wojsko zawodowe i ochotnicy, wśród nich mogą być osoby obu płci.
      • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:14
        > Kawałek ziemi nie jest wart tego, aby ryzykować życie, które ma się jedno i można je spędzać gdziekolwiek na świecie.

        Popieram w całej rozciągłości.
        • kropka_kom Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:54
          maly_fiolek napisała:

          > > Kawałek ziemi nie jest wart tego, aby ryzykować życie, które ma się jedno
          > i można je spędzać gdziekolwiek n

          aaa...czyli jak ktoś przyjdzie do twojego domu i powie żebyś sie wyniósł to grzeczne opuścisz dom bo po co sie narażać zawsze można isc pod most...
          • aguar Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 16:27
            Można woleć żyć pod mostem niż wcale. Można woleć zginąć niż żyć pod mostem. Ważne, aby mieć wybór, by nikt go nie odbierał.
            • daniela34 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 16:28
              Wybór i wojna się jakby wykluczają.

      • leosia-wspaniala Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:52
        > Kawałek ziemi nie jest wart tego, aby ryzykować życie, które ma się jedno i można je spędzać gdziekolwiek na świecie.

        Blablabla. Ukraina ma ponad 40 milionów mieszkańców. Mają spędzić to jedno życie w ruskim terrorze czy wszyscy mają wyjechać? Mówisz, że można gdziekolwiek, no to gdzie? Kto ich wszystkich przyjmie? A jak Putin się nie zatrzyma na Ukrainie, bo wszak Litwini, Polacy, Słowacy i Czesi też o swoje skrawki ziemi walczyć nie będą, to gdzie wszyscy uciekniemy? Proszę o konkretne propozycje. Pół Europy się zainstaluje w Kanadzie i Australii?
      • daniela34 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:03
        Oczywiście, masz rację. W związku z tym 24 lutego jak zaczął się ostrzał ukraińskich miast to 40 milionów Ukraińców minus armia zawodowa i ochotnicy, jak jeden mąż powinno powstać i i opuścić Ukrainę najbliższym przejściem granicznym. Putin zająłby puste, nomen omen, Dzikie Pola, a 40 milionów Ukraińców (minus, rzecz jasna, armia zawodowa i ochotnicy) z palcem w nosie zmieściłoby się w sąsiednich krajach. Aaaa...czekaj...do tej pory mamy około 2 milionów uchodźców i już jest jakby problem, pomnóżmy to razy 20...hmm...
        • daniela34 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:05
          No chyba, że chodzi ci o to, że przecież pod każdym panowaniem można sobie spokojnie żyć, z tym, że przykład Wielkiego Głodu pokazuje, że jakby niekoniecznie.
          • aguar Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:12
            Nie chodzi mi tylko o to, że walczyć mogą ci, którzy chcą. Przecież chętnych do tego nie brakuje! Jestem tylko przeciwna zmuszaniu kogokolwiek do walki.
            • daniela34 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:17
              Byłoby pięknie i uroczo, gdyby zawsze można było robić tylko to, co się chce i nie być do niczego zmuszanym. Niestety, choć żyjemy na najlepszym ze światów, aż tak dobrze nie jest. I zmuszonym można być w stanie wojny do walki lub do pracy, niekiedy niezależnie od płci.
              • aguar Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:36
                Ale warto walczyć o jeszcze lepszy świat, w którym nikt nie byłby zmuszany. Dlatego mój feminizm idzie w kierunku, aby nie zmuszać nikogo, a nie zmuszać też kobiety.
                • daniela34 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:41
                  Póki co, o ile mi wiadomo, nawet na Ukrainie, na której trwa wojna, do fizycznej walki nie jest zmuszany nikt. Mężczyźni są zmuszeni do pozostania w kraju (o ile nie podpadają pod prawne wyłączenia- jak choćby samotni ojcowie). To pod to doskonale mogą podpadać tez liczne kobiety (lekarki, pielęgniarki, lekarki weterynarii, tłumaczki, informatyczki, psycholożki). Zerknij do polskiej ustawy- polskie prawo też to przewiduje.
                  I gwarantuję ci, że o ile nie stworzysz świata bez wojen, to pewne kategorie ludzi zawsze będą zobowiązane do pozostania w kraju objętym wojną, żeby ludzie mogli na podstawowym poziomie funkcjonować podczas tej wojny (a już wyżej jak mniemam ustaliliśmy, że wszyscy cywile i tak nie wyjadą). A jak stworzysz świat bez wojen, to jakby problem zmuszania do walki zniknie.
                • jednoraz0w0 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 13:15
                  Co do tego zmuszania. Przy nadawaniu obywatelstwa amerykańskiego (pewnie innych też, ale nie miałam przyjemności) jest zobowiązanie „serce the country when required”. Brzmi to jak bagnet na broń, ale pani, która przeglądała moją aplikację, doszła do tego punktu i pyta „czy zobowiązujesz się służyć…. a, nieważne, przecież widzę gdzie pracujesz, czyli będziesz, dziękuję”. (nie był to sektor obronny).
            • tanebo001 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:19
              Tylko że czasami nie ma wyboru. W III Rzeszy Polacy mieli wyginąć. A jakoś chętnych do przyjmowania żydów podczas drugiej wojny na zachodzie nie było...
            • nanuk24.0 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:11
              aguar napisała:

              > Nie chodzi mi tylko o to, że walczyć mogą ci, którzy chcą. Przecież chętnych do
              > tego nie brakuje! Jestem tylko przeciwna zmuszaniu kogokolwiek do walki.
              >

              Nikt nie jest zmuszany do walki. Zakaz wyjazdu nie oznacza, ze im dadzą broń i wyślą na front, bo powiedzmy szczerze, z takiego co nie chce walczyć i boi się broni żaden żołnierz i pierwszy by zginął na polu walki.
              Mężczyźni ( kobiety zreszta też) potrzebni są nie tylko do strzelania, ale odgruzowywania ulic, wyciągania ciał spod gruzów, ratowania ludzi, dźwigania, opatrywania ran, organizowania jedzenia, karmienia, opiekowania się słabszymi, naprawiania mundurów (tak, tak), etc., etc.Myślisz, ze kto niby miałby przesypywac tonę piachu to worków i przewozić, jak to miało miejsce w Odessie?
      • stavros2002 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:42
        Jaki kawałek ziemi?

        aguar napisała:

        > Uważam, że w ogóle nikt nie powinien być zmuszany do pójścia na front i walki,
        > osoby żadnej płci. Kawałek ziemi nie jest wart tego, aby ryzykować życie, które
        > ma się jedno i można je spędzać gdziekolwiek na świecie. Powinno walczyć wyłąc
        > znie wojsko zawodowe i ochotnicy, wśród nich mogą być osoby obu płci.
        >
        • aguar Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:13
          Duży i żyzny smile
          • tanebo001 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:20
            Czyli gdzie? Na Marsie?
            • aguar Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:37
              Na Marsie jest co najwyżej kawałek marsa smile
              • wkswks Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:35
                Aguar reprezentujesz skrajnie lewicowe Pierdololo. Nie ma takiej opcji- istnieje cos takiego jak prawa i obowiązki obywatelskie. I obrona ojczyzny się do nich zalicza. Jak komuś nie pasuje, musi poszukać i stać sie obywatelem państwa, które tego obowiązku nie posiada. Wybór jest zawsze.
                Twoja postawa kojarzy mi sie z ortodoksyjnymi żydami, którzy w dwudziestoleciu nagminnie unikali służby wojskowej. Historia jednak boleśnie im pokazała debilizm takiej postawy i to tak skutecznie, ze służbę w Izraelu odbywają obie płcie. Mężatki sa jednak z tego obowiązku zwolnione.
      • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:02
        Jak ktos chce twoj dom to nie bedziesz o niego walczyc tylko mu go oddasz?
      • milupaa Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 21:36
        Nie dogadacie się, aguar to odjechana kosmopolitka wierząca w utopię. Będzie każdemu wciskać swój jedyny słuszny światopogląd 🙂
        • daniela34 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 21:46
          Ależ może sobie być kosmopolitka i uważać, że nie warto walczyć o swój kraj. Natomiast nie do końca rozumiem, skąd jej się wzięło założenie, że ci mezczyzni 18-60 zostają, żeby przymusowo walczyć z kałachem w reku. Tymczasem oni zostają, żeby tym 60 plus dostarczyć wodę pitną między nalotami, gasić pożary, odkopywac ludzi z gruzów, wynosić nocniki itd. Walczyć to akurat w ostatniej kolejności, bo zwyczajnie broni dla wszystkich nawet nie starczy.
          • aguar Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 07:57
            "uważać, że nie warto walczyć o swój kraj"
            Nie chodzi o to, że uważam, że nie warto. Może warto. Tylko to powinien sobie każdy sam oszacować, co wg niego warto i mieć prawo zgodnie z tym postąpić.
            • daniela34 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 08:33
              No, czyli czy dla niego warto by czy nie warto. I ok. Tylko niestety wojna to jest taki czas, kiedy wiele praw może zostać poważnie ograniczonych (prawo własności, prawo swobodnego przemieszczania się, wolność wyboru zawodu, swobodnego wypowiedzi). Prawo wyboru "chcę zostać czy wyjechać" też w tym się mieści.
            • koktailz6 Re: Pytanie do feministek 03.04.22, 07:05
              Tylko to powinien sobie każdy sam oszacować, co wg niego warto i mieć prawo zgodnie z tym postąpić

              Lol
              U nas całe stada ludzi uznały, że nie warto pracować i płacić podatków.
              Inne stada, że nie warto być uczciwym w wykonywaniu swojej pracy.
              No halo, wolni są, tak? Mają prawo decydować, tak?
              🤦
        • panna.nasturcja Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 02:59
          To nie jest kosmopolityzm, to jest pogląd "moja chata z kraja". Byleby mnie nie dotknęło i będzie super.
          • aguar Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 07:49
            Nie masz racji. To jest mój pogląd, który może obrócić się przeciwko mnie, bo przecież im większy opór oni stawiają, tym niby lepiej dla Polski. A i tak uważam, że nikt nie powinien być zmuszany do pozostania na tak niebezpiecznym terenie.
            • daniela34 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 08:03
              Tylko to jest niewykonalne. Po pierwsze-jednych zmuszą okoliczności- przebieg linii frontu, ostrzały, które uniemożliwią ewakuację, stan zdrowia, niepełnosprawność, brak paliwa, brak transportu. Po drugie- nikt nie jest w stanie ewaluować 40 milionów obywateli (minus armia i ochotnicy) a skoro tak, to ktoś o tych pozostających musi się troszczyć, musi zastępczo pełnić funkcje, których nie będą w stanie wykonywać służby. I nie da się tego pozostawić tylko dobrej woli i tym, którzy zostaną ochotniczo. Nie da się w czasie wojny przeprowadzać ankiety "kto zostaje dobrowolnie" I wyliczać: okeeeej, w ankiecie "zostajesz czy wyjeżdżasz" w Irpieniu pozostanie deklaruje 1000 zdrowych l sprawnych ludzi w wieku 18-60, to nam wystarczy, w takim razie resztę możemy wypuścić.
      • kicifura Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 08:41
        aguar napisała:

        > Uważam, że w ogóle nikt nie powinien być zmuszany do pójścia na front i walki,
        > osoby żadnej płci. Kawałek ziemi nie jest wart tego, aby ryzykować życie, które
        > ma się jedno i można je spędzać gdziekolwiek na świecie. Powinno walczyć wyłąc
        > znie wojsko zawodowe i ochotnicy, wśród nich mogą być osoby obu płci.
        >

        Zgadzam się, nikt nie powinien być zmuszany do walki wobec tego wszystkie wojny należy odwołać i zdelegalizować. Rzekłam!
        • koktailz6 Re: Pytanie do feministek 03.04.22, 07:06
          Zgadzam się, nikt nie powinien być zmuszany do walki wobec tego wszystkie wojny należy odwołać i zdelegalizować. Rzekłam!

          Dokładnie!
          😁
    • araceli Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:31
      Przypomnijmy - kto wywołał tę wojnę? Czy nie CH.J?
    • asfiksja Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:38
      Jako feministce przeszkadza mi, że kobiety walczą na froncie, ryzykują życiem chroniąc dzieci i staruszków w okupowanych miastach, a na salonach perorują niemal wyłącznie faceci, co by tu jeszcze zrobić, żeby jednak kupować tanie paliwa.
      Miesiąc, panowie, minął. Czas zostawić wasze wypieszczone samochody w garażach/pogodzić się, że benzyna będzie przez pewien czas po 15 zł.
    • heca7 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:38
      A kto ma łapać małe dzieci za rączki? Mężczyźni nawet jakby chcieli wyjechać nie mogą. Więc sprawa jest prosta- wyjeżdżają z dziećmi te osoby, którym wolno. Poza tym jak dziecko jest karmione piersią to kto ma się nim zająć? A wziąłeś pod uwagę, że mnóstwo kobiet które do nas przyjechały jest w ciąży? One miałby iść na front?! Jak sobie wyobrażasz porzucenie dzieci przez oboje rodziców , którzy poszli walczyć? Że niby wsadzają do pociągów wszystkie dzieci od 0 do 17 lat i odstawiają na granicę polsko -ukraińską i my niańczymy te niemowlaki a oni walczą wink Nie przypominam sobie aby ktoś w historii wpadł na tak kuriozalny pomysł prowadzenia wojny tongue_out
      Srogie dragi wam sprzedają w tej Ameryce, bierz pół i mniej filozofuj.
    • chococaffe Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:44
      Na marginesie: równość nie polega na chodzeniu w takich samych mundurkach jak w Korei Płn.
      • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:52
        chococaffe napisała:

        > Na marginesie: równość nie polega na chodzeniu w takich samych mundurkach jak w
        > Korei Płn.
        >

        To zalezy, ktory nurt feminizmu wezmiemy pod uwage. 🙄
        • chococaffe Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:39
          To który nurt masz na myśli? (konkrety a nie co jedna pani kiedyś gdzieś powiedziała).

          Możesz też opisać nurty feminizmu, jako znany specjalista od tego zagadnieniawink
          • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:06
            "konkrety a nie co jedna pani kiedyś gdzieś powiedziała)."

            Nie ma konkretow, na tym polega neomarksizm, ze ukrywa swoje struktury i niczego wprost nie definiuje.

            K. Marks:
            "Oczywiście, mogłem się skompromitować. Ale zawsze z pomocą przyjdzie odrobina dialektyki. Rzecz jasna sformułowałem swoje prognozy w taki sposób, by były poprawne także jeśli zdarzy się rzecz dokładnie przeciwna.

            Karol Marks, Dzieła zebrane, tom XXII, str. 217[37]"

            Tylko od czasu do czasu jakis niedouczona feministka z BLM wyskoczy, ze jest "trained marksist" 🤷‍♀️
            • chococaffe Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:15
              Wiedziałamwink big_grin
              • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:38
                chococaffe napisała:

                > Wiedziałamwink big_grin
                >

                To dobrze, ze zdajesz sobie sprawe z tego, ze ideologia, ktora wyznajesz, opiera sie na unikach, klamstwie i manipulacji. ☺️
                • chococaffe Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 13:56
                  a który nurt ja wyznaję? wink big_grin
                  • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:44
                    chococaffe napisała:

                    > a który nurt ja wyznaję? wink big_grin
                    >
                    Przyczajony szczur, ukryty kret☺️
                    • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:47
                      I jeszcze zbłąkana ryjówka.
                      • chococaffe Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:23
                        brawo - już możesz wykładacwink
          • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:20
            Tylko niech uważa, żeby przypadkiem wykładowcą gender studies nie został big_grin
            • chococaffe Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 13:56
              Ma taką wiedzę, że wróżę mu karierę akademickąwink
      • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:04
        To dlaczego wlazlyscie w meskie porkti nie tak dawno temu?

        A na czym wg ciebie polega ta "rownosc" ?
        • chococaffe Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:22
          A co masz konkretnie na myśli??? big_grin
          • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:54
            Damskie pytanie.
            • chococaffe Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:53
              W realu znam normalnych , prawdziwych mężczyzn, więc nie rozumiem twojej retoryki "meskich portek". Ale widzę, że sam nie wiesz co chciałeś powiedzieć, Bywa
        • wapaha Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 10:37
          engine8 napisał(a):

          > To dlaczego wlazlyscie w meskie porkti nie tak dawno temu?
          >
          > A na czym wg ciebie polega ta "rownosc" ?


          Równouprawnienie nie oznacza RÓWNYCH PRAW
          Ale oznacza takich samych PRAW do różnych kwestii

          Niunas, ale znaczący

          A tak btw
          Jak tam szkolenie rezerwy ?
    • morekac Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:49
      Słychać, słychać. 15-17% ukraińskiego wojska przed wojska to były kobiety. Teraz kobiety też się zaciągają. Ostatnio ukraińska biathlonistka.
    • nutella_fan Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:49
      Nie odpowiem, bo ja nigdy nie byłam feministką. Są rzeczy męskie i kobiece. Wojna na froncie z bronią jest rzeczą męską.
      • tanebo001 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:55
        O nie! Czas skończyć z patriarchatem!
        • hanusinamama Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:59
          I dlatego 20% wojska ukraińskiego to kobiety. Kazda z nich ma wieksze jaja niż ty...
          • tanebo001 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:21
            Ja tam nie jadę bo moje jaj nie przejdą przez bramki na przejściu granicznym.
      • marta.graca Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:42
        Akurat w tym przypadku nie ma rzeczy męskich i kobiecych. Broń palna nie jest sterowana za pomocą penisa, a walka na wojnie w dzisiejszych czasach nie polega na laniu się po mordzie. Rzecz kobieca to poród i karmienie dziecka piersią.
        • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:55
          "Broń palna nie jest sterowana za pomocą penisa"

          No nie. Bardziej przy pomocy testosteronu, takiego turbodopalacza.🙄
          • triss_merigold6 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:15
            Albo używek.
          • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:17
            Nie, bardziej przy pomocy myślenia i panowania nad sobą. Pierwsze straty Ukraińców w tej wojnie wynikały z tego że młodzi z testosteronem dostali broń i odstrzelili swoich bo hormony mają a mózgu zabrakło.
          • tanebo001 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:22
            W Izraelu 50% armii to kobiety.
            • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:08
              No wlasnie... znaczy sie mozliwe?
      • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:06
        Brawo... smile
        • marta.graca Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 10:57
          To jakie są te męskie czynności, które wykonujesz?
          • kicifura Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 11:45
            marta.graca napisała:

            > To jakie są te męskie czynności, które wykonujesz?
            >
            >

            Walczy na froncie emama, ale tylko po pijaku
          • trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 11:54
            Jak to? Siedzi skacowany na forumie dla matek i jojczy 😂
            • engine8 [...] 30.03.22, 18:32
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • kicifura Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:45
                Nic nigdy od ciebie, dziadku, nie zależało. Nawet majtek żadnych nie przetrzepałeś kiedy była okazja. Zostało tylko upijanie się na smutno i zaczepianie kobiet na forum.
                Te występy tutaj to część twoich rekolekcji wielkopostnych?

                • engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:49
                  I jak widac sluchaczek nie brak a wiec jest nadzieja ze moze 1% sie czegos nauczy i nawroci?
                  Peace be with You smile (a po Polsku to by bylo: "PiS z Wami")
                  • kicifura Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:50
                    Ty byś się mógł wreszcie nawrócić i dać dobry przykład.
                    • engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:54
                      Czyz tego nie robie na kazdym kroku?
                      • kicifura Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:58
                        Skutecznie odstraszasz od katolicyzmu i będziesz z tego rozliczony. Idź i nie grzesz więcej, chociaż w Wielki Post.
                        EOT
              • marta.graca Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:47
                A ty z frontu klikasz?
                • engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:53
                  O tak... walcze z lewactwem i blednie pojmowanym feminizmem jak moge. smile
                  • wkswks Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 19:31
                    Odważnyś. Wow
                  • marta.graca Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 20:07
                    Sukcesy na Ematce masz jak w banku ...
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:54
      Feminizm, taki tradycyjny, a nie trans-inkluzywne-pierdololo, uznaje, że płciowo determinuje nas biologia. A zatem to, że rodzimy dzieci, opiekujemy się nimi, a także częściej niż mężczyźni pełnimy funkcje opiekuńcze wobec starych i chorych członków stada.

      Analogicznie również feminizm uznaje, że kobiety są słabsze od mężczyzn, więc nie powinny być zmuszane do służenia w wojsku. (No chyba że chcą, to mogą na ochotnika).
      • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:07
        Ależ Tęczowe Brygady w ukraińskiej armii (i oddziałach cywilnych) też są. I te, jak to jakże cywilizowanie i humanitarnie okresliłas, 'trans-inkluzywne-pierdololo' dają orkom do wiwatu aż miło.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:44
          Tęczowi to w znakomitej większości po prostu geje, lesbijki i bi nieupierający się, że dysforie płciowe to tożsamość, którą należy wpisywać w dowodzie tożsamości.

          Transseksualiści to z punktu widzenia obronności obciążenie dla systemu.
          • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:47
            Transseksualista nie może dobrze strzelać?
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:26
              Może (kobieta zresztą też), ale z transseksualistami są problemy natury, powiedzmy, formalnej. W przypadku poboru do woja - honorować autoidentyfikację płciową? To się okaże, że mamy wśród zdrowych 18-latków 50% transseksualistów M->K. Transseksualisty M->K z płcią żeńską w papierach do wojska nie weźmiemy, bo z punktu widzenia jest kobietą. Transseksualistę K->M brać? Przecież biologicznie to nadal kobieta, nawet po dosztukowaniu p*e*n*i*s*a i amputacji piersi.
              • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:30
                Problemem jest pobór samych mężczyzn. Inaczej naprawdę nie ma znaczenia co snajper Sasza ma w gaciach
                • lauren6 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:41
                  No to teraz wyobraź sobie, że w razie wojny zakaz wyjazdu z kraju dotyczy wszystkich poborowych: i mężczyzn, i kobiety. W związku z tym dzieci zostają w kraju, tylko nieliczne są wywiezione za granicę przez dziadków. Jest lepiej?
                  • 152kk Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:48
                    Dlaczego mialyby te dzieci zostac w kraju bez opieki -przeciez nadal mogloby byc wylaczenie, ze dzieci moga wyjechac z jednym z rodzicow, tylko nie musialaby byc to matka? Czy nie do pomyslenia jest koncepcja, zeby ewakuowac dzieci z jednym z rodzicow bez okreslenia plci, a bezdzietnych / drugiego rodzica zobowiazac do pozostania, bez wzgledu na plec?
                    Decyzja, zeby zatrzymac wszystkich mezczyzn, a kobiety nie , wynika z tego, ze wojna odhumanizuje ludzi i automatycznie przewodcy (nawet ci "dobrzy") wchodza w tryb myslenia, ze mezczyzna to mieso armatnie, a kobieta to mieso do ru..chania/ rozmnazania narodu. A zwykly czlowiek nie ma wyboru. To nie feministki to wymyslily😂
              • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 14:58
                Przecież biologicznie to nadal kobieta, nawet po dosztukowaniu p*e*n*i*s*a i amputacji piersi.

                No ale najwyraźniej po dopakowaniu testosteronem będzie to osobnik silniejszy, a zgodnie z twoją teorią, że tylko silniejszych zmuszamy do służby w wojsku...
              • madzioreck Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:16
                dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                > Może (kobieta zresztą też), ale z transseksualistami są problemy natury, powied
                > zmy, formalnej.

                Problemów natury formalnej nie wymyśliły ani feministki, ani osoby, jak to określasz, pirdololo, trans. Wręcz przeciwnie, te środowiska walczą z tymi formalnymi pierdololo przeszkodami.

                W przypadku poboru do woja - honorować autoidentyfikację płciow
                > ą? To się okaże, że mamy wśród zdrowych 18-latków 50% transseksualistów M->
                > K. Transseksualisty M->K z płcią żeńską w papierach do wojska nie weźmiemy,
                > bo z punktu widzenia jest kobietą. Transseksualistę K->M brać? Przecież bi
                > ologicznie to nadal kobieta, nawet po dosztukowaniu p*e*n*i*s*a i amputacji pie
                > rsi.

                Dziękuję za bardzo widowiskowe samozaoranie i wytłumaczenie, na czym polega absurd. A polega między innymi na braku równości. To nie wina kobiet, ani transkobiet, że kamasze są obowiązkowe tylko dla facetów i że rodzice nie mogą sami zadecydować, które zostaje z dzieciakiem, a które idzie się bić/ucieka z dzieckiem. Ani brak penisa, ani dosztukowany penis nie przeszkadzają napierdalać wroga.
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:44
                  Absurd to polega przede wszystkim na wmawianiu ludziom, że fikcja prawna ("od dziś nazywamy pana Jacka panią Marysią") przekłada się na biologię, czy wręcz na role społeczne i wojna to boleśnie obnażyła, bo okazało się, że jak można być powołanym do woja, to pan transmężczyzna myśli tylko o tym, żeby jak najszybciej nawiać, martwi się, czy aby nie wygląda za męsko i maluje paznokcie, przybierając znienawidzony kobiecy wygląd.

                  Transaktywiści walczą przede wszystkim o tak idiotyczne i szkodliwe dla wszystkich pomysły, jak autoidentyfikacja, bo szczerze mówiąc - tak poza tym to nie mam pomysłu, o co innego osoby transpłciowe mogłyby walczyć. W Polsce mają pełnię praw, mogą dokonać medycznej korekty płci oraz uzgodnienia płci w dokumentach.

                  Istnieją konkretne, wymienione wielokrotnie w tym wątku, powody, dla których kobiety w większości krajów nie są objęte obowiązkową służbą wojskową. Handluj z tym.
                  • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 20:23
                    Istnieją konkretne, wymienione wielokrotnie w tym wątku, powody, dla których kobiety w większości krajów nie są objęte obowiązkową służbą wojskową. Handluj z tym.

                    Te "konkretne, wymienione wielokrotnie w tym wątku, powody" służą też potem prawakom, do ograniczania praw kobiet, dlatego ja proponuję nie ujawniać ich tak publicznie big_grin.
                  • lodomeria Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 00:35
                    A tymczasem w realnym swiecie... W takich USA, to własnie prawicowy prezydent Trump wywalił osoby transpłciowe ze służby wojskowej, a 'lewicowy' Biden odwrócił ten zakaz i to po wyraźnych błaganiach i kampaniach samych zainteresowanych https://whyy.org/wp-content/uploads/2019/02/AP_19043842808860.jpg
          • tanebo001 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:23
            Najlepszy oddział wojskowy w historii - złoty legion tebański składał się z samych gejów...
          • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:06
            to w znakomitej większości po prostu geje, lesbijki i bi nieupierający się, że dysforie płciowe to tożsamość

            Na razie jednak w znakomitej mniejszości. Nie wiem jednak, jak długo, gdyż Putin właśnie osobiście pochwalił J.K. "Ruską Onucę" Rowling za jej walkę z transami:
            "JK Rowling została odrzucona, ponieważ jako autorka książek, które sprzedały się w milionach egzemplarzy na całym świecie, nie podobała się fanom tak zwanych wolności płci - powiedział Władimir Putin." big_grinbig_grinbig_grin
            • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:26
              Swoją drogą, to można tak sobie na forum transfobię uprawiać?
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:59
                Ależ ja się osób transpłciowych wcale nie boję.
                • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:03
                  no nie - tych ich nienawidzisz jak JK "Ruska Onuca" Rowling
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:04
                    Też nie. Po prostu nie lubię robienia ku*wy z nauk biologicznych.
                    • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:10
                      Idąc tym tropem, to całe LGBT robi ku*wę z nauk biologicznych. Lesbijki domagające się wpisania 2 "matek" także.
                    • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 23:45
                      O, to nie tylko TERFką jeste, ale też i SWERFką?

                      Ale skoro chcesz wszystko do biologii sprowadzać, to bardzo proszę (artykuł jeden z wielu, ten akurat przeznaczony do szerokiej publicznosci z Scientific American:
                      Sex Redefined: The Idea of 2 Sexes Is Overly Simplistic
                      Biologists now think there is a larger spectrum than just binary female and male
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:52
                        Nie widzę w tym wątku niczego o pracy seksualnej, ale owszem, jestem przeciw. TERF, SWERF and proud of it.

                        W biologii płci u ludzi nic się nie zmieniło od chwili, kiedy odkryliśmy komórki płciowe. Są osobniki na jakimś etapie procesu rozwojowego istoty ludzkiej dążącej do wytwarzania dużych komórek rozrodczych (ludzie płci żeńskiej), są osobniki na jakimś etapie procesu rozwojowego istoty ludzkiej dążącej do wytwarzania małych komórek rozrodczych (ludzie płci męskiej) oraz bardzo niewielka liczba ludzi (dobrze poniżej 1%), u Których Coś Poszło Bardzo Nie Tak.

                        Anyway, transpłciowość nie ma nic wspólnego z interpłciowością, znakomita większość osób transpłciowych ma wszystko prawidłowe (w genach, w narządach płciowych, w hormonach i co oni tam jeszcze wyróżniają).
                        • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 20:04
                          W biologii płci u ludzi nic się nie zmieniło od chwili, kiedy odkryliśmy komórki płciowe.

                          Ale już terfiary twojego pokroju nic nie widzą dziwnego w dwóch matkach u lesbijek i popierają to big_grin.
                          • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 20:17
                            Wręcz przeciwnie, uważają, że posiadanie dwóch matek jest fizycznie niemożliwe, w takiej sytuacji z prawnego punktu widzenia możemy mieć najwyżej matkę i rodzica (adopcyjnego).
                            • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 20:25
                              Wręcz przeciwnie, uważają, że posiadanie dwóch matek jest fizycznie niemożliwe

                              Nie opowiadaj głupot. TERFY akurat popierają to prawo, żeby obie lesbijki mogły być wpisane jako matki, i wiesz dobrze, że wcale nie chodzi o to, że jedna z nich jest tam wpisana jako matka adopcyjna.
                      • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 08:24
                        lodomeria napisała:


                        (artykuł jed
                        > en z wielu, ten akurat przeznaczony do szerokiej publicznosci z Scientific Amer
                        > ican:
                        > Sex Redefined: The Idea of 2 Sexes Is Overly Simplist
                        > ic
                        > Biologists now think there is a larger spectrum than just binary female and mal
                        > e


                        Nie czytam Scientific American od kiedy zaczeli wciskac łyskenizm do kazdego artykułu🙄
                    • al_sahra Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 20:34
                      dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                      > Po prostu nie lubię robienia ku*wy z nauk biologicznych.

                      Żebyś Ty jeszcze, owieczko, taką wiedzę biologiczną miała jak Twoja imienniczka z nicku...
                      Ale nic, pofolguj sobie za to rzucając ku*wami.
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 20:55
                        Polemizuj. Dajesz.
                        • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 21:14
                          Polemizuj. Dajesz.

                          No a co z robieniem k**** z biologii przez terfy, które domagają uznania 2 matek? Dajesz.
                        • al_sahra Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 21:21
                          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                          > Polemizuj. Dajesz.

                          Pani raczy żartować. Nie mam najmniejszej ochoty na wdawanie się z Tobą w polemiki, ja Cię po prostu informuję, że zakres Twoje wiedzy w dziedzinie biologii płci jest, delikatnie mówiąc, nieco ograniczony, o czym świadczą np. poniższe wypowiedzi

                          “Definicja płci jest jedna”
                          “W biologii płci u ludzi nic się nie zmieniło od chwili, kiedy odkryliśmy komórki płciowe.”
                          “Posiadanie dwóch matek jest fizycznie niemożliwe”

                          Jeśli chcesz się wypowiadać na te tematy (zwłaszcza w tym charakterystycznym dla siebie aroganckim tonie), to musisz się trochę douczyć. Na początek przeczytaj sobie chociażby artykuł, który Lodomeria zalinkowała powyżej.
                          • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 06:33
                            Czytałam, artykuł jest dokładnie o tym, o czym mówię - o tych promilach osobników ludzkich, u których Coś Poszło Bardzo Nie Tak.

                            Poza tym genetyczne zaburzenia w rozwoju płodowym nie mają żadnego przełożenia ani na transpłciowość, ani na rzekome postulowane spektrum płci. To raczej Tobie należałoby zaproponować więcej prawdziwej biologii, mniej transaktywistycznej propagandy, bo obecne postulaty, że płci biologicznej nie ma, to jakiś nowy łysenkizm.
                            • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 08:13
                              "To raczej Tobie należałoby zaproponować więcej prawdziwej biologii"

                              Biologia to jedna z najmniej powazanych nauk na tym forum. A wiedza biologiczna ematek jest ujemna, dlatego latwo łykają te ideologiczne bzdety. 🤷‍♀️
                              • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 10:16
                                Istotnie trzeba mieć ujemną wiedzę żeby wrzucać ten artykuł jako dowód na istnienie spektrum płci u ludzi - przecież nawet w nim jest wyraźnie napisane, że to są zaburzenia oraz wiele z nich jest ekstremalnie rzadkich.
                                • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 10:27
                                  dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                                  > Istotnie trzeba mieć ujemną wiedzę żeby wrzucać ten artykuł jako dowód na istni
                                  > enie spektrum płci u ludzi - przecież nawet w nim jest wyraźnie napisane, że to
                                  > są zaburzenia oraz wiele z nich jest ekstremalnie rzadkich.
                                  >

                                  Pewnie tylko chwytliwy tytul przeczytala🤷‍♀️
                            • al_sahra Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 15:33
                              dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                              > Czytałam, artykuł jest dokładnie o tym, o czym mówię - o tych promilach osobnik
                              > ów ludzkich, u których Coś Poszło Bardzo Nie Tak.

                              To tak jakby napisać, że badania Morgana były nad muszkami owocowymi, u których Coś Poszło Bardzo Nie Tak. Artykuł jest głównie o genetyce determinacji płci.

                              Ty pisałaś, że definicja płci jest jedna i że nie zmieniła się od czasu odkrycia komórek rozrodczych. Artykuł podsumowuje współczesne badania genetyczne nad determinacją płci, które wprost przeczą powyższym twierdzeniom. To jest zresztą przeglądówka i to sprzed paru lat. Spróbuj poczytać oryginalne artykuły, to (może) docenisz skomplikowany obraz zagadnienia, które w Twoim umyśle jest takie proste.

                              Płeć biologiczną można definiować na wiele sposobów: na poziomie chromosomalnym, genetycznym, hormonalnym, budowy i funkcji gonad, genitaliów, a nawet mózgu. Tradycyjnie w większości społeczeństw przypisywano płeć po urodzeniu na podstawie oglądu genitaliów. Współczesna nauka po prostu odkrywa, na ile ta metoda jest zawodna i krzywdzi ludzi, u których te charakterystyki nie pokrywają się w 100 procentach. Nikt nie upiera się, że takich sytuacji jest większość i nie ma to znaczenia.

                              Dla mnie EOT, bo ileż można. Pamiętam, że w wątkach o szczepionkach pisałaś do rzeczy i jakieś podstawy masz. Ale jak na osobę, która ciągle wyciera sobie gębę nauką, wydajesz się bardzo odporna na możliwość poszerzenia swojej wiedzy.
                              • dramatika Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 15:53
                                al_sahra napisał(a):


                                > Tradycyjnie w większości społeczeństw przypisywano płeć po urodzeniu na podstaw
                                > ie oglądu genitaliów. Współczesna nauka po prostu odkrywa, na ile ta metoda jes
                                > t zawodna i krzywdzi ludzi, u których te charakterystyki nie pokrywają się w 10
                                > 0 procentach.

                                Biologia krzywdzi, dlatego trzeba ją zmienić tongue_out
                              • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:07
                                >Płeć biologiczną

                                Czeeeej, to istnieje jakaś płeć biologiczna? Bo transaktywiści twierdzą, że nie:

                                www.instagram.com/p/CbIb1ECIuyj/
                                • sumire Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:12
                                  LOL. Dużo czasu poświęcasz na śledzenie takich profili?
                                • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:14
                                  Czeeeej, to istnieje jakaś płeć biologiczna? Bo transaktywiści twierdzą, że nie:

                                  Ty, no ale nie uciekaj od rozmowy, co z tymi 2 matkami w akcie urodzenia u lesbijek?

                                  Zakazujemy czy nie? Istnieje jakaś matka czy są dwie?
                          • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 08:11
                            "Posiadanie dwóch matek jest fizycznie niemożliwe”

                            Owca Dolly miala dwie matki, czarnoglowa i bialoglową.
                            • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 08:15
                              A, jeszcze trzecią, ktora byla inkubatorem.
                            • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 10:14
                              U ludzi się tego nie robi.
                              • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 10:31
                                U ludzi się tego nie robi.

                                Jeju, no nie. Ale przyznaj się w końcu terfie, że masz problem z tymi 2 matkami i to popierasz big_grin.
                                • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 11:22
                                  Nie, nie mam problemu, ale nie popieram przeginania z fikcją i jestem za odróżnianiem matek (kobiet rodzących) od dawczyń materiału genetycznego i/lub rodziców adopcyjnych. Osoba, która nie urodziła dziecka, nie jest matką.
                                  • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 11:28
                                    Ale ja nie piszę o tym kto urodził, tylko o tym, że lesbijki chcą być wpisane obie jako matki do aktu urodzenia dziecka.

                                    I przecież terfiary to popierają. I nie mowa o żadnych matkach adopcyjnych tylko o wpisaniu 2 matek do aktu. Czyli ty jednak nie popierasz i uważasz, że uważasz, powinno się im tego zakazać? *

                                    * Lesbijki wiedzą o tym, że terfy nie są już z nimi?
                                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 15:50
                                      Co Wy, lewica tożsamościowa macie z tym "pakietowym przejawianiem poglądów"? Że jak ktoś lubi pierogi, to musi też żurek?
                                      • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:07
                                        Ja nie wiem, ale czekam na odpowiedź o te 2 matki w akcie urodzenia.
                                        Jesteś terfie za czy przeciw?
                                        • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:13
                                          No przecież już pisałam, że przeciw. Powinno być "matka" i "rodzic".
                                          • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:16
                                            No przecież już pisałam, że przeciw. Powinno być "matka" i "rodzic".

                                            Ale lesbijki chcą matka i matka, a nie matka + rodzic adopcyjny. Czyli że co? To wy terfy wystąpiłyście przeciw lesbijkom już? Jeszcze do niedawna popierałyście lesbijki i 2 matki.
                                            • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:22
                                              Będę nudna: CO WY MACIE Z TYM MYŚLENIEM PAKIETOWYM?
                                              • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:30
                                                Ja nie piszę o myśleniu pakietowym, tylko nawiązuję ciągle do robienia "k*** z biologii".

                                                No więc ja się pytam, od kiedy wy terfy, zaczęłyście przestać popierać lesbijki w tym, by akcie można było wpisywać 2 matki.
                                                Bo najwyraźniej już nie wspieracie ich i jak rozumiem chcecie, żeby tam była matka + rodzic adopcyjny.

                                                No bo chyba, że tak wybiórczo chcecie robić "k*** z biologii". Jednym tak, a innym nie?
                                            • dramatika Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:33
                                              woman_in_love napisała:

                                              > Czyli że co? To wy terfy wystąpiłyście przeciw lesbijkom już?

                                              Ale którym lesbijkom? Bo akurat organizację terfiarską (LGB Alliance) założyły między innymi dwie lesbijki, w obronie lesbijek tongue_out
                                              • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:35
                                                Bo akurat organizację terfiarską (LGB Alliance) założyły między innymi dwie lesbijki, w obronie lesbijek

                                                A robią k**** z biologii chcąc wpisywać dzieciom w akty urodzenia dwie matki?

                                                Czy uczciwie postulują wpisywanie matki + rodzic adopcyjnego (oczywiście poprzedzone to powinno być odpowiednią procedurą adopcyjną)?
                                                • dramatika Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:42
                                                  woman_in_love napisała:


                                                  > A robią k**** z biologii chcąc wpisywać dzieciom w akty urodzenia dwie matki?

                                                  Zaraz, zaraz, jakie matki? Nie powinienieś się opowiadać za wpisywaniem do aktów urodzenia "osób rodzicielskich"? Kto tu robi kurtyzanę z logiki? xD
                                                  • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 16:43
                                                    nie pierdziel dramatisiak
                                                  • dramatika Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 17:00
                                                    woman_in_love napisała:

                                                    > nie pierdziel dramatisiak

                                                    I to by było na tyle z twojego pierdololo - płeć to spectrum srectrum, ale w akcie urodzenia ma być "matka".
                                                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 06:39
                                                    Cały ten queer to niekonsekwentne, niespójne pierdolo - środowisko LGB zaczyna się od tego odcinać, bo jak czwarta literka zaczęła wmawiać lesbijkom, że powinny sypiać z transkobietami z penisami, a jak nie chcą, to mają uprzedzenia genitalne i powinny pójść na terapię, to uznało, że DOŚĆ.
                                                  • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 09:06
                                                    Cały ten queer to niekonsekwentne, niespójne pierdolo

                                                    A terfy są spójne? Ty np. nie chcesz żeby dzieci miały wpisywane 2 matki w akcie urodzenia. Ale co proponujesz w zamian? Ta 2 pani jako rodzic adopcyjny po kursie dla rodziców adopcyjnych + sprawie sądowej? Bo nadal nie wiem.

                                                    Ale już inne terfy chciałyby robić najwyraźniej k*** z nauk biologicznych i nie widzą problemu z 2 matkami hehe.

                                                    czwarta literka zaczęła wmawiać lesbijkom, że powinny sypiać z transkobietami z penisami
                                                    Jest nawet lepiej - przy Dniu Widoczności Osób Biseksualnych, biseksualne dziewczyny skarżyły się na swoich profilach, że 100% lesbijki odnoszą się do nich z bi-fobią i wykluczeniem. I co teraz?
                                                  • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 09:40
                                                    woman_in_love napisała:

                                                    >
                                                    > I co teraz?

                                                    Zaorac i posadzic ziemniaki. Bedzie wiecej pozytku.
                                                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 10:16
                                                    W zamian proponuję wpisanie "rodzic". Nie, nie musi mieć kursu dla rodziców adopcyjnych, o ile mi wiadomo, ojczym/macocha adoptujący dziecko partnera również nie muszą mieć takich kursów.
                                                  • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 10:50
                                                    W zamian proponuję wpisanie "rodzic".

                                                    Upss... obawiam się, że nie o to lesbijkom chodziło. Czuję, że mogą się teraz poczuć zdradzone przez terfiary. Nie boisz się rozłamu ideologicznego?


                                                    Nie, nie musi mieć kursu dla rodziców adopcyjnych, o ile mi wiadomo, ojczym/macocha adoptujący dziecko partnera również nie muszą mieć takich kursów.

                                                    No to akurat zależeć może od kraju. I w zależności od kraju, te obostrzenia do adopcji mogą być różne, łącznie ze zgodą ojca dziecka. Oj, czuję, że nie o to lesbijkom chodziło.
                                                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 11:10
                                                    Nie wiem, o co chodzi lesbijkom i średnio mnie to obchodzi, nie jestem lesbijką. Jak będą próbować robić kobietę lekkich obyczajów z biologii czy zdrowego rozsądku, będę protestować tak samo jak przeciwko "kobietom" z penisami w damskich szatniach i bzdurom typu "płeć biologiczna nie istnieje".
                                                  • sumire Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 09:50
                                                    dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                                                    > Cały ten queer to niekonsekwentne, niespójne pierdolo

                                                    Aha, no to całkiem jak rowerzyści, nie? 😂
                                                  • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 09:51
                                                    sumire napisała:

                                                    > dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Cały ten queer to niekonsekwentne, niespójne pierdolo
                                                    >
                                                    > Aha, no to całkiem jak rowerzyści, nie? 😂

                                                    Nie, jak członkowie konsomołu.
                                                  • yadaxad Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 10:09
                                                    To raczej twój problem, równanie wszystkich do jednego wzorca i likwidacja nie pasujących. Nawet malutki rozumek jest w stanie dostrzec różnorodność biologii. Inteligencja się do tego dopasowuje, by mieć rozwiązania pozwalające na życie wykorzystujące pozytywne aspekty, fanatyczne doktrynerstwo niszczy i zabija, w końcu i samych siebie.
                                                  • lodomeria Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 11:02
                                                    Dlaczego administracja forum pozwala na transfobię? I to w obecnym klimacie politycznym?
                                                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 11:07
                                                    Wypowiadanie się zgodnie z aktualnym stanem nauk biologicznych to transfobia? Porąbało Cię całkiem? Może idź uprawiać gruszki na wierzbie, jak Łysenko, albo coś.
                                                  • lodomeria Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 11:35
                                                    Od kiedy "pierdololo" to aktualny stan nauk biologicznych?
                                                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 11:48
                                                    Od kiedy "queer" to cokolwiek mającego wspólnego z naukami biologicznymi?
                                                  • lodomeria Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 11:59
                                                    A to już siebie musisz o to zapytać, bo to tobie się wszystko zmiksowało...

                                                    Jestes wulgarna i agresywna, myslisz, że mi się chce na twoje zaczepki odpowiadać?
                                                    Dziwię się tylko, że kolejny dzień, a takie wpisy mogą tu wisieć.
                      • lodomeria Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 02:25
                        Na imienniczce z nicku to niech się lepiej nie wzoruje, a już zwłaszcza na aktorce ją grającej wink
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:55
              Ale to akurat prawda, Wowa widocznie jest jak zepsuty zegar.

              Czytam Rowling, jadam białe kiełbaski (Adolf podobno lubił).
      • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 14:56
        ...a także częściej niż mężczyźni pełnimy funkcje opiekuńcze wobec starych i chorych członków stada.

        Ciekawe terfiarskie pierdololo, tym bardziej że jedna z polskich terfiar odcina się od tych "funkcji opiekuńczych wobec starych i chorych członków stada", uznając je za wychowanie big_grinbig_grinbig_grin.

        kobiety są słabsze od mężczyzn, więc nie powinny być zmuszane do służenia w wojsku
        A jak są słabsi mężczyźni? big_grinbig_grinbig_grin
        • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:20
          A weź podaj nazwisko?
          • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:33
            Kayashu
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:58
          "W rzeczywistości pełnią" =/= "Powinny to robić, bo mają do tego przystosowane mózgi i co tam jeszcze".

          >A jak są słabsi mężczyźni?

          To mają pecha.
          • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:11
            To mają pecha.

            tak jak i kretynki które związały się przemocowcem - no i w sumie spoko, same są sobie winne i mają pecha big_grin
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:54
              To może zdecyduj, czy "kretynki które związały się przemocowcem" "mają pecha i są niczemu nie winne, po prostu źle trafiły", czy "fatalnie wybrały i nie potrafią się wyplątać, ich wina", bo to się jakby kłóci.
              • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 21:14
                Akurat tu będą mieć pecha.
    • tanebo001 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 07:54
      Debil
      • princesswhitewolf Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 10:23
        a moderacja co znowu robi? wygasza wypowiedzi ktore nie powinna wygaszac zamiast cos takiego?
        • trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 11:56
          Kiedy Tanebo ma rację. Autor tego posta jest dokładnie tym czym został nazwany. Czasem trzeba nazywać rzeczy po imieniu zamiast się certolić, bo się to namnoży i rozlezie.
      • koktailz6 Re: Pytanie do feministek 03.04.22, 07:10
        Debil

        Z ust mi wyjąłeś 😘
    • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:00
      Na jakiej podstawie sądzisz, że kobiety, które wyjeżdżają zamiast walczyć są feministkami i uważają komplementowanie za wygląd za seksizm? Skąd wiesz, że kiedykolwiek dążyły do równego podziału obowiązków? A jeżeli nie słyszysz, że kobiety idą na front to uszy umyj. I wejdź sobie na Facebooku na stronę invisible batalion to się czegoś dowiesz.
      • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:12
        "Skąd wiesz, że kiedykolwiek dążyły do równego podziału obowiązków"

        Wystarczy, ze robily to bardzo glosne kolezanki w ich imieniu. Naprawde🙄
        • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:14
          Ale które koleżanki? Masz jakieś większe pojęcie o feminizmie ukraińskim?
          • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:18
            Feminizm jest ogolnoswiatowy. Tylko w niektorych momentach, tu wojna na Ukrainie, feministki od rownouprawnienia trzymaja geby na klodke. 🤷‍♀️
            • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:22
              A dlaczego ukraińskie kobiety które z feminizmem nie mają nic wspólnego mają być rozliczane z tego, że ktoś inny coś powiedział?
              • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:25
                Dalej nie rozumiesz? Mnie nie chodzi o ukrainskie kobiety. Tylko o te, ktore szukaja dobrych okazji do walczenia o rownouprawnienie. Gdzie one są?
                • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:01
                  Tak, dalej nie rozumiem tego wątku. Jaki jest związek tego, że ja o sobie mówię w rodzaju żeńskim z tym że rząd ukraiński zakazał mężczyznom opuszczania kraju a kobiet zezwala na wyjazd. Ja się nawet za decyzje polskiego rządu nie czuję odpowiedzialna a co dopiero ukraińskiego. Jeśli o mnie chodzi to jestem zwolenniczką armii zawodowej i powszechnego podstawowego przeszkolenia wojskowego bez względu na płeć.
                  • ginto_1-2 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:59
                    Armia zawodowa nie zastąpi całkowicie w czasie wybuchu wojny .Wszyscy powinni być przeszkoleni w użyciu broni i zasad zachowania się w czasie wojny .W tym kobiety .Tak jest w wielu krajach.
                    • kamin Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:11
                      I to właśnie twoja przedmowczyni napisała.
    • zuzanna_a Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:03
      No niestety tak bylo i bedzie i zgadzam sie w 100% a feministki nabraly wody w usta. Kiedy nie chodzilo o stanowisko, płacę czy ubrania - tylko w gre wchodzi życie - męskie życie jest nic nie warte.
      Na każdą wojne w dziejach ludzkości od starozytnego rzymu po dzis dzień szli faceci. Z Titanica do szalup najpierw wkladano kobiety i dzieci. Jak wrog atakowal miasta / kobiety szly do schrow, mezczyzni brali broń. Ciekawe jakby wygladaly dzieje swiata jakby polowa facetow wtedy tez uciekala. I do dlaczego? Bo kobieta moze dzieci rodzic? To jej zycie jest cenniejsze? Toz podstawy feminizmu opieraja sie przeciez na ciaglym biadoleniu o płci z macicą dla ktorej miesiaczki i porody to pokuta za życia.

      Generalnie od zarania dziejow bylo tak, ze jak trzeba bylo ofiar na wojnie to kazdy wladca kiwnieciem palcem decydowal o tym ze potezne armie szly praktycznie na rzeź bo zwykle wiekszosc nie wracala. Jak w ziemi jest od kilku tysiecy lat krew przelana za ojczyzne, to w 99% jest to krew facetow.

      A obecnie jesli ida kobiety do wojska to robia to wylacznie z wlasnej woli a mezczyzni dostaja powołanie i iść muszą. Putin to w ogole nie ma skrupulow wysylac na rzeź 18-20 letnich chlopaczków, wsrod tych 17 tys zabitych rosyjskich zolniezy jakos Pan nie bylo.

      Dlatego mnie ten obecny feminizm męczy. Podczytuje np wysokie obcasy, ciagle pi…dolenie o miesiączkach, o tym jakie jestesmy uciśnione. Powiedzcie to tym ojcom, ktorzy zegnaja dzieci i zostaja w kraju walczyc bez zadnego przeszkolenia jakąś prowizoryczną bronią, giną na polu walki, urywa im nogi, a swoich zon i dzieci ktore tak samo kochają moga nie zobaczyc. Albo matki ktore zostawiaja tam swoich 18 letnich synow, ktorzy miesiac temu walki to znali z co najwyzej z playstation. Córki mialy mozliwosc wyjazdu w bezpieczne miejsce. To jest niby fair? Wyobrazacie sobie ze syna biora a córkę nie? To jest rownouprawnienie? Czy chlopak nie powinien miec prawa powiedziec, ze on nie chce isc, niech dziewczyny biorą, dlaczego ona ma ginąc?

      Zgadzam sie w 100% z postem. Ucichla pandemia a z nią feministki, bo ta wojna pokazuje, ze rownouprawnienie wyparowuje jak trzeba chwycic za broń. I nie wklejajcie obrazka pojedynczych pan z kwiatkiem w glowie, cudownie ze idą ale patrzac na statystyke surowo to ciagle nie jest 50% a jej bohaterstwo nie rozni sie niczym od bohaterstwa innego faceta, kazdy idzie w to samo pieklo.

      Jestem za rownouprawnieniem bardzo.
      Natomiast odnosze sie tu do nurtu tego skrajnego feminizmu, ktorego obraz i przekaz mnie męczy strasznie i uwazam, ze obecna sytuacja na froncie pokazuje, ze feministki sie budzą tylko kiedy trzeba walczyc o przywileje, a kiedy o życie - to już chętnych brakuje.
      • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:08
        Które konkretnoe feministki masz na myśli? Feministki tworzące rząd Ukrainy? big_grin Czy chodzi Ci o to, że jako feministka powinnam się zaciągnąć do legionu cudzoziemskiego? Jeżeli męczy Cię czytanie jakiejś gazety to jej nie czytaj, po co?
        • zuzanna_a Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:24
          Na fb mi wyskakuja tytuly i poczatki artykulow. Nurt ktory byl mi bliski, przeobrazil sie w jakas karykature.
          Nie, nie chodzi o rzad Ukrainy. rozmawiamy nie o tym, ze zly jest feminizm, tylko ze na dobrym nurcie feministycznym uroslo cos dziwacznego i skrajnego, ponadto, jak sluzbie zauzywazyl autor postu - w obliczu smierci jakos panie wolą sie wycofac i nie prostestuja, ze na front idą panowie. Ba, jak idzie pani to jest bohaterką. Ale moze wrocic do domu. A jakby powolani panowie w ukraninie teraz powiedzieli, ze sorry ale oni ginac nie beda i zadają zeby na front szly zony a oni z dziecmi sobie pojada do polski - to mozna sobie wyobrazic jaka byłaby afera.

          • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:39
            Powiem Ci taką ciekawostkę, że najwięcej kobiet w armii mają kraje 'tradycyjnie' feministyczne. Także ten...
          • araceli Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:39
            zuzanna_a napisała:
            > w obliczu smierci jakos panie wolą sie wycofac i nie prostestuja, ze na front idą panowie.


            Powtórzę pytanie - KTO wywołał wojnę? Kobiety? Feministki?
          • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:03
            Czy Ukraina jest państwem feministycznym? Rozmawiamy o konkretnym państwie. Więc to jest raczej przykład na to jak działa patriarchat a nie jak działa feminizm.
            • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:13
              W przypadku Ukrainy to może to być chwilowa aberracja wywołana potrzebą chwili - co z tego zostanie, zobaczymy, jak będą mieć kilkadziesiąt lat pokoju, spokoju i dobrobytu jak np. taka Norwegia czy Nowa Zelandia.

              A jak wygląda feminizm w Ukrainie to w sumie nie wiem - no niby jest aborcja bez tłumaczenia się, o Femenie na całym swiecie wiedzą...
              • prawackie_trolliszcze [...] 29.03.22, 20:31
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:39
                  Po rosyjsku jest na Ukrainie...
                  • prawackie_trolliszcze Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:42
                    Nie. Po rosyjsku jest „w Ukrainie”. I dlatego jest to świetny znak rozpoznawczy.
                    • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:51
                      Tymczasem rosyjskie media...
                      • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 21:17
                        A mozesz przetlumaczyc?
                        • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 21:24
                          W każdym nagłówku jest "na Ukrainie" a nie jak ten nieuk twierdzi, "w Ukrainie"
                          • prawackie_trolliszcze [...] 30.03.22, 07:27
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 08:29
                              Acha, translator wie lepiej od rodzimych użytkowników języka 😁
                              • prawackie_trolliszcze Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 11:50
                                Jak weźmiesz do ręki Gazetę Wyborczą, to przeczytasz "w Ukrainie", mimo, że to nie po polsku i mimo, że napisane przez rodzimych użytkowników języka (choć to ostatnie jest dyskusyjne, ale powiedzmy, że pod hasłem "rodzimy" uznajemy osobę z polskim obywatelstwem).
                                • prawackie_trolliszcze Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 11:58
                                  Bycie "rodzimym użytkownikiem języka" nie chroni np. przed używaniem słowa "bynajmniej" zamiast "przynajmniej", "rożno" zamiast rożen albo "karnister" zamiast kanister. Nie mówiąc o takich potworkach, jak "niema", "wziąść", czy "wogule".
                                  • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 12:27
                                    I na pewno wszystkie czołowe media rosyjskie piszą błędnie. Putin też mówi "na", a jemu wiele można zarzucić, ale akurat mówi poprawnie.
                                    • wkswks Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 19:33
                                      „Na Ukrainie” to objaw polskiego kolonializmu. Jeżeli chodzi o państwa to jesteśmy „w”. W Litwie, w Słowacji, w Ukrainie. Ament.
                                      • niemaznaczenia Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 20:12
                                        Na Kubie, na Cyprze, na Słowacji, na Węgrzech...tam też mieliśmy kolonie?
                                • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 12:29
                                  Acha, czyli polskie media piszą po rosyjsku a rosyjskie po polsku. Prawacka logika
                • alicia033 [...] 29.03.22, 20:48
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • araceli Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:12
        zuzanna_a napisała:
        > No niestety tak bylo i bedzie i zgadzam sie w 100% a feministki nabraly wody w
        > usta. Kiedy nie chodzilo o stanowisko, płacę czy ubrania - tylko w gre wchodzi
        > życie - męskie życie jest nic nie warte.

        Powtórzę - kto wywołał wojnę? Kto wysyła żołnierzy na front? DLA KOGO "męskie życie nie jest nic warte"???


        Sory ale rozliczanie kobiet ze skutków działań testosteronowych chu,ków jest mega słabe.


        > Dlatego mnie ten obecny feminizm męczy.

        To idź do kuchnie piec ciasteczka. Nikt ci nie broni - nawet feministki.
        • tanebo001 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:23
          Czyli gdybyśmy skończyli jako ruska kolonia byłoby OK?
          • araceli Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:38
            tanebo001 napisał:
            > Czyli gdybyśmy skończyli jako ruska kolonia byłoby OK?

            Myślenie nie jest twoją mocną stroną.
        • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:19
          > Powtórzę - kto wywołał wojnę? Kto wysyła żołnierzy na front? DLA KOGO "męskie życie nie jest nic warte"???
          Wojnę wywołali ruscy - czyli to tylko oni mają walczyć?
          • 200koni Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:44
            A która to rosyjska kobieta-generał (kobieta-prezydent, kobieta-premier) podjęła tę decyzję, bo jakoś mi ta informacją umknęła?
            • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:09
              A który(a) to ukraiński żołnież podjął(a) decyzję żeby wywołać wojnę?
            • nanuk24.0 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 01:06
              A który to ukraiński obywatel, zwykły mąż, ojciec, zwykły pracownik korporacji wywołał wojnę, ze teraz zmuszony jest walczyć?



              200koni napisała:

              > A która to rosyjska kobieta-generał (kobieta-prezydent, kobieta-premier) podjęł
              > a tę decyzję, bo jakoś mi ta informacją umknęła?
      • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:16
        No a co feministki mówiły, jak chłopcy z Syrii czy Afganistanu chcieli spieprzyć z tamtego piekła? To feministki się obarykadowały, mury na granicy chciały budować bo niech chwytają za broń i sobie o własny kraj walczą?

        To młodzież wszechpolska i konfederaci teraz na granicy białoruskiej o prawo ucieczki przed wojną niezależnie od płci walczą?
        • triss_merigold6 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:37
          Mówiły refuges welcome.
      • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:15
        Zobrazowanie wypowiedzi zuzanny, dla nieczytatych:

        https://m.demotywatory.pl/uploads/201407/1405793535_doccjh.jpg
        • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:20
          Debilny mem zrobiony przez nieczytatych. Pokaż mi feministki które są zwolenniczkami powszechnego poboru wyłącznie dla mężczyzn i obowiazkowej mobilizacji wyłącznie dla mężczyzn
          • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:27
            Pokaz mi feministki, ktore walcza o parytety w kanalach, kopalniach i platformach wiertniczych😆
            • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:55
              A w ogóle feministki przygotowały jakoś projekt ustawy nakazującej parytet w jakimkolwiek zawodzie? Zresztą teraz rozmawiamy o wojsku. Wiec czekam na te feministki zwolenniczki mobilizacji i poboru tylko dla mężczyzn
              • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:39
                "Wiec czekam na te feministki zwolenniczki mobilizacji i poboru tylko dla mężczyzn"

                A ja czekam na feministki zwolenniczki parytetu w mobilizacji i poborze do wojska. 🙄
                • 200koni Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:56
                  A czy jakikolwiek nurt feminizmu w ogóle wypowiadał się za obowiązkowym poborem?
              • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:41
                I w ogole o jakich projektach ty piszesz? Wpisz w goigle feminizm, parytety i bedziesz wiedziala o co chodzi.
                • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:51
                  No właśnie się zastanawiam, o jakie Ci chodzi. Piszesz, że feministki nie domagają się parytetów w kopalniach. Racja, nie kojarzę, żeby się domagały. Nie znam też żadnego obywatelskiego projektu ustawy przygotowanego przez feministki, który zakładałby parytety w jakimkolwiek innym zawodzie. Więc o czym Ty w ogóle piszesz? Pojęcia parytetów to dotyczą raczej list wyborczych.
                  • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:09
                    "feministki apelują do władz: Wprowadźcie parytety w nazwach ulic!"

                    natemat.pl/1671,feministki-apeluja-do-wladz-wprowadzcie-parytety-w-nazwach-ulic

                    A zadne feministki nie apeluja, wprowadzcie parytety w mobilizacji.
                • wkswks Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:53
                  Pieprzenie o parytetach w kopalniach uskuteczniane przez prawicowców jest strzałem w kolano! I pokazuje ich wielkie nieuctwo! Do XIX wieku kobiety pracowały w kopalniach. To mężczyźni je stamtąd wywalili! Praca w kopalni zawsze była stosunkowo dobrze płatna i panom sie to w prwnym momencie przestało podobać. Kobiety były chętnie zatrudniane, bo jako mniejsze, mogły wciskać sie w wąskie chodniki.
                  Może sie razem z konfederatami i incelami doedukuj w historii przemysłu.
                  • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 19:44
                    "mężczyźni je stamtąd wywalili!"

                    To tym bardziej powinny sie ubiegac o ponowne wyrownanie udzialow, skoro to taki miod. 🙄
                    • wkswks Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 21:13
                      Polecam jednak wrócić do książek. My ci jedno a ty dalej swoje nieuctwo.
                      • 1matka-polka Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 21:16
                        Bredzisz, jak 3/4 tego forum.
                  • marta.graca Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 18:13
                    Wystarczy trochę literatury klasycznej poczytać, choćby Germinal.
            • sanciasancia Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:30
              Ale z czego się śmiejesz. Kobiety walczyły o pracę np. na przodku, bo była równie ciężka jak praca w sortowni, ale za to dużo lepiej płatna.
              • 200koni Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:46
                I kobiety domagały się zniesienia zakazów pracy dla kobiet oraz zastąpienia ich kwalifikacjami fizycznymi. Także z powodów finansowych.
      • ninanos Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:38
        Podpisuje się pod tym obiema rękami.
        • araceli Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:42
          ninanos napisała:
          > Podpisuje się pod tym obiema rękami.

          To spadaj do kuchni big_grin
          • ninanos Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:50
            Ale prymitywna jesteś
            • araceli Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:54
              Ale co? Konsekwencje własnych wyborów ci przeszkadzają?

              Wyśmiewacie feministki a same co prezentujecie? "Jestem za równouprawnieniem ALE jak wojna do walczą mężczyźni' tongue_out
        • leosia-wspaniala Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:54
          Nie powinnaś umieć pisać, kobiety nie powinny zaprzątać sobie delikatnych główek edukacją, to wbrew prawu natury.
          • ninanos Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:57
            Ze skrajności w skrajność... jakie to typowe.
            • araceli Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:07
              ninanos napisała:
              > Ze skrajności w skrajność... jakie to typowe.

              To ty chcesz mieć ciastko i zjeść ciastko.
            • figa_z_makiem99 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:51
              Typowe to jest " feministki są głupie i ja nią nie jestem" i czerpanie z praw wywalczonych przez nie. Bez tych praw byłabyś niepiśmiennym tlukiem
              i dostawalabys oklep od męża, gdybyś nie chciała rozłożyć nóg na zawołanie, rodzilabys 10 te dzieciątko, popuszczalabys mocz w gacie i zapieprzalabys bez mrugnięcia okiem, bo chłop nie dałby na żarcie. Tak kiedyś żyły kobiety, myślisz, że możesz mieć ciastko i zjeść ciastko? Brzydzą mnie takie kobiety, jeszcze tęsknotę faceta za dobrymi czasami, kiedy był panem i władcą rozumiem, ale kobieta? Półmózg.
              • zuzanna_a Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:13
                aha, to teraz mamy wszystko przyjmować i akceptować i klaskać jak małpy w cyrku na cokolwiek co powie jakaś skrajna feministka, bo jakiś nurt coś wywalczył i należy jej się dozgonna akceptacja na wszelkie pomysły? to jakiś dożywotni monopol jest ? chyba cię pogięło.

                dokładnie na tym samym wózku jedzie kościół. kiedyś mordowali ludzi i palili czarownice, potem się stali fajni i w sumie uczyli dobrych rzeczy i byli społecznie pożyteczni starając się o to by ludzie byli po prostu dobrzy a na tej fali mamy dziś upolityczniony twór nienawidzący kobiet i będący kryjówką dla pedofili i malwersacji finansowych. ale jak rozumiem, też nie wolno się odciąć, bo wszak tyle dobrego zrobili.
                No i może zrobili. Ale już nie robią. I mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ze ich mam w nosie, a że zrobili kupę dobra i pożytecznych rzeczy, że mają misje humanitarne, sierocińce czy domy opieki - to mogą sobie mieć, ale ja nie muszę się z tym utożsamiać i na fali uczynionego dobra przyjmować wszystko co oferują bądź chcą mi wcisnąć.

                więc tak, z szacunkiem do całego dorobku feministycznych dokonań ( choć chyba z lekka odpłynęłaś twierdząc, że kobiety przez całe dzieje były nikim i rodziły po 10 bombelków a każdą tłukł mąż?) - mam prawo nie zgadzać się z obecnymi nurtami radykalnego feminizmu. Jak nie wiesz co to jest radykalny feminizm a normalny to sobie wygooglaj i może skumasz o czym rozmawiamy. Bo dla ciebie jest czarne lub białe.



                • araceli Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:25
                  zuzanna_a napisała:
                  > mam prawo nie zgadzać się z obecnymi nurtami radykalnego feminizmu.

                  Prawo masz ale pieprzenie, że 'feministki walczą tylko o przywileje' podczas gdy właśnie ty chcesz tylko wywalczonych przywilejów a z resztą się 'nie zgadzasz' jest totalnym billshitem.
                • figa_z_makiem99 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:39
                  Ja też się nie zgadzam z niektórymi odpałami radykalnego feminizmu, dla mnie to podobny infantylizm jak " nie jestem feministką, ale czerpię z ich praw " , młodzi są wychowani w cieplarnianych warunkach I odlatują. Pojedź do kraju, gdzie kobiety nie mają żadnych praw, ile z nich żyje wygodnie jak pączek w maśle? Dlaczego nie chcemy przyjmować śniadych panów szturmujących granicę? Oddaj mężczyznom władzę nad kobietami i zobaczysz ilu z nich będzie zachowywało się przyzwoicie w stosunku do kobiet. Feminizm i równouprawnienie to podstawa, jesteśmy fizycznie słabsze. Kobiety powinny być solidarne, a nie skakać sobie do gardeł i obrzucać błotem.
              • margit49 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:03
                figa_z_makiem99 napisała:

                > Typowe to jest " feministki są głupie i ja nią nie jestem" i czerpanie z praw w
                > ywalczonych przez nie.
                > Brzydzą mnie takie kobiety, jeszcze tę
                > sknotę faceta za dobrymi czasami, kiedy był panem i władcą rozumiem, ale kobie
                > ta? Półmózg.

                Niedawno zmarła M.Albright, amerykańska sekretarz stanu, była rzeczniczką aktywizacji kobiet. W życiu politycznym też. Zawsze łączyła pracę zawodową z rolą housewife, mimo krytyki
                • wkswks Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 19:39
                  Wedle chrześcijańskiej i katolickiej retoryki to engine i jego zona i tak i tak wylądują w piekle. Dlaczego? Bo przejawiają grzech pychy. Oni sa lepsi niz głupie feministki. Grzech odpuszczony jest tylko wtedy, gdy sie go zaprzestanie i gdy naprawi sie wyrządzone szkody. Tak, że teges…
      • princesswhitewolf Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:31
        zuzia, glupoty gadasz. Po co bronic jakiejs ojczyzny jak dzieci wymorduja i nie bedzie komu budowac przyszlosci narodu. Dzieci to najwazniejszy asset. Bez nich nie ma mowy o istnieniu Ukrainy

        pozwole sobie wydrukowac:
        MACIERZYNSTWO TO NAJWAZNIEJSZA ROBOTA i trudna.
        • princesswhitewolf Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:32
          dodam: dzieci i opiekunki sie wywozi w czasie wojny by przetrwali. To najwazniejszy skarb. Zadne odrodzenie i istnienie panstwa nie bedzie mozliwe bez potomkow
      • nutella_fan Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:48
        Ja wolę moje miesiączki i porody niż to, żebym musiała do wojska iść czy na front. Życie kobiety może jest czasami trudniejsze, ale ciekawsze, bogatsze i jednak, jak pokazują ostatnie doświadczenia, bezpieczniejsze.
        • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:51
          Nie musisz iść na front żeby front przyszedł do Ciebie
          • nutella_fan Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:04
            No trudno, na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Mam nadzieję, że nasi mężczyźni będą nas bronić w razie czego.
        • ginto_1-2 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:53
          A niektóre muszą .Tak samo było w Powstaniu Warszawskim tam kobiece sprawy były na dalszym tle .
        • araceli Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:05
          nutella_fan napisała:
          > Ja wolę moje miesiączki i porody niż to, żebym musiała do wojska iść czy na front.

          Ja bym wolała, żeby testosteronowe uje nie wywoływały wojen.
          • melisananosferatu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:23
            A wlasnie. Kiedy w koncu wojna to bedzie paru swirow nabuzowanych testosteronem, ktorych zamykamy w klatkach jak do mma i niech sie rozszarpuja na kawalki. A nie, ze jakis matol ma zapedy imperialistyczne czy xuj wie jakie a niewinni ludzie, ktorzy chca zyc w spokoju musza ginac. A takie xuje, jak zalozyciel watku beda sie pluc, ze kobiety, ktore nigdy wojen nie wywolywaly ani do nich nie dazyly maja umierac. A won, capie niemyty.
          • nutella_fan Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:05
            A to to zdecydowanie.
        • tanebo001 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:35
          Ciesz się że nie mieszkasz w Izraelu...
          • nutella_fan Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 20:05
            Się cieszę.
      • jednoraz0w0 Re: Pytanie do feministek 31.03.22, 00:25
        Ale rozumiesz, że dla wielu rodzin to nie jest tak, że pan leży w okopie a jego żona w Polsce siedzi roześmiana w Starbuniu z torbami pełnymi ciuszków, podczas gdy ich dziecko leczy zadrapania w szpitalu, kosztem polskich dzieci chorych na raka? Nie każdy facet który został jest rzucony do walki, natomiast masa tych kobiet, samotnych matek w obcym kraju i bez kasy, mają na głowie zarobienie pieniędzy na utrzymanie siebie, dzieci i rodziny która została na Ukrainie.
    • stephanie_harper2 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:38
      I co ojciec z matką maja wziąć kałasze i zostawić dzieci. Z Ukrainy mogą wyjechać tylko kobiety i starsi ludzie. i nie jestem feministką wg standardów e matki. A sory dzieci bym nie zostawiła, chyba, że podjął się by tego mój mąż. na zasadzie ja zostaje a on jedzie. Nie wiem jak to działa na ukrainie ale jak kobieta jest wojskowym to mąż chyba może opuścić kraj z dziećmi.
      • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:45
        Swoją drogą, to takie przypadki też są - dziadkowie z dzieciakami do Polski, a rodzice walczą. Albo kobieta, której mąż żołnierz już nie żyje, odstawiła dzieci do Polski i sama wróciła. Albo, moja koleżanka, singielka, odstawiła dziadków i psa, przekimała parę dni u znajomych, ogrzała się, przemyslała i stwierdziła, że jednak wraca walczyć - dziadkowie zaopiekowani, całym zakładem dla niej i jej grupy na miejscu się zrzucamy na sprzęt.
        • stephanie_harper2 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:54
          Widzisz dziadków po 70 idących do granicy z wnukami. A nawet jak dojdą a oboje rodzice zginął. To co dalej. Jak dla mnie jedno z rodziców walczy i moge to byc ja. A drugie opiekuje się dziećmi.
          • lodomeria Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:02
            Nie mówię, co Ty miałabys robić, mówię o przypadkach, o których słyszałam. To raz.

            Dwa - dziadkowie nie muszą mieć 70 lat.
            Trzy - w Polsce może być już rodzeństwo, kuzynostwo, którzy tutaj od lat mieszkają i pracują.
            • stephanie_harper2 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:12
              Pełnoletnie? bo inaczej opieki nie dostaną.
      • ginto_1-2 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:49
        Panie na wojnę ,faceci do garów .Jakie to proste .
        • melisananosferatu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:25
          Tyle, ze panie nie chca wojny. Zwykly, przecietny pan tez nie chce umierac z jelitami na wierzchu. Do garow zas niech idzie ten, ktory lubi i chce.
        • stephanie_harper2 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:27
          Dobra czemu nie ja z AK 47 a oni bigods. W sumie bym wolała.
          • stephanie_harper2 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 12:06
            Ja też ale ro ti nieporurane.
    • larix_decidua77 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:47
      100 razy bardziej wolałabym iść z karabinem na wojnę niż czekać aż przyjdą żołdacy i mnie oraz córkę zar.uchają na śmierć. Wojny wywołują mężczyźni a cierpią wszyscy równo, gruzy lecą na głowę bez względu na płeć. Równe prawa nie mają żadnego związku z możliwościami fizycznymi i obowiązkami. Takie same prawa ma człowiek na wózku, naukowiec i osiłek bez względu na płeć. Póki co facet nie jest w stanie nosić, rodzić ani karmić dzieci, więc jak już to oni stoją niżej na drabinie społecznej.
      • triss_merigold6 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:55
        Może prościej - są mniej cennym zasobem dla przetrwania narodu/społeczności.
        • woman_in_love Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 15:13
          No tak tak, ale tylko wtedy gdy się jest w wieku rozrodczym + ma się zaświadczenie o płodności.
          • trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 07:21
            Zaświadczenie o płodności?
            Na mózg chyba upadłaś.
            A widziałaś kiedyś coś takiego?
            A wiesz, że niepłodne kobiety też zachodzą w ciążę i rodzą dzieci?
    • piataziuta Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 08:47
      wypierdalaj
      • melisananosferatu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:25
        Podpisze sie.
      • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:13
        O, to jest feminizm?
        • trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 07:24
          To jest jedyna sensowna odpowiedź na twój absolutnie poyebany post.
          Są kategorie ludzi, z którymi nie ma sensu dyskutować :
          A. Przemocowcy
          B. Chorzy psychicznie / zaburzeni
          C. Zwykli idioci

          Zaliczasz się do każdej z nich, więc jakakolwiek dyskusja na zadany temat jest wyłącznie stratą energii. To jak walka w gównie.
          • engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:34
            To jest jedyne co potraficie.. - czas sie przyznac... smile
    • pani_tau Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:11
      Na GW jest artykuł o walczących w armii Ukrainkach.
      Twoi koledzy już się tam udzielają, nie zapomnij ich wspomóc.
      Na marginesie to wierzę, że w razie czego uda ci się schować za jakąś spódnicą, tak że głowa do góry i nie bój się. wink.
      • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:24
        > Na GW jest artykuł o walczących w armii Ukrainkach.
        Nie ma artykułu o ukraińcach wracających z własnej woli (bez przymusu).
        Niektóre kobiety są w wojsku - bo mogą. Mężczyźni są w wojsku - bo muszą.
        To jest duża różnica, jak między dobrowolnym stosunkiem a gwałtem.
        • g.r.uu Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:56
          Było dużo takich artykułów. Nadal nie wiem do kogo pretensje. Do forum? To forum odpowiada za prawo ukraińskie? Forum zakazało mężczyznom opuszczania Ukrainy?
          • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:06
            Nie mam żadnych pretensji do forum - a jako matka trójki synów którzy niedługo będą w wieku poborowym odczuwam spory niepokój.
            • 152kk Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 21:05
              Rozumiem twój niepokój. Też jestem matką i moje główne obawy w kontekście ewntualnej wojny też dotyczą zagrożenia dla moich dzieci. Ale - czy mniej obawialabyś się wojny gdybyś miała 3 córki? A może byłoby ci lepiej, gdyby feministki głosiły, że tak samo, jak twoich synów pobór powinien objąć córki sąsiadki? Bo właściwie nie wiem co chcialaś powiedzieć swoim wpisem ?
              • trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 07:28
                Nic, po prostu spierdzielała jako kobieta przed każdą wojną i czyniłaby to nadal z pieśnią o "słabszej płci i naturalnym porządku rzeczy" na ustach dopóki... Nie urodziła trzech synów. I otóż nagle w kraju za ścianą wschodnią wybuchła wojna i patriarchat zaczął ją przerać, ale swoje pretensje do niego wykrzykuje w stronę feminizmu. Ej, feministki! To wasza wina, że na Ukrainie jest patriarchat! To przez was nie mobilizują kobiet!

                🤦‍♂️
              • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 09:37
                > Ale - czy mniej obawialabyś się wojny gdybyś miała 3 córki?
                Tak, bo z córkami bym się spakowała i spokojnie przejechała przez granicę.
                Synów mi państwo siłą zatrzyma i zmusi do noszenia broni a potem wyśle na śmierć.
                • 3-mamuska Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 09:48
                  maly_fiolek napisała:

                  > > Ale - czy mniej obawialabyś się wojny gdybyś miała 3 córki?
                  > Tak, bo z córkami bym się spakowała i spokojnie przejechała przez granicę.
                  > Synów mi państwo siłą zatrzyma i zmusi do noszenia broni a potem wyśle na śmier
                  > ć.


                  A czyli co? Oddać kraj i uciekać synków mężów pod spódnice albo nich kobiety czy dziewczęta walczą , żeby panowie mogli spokojnie z mamusią uciekać w bezpieczne miejsce?
                  • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 11:51
                    > Oddać kraj
                    A kraj to moja własność że mam go oddawać?

                    > i uciekać synków mężów pod spódnice albo nich kobiety czy dziewczęta walczą , żeby panowie mogli spokojnie z mamusią uciekać w bezpieczne miejsce?

                    Właśnie tak. Jak inni palą się do walki to niech walczą. I giną. To ich sprawa. Ja wolę żyć.
                    • trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 11:59
                      Zaraz, zatem to feministki są winne temu, że w patriarchalnie urządzonym świecie powszechna mobilizacja dotyczy mężczyzn? I masz do nich pretensje, że Twoi synkowie są nią zagrożeni?
                      Oh, Well... Nie ten adres 🤷
                      • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 12:35
                        > Zaraz, zatem to feministki są winne temu, że w patriarchalnie urządzonym świecie powszechna mobilizacja dotyczy mężczyzn?

                        A czy ja chociaż w jednym poście w tym wątku doczepiłam się do feministek?
                • kicifura Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 10:16
                  maly_fiolek napisała:

                  > > Ale - czy mniej obawialabyś się wojny gdybyś miała 3 córki?
                  > Tak, bo z córkami bym się spakowała i spokojnie przejechała przez granicę.
                  > Synów mi państwo siłą zatrzyma i zmusi do noszenia broni a potem wyśle na śmier
                  > ć.

                  Nie chcę cię martwić, ale lps kobiet w czasie wojny jest dużo gorszy niż mężczyzn uncertain
                  • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 11:53
                    Tak, tak, jak to napisała Clinton - największymi ofiarami wojny są kobiety bo tracą mężów, synów, ojców. 🤦‍♀️.
                    • kicifura Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 12:38
                      maly_fiolek napisała:

                      > Tak, tak, jak to napisała Clinton - największymi ofiarami wojny są kobiety bo t
                      > racą mężów, synów, ojców. 🤦‍♀️.

                      Nie to miałam na myśli.
                      • sumire Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:04
                        Widocznie fiołkowi nic o uszy się nie obiło o tej pani gwałconej przez kilka dni przez ruskich w Mariupolu. Wszystko się odbywało na oczach jej dziecka. Kobieta w końcu zmarła.
                        To jest wojenna rzeczywistość kobiet; te, uciekły, miały dużo nieoczywistego wcale szczęścia.
                        • maly_fiolek Re: Pytanie do feministek 01.04.22, 08:34
                          > Kobieta w końcu zmarła.
                          Niestety wojna powoduje zbydlęcenie u żołnierzy sad.
                          W Iraku była głośna sprawa w której czwórka żołnierzy amerykańskich zgwałciła, a potem zamordowała 14 latkę. Ale oprócz tego zamordowali jej młodszą siostrę oraz rodziców.
                • 152kk Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:06
                  Ale ten watek nie jest o tym, co wydaje ci sie, ze bys zrobila (tak - wydaje ci sie - bo wcale nie wiesz czy bys miala taka mozliwisc realnie)
      • ginto_1-2 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:55
        pani_tau napisał(a):

        > Na GW jest artykuł o walczących w armii Ukrainkach.
        > Twoi koledzy już się tam udzielają, nie zapomnij ich wspomóc.
        > Na marginesie to wierzę, że w razie czego uda ci się schować za jakąś spódnicą,
        > tak że głowa do góry i nie bój się. wink.
        Co za seksistowski tekst .Panie też tam walczą .
        • lauren6 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 11:13
          Jemu bardzo doskwiera fakt, że walczące Ukrainki są bardziej dzielne, odważne i silne psychicznie od niego. On w analogicznej sytuacji jako pierwszy spitalałby za granicę.
    • sumire Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 09:21
      Engine: uciekł do ciepłej Kalifornii i siedzi tam oderwany od rzeczywistości, obsługiwany przez żonę; od czasu do czasu palnie jakąś mizoginistyczną głupotę na forum, bo w domu się boi

      Tymczasem ukraińska kobieta:
      • hanusinamama Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:00
        Lubię to!!!
      • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:26
        Ale to Polskie forum i polskie feministki tu sie produkuja?
        A wiedzisz - madrzy wiedza sami gdzie sie posadzic - glupi siedza tam gdzi ich psadza smile
        O nie moja zona mnie nie obsluguje chociaz daleko jej do feministki - ona uwaza ze "jako kobieta ma wiecej praw i kontroli niz te glupie feministki" - to je zdanie.
        • sumire Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:30
          No wiadomo, od żony za takie chamowate teksty dostałbyś mokrą szmatą przez plery, dlatego przyłazisz tutaj i wyrzygujesz swoje antykobiece frustracje.
        • wkswks Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:59
          Kobiety gardzące feministkami,korzystające jednak z ich zdobyczy sa imo obrzydliwe.
          • engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:11
            Masz prawo do opini. Czasami madrej jednak jej nie wyrazac.
        • madzioreck Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 00:23
          engine8 napisał(a):

          > O nie moja zona mnie nie obsluguje chociaz daleko jej do feministki - ona uwaza
          > ze "jako kobieta ma wiecej praw i kontroli niz te glupie feministki" - to je z
          > danie.

          To powiedz jej, że sama jest głupia, bo gdyby nie te "głupie feministki", to możliwe, że dostawałaby w ryj za każdym razem, kiedy otworzyłaby śliczne usteczka niepytana przez pana męża, o ile w ogóle przestałaby być częścią inwentarza, który z definicji do gadania nic nie ma. Dzieci, kościółek, kuchnia.
          • engine8 [...] 30.03.22, 00:27
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • wkswks Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:12
              Twoja zona jest głupia albo ją taką przedstawiasz.
              • engine8 Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 18:34
                Przynajmnije ma zone... A Ty co masz?
        • trampki_w_kwiatki Re: Pytanie do feministek 30.03.22, 07:31
          No trudno, żeby głupi facet miał mądrą żonę.
          Zwykle trafia swój na swego i oto mamy tego przykład.
          Tylko czemuż ach czemuż polecieliście gołąbeczki do Stanów, zamiast swoją niechęć do feminizmu pielęgnować w jakiejś Arabii Saudyjskiej?
          • engine8 [...] 30.03.22, 18:35
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • annaboleyn Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:09
      Jezu, dziewczyny, błagam Was, nie mówcie mi, że będziecie serio dyskutować nad postem wąsatego mentalnie dziadygi, który ewidentnie był pijany, zanim zaczął to pisac, a nie, jak deklaruje - potem. I jeszcze się pokłóćcie o to, naprawdę. Tam nie ma jednego zdania, które by nie było bełkotem, literki mu się plączą, łapy latają i ślina cieknie na myśl, że Was sprowokował. Potem poszedł spać i dziś leczy kaca, marząc o realnej, nie tylko wirtualnej żonie, która by na tego kaca podała mu tłustą jajeczniczkę wink Przecież gość to relikt, powinien być w muzeum.
      • daniela34 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:18
        Też jestem zdziwiona, przyznam szczerze. Zostawić "tego silnika"- niech sobie gada sam ze sobą oraz paroma osobniczkami z nurtu "och, och, ja nie jestem feministką, są sprawy męskie (sikanie na stojąco zapewne) i kobiece."
        • piataziuta Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 10:28
          daniela34 napisała:

          są sprawy męskie (sikanie na stojąco zapewne) i kobiece."



          https://cf.shopee.pl/file/8fb1568df8b7540d4cb7cb253e1a9e3c
        • engine8 Re: Pytanie do feministek 29.03.22, 18:17
          A to bylby pokazanie pokory i uderzenie sie piescia w piers.... Mea culpa? W sumie dobry cvzas na to - Wielki Post

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka