Dodaj do ulubionych

Krzyki z balkonów (Chiny)

12.04.22, 16:49
Obrazki z Szanghaju sad
www.youtube.com/watch?v=RBJj_UwkSyc
Obserwuj wątek
    • shellyanna Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 17:24
      😱
    • arista80 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 17:29
      Trochę przypomina to marzec 2020 i lockdown we Włoszech. I ci ludzie na balkonach. Na szczęście na mojej pipidówie nigdy nie musiałam przestrzegać tych durnych przepisów.
    • nena20 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 17:35
      Po co ich zamykają. Przecież wirusa już nie ma😱
      • snajper55 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 05:19
        nena20 napisała:

        > Po co ich zamykają. Przecież wirusa już nie ma😱

        Ale oni tego nie wiedzą, bo nie słuchali Morawieckiego. No i chorują i umierają.

        S.
        • a.es.3030 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 05:56
          Ale wirus nie zniknie. Będzie z nami na zawsze. Do końca życia będziemy zamknięci ?!
          • gryzelda71 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 07:21
            My nie. Ale tam....
        • fibi00 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 09:46
          snajper55 napisał:

          > nena20 napisała:
          >
          > > Po co ich zamykają. Przecież wirusa już nie ma😱
          >
          > Ale oni tego nie wiedzą, bo nie słuchali Morawieckiego. No i chorują i umierają
          > .
          >
          > S.


          A wiesz, że 97 proc tych zakażeń to zakażenia bezobjawowe, który wychodzą w profilaktycznych testach?
    • ewka.n Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 17:42
      Polka mieszkająca w Szanghaju opowiada na czym tam polega twardy lockdown. Zalinkowałam od najciekawszego momentu, warto posłuchać do końca: co tam teraz oznacza lockdown, a co kwarantanna, jakie są zasady itp. Jest grubo. Trochę kiedyś jej vlogów oglądałam, wydaje się wiarygodna.

      youtu.be/oahALY1_PyQ?t=441

      • primula.alpicola Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 17:45
        Słucham. Matko, to jakiś obłęd.
        • kaka-llina Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 18:09
          No obłęd... Ja juz zapomniałam o covidzie, maseczkach i lockdownach. A szczerze to zmęczona jestem i chętnie taki miesiac lockdownu (ale taki jak tu miałam, zwłaszcza po otwarciu szkół) chetnie bym przyjęła (no i oczywiście, zeby ciagle płacili ;-D )
          • mia_mia Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 18:31
            Jestem na wakacjach, tu w hotelu głównie turyści mogą zapomnieć o maseczkach. Nie wiem jak szerzej, bo siedzimy w hotelu i nie wiem jakie są przepisy poza.
          • alfa36 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 14.04.22, 19:30
            No ja przez ostatnie dwa lata nie złapałam zapalenia gardła, które miewałam często. Sądzę,, że to jednak wynik noszenia maski, bo funkcjonowałam w miarę normalnie. I bach, właśnie mam zawalone gardło. Chyba wrócę do masek, przynajmniej w sklepie.
            • fibi00 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 14.04.22, 21:27
              alfa36 napisała:

              > No ja przez ostatnie dwa lata nie złapałam zapalenia gardła, które miewałam czę
              > sto. Sądzę,, że to jednak wynik noszenia maski, bo funkcjonowałam w miarę norma
              > lnie. I bach, właśnie mam zawalone gardło. Chyba wrócę do masek, przynajmniej
              > w sklepie.


              U nas jakiś wirus szaleje i ponoć nie jest to covid. My byliśmy chorzy w zeszłym tygodniu, najpierw jeden syn, potem drugi, potem ja i na końcu mąż. Taka grypa. Testy wyszły ujemne, ale i tak covid wykluczałam bo całą rodzinką mieliśmy (prawdopodobnie ) Omikrona końcem stycznia. Rozmawiałam ze znajomą i oni byli chorzy w tym samym czasie co my, poza jedną osobą cała rodzina- łącznie 7 osób było chorych. Testy ujemne. Przychodnia zawalona podobnymi przypadkami i z tego co mówiła lekarka nie jest to covid tylko jakiś wirus. I tak sobie myślę czy to nie efekt zdjęcia maseczek. Niby niewiele ale jednak w jakimś stopniu chroniły. Przychamowały grypę i przeziębienie i teraz jak ludzie maseczki zdjęli to uderzyło ze zdwojoną siłą🤔
              • glanaber Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 12:22
                Nie efekt zdjęcia maseczek, tylko efekt wyjścia z nor. Przez długotrwałą izolację i obłędną dezynfekcję wszystkiego ludzie potracili odporność i teraz chorują jak przedszkolaki.
                • madami Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 12:45
                  Nie maski tylko izolacja, samoizloacja spanikowanych ludzi, zycie w stresie przez dwa lata. Na wirusa działa wyłącznie izolacja ale jest to metoda obarczona dużym kosztem bo nie da się mieć ciastka i go zjeść. Izolujesz się nie masz kontaktu z patogenem - nie chorujesz, Izolujesz się nie masz kontaktu z patogenem(ami) = twoja odporność spada bo układ immunologiczny nie trenuje. Nie ma idealnego wyjścia.

                  www.medonet.pl/koronawirus/to-musisz-wiedziec,niepokojace-objawy-wsrod-australijczykow--superprzeziebienie-szaleje,artykul,70255874.html

                  Myślę, że wiele starszych osób w Australii po prostu umrze w starciu z tymi patogenami, ale cóż....tak wybrali
                  • triss_merigold6 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 13:26
                    Ich wybór, absolutnie mi ich nie żal.
                • fibi00 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 13:09
                  glanaber napisała:

                  > Nie efekt zdjęcia maseczek, tylko efekt wyjścia z nor. Przez długotrwałą izolac
                  > ję i obłędną dezynfekcję wszystkiego ludzie potracili odporność i teraz chorują
                  > jak przedszkolaki.



                  Tyle że my się nigdy nie izolowaliśmy... Ja mam pracę z ludźmi, mąż też- nigdy nie byliśmy na HO.
                  • fibi00 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 13:36
                    fibi00 napisała:

                    > glanaber napisała:
                    >
                    > > Nie efekt zdjęcia maseczek, tylko efekt wyjścia z nor. Przez długotrwałą
                    > izolac
                    > > ję i obłędną dezynfekcję wszystkiego ludzie potracili odporność i teraz c
                    > horują
                    > > jak przedszkolaki.
                    >
                    >
                    >
                    > Tyle że my się nigdy nie izolowaliśmy... Ja mam pracę z ludźmi, mąż też- nigdy
                    > nie byliśmy na HO.

                    Aha a obłędną dezynfekcję przeprowadzaliśmy tylko na danym początku pandemii. Zachorowalismy na covid w pierwszej fali i od tamtego czasu wrzuciliśmy na luz.
                    • bib24 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 13:50
                      ale inni się izolowali, wirusy wolniej krążyły. i teraz mają samych nieprzechorowanych i przechodzą dużo szybciej i w kumulacji.
              • bib24 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 12:45
                to jest efekt aktualizowania bazy przeciwciał, której się 2 lata nie aktualizowało.
      • skumbrie Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 18:00
        Na całym piętrze jedna osoba pilnująca - rzeczywiście nie można sobie z tym poradzić. Niektórzy dobrowolnie dadzą się zamknąć, więzienia są już niepotrzebne. Jednak wolność to stan umysłu.
        • mia_mia Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 18:27
          To są Chiny, ta osoba może zamknąć cię na wiele miesięcy, a i tak gdzie iść jak wszystko zamknięte?
          • damartyn Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 19:14
            Bezobjawowe zakażenia w większości i jak mówią znawcy Chin trzeba filtrować te rewelacje i zadawać kolejny raz pytanie - w co grają Chiny?
            • madami Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 19:33
              Chiny cenzurują internet a tu nagle pojawiają się filmiki jak ludzie rzucają się z wysokości, w dodatku ponoć - to filmy z przestrzeni iluś tam lat - po co "wyciekły" i w co grają Chiny? Co chcą pokazać? Czemu blokują duży port i wstrzymują statki? Nie wiemy - choć gdzieś w necie obiło mi się o oczy, że to może być rozgrywka wewnątrzchińska, coś w stylu kary dla Pekinu, hmmm
              • buldog2 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 20:38
                Że rozgrywka wewnątrzchińska, to właściwie pewne. Ale takie stwierdzenie to banał i bez znajomości kraju nie da się poza banał wyjść. Tam dwie grupy walczą o władzę - grupa książąt (pokoleniowa arystokracja rewolucji) i komsomolców (przeciwstawna, zgrupowana w środowiskach przemysłowych. Jeśli jest tak jak mówisz, atakują komsomolcy. Ale to dość niepewny domysł, o Chinach nie mam pojęcia.
                • madami Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 21:22
                  No, wszystko to domysły ale pewne jest tylko, że Chiny w "coś grają" uncertain
      • saszanasza Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 09:49
        ewka.n napisał(a):

        > Polka mieszkająca w Szanghaju opowiada na czym tam polega twardy lockdown. Zali
        > nkowałam od najciekawszego momentu, warto posłuchać do końca: co tam teraz ozna
        > cza lockdown, a co kwarantanna, jakie są zasady itp. Jest grubo. Trochę kiedyś
        > jej vlogów oglądałam, wydaje się wiarygodna.
        >
        > youtu.be/oahALY1_PyQ?t=441
        >

        Oglądam właśnie, ale tak trochę obok tematu, czy ona ma jakieś problemy z sercem, czy te jej usta i cera po prostu takie są?
        • 35wcieniu Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 10:08
          "Takie", znaczy jakie? Cera jak cera.
          • saszanasza Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 10:17
            35wcieniu napisał(a):

            > "Takie", znaczy jakie? Cera jak cera.
            >
            Szare.
            • 35wcieniu Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 10:21
              No kadr pod światło nie jest może najszczęśliwszy, ale dziewczyna ani chora ani zszarzała nie jest, spokojnie. big_grin
            • konsta-is-me Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 14.04.22, 18:05
              Ja myślałam zawsze, że ona ma tak wysuszone usta.
        • suki-z-godzin Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 11:56
          saszanasza napisała:


          > Oglądam właśnie, ale tak trochę obok tematu, czy ona ma jakieś problemy z serce
          > m, czy te jej usta i cera po prostu takie są?

          to filtr a dodatkowo dziewczyna jest naturalną jasną blondynką, plus jeszcze tutaj nie ma makijażu.
    • triss_merigold6 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 17:48
      Który to geniusz ekspert covidowy chciał w Polsce spawać ludziom drzwi?
      • primula.alpicola Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 17:50
        Tanebo albo snajper?
        • tanebo001 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 18:04
          Udowodnij
        • czarownik_z_lasu Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 07:49
          Tanebo to chyba chcial strzelac do niezaszczepionych. Biedny chlopiec.
      • tanebo001 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 18:07
        Powiedz to jej forum.gazeta.pl/forum/w,567,173458292,173458292,Znowu_.html
        • primula.alpicola Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 18:11

          Może się wynieś do Chin, wygląda na to, że Ci odpowiada tamtejszy lockdown.
        • gryzelda71 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 18:11
          To ty nadal się izoluj, a reszta wedle uznania.
        • superematka Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 14:12
          Jedź do Chin
      • glanaber Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 09:23
        triss_merigold6 napisała:

        > Który to geniusz ekspert covidowy chciał w Polsce spawać ludziom drzwi?
        To chyba akurat Grzesiowski
    • piekna_remedios4 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 18:18
      a tak właściwie to dlaczego oni tak krzyczą kolektywnie? Jako wyraz sprzeciwu?
      • ichi51e Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 08:00
        cześć pewnie nie może wytrzymać (zaczęło się od kilku osób) reszta pewnie dołącza jak już wszyscy wrzeszczą. Cześć wrzeszczy żeby reszta się zamknęła - jak to w zyciu.
    • kozica111 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 18:28
      A co chca?
    • gaskama Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 18:37
      A może oni krzyczą "jest zajebiscie!!!!"
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 19:00
      Poszczepieni, naród szczuply, jedzenie im donoszą, smieci zabierają, od bomb nie giną.
      A ze w domu można oszaleć to kazdy wie.
      W Szanghaju akurat piękna pora roku, chińczycy nauczeni żyć na miescie więc im odbija.

      • niemaznaczenia Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 12.04.22, 19:15
        Mokry sen forumowych inceli big_grin
    • lodomeria Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 02:08
      W nic nie grają, no ludzie! Rozumiem miłosć do teorii spiskowych, ale bez przesady!
      (I tak, w Chinach opozycjonisci to często MAGA people i qanonowcy - na serio, uważajcie na rozprzestrzenianie ich głupot.

      Sprawa jest niestety bardzo prosta: Chiny (jak i wiele państw w tym rejonie swiata, łącznie z Nową Zelandią i Australią) grały dotychczas w Zero Covid. Strategia ta miała sens i była zalecana wobec tych krajów, gdzie miała szanse powodzenia do czasu aż będą szczepionki/leki.
      Wychodzenie z Zero Covid przy obecnie posiadanych szczepionkach ( a Sinovac w poróbnaniu ze szczepionkami mrna dosć blado wypadał) i protokołach leczenia jest dramatyczne - z systuacji, kiedy nikt nie chorował i nikt nie umierał na covid, przechodzi się do stanu, w którym niejako jako społeczeństwo godzimy się, że najsłabsi umrą mimo iż do tej pory wyrzeczeniami dawalismy im ochronę.

      Nawet w krajach demokratycznych, które nie były jakos drastycznie zamknięte, których społeczeństwa godziły się na zero covid, które są zaszczepione w okolicach 95%, które szybkimi lockdownami były w stanie stłamsić Deltę, w końcu antyszczepionkowcy w połączeniu z wszelkimi różnymi konspiracjonistami zaczęli fikać. Nawet w Perth - gdzie przez dwa lata pandemii nie mieli żadnych przypadków covid, nie musieli nosić maseczek, nie mieli pozamykanych lokali, szpitale działały jak w 2019 i tak znalazła się garstka takich, którym odpaliło i urządzali protesty.
      W Chinach jest o tyle ciężej, że dla ich władz opanowanie covid to kwestia nie tylko ratowania gospodarki czy szpitali (a nie mają tam publicznego systemu ochrony zdrowia w europejskim rozumieniu) ale honoru, udowodnienia, że karne i dobrze zarządzane społeczeństwo (w którym ważniejsze jest dobro ogółu niż swobody jednostki) może osiągnąć to, czego na Zachodzie nawet nie próbowano, bo z góry wiedziano, że się nie powiedzie. No i teraz dochodzi to, że na omicrona lockdowny nie działają (tzn. spowalniają rozprzestrzenianie, ale nie eliminują), ludzie są zmęczeni i teorie spiskowe (podgrzewane z zewnątrz Chin) zaczynają robić swoje.

      Mnie w tym wszystkim własnie najbardziej zastanawiają (i przerażają) teorie spiskowe i wojna informacyjna. Z jednej strony społeczeństwo zupełnie nie nauczone krytycznego myslenia, weryfikowania faktów, a z drugiej strony pro-trumpowcy coraz bardziej dominują opozycyjne ruchy.

      Tutaj proszę link do wiarygodnego źródła, jak ktos naprawdę chce zrozumieć a nie epatować się nie wiadomo jakim szajsem w nie wiadomo jakim celu z youtuba: Shanghai tweaks lockdown rules amid COVID-19 surge
      City will be divided into three tiers depending on recent cases amid rising anger over food shortages and lack of necessities.

      • czarownik_z_lasu Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 06:53
        Nazywanie antyszczepionkowcami i konspiratorami ludzi protestujacych przeciwko lamaniu ich podstawowych praw to jest juz czyste sku**ysynstwo.
        Albo totalnie wyprany mozg.
        • tanebo001 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 07:25
          Podstawowe prawo to prawo do życia. Jeśli jakiś debil je łamie bo nie chce założyć głupiej maseczki to co o tym sądzisz?
          • a.es.3030 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 07:47
            Tanebo, zaszczep się! to naprawdę pomaga na lęki, obawy i histerię.
            Ile dawek przyjąłeś do tej pory?
            Ja jedną dawkę J&J. Lęki poszły sobie precz! Nie planuję doszczepienia bo nie mam już w sobie lęku smile
            Gorąco radzę szczepienie, dawka za dawką! Aż w końcu wyleczysz obawy i będziesz mógł wychodzić z domu bez maseczki!
            • czarownik_z_lasu Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 07:48
              To on jest antyszczepem?
              • a.es.3030 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 07:51
                czarownik_z_lasu napisała:

                > To on jest antyszczepem?

                Nie jest. Po prostu przyjął tylko 3 dawki. Za mało.
        • babsee Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 13:15
          Prawda?
          Należy również dodać, ze protestowali gdyż pozwala im na to ustrój kraju i za to dostali armatkami wodnymi, pałkami, kulkami gumowymi lub byli szczuci psami.
      • saszanasza Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 09:30
        lodomeria napisała:

        > W nic nie grają, no ludzie! Rozumiem miłosć do teorii spiskowych, ale bez przes
        > ady!
        > (I tak, w Chinach opozycjonisci to często MAGA people i qanonowcy - na serio, u
        > ważajcie na rozprzestrzenianie ich głupot.
        >
        >
        >
        >
        > Tutaj proszę link do wiarygodnego źródła, jak ktos naprawdę chce zrozumieć a ni
        > e epatować się nie wiadomo jakim szajsem w nie wiadomo jakim celu z youtuba: [u
        > rl=https://www.aljazeera.com/news/2022/4/12/shanghai-tweaks-lockdown-rules-amid
        > -covid-19-surge]Shanghai tweaks lockdown rules amid COVID-19 surge
        > City will be divided into three tiers depending on recent cases amid rising ang
        > er over food shortages and lack of necessities.
        >
        > [/url]

        Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś.
        • lodomeria Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 10:50
          Dzięki za feedback!
      • cegehana Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 10:36
        Jak to na Zachodzie nie próbowano?
      • dramatika Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 13:09
        lodomeria napisała:


        > Tutaj proszę link do wiarygodnego źródła, jak ktos naprawdę chce zrozumieć a ni
        > e epatować się nie wiadomo jakim szajsem w nie wiadomo jakim celu z youtuba

        Ciekawe w jakim celu ty stoisz na stanowisku, że media głównego nurtu nie są takim samym szajsem jak jutuby, zwłaszcza po latach 20/21.
      • terazkasia Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 17:47
        lodomeria napisała:


        > Tutaj proszę link do wiarygodnego źródła, jak ktos naprawdę chce zrozumieć a ni
        > e epatować się nie wiadomo jakim szajsem w nie wiadomo jakim celu z youtuba: [u
        > rl=https://www.aljazeera.com/news/2022/4/12/shanghai-tweaks-lockdown-rules-amid
        > -covid-19-surge]Shanghai tweaks lockdown rules amid COVID-19 surge

        "The Guardian" to dla ciebie szajs? big_grin big_grin big_grin
        • kotletymielone5 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 17.04.22, 01:00
          A "Trybuna Ludu" to dla Ciebie wiarygodne źródło?
        • kotletymielone5 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 17.04.22, 01:03
          dziennikzarazy.pl/15-04-szanghaj-innego-konca-swiata-nie-bedzie/
          A tu zapewne "niewiarygodne" źródło, bo skądże
    • czarownik_z_lasu Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 06:46
      Tak to jest jak sie w pore nie odstrzeli dyktatora.
    • superematka Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 13:01
      Dziwny kraj, tylko współczuć ☹️
    • majenkir Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 13.04.22, 13:29
      Ja już w żadne video z Chin nie wierzę.
      Pamiętacie na początku covida te chińskie “przecieki” jak to ludzie padali na ulicy? normalnie jak sceny z filmu. Sama jak pożyteczna idiotka rozsyłałam ludziom dalej. I tak zastraszyli cały świat 🙁.
      Ciekawe jaki teraz majà plan, bo nie bez przyczny to widzimy 😏
      • znowu.to.samo Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 14:20
        Też jestem daleka od teorii spiskowych ale zaczyna mi się to wydawać dziwne
        Po pierwsze JAKI to jest covid?
        Bo nigdzie przynajmniej do tej pory nic.nie doczytałam czy delta czy omicron czy jeszcze jakiś inny
    • shumarii Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 14.04.22, 13:34
      W moim mieście zaczęli lockdown przy 20 przypadkach na 14 milionów mieszkańców. Znów jesteśmy na zdalnym nauczaniu, a ulica, na której pojawi się chociaż jeden przypadek jest odcinana od świata. Dzielnice o wysokim ryzyku zakażenia poddawane jest codziennym testom przez conajmniej tydzień. Ominięcie chociażby jednego testu skutkuje „pomarańczowym kodem zdrowia” , który oznacza pełna izolacje- nie ma możliwości skorzystania z jakiegokolwiek środka transportu, wejścia do sklepu a nawet na własne osiedle mieszkaniowe.
      • saszanasza Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 14.04.22, 13:57
        shumarii napisała:

        > W moim mieście zaczęli lockdown przy 20 przypadkach na 14 milionów mieszkańców.
        > Znów jesteśmy na zdalnym nauczaniu, a ulica, na której pojawi się chociaż jede
        > n przypadek jest odcinana od świata. Dzielnice o wysokim ryzyku zakażenia podda
        > wane jest codziennym testom przez conajmniej tydzień. Ominięcie chociażby jedne
        > go testu skutkuje „pomarańczowym kodem zdrowia” , który oznacza pełna izolacje-
        > nie ma możliwości skorzystania z jakiegokolwiek środka transportu, wejścia do
        > sklepu a nawet na własne osiedle mieszkaniowe.


        Ja uważam, że o ile w przypadku alfy, bery i delty lockdown miał sens, bo te wirusy sie tak nie rozprzestrzeniały, tak omikron niestety ucieka i szczepieniom i jest wysoce zaraźliwy. Po prostu on musi przejść po ludziach.
      • rainbow_dash Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 13:09
        Shumarii, po jaką cholerę Wy tam nadal mieszkacie? Świat dla Was stoi otworem przecież. Każdy kontrakt można zerwać i wyjechać w nieznane (dla władz)
        • znowu.to.samo Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 14:23
          O właśnie shumari a co ty o tym myślisz? Nie masz dość?
        • triss_merigold6 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 14:46
          Kasa? To uroczo, że od razu przyzwyczaja dzieci, że każdy terror jest akceptowalny byle kasa się zgadzała.
          • rainbow_dash Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 18:32
            no ale ile oni w tych jenach czy co tam jest w Chinach mogą jako nauczyciele zarabiać?
            • shumarii Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 16.04.22, 09:11
              No pewnie, ze możemy zerwać i wyjechać, ale generalnie prowadzimy tu życie łatwiej i (zazwyczaj)przyjemne, które bardzo nas rozpieściło. Fakt, COVID duzo zmienił i chińska mentalność potrafi dać teraz w kość, ale w ogolnym rozrachunku widze więcej plusów niż minusów.
              Statystyczny Chińczyk nie zna innego życia, wiec nawet nie wie, ze normalnym świecie ludzie nie musza podporządkowywać się władzy. Przed covidem dla nas -cudzoziemców życie w tym chińskim ustroju autorytarnym nie było w sumie niczym ograniczane. Jesteśmy tu przecież tymczasowo, i takie chwilowe dostosowanie się do sytuacji, w której aktualnie się znajdujemy bywa niekiedy wkurzające, ale nie robi nam krzywdy.

              I tak, kasa jest motorem napędowym naszej decyzji o pozostaniu w Chinach- właśnie przedłużyliśmy kontrakt na kolejne 2 lata. Dzieci nie odczuwają terroru, i oprócz obecnej sytuacji covidowej żyją całkiem wygodnie.
        • ichi51e Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 16.04.22, 11:47
          ktoś kto nie mieszkał w Azji nie zrozumie. Tam jest inny świat.
    • woman_in_love Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 14.04.22, 14:07
      jezu, ale się rozmarzyłam

      pomyślcie sobie, całe takie osiedle zasiedlone przez wyborców konfy i oni tak tam stoją teraz i krzyczą big_grinbig_grinbig_grin
      a my wcinamy czipsy i to oglądamy na YT
      • nutella_fan Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 16.04.22, 21:58
        Albo całe osiedle lewaków big_grin
    • barattolina Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 11:22
      Natknęłam się na wczorajszy materiał z Ośrodka Studiów Wschodnich i usłyszałam, że Chińczycy każą wydawać do zabicia zwierzęta domowe w związku z zachorowaniami na C19 !!!
      Na filmie widać siatki pełne kotów...
      www.youtube.com/watch?v=gx-GEE_utZg&t=306s
      To jest cywilizacja o 5-cio tysięcznej historii ?????
      Niepojęte.
      • triss_merigold6 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 11:33
        Cywilizacja, w której jednostka nie ma znaczenia, istnieje tylko jako przydatny lub nie element społeczności. To jest zupełnie inny model myślenia kolektywistycznego.
        Przypominam, że covid passy miały na celu zwiększenie kontroli w kierunku chińskim.
        • bistian Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 11:42
          triss_merigold6 napisała:

          > Przypominam, że covid passy miały na celu zwiększenie kontroli w kierunku chińs
          > kim.

          Fantazjujesz. Oni mają już wystarczającą kontrolę, przecież tam jest bardzo wiele transakcji elektronicznych ze śladem, tam nawet bilet na komunikację jest z aplikacji, są wszędzie obecne systemy rozpoznawania, więc mają narzędzia.
          Ale, oni mają myślenie czarno-białe. Niszczyli wróble, bo zjadały trochę ziarna. Teraz już tego nie robią, ale takie myślenie jest stale obecne.
          Oni się okrutnie izolowali i mieli sukcesy, ale tylko na chwilę, teraz mają dużo większy problem, niż z samym covidem, bo ludzie utracili odporność na wiele mniej groźnych chorób i jeżeli puszczą to na żywioł, to będzie tragedia. Nie wiedzą, co z tym zrobić, więc w tym tkwią, ale to jest kanał.
          • triss_merigold6 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 12:25
            Miałam na myśli zwiększenie kontroli w Europie na wzór chiński.
      • glanaber Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 12:26
        Ludziom kierowanym na przymusową kwarantannę zwierzęta są odbierane i usypiane lub zabijane kijami - info z dziś na wp. Ciekawe czy kowidiankom typu lodomeria nadal się podoba.
      • anilorak174 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 12:50
        Po obrazkach z oadajacymi na ulicę ludźmi kazdy film z Chin należy traktować podejrzliwie. Te z odbieraniem zwierząt także.
        • znowu.to.samo Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 15.04.22, 14:25
          Mnie się wydaje to wszystko co najmniej dziwne, a na teorie spiskowe jestem rqczej odporna
          Dopiero ogłaszano.zwycięstwo.nad.wirusem i co? Od nowa to.samo?
        • kotletymielone5 Re: Krzyki z balkonów (Chiny) 17.04.22, 01:15
          Zupełnie jak Orban o Buczy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka