Dodaj do ulubionych

Solarium zlo wcielone?

22.04.22, 23:49
Czekam az mi maska wyschnie wiec sie wyzywam forumowo. Bylam wczoraj na solarium i jskby mi ktos energii dodal. Zamierzam tez pojsc jutro. Moj organizm chyba tego potrzebuje. Wiem, ze niezdrowe i passe, sle robi mi dobrze. Kto sie przyzna, ze chodzi?
Obserwuj wątek
    • lodomeria Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 00:08
      Ależ solaria własnie zaraz przeżyją renesans! Amerykańscy incele, qanon i maga własnie dostali cynk od swojego guru Truckera Carlsona z Fox News, że przyszłosć ludzkosci zależy od tego, czy prawdziwi mężczyźni będą mieli opalone jaja.

      Także ten, zanim te maszyny dotrą w każdy zakątek swiata i pod każdą strzechę, może być tłoczno na solariach sad
      https://pyxis.nymag.com/v1/imgs/8b2/dee/be6d998f343c9a6e3333af98ab5b096e46-testicle-tanning.rsquare.w700.jpg
    • olkka_99 Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 04:59
      Chodzę kilka razy w roku, wszystko jest dla ludzi. Lubię mieć lekko opalone ciało, szczególnie nogi, twarzy nigdy nie opalam, a samoopalacze to jakieś nieporozumienie. Mam fajne solarium na osiedlu, zaufane, z dobrymi lampami, czyste i bez kolejki w ciągu dnia, bardzo je lubię.
    • mia_mia Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 07:35
      Przez wiele, wiele lat nie chodziłam, ale niedawno byłam u kosmetyczki i było opóźnienie, to poszłam sobie i też się jakoś tak dobrze poczułam, więc skorzystałam jeszcze kilka razy, potem pojechałam na wakacje i w efekcie jestem brązowiutka i chyba tego mi było potrzeba przy tegorocznej szarudzesmile
      • saszanasza Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 09:15
        zuzanna_a napisała:

        > Czerniak daje ci lajka.
        > No ale co kto lubi.


        Moją koleżankę polubił. Nie wiem jak się sytuacja ma, bo jedynie śledzę ją na fb ale pamiętam, że ta miłość się rozwijała. Z 15 lat temu pracowała w solarium i bywało, że opalała się w nim codziennie.
    • asiairma Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 08:40
      Mam ponad 40tkę, w zeszłym roku byłam pierwszy raz i w tym zamierzam powtórzyć.
      Wcześniej poczytałam, wybrałam delikatne- czerwone. Chciałam się też zabezpieczyć przed reakcją alergiczną na słońce- i w dużej mierze mi się udało. Ostatnio mignął mi artykuł w którym lekarz twierdził, że z umiarem i u dorosłych to wcale nie jest złoo.
    • perspektywa Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 08:47
      Nigdy nie byłam. Nie czuję potrzeby. Za to obserwuję jak bardzo postarzała się koleżanka chodząca od lat regularnie. Być może nadużywa. Nie znam się, ale zmarszczek na tearzy ma pełno, a dziewczyna przed 40tką. Strasznie się postarzała.
      • kura17 Re: Solarium zlo wcielone? 24.04.22, 11:53
        ten nigdy nie bylam.
        ba, nigdy swiadomie nie uzylam zadnego kremu/balsamu "opalajacego" (raz nieswiadomie zlapalam balsam brazujacy we wspolnej lazience i posmarowalam nogi - smugi mialam tygodniami, bo oczywiscie tylko maznelam, myslac, ze to moj normalny balsam do ciala. na usprawiedliwienie mam fakt, ze wstawalam wtedy o 4 rano i prace zaczynalam o 5 ...).

        ja w ogole slonca nie lubie, mam bardzo jasna, delikatna skore - i szczerze, taka wlasnie lubie.
        wiem, ze duzo tu negatywnych wypowiedzi o "bledziuchach", sporo krytyki (np wiosna/latem gole nieopalone nogi - bleh ...), a mnie sie podoba. tak jestem blada, tak chronie ta bladosc i tak, podoba mi sie to.

        dodatkowo moj najlepszy przyjaciel z dziecinstwa (od przedszkola) zmarl na czerniaka w wieku 17 lat uncertain
      • znowu.to.samo Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 19:43
        Fakt niektórych postarza ale innych nie.
        Moja mam od młodości CO ROKU smaży się na mahoń i jak na swoje 70 lat wygląda wyjątkowo młodo, wygląda na góra 60 a nie stosuje botoxu ani filtrów przeciwsłonecznych(!)

        Miałam nadziej że odziedzicze to po niej ale niestety, 40 i już.zmarchy jak ta lala. Do tego nabawiłam się alergi na słońce i jak w lato nie zastosuje filtra 50 to dostaje na dekolcie i ramionach takiej dziwnej wysypki jakby mnie ktoś pokrzywą wysmagał
    • snakelilith Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 10:29
      Nie wiedziałam, że jeszcze coś takiego jak solarium istnieje, skoro dziś nawet kobiety z bardzo niskich warstw edukacyjnych wiedzą, że UV drastycznie przyśpiesza starzenie skóry i podwyższa ryzyko raka. A crystal meth pewnie też robi "dobrze". Czy to powód by to brać?
    • nuclearwinter Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 13:53
      No zło, nie ma się co oszukiwać. Choć jakby mi to miało sprawiać jakąś wielką przyjemność, to pewnie bym od czasu do czasu chodziła. Ja akurat nie lubię się wygrzewać, nie przepadam nawet za słońcem, więc dylematu nie mam. Jestem natomiast pewna, że dobry, młody stan skóry zawdzięczam głównie właśnie unikaniu słońca i opalania się, chyba nigdy w życiu nie miałam poparzenia słonecznego.
    • joanna266 Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 14:26
      Ja chodzę i lubię. Z przerwami od lat średnio 2 razy w miesiącu. Wyglądam sporo młodziej od moich rówieśniczek a mam 44 lata. Lubię być opalona i dobrze po solarium się czuje. Zwłaszcza w burych miesiącach poprawia nastrój. Za to nie jadam od lat mięsa i mega zwracam uwagę żeby nie jeść syfu ,nie pale,alkohol owszem ale rzadko. Często ćwiczę i dbam o wagę ,regularnie też robię badania.A wy poza unikaniem solarium (bo tak !) co robicie dla siebie żeby wyglądać lepiej i żyć dłużej w zdrowiu?Co poza pitoleniem jakie solarium jest złe?
      • 35wcieniu Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 14:54
        A wy poza unikaniem solarium (bo tak !) co robicie dla siebie żeby wyglądać lepiej i żyć dłużej w zdrowiu?Co poza pitoleniem jakie solarium jest złe?

        Absolutnie nic, unikamy solarium i wiemy że to uczyni nas wiecznie młodymi, przecież to oczywiste. PS. Co to są badania? Nigdy o tym nie słyszałyśmy!
      • snakelilith Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 15:17
        joanna266 napisała:

        > Wyglądam spor
        > o młodziej od moich rówieśniczek a mam 44 lata.

        Buhahahahaaaa... 80% starzenia się skóry to UV, nie ma szans, że wyglądasz młodziej od swoich równieśniczek. Poza tym, największe tąpnięcie w urodzie i zmarchy pojawiają się dopiero w okolicach 50 tki i zwykle wtedy się dopiero płaci za błędy młodości.
          • joanna266 Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 16:05
            I tak , tak oczywiście jestem karyną w typie Racewicz i Rozenek.Nie wiem jak wyglądam, nie wiem co to badania. No nic nie wiem. Za to żadna z was nie odpowiedziała mi co robi dla zdrowia po za tym że nie chodzi na zabójcze solarium. No jak mniemam nic.Pyszne,chemiczne , rakotwórcze mięsko wpierdzielane wraz z rodziną codziennie. No z tego trudniej zrezygnować niż z solary.Ale za to jest dużo pierdzielenia jak mają żyć inni i co jest dla nich dobre. No napewno do przedłuża życie w dobrostanie .Najważniejsze że bladym 😄
        • aandzia43 Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 17:34
          snakelilith napisała:

          > joanna266 napisała:
          >
          > > Wyglądam spor
          > > o młodziej od moich rówieśniczek a mam 44 lata.
          >
          > Buhahahahaaaa... 80% starzenia się skóry to UV, nie ma szans, że wyglądasz młod
          > ziej od swoich równieśniczek. Poza tym, największe tąpnięcie w urodzie i zmarc
          > hy pojawiają się dopiero w okolicach 50 tki i zwykle wtedy się dopiero płaci za
          > błędy młodości.

          Bez przesady, starzenie się skóry to w 100% upływ czasu tongue_out Jedną z najlepszych jakościowo skór ma moja rówieśnica każdego lata z upodobaniem wygrzewająca się na słońcu. Stara baba a dekolt i cycki jak marzenie, żadnych zwisających motylków na ramionach czy pomarszczonych ud. Bozia dala jej skórę śniadą, grubą, bardzo sprężystą, gładką, o pięknym kolorycie, pewnie chodzi o dobrą syntezę kolagenu.
            • aandzia43 Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 22:57
              hanusinamama napisała:

              > nie wierze. sorry jasko fanka solarium wypierasz fakt, ze to postarza. juz pomi
              > ne ze taka 40 opalona na skwarka juz wyglada starzej...
              >

              Nie mam pojęcia jak wydedukowałaś,, że jestem fanką solarium, chadzam raz na rok wiosną trzy cztery razy na krótkie ekspozycje. Zdarza się że jakoś mi nie po drodze i nie pójdę wcale. Dawniej zdarzało mi się jeszcze wskoczyć w grudniu dwa trzy razy. Tyle mojego solariowania się. Po powrocie z wakacji w ciepłych krajach wracam opalona na złocisto (mnie to wystarczy), z twarzą jasniejszą niż ciało, bez poparzeń po drodze, na plaży stosuję filtr 50 na ciało, na twarz filtr 50 zawsze i wszędzie w porze ciepłej. Do tego daszek. Mam ciemnawą karnację, opalam się bez poparzeń. Dobiegam do sześćdziesiątki i mam skórę na ciele nie sucha i nie pomarszczoną. Nie twierdzę że słońce i solarium użytkowane bez opamiętania to cud malina, przypominam tylko, że ludzie mają bardzo różne skóry i niektórym większe dawki słońca nie szkodzą. Tak jak i bardzo umiarkowane i ostrożne korzystanie z solarium. Moja koleżanka jest faktycznie jakimś cudem natury w naszej szerokości geograficznej, tym bardziej że ma jasne włosy i oczy. Zazdroszczę jej tego ciała choć sama też nie mam prawa narzekać.
              • snakelilith Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 23:49
                aandzia43 napisała:

                Mam ciemnawą karnację, o
                > palam się bez poparzeń. Dobiegam do sześćdziesiątki i mam skórę na ciele nie su
                > cha i nie pomarszczoną. Nie twierdzę że słońce i solarium użytkowane bez opami
                > ętania to cud malina, przypominam tylko, że ludzie mają bardzo różne skóry i n
                > iektórym większe dawki słońca nie szkodzą.

                Ale fotostarzenie się skóry, to nie to samo co oparzenie, więc ciemniejsza karnacja wcale przed tym nie chroni. Więcej, mieszkanki południowej Europy o wiele szybciej wyglądają staro od Skandynawek, choć te pierwsze mają ciemniejsze z natury skóry. A najgorszą, wygarbioną jak skóra na buty, twarz widziałam u rolniczki w Szwacajarii, w małej miejscowości powyżej 1600mnpm. Więc może komuś z wielkim genetycznym szczęściem się uda, ale u większości UV narobi niedwracalnych szkód.
                • aandzia43 Re: Solarium zlo wcielone? 24.04.22, 00:22
                  Rolniczki w pewnym wieku mają najczęściej nieciekawe oblicza, fakt, i wiadomo że głównie z powodu przebywania na słońcu, wietrze i mrozie cały rok. Kobiety bez opamiętania smażace się rekreacyjnie na słońcu całe życie tez. W solarium też. Każda przesada szkodzi,, szczególnie jak się nakłada na nierewelacyjne warunki wyjściowe czyli delikatną skórę. Umiar wskazany smile
                    • aandzia43 Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 00:03
                      hanusinamama napisała:

                      > Słońce każdemu niszczy skórę i powoduje fotostarzenie. Zebyś nie wiem jak tupał
                      > a nóżką.

                      Czy ty jesteś pewna że twoje tupanie nóżkami to odpowiedź na moje posty? Wyluzuj kobieto, to że kilkaset tysięcy różowoskórych potomków Celtów, Brytów i German umoszczonych w Australiach, Florydach, Nowych Meksykach i innych gorących miejscach i pasujących swoją biologią do tych klimatów jak waran do Lofotów zesmażyło się aż do raków, czerniaków a w najlepszym razie zmarszczek o kolorze i głębokości Kanionu Kolorado nie znaczy że reszta ludzkości ma zejść do podziemi i pedzić żywot golca piaskowego. To znaczy jak ktoś chce to oczywiście moze sobie zostać piwniczniakiem, mnie nic do tego, byle nie rekomendował mi swojej piwnicy jako najzdrowszego miejsca pod słońcem, nomen omen tongue_out
                    • ykke Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 04:22
                      hanusinamama napisała:

                      > Słońce każdemu niszczy skórę i powoduje fotostarzenie. Zebyś nie wiem jak tupał
                      > a nóżką.
                      Ta, laski od marca oblepiaja się filtrami, a potem stosuja uderzeniowe dawki syntetycznej witaminy d3 by ratować zdrowie. Słońce w umiarze jest zdrowe. Histeryczne stosowanie filtrów jest szkodliwe.

                      >
                        • mia_mia Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 09:15
                          Są ludzie, pewnie głównie kobiety, którzy od pierwszych promieni słońca pokrywają się grubą warstwą kremów 50+, co poza pewnymi wyjątkami jest zupełnie nie potrzebne (no może poza twarzą)
                          • hanusinamama Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 10:46
                            I mają rację. W USA kremy z filtrem są uznawane za lek,gdzy chronią przed rakiem.
                            U nas nadal durna moda na opalone ciało...a ze czerniak co roku kosi zniwo...oj tam. Przynajmniej w trumnie bedą opalone.
                            • mia_mia Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 11:02
                              Kiedyś słuchałam wywiadu z dermatologiem, oczywiście zachęcał do stosowania kremów, unikania słońca w południe, ale też uczciwie przyznał, że chociaż kremy wydają się być według obecnych badań bardzo bezpieczne to jednak zawarte w nich substancje przenikają do organizmu, mogą jak wszystko uczulać (nie zawsze od razu) , a pełne dane o bezpieczeństwie to jak zawsze po latach są najdokładniejsze. Przesłanie było takie, żeby kremów używać, ale też z głową.
                          • chococaffe Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 10:50
                            problem polega na tym, że badania pokazują, że prawie nikt się nie smaruje "grubo" i zgodnie z zaleceniami (no może na plazy w Egipcie). I wyższy faktor rekompensuje to, że ludzie nie smarują się tak jak powinni.
                          • snakelilith Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 11:03
                            mia_mia napisał(a):

                            > Są ludzie, pewnie głównie kobiety, którzy od pierwszych promieni słońca pokrywa
                            > ją się grubą warstwą kremów 50+, co poza pewnymi wyjątkami jest zupełnie nie po
                            > trzebne (no może poza twarzą)

                            No i? Stosuję filtr 30 przez cały rok, a latem noszę zwykle do tego długie rękawy i długie nogawki, bo przy mojej jasnej skórze łatwo o oparzenia. Poziom witaminy D miałam ostatnio 48ng/ml, przypuszczam, że wiele smażących się w solarium tego nie ma, bo akurat UV B solarium jest często za niskie, by traktować to jako zastępstwo prawdziwego słońca.
                            Ale ematka jak zwykle, pomimo smażenia się latem na grecko-włosko-chorwackich plażach i regularnego solarium zimą, do 80 tki będą prosić ją o dowód w monopolowym, ematka nie ulega bowiem prawom fizyki. big_grin
                            • mia_mia Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 11:11
                              Nie sądzę, żeby ktoś chodził na solarium, żeby uzupełniać poziom witamy dwink
                              Dla mnie jeśli ktoś chce może używać filtru 50 nawet pod kurtkę albo paradować o 12 po południowych plażach bez żadnego, jedno i drugie jest mi obce.
                              • snakelilith Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 11:21
                                mia_mia napisał(a):


                                > Dla mnie jeśli ktoś chce może używać filtru 50 nawet pod kurtkę albo paradować
                                > o 12 po południowych plażach bez żadnego, jedno i drugie jest mi obce.

                                O tak, zwłaszcza to paradowanie pół nago o 12 na południowych plażach jest konieczne do życia. Nawet tubylcy z naturalnie ciemną karnacją pukają się na ten widok w głowę, ale cóż, inaczej mieszkanki północy padają inaczej jak muchy na suchoty już w okolicach listopada. big_grin
                        • ykke Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 10:40
                          chococaffe napisała:

                          > Co to jest histeryczne stosowanie filtrów?
                          >

                          No właśnie smarowanie się kremem z faktorem przed jakąkolwiek ekspozycją na słońce. Używanie filtrów na twarz przez cały rok, smarowanie dzieci od rana, mimo, że biegają tylko po ogrodzie w ubraniach, kupowanie ubrań z ochroną przeciw UV.
                          W większość i przypadków to gruba przesada przynoszaca organzmowi wiecej szkody niz pożytku .
                          A firmy zarabiają strasząc tym rakiem.
                  • milupaa Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 01:45
                    No nie wiem. Może nie rolniczka, ale moja babcia większość życia pracowała, na roli u kogoś, a potem u siebie we własnym ogródku, sprzedawała płody ziemi na targu. Miała cerę gładziutką, prawie bez zmarszczek i wyglądała młodziej, mimo że prosta kobieta i żadnych specjalnych pielęgnacji nie robiła, poza zwykłym kremem. Większość dnia codziennie spędzała na powietrzu.
                    • snakelilith Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 11:06
                      milupaa napisała:

                      >Miała cerę gładziutką, prawie bez zmarszczek i wyglądała młodziej, mimo ż
                      > e prosta kobieta

                      Ale oczywiście. big_grin I jeszcze do setki nie miała ani jednego siwego włosa w warkoczu grubym jak lina okrętowa. Babcie ematek tak mają. big_grin
                      • mia_mia Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 11:15
                        Tu bądźmy uczciwe, nawet nasze matki w młodości, a pewnie i często dorosłości nie używały kremów z filtrem z oczywistych powodów, jednym się to bardziej innym mniej odbiło na skórze.
                        • snakelilith Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 11:25
                          mia_mia napisał(a):

                          > Tu bądźmy uczciwe,

                          Może najpierw wróćmy do realnego świata. Dla milupy 15 km spaceru po lekko górzystym terenie to są tysiące spalonych kalorii, praktycznie nie do przeżarcia, więc przez jakie filtry fantazji oglądała swoją babcię, tylko ona sama może wiedzieć. Z rzeczywistością ma to mało wspólnego.
                            • snakelilith Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 23:27
                              milupaa napisała:

                              > Co jakie 15km? Ja po górach chodziłam np 8 godzin dziennie, aplikacja pokazała
                              > mi 4000 kcal spalanie.

                              W górach można też 8 godzin byczyć się na łące, a dziewczyna pisała o przejściu 15 km i nie pisała jakie to góry, znaczy jak trudny był teren, ile metrów wysokości do pokonania i ile godzin miała faktycznego ruchu. To po pierwsze. A po drugie aplikacje mocno się mogą mylić, jak są źle ustawione. 40 letnia kobieta o wadze 63kg spala w ciągu 8 godziny wspinania się w górę (bez przerwy) około 2800 kcal. Biorąc pod uwagę, że nigdy nie idzie się bite 8 godzin w górę, bo zwykle wraca się w dół, to ta liczba redukuje się do bardziej realistycznych 1500-2000kcal.
                        • aandzia43 Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 12:02
                          mia_mia napisał(a):

                          > Tu bądźmy uczciwe, nawet nasze matki w młodości, a pewnie i często dorosłości n
                          > ie używały kremów z filtrem z oczywistych powodów, jednym się to bardziej innym
                          > mniej odbiło na skórze.

                          Hehe, po babciach i matkach można ocenić subtelne powiązania genów, nasloneczniey, używania czy nie używania kosmetyków na wygląd starszych pań big_grin
                      • milupaa Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 16:11
                        Głupia jesteś Snake 🙂 Przyjmij do wiadomości, że nie mam powodu pisać nie prawdy, bo po co? Pisze jak było, babcia zmarla wiele lat temu w wieku 86 lat. Udowadniać ci nie będę jak wyglądała.
      • primula.alpicola Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 17:26
        "A wy poza unikaniem solarium (bo tak !) co robicie dla siebie żeby wyglądać lepiej i żyć dłużej w zdrowiu?"
        Mnóstwo robię dla zdrowia i wyglądu, i równie wiele nie robię, na przykład nie chodzę do solariumwink

        Tez lubię być opalona, i też mi słońce doskonale robi na samopoczucie. Lubiłam czasami pójść do solarium, zwłaszcza w listopadzie, grudniu, brrr, ale niestety to zło. Na szczęście opalam się dość łatwo (mimo spf), równo i na ładny kolor. Musi wystarczyć plaża, leżak przed domem albo rower (idealny do opalania nóg).
        • dominika9933 Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 17:00
          Chodzę od ponad dwudziestu lat. Raz na dwa miesiące, czasem zdarzy się raz na miesiąc. Oczywiście zdaję sobie sprawę ze szkodliwości i nie wmawiam sobie, że to dobre. Ale lubię, a poza tym, mam dość jasna karnację i lepiej wyglądam, gdy skóra jest o ton ciemniejsza. Nigdy nie byłam skwarka, zresztą ten typ jest całkowicie odmienny od moich upodobań estetycznych, zawsze był. Skórę mam w bardzo dobrym stanie, choć dość sucha, nie wiem, może to i wina solarium.
      • milupaa Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 01:36
        Też nie pojmuje, powinien być odgórny nakaz chodzenia w worku jak tylko się wiosna zacznie i słońce coraz mocniej przygrzewa. Naiwne jesteście. Słońce to myślicie ze co? Nie emituje szkodliwych promieni i te filtry 50 je zatrzymują?
    • aandzia43 Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 17:22
      Chadzam raz do roku wiosną na kilka seansów, lubię na początku lata być już delikatnie opalona. Cała. Nie lubię bladości, skwarki też mnie brzydzą, złoty środek ma być. Twarz zawsze zasłaniam szczelnie, nie opalam.
    • taje Re: Solarium zlo wcielone? 23.04.22, 19:04
      Zło. W całym życiu byłam może z 4 razy i to za młodu, nigdy więcej. Raz zemdlałam po wyjściu, do tej pory nie wiem dlaczego tak się stało, i to był mój ostatni raz.
            • evro44 Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 11:57
              nigdy nie korzystałam z solarium ale też nigdy nie unikałam słońca. Dobiegam 60-siątki i nie zauważyłam jakiejś strasznie zniszczonej skóry. Mam znajome rówieśniczki i spektrum wyglądu skóry jest tak różnorodne że, tylko genetyka decyduje to jak się starzejemy. To czy używamy kremów z wysokim faktorem, palimy, pijemy, jemy dużo/mało , ruszamy się, leżymy na kanapie to i tak nam nie zagwarantuje długiego, zdrowego życia bo łopatą po dupie dostaniemy i tak. A czy w trumnie będę mieć bardziej pomarszczoną skórę, to na prawdę bez znaczenia.
              Ps. osoby z jasną karnacją które opalają się na majtkowy róż są największymi wrogami słońca i dorabiają do tego ideologię (finansują przemysł kosmetyczny kupując badziewia co niby chronią przed promieniami które towarzyszą ludziom od tysięcy lat). A poziom witaminy D bez żadnej suplementacji badany w grudniu miałam na poziomie 70 więc wolę mieć zdrowe kości niż jeżdzić na wózku z gładką cerą.
              • snakelilith Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 12:13
                evro44 napisał(a):

                > A poziom witaminy D bez żadnej suplementacji badany w grudniu miałam
                > na poziomie 70 więc wolę mieć zdrowe kości niż jeżdzić na wózku z gładką cerą.

                Przed jeżdżeniem w późnym wieku na wózku chroni raczej ruch (trening kondycji i siłowy) niż wartości witaminy D na poziomie 70. Zresztą, co to za 70? Bo liczy się jednostka. Jak miałaś 70nmol/l, to nie jest to dużo. To jakieś 30 ng/ml, akurat granica dolnej normy.
                • evro44 Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 12:54
                  akurat widełki są pomiędzy 30 a 100 a dentystka która mi kazała zbadać poziom powiedziała, że jak będzie ok.40 to już dobrze.
                  do hunusinomany : czerniak nie jest tylko z powodu słońca, rak płuc z palenia papierosów, marskość wątroby z picia alko i można tak wymieniać. Nie dajmy się zwariować, bo życie ogólnie szkodzi zdrowiu i prowadzi do śmierci
                  • chococaffe Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 12:59
                    nowotwory skóry to nie tylko czerniak. I te inne mają jeszcze większy związek z "opalaniem" niż nawet czerniak. I oczywiście nie ma to przełożenia 1:1. Podobnie jak nasz wybór w którym miejscu i kiedy przechodzimy przez jezdnię. Ale warto korzystać z badań nawet jak nie dają nam 100% gwarancjia zdrowia, szczęscia i dobrobytu w wiecznej urodzie.
                  • aandzia43 Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 14:55
                    evro44 napisał(a):

                    > akurat widełki są pomiędzy 30 a 100 a dentystka która mi kazała zbadać poziom p
                    > owiedziała, że jak będzie ok.40 to już dobrze.
                    > do hunusinomany : czerniak nie jest tylko z powodu słońca, rak płuc z palenia p
                    > apierosów, marskość wątroby z picia alko i można tak wymieniać. Nie dajmy się z
                    > wariować, bo życie ogólnie szkodzi zdrowiu i prowadzi do śmierci


                    Nie dajmy się zwariować i nie histeryzujmy, każdy element naszego środowiska ma jasne i ciemne oblicze, promienie słoneczne też. Cukry proste też i choć nikt nie będzie zaprzeczał że cukier sprzyja próchnicy, ale też nikt o zdrowych zmysłach nie będzie grzmiał "nie jedzmy w ogóle owoców i nie pijmy mleka bo to śmierć dla naszych zębów!!!"
                  • snakelilith Re: Solarium zlo wcielone? 25.04.22, 15:11
                    evro44 napisał(a):

                    > akurat widełki są pomiędzy 30 a 100

                    Jeszcze raz, podawaj zawsze jednostkę, bo takie gołe 100 nic nie znaczy. Niektóre laboratoria używają nmol/L. Ludzie mieszkający w krajach z wysokim słonecznym naświetleniem mają zwykle po lecie wartości 55-90ng/ml. Wyższe wartości mogą być niekorzystne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka