Dodaj do ulubionych

Samochody nastolatków

15.05.22, 20:21
Jaki i autami jeżdżą prawojazdowe nastolatki wasze i znajome? Zostawiacie im auto do dojechania po mamie, kiedy wymienia na nowe, kupujecie specjalne, czy korzystają rodzinnych? A może same musza zarobić na swój pierwszy pojazd?
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Samochody nastolatków 15.05.22, 20:27
      Córka dostała 9-letnią Kię Rio po ciotce. Jelit jej to nie potargało tongue_out wink Ale samochód bardzo zadbany (szwagierka chuchała na niego i dmuchała). Jeździła nią do wyjazdu na studia, do NL jej nie zabrała. Jak wraca to oczywiście jej używa.
    • magdallenac Re: Samochody nastolatków 15.05.22, 20:28
      Jakimi jeżdżą to nie ważne, bo żyjemy w trochę innej rzeczywistości, priorytetem jest, aby ich auta były bezpieczne. Wszystkie nastolatki, które znam musiały choć częściowo partycypować w kosztach zakupu samochodu, nawet te z bardzo zamożnych rodzin.
      • engine8 Re: Samochody nastolatków 15.05.22, 23:58
        hhehehe moze w zamoznych bo w biednych to nie..
        Syn dostal auto - trucka , ktore stalo w domu i nie bylo jak sie go pozbyc. Jedno bylo wiadome - ze tym sie nie bedzie ani chwalil ani popisywal i 5 kolesiow sie do szoferki nie zmiesci. smile
      • alicia033 Re: Samochody nastolatków 16.05.22, 00:12
        magdallenac napisała:

        > Jakimi jeżdżą to nie ważne, bo żyjemy w trochę innej rzeczywistości,

        ja mieszkam w kraju z drugiego bieguna, niż Ty. Więc moja starsza dwójka ma prawo jazdy natomiast nie ma i póki co nie planuje mieć samochodu. Jak potrzebują - użyczamy naszego. Ale zdarza się to rzadko, jak wyskakują gdzieś do Francji czy Włoch.
      • myelegans Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 02:06
        Skad 17 latek ma pieniadze do partycypowania w kosztach? Chyba, ze w spadku po babci…. Syn pracuje tylko w trakcie wakacji, jest ratownikiem i kokosow nie zarabia. Bezpieczne kilkuletnie auto to 12-15k….

        Jak zacznie zarabiac normalne pieniadze wtedy za ubezpieczenie i paliwo bedzie placil…. Taki uklad mial rowniez moj maz I jego brat…. Nastepny samochod sobie kupi, poki co bedzie jezdzil spadkowym…
        • engine8 Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 04:11
          Tu tataj prawo jazdy mozna miec w wieku 16 lat.. i jest popularne ze juz w szkole sredniej modziez pracuje na wlasne pieniadze np w lodziarniach, fast foodach, myja auta, pakuja towary klientm w sklepach, w kawiarniach czy restaracjach jako pomoc, czasami nawet bankach. Dziewczyny jako opiekunki do dzieci czy psow, udzileja korepetycji etc etc... Zwykle pracuja za min ale zarabia sobie a paliwo czy ubezpieczenie.

          Z ubezpieczniami tu jest troche inaczej niz w Polsce - mlodzi do 25 roku zycia placa wysokie stawki ale mozna to "zakamuflowc".
          Bo tu jak masz np 3 kierocow ale 2 samochody to mlody jest tylko okazyjnym i stawki ma niskie, jak masz 3 samochody w domu to ubezpieczenie kazdemu przypisze jedno auto jako jego glowny srodek transportu a moze jedzic reszta jako "okazyjny".. I teraz stawki ubezpieczenie zaleza i od auta (wartosci oraz wypadkowosci ) i od kierowcy (wypadki, mandaty za predkosc etc etc) tzn samochod lepszy i nowszy i uczestniczacy w wypadku bedzie mial wyzszestawki wiec wtedy lepiej go przypisac kierowcy doswiadczonemu i bez probleemow smile Ale jesli masz wiecje pojazdow niz kierowcow to wtedy jest opcja aby przysac najtanszy pojazd "najgorszemu" kierowcy. Czasami wiec ma sie zarejstrowany "junk" - nawet niejezdzacy bo w wiekszosci stanow nie ma obowiazkow zadej corocznej kotroli technicznej,
          Dobrym wyjsc iem jest miec stary i niewiele warty motocykl na ktore sa niskie ubezpieczenia i go przypisac mlodemu kierowcy a on moze jedzic wszytkimi innymi w domu "okazyjnie". A nikt nie sprawdza co to okazyjnie znaczy... moze byc 100%
          • efka_454 Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 11:25
            W Polsce też można mieć prawo jazdy od 16 r.ż. - to kategoria B1 na pojazdy małolitrażowe.
            Łapie się na to smart i chyba któryś nissan.
            Dla syna na dojazdy do szkoły kupiliśmy smarta, finansowaliśmy mu paliwo na dojazdy do szkoły (gdyby jeździł komunikacją to finansowalibyśmy bilety), jeśli chciał pojechać gdzieś jeszcze to sobie zarabiał pracując w weekendy
            Córka stwierdziła, że nie będzie dwa razy zdawać i dopiero przed osiemnastką poszła na kurs tak, że jak skończyła 18 lat, to mogła odebrać już prawko. Dostała "w spadku" po mnie toyotkę rav4 i też miała dofinansowanie na dojazdy do szkoły, a na to co ponad też zarabiała pracując w weekendy
            • engine8 Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 18:52
              Smarta?
              Takiego? s1.cdn.autoevolution.com/images/gallery/SMART-ForTwo-4604_37.jpg

              JA pier.... jak ja to widze i wyobrazam sobie ze taki SUV nawet nie tak mocno walnie takiego z tylu i po kregoslupie ... w najlpeszym wypadku, to mnie ciarki przechodza jak mozna takie cos dac komus w rodzinie....
              RAV4 to juz zupelnie co innego.
              Ale moze jak syn upierdliwy to kto wie moze to i humanitarna opcja bo corki zwykle sa milsze dla rodzicow i warte zadbania LOL
        • magdallenac Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 22:31
          Nie wiem co rozumiesz przez słowo partycypować. Siostrzenica męża pracowała w wakacje i dołożyła do swojego auta $1000, resztę, więcej niż $15K pokryli rodzice. Tu nie chodzi o to, aby młodzież wypruła sobie żyły, aby kupić auto, a o zwykłą symbolikę tego gestu.
          • myelegans Re: Samochody nastolatków 18.05.22, 01:13
            magdallenac napisała:

            > Nie wiem co rozumiesz przez słowo partycypować. Siostrzenica męża pracowała w w
            > akacje i dołożyła do swojego auta $1000, resztę, więcej niż $15K pokryli rodzic
            > e. Tu nie chodzi o to, aby młodzież wypruła sobie żyły, aby kupić auto, a o zwy
            > kłą symbolikę tego gestu.

            Czyli doklada symbolicznie, zeby sie dobrze czuc?
            To moj samochod, dlaczego dziecko ma sie dokladac do mojego samochodu? Samochod jest mu konieczny, pieniadze z pracy przeznaczyl na kupno wypasionego obiektywu, bo to dla niego inwesstycja na studia….
            W moim otoczeniu mlodziez albo jezdzi rodzinnymi, albo spadkowymi, najwyzej kupuje benzyne, o i tak sa na ubezpieczeniu rodzicow….
            • magdallenac Re: Samochody nastolatków 18.05.22, 02:16
              Też nie wiem czemu Twoje dziecko miałoby się dokładać do Twojego samochodu. Znana mi młodzież, o której wspominałam po prostu pracuje, aby kupić swój pierwszy samochód, a rodzice i dziadkowie się dokładają. Moja ma 14 lat i zamierzam zrobić tak samo. Nie chcę, aby jeździła moim samochodem i nie ma szans, aby jeździła samochodem ojca. Nie mamy też w rodzinie samochodów spadkowych.🤷🏻‍♀️
              • myelegans Re: Samochody nastolatków 18.05.22, 04:07
                Dolozenie tysiaka do 15k-20k samochodu, to rzeczywiscie spora pomoc, swoja droga do czego potrzebuje licealista wlasnego samochodu? To nadal 16-18 latki….
                Do szkoly dojezdzaja autobusem, do pracy dorywczej 1-2 razy w tygodniu, a na pierwszym roku studiow najczesciej wymagane jest mieszkanie na campusie, wszystko do dojscia i drogi parking….
                • magdallenac Re: Samochody nastolatków 18.05.22, 04:28
                  Sama napisałaś wyżej, że samochód jest mu konieczny, a później pytasz do czego licealista potrzebuje własnego samochodu…Nie wiem jak w Twoim przypadku, ale my nie mamy w ogóle zbiorkomu i o ile do i ze szkoły jeździ autobusem, to na treningi 4-5 razy w tygodniu musimy ją wozić, bo na rowerze nie dojedzie, jest za daleko. Oprócz tego ona ciągle gdzieś lata i o ile w lecie jeździ na rowerze, to w zimie bezustannie musimy ją gdzieś wozić.
    • esperantza Re: Samochody nastolatków 15.05.22, 20:35
      Mój osobisty nastolatek dostanie suto na dojechanie właśnie . Jego równolatka, Toyota Corolla kombi czeka. Będzie musiał zarobić na otrzymanie. Pierwszy i niezbyt duży remont zrobiliśmy my. Samochód jest nie do zdarcia i nie jest rzęchem. Za to nikt nie będzie płakał jak gdzieś przytrze.
    • hamerykanka Re: Samochody nastolatków 15.05.22, 20:44
      Mnie ta przyjemnosc czeka za jakies dwa lata. Nie zamierzam kupowac gruchota, bo gruchoty wymagaja ciaglych nakladow kasy na raperowanie i nie sa bezpieczne. Czy same jezdzilybyscie gruchotem?
      Mysle o 10 letnim jeepie Wranglerze Sahara, bo;
      czesci sa tanie i latwo dostepne
      wysokie zawieszenie wiec krawezniki niestraszne, nie bedzie ciaglego reperowania przodu.
      pojedzie i w zimie, kiedy samochody osobowe beda sie slizgac na sniegu.
      Moja dusza matki najchetniej kupilaby tez i zamontowala klatke chroniaca pasazerow i kierowce w przypadku przewrocenia, roll cage, aka exosceleton, na drugim zdjeciu. Nie, nie pozwole jej zdjac drzwi.
      Nie jest zbyt ekonomiczny pod wzgledem paliwa, ale z wysoka wszystko widac lepiej, ja tez uczylam sie jezdzic na jeepie.
      Bedzie musiala zarobic na benzyne, ubezpieczenie i wymiany oleju.
    • kachaa17 Re: Samochody nastolatków 15.05.22, 21:58
      Mój siostrzeniec kupił sobie sam, pracował na wakacjach i trochę w roku szkolnym. Na 18 też dostał jakieś pieniądze. Kupił starego Volkswagena Passata, rzęcha, jak tu niektórzy twierdzą. Na taki było to stać.
    • majenkir Re: Samochody nastolatków 15.05.22, 23:10
      Córce kupiliśmy Lexusa suv (starszego oczywiście), miał być wieczny, rozwaliła coś pod spodem jak wiechała na kamień, tak że auto było do kasacji. Potem bmw 3 seria z planem, żeby wytrzymało do końca studiów. Wytrzymało! 😅

      Pierwsze auto syna to było subaru brz, cudne 🥰, ale sprzedał i kupił to o czym marzył - subaru sti. A parę dni temu kupił jeszcze subaru wrx do roboty i teraz mój garaż wyglàda tak
      • heca7 Re: Samochody nastolatków 15.05.22, 23:24
        big_grin To zdjęcie przypomniało mi mojego dziadka. On zawsze rozbierał zegarki, potem je składał. Bez względu na to jak się starał zawsze na końcu zostawały mu jakieś części big_grin Oczywiście zegarki nie działały po takiej "naprawie" wink
    • sasha_m Re: Samochody nastolatków 16.05.22, 08:55
      U nas jest to auto dziadka, starsze już, ale sprawne, zadbane i dobrze się je prowadzi. Koledzy podobnie, jeżdżą autami rodzinnymi, tylko jeden ma swój własny samochód. Na codzień i tak wszyscy poruszają się komunikacją miejską, bo tak wygodniej i szybciej.
      • tenjedennick Re: Samochody nastolatków 16.05.22, 09:19
        "Na własność" dziecko auta nie ma. Dopiero co niedawno dostało prawo jazdy. Jak trzeba, korzysta, z któregoś z naszych samochodów. Trzeciego na razie nie zamierzamy kupować, bo i koszty eksploatacji są obecnie bardzo wysokie, poza tym nie chcemy robić pod domem autograciarni. Docelowo, za kilka lat, pewnie "przejmie" samochód po dziadku, nówka sztuka nieśmigana, jeżdżona tylko do kościoła wink
    • myelegans Re: Samochody nastolatków 16.05.22, 15:49
      czolg.... smile

      na razie jezdzi do szkoly i na traningi moim Subaru, ktore jest rowniez rodzinnym samochodem, bo jest ciezki i z napedem na 4, no i droge ma czesciowo po autstradzie. ... pewnie dostanie, jak bedzie potrzebowal, a ja kupie nowe auto dla siebie, ale to zalezy gdzie wyladuje na studiach. JAk w Kalifornii, to sie bedziemy zastanawiac....

      Drugie auto male, wiec na razie ja nim jezdze, maz od zawsze pracuje z domu, wiec trzeciego auta nam nie potrzeba, on sie rowerem po miasteczku porusza, jak juz musi, albo transportem publicznym, albo Uberem (tym ostatnim coraz czesciej)
    • volta2 Re: Samochody nastolatków 16.05.22, 16:22
      nie, dążymy do posiadania max 1 auta na rodzinę, po to kupiliśmy mieszkanie przy metrze. nastolatkowi auto w tej sytuacji jest i długo będzie doskonale zbędne.

      ogólnie przejmujemy się planetą i uczymy, że korzysta się ze zbiorkomu bez względu na wiek.

      ps. mąz sobie właśnie wybrał auto, ale to sytuacja specyficzna, mieszkamy w dwóch krajach, i auto jest raczej potrzebne do celów turystycznych, na co dzień mąż do biura z auta nie korzysta (przywilej wynajmowanego mieszkania blisko pracy), reasumując będziemy mieć auta 2, dokąd mieszkamy osobno
    • leyla76 Re: Samochody nastolatków 16.05.22, 17:06
      Moja córka ma prawo jazdy od roku, samochodu własnego jak narazie nie chce. Mamy dwa samochody, wiec jak naprawdę potrzebuje to bierze jeden i tyle.
      Woli transport publiczny, bo jazda samochodem to kłopot. Wieczne korki i brak parkingu. Wśród znajomych córki, nikt własnego samochodu narazie nie ma, nikt nie odczuwa takiej potrzeby.

      • melikles Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 07:26
        Zamożni jesteście. I macie dużo miejsca na graciarnię pod domem.

        tokyocat napisał(a):

        > Moja starsza corka ma Clio 2, mlodsza Suzuki.
        > Jeden samochod, jeden kierowca, jedno ubezpieczenie. Taka jest zasada w domu. S
        > amochod na 18, zebym nie musiala robic za tasowke w week-end.
    • dyzurny_troll_forum Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 01:02
      kotejka napisała:

      > Jaki i autami jeżdżą prawojazdowe nastolatki wasze i znajome?

      Będąc nastolatkiem jeździłem Syreną 105 Bosto (głównie ze względu na pojemność bagażową), a potem chyba na koniec ogólniaka, w wakacje przed studiami, przesiadłem się na FSO 1500. Bosze, ależ to był skok jakościowy... A jak się laski wyrywało... miut

      Tak więc, tak.... wszystko będzie lepsze...

      A... jedno i drugie, kupiłem sobie sam, za swoje zarobione pieniądze...
    • myelegans Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 02:19
      Ja widze od wielu lat trend wsrod znajomych nastolatkow i studentow i young professionals, ktorzy wybieraja zycie bezsamochodowe, mieszkaja i pracuja w miastach wiekszych lub mniejszych, wiec maja albo transport publiczny, rowery, Uber, a na wypady weekendowe korzystaja z wypozyczalni typu zip car … oszczedzaja na paliwie, ubezpieczeniu I utrzymaniu….
      • melikles Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 07:28
        Bałbym się jeździć z osoba, która ma doświadczenie w kierowaniu polegające na sporadycznej przejażdżce autem z zipcar czy ja kto się tam nazywa.

        myelegans napisała:

        > Ja widze od wielu lat trend wsrod znajomych nastolatkow i studentow i young pro
        > fessionals, ktorzy wybieraja zycie bezsamochodowe, mieszkaja i pracuja w miasta
        > ch wiekszych lub mniejszych, wiec maja albo transport publiczny, rowery, Uber,
        > a na wypady weekendowe korzystaja z wypozyczalni typu zip car … oszczedzaja na
        > paliwie, ubezpieczeniu I utrzymaniu….
        • myelegans Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 13:12
          kurt.wallander napisała:

          > Trochę bez sensu mieć prawo jazdy i nie jeździć. Brak wprawy może sie zemścić k
          > iedyś.
          >
          Przesadzasz, mialam 16 lat jak z robilam prawo jazdy, nie mialam samochodu przez kilka lat, orowadzilam sporadycznie. Zdalam ponownie w Stanach i jezdzilam od razu dlugodystanowo, chrzest W nowym Jorku mialam, do tej pory bezwypadkowo
        • alicia033 Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 18:42
          kurt.wallander napisała:

          > Trochę bez sensu mieć prawo jazdy i nie jeździć.

          Bez sensu to jest nie korzystać z tańszego i wygodniejszego środka transportu.

          > Brak wprawy może sie zemścić kiedyś.

          tja, bo tym, którzy dużo jeżdżą to np. wypadki się nie zdarzają.
          • kurt.wallander Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 20:01
            Ja naprawdę rozumiem sytuacje, że ktoś zrobił prawo jazdy trochę na zapas, bo może sie kiedys przyda, a na razie wygodniej mu i taniej korzystać z komunikacji zbiorowej, roweru, czy ubera. Ale jednak swoją córkę namawiałam, by jeździła regularnie po zrobieniu prawka, choćby raz w tygodniu. Zresztą u nas akurat samochodem bywa i szybciej i wygodniej, bo mieszkamy pod miastem, więc trochę inna sytuacja.
            • kurt.wallander Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 20:03
              A, dodam jeszcze, że znam osoby, które przez lata całe nie siadały za kółkiem i później ciężko im było się przyzwyczaić, jeździły trochę dziwnie, np. unikając skręcania w lewo itp. Wolę, żeby córka czuła się za kierownicą pewnie.
            • alicia033 Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 20:48
              No więc ty akurat mieszkasz w dzikim kraju ze słabo rozwiniętym transportem publiczym.
              Moja dorosła dwójka zrobiła prawo jazdy dlatego, że bywa ono przydatne w życiu zawodowym. I jedno dziecko, dorabiające jako serwisant sieci internetowych, korzysta z tej umiejętności na codzień, bo musi ze sobą ciągnąć masę sprzętu, natomiast drugiemu, które kwotowo zarabia podobnie, tylko w innej dziedzinie, prawo jazdy jest póki co po nic. Porusza się na codzień po trasie centrum dużego miasta - centrum drugiego dużego miasta (koszty parkingu zabijają) a jakby się chciała w weekend wybrać gdzieś w bardziej atrakcyjne turystycznie okolice, to w tym cudowym kraju w większości przypadków zderzy się z zakazem wjazdu samochodami dla niemieszkańców.
    • mamkaantka Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 12:44
      Zależy czy mają mądrzejszych rodziców, czy mniej mądrych. Znam takich co sprezentowali 18latkowi Mercedasa sportowego za ponad 100 tyś. Oczywiście już jest oddany do kasacji a dzieciak ledwo uszedł z życiem.
    • myszu13 Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 18:11
      Ja chyba jestem z innej bajki. Auto jako prezent? Na 18-tkę? My w ramach prezentu dołożymy do kursu na prawo jazdy. Samochód kupi gdy zarobi. Kasę z dodatkowej pracy (np wakacyjnej) ma odkładać w pierwszej kolejności na studia.
        • little_fish Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 18:29
          O to, to to. Ale niektórych rzeczy nie przewidzisz, dlatego dawanie auta na 18 tuż po zdobyciu prawka może być ryzykowne.
          Jak właścicielem auta jest rodzic, to może niektóre plany storpedować.
          • kaska_800 Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 18:38
            Może, ale to też nie zawsze proste jest

            Natomiast naprawdę nic złego w takim prezencie nie ma, są na dobrą sprawę tacy, którzy auta nie powinni mieć nigdy, nawet w wieku 40 lat, tak więc... To, że młody, nie znaczy, że zaraz się coś złego stanie
            • little_fish Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 19:08
              To czy proste czy nie zależy od rodziców.
              To czy taki prezent jest zły, czy nie, zależy od różnych rzeczy.
              Oczywiście, niektórzy nigdy nie powinni mieć auta. Jednak zabronić kupna im nie można, ale dawać to już niekoniecznie trzeba. I tyle.
            • myszu13 Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 19:16
              W moim przypadku raczej chodzi o wartość prezentu. Sam kurs jest drogi i i będzie prezentem składkowym. Dziecko mam odpowiedzialne. Za rok kończy liceum, ma juz indeks i świadomość, ze jej studia będą dla calej rodziny finansowym wyzwaniem.
              • little_fish Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 19:19
                Oczywiście, że możliwości finansowe rodziny są jednym z głównych czynników decydujących o zakupie samochody dla nastolatka. No, ale tak już jest, że niektórych stać nawet na bardzo drogie auta. Czy każdy nastolatek powinien takie mieć, to inna kwestia.
      • heca7 Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 19:54
        Oglądałam sobie program o bajecznie bogatych Chińczykach. Przypadkowy chłopaczek , który podjechał pod klub został zapytany o luksusowe, sportowe auto , którym przyjechał. Odpowiedział, że dostał od ojca na 18-stkę ale mu się nie podoba ten model i zamierza kupić inną markę tongue_out Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Żyjemy w innych światach i to co dla nas niezrozumiałe lub niedopuszczalne dla innych jest codziennością.
    • tol8 Re: Samochody nastolatków 17.05.22, 19:42
      Dostał po mnie.
      Po pół roku wziął kredyt i kupił sobie lepsze, za kilkadziesiąt tysięcy. Teraz zasuwa, by je spłacić, ale zaparł się że zrobi to w dwa lata.
      Dostał 30000 kredytu w banku bez pytania o dochody, resztę dołożył z odkładanej wcześniej kasy

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka