Dodaj do ulubionych

Z pierdołami na SOR ?

    • dorota_g1972 Re: Z pierdołami na SOR ? 21.05.22, 17:06
      Ani 1 ani 2.
      Bo większość ludzi nie ma medycznego wykształcenia ani nie jest paramedykiem co powoduje, że nie zawsze może ocenić co jest jeszcze pierdoła a co już nie a postawa nr 2 działa przeciwko wszystkim.
    • geez_louise Re: Z pierdołami na SOR ? 21.05.22, 17:19
      Jest źle, a będzie jeszcze gorzej.

      Przypadki głupoty niektórych pacjentów połączone z bezczelnością i butą już mi się przejadły, chociaż bywają przezabawne. Teraz coraz bardziej widać, że potrzebujący drobnej pomocy pacjenci naprawdę nie mają gdzie jechać. Tylko niestety, SOR nie jest z gumy, dla któregoś kolejnego pacjenta którego się powinno położyć, nawet nie ma krzesła, a pracownicy są tak przeczołgani 80% procentami przypadków, które do nich nie powinny trafić, a trzeba je „przerobić”, że nie mają sił ani fizycznych, ani psychicznych i ryzyko wszelkich błędów jest ogromne.

      Latami pracownicy ochrony zdrowia dziamgali, że jesteśmy w dudzie i to, że komuś udaje się w niej urządzić to tylko pogarsza sytuację i jeszcze bardziej nas spycha w przepaść, to teraz widowiskowo wszyscy z tej dudy wypadamy. Nad tą przepaścią.
      • kandyzowana3x Re: Z pierdołami na SOR ? 21.05.22, 22:17
        dwa razy w Polsce zdarzylo mi sie korzystać z NPL, raz oparzenie, raz zapalenie ucha w pt noc. Obydwa razy lekarz pierwszego kontaktu odsylal nas do szpitala po pomoc specjalisty ( imo powinien rozwiazac sam, nawet nie pediatra). Nie jestem pewna czy trzecim razem od razu do szptala nie pojade, NPL w wielu przypadkach to niestety strata czasu ( nie wiem czy cos sie zmienilo bo obydwa przypadki sprzed 6 lat)
    • przepio Re: Z pierdołami na SOR ? 21.05.22, 23:48
      Chyba mialam szczęście, bo ma Sorze czekalam najczęściej do godziny. Raz w życiu pojechałam ma ostry dyzur okulistyczny z głupotą, ale na prywatną wizytę nie miałam szansy. Przeprosiłam, że przyjeżdżam bez noża w oku, a okulistka mi powiedziała, że w końcu po to są, by pomagać.
      Tak więc nie mam złych wspomnień dotyczących Soru.
    • jammer1974 Re: Z pierdołami na SOR ? 22.05.22, 13:11
      Ostatnio bylam 3 m-ce temu na SORze (holenderskim) na zdjecie szwow. Nagle zaczely mi ropiec a ja zle sie czuc. Dostalam pochwale doktorska ze nie czekalam do poniedzialku.
    • nuka_2 Re: Z pierdołami na SOR ? 22.05.22, 14:08
      Za czasów, kiedy pracowałam w szpitalu, dyżury w SOR były dla mnie największym obciążeniem psychicznym. Zdarzało się, że w jednym momencie wjeżdżały karetki z 3 pacjentami wymagających reanimacji, a w tym czasie inny pacjent krzyczał, ze bólem gardła czeka 3 h, a bezdomny alkoholik dostawał delirki. W SORach pracują lekarze zsyłani z odziałow, ale często pasjonaci medycyny ratunkowej albo lekarze, którzy, gdzie indziej pracy nie znaleźli. To najbardziej odpowiedzialne miejsce w pracy, bo decyzja odesłania pacjenta może kosztować jego życie. Przychodnia może odesłać do SOR. W oddziale szpitalnym jest jakiś czas na obserwację pacjenta i konsultacje innych specjalistów.
      • nuka_2 Re: Z pierdołami na SOR ? 22.05.22, 14:13
        Teraz przez gorszą dostępność do POZ, AOS i NPL i niefrasobliwość niektórych pacjentów zglaszalnosc na SOR jest coraz większa i czas oczekiwania coraz dłuższy a personel SORow coraz bardziej wypalony.
    • princy-mincy Re: Z pierdołami na SOR ? 22.05.22, 19:11
      Jest coś takiego jak triaz. W założeniu ciężkie przypadki są przyjmowane przed lekkimi.

      Jedziemy z dziećmi i z sobą tylko w razie czegoś, co nie może poczekać do lekarza rodzinnego.
      Ogólnie unikamy jak możemy.

      • mrs.solis Re: Z pierdołami na SOR ? 23.05.22, 16:28
        Ja tak samo. Po tym, jak z malym dzieckiem spedzilam cala noc na pogotowiu obiecalam sobie, ze dopoki dzieciak nie bedzie mial goraczki i wymiotowal , albo mocno krwawil to nic tam po mnie. Wyspac sie moge w domu i rano pojechac do lekarza, zamiast spedzic calutka noc na krzesle w poczekalni. Drugi raz kiedy pojechalam na pogotowie, to dziecko mialo goraczke, wymiotowalo i bolal je brzuch. Calutka noc i tak spedzilam na pogotowiu z ta roznica, ze bylismy w pokoju zabiegowym , lekarze starali sie znalezc przyczyne bolu, a rano dziecko mialo operacje. Do dzis pamietam przypadek z pierwszej wizyty na pogotowiu, gdzie w poczekalni na pomoc czekal tata z corka ok. 11 letnia, ktorej wrosla w ucho wkretka od kolczyka.
    • 71tosia Re: Z pierdołami na SOR ? 23.05.22, 17:48
      w artykule jak zwykle sugestia ze ludzie dla przyjemnosci czekaja kilka godzin na SORach? Kolejki na SORach sa wynikiem tego ze czesto inaczej nie sposob sie dostac do lekarza, nocna pomoc medyczna praktycznie nie funkcjonuje. Gdy dziecko boli brzuch to czasami rodzicowi trudno zgadnac czy bylo za duzo slodyczy czy moze jednak to wyrostek?
      • snajper55 Re: Z pierdołami na SOR ? 31.01.23, 12:11
        71tosia napisała:

        > Kolejki na SORach sa wynikiem tego ze czesto inaczej nie sposob sie
        > dostac do lekarza, nocna pomoc medyczna praktycznie nie funkcjonuje.

        Co to znaczy "praktycznie nie funkcjonuje"? Medycy idą spać do domu i drzwi zamykają? Nie słyszałem/czytałem o przypadku, że ktoś chciał skorzystać z nocnej pomocy a tam nikogo nie było.

        S.
    • kurt.wallander Re: Z pierdołami na SOR ? 31.01.23, 12:01
      Zakładam, że lekarz wie, co robi, skoro daje mi skierowanie na SOR. Gdyby cos sie przytrafiło po godzinach pracy lekarza, a ja miałabym wątpliwości, to pewnie jechałabym na SOR/wzywała pogotowie (w zależności od moich mozliwości i oceny sytuacji).

      Zakładam, że sporo ludzi jedzie na SOR z czymś drobnym nie dlatego, że uważają, że mają prawo z każdą pierdołą tak robić, tylko nie potrafią ocenić powagi sytuacji.
    • asfiksja Re: Z pierdołami na SOR ? 31.01.23, 12:15
      3. To obojętne, bo na SOR-ach (przynajmniej tych, na które ja jeżdżę), jest tak świetny triaż, że potrzebujący wchodzą bez kolejki (niestety! nie raz musiałam wchodzić z dzieckiem bez kolejki), a mogący czekać czekają sobie, np. 4 godziny. Ten czas oczekiwania jest też dla nich czasem na refleksję, czy potrzebnie zawracają głowę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka