Dodaj do ulubionych

Rozmowy na trybie głośnomówiącym

20.06.22, 17:56
Rozmawiałam dziś z siostrą przez telefon, ona jest teraz u rodziców. Coś tam chwilę porozmawiałyśmy, na szczęście bez jakichś osobistych spraw, po czym zapytałam jak tam tato, czy już przebolał sprawę. A siostra na to, że jakoś tam przebolał, chodził do urzędu się dowiedzieć i że jest tutaj i słucha a ja jestem na głośnomówiącym. Zrobiło mi się głupio, że nie wiedziałam, że siostra nie jest jedyną osobą, która mnie słyszy, jeszcze mama była i też słuchała. Ja spytałam o ojca w taki trochę zawoalowany sposób. W weekend była ostra awantura z sąsiadami o płot a mój ojciec tego nie udźwignął. Jest alkoholikiem i się bardzo napił, ale to tak jak już wieki go takim nie widziałam. Aż mi się go żal zrobiło bo widać było, że nie umiał załatwić sprawy z sąsiadami na zdrowy sposób, nie poradził sobie z emocjami i się napił. A tu siedzi i słucha.
Napisałam potem siostrze, że niezbyt dobrze się poczułam w tej sytuacji, że mnie nie uprzedziła, że jestem na głośnomówiącym. Wg mnie jest to brak szacunku dla rozmówcy, że się w trakcie dowiaduje, że ktoś jeszcze słyszy co się mówi. Ja przyznam, że rzadko stosuję ten tryb a już na pewno nigdy gdy nie jestem sama, chyba, że jesteśmy z rodziną i jakieś życzenia się składa czy coś ale to od razu wiadomo, że jest więcej osób.
Siostra mi napisała, że ona prawie zawsze tak rozmawia i jak coś to mogę do niej pisać.
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 18:06
      Spoko, jeden z moich sąsiadów omawial na głośnomówiącym problem stulejki. Pół osiedla zna problemy medyczne jego i jego rodziny...
      • daniela34 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 18:18
        To u mnie była wizyta u ginekologa jakiejś studentki. Ona dzwoniła do mamy, żeby mama ją umówiła na wizytę w rodzinnej miejscowości. Poznałam cały plan podróży, obejmującej pociąg i autobus/podwózkę przez ojca.
      • szara.myszka.555 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 22:03
        Ee tam, stulejka to żaden wstyd, defekt kosmetyczny, jak odstające uszy.
    • s12345s Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 18:25
      Teraz np. w miejscach publicznych rozmawianie na głośnomówiącym jest modne. Nie ukrywam, że mnie te mega wkurza. Nie dość, że zmusza się mnie do słuchania jednego pytlarza, to i drugiego muszę wysłuchiwać.
      • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 18:48
        Niektóre bardzo smart smartfony potrafią wyczyniać cuda gdy są przyłożone do ucha podczas rozmowy, i dlatego niektórzy są dosłownie zmuszeni używać zawsze trybu głośnomówiącego.
        Pomijając to, że siedzenie z telefonem przy głowie nie jest dobre dla głowy.
        Kolejna rzecz to powszechnie używane zestwy słuchawkowo-mikrofonowe.
        • s12345s Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 18:58
          mamdomek napisał:

          > Niektóre bardzo smart smartfony potrafią wyczyniać cuda gdy są przyłożone do ucha podczas rozmowy, i dlatego niektórzy są dosłownie zmuszeni używać zawsze trybu głośnomówiącego.


          I to znaczy, że będzie to coraz bardziej powszechne? sad


          > Kolejna rzecz to powszechnie używane zestwy słuchawkowo-mikrofonowe.

          A nie powinien być zakaz w miejscach publicznych używania tego?
          • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:07
            A może powinien być zakaz w ogóle otwierania ust i wydobywania dźwięków w miejscach publicznych?
            Może dojdzie do np "terroru smartfoniarzy" polegającego na szczególnych prawach osób korzystajacych w danej chwili z transmisji bezprzewodowej?
            Do czego to niby ma zmierzać?
            Jeśli ktoś ma chęć w przestrzeni publicznej rozmawiać, to coś w tym złego? Czy rozmawianie z telefonem czy słuchawkami czymś się różni od rozmawiania z kimś fizycznym obok?
            Moim zdaniem ZWYKŁE NATURALNE zachowania nie wymagają zezwolenia ani nie trzebna si.e z nich tłumaczyć. Oczywiście nie mówimy o bibliotece, teatrze itp miejscach, gdzie zakres swobody zachowań jest naturalnie ograniczony.
            • mid.week Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:29
              Różni się. Zazwyczaj osoby rozmawiające na żywo zachowują się ciszej. Rozmawiając o prywatnych tematach ściszają głos, i generalnie nie podnoszą głosu tak że ich rozmowa jest uciążliwa dla np.pozostalych pasażerów autobusu. Rozmawiając są jednocześnie uczestnikami sytuacji, w której się znaleźli, wzrokiem ja kontrolują, jeśli przesadza to usłyszą chrzakniecie albo zauważa zirytowanie współpasażerów. Głównie jednak jest to efekt mniejszego dystansu. Smartfobiarze za to rozmawiają w poczuciu niebycia. Są oni i telefon, przez to mają mniejsze poczucie obciachu przy prywatnych tematach. Mówią głośniej, bo to rekompensuje brak widzenia rozmówcy, czasem przez jakość połączenia. Są odizolowani, nie zwracają uwagi na reakcje innych.
              • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:49
                Myślę, że to jest wyłącznie wina braku odebrania właściwego wychowania. Czyli WINA RODZICÓW. A nie zjawiska takiej czy innej formy rozmów.
                • m_incubo Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 20:03
                  Spora część tych wrzeszczących na głośnomówiącym jest w takim wieku, że ich rodzice zakończyli wychowywanie jeszcze przed erą telefonów komórkowych w Polsce.
                  • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:15
                    Cóż stąd?
                  • sanciasancia Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:23
                    To jest też kwestia problemów ze słuchem, imho.
            • s12345s Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 20:16
              mamdomek napisał:


              > Moim zdaniem ZWYKŁE NATURALNE zachowania nie wymagają zezwolenia ani nie trzebna si.e z nich tłumaczyć.


              Darcie się na cały autobus, to są naturalne sytuacje? Puszczanie w zbiorkomach muzy czy innych filmików na głośno mówiący bo się nie chce używać słuchawek, to jest naturalna sytuacja? Jakim prawem ktoś mnie zmusza do słuchania jego muzyki czy jego pytlowania przez telefon? Ja też płacę za bilet i też mam prawo podróżować w normalnych warunkach.
              To samo dotyczy sytuacji gdzie przychodzi sobie jegomość pod cudze okna, siada na ławce i puszcza swoją muzę na full, bo on nie będzie używał słuchawek i wszyscy mają słuchać.
              Nie bez powodu są tworzone strefy ciszy.
              • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:20
                Robienie kupy na trawniku też nie jest naturalną sytuacją, mimo że samo robienie kupy jest jak najbardziej naturalne i wskazane.
                Podsumowując - durny argument i przykład.
                • s12345s Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 17:42
                  mamdomek napisał:

                  > Robienie kupy na trawniku też nie jest naturalną sytuacją, mimo że samo robieni
                  > e kupy jest jak najbardziej naturalne i wskazane.


                  Za robienie kupy na trawniku jest mandat. Nieważne czy kupę robi pies czy człowiek. wink
    • mika_p Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 18:29
      Moja mama przestala już prawie dzwonić do koleżanek, bo nie ma ochoty, żeby Ziutek czy inny Andrzej słuchał jej rozmowy.

      Kura, nie rozumiem tego zwyczaju. Telefon osobisty, przenośny, mozna sobie zapewnić dyskrecję, nie jest się uwiązanym do sznura w przedpokoju, nie trzeba rozmawiać szyfrem albo wyczekując chwili, aż rodzina sobie pójdzie, żeby nie podsluchiwala - a tu się okazuje, że zamiast rozmowy mamy show dla rodziny
      • daniela34 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 18:35
        Ja też tego nie pojmuję. Tryb głośnomówiący stosuję w samochodzie (I uprzedzam rozmowcę) albo czasem, rzadko, kiedy jesteśmy z koleżankami w ukladzie: dwie w jednym miejscu, trzecia-w innym.
        • kocynder Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:18
          No ale jak z koleżankami (dwie w jednym miejscu a trzecia w drugim) to WSZYSTKIE trzy doskonale wiedzą, że są na głośnomówiącym, bo "zabawa" polega właśnie na porozumieniu w trójkę. To sytuacja analogiczna do np zbiorowego składania życzeń - dla mnie jest to całkowicie ok - bo wszyscy zainteresowani są poinformowani.
          Kompletnie inną sytuację opisała Pelargonia: x czasu rozmawiała z siostrą i była przekonana, że rozmawia TYLKO z nią, a nagle okazało się, że tej rozmowy słuchała mama, tata, brat, szwagier i sąsiad.
          I dołączam do grona osób, które paplanie publiczne na głośniku wkurza nieziemsko. Nie interesuje mnie ani zdrowie cioci Halinki, ani stulejka Pawełka, ani rozwód Kazia i Madzi. I nie interesuje mnie co na temat powyższych myśli osoba stojąca obok mnie na przystanku tramwajowym, oraz jej rozmówca. Dla mnie to jakiś rodzaj ekshibicjonizmu?
      • mid.week Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 18:43
        Nienawidzę tego ględzenia na głosniku i zmuszania mnie do uczestniczenia w prywatnych sprawach. W drugą stronę to też niekomfortowe jeśli myślisz, ze rozmawiasz z Zosią, a tak naprawdę przy rozmowie jest Zosi mąż, syn i córka, bo własnie siedzą razem w kuchni
        • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 18:54
          Jak sie tak głębiej zastanowić, to skąd niby przekonanie o prywatności rozmowy? Chyba z dawnych czasów i telefonów z tarczą. To zupełnie irracjonalne oczekiwanie, mające jedynie oparcie w wyobraźni dzwoniącego.
          Jeśli do kogoś idziesz w odwiedziny, żądasz żeby wszyscy inni wyszli, bo będziesz rozmawiac?
          Zmierzam do tego, że to dzwoniący powinien upewnić się albo poprosić o jakiś tryb dyskretny a nie oczekiwać go jako domyślnego. Tak samo jak prosi się o zachowanie tajemnicy w przypadku zwykłej rozmowy. Bo co z tego, że akutat nikt tego w danej chwili nie usłyszy, jaśli a chwilę zostanie to opowiedziane?
          • czerwonapelargonia2021 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:02
            Ale jak jesteś u kogoś w odwiedzinach to widzisz, że ktoś inny jest i słucha. Natomiast jak do kogoś dzwonisz to ok, osoba może z kimś być i ją może być słychać ale Ciebie już niekoniecznie musi być słychać.
            • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:08
              Jeśli do kogoś dzwonię, to z góry zakładam że może mnie być słychać. Może i dziwne, ale tak mam.
          • mid.week Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:07
            mamdomek napisał:

            > Jak sie tak głębiej zastanowić, to skąd niby przekonanie o prywatności rozmowy?


            z prehistorycznego dobrego wychowania
            • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:11
              Czyli, jak pisałem, z czasów telefonów ze słuchawką, siłą rzeczy niezdolną do emisji dźwięku większej mocy.
              Proszę nie mylić swoich wyobrażeń z dobrym wychowaniem. Bo ktos mógłby połączyć te utwardzone przyzwyczajenia z dowodami głupoty.
              • mid.week Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:15
                Bez z wiązku z technologią, to po prostu kwestia szacunku do rozmówcy - jeśli rozmowie towarzyszy wiecej osób, o których dzwoniący (albo osoba niewidoma w rozmowie bezpośredniej) nie wie, wypada go o tym fakcie poinformować.
                • mid.week Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:16
                  oczywiście nigdy nie ma pewności czy rozmówca nas szanuje, ale ja na szczęście nie mam takich kontaktów
                  • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:26
                    Ja piszę tylko, że ODGÓRNE założenie prywatności rozmowy telefonicznej, nie ma ŻADNYCH podstaw poza ewentualnymi trudnymi do zdefiniowania oczekiwaniami i wyobrażeniami niektórych rozmówców.
                    Nie ma to nic wspólnego z tematem szacunku albo przestrzegania innych reguł dobrego wychowania.
                    Twierdzę, że nie można oczekiwać od drugiej osoby, że ona będzie spodziewać się, że ktoś od niej oczekuje odizolowania otoczenia od treści rozmowy. A więc miec do niej pretensji o to. Ten obowiązek spoczywana na osobie zainteresowanej prywatnością przekazu.
                    • mid.week Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:32
                      Nie znam odgórnych (jak bardzo? Sięgamy aż po prawo boskie?) założeń dotyczących rozmów telefonicznych, kieruje się wyłącznie tym jak mnie wychowano - nie narażaj rozmówcy na dyskomfort, nie zachowuj się w sposob uciążliwy dla innych.
                      • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:54
                        No właśnie, ja też nie znam i o tym właśnie piszę.
                        Dodam: nie narażaj się na dyskomfort, SAM(A) proś /upewniaj się jaki jest status rozmowy.
                        Dodam jeszcze od siebie:
                        - nie odrzucaj rozmów, bo to jest jak zignorowanie kogoś kto do ciebie mówi; nie masz czasu, to o tym poinformuj
                        - nie zakładaj, że jeśli ty masz akurat czas i chęć na rozmowę, to osoba do której dzwonisz ma tak samo
                    • angazetka Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:33
                      Rozmowa dwóch osób z zalożenia jest prywatna. Dlatego nie drzemy się, rozmawiając w kawiarni, nie czytamy prywatnych czatów na msg partnera i zakładamy, że gdy rozmawiamy przez telefon z Asią, to rozmawiamy z Asią, a nie z Asią, mężem Asi, teściową Asi i papużką teściowej Asi.
                      Wydawało mi się, że to oczywiste jak oddychanie.
                      • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:56
                        Z kim rozmawiamy to jedna sprawa a kto ma dostęp do treści to druga sprawa.
                        Rozmawiając inaczej niż szeptem albo celowo w ustronnym miejscu, nie możemy zakładać, że ktoś nie słyszy. Telefonu dotyczy to także.
                    • iwles Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:58
                      mamdomek napisał:

                      > Ja piszę tylko, że ODGÓRNE założenie prywatności rozmowy telefonicznej, nie ma
                      > ŻADNYCH podstaw poza ewentualnymi trudnymi do zdefiniowania oczekiwaniami i wyo
                      > brażeniami niektórych rozmówców.
                      > Nie ma to nic wspólnego z tematem szacunku albo przestrzegania innych reguł dob
                      > rego wychowania.
                      > Twierdzę, że nie można oczekiwać od drugiej osoby, że ona będzie spodziewać się
                      > , że ktoś od niej oczekuje odizolowania otoczenia od treści rozmowy. A więc mie
                      > c do niej pretensji o to. Ten obowiązek spoczywana na osobie zainteresowanej pr
                      > ywatnością przekazu.


                      Jak piszesz do kogoś maila, to też z góry zakładasz, że przeczyta go cała rodzina i być może połowa sąsiadów?
                      • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 23:07
                        Jeśli piszę do kogoś mejla to pisze do kogoś mejla ale też w ogóle mnie nie obchodzi kto to jeszcze przeczyta.
                        • angazetka Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 23:19
                          Jeśli piszesz o swoich prywatnych sprawach, to też nie? I, ważne - czy masz to samo w drugą stronę i jak przyjaciółka ci opisuje swoje prywatne sprawy, to też cię nie obchodzi, czy to przeczyta twój mąż, syn i chomik?
                        • 3-mamuska Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 01:56
                          mamdomek napisał:

                          > Jeśli piszę do kogoś mejla to pisze do kogoś mejla ale też w ogóle mnie nie obc
                          > hodzi kto to jeszcze przeczyta.

                          Czyli totalnie brak wychowania wyczucia i ogłady. Ze korespondencja to prywatna sprawa czy to list mail czy rozmowa pisana. Nic dziwnego ze masz takie poglądy.
                          Jak dzwonię do osoby x to chce rozmawiać z nią a nie z jej mężem dziećmi żeby słuchali z czym dzwonię itp.
                          Jak dzwonię na telefon komórkowy danej osoby i odbiera mąż/dziecko/matka to tez mnie wkurza. Rozpaczam się wtedy najczęściej.
                          Stacjonarne telefony nie były prywatne ,komórki są prywatne.
                          • taki-sobie-nick Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 02:15
                            Nie masz co się rozłączać, tylko zapytać: Dzień dobry, mówi 3-mamuśka, czy zastałam Agatkę?

                            Bo być może Agatka jest na balkonie albo w toalecie i zaraz podejdzie.
                            • 3-mamuska Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 02:36
                              taki-sobie-nick napisała:

                              > Nie masz co się rozłączać, tylko zapytać: Dzień dobry, mówi 3-mamuśka, czy zast
                              > ałam Agatkę?

                              Nie muszę się przestawić bo Koleżanki maja mój numer zapisany wiec widzą kto dzwoni.

                              >
                              > Bo być może Agatka jest na balkonie albo w toalecie i zaraz podejdzie.


                              Jak Agata jest na balkonie lub w toalecie to zaraz przyjdzie zobaczy ze dzwoniłam i oddzwoni/lub napisze ze zadzwoni późnej bo teraz nie ma czasu. .
                              Nie ma potrzeby żeby jej prywatny telefon odbierał mąż czy dzieci. No chyba ze w tle czasem słyszę czekaj myje ręce wtedy wiem ze po prostu poprosiła aby ktoś przyniósł i odebrał zanim zakończę połączenie.

                              Wzięło sie to z dwóch powodów koleżanki mąż różnił sobie jaja a to udawał ze to pomyłka ,albo udawał pijanego się albo inie głupoty. A raz odebrało telefon dość małe dziecko i za Chiny nie mogłam się dowiedzieć gdzie mama. Potem Kolezanka mówi sorry młode bawiło się telefonem. Nerwów się najadłam bo myślałam ze coś jej się stało. Co zrozumieć nie mogę. Raz przez godzinę wydzwaniało dziecko koleżanki która dała mu telefon dla zabawy w końcu zablokowałam numer. brrr. Okazało się ze dziecko dodzwoniono się również do szefa męża. Narobili afery bo myślami ze coś jej jest. A i rachunek był poważny. Ale to było lat temu.

                              Mojego telefonu dzieci nie dostają do ręki nikt nie odbierają . Traktuje to jak list/bank czy osobisty notatnik wiec nie ma ze ktoś coś.
                  • kachaa17 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:15
                    Dokładnie
          • majaa Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:21
            mamdomek napisał:

            > Jak sie tak głębiej zastanowić, to skąd niby przekonanie o prywatności rozmowy?
            > Chyba z dawnych czasów i telefonów z tarczą. To zupełnie irracjonalne oczekiwa
            > nie, mające jedynie oparcie w wyobraźni dzwoniącego.
            > Jeśli do kogoś idziesz w odwiedziny, żądasz żeby wszyscy inni wyszli, bo będzie
            > sz rozmawiac?

            No ale jak idę w odwiedziny, to widzę, kto tam jest i mogę zdecydować, czy i co chcę powiedzieć. A jak się już konkretnie umawiamy na pogaduchy np. z psiapsiółą, to wiadomo, że nie będziemy mieć widowni.
            Dla mnie oczywiste jest, że jak do kogoś dzwonię albo ktoś dzwoni do mnie, to jest to rozmowa między nami, a nie z całą resztą świata. No chyba że akurat komuś właśnie na tym zależy, żeby więcej osób go usłyszało, to wtedy prosi o przełączenie na głośnomówiący.


            • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:29
              Acha, czyli: widzę, więc wiem - nie widzę, więc wymagam OD INNYCH żeby było tak jak mi się WYDAJE, że widzę?
              • s12345s Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 20:18
                mamdomek napisał:

                > Acha, czyli: widzę, więc wiem - nie widzę, więc wymagam OD INNYCH żeby było tak
                > jak mi się WYDAJE, że widzę?


                Ty naprawdę nie widzisz różnicy czy rżniesz głupa?
                • mid.week Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 20:20
                  Ewentualnie trolluje
                  • grey_delphinum Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:05
                    Ona nie rznie głupa, tylko pewnie ma jakieś deficyty, ktire nie pozwalają jej zrozumieć takich oczywistości.
                    • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:18
                      Deficyty są wtedy, kiedy ktos nie potrafi wyjśc poza bańkę ugruntowanego sposobu myslenia.
                      Ale nie martw się, nie jesteś w mniejszości, wręcz bardzo przeciwnie smile
                      • grey_delphinum Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:28
                        mamdomek napisał:

                        > Deficyty są wtedy, kiedy ktos nie potrafi wyjśc poza bańkę ugruntowanego sposob
                        > u myslenia.
                        > Ale nie martw się, nie jesteś w mniejszości, wręcz bardzo przeciwnie smile

                        Tak sobie tłumacz swoje ułomności 😂
                        • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:32
                          Wzajemnie. I niech twoje zyciowe osiągnięcia świadczą o racji.
                          smile
                      • mid.week Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:34
                        mamdomek napisał:

                        > Deficyty są wtedy, kiedy ktos nie potrafi

                        ustalić własnej płci i raz pisze jako kobieta a innym jako facet. I to jest cecha mniejszościową więc możesz się martwić.
                        • mamdomek Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 23:05
                          Nigdy nie piszę jako kobieta, bo nie jestem. I nie mam z tym żadnego problemu smile
                      • 3-mamuska Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 01:57
                        mamdomek napisał:

                        > Deficyty są wtedy, kiedy ktos nie potrafi wyjśc poza bańkę ugruntowanego sposob
                        > u myslenia.
                        > Ale nie martw się, nie jesteś w mniejszości, wręcz bardzo przeciwnie smile

                        Dokładnie tak jak ty nie umiesz wyjść za bańkę, a do tego bark ci ogłady.
                  • alicia033 [...] 20.06.22, 21:50
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • majaa Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 18:10
                mamdomek napisał:

                > Acha, czyli: widzę, więc wiem - nie widzę, więc wymagam OD INNYCH żeby było tak
                > jak mi się WYDAJE, że widzę?

                Nie. Jedyne, czego wymagam od kogoś, do kogo dzwonię, to odrobina refleksji i kultury. Czy jak będąc w towarzystwie podchodzisz do konkretnej osoby, żeby z nią porozmawiać, to ta osoba z automatu woła wszystkich wokół, żeby też posłuchali waszej rozmowy? No chyba nie. Tak samo jest z rozmowami telefonicznymi. Jak będzie mi zależało, żeby rozmowy słuchały osoby postronne, to o to poproszę. Czy to naprawdę takie trudne do zrozumienia?
          • mika_p Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 22:31
            > Jak sie tak głębiej zastanowić, to skąd niby przekonanie o prywatności rozmowy? Chyba z dawnych czasów i telefonów z tarczą.

            Z dawniejszych. Odbieranie informacji przez osobę A, którą B kieruje do C, i B nie wie o A, nazywa się podsłuchiwaniem. W dobrym tonie jest, aby osoba A ujawniła się przed B
          • taki-sobie-nick Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 23:14
            Nie proszę, żeby wyszli, tylko chowam się gdzieś i nie drę się na cały regulator.
    • mgla_jedwabna Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 18:39
      Wypada rozmówcę uprzedzić, że jest tryb głośnomówiący i ktoś jeszcze słucha. Inaczej jest tak, jakbyśmy rozmawiali z gościem, który myśli, że jesteśmy we dwoje, a my wiemy, że tuż za drzwiami wszystko słyszy ktoś trzeci.

      W sytuacji, gdy nie wiemy, że ktoś trzeci słucha, ta trzecia osoba zwyczajnie nas PODSŁUCHUJE.
      • taki-sobie-nick Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 23:15
        Jeśli nie może wyjść, to nasz rozmówca zmusza ją do podsłuchiwania.
    • mikams75 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 18:45
      Informuje sie na poczatku rozmowy, no chyba, ze to rozmowa typu gdzie jestes i za ile dojedziesz w aucie. Ale jak to maja byc pogaduchy to rozmowca powinien wiedziec kto go slucha.
    • czerwonapelargonia2021 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:07
      Kiedyś rozmawiałam też z ciotką, dość długo gadamy, o różnych rzeczach a tu nagle wujek się odzywa. Pytam się: a co to wujek się odzywa a ciotka mówi: a bo a mam telefon na głośnomówiącym sad .
    • 3-mamuska Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:13
      Masz racje, ja nienawidzę jak ktoś obok mnie rozmawia na głośnomówiącym. Tak samo jak i mnie przeoczą na głośnik no chyba ze większym gronie i wiem bo rozmowa zbiorowa.

      Ludzie są jakiś dziwaczni jadą w autobusie i rozmawiają z kimś na głośniku nie dość ze wszyscy wszystko słyszą to jeszcze przeszkadza.
      To samo z muzyka czy filmikami brrr serio wyobrazi.
      • taki-sobie-nick Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 02:11
        Przełączą, przełączą, nie "przeoczą".

        sjp.pwn.pl/sjp/przeoczyc;2510792.html

        I nie, nie uwierzę, że winien był telefon.
        • taki-sobie-nick Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 02:17
          Chociaż kto go tam wie...
          • 3-mamuska Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 18:27
            Oj telefon winny „przeoczyć” na zupełnie inne znaczenie niż „przełączyć”
            Pisałam już w łóżku leżąc na boku patrząc jednym okiem.
            • taki-sobie-nick Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 22:59
              Wiem, że ma inne znaczenie, bo ci je zalinkowałam. tongue_out Naucz się różnicy i nie pisz w łóżku zasypiając, to źle robi na sen.
    • ritual2019 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 19:17
      Czasem uzywam, jednak raczej gdy jestem sama. W aucie oczywiscie jest sie zawsze w tym trybie gdy prowadze. Irytuja mnie natomiast wiadomosci glosowe, takie zostawia rodzina mieszkajaca w pl i niemczech. Tam to chyba popularne
    • volta2 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 20:09
      teraz to zakładam, że każda rozmowa jest na głośnomówiącym, sama też często już nie uprzedzam rozmówcy, bo chyba słyszy, jak talerzami czy garnkami stukam.
      oczywiście rozmawiam tak dla wygody, często przy uchu się rozłączam albo są inne problemy techniczne, na głośnym magicznie znikają.
      • mika_p Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 22:36
        > sama też często już nie uprzedzam rozmówcy, bo chyba słyszy, jak talerzami czy garnkami stukam.

        A skąd rozmówca ma wiedzieć, czy obok garnków stoi osoba trzecia, czy jesteś sama? Mikrofon zbiera tło bardzo podobnie, samo stukanie garnkami nie daje rozmówcy żadnej informacji, czy rozmowa jest tylko z tobą, czy z całą twoją rodziną
    • kocynder Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:09
      Trafił by mnie szlag. Jeśli "ona tak ma" - to niech PRZED rozmową uprzedzi! A na takie z łaski "Oj, ja tak prawie zawsze rozmawiam i jak chcesz, to możesz do mnie pisać" kusiłoby m,nie, żeby odpowiedzieć, że pisać też nie mam ochoty, bo licho wie komu pokaże.
      Oczywiście zbiorowe składanie życzeń to całkiem inna sytuacja - przede wszystkim dlatego, że WSZYSCY doskonale wiedzą, że jest to rozmowa "publiczna". I tu, moim zdaniem, leży clou: twoja rozmowa z siostrą - miała być rozmową w cztery oczy i cztery uszy, a nie "rodzinną", tymczasem siostra ją bez twojej wiedzy upubliczniła. Skala nieco mniejsza, ale podobne odczucia miałam, gdy osoba zdecydowanie na wyrost nazywana przyjacielem na swojej stronce na FB pokazała spore screeny z naszych rozmów na messengerze. Sorry, ale jeśli piszę coś do Ali, to piszę TYLKO do niej a nie do wszystkich znajomych! Dzwoniąc do siostry chcę rozmawiać z siostrą, a nie z jej psiapsiółką, która akurat wpadła na kawkę, nie z jej przypadkowym kochankiem czy kimkolwiek innym. I to ONA powinna od razu, z góry, odbierając telefon uprzedzić na zasadzie "O, Czertwonapelargonia! Super że dzwonisz! Właśnie siedzimy tu z rodzicami i zastanawiamy się czy... Wrzucę na głośnik".
      • czerwonapelargonia2021 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 22:21
        No właśnie jestem zaskoczona. Siostra ma ostatnio trochę hopla na punkcie zdrowego żywienia i ogólnie zdrowego życia i na moją prośbę i uprzedzenie następnym razem powiedziała, że to już mogę się szykować bo ona tak większość rozmów prowadzi bo trzymanie telefonu przy uchu jest niezdrowe. Tylko, że ja nie chcę tak rozmawiać. Jest to dla mnie dziwne.
        • kocynder Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 06:44
          W takiej sytuacji poinformowałabym siostrę, że przez telefon sobie nie pogadamy. Bo "ona tak ma", że zawsze na głośniku, a ja "tak mam", że jak dzwonię do niej to pogadać z NIĄ, a nie licho wie z kim kto akurat z nią jest. Więc rozmowy ograniczymy do baaardzo konkretnych "ustaleń", typu "Będę za godzinę", ewentualnie dywagacji "Na deser kupić sernik czy szarlotkę". I absolutnie nic innego.
          I chyba jestem wredna, bo bym to zrealizowała. Po prostu po takim czymś odechciało by mi się z nią gadać i poza omówieniem koniecznych spraw technicznych - odpuściła bym sobie kontakty. Mimo że to siostra...
          • mandre_polo Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 07:43
            Dokładnie tak: głośnomówiący do rozmów technicznych a nie rozmów o życiu. Niżej pisałam że wychwytuje rozproszenie rozmówcy który być może szuka przypraw do rosołu a nie jest skupiony na tym o czym do niego mówię. Nie dzwonię do ludzi po 3 razy dziennie żeby powiedzieć że spadł u mnie deszcz a innym razem że nalewam prosecco.
            Mam znajomą która dzwoni po pracy w trakcie jazdy samochodem i nudzi się. Jest to właśnie ziewanie i rozmowy pobierze
          • czerwonapelargonia2021 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 21:38
            Tylko, że ja nie mam za wiele osób z którymi utrzymuję bliskie relacje i właśnie na tej mi zależy.
            Szczerze to oczekiwałam jakiegoś zreflektowania się i powiedzenia - sorry ale okazało się, że siostra nie widzi problemu.
            • mandre_polo Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 22:02
              Bo jest takim typem osobowości, gdyby zależało jej na innym typie relacji nie włączała by trybu głośnomówiącego bez informacji. Prawdopodobnie lubi przejmować kontrolę nad ludźmi, traktuje ludzi przedmiotowo. To nie ty masz problem tylko ona
    • sanciasancia Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:26
      Nienawidzę. Moja mama dzwoni tak do mnie na głośnomówiącym, nic mi nie mówi, a mój ojciec (z którym nie mam ochoty rozmawiać) się przysłuchuje. Czasem chrząknie, czasem nie, nigdy nie wiem, kto mnie słucha. Nienawidzę.

      (Z innymi osobami też tak rozmawiają, również nienawidzę się przysłuchiwać, inni ludzie też mają prawo do prywatności.)
    • escollo Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:50
      Jak ja Cię rozumiem! Kiedyś rozmawialam z mamą, myslalalam że sobie tak gadamy tylko we dwie, a po dluzszej chwili tez sie okazało, że mama jest na glosnomowiacym, i ze cala rodzina slucha. Paskudnie sie poczulam.
    • czanka Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 20.06.22, 21:58
      Myślę, że najlepiej nie mówić o innych rzeczy, których nie chciałoby się, by słyszeli. Tym bardziej, że chyba niedługo przyjdzie ludziom zmierzyć się z innym wyzwaniem ( przynajmniej tym przed czterdziestką): możliwość „czytania” innym ludziom w myślach 🙂 Jedna z niewielu zalet mojego wieku, że już tego nie doczekam wink
    • taki-sobie-nick Z cyklu uwaga językowa 21.06.22, 02:18
      W trybie, nie "na trybie".
    • mandre_polo Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 06:12
      Inaczej reaguje zmawia się z osobą w trybie głośnomówiącym niż że słuchawka przy uchu. Takie pitu pitu jakby pójść do kogoś kto wykonuje inne czynności i w międzyczasie podpowiada. Wychodzi monolog jednej strony. Jak kogoś chce się spławiać to tak się go traktuje. Na dodatek jakość rozmowy jest gorsza że względu na odgłosy, pogłos.
      Dzwoniac służbowo pytam czy jestem na głośnomówiącym bo mam pogłos
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 08:19
      Coraz więcej ludzi tak rozmawia, albo niesie telefon płasko przed sobą i gada na głośnomówiącym, albo wręcz uskutecznia w miejscach publicznych wideorozmowy, też przez głośnik.

      Byłam dwa tygodnie temu w knajpie, facet przy sąsiednim stoliku najpierw pouskuteczniał wideorozmowę z audio na pełną pytę siedząc przy stoliku, a potem rzucił, że jest w takiej fajnej knajpie, i obszedł knajpę z telefonem, robiąc panoramkę całego wnętrza wraz z pozostałymi gośćmi. Małżonek był bliski dania mu po ryju.

      Lud chamieje, co zrobisz.
      • 3-mamuska Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 17:41
        W takich chwilach najlepiej włączyć muzykę na full ze swojego telefonu i podjeść do faceta powiedzieć ooo super mam muzę jeje.

        Czasem puszczam swoją muzykę z telefonu heheheh. Jak nie mam słuchawek i mnie wkurzają.
    • extereso Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 08:26
      Dla mnie zupełnie nie fair. Włączam ten tryb tylko w uzasadnionych przypadkach ( rozmowa dotyczy innych osób w pomieszczeniu i mogą w niej wziąć udział), zawsze pytając o zgodę rozmówcę.
    • jdylag75 Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 18:50
      Matko jedyna, współczuję i znam, moja matka tak rozmawia, a w tle ojciec jak sufler podpowiada słowa, dlatego mama ma szansę co najwyżej dowiedzieć sie co rośnie w moim ogródku i czy ostatnio padało. Przez takie zwyczaje czuje że popełniłąm niedyskrecję, bo usłyszałam coś o moim bracie, co nie było przeznaczone do moich uszu, a ja nieśwaidoma weszłam do pomieszczenia wtrakcie konwersacji.
      Ob owiązkowo nalezy poinformowac rozmówce, ze jest an głośmym i dac szanse drugiej stronie zadecydować czy w to wchodzi.
      • kanga_roo Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 22:31
        odbywam sporo rozmów służbowych, uwielbiam takich suflerów z drugiego planu (zwykle starsi faceci, czasem jednak mówi facet a podpowiada mu kobitka).
        natomiast moi rodzice chyba nie zdają sobie sprawy, że przez to, że używają telefonu w trybie głośnomówiącym, moje rozmowy z nimi stały się bardziej zdawkowe i ogólne. ani za dużo nie powiem o sobie, ani nie zapytam o sprawy osobiste. a ponieważ spotkania też odbywają się w większym gronie, jakość relacji mocno się zmieniła - na niekorzyść.
        • taki-sobie-nick Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 22.06.22, 00:15
          To może ich uświadom?
    • ga-ti Re: Rozmowy na trybie głośnomówiącym 21.06.22, 22:07
      Nie lubię gdy tak się rozmawia ze mną, zwykle też słyszę jakieś odgłosy dnia codziennego, dodatkowo mam wrażenie, że rozmówca jest rozkojarzony wink no nie lubię. Wyjątek, gdy dzwonię do rodziców i opowiadam o dzieciach, chcą słyszeć oboje, ale wiem o tym, że są oboje i że nie ma tam osób trzecich.
      Sama na głośnomówiącym jestem bardzo rzadko, gdy składamy życzenia, czy dziecko chce się przyłączyć do rozmowy z babcią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka