Dodaj do ulubionych

Mam sukienkę

25.06.22, 13:27
Więcej niż jedną wink
Jedna farbuje na niebiesko. Druga na granatowo. Piorę te zarazy ręcznie, szybciutko, buch do miski, gniotu-gniotu, do zlewu, zmiana wody na czystą, gniotu-gniotu, zmiana wody na czystą, gniotu-gniotu, wyżymam i na sznur. Obie wzorzyste i jeszcze te jasne kawałki wyglądają w porządku.

Mam też pralkę. Pralka ma 14-minutowy program z prawie zimną wodą. Kusi mnie wrzucić te dwie i jeszcze trzecią granatową w kwiatki, która nie farbuje. Ale się boję, że jak te dwie pomoczą się wspólnie przez kwadrans, to urodę stracą, szkoda by było.

Ale nie chce mi się ręcznie sad

Zaryzykować tę pralkę?
Obserwuj wątek
      • mashcaron Re: Mam sukienkę 25.06.22, 13:36
        Dokładnie.
        Offtop-
        Mam taką plażową, żółtą szmatę kupioną od pana z Bangladeszu i ona tak cholernie puszcza kolor, że aż dziwne, że nadal jest żółta. Raz mi się zapałętały błękitne szorty córki i są teraz cudnie, żarówiasto zielone 😅
        Pytanie zasadnicze - da się coś z tym zrobić, nie wiem, wymoczyć w occie czy coś, żeby tak tego koloru nie puszczało?
        • mika_p Re: Mam sukienkę 25.06.22, 13:51
          Płukanie w occie nic nie daje, próbowałam w zeszłym roku. Zarazy dalej farbują, a zapach ocu poczułam jeszcze w tym roku przy pierwszym prasowaniu.

          W chusteczki do wyłapywania koloru niezbyt wierzę, kiedyś spróbowałam, a i tak z pralki wylała się granatowawa woda. Więc tradycyjnie piorę kolorami, chyba że wiem, że coś farbuje jak wściekłe.
          Btw, te moje kiecki to też chyba produkcja z Bangladeszu lub okolic. Ale są miłe w dotyku i fajnie iść po ulicy z osobistym cieniem w pakiecie, są długie prawie do ziemi
        • beaucouptrop Re: Mam sukienkę 25.06.22, 15:56
          Najlepiej się jej pozbądź. Te ciuchy z Bangladeszu czy też z Indii często są farbowane bardzo toksycznymi barwnikami.
          Widziałam kilka reportaży na temat toksycznosci tych produktów i problemów zdrowotnych ludzi pracujących z tymi barwnikami.
    • alpepe Re: Mam sukienkę 25.06.22, 14:52
      I jeszcze jedno, ja to bym takie sukienki wywaliła, nic mnie tak nie wpienia chyba w gospodarstwie, jak farbujące cały czas ubrania. Ostatnio wyprałam przez przypadek czerwoną koszulkę polo przyjaciela z moimi kolorowymi rzeczami. Oczywiście to markowe badziewie firmy Camel pofarbowało mi inne rzeczy mimo 4 szmatek do łapania barwnika.
      • mika_p Re: Mam sukienkę 25.06.22, 15:04
        A, nie, akurat te dwie to ilustracja do "widziały gały, co brały" i "nie ma ofiar, są ochotnicy", bo te kupiłam rok temu, po tym, jak dwa lata temu kupiłam podobne, tylko ciut inny fason. Fajnie się noszą, żelazka wymagają minimalnie, piorę ręcznie, ale mam pralkę z 14-minutowym programem, pokusa jest (pralka nowa, więc wcześniej pokusy nie było) wink Nie zamierzam wywalać.
        • alpepe Re: Mam sukienkę 25.06.22, 15:21
          No wiem i rozumiem, ale życie dla mnie jest za krótkie, bym się bawiła w pranie ręczne, a już na pewno nie jakichś kiecek. Wszystko pralka, nawet jak jak być stoi ręczne. Ostatnie, co prałam ręcznie to trykot gimnastyczny córki, ale o dziwo ostatnio kupiony, najnowszy, za prawie 200 euro, należy prać w pralce i jest napisane, że pranie ręczne zabronione, wkładam go więc do jednej siatki na bieliznę z tym, co to ma być prany ręcznie i hajda z czarnymi dżinsami i skarpetkami.
    • arwena_11 Re: Mam sukienkę 25.06.22, 15:19
      Dołuz do prania chusteczkę przeciw farbowaniu i będzie dobrze. Sprawdzone na czerwonej farbującejj cholerze i białej bluzce córki, które przez przypadek trafiły razem do pralki. Ale ja zawsze profilaktycznie wkładam jedna chusteczkę do każdego prania chyba od 1t lat.
    • arthwen Re: Mam sukienkę 25.06.22, 16:24
      Zaryzykowałabym i to już po pierwszym praniu ręcznym. Albo i przed pierwszym wink
      Wolę mieć zafarbowaną na niebiesko sukienkę, niż prać ręcznie wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka