Dodaj do ulubionych

Troche filozofii dla morale

22.08.22, 17:16
Z przeogromnym bulem wrocilam do roboty po urlopie. Mialam znalezc bogatego meza i juz nie wracac, niestety- inflacja, strajki, pozary letnich rezydencji i wszystkich Dyrektorow gdzies wywialo.
I tak sobie pod koniec dnia myslalam, pochlipujac "Dlaczego ja tu znowu przyszlam i pracuje, zamiast sie obijac albo cos?"
Wchodze na fejsa oblukac te oczytana wielodzietna dinke z pogladami, co ja wywalilyscie z forum, a tu panel odpowiedzi na moje pytanie! I juz nie musze prosic forum o pocieszanie.

(tak, troluje, przepraszam, ale z bardzo powaznych spraw to zauwazcie, ze w panelu odpowiedzi mozna wytypowac kazda ematke :p)


Kurczak jest na poboczu drogi. Przechodzi ja. Dlaczego kurczak przeszedł przez ulice?


RENÉ DESCARTES: Aby przejść na drugą stronę.
PLATON: Dla własnego dobra. Po drugiej stronie jest Prawda.
ARYSTOTELES: Naturą kurczaka jest przechodzenie przez drogi.
KARL MARX: To było historycznie i społecznie nieuniknione.
HIPOKRATES: To z powodu nadmiaru wydzieliny z jego trzustki.
MARTIN LUTHER KING JR. : Mam wizję świata, w którym wszystkie kurczaki będą mogły swobodnie przejść przez ulicę bez konieczności usprawiedliwiania swojego działania.
MOJŻESZ: I Bóg zstąpił z raju i powiedział do kurczaka: „Musisz przejść przez ulicę”. I kurczak przeszedł przez ulicę i Bóg zobaczył, że było to dobre.
TRUMP: Kurczak nie przeszedł przez ulicę, powtarzam, kurczak NIGDY nie przeszedł przez ulicę.
SIGMUND FREUD: Twoja obawa, że ​​kurczak przeszedł przez ulicę, ujawnia twoje silne poczucie ukrytej niepewności seksualnej.
BILL GATES: Właśnie opracowaliśmy nowy Chicken Office 2020”, który nie tylko zabierze twoje kurczaki na ulice, ale także wykluje ich jaja, sortuje je według wielkości itp.
GALILEUSZ: A jednak przechodzi.
ERIC CANTONA: Kurczak, kurczak jest wolny. Drogi, kiedy chce, przecina je.
KOŚCIÓŁ SCIENTOLOGII: Powód, dla którego kurczak przechodzi droge, jest w tobie, ale jeszcze o tym nie wiesz. Za skromną sumę 1000 € za sesję analiza psychologiczna pozwoli Ci to odkryć.
EINSTEIN: To, czy to kurczak przechodzi przez drogę, czy to droga porusza się pod kurczakiem, zależy wyłącznie od układu odniesienia, w którym się znajdujesz.
ZEN: Kurczak może przejść przez ulicę, tylko Mistrz zna dźwięk jego cienia za ścianą.
NELSON MONTFORT: Mam obok siebie niezwykłego kurczaka, który dokonał niesamowitego wyczynu przebycia tej wspaniałej drogi:
"Dlaczego przeszedłeś przez ulicę?"
"Koko!"
Cóż, mówi, że jest niezwykle dumny, że osiągnął to wyzwanie, to wyzwanie, ten wyczyn. To była bardzo trudna przeprawa, ale trzymał się i..."
RICHARD VIRENQUE: To nie był królik?
JEAN-CLAUDE VANDAMME: Kurczak przechodzi przez ulicę, bo wie, że ją przekracza, widzisz, droga to jego życie i śmierć, droga to Bóg, to cały potencjał jego życia, a ja Jean Claude Super Star, kiedy ciężarówka przybywa do mnie, myślę o kurczaku i Bogu i łączę się z całym potencjałem życia drogi! I to jest piękne!
FOREST GUMP: Biegnij kurczaku, biegnij!!!
STALIN: kurczaka trzeba rozstrzelać na miejscu, a także wszystkich świadków miejsca zdarzenia i 10 innych osób wybranych losowo, za to, że nie zapobiegli temu wywrotowemu czynowi”
EMMANUEL MACRON: „To dlatego, że kurczak znalazł pracę”.


Pytanie koncowe filozoficzne: czy praca zarobkowa jest dla was wartoscia, w kazdym mozliwym sensie? I dlaczego?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:22
      Nie zrozumialam, ale nie szkodzi, wszak chcesz, by ktoś się wpisał, więc dlaczego niby nie ja? Chciałabym przejść na emeryturę w wieku 50 lat, a właśnie zrobiłam kurs pośrednika nieruchomości, więc może się uda. Praca mnie nudzi, uwielbiam zbijać bąki i myśleć o niebieskich migdałach.
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:32
        Czegos Pepa nie zrozumiala? suspicious

        W jaki sposob robota posrednika nieruchomosci gwarantuje wczesniejsza emeryture?
        • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:37
          Oczekiwania: podpisujesz kilka tłustych kontraktów na fabrykę, hale magazynowe i budynki pod szkołę Montessori a dzięki zarobionej prowizji już nic nie musisz
          Rzeczywistość : klienci tak zrujnowali ci nerwy i zdrowie, że w tym wieku już nie nadajesz się do niczego ponad leżenie na kanapie i patrzenie w sufit mamroczac szeptem "nienawidzę was"
          • alpepe Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:46
            Ale że w DE? Bez tego i tak bym się utrzymała, ale z tym myślę, że lepiej.
            • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:48
              W DE to nie wiem, piszę o wrażeniach pośredników lokalnych smile
            • niemcyy Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:59
              Z Berlina to mi niedawno wpadło w oko- mniej więcej jak pisze mid.week, przy czym nie jestem z branży, więc tylko wklejam: www.berliner-zeitung.de/mensch-metropole/makler-mit-4000-euro-netto-in-meiner-branche-bin-ich-ein-kleiner-fisch-li.254311
              • alpepe Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:55
                Haha, i już znalazłam błąd rzeczowy w wywiadzie. Dzięki za linka. Ponieważ nie muszę z tego żyć, to dla mnie i tak warto, bo w wolnych chwilach przeglądam stale oferty nieruchomości, to mnie jara.
        • alpepe Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:47
          Kompletnie od czapy ten kurczak, ale dziś jestem tak senna, że nawet porządna awantura by mnie nie ożywiła, a co dopiero rozważania kurczakowe.
          • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:32
            Kurczak był rozgrzewka dla umysłu przed przystąpieniem do zagadnienia istoty pracy w życiu homosapiens
            • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:35
              nie no, ja to pytanie na koncu tak na sile wymyslilam, bo watek bez pytania nie zre!
          • krwawy.lolo Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:39
            Przecież w Niemczech jestnto samo kurze. Nie wiedziałaś?
            Tekst linku
            • alpepe Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 10:29
              Nie o to mi chodziło, tylko, co ma piernik do wiatraka.
    • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:26
      Wapaha - kurczak nie przechodzi, on jedynie przemieszcza się po drodze
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:32
        To blisko Trumpa :p
      • memphis90 Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:48
        Princessa - należy schować kurczaka za listwą podłogową...
        • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:38
          Dosia - czy kurczak był halal...?!?
          • jednoraz0w0 Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:52
            Ej, to ja chciałam napisać!
        • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:22
          Memphis- ale ze w sensie, napisalas watek o kurczaku skopiowanym z fejsa, zeby pogadac o pracy?
          • suki-z-godzin Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:30
            Bywalec: ehehehehe.
          • borsuczyca.klusek Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:49
            bi_scotti - just because, life 😉
            • arthwen Re: Troche filozofii dla morale 24.08.22, 19:05
              borsuczyca: zboczeństwo!
        • suki-z-godzin Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 21:01
          riki_i: w latach 90 nie mogłem się opędzić od kurczaków, dzisiaj fantazjuję na temat tego co Opozda zamawia w KFC
          • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 21:28
            Triss - normalny rodzic nie puszcza tak małego kurczaka bez opieki na ulicę! Należy jak najszybciej umieścić go w pieczy zastępczej, nie bacząc na wrzaskliwe szlochy matki patolki przed kamerami, że ona tak bardzo kocha, a to tylko #drogagminna!
            • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 21:32
              big_grin

              Najma: Takie kurczaki na drogach to tylko w zacofanej Polsce, w UK takie zjawisko nie istnieje.
              • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 22:02
                No to nieco bardziej motywacyjnie-
                Snejki: Przy rzadzie, ktory sobie wciaz na nowo wybieracie, Polska pozostanie jeszcze sto lat grajdolem z kurczakami lazacymi po drogach.
            • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 21:56
              😂

              Ja usilnie mysle nad « MIDLIK: … »
              • suki-z-godzin Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 09:36
                boogiecat napisała:

                > 😂
                >
                > Ja usilnie mysle nad « MIDLIK: … »

                Kurczak midłika głośno się śmieje!
      • potworia116 Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 01:06
        ZENON Z ELEI - kurczak nigdy nie przejdzie przez drogę, ponieważ każdy odcinek, jaki ma do pokonania, można w nieskończoność dzielić na pół.
        • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 04:40
          OLGA TOKARCZUK - Nigdy nie oczekiwałam, że kurczaki mają czytać i że moje książki mają iść do kurników. Wcale nie chcę, żeby szły do kurników. Literatura nie jest dla drobiu. Nie wierzę, że kurczak, który kompletnie nic nie wie nagle przejdzie na drugą, stronę ulicy i przeżyje tam katharsis.
        • suki-z-godzin Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 09:37
          ROBERT BĄKIEWICZ kurczka przeszedł przez drogę zanieść tam krużganek oświaty
      • wapaha Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 08:56
        mid.week napisała:

        > Wapaha - kurczak nie przechodzi, on jedynie przemieszcza się po drodze

        big_grin

        przemieszcza się nieprawidłową techniką co stwarza ryzyko kontuzji suspicious

        • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 09:50
          A nawet kolizji!
          • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 10:00
            primula.alpicola napisała:

            > A nawet kolizji!


            JAROSŁAW KACZYŃSKI - tak zwana kolizja z udziałem kurczaka była zaplanowanym zamachem. Zamachem z zimna krwią przygotowanym przez totalna opozycję!
            • wapaha Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 10:06
              SNaKE - w Niemczech kurczaki wiedzą jak przechodzić, mamy lepiej oznaczone przejścia i znaki zrozumiałe dla kurcząt, powszechne jest dbanie o bezpieczeństwo wszystkich, nie to co w Polsce
              • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 10:19
                Aż mi się przypomniał stary wypadek w Hiszpanii
              • kamin Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 23:11
                Berga:

                JA nie mam żadnych problemów z przechodzeniem przez drogę. Od zawsze przychodzi mi to z łatwością. Mój mąż zrobił doktorat z przechodzenia przez drogę w zagranicznej uczelni.
                • suki-z-godzin Re: Troche filozofii dla morale 24.08.22, 08:51
                  ROSA
                  Kurczak spadł z krawężnika i złamał biodro. Ile morfiny należy podać na kilogram kurczaka? Dzięki z góry i z dołu!
            • suki-z-godzin Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 10:37
              KRWAWY LOLO: nie wiem po co kurczak przeszedł, ale mam koszyczek nieśmiesznych żarcików o drobiu
              • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 10:42
                TANEBO:
                http//www.gazeta/jakis.durny.artykul.o.tym.ze.kury.maja.dzioby.i.nogi

                Wiedzialyscie??? Co sądzicie???
    • asfiksja Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:27
      W każdziuteńkim, nawet w ujemnym.
    • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:31
      Jestę Forrestębig_grin

      Nie chcę Cię denerwować, ale mam wolne od pracy zawodowej od paru miesięcy, i to potrwa jeszcze parę miesięcy. Dobrze mi. I trochę mi wstyd, że mi dobrze. Nie powinno być, prawda?

      Słabo mi na samą myśl o powrocie do tego czarnkowego pierdolnika, a nie bardzo mam pomysł, jakby tu zarabiać forsę w inny sposób. A forsę chcę zarabiać, niechby i marną, ale własną, temi ręcyma- czyli wychodzi na to, że jest ona (praca zarobkowa) dla mnie wartością.
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:37
        Wiem, ze jestes na tym urlopie nauczycielskim, czytalam i mam nadzieje, ze cie on skutecznie zaklajstruje (czy jak to tam sie mowi.

        Nie powinno ci byc wstyd, to prawda. Bardzo szczerze nie rozumiem skad to uczucie. Ty wiesz?
        • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:43
          boogiecat napisała:

          > Wiem, ze jestes na tym urlopie nauczycielskim, czytalam i mam nadzieje, ze cie
          > on skutecznie zaklajstruje (czy jak to tam sie mowi.
          >
          > Nie powinno ci byc wstyd, to prawda. Bardzo szczerze nie rozumiem skad to uczuc
          > ie. Ty wiesz?


          Chyba etos pracy za mocno wszedł, bycie przydatną członkinią społeczeństwa. I jeszcze "wiszenie na mężu".
          • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:10
            ja tez mam to z przydatnoscia i sensem
            ale coraz czesciej sobie mysle "rili? ale z ciebie naiwniara", choc wciaz akceptuje to naiwniarstwo bo jest jeszcze wokol mnie kilka osob "murem za mna i za przydatnoscia"

            co do wiszenia na mezu- nie uwazam zeby urlop dla podratowania zdrowia sie tu kwalifikowal, i jestem pewna ze twoj maz mysli jak ja*

            * kurde, moze on cie wczoraj pozeral wzrokiem bo W KONCU PRACOWALAS a nie ze piczka-ogrodniczka big_grin
            • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:16
              Jest zadowolonysmile
              • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:18
                czyli to dobry, kochajacy czlowiek, cieszacy sie z twojego dobrostanu
                • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:23
                  boogiecat napisała:

                  > czyli to dobry, kochajacy czlowiek, cieszacy sie z twojego dobrostanu


                  Tak, to prawdasmile
                  • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:31
                    a my tez sie cieszymy! uczniowie sa pelni zrozumienia, a ty sie jeszcze naprzydasz


                    wiec ten, to poczucie wstydu jest so drama queen w tych okolicznosciach kiss
                    • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:33
                      No dobrze, dobrze, już się pozbywam tych głupotek z głowy!
      • magdallenac Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:38
        primula.alpicola napisała:

        > Dobrze mi. I trochę mi wstyd, że mi dobrze. Nie
        > powinno być, prawda?
        >

        Czemu tak napisałaś?
        • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:44
          magdallenac napisała:

          > primula.alpicola napisała:
          >
          > > Dobrze mi. I trochę mi wstyd, że mi dobrze. Nie
          > > powinno być, prawda?
          > >
          >
          > Czemu tak napisałaś?

          Bo tak czuję gdzieś głęboko. Leniwa nieambitna larwa i te rzeczy.
          • magdallenac Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:31
            To uczucie mija😊
            • beneficia Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 21:40
              Hm, z jednej strony zazdroszczę Ci umysłowego i życiowego luzu finansowego, ale z drugiej - chyba czułabym się trochę jak dziecko, nie może i nie potrafi zarobić na swoje utrzymanie, ciągle trzeba mu dawać pieniądze, płacić za jego jedzenie, ubrania itd.
              Ty zdaje się wcześniej pracowałaś na uczelni?
              • magdallenac Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 22:37
                Ja Ci się chyba z kimś pomyliłam, bo od ponad 20 lat nie mieszkam z rodzicami.
                • beneficia Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 23:17
                  A teraz odwrócmy sytuację smile
                  Pracujesz, zarabiasz te miliony i masz na utrzymaniu pana, który do pracy raczej nie jest skory, domem średnio się zajmuje (nie gotuje, nie sprząta/wstaw dowolne), no ładne ciało ma, ok
                  Utrzymywałabyś takiego gościa? Jakbyś się z tym czuła? Jaki byś miała do niego stosunek?
                  • magdallenac Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 23:29
                    A inteligentny, czy nie? Zresztą nie ważne, w życiu bym takiego trutnia w domu nie trzymała! Nie na mowy!
                    • trampki_w_kwiatki Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 07:39
                      😂😂😂
                      Już cię lubię 😂
      • marta.graca Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:39
        Urlop dla poratowania zdrowia? Ja bym go postulowała dla wszystkich zawodówwink
        • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:44
          marta.graca napisała:

          > Urlop dla poratowania zdrowia? Ja bym go postulowała dla wszystkich zawodówwink
          >


          Popieram.
        • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:56
          Tak, praca wykancza. A ja zawsze wygladam zbyt zdrowo i zachowuje sie zbyt pozytywnie wobec innych, zeby mi ktokolwiek przyznal taki urlop (pomijajac, ze nie istnieje on dla mnie w wersji platnej).
          Jedyne co mnie trzyma przy zyciu, to mysl, ze jakies 2% gornikow z Germinala pracujacych po 12 godzin dziennie H24 przezylo do 70-tki.
      • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:51
        Primula weź daj spokój. 3 lata przerwy od pracy kiedy młoda była pisklakiem to najlepszy czas w mojej karierze zawodowej 😂
      • wapaha Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 08:58
        primula.alpicola napisała:


        >
        > Słabo mi na samą myśl o powrocie do tego czarnkowego pierdolnika, a nie bardzo
        > mam pomysł, jakby tu zarabiać forsę w inny sposób. A forsę chcę zarabiać, niech
        > by i marną, ale własną, temi ręcyma- czyli wychodzi na to, że jest ona (praca z
        > arobkowa) dla mnie wartością.

        a wiesz co ? ja ostatnio stwierdziłam pierwszy raz w życiu , że chyba mogłabym wieść taki tryb życia ( bez pracy zawodowej )- to chyba oznaka, że trzeba dokonać w życiu jakiejś zmiany wink
    • magdallenac Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:32
      Nie jest. Teraz, kiedy szaleństwo pandemiczne się skończyło i życie wróciło na stare tory, to nawet nie mam czasu na ematkę. Gdzie ja bym miała w to wszystko jeszcze pracę wcisnąć??😀
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:47
        ja sie z toba bardzo zgadzam w kwesti wykorzystania wolnego czasu i czasami mam takie radykalne pomysly zwiazane z praca, ze tu sie boje napisac wink

        ale zajmujesz sie chyba jakimis sprawami poza rodzinno-osobistymi?
        • magdallenac Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:17
          Masz na myśli społecznie użytecznymi?
          • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:22
            celowo nie napisalam "spolecznie uzytecznymi" bo wychowanie zdrowego dziecka, czy tam dobre zycie jest samo w sobie spolecznie uzyteczne

            ale niech bedzie, ze tak tongue_out
            • magdallenac Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:30
              Tak, ale ta działalność jest też spowodowana czysto egoistycznymi pobudkami, więc nie wiem czy się liczy. 🤷🏻‍♀️
              • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:33
                ojezu, od nowa:

                MAGDA: A moze to intencja sie liczy, a nie sam czyn?
                • magdallenac Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:39
                  Jeśli tylko czyn się liczy, to jestem dla minnesockich kotów i szopów praczy tym czym była daenerys targaryen, dla smoków💪.
                  • chatgris01 Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:43
                    https://img.thesitebase.net/10221/10221969/products/0x1512@162588268243a5899ad5.jpeg
                  • malgosiagosia Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:02
                    magdallenac napisała:

                    > Jeśli tylko czyn się liczy, to jestem dla minnesockich kotów i szopów praczy ty
                    > m czym była daenerys targaryen, dla smoków💪.


                    A co z tymi szopami robisz?
    • srubokretka Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:34
      a koko to wie i koko to interesuje?
    • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:39
      1/no troche sie ochlodzilo, (ale od jutra znowu...)

      2/kurczak mac

      3/praca jakakolwiek a ta zarobkowa szczegolnie, przestaje byc wartoscia przy temperaturze przekraczajacej 28 stopni celsjusza

      4/ALE, jesien idzie (na rowerze, na rowerze...)
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:52
        ooo Ingryd- mam wolna przyszla niedziele w Paryzu- czy francuski oddzial ematki moze isc na kawe?
        • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 17:55
          28/08 ?
          4/09 ?
          • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:11
            28
            • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:25
              Top.
              Jestem dyspozycyjna.
              Ktoś, coś, jeszcze ?
              (Chatgris z tragarzami a paryżu ?)
              • chatgris01 Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:35
                Dzieki, ale do Paryza mam prawie 500 km (a ostatnio bylam w 1994). Bawcie sie dobrze, bede z Wami myslami smile
                • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:44
                  Dzieki smile

                  Ingryd- proponuj mie tu cos

                  Moze Dolcze z oseskiem przy piersi by przyszla? Przynioslabym kitkaty
                  • marinella Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:10
                    Przyszlabym chętnie, ale osesek się zdecydowanie pospieszył na ten łez padam padam ( dobrze ze nie byliśmy akurat przy gofrach, widzisz, miałam dobre przeczucie, ale przy zachodnim Neckerze) i nadal gnieździmy się na neonacie.

                    Następnym razem na stówę się zamelduję.

                    Kurczak przeszedł przez ulice osuszyć się po praniu na desce i pożreć porzucone przez mewy gofry.
                    • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:41
                      Czekaj, to jest ten trzeci? Czy zaszalalas?

                      Ile czasu was zatrzymuja? Pewnie do konkretnej wagi?


                      Kurcze, maja klime w Neckerze? I jak wogole twoj maluch???

                      Zaraz ci gofra dam, specjalnie sfocilam gdyz zrac myslalam o tobie😀
                  • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:34
                    Tak ad hoc,

                    Wielka kulturwa :
                    expo w Institut du monde arabe :
                    www.imarabe.org/fr/expositions/l-horizon-de-kheops
                    połączona następnie z bajecznymi rogami gazeli w kawiarni na dachu z zayebistym widokiem na paryż.

                    Plus cool
                    gastronomiczna uczta dla podniebienia w salon de thé japońskim, wyrafinowanie, nie za słodko i zen, do wyboru do koloru :
                    www.japonparis.fr/salon-the-japonais-paris/

                    Co sobie pani winszuje
                    • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:04
                      Plus cool te japonskie gluty?!
                      Kheops jest fantastyczny!
                      A orientalne slodkosci to jedne z moich ulubionych. W Paryzu wyczailam w tym temacie La maison d’Alep, ale nigdy nie bylam w instytucie arabskim, tylko przechodzac zawsze podziwiam budynek.

                      Idzmy na Kheopsa, prosze, prosze, prosze!
                      • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:11
                        Ok.
                        Proponuję 12h (pora obiadowa, najmniej ludzi).
                        Instytut robi ZAWSZE zajebiste wystawy i ich pâtisserie też są warte grzechu 🤭
                        • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:44
                          Ok- biore bilet. Midi pétante à l’Institut. Nawet bym w tym futrze z czapa przyszla, byle sie ochlodzilo.
                          • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 21:04
                            👍
                      • chococaffe Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:33
                        I tak mnie nie pobijecie - niedługo jadę do "Was" na w sumie najdroższy obiad w moim życiu (bo dojazd, etc) Nie wiem co będę jadła, ale ugotują dla mnie moi ulubieni muzycysmile
                        • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 22:22
                          Nie widzialam tego wpisu!

                          Jedziesz do Paryza czy nad ocean? I CO TO WOGOLE ZA SEKRETY? Zadamy przynajmniej dokladnego opisu menu! Ja juz wiem, ze najbardziej lubisz domowe jedzenie i jestem ciekawa co tez ci wymysla i wogole🙂

                          Ps Ah jak to milo jak ktos specjalnie dla ciebie gotuje, uwielbiam to uczucie zaopiekowania; pamietam jak w nastolectwie wyjechalam do Fr jako fille au pair i w bardzo luznej rozmowie o wszystkim rzucilam moim pracodawcom, ze sprobowalabym zupy rybnej, a z serow najbardziej lubie kozi. I co bylo w nastepny wieczor na stole? 😍
                          • chococaffe Re: Troche filozofii dla morale 24.08.22, 07:19
                            Nie, nieprawda, nie lubię najbardziej domowego - to zależy. smile Męczy mnie tylko kult jedzenia a ostatnio zbyt wiele składników na jednym talerzu.

                            Jadę przez Paryż ( w tym roku naprawdę powinnam sobie chyba miesięczny wykupić), nie mam pojęcia co będę jadła. Odpowiedziałam tylko na pytanie czy jestem na coś uczulona. I to raczej nie chodzi o zaopiekowanie (nie muszę jechać tysiące kilometrów, w upale, żeby ktoś się mną zaopiekował smile) a raczej "dowód wdzięczności" za moje wsparcie w czasach covidowych (coraz więcej mnie to wsparcie kosztuje swoją drogą big_grin , ale nie mogłam sobie odmówić poznania ulubionych muzyków). Czyli obcy ludzie a ja nerwowo układam listę tematów do rozmowy (A Smoleńsk! A inflacja! A pogwałcenie demokracji, a w ogóle to mam problem z cerą i roboty huk big_grin)
                            • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 24.08.22, 17:04
                              Tak mi sie wydawalo, ze kiedys pisalas (w innym watku)

                              KTORZY TO NOOOO?

                              borze Smolensk?! big_grin wyobrazam sobie, ze bedzie jak na oskarach- przygotowana lista pojdzie teatralnie do kosza, a zastapi ja spontan tongue_out

                              ja tez mam roboty w huk, cera jest zjarana, i tez bede z obco babo pic bardzo droga (transport do Paryza, hotel) kawe czy tam piwo, bo wsparlam ja po futbolowej porazce jej pieszczoszkow!!! big_grin #rozumiemcie #Ingrydnietakaobca

                              @Ingrydowa- o czym bedziemy rozmawiac????

                              PS ja teraz w kazdej restauracji probuje opcje wege, jesli jest (coraz czesciej widze w tradi resto cuisine française, co wczesniej bylo raczej rzadkoscia)
                              • chococaffe Re: Troche filozofii dla morale 24.08.22, 20:56
                                wyobrazam sobie, ze bedzie jak na oskarach- przygotowana lista pojdzie teatralnie do kosza, a zastapi ja spontan tongue_out

                                Mam nadzieję, że nikomu nie dam po twarzy big_grin

                                p.s. a smolensk mi się skojarzył bo kiedyś jakaś cudzoziemka głupio zadała pytanie " A w polskiej polityce podobno jest jakiś konflikt?" i ...... poszło! Chyba żałowała, że zadała pytanie big_grin A może nie - pewnie takiego teatru przekrzykujących się ludzi nie widziała.
                              • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 26.08.22, 19:32
                                boogiecat napisała:


                                >
                                > ja tez mam roboty w huk, cera jest zjarana, i tez bede z obco babo pic bardzo d
                                > roga (transport do Paryza, hotel) kawe czy tam piwo, bo wsparlam ja po futbolow
                                > ej porazce jej pieszczoszkow!!! big_grin #rozumiemcie #Ingrydnietakaobca
                                >
                                > @Ingrydowa- o czym bedziemy rozmawiac????
                                >
                                > PS ja teraz w kazdej restauracji probuje opcje wege, jesli jest (coraz czesciej
                                > widze w tradi resto cuisine française, co wczesniej bylo raczej rzadkoscia)

                                Jak to o czym ?
                                O kurczakach po drugiej stronie ulicy 🙄

                                A mam tam w okolicach takie koszerne wegerarytasy, popijemy koktajlem piwno-kawowym, nie bój kurczaka, będzie git 🙃, że nawet chagris i choco pękną ze zazdrości (o!)
                                • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 26.08.22, 23:01
                                  Tylko ten #%@ upal nie przechodzi, a nasza randka w samo poludnie🤣
                                  • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 27.08.22, 12:41
                                    Odszczekuje upal- piekny, sloneczny dzien w Paryzu, miasto jak zwykle - jakies takie fajne. Lubie tu byc.
                                    • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 27.08.22, 13:02
                                      No ładnie i leniwie jest.

                                      Lubię ten moment w mieście, gdy turyści właśnie wyjechali na momencik (niby dzieci do szkoły oddać), paryżanie jeszcze nie wszyscy wrócili (cyrk szkolny zaczyna się pod koniec tygodnia) i mamy taki… dziwny paryż.
                                      • chococaffe Re: Troche filozofii dla morale 27.08.22, 13:13
                                        zazdroszczę temperatury!
                                      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 27.08.22, 14:18
                                        Wlasnie mialam pytac gdzie sie podzial paryski bordello😛
                                        Tak dokladnie jest- leniwie, slonecznie, chlodny wiaterek- ruszac mi sie nie chce.
                                        Ps wlasnie mnie podrywal jakis stary britisz, na wok warzywny! Musze byc blisko jakiejs synagogi.

                                • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 29.08.22, 23:54
                                  ingryd napisała:

                                  > A mam tam w okolicach takie koszerne wegerarytasy, popijemy koktajlem piwno-kaw
                                  > owym, nie bój kurczaka, będzie git 🙃,

                                  Ku forumowej pamieci: Polski Falafel, uroczy stepman i ingrydowy gen Matki Polki.

                                  Jakby ktos jechal do Paryza to proscie Ingryd- 6 godzin jak z bicza trzasnal.
                                  • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 30.08.22, 08:19
                                    No masz ci, a o najważniejszym zapomniała, 2h w fundacji Cartier Bresson i dyskusji na temat :
                                    cechy wspólne i różnice na ulicach pueblo meksykańskiego i sztetle galicyjskiego w latach 30 ubiegłego wieku 🙄
                                    (wystawę na pół godziny, zgłębiałyśmy 4 razy dłużej)
                                    • chococaffe Re: Troche filozofii dla morale 30.08.22, 09:47
                                      I znowu przez ciebie będzie Carter Bresson smile Jeszcze się zalapie przy następnej wizycie. Teraz jeszcze zmęczona po wczorajszej podróży (zepsuła się klima w pociągu), wczoraj nic prawie nie jadłam, zrezygnowałam nawet z McDonald's obok, do którego się wybierałam. Za to dzisiaj pewnie się rzucę na jedzenie w Saint Emilio (i nie tylko jedzenie) bo mam blisko
                                      A jutro obiad główny. A w ogóle to dość mam podróży, ale tak jakoś wyszło.
                                      • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 30.08.22, 14:15
                                        Wiesz, tym razem nie polecam z takim samym entuzjazmem jak tę zeszłoroczną expo o Paryżu.
                                        Myśmy z Boogie pocałowały klamkę w L’IMA gdzie nas do piramid nie chcieli, ale jeśli możesz zarezerwować z wyprzedzeniem to jednak polecam Kheopsa.
                                        www.imarabe.org/fr/expositions/l-horizon-de-kheops
                                      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 30.08.22, 14:35
                                        chococaffe napisała:

                                        > I znowu przez ciebie będzie Carter Bresson smile

                                        https://www.kunst-fuer-alle.de/media_kunst/img/13/m210/13_ph2457~_henri-cartier-bresson_serbien-1965.jpg
                                    • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 30.08.22, 14:32
                                      ingryd napisała:

                                      > No masz ci, a o najważniejszym zapomniała, 2h w fundacji Cartier Bresson i dysk
                                      > usji na temat :
                                      > cechy wspólne i różnice na ulicach pueblo meksykańskiego i sztetle galicyjskieg
                                      > o w latach 30 ubiegłego wieku 🙄
                                      > (wystawę na pół godziny, zgłębiałyśmy 4 razy dłużej)


                                      czy aby na pewno zglebialysmy wystawe, czy tez obgadywalysmy zycie milosne adwokatow nieruchomosciowych, to tylko my wiemy tongue_out

                • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:23
                  chatgris01 napisała:

                  > Dzieki, ale do Paryza mam prawie 500 km (a ostatnio bylam w 1994). Bawcie sie d
                  > obrze, bede z Wami myslami smile
                  >
                  1994 😳, raniboskie, trzeba coś z tym zrobić, nie można tego TAK zostawić !!!
                  Ci tu zaraz zaplanujemy paryskibruk twego życia
                  Przyjeżdżaj, planuj, przyjmę w progi 😍
                  • chatgris01 Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:35
                    😍

                    Planowalam za jakis czas, dam znac smile
                    • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:55
                      Koniecznie, przypilnujemy cię ☺️
                    • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:20
                      Fajnie by bylo Kocie. Na zachete powiem, ze moj facet nie bardzo lubi stolyce, w ktorej byl ostatnio jakos w 96’ u ojca tam pracujacego swego czasu, i gdy go wyciagnelam ostatnio to zauwazyl z zaskoczenio-uznaniem, ze paryskie ulice sa czyste- bo pamietal potwornie uslane petami.
                      Moze ty tez bys byla milo zaskoczona, czyms🙂
      • chococaffe Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:17
        Punkt 3 - 100/100
    • chococaffe Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:18
      CHOCOCAFFE: a co sie to obchodzi?
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:27
        big_grin

        to troche jak perelki z filomatur- byla jedna wyjatkowo wzruszajaca: maturzysta postanowil nie odpowiadac na pytanie, ale zeby nie wyszlo niegrzecznie, napisal list do nauczycieli, ze szacun i podziekowania bo mieli strasznie ciezki rok- pandemia, rzad, terroryzm, a wytrzymali i byli do konca na froncie z uczniami (cos takiego, fajne to bylosmile)
    • milva24 Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:25
      Dla mnie praca zarobkowa ma dla mnie dokładnie taką wartość jaka wpływa mi co miesiąc na kontowink
      • niemcyy Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:38
        Ładnie ujęte. Podpisuję się.
    • snakelilith Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:30
      Nie wiem, co ci wszyscy odpowiedzieli by ci na temat twoich planów rzucenia pracy, ale ematka jednoznacznie nazwałaby cię pasożytem żyjącym na koszt innych (tu męża) i przepowiedziała, że skończysz pod mostem jako stara baba, gdy mąż znajdzie sobie młodszą i wywali cię z (własnego) domu. Więc przestań filozofować i wróć do jedynej słusznej forumowej rzeczywistości. big_grin
    • mama-ola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:30
      A ja jestem na urlopie i codziennie mam plan: jutro będę nic nie robić! Realizuję z uwielbieniem.
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:52
        a gdzie to nic nie robisz?
        • mama-ola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:48
          W domu nic nie robięsmile
          • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:29
            I ja cie bardzo dobrze rozumiem. Mnie nawet na wyjazdowych wakacjach odpowiada odpoczynek domowy.

            Fajnie, ze dobrze ci sie odpoczywa u siebie. Prosze kontynuowac!
            • mama-ola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 21:11
              Taa jest!
    • chococaffe Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:42
      czy praca zarobkowa jest dla was wartoscia, w kazdym mozliwym sensie? I dlaczego?

      W każdym możliwym to chyba nie, bo nie znam wszystkich możliwych sensów.

      Ale w wielu sensach jest wartoscią. Czasami tylko jej intensywność nie zgrywa się w czasie z innymi wartosciami (bo praca będąc wartością nie oznacza, że nie ma innych wartosci)
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:48
        a to moze zle napisalam, chodzilo mi o to, zeby pisac w obojetnie jakim sensie

        w jakich sensach jest dla ciebie wartoscia?
        • chococaffe Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:56
          W sensie poczucia, że robię coś sensownego (mimo, że nie jestem lekarzem, weterynarzem ani rolnikiem, ale uważam, że wiele jeżeli nie większość pracy ma sens)
          W sensie przyjemności (tak, znajduje też wartość w przyjemnościach, które nie szkodzą nikomu)
          Jest też wartością finansową

          Oczywiście fakt, że jest wartoscią nie oznacza, że czasami jestem zmęczona i mam dość i chęć powiedzenia "pocałujcie mnie wszyscy..."
    • memphis90 Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:46
      Kaczor: Teraz, do tej pory, do godziny – jest w tej chwili koło wpół do szóstej- kurczak byl z jednej strony ulicy, a teraz jest po drugiej stronie. Ja bym to badał...
      • niemcyy Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 18:49
        Kurczak przeszedł przez ulicę, bo Tusk go przegonił, a Niemcy przestraszyli.
    • bi_scotti Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:00
      Jestem w polowie corocznego nauczania police officers tego, czego ich nauczam co lato. Grupa w tym roku wieksza - ponad 30 "kursantow" w wieku od jakichs 24/25 do 44/45 wiec mozna ich pewnie potraktowac jako "grupe reprezentatywna" zeby nie powiedziec reprezentacyjna tongue_out I granica Nalkowskiej przebiega dokladnie w polowie - 50% drzy z niecierpliwosci zeby pracowac wiecej, lepiej, madrzej, skuteczniej, a pozostale 50% marzy o tym by kariere zakonczyc juz zaraz, za chwile, najlepiej wczoraj big_grin I, co ciekawe, ten podzial nie ma wiele wspolnego ani z age, ani z experience moich podopiecznych surprised
      Ergo, no idea jak to z tym kurczakiem - czy ma w sobie Force zeby podciagnac skarpety i przejsc przez te droge again & again, czy raczej jest na etapie poprawienia puchowej podusi pod lebkiem i przewrocenia sie na drugi bok tak zeby nawet jego (jej???) oko dostrzegalo jakiejs tam drogi? 50/50, eh tongue_out Life.
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 22:45
        bi_scotti napisała:

        > Jestem w polowie corocznego nauczania police officers (…)- ponad 30 "kursantow" w wieku od jakichs 24/2
        > 5 do 44/45 wiec mozna ich pewnie potraktowac (…)

        Ty mi lepiej powiedz Bi, czy zrobilas jakies statystyki odnosnie atrakcyjnosci tych policemanow. Bo ja po przeczytaniu tego zdania od razu zobaczylam to 😀😛 (zdj)




        50% drzy z niecierpliwosci zeby pracowac wiecej, lepiej, madrze
        > j, skuteczniej, a pozostale 50% marzy o tym by kariere zakonczyc juz zaraz, za
        > chwile, najlepiej wczoraj big_grin

        jako ze nie potrafie zrealizowac pierwszego, to wpadam w drugie🙂

        > Ergo, no idea jak to z tym kurczakiem - czy ma w sobie Force zeby podciagnac sk
        > arpety i przejsc przez te droge again & again, czy raczej jest na etapie popraw
        > ienia puchowej podusi pod lebkiem i przewrocenia sie na drugi bok tak zeby nawe
        > t jego (jej???) oko dostrzegalo jakiejs tam drogi? 50/50,

        (Pepa, chodz tu i czytaj)
        • bi_scotti Re: Troche filozofii dla morale 25.08.22, 02:35
          No wiec tak, moj summer gig mam od jakichs 15 lat & things do change ... na szczescie smile Co roku widze na moich zajeciach wiecej females, wiecej diversity, jest coraz lepiej! I pisze to jak najpowazniej - gdy zaczynalam tych iles tam lat temu, na 26 sluchaczy, 2 bylo Black i byla jedna kobieta! Crazy ... z dziesiejszej perspektywy a przeciez to raptem 15 lat! Moja klasa wreszcie zaczyna powoli (powoli!) przypominac diversity przecietnej ulicy smile Najprzystojniejszy (IMHO wink) jest French-Canadian hinduskiego pochodzenia - charm & more charm wink Ale (na drugim biegunie big_grin) mam tez w klasie 40-paro-letnia Filipino-Canadian, signle mother with attitude - pasowalaby tu do nas choc ... hmmm ... urode ma raczej dla koneserow wink
          Tak naprawde pisze to wszystko zeby gdzies dac znak, ze Bi_scotti jest babcia - osobnego watku zakladac nie bede ale niech sie ematczyni "krewni i znajomi Krolika" dowiedza smile Tant pour l'instant, ide sie starzec, bo coz innego mi pozostalo tongue_out Cheers.
          • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 25.08.22, 20:59
            Swietne to co piszesz a propos diversity. Mam dwa swieze komentarze:
            - stary Bugi wyciagnal mnie w lecie na nowego Top Guna (bylo ❤️ a tyle sie naplulam, ze mnie zmusza do ogladania szitu) i dokladnie taka sama refleksje mielismy- pomiedzy dwoma wersjami (choc wiecej czasu je dzieli) jest ta (oczywiscie, wiem, popkulturowa, politpoprawna, sterowana przez biznesy, pop kultura wiocha, lorewer - swiat sie zmienia) bardzo zauwazalna roznica w skladzie ekipy pilotow;
            - z szefem Iranczykiem (dawno juz zaadoptowanym przez Fr, uciekl pod koniec lat 70’) rozmawiamy o panstwie prawa, w ktorym mamy szczescie mieszkac (iranskie kontrprzyklady sa hardcorowe) i trudnej acz powoli postepujacej adaptacji nowych przybyszow, sekretarka ekhem znuzona przybyszami dodaje, ze drzewiej bylo lepiej, i my posrodku tego wszystkiego- widzialna i slyszalna diversity 😉

            Czy ty aby nie chcialabys wykreslic tego marudzenia o starzeniu?😀kiss patent juz istnieje, moge poprosic o uzyczenie
            • bi_scotti Re: Troche filozofii dla morale 25.08.22, 22:56
              To nie bylo marudzenie o starzeniu, to byl raport ze stanu powiekszenia bi_scotciej rodziny czego skutkiem jest zostanie well ... grandmother, grand-mère, nonna, vovo, Grossmutter, babushka, abuela, babcia ... big_grin Numery na birthday cards sa bez znaczenia, ale corusia dostarczajaca new life zmienia postac rzeczy (czyt: postac Bi_scotti!) wink
              Kontynuujac nurcik diversity, pisalam juz wielokrotnie, ze o ile Toronto jest naprawde brzydkim miastem jesli chodzi o zabudowe, ulice etc. to mimo wszystko uwielbiam tu mieszkac wlasnie ze wzgledu na ludzi dookola - trudno to opisac bez popadania w patos big_grin Moze wiec tylko to, ze gdy kiedys tam moi rodzice byli u nas z wizyta, ich najwieksza frajda bylo wsiadanie na ostatniej stacji metra po jednej stronie miasta i jazda na drugi koniec - gapili sie na ludzi w oniemialym zachwycie smile A od ich wizyty jest tylko "meilleure" wink
              Of course, wszedzie na swiecie & w kazdych okolicznosciach trafiaja sie ludzie reprezententujacy postawe "najlepiej nam bylo przed wojna/za czasow mlodosci/make America great again/przyjechali i wszystko zepsuli" etc. - coz, to jest najczesciej albo tesknota za mlodoscia, albo jakas never-existing wizja - trudno z tym dyskutowac, mozna tylko wspolczuc "cierpienia". Life.
              • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 26.08.22, 14:28
                aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, mamy mini biscociatko!!!!

                gratulacje Bi!!! smile

                czy to biscociatko juz widzialas na zywo?
                • bi_scotti Re: Troche filozofii dla morale 26.08.22, 15:30
                  Contingent rodzinny w Ottawie byl, baby zostalo powitane, polulalne, ukochane przez kogo sie tylko dalo wink Amerykanscy in-laws pozachwycali sie instytucja community health nurse odwiedzajaca poloznice przez kilka dni w domu (wydaje mi sie, ze w EU, lacznie z PL, to standard, eh smile) tudziez zaczeli planowac iles kolejnych wizyt do przodu, bo im zal, ze daleko & granica, ktora jest unpredictable - czasem 5 minut, czasem 2 godziny uncertain a lotniska wciaz beznadziejne - wrrrrr! Dla nas 4.5 godziny autem to pestka - dopoki im sie nie znudzimy, bedziemy ich nawiedzac co weekend tongue_out Trzeba patrzec jak male rosnie - fajne jest smile Cheers.
              • potworia116 Re: Troche filozofii dla morale 26.08.22, 22:37
                Biszkopcia, gratulacje!
    • marinella Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:17
      Już nie.

      Prosto po studiach, przez jakąś dekadę, główną wartością dla mnie było trzepanie kasy, latanie businessem, wspinanie się po szczebelkach. Potem emarinella stała się ematką i zrozumiała co tak naprawdę się w życiu liczy.

      Teraz praca zawodowa jest dla mnie tylko „ważna”niejako ambicjonalnie, ale i to bez przesady. Może przejdź na etat kury domowej, nie cierpię na nadmiar czasu i energii 😈
    • sueellen Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 19:43
      Sueellen: to jest wyłącznie sprawa prywatna kurczaka i nikomu nic do tego. A moja praca też jest moja prywatna sprawa i ani Tobie ani ematkom nic do tego.
      • magdallenac Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:16
        sueellen napisała:

        >. A mo
        > ja praca też jest moja prywatna sprawa i ani Tobie ani ematkom nic do tego.

        Pozwolę sobie zauważyć, że w ostatnim miesiącu spod Twych palców wychodziły prawdziwe elaboraty na temat Twojej pracy…
        • sueellen Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:34
          Piszę co mi się podoba i nikomu nic do tego.
          • magdallenac Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:47
            I przyszłaś specjalnie do tego wątku, aby napisać, że nikomu nic do tego? Nie wolałaś po prostu nie napisać nic?😀😀
          • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:51
            już, już spokojnie....tylko nie pluj!
        • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:35
          Sueellen coraz bardziej dziwaczeje.
        • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:37
          Moja praca to moja sprawa, ale powiem wam ze tamtej zdzirze z biura to naplulam do kawy 😀
    • ingryd Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:05
      Co zaś do roboty, to nie umiem bez.
      Za to marzy mi się moment, gdy będę pracowała tylko dla przyjemności, wybierała tylko to co chcę robić i żeby mnie petunia nie omlet ciśnienia nie podnosił.
      Ale to specyfika wolnych zawodów, które często uprawia się do końca życia…
    • nenia1 Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 20:42
      Ja bym powiedziała, "bo był ciekawy co jest po drugie stronie".

      Ale nie chodzę do pracy z ciekawości. Pracuję bo jestem za leniwa i za mało pomysłowa.
      Jakbym nie pracowała ale tak faktycznie długo, długo, nie rok czy dwa, ale lata, to chcą mieć rodzinę, zwierzęta, dom, rośliny utknęłabym gdzieś w jakimś stałym miejscu, zaczęłabym żyć życiem dzieci, zamartwiać się o nie, pewnie zaczęłabym gotować i próbować, próbować, próbować, albo szukałabym emocji w zakupach, kolekcjonowaniu butów/torebek, albo zaczęłabym myśleć "jak wyglądam? ojej nowa zmarszczka" itd. itd.
      A poza tym lubię płodozmian, te ciągłe studiowanie, uczenie się nowych języków, leżenie z książką, podróżowanie po świecie i te "wszystkie rzeczy, które na pewno robią osoby niepracujące" stałyby się chlebem powszednim, zszarzałyby, jak wszystko co jest łatwo dostępne i codzienne. I jak tu się cieszyć na urlop, kiedy codziennie jest urlop?
      • kropkacom Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 22:00
        "Jakbym nie pracowała ale tak faktycznie długo, długo, nie rok czy dwa, ale lata, to chcą mieć rodzinę, zwierzęta, dom, rośliny utknęłabym gdzieś w jakimś stałym miejscu, zaczęłabym żyć życiem dzieci, zamartwiać się o nie, pewnie zaczęłabym gotować i próbować, próbować, próbować, albo szukałabym emocji w zakupach, kolekcjonowaniu butów/torebek, albo zaczęłabym myśleć "jak wyglądam? ojej nowa zmarszczka" itd. itd. "

        No widzisz big_grin A ja sprawdziłam, że nie.
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 22:19
        Mnie sie wydaje, ze swiadomosc wyjatkowosci czegostam bardzo opoznia spowszednienie.

        Niestety czesto jest cos wyjatkowszego (nie dla wszystkich!).

        Moim szybkim testem sa decyzje zakupowe:
        - ja: te pomidory ladne, ale moze na tamtym straganie ladniejsze
        - facet: ladne te pomidory, biore (kompletny zyciowy optymista bez zludzen, zawsze zadowolony z tego co ma🤯)
        (No wiem😀)
        • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 22:24
          Czy Twój facet to dawno zaginiony brat bliźniak jednojajowy mojego faceta?🤔
          • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 22:37
            To o moim? Chcialabym prowadzic dziennikarskie sledztwo w tej sprawie, a nastepnie napisac poruszajaco-pouczajacy humanistyczny artykul o tych dwoch.🥹

            No w kazdym razie moj stary pesymizm i piendolenie smutow uwaza za glupote i zbrodnie przeciw ludzkosci. W skrocie: Ma rabnieta matke (rozwod rodzicow za malenkosci), ktorej srogie odpaly- w polaczeniu z jego wysoka inteligencja- doprowadzily do takiej oto postawy zyciowej.
            Matka kontynuuje odpaly do dzis, a ja placzac ze smiechu, za kazdym razem mam mindfucka, ze bez niej on nie bylby taki wlasnie jaki jest, czyli wiesz🙂
            • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 22:47
              Czyli taką przyjął strategię przetrwania?
              Mój właściwie nie jest jakoś bardzo optymistyczny, raczej realista, ale minimalista pod względem potrzeb. Pomidory wystarczająco dobre, ok bierzemy, po co dslej szukać.
              Może i mnie poślubił za pomocą tej strategii, aaaaa😭
              • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 20:23
                To nie strategia przetrwania tylko obserwacja i wyciagniecie wnioskow. Dla niego dziecinstwo z odpalowa matka jest zyciowym doswiadczeniem.

                Gupias😅 twoj facet raczej po prostu umie w wybory
                • primula.alpicola Re: Troche filozofii dla morale 24.08.22, 18:06
                  Ciekawa jestem tej mamuśki😁
                  • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 24.08.22, 20:11
                    Dobrze wyczulas. Facet opowiada mi te historie z dziecinstwa, a ja bym nie uwierzyla gdybym jej nie znala.

                    Matka prowadzila tzw. otwarty, artystyczny dom- grano na instrumentach i spiewano (moj facet jest uzdolniony plastycznie i muzycznie i akurat to wspomina bardzo dobrze), malowano na jedwabiu, szkle i xuj wie czym jeszcze, uczono sie jezyka czeskiego bo praprababcia byla Czeszka pracujaca u Chanel, matka zalozyla trzy firmy w zupelnie roznych dziedzinach, miala czterech mezow (znam ich wszystkich, z kazdym sie rozwiodla, a jeden z nich byl swietnym ojczymem i wzorem wszystkiego dla malego Starego), i przy tym wszystkim jest tak skupiona na sobie, ze wciaz nie potrafi napisac poprawnie mojego prostego imienia, a syn jej glownie wadzil lub poslugiwala sie nim ( tutaj litania fejspalmowych odpalow typu « ochrzcimy cie synku lat 10 w ktorejs z dostepnych religii bo katolicki ksiadz odmowil a tobie brak przynaleznosci » ( rodzina ateistow, chciala sie czyms popisac), przemocowych zachowan typu tresura przy stole z trzepaniem nozem po rekach, zatrudnianie podlej opiekunki, malowniczych zachet do jarania szlugow przy znajomych w wieku lat 15- itp itd w skali Triss « niezla patola »).

                    Mamy w domu ulubiony kanon tych opowiesci, a matka ciagle dorzuca nowy material. Ostatnio wyslala nam borderlajnowa kartke z wakacji, w ktorej plynnie przeszla od « Kochane dzieci… », przez PRZEKRESLONE ale czytelne « Nikt mnie nie kocha i mi kartek nie wysyla, skoro tacy wszyscy jestescie, to to sa ostatnie kartki ktore wysylam, placze przez was », az do « Oh, mialam chwilke bluesa, nie czytajcie tego przekreslonego, buzi buzi, kocham was ».🤯🤣

                    A na szczycie tego best ofu figuruje historia, ktorej mialam zaszczyt byc swiadkiem: na galowym swiatecznym obiedzie rodzinnym w duzym gronie, z ostrygami i szampanem oraz wlasnorecznie wykonana przez mamusie salatka zydowska, wzielo ja na rzewne megalowspominki, po ktorych pyta jakby retorycznie faceta « Ale bylam dobra mama, prawda kochanie? », facet zerknal na nia ze sporym zaskoczeniem, podniosl brew i powiedzial spokojnie « No moze bez przesady ».

                    Tadam !
                    • konsta-is-me Re: Troche filozofii dla morale 25.08.22, 01:49
                      Fajne to, zaczytałam się i mam przed oczami te mamuśkę i zastanawiam się kogo mi przypomina 😆
                    • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 25.08.22, 05:57
                      Patent z kartką.... Zatchło mnie aż na chwilę. Genialna jest!
                      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 25.08.22, 20:28
                        😀 Mnie tez lekko zatchlo. Bede uwazala zeby nie zgubic tej kartki, wyczuwam potencjal.
                        • nenia1 Re: Troche filozofii dla morale 26.08.22, 17:52
                          straszna. Ciekawe który rocznik, pierwszy powojenny? Mam takie wrażenie, że spora część pierwszego pokolenia powojennego ma nieźle zryty beret.
                          • mid.week Re: Troche filozofii dla morale 26.08.22, 18:09
                            Mam podobne obserwacje, za dużo przeżyć mieli i oni i ich rodzice, ogrom złych rzeczy się w tych ludziach kumulował.
                          • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 26.08.22, 22:57
                            Jutro o tym napisze Neniu, bo musze isc spac- mam pociag o 6h rano😩
                            • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 27.08.22, 13:51
                              Roznie to bywa, traumy mozna miec bez zrytego beretu i na odwrot

                              Matka mojego faceta jest z 54' a jej rodzina byla przez wojne oszczedzona.
                              Zreszta jej rodzice byli bardzo dobrymi dziadkami, dziadek- syndykalista SNCF byl "twardy" ale moj chlop bardzo wyraznie odczuwal obecnosc i zainteresowanie dziadka, ktory byl "dla niego".
                              Nie znamy zadnych bolesnych historii rodzinnych z tej strony, zwiazanych z okresem wojennym.
                              Za to matka faceta czesto skarzyla sie na to, ze musiala opiekowac sie mlodszym rodzenstwem i to na pewno w duzej czesci ja uksztaltowalo.

                              Natomiast rodziny ze strony ojca i ojczyma mojego faceta przezyly rozne tragiczne wydarzenia opowiadane nastepnym pokoleniom. Np w wiosce dziadkow faceta Niemcy (we Francji mowi sie Niemcy, à Francuzi dluuuugo zachowali resentyment do tego kraju) zabili kilku sasiadow. A dziadek ze strony ojczyma zostal wyslany do Niemiec na przymusowe roboty, na mocy dekretu Pétain'a , na ktorych stracil duzo zdrowia oraz rozne kawalki ciala.
                              Jednak ta czesc rodziny zawsze byla bardzo pozytywna, kochajaca, wyrozumiala, spokojna i ciepla. Dziadkowie za najgorsze przestepstwa karcili zmarszczonymi brwiami, "ojoj no i co ty wyprawiasz?", a moj chlop mial wyrzuty sumienia ze ich zmartwil.
                              Przyszywany dziadek z humorem opowiadal o robotach w Niemczech ("dyskutuje sobie z innym chlopakiem przy konserwach, az nagle on caly bialy na twarzy, patrze na reke a tu opuszki palcow uciete").

                              Mam podobny przyklad z wlasnej rodziny- babcia ktora przeszla, slyszala i widziala BARDZO wiele strasznych, okrutnych rzeczy (rodzinnie kumulacja dwoch wojen, mam tez opowiesci z zaborow), byla do konca energiczna, altruistyczna i optymistyczna osoba z duzym poczuciem humoru.

                              Dziadkowie z drugiej strony mieszkali w miasteczku z ponad polowa zydowskiej ludnosci...nigdy nie chcieli o tym opowiadac, dziadkami byli kochajacymi, rodzicami i malzenstwem takimi se.
    • ga-ti Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 21:16
      Czy kurczak uważał, przechodząc przez ulicę? Tyle wariatów na drogach!

      Taaa, marzeniem było, by być użytecznym, pożytecznym, by zmieniać świat i czerpać z tego radość i satysfakcję. Życie okazało się dużo bardziej prozaiczne. Mam nadzieję, że ma wartość, są osoby, które doceniają i to daje kopa albo choć podnosi z kanapy. Światełko w tunelu wartości, ale coraz rzadziej je widzę. Finansowo też tak sobie. No ale zegar tyka, trzeba być ubezpieczonym i składki na emeryturę odkładać. A odwagi (i kasy) mam za mało żeby to rzucić w cholerę i robić coś zupełnie innego.
      I powiem, choć to niepopularne, że mogłabym nie pracować zawodowo, ot może czasem, w ramach pasji, bez szefa nad sobą.
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 22:02
        u mnie bylo troszke na odwrot- bez specjalnych mlodzienczych marzen o zmienianiu swiata i uzytecznosci, dopiero w pewnym momencie zrozumialam, ze to jest fajne
        A potem to troszke jak u ciebie🤣

        Mnie wogole nie szokuje twoje ostatnie zdanie o pracowaniu w ramach pasji, nad soba, niekoniecznie « spolecznie uzytecznie » w oldskulowym znaczeniu, ktore coraz mniej mi pasuje
    • nangaparbat3 Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 22:25
      Śliczne 😃
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 23:25
        W kazda wersje ktos gdzies kiedys uwierzyl + wersje ematkowe😀
        no ale kto wie lepiej od ematki, ze istnieje tysiac spojrzen na najprostsze sprawy i mozna sie bic do upadlego w obronie swojegotongue_out

        kurczakowy tekst kojarzy mi sie z meczem filozofow Monty’ch 💙
    • gama2003 Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 22:28
      Szczerze powiem, że jestem wybuchającą do środka i cierpiącą z tego powodu mieszanką lenia patentowanego z pracoholiczką perfekcjonistką.
      Nienawidzę musieć, ale to tak, że mi to szkodzi, dręczy, sen odbiera. I lenia woła na pokład.

      A jak nie muszę proszę bardzo. Zakasuję rękawy bez jęków, robota będzie zrobiona na przedczoraj. Dniami i nocami mogę robić to coś, byle bez przymusu.

      Słowem zawsze mi źle i powinnam
      żyć życiem księżniczki, leżeć i pachnieć a od czasu do czasu napadowo coś robić według własnego pomysłu.

      Z wiekiem mi się pogarsza .

      • piataziuta Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 22:48
        big_grin
        • piataziuta Re: Troche filozofii dla morale 22.08.22, 22:50
          Po prostu powinnaś mieć swój własny biznes. smile
      • trampki_w_kwiatki Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 07:45
        Jesteś moją pracową siostrą ksero!
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 20:27
        Czyli pewnie w urlop budzisz sie bezproblemowo o 6h rano, a jak trzeba do roboty to jest to tortura😉
    • trampki_w_kwiatki Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 07:57
      Z pracą mam tak, że lubię robić ją świetnie, gdy nie mam nad sobą menedżera zjeba, który wpycha swoje brudne palce we wszystko co robię i wiecznie we wszystko się wtrąca. Wtedy mogę pracować, szukać rozwiązać, uczyć się, doradzać ludziom. Wtedy mnie jara. A jak ktoś mi włazi w robotę, to mam dość, rzucam papierami, odchodzę lepić pierogi i żyć slołlajfem. Miałam w życiu dwa podejścia do slołlajfu typy "posiedzę w domu, zastanowię się nad sobą i będę najlepsza w kuchni". Pierwsze sprawiło, że znienawidziłam gotowanie, ale przynajmniej założyłam organizację, która przyniosła mi mnóstwo fajnych działań, satysfakcję i trochę pieniędzy. Drugie sprawiło, że odchowałam córkę do wieku5, w którym dało się ją oddać do żłobka.

      Ja się cudownie odnajduję w pracach społecznie pożytecznych, wszelkich NGO, działaniach na rzecz lokalnej społeczności, ale musiałam z tego zrezygnować, bo proza życia, rozwód i muszę wykarmić czymś dziecko i jeszcze żeby mi starczyło na zagraniczne zwiedzanie raz na ruski rok.
      Więc chyba pracuję z konieczności i żeby nie ocipieć w domu. I pewnie dlatego, że pracowała moja babcia, moja mama, i w ogóle wszystkie kobiety w rodzinie są samodzielne i pracowite, więc wbiły mi do głowy, że bez kieratu jest się leniwą larwą, więc trzeba wstawać o tej 6 i zapierdzielać.
      Może gdybym miała bogatego męża, który by mnie wielbił i nosił na rękach to bym wróciła do lepienia pierogów i lokalnych działań w NGO, ale już tego w życiu nie sprawdzę, bo wiążę się całe życie z biedakami wink
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 19:53
        Cholera, ja nigdy nie mialam nawet skromnego podejscia do slowlajfu ale od kilku tygodni czuje, ze moglabym tak zyc ale musialoby to byc na wsi i z jakims wsiowym zajeciem.
    • wapaha Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 09:08
      boogiecat napisała:


      >
      >
      > Pytanie koncowe filozoficzne: czy praca zarobkowa jest dla was wartoscia, w kaz
      > dym mozliwym sensie? I dlaczego?


      w obecnym stanie ducha rozważam pomału inną pracę zawodową ( mam tak co kilka lat tongue_out ) gdyż ponieważ w obecnej największym atutem są pieniądze ( a więc wartością tylko w tym finansowym aspekcie a to mnie chyba ciut uwiera )
      • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 19:37
        Ja tez i tez tak mam co kilka lat.
        • wapaha Re: Troche filozofii dla morale 24.08.22, 11:39
          A ile lat jesteś w obecnej ?
          Bo mi właśnie minął okres po którym możnaby już robić jakieś ruchy wink
          • boogiecat Re: Troche filozofii dla morale 24.08.22, 16:50
            6 lat i to moj pracowy rekord, czuje sie jakbym tu pol zycia przepracowala (a i zostawiam w pracy wszystkie sily)
            • wapaha Re: Troche filozofii dla morale 24.08.22, 19:58
              U mnie podobnie - szczęśliwe 7 to maks wink
    • anorektycznazdzira Re: Troche filozofii dla morale 23.08.22, 20:45
      Praca zarobkowa jest wartością o ile przynosi coś więcej niż zarobek, ale nie w każdym możliwym sensie bo to niemożliwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka