braksil
07.09.22, 11:48
Oczywiście nick jednorazowy, bo mnie zjecie. Mam ogromny problem z dzieckiem, potrzebuje konkretnych rad, nie dopierd....lania. Dziecko nie radzi sobie w kontaktach społecznych, codzienne skargi z przedszkola. Jest nowy w grupie. Wyrywa zabawki, rzuca nimi, nie potrafi bawić się w grupie, bije się, sypie piaskiem. Ciągle biega, ucieka z sali, cały czas wszystko rusza (na pulpicie wychowawcy, otwiera szafki z jakimiś materiałami nauczyciela, zdejmuje dekoracje, wszystko przestawia etc).
Chodzi do przedszkola chętnie, podoba mu się. Nie rozpoznaje dzieci, nie nawiązuje głębszych relacji, nie zwraca uwagi na to czy ktoś go lubi.
W domu jest dzieckiem trudnym, zawsze był. Mówi w zasadzie tylko o sobie, często odpowiada nie na temat, wscieka się, jest agresywny.
Jesteśmy w trakcie diagnozy, prawdopodobnie Asperger. Ale to wszystko trwa....wizyta w poradni teraz za dwa miesiące.
Rodzice mnie atakują od rana, że moje dziecko rozwala grupę, pani po południu sie skarży. A ja mam dość...co ja mam zrobić? Mnie nie ma w przedszkolu, to chyba ona powinna na bieżąco reagować? Były jakieś przepychanki np w toalecie, dzieci były same.
Potrzebuje rad, jak przetrwać do czasu diagnozy. Co zrobić, jak pracowac z dzieckiem. Potrafię go wyciszyć i na niego wpłynąć, kiedy jestem obok. Jak mnie nie ma, to on nie pamięta ustaleń, np żeby nie niszczyć.
Dziecko lat 6.