Zastanawiałam się ostatnio jak wygląda życie codzienne w takim małżeństwie z zawartą intercyzą. Od strony praktycznej. Czy to wygląda w ten sposób, że ja jadę na zakupy, robię zakupy za 400 zł, wracam do domu daje mężowi paragon i on mi oddaje połowę? Albo zabrakło mi gdzieś na mieście 50zl, pożyczam od męża i potem mu oddaje. Czy żyjecie jednak wspólnie, a to jest jedynie formalne zabezpieczenie a wypadek...