Dodaj do ulubionych

Intercyza w codzienności

11.03.23, 08:10
Zastanawiałam się ostatnio jak wygląda życie codzienne w takim małżeństwie z zawartą intercyzą. Od strony praktycznej. Czy to wygląda w ten sposób, że ja jadę na zakupy, robię zakupy za 400 zł, wracam do domu daje mężowi paragon i on mi oddaje połowę? Albo zabrakło mi gdzieś na mieście 50zl, pożyczam od męża i potem mu oddaje. Czy żyjecie jednak wspólnie, a to jest jedynie formalne zabezpieczenie a wypadek...

Obserwuj wątek
    • vivi86 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 08:18
      Nie wygląda. Zgodnie z prawem małżonkowie mają prawo żyć na jednakowym poziomie. Z alimentów intercyza też nie zwalnia. Intercyza jest po to by majątki były odrębne i by nie odpowiadać za długi współmałżonka.
      W UK żyją normalnie, a tam z tego co wiem rozdzielność w czasie małżeństwa to ustawowy ustrój majątkowy.
      Intercyza nie jest po to by małżeństwo żyło jak współlokatorzy z akademika.
    • kamin Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 08:21
      Małżeństwa mające intercyzę mogą codzienne płatności regulować na wiele sposobów.
      Małżeństwa mające wspólnotę majątkową również.
      Skąd założenie, że intercyza miałaby skutkować rozliczaniem się za zakup bułek?
      • vivi86 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 08:44
        Zdziwiła byś się jak wielu ludzi dokładnie tak to postrzega 😁
        • kamin Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 09:55
          Rozliczać się za zakup bułek można również we wspólnocie majątkowej.
          • vivi86 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 10:34
            Oczywiście, ale o ile wypowiedzi w stylu po ślubie wspólnota byśmy się rozliczali za bułki nie słyszałam to takich typu - po ślubie rozdzielność by każdy rachunek był na pół - i owszem. A nie taki jest tego sens.
        • la_felicja Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:15
          Niektórzy ludzie po prostu wpadają w histerię, kiedy słyszą, że ktoś ośmiela się żyć inaczej niż żyją oni, ich rodzice, dziadkowie, pradziadkowie itd.
          Nie bardzo wiedzą, co to dokładnie jest ta intercyza, ale to na pewno ZUUOOO.
    • 35wcieniu Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 08:22
      big_grin big_grin
    • anilorak174 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 08:25
      Mamy rozdzielność. Nie rozliczamy się za bułki, nie wydzielamy nawzajem kasy.
    • sophia.87 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 08:34
      Mamy rozdzielnosc i mamy wspólne konto na wydatki, co więcej tylko ja zarządzam naszymi finansami ☺
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 08:35
      Intercyza tak, pieniadze obu osób na jednym koncie i wspólne korzystanie z niego w razie potrzeby. Bardziej wspólne zarządzanie kasa niż w większości znanych mi małżeństw bez rozdzielnosci , gdzie norma jest, ze każdy ma 50 osobnych kont na wszystko, ukrywa zarobki przed współmałżonkiem, chowa gotówkę po rodzinie etc.
      Chore klimaty mogą występować niezależnie od tego, czy jest intercyza czy jej brak
      • vivi86 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 08:46
        Oczywiście, że tak.
        Tylko wielokrotnie słyszałam wypowiedzi ewidentnie wskazujące na tym, że motywacją intercyzy było życie w małżeństwie (i rodzinie) jak z kolegą w akademiku. A to tak nie działa. Obie strony mają się przyczyniać do rodziny wg swoich sił i możliwości. A te finansowo są nieco inne jak zarabiasz 4000, a inne jak 40000
      • angazetka Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 09:43
        > , gdzie norma jest, ze każdy ma 50 osobnych kont na wszystko, ukrywa zarobki przed współmałżonkiem, chowa gotówkę po rodzinie etc.

        Fajnych masz znajomych.
        • hermenegilda_zenia_is_back Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 13:16
          Tez takich masz, tylko być może akurat o tym aspekcie nie wiesz
      • panna.nasturcja Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:35
        hermenegilda_zenia_is_back napisała:

        > w większości znanych
        > mi małżeństw bez rozdzielnosci , gdzie norma jest, ze każdy ma 50 osobnych ko
        > nt na wszystko, ukrywa zarobki przed współmałżonkiem, chowa gotówkę po rodzinie

        W ciekawym towarzystwie się obracasz.
        • hermenegilda_zenia_is_back Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 13:12
          Odpowiem zbiorczo, większość to osoby afiszujace się jako wierzący i praktykujący katolicy, ciekawostka jest taka, ze 70% z tych małżeństw skończyło się rozwodem, brakuje mi tej opcji w ankiecie. Ile rozwodów przy wspólnocie ?
          • taje Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 13:18
            Rozwodem się zakończyło nie przez wspólnotę, tylko przez chore podejście do pieniędzy (i współmałżonka).
      • magdallenac Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 13:22
        hermenegilda_zenia_is_back napisała:


        > chowa gotówkę po rodzinie etc.

        Mamo mogłabyś mi ukryć 500 zł w encyklopedii? Tylko nic nie mów Halince.😀
    • cosmetic.wipes Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 08:48
      Jeszcze zapomniałaś napisać o braku zaufania i wyrachowaniu 😄
    • figa_z_makiem99 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 09:11
      A co ma intercyza do wydatków na życie bieżące??? Ludzie ją podpisują, żeby nie użerać się w przypadku rozwodu.
      • chatgris01 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 09:41
        figa_z_makiem99 napisała:

        > Ludzie ją podpisują, żeby nie
        > użerać się w przypadku rozwodu.


        Albo by w przypadku naglej smierci wspolmalzonka nie użerać się z jego wczesniejszym rozwiedzionym wspolmalzonkiem cool
        • figa_z_makiem99 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 09:52
          Tak. Moi znajomi podpisali przed ślubem intercyzę, on miał kilka nieruchomości i firmę. Gdy budowali wspólnie dom po ślubie, ustalili dokładnie ile kto ma wkładu własnego, jak podzielą go w razie rozwodu, kto i jaką część odziedziczy po śmierci. Poza tym żyją normalnie jak inni, którzy nie podpisali intercyzy, mają wspólny budżet. Co za pomysły z tym oddawaniem za zakupy? To chore wymysły skąpców albo ludzi, którzy chcą się przebujać z kryzysowym / kryzysową narzeczoną.
    • daniela34 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 09:42
      🤣🤣🤣🤣🤣
    • chatgris01 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 09:44
      Mamy rozdzielnosc, ale biezacy budzet mamy wspolny, nie rozliczamy sie po polowie za codzienne/cotygodniowe zakupy ani nie wydzielamy sobie pieniedzy.
    • zerlinda Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 09:48
      Ja mam. Pieniądze są wspolne i wspólnie o wszystkim decydujemy.
    • dreg13 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 09:55
      Takie dziwne wnioski wynikają z tego, ze ludzie w ogóle nie rozumieją, czym jest rozdzielność majątkowa i czemu tak naprawde najczęściej w Polsce służy.
      • iwoniaw Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:08
        dreg13 napisała:

        > Takie dziwne wnioski wynikają z tego, ze ludzie w ogóle nie rozumieją, czym jes
        > t rozdzielność majątkowa i czemu tak naprawde najczęściej w Polsce służy.


        Zgadza się, najczęsciej są to fantazje skąpców przerażonych myślą, że "ktoś" (będacy najbliższą osobą w teorii, ekhem...) miałby na nich "żerować" nie płacąc za wszystkie zjedzone w trakcie małżenstwa bułki osobiscie zarobionymi pieniędzmi.
    • la_felicja Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:25
      My mamy wspólnotę majątkową, ale kota osobne. Nie rozliczamy się co do grosza, ale np jak robimy wspólnie zakupy, to jedno z nas zwykle proponuje - ja zapłacę, bo ty ostatnio płaciłaś/eś.
      Albo - jak ty zapłacisz za zakupy, to ja płacę za obiad.
      Wyjazdy i inne duże wydatki też na pół albo ze wspólnego konta.
      Ale my nie jesteśmy chytrzy i rozwodzić się też nie mamy zamiaru. Nie mamy dzieci, nie uprawiamy hazardu, nie zaciągamy długów, mamy podobne podejście do pieniędzy i oszczędzania, więc jest spoko.
      • panna.nasturcja Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:37
        A jaka jest różnica kto ostatnio płacił, gdy pieniądze są wspólne?
        • la_felicja Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:01
          Nie tyle pieniądze są wspólne, ile nieruchomości. No, pieniądze generalnie też, oszczędności, wpływy z wynajmu itd. Ale pieniądze zarabiane na bieżąco trzymamy osobno. Tak postanowiliśmy, z tym się lepiej czujemy. Mąż nie musi wiedzieć, ile wydałam na książki albo krem do twarzy, a ja z kolei nie chcę się wkurzać, kiedy on sobie kupi jakiś zbędny (moim zdaniem) gadżecik.
          Oczywiście, gdyby jedno z nas przestało mieć dochody, to nie będzie miało znaczenia, ale jednak - fajnie mieć poczucie odrębności, niezależności.

          Poza tym, sprawia mi przyjemność, kiedy mogę coś mu kupić - i taką samą przyjemność mi sprawia poczucie, że ktoś zapłacił za mnie, że mnie zabrał na kawę.
          • panna.nasturcja Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:47
            Oczywiście, że poeniądze są wspólne skoro macie wspólnotę.
            Kompletnie nie pojmuję idei „zapłacił za mnie” w przypadku męża/żony.
      • marta.graca Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:37
        U nas jest tak samo. Nie przyszło nam nawet do głowy, by mieć wspólne konto.
        • taje Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:03
          Ale też oddajecie sobie za zakupy albo obiady? Czy chodzi Ci tylko o sam fakt posiadania osobnych kont? My przez długi czas mieliśmy tylko osobne konta, teraz na emigracji mamy wspólne (plus osobne w Polsce) ale pieniądze zawsze traktowaliśmy jako wspólne i mamy dostęp do kont drugiej strony. Rozliczanie się z mężem nie mieści się w moim pejzażu wewnętrznym. Ba, tak było od momentu wspólnego zamieszkania, długo przed zawarciem małżeństwa.
          • marta.graca Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:12
            Nie, nie oddajemy, za bieżące zakupy płacimy zwykle na zmianę, tak by wychodziło mniej więcej po równo, np. ja płacę za tygodniowe zakupy, mąż tankuje auto. Czasem mąż mi daje jakąś kwotę, gdy mam większy wydatek, np. droższą wizytę u lekarza.
          • panna.nasturcja Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:49
            Taje no właśnie o to mi chodziło. Liczba kont nie ma znaczenia, ludzie różnie mają, bo różnie sobie lubią to porządkować. Ale wzajemne oddawanie sobie za zakupy przez męża i żonę i pilnowanie by było, że raz płaci on a raz ja jest dla mnie niepojęte.
    • gama2003 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:33
      Normalnie.

      W kazdym pomieszczeniu prawa strona jest męża, lewa moja. Każdy urządza po swojemu i za swoje. Jestem sprytna i przebiegła, telewizor jest u niego, oglądam za darmochę, za to lodówka jest po mojej i jak chcę korzystać to musi płacić abonament. Łóżko stoi pośrodkowo.
      A ! I każdy ma po jednym psie.


      A tak serio to serio pytasz ? 🙆
      • panna.nasturcja Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:37
        A kot? Kot ma panią czy pana?
        • alicia033 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:45
          panna.nasturcja napisała:

          > A kot? Kot ma panią czy pana?

          no weź, kot ma służbę!
          wink
        • gama2003 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:49
          Nie mamy kota. Kota nie da się podzielić !


          Potencjalny trzeci pies spałby między nami.
          • panna.nasturcja Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:50
            Toż pytałam kogo ma kot a nie kto ma kota smile
            • gama2003 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:54
              Myślę, że kot ma wszystkich do dyspozycji.
              Musi być na to jakiś paragraf.
              Może Daniela przyjdzie i nas pouczy w sprawie kotów i Temidy.
        • marta.graca Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:12
          Kociecko ma przecież mamę i tatę wink
      • ruscello Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:46
        Niestety ja serio znam kilka takich par, które mają oddzielne elementy wyposażenia domu. W każdej parze inicjatywa rozdzielności wyszła od pana, a panie są dda/ddd, jedna była też moelstowana w dzieciństwie. I każda z nich twierdzi, że jest taka honorowa, że nie będzie "ciągnąć kasy od męża". Jedna już w połogu musiała wrócić do pracy wymagającej ruchu, bo tak się podzielili, że ona utrzymuje dziecko (potencjalne dzieci), a on płaci rachunki. Strasznie się na to patrzy, bo panowie pomiatają nimi na wszystkie sposoby, a my mamy związane ręce.
        • gama2003 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:51
          A to są zupełnie inne historie.
          I nie z nich śmichy- chichy.
        • vivi86 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:05
          To są naiwne. Otrzymanie dzieci to o wiele większe kwoty niż rachunki. Dodaj jeszcze, że mają po kilka i że mąż zarabia więcej ,🤦
        • dreg13 Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:48
          Ale tak byłoby niezależnie od wspólnoty lub jej braku. Ja mogę dać przykłady koleżanek, które miały wspólnotę i wspóle konto, a były rozliczane ze zbyt drogich tamponów. Miałam taką koleżankę w pracy - wystarczyło, że poszła kupić w trakcie pracy bułkę lub gumy do żucia i już był telefon od męża - a po co, a dlaczego, a dlaczego tak drogo.
          • taje Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 13:08
            Klasyczna przemoc ekonomiczna… w takiej sytuacji faktycznie osobne konto miałoby sens, zwłaszcza, że koleżanka pracowała i zarabiała. Przynajmniej nie byłaby odpytywana z byle zakupu.
    • panna.nasturcja Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 11:37
      Dorośnij.
    • extereso Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 12:32
      Nie mamy intercyzy, konta osobno, i nie chciałabym inaczej. Ale Twoje pytanie odbieram jako ocenę dokonana z góry.
    • magdallenac Re: Intercyza w codzienności 11.03.23, 13:29
      Mnóstwo ludzi naokoło ma i żyją normalnie, nikt nie ma osobnych lodówek😀. U nas intercyza może regulować nie tylko to, co stanie się po rozwodzie, ale także różne fundamentalne kwestie w trakcie trwania małżeństwa. Jesteśmy jedyną parą w rodzinie bez intercyzy i żyjemy identycznie, jak ci z intercyzą.🤷🏻‍♀️

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka