lajtova
26.04.23, 18:06
Jakiś czas temu wyniki może nie zaczeły być złe, ale stały się alarmowe.
Trzeba było zainterweniować by odwrócić trend. W sumie droga była i jest jasna i prosta.
Eliminacja węgli prostych i fast foodu.
Myślałam, że będzie problem i taka gwałtowna zmiana przyniesie jakieś jazdy i ogromną chęć na "zakazane" produkty.
Ale choć sama w to nie wierze to od początku marca nie zjadłam nic co kwalifikuje się jako "słodkie" i nie mam najmniejszej chęci na cokolwiek. Tak jakby to przestało istnieć.
Podobnie jest z fastami. Przez ten kilka tygodni najbardziej fastfudowym jedzeniem był ramen i kilkanaście kawałków sushi.
Jak myślicie co powoduje ten brak chęci na słodycze?